wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatności
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
Symulacja przerwania wału powodziowego
blog
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
NAWI

NAWI
NIWELATORY

NIWELATORY
TACHIMETRY

TACHIMETRY
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN


reklama
reklama

Archiwum GEODETY


Regulamin internetowego Archiwum GEODETY


1995199619971998199920002001
2002200320042005200620072008
2009201020112012201320142015
2016201720182019
| Lipiec 2006, Nr 7 (134) |


• Skleić geodezję – rozmowa z sekretarzem stanu w MSWiA Piotrem Piętakiem • Pozyskujemy ludzi i idee – rozmowa ze Stylim Camaterosem z Bentley Systems Inc. • Kontrola NIK nt. gospodarowania nieruchomościami SP • O wartości informacji i opłatach za nią • Inżynierowie bez granic – wystawa kartograficzna ...

powrót

Katarzyna Pakuła-Kwiecińska, Jerzy Przywara

Pozyskujemy ludzi i idee

Rozmowa GEODETY ze Stylim Camaterosem, wiceprezesem i szefem pionu Geospatial w Bentley Systems Inc., podczas BE Conference Europe w Pradze

GEODETA: W majowym wydaniu opublikowaliśmy dwa artykuły na temat Google Earth, co świadczy o rosnącym zainteresowaniu tym serwisem. Pierwszy, „Od MicroStation do Google Earth”, napisał Krzysztof Trzaskulski z Bentley Polska, a drugi, redakcyjny, mówi o niedoskonałościach map Polski i zatytułowany jest „Google Booble”.

STYLI CAMATEROS: [śmieje się]

Czy Bentley obawia się firmy Google?

W jakim sensie?

Na razie Google Earth oferuje dane mało dokładne, dotyczące tylko tego, co na powierzchni Ziemi, i do tego na mapach pełno jest błędów. Co będzie, jak Google poprawi jakość danych, zwiększy rozdzielczość i obejmie także infrastrukturę? Czy oprogramowanie Bentleya będzie wtedy nadal potrzebne?

Myślę, że to interesująca kwestia. Odpowiedzmy sobie najpierw na pytanie: jaki jest cel Google? Nie Google Earth, ale Google jako firmy medialnej, której bliżej do czasopisma niż do dostawcy oprogramowania. To dlatego całe ich oprogramowanie jest darmowe [śmieje się]. Podobnie jak czasopisma, żyją z ogłoszeń. To, czym naprawdę są zainteresowani, to ściągnięcie ludzi na stronę,
żeby czytali reklamy. Myślę więc, że oni zostaną w kategorii masmediów i nie będą zajmowali się ani bardziej szczegółowymi danymi, ani bardziej specjalizowanymi interfejsami. To moja osobista analiza, przeprowadzona m.in. na podstawie wystąpienia głównego technologa Google Michaela Jonesa, którego
miałem okazję wysłuchać w Dubaju.

Pełna treść artykułu w lipcowym wydaniu GEODETY

powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze edition_article



reklama

Wydanie

rok
słowa kluczowe
rozdzielane przecinkami

reklama





© 2005-2019 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt