wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatności
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
film
Bielsko-Biała w OSM
blog
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
NAWI

NAWI
TACHIMETRY

TACHIMETRY
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN


reklama
reklama

Ceny usług geodezyjnych


Czy kryzys w branży geodezyjnej jeszcze się pogłębił? Wyniki naszego badania cen usług nie pozostawiają wątpliwości. Po latach symbolicznych wzrostów stawek rok 2016 przyniósł kilkuprocentowy spadek.

Przygotowaną przez nas anonimową ankietę internetową wypełniło pod koniec 2016 roku blisko 400 przedsiębiorców, którzy prowadzą działalność gospodarczą zarejestrowaną w 215 miejscowościach na terenie całego kraju. Tradycyjnie poprosiliśmy o podanie średnich cen netto za cztery podstawowe usługi:
podział nieruchomości na dwie działki,
wykonanie mapy do celów projektowych do 0,5 ha,
inwentaryzację pojedynczego przyłącza,
wytyczenie nieskomplikowanego, jednorodzinnego budynku wraz z przeniesieniem na ławy oraz reperami roboczymi.

Zadaliśmy także trzy dodatkowe pytania o przełożenie cen usług na kondycję firmy. Średnie ceny dla wybranych 64 miejscowości, wszystkich województw oraz całego kraju przedstawiamy na poszczególnych podstronach (linki w bocznym menu oraz w akapicie powyżej). Ponadto rezultaty dla regionów porównaliśmy z wynikami badań z czterech ostatnich lat (GEODETA 2/2012, 10/2013, 12/2014 oraz 12/2015) i prezentujemy je w kolejności według wysokości ceny za pakiet 4 usług w danym województwie w 2016 r.

Duży spadek tu, mały wzrost tam

W ciągu 2016 roku średnia cena za pakiet 4 badanych przez nas usług spadła w kraju o 151 zł (o 4,0%; z 3820 zł do 3669 zł). Otrzymana kwota jest nawet niższa (o 2,8%) od tej sprzed dwóch lat (średnia cena w grudniu 2014 r. wyniosła 3774 zł). Wyniki badania potwierdzają komentarze uczestników ankiety. To bardzo złe wiadomości dla branży. Po latach stagnacji geodezji potrzebny jest duży skok.

Spadki objęły średnie ceny wszystkich badanych przez nas usług i wyniosły odpowiednio:
-podział nieruchomości – 4,2% (z 1961 zł w 2015 r. do 1879 zł w 2016 r.),
-wykonanie mapy do celów projektowych – 2,5% (z 716 zł do 698 zł),
-inwentaryzacja przyłącza – 3,1% (z 465 zł do 451 zł),
-wytyczenie budynku – 5,4% (z 678 zł do 641 zł).

Spadek cen w 2016 r. odczuła nie tylko branża geodezyjna, ale i cała gospodarka (choć nie w tak dużym stopniu) – w 2015 r. inflacja (średnioroczny wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych) wyniosła -0,9%, czyli mieliśmy deflację. Podobnie ma być również w 2016 roku. Według prognoz Narodowego Banku Polskiego deflacja ma wynieść 0,5%. Z kolei PKB dalej rośnie – w 2015 r. o 3,6% (rok wcześniej było to 3,3%), a prognozy rządowe na 2016 rok mówią o wzroście w wysokości 3,4%.

Ceny usług geodezyjnych 2016

„Ceny lecą w dół i sięgnęły poziomu sprzed 4-5 lat” – napisał jeden z ankietowanych z województwa zachodniopomorskiego. I rzeczywiście – jak wynika z naszych dotychczasowych badań – w niektórych regionach tak jest. W trzech województwach – mazowieckim, małopolskim i lubuskim – średnie ceny za pakiet 4 usług z lutego 2012 r. różnią się od obecnych o mniej niż 1%, a w dwóch – podkarpackim i podlaskim – są nawet niższe od tych sprzed czterech lat (odpowiednio o 3,7% i aż 12,4%). „Ceny w naszej firmie są na takim samym poziomie od około 6 lat. A i tak mam informacje, że inne firmy są tańsze. Jak oni są w stanie się utrzymać – zagadka” – skomentował geodeta z woj. małopolskiego.

Ranking regionów – podobnie jak w ubiegłych latach – otwiera województwo śląskie ze średnią ceną za pakiet 4 usług w wysokości 4490 zł (wzrost o 0,3% w porównaniu z zeszłorocznym badaniem). Na podium plasują się ponadto: woj. zachodniopomorskie z ceną 4047 zł (awans o 3 miejsca, wzrost także o 0,3%) oraz łódzkie z ceną 3917 zł (spadek o jedno miejsce, ale aż o 10,7% z 4388 zł). Ostatnie miejsce zajmuje natomiast woj. podlaskie (2901 zł, spadek o 1,6%), a tuż przed nim znalazły się: warmińsko-mazurskie (2945 zł, spadek o 4,7%) i podkarpackie (3239 zł, wzrost o 4,6%). Największe wzrosty odnotowaliśmy w województwach opolskim (5,8%) i wielkopolskim (5,4%), a spadki – w mazowieckim (13,4%) i wspomnianym już łódzkim.

Z miast wojewódzkich najdroższe są: Szczecin (4893 zł za pakiet 4 usług; wzrost o 4,9% w porównaniu z ubiegłym rokiem), Warszawa (4775 zł; spadek o 14,3%) oraz Katowice (4596 zł; spadek o 14,5%), a najtańsze – Białystok (2931 zł; spadek o 3,5%), Toruń (3033 zł; wzrost o 2,8%) oraz Olsztyn (3063 zł; spadek o 15,7%). A tak kształtują się średnie ceny za pakiet 4 usług w miejscowościach w zależności od liczby mieszkańców:
• do 20 tys. – 3596 zł,
• 20-50 tys. – 3581 zł,
• 50-100 tys. – 3518 zł,
• 100-200 tys. – 3616 zł,
• 200-500 tys. – 3853 zł,
• powyżej 500 tys. – 4087 zł.

Co z tą geodezją?

Kondycja firm geodezyjnych - badanie ankietoweW 2016 roku zaledwie 18,4% przedsiębiorców zanotowało wzrost przychodów – wynika z naszej ankiety. Przychody 40,3% badanych pozostały bez zmian, a 41,3% – zmalały. Jednocześnie 76,1% ankietowanych zadeklarowało, że koszty prowadzenia działalności gospodarczej wzrosły (21,4% przedsiębiorców – pozostały bez zmian, 2,5% – zmalały). A tak sami geodeci komentują sytuację na rynku usług geodezyjnych:
• Przedsiębiorca z woj. pomorskiego – „Coraz większa biurokracja związana ze zmianami w prawie spowodowała zwiększenie nakładu pracy (wypełnianie dodatkowych dokumentów, uzgodnień itd.), co jednak nie przełożyło się na wzrost cen na rynku. Zawsze znajdzie się ktoś, kto zrobi taniej”.
• Przedsiębiorca z woj. podlaskiego – „W naszej branży jest coraz gorzej. Młode wilki bez uprawnień zaniżają ceny, nie płacąc należnych podatków”.
• Przedsiębiorca z woj. lubuskiego – „Większość drobnych prac przechwytuje i wykonuje kadra PODGiK. Chałtura straszna. Brak jakichkolwiek standardów. Ceny przy tym dołują, bo najczęściej nie wyjeżdżają w teren. Ciekawe, czy kiedyś się to skończy. Da się żyć tylko z dużych robót, gdzie ich macki nie sięgają”.
• Przedsiębiorca z woj. warmińsko-mazurskiego – „Jest zdecydowanie za dużo geodetów. Co nowa firma, to coraz niższe ceny za usługi”.
• Przedsiębiorca z woj. świętokrzys­kiego – „Paranoja! Żyję głównie z drobnych robót (do 3 tys. zł netto). Od kilku lat ceny te same, koszty wiadomo – ros­ną. Pracuję coraz więcej. Obecnie nawet 14 godzin dziennie. Wykonuję na raz kilkanaście robót. Cierpi na tym moja reputacja, cierpię ja, że tak jest. No i klienci bywają sfrustrowani. Paranoja!”.
• Przedsiębiorca z woj. warmińsko-mazurskiego – „Podałem ceny, które proponuję klientom [2450 zł za pakiet 4 usług – red.]. Jednak po zapytaniu telefonicznym zazwyczaj nie ma odzewu – konkurencja wykonuje prace po znakomicie niższych cenach”.
• Przedsiębiorca z woj. warmińsko-mazurskiego – „Geodezja staje się dodatkowym źródłem dochodu dla osób, które zlikwidowały swoją działalność i znalazły zatrudnienie w innych branżach. Utrzymanie firmy (czyli: pracownicy na etatach, siedziba, sprzęt itp.) staje się niemożliwe. Jakość prac po zaniżonych cenach jest dramatyczna, i aby utrzymać się na rynku, trzeba wykonywać prace niezgodnie ze sztuką geodezyjną i włas­nymi umiejętnościami. Człowiekowi po prostu wstyd, że dożył takich czasów i upadku zawodu geodety nienotowanego dotychczas”.

Gdzie szukać ratunku?

W 2015 r. zarówno prezes Geodezyjnej Izby Gospodarczej Rafał Piętka, jak i prezes Polskiej Geodezji Komercyjnej Waldemar Klocek szansy na poprawę sytuacji w branży upatrywali w projektach, które otrzymały dotacje Unii Europejskiej w ramach perspektywy finansowej 2014-20. Na razie jednak strumień unijnych pieniędzy nie płynie zbyt wartko. Za przykład niech posłużą dwa warte dziesiątki milionów złotych przetargi Głównego Urzędu Geodezji i Kartografii w ramach projektów ZSIN II i K-GESUT. Pierwszy z nich ogłoszono w marcu 2016 r., najkorzystniejsze oferty wybrano w lipcu, a umowy podpisano dopiero na początku listopada. W przypadku drugiego kilkakrotnie przekładano termin otwarcia ofert. Jedną z przyczyn opóźnień była nowelizacja ustawy Prawo zamówień publicznych (więcej w GEODECIE 9/2016), która m.in. ogranicza stosowanie ceny jako jedynego kryterium rozstrzygnięcia przetargu i ułatwia udzielanie zamówień w częściach. Czy te zmiany mogą wpłynąć na wzrost cen w geodezji? Raczej nie. Część geodetów wiązała przecież nadzieje już z poprzednią dużą nowelizacją Pzp (z 29 sierpnia 2014 r.), która również starała się ukrócić dyktat najniższej ceny, a stawki ani drgnęły.

Cóż zatem wykonawcom pozostaje? Na zmniejszenie liczby geodetów w najbliższym czasie raczej nie ma co liczyć. Na pewno warto solidarnie trzymać się godziwych stawek i świadczyć wysokiej jakości usługi, choć, niestety, zawsze może znaleźć się ktoś, kto się wyłamie. Jeden z przedsiębiorców z woj. warmińsko-mazurskiego napisał: „Jak tak spojrzałem na asortyment usług i robót wykonanych w tym roku, liczba tych, które można określić jako »Inne« (nie wymienione w waszym pytaniu) wzrosła o jakieś 60%. To dużo? Zależy, jak na to spojrzeć. Rozmowy z projektantami – nawet tymi, którzy nie zlecają mi robót – wskazują, że BIM to jednak przyszłość. Trzeba kupić skaner albo choć tachimetr z jego namiastką. Roboty wymienione w ankiecie stały się domeną urzędników różnych agencji (ANR, ARiMR). O starostwach nie wspomnę, bo to oczywistość, więc albo człowiek ucieknie do przodu w kolejny kredyt na 10 lat na sprzęt, albo szkoda fatygi. Maszeruj albo giń”.

Damian Czekaj

Powyższy artykuł pochodzi z grudnia 2016 r. Jeśli chcesz uzyskać dostęp do najświeższych danych o cenach usług geodezyjnych, zachęcamy do zakupu elektronicznej wersji GEODETY 12/2017





reklama
reklama





2009 created by BRTSOFT.com
© 2005-2018 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt