Ciekawe Tematyarchiwum Geodetywiadomościnewsletterkontaktreklama
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2024-03-15| Geodezja, Prawo

Użytkownicy Geoforum.pl o uprawnieniach zawodowych

Dwa dni temu (13 marca) opublikowaliśmy na Geoforum.pl artykuł podsumowujący ankietę na temat jawności pytań z egzaminów pisemnych na uprawnienia zawodowe. Znalazły się w nim m.in. wybrane uwagi uczestników badania. Wartych przytoczenia komentarzy jest jednak znacznie więcej.


Użytkownicy Geoforum.pl o uprawnieniach zawodowych

Przypomnijmy, że naszą ankietę w dniach 4–11 marca wypełniło ponad tysiąc osób. Zdecydowana większość – aż 88% – uznała, że pytania z egzaminów pisemnych na uprawnienia zawodowe w dziedzinie geodezji i kartografii powinny być jawne, publikowane raz do roku na stronie GUGiK-u.

Wraz z garścią statystyk w artykule zamieściliśmy wybrane komentarze uczestników odnoszące się do tematu badania. Uwag ankietowanych było jednak o wiele więcej.
Duża ich część nie dotyczyła stricte jawności pytań, a – ogólnie – problematyki uprawnień zawodowych. To nie oznacza jednak, że nie są one warte publikacji.

Wybraliśmy więc kilkadziesiąt najciekawszych komentarzy niezwiązanych z zagadnieniem jawności/niejawności pytań. Zamieszczamy je poniżej w podziale na kilka grup według poruszanej tematyki. Aby ułatwić Państwu zapoznanie się z nimi, przygotowaliśmy też interaktywny spis treści.

Zachęcamy do lektury i dzielenia się swoimi przemyśleniami w komentarzach.

Uwagi uczestników ankiety dot. jawności pytań egzaminacyjnych
Ocena GUGiK-u
Biznes szkoleniowy
Jak to jest w innych zawodach
Propozycje zmian
Uprawnienia to fikcja

OCENA GUGiK-u

Niesprawiedliwe jest to, że ja, zdając uprawnienia, miałem dostęp do pytań, a teraz zostało to zmienione. To jest chore, co wyprawia GUGiK. Pytania powinny być jawne.

Główny Geodeta Kraju jest od nadawania uprawnień!!! A nie od utrudniania ich zdobycia. Może Pani Kulka powinna sama podejść i podjąć próbę ich zdania? Ciekawe, czy byłaby w stanie je zdać.

Dlaczego dobra zdawalność jest negatywnie oceniane przez GGK? Czy brak publikacji to nie przestrzeń możliwej korupcji?

Pani Alicja chyba boi się konkurencji, dlatego nam utrudnia, jak tylko się da.

Brawo GGK, tak zabetonowanej instytucji dawno nie było widać...

Działalność pani GGK uważam za szkodliwą w stosunku zawodu geodety.

Tłumaczenie obecnej GGK o zbyt dużej zdawalności jest niedopuszczalne. Ograniczanie liczby zdobywanych uprawnień nie leży w zakresie obowiązków SGiK. Środowisko geodezyjne powinno zacząć zgodnie działać nad utworzeniem samorządu zawodowego – tak jak adwokaci, radcy prawni, lekarze etc.

Podstawa to – osoba, która wymyśliła utajnianie wszystkiego, co powinno rozwijać geodezję, powinna podać się natychmiast do dymisji.

BIZNES SZKOLENIOWY

To wstyd dla całego środowiska geodezyjnego, że musiał wrócić czarny rynek pytań. Pytanie, czy był to pomysł autorski, czy lobbing. Na przykład organizatorów „szkoleń”.

W mojej ocenie niepublikowanie pytań przez GGK jest decyzją wyłącznie sprzyjającą Stowarzyszeniu Geodetów Polskich i taki jest tego cel. W ocenie SGP kandydat ubiegający się o uprawnienia powinien odbyć szkolenie płatne organizowane przez jedyne słuszne Stowarzyszenie, a dopiero potem wysyłać wniosek o nadanie uprawnień, do wniosku powinien dołączyć zaświadczenie z kursu. Ja osobiście mam inne zdanie, w latach 2018–2021 zdałem trzy zakresy uprawnień, bez odbycia tego kursu, jestem z tego dumny.

Mam trzy uwagi i pomysły: 1. Członkowie komisji też powinni zdawać zestaw pytań celem sprawdzenia. 2. Jawność pytań będzie wpływać pozytywnie na ich jakość – nikt nie wrzuci do puli głupiego pytania, bo się będzie wstydził. 3. Pani GGK powinna na wariografie zeznać, że w żadnym wypadku nie działa w imieniu SGP i jego członkiń i członków żyjących z organizacji szkoleń.

JAK TO JEST W INNYCH ZAWODACH

Bezwzględnie powinny być jawne, pomaga to w przygotowaniach. Dziwne jest to ukrywanie pytań, skoro np. dla kandydatów na rzeczoznawców majątkowych są one dostępne.

W tym roku zdawalność 59% po wprowadzaniu zmian, które w ogóle nie rzutują na poziom wiedzy zdających –są to tylko typowe kłody pod nogi. Dla lepszego zobrazowania patologii naszego systemu nadawania uprawnień posłużę się porównaniem z uprawnieniami budowlanymi. Na początek ogólna statystyka – zdawalność na uprawnienia budowlane od lat na poziomie ponad 80%, u nas poziom nieosiągalny, przeważnie ponad 60%.
Porównanie formy egzaminu geodezja/budownictwo:
• egzamin 3-etapowy/egzamin 2-etapowy;
• brak zaliczania poszczególnych etapów egzaminu/są zaliczane poszczególne etapy;
• etap pierwszy to test wielokrotnego wyboru/etap pierwszy to test jednokrotnego wyboru;
• czas na teście w przeliczeniu na 1 pytanie to 1 minuta/1,5 minuty;
• etap ustny to pytania od komisji, nieraz bardzo dziwne i nieprecyzyjne, odpowiedź wymagana od razu, brak dostępu do aktów prawnych i możliwości przygotowania się do odpowiedzi/etap ustny, odpowiedź na pytania z wylosowanego zestawu, 20–30 minut czasu na przygotowanie się do odpowiedzi z wykorzystaniem aktów prawnych;
• w geodezji jest jeszcze etap pisemny, gdzie brak jest kluczy do pytań, co daje duże pole manewru do interpretacji dla komisji.
Generalnie uprawnień budowlanych wydaje się rocznie około 10 razy więcej, a ich posiadanie bezpośrednio przekłada się na zarobki. W tej branży ich posiadanie to norma, u nas zdawalność jest sztucznie zaniżana.

Pytania na uprawnienia budowlane jawne, na rzeczoznawców jawne, a dlaczego w geodezji nie?

W żadnej dziedzinie zawodowej branżowej nie rzuca się tyle kłód pod nogi co w geodezji geodetom...

Obecna sytuacja oraz sposób tłumaczenia wprowadzonych zmian przez GUGiK poddają w wątpliwość uczciwość egzaminów przeprowadzonych w okresie, gdy pytania były jawne. Dodatkowo jest to absolutne oderwanie od rzeczywistości, gdy przy organizowaniu egzaminów w innych zawodach nie utajnia się pytań.

Egzaminy powinny być dwuetapowe. Testy oraz pytania ustne, na które mielibyśmy czas, aby się przygotować. Jak na uprawnienia budowlane.

PROPOZYCJE ZMIAN

Przy tak obszernym zakresie i liczbie aktów prawnych pytania powinny być jednokrotnego wyboru. W obecnym stanie są one podchwytliwe i sądzę, że nie odzwierciedlają wiedzy osoby ubiegającej się o uprawnienia. Po zdanym teście drugi i trzeci etap i tak to zweryfikuje.

Powinni powrócić do testów jednokrotnego wyboru, określić zakres przepisów tak jak kiedyś (np. z KC były tylko wymienione określone artykuły potrzebne do znajomości na egzaminie). No i wyrzucić kilka ustaw i rozporządzeń, które nie są związane z geodezją i nigdy nie będą stosowane. A na ustnym pytania z praktyki zawodowej, ale nie obrona 3 operatów tylko wybiórczo, np. jak Pan/Pani to wykonywała lub jak to było robione.

Geodetów uprawnionych szybko ubywa. Świeżo wykształceni ludzie często rezygnują z tego zawodu. Trzeba zadbać o tych, którzy pracują w zawodzie 10–20 lat i nie mieli czasu zadbać o uprawnienia, próbując utrzymać się na rynku. Po 20 latach ciężkiej pracy brakuje motywacji, dotyka nas wypalenie zawodowe, bo wynagrodzenie jest na niskim poziomie. Pamiętajcie o nas!!! PS Obronie na egzaminie każdą z wykonanych 800 prac ;)

Obrona operatu to bardzo dobry pomysł. W dzienniku praktyk ludzie wpisują prace, których nie wykonali, a tylko zapłacili za podpis w dzienniku. Z drugiej strony w geodezji liczy się logika, doświadczenie i wiedza matematyczna, przepisy i tak się zmienią – matematyka nigdy!

Uważam, że powinien być publikowany dokładny zakres materiału, jaki obowiązuje na egzaminie z konkretnego zakresu.

Niech pytania dotyczą samej geodezji, zamiast wszystkiego wokół.

Zdałem egzaminy zarówno na zasadach w roku 2011, jak i w roku 2023. Uważam, że wcześniejsza formuła zdawania egzaminów, która dopuszczała posiadanie materiałów (posegregowanych z zakładkami) na testach oraz części szczegółowej, znacznie bardziej wymuszała znajomość przepisów lub wiedzy na temat, gdzie je znaleźć niż „pamięciówka” na testach. Bo, niestety, tak to teraz wygląda.

Lista wymaganych do wyuczenia pełnych aktów prawnych dla podstawowych uprawnień jest zbyt duża, by faktycznie nauczyć się ich całej treści na pamięć dożywotnio. Zawiera też przepisy działające lokalnie. Co więcej, treść aktów prawnych potrafi ulegać istotnym zmianom co parę lat. Znów więc stworzono fikcyjny byt prawny, gdzie faktycznie uczciwi ludzie mają bariery, ale być może przygotowuje do realiów rynku, takiego jak pomiary zakopanych sieci czy sposób, w jaki rozlicza się finansowo z pracownikami.

Zmiana sposobu egzaminowania jest konieczna, zmniejszenie zakresu z KC, planowania przestrzennego, gospodarki nieruchomościami, KP oraz innych przepisów spoza Pgik, powrót do normalności jest konieczny.

Na cały egzamin jest zbyt mało czasu to nie wyścig, na teście 1 minuta na pytanie wielokrotnego wyboru to mało. Na części opisowej nie każdy umie szybko pisać na klawiaturze, do tego dochodzi stres i zmęczenie, a przecież tu chodzi o sprawdzenie wiedzy, a nie sprawności, szybkiej analizy i umiejętności szybkiego pisania.

Uważam, że pytania powinny być głównie z dziedziny geodezji i kartografii. Pytania z innych dziedzin nie powinny występować. Niektóre pytania na egzaminach ustnych są tak zadane, że są zawiłe.

Prócz suchych przepisów również praktyka powinna być brana pod uwagę

UPRAWNIENIA TO FIKCJA

Myślę, że o wiele większym problemem jest samo egzekwowanie posiadanych uprawnień. Wystarczy spojrzeć na liczbę wybudowanych obiektów budowlanych bez udziału geodetów z zakresem 4. W zeszłym miesiącu napisałem do powiatowego i miejskiego inspektora nadzoru budowlanego w stolicy województwa z zapytaniem, jak to weryfikują. Odpowiedź – w żaden sposób, ponieważ to nie podlega pod PB.

Zastanawiam się, po co są te uprawnienia? Z jednej strony bardzo ciężko je zdać, a z drugiej jest wiele firm, które działa bez uprawnień, bo zawsze się znajdzie jakiś „długopis”! Firmę geodezyjną powinien móc otworzyć tylko geodeta uprawniony – wtedy uprawnienia miałyby sens!

Nadmienię tylko, że nawet na aplikację radcowską jest test jednokrotnego wyboru. W przypadku uprawnień geodezyjnych jest możliwość kilku poprawnych odpowiedzi, więc wymagania i tak są rygorystyczne. Większym problemem w geodezji niż – jak twierdzi GGK – zbyt duża liczba geodetów uprawnionych jest prowadzenie w pełni działalności geodezyjnej bez tych uprawnień, kupując pieczątkę uprawnionego...

Uprawnienia geodezyjne to fikcja. Geodeci udostępniają innym uprawnienia. Nie do pomyślenia, żeby lekarz komuś udostępnił uprawnienia.

Cały proces nadawania uprawnień powinien trafić do kosza. Generalnie służą dziś leśnym dziadkom do pseudokierownikowania pracami geodezyjnymi zgłoszonymi przez geodetów mających działalność gospodarczą. Jakoś te prace bez tych uprawnień wykonują i osiedla, duże i małe inwestycje powstają. Sam posiadam uprawnienia z zakresu 1, 2 i 3, ale nie widzę w tym nic nadzwyczajnego.

24 lata w zawodzie, nie robię uprawnień, bo są zbędne, PODGiK-i i weryfikatorzy są ważniejsi niż jakieś wymyślone uprawnienia. Pracuje u kogoś i uprawnienia są zbędne, zarabiam czysta kasę i nie mam odpowiedzialności, bo nie mam uprawnień, po co komplikować życie. Gdyby nie było zbędnej biurokracji, zgłoszeń, weryfikatorów itp. bezsensów, spadków po komunie, gdzie tylko kontrola i tajność były ważne, to uprawnienia miałyby swą powagę, moc i poziom. W przepisach teraz jest wykonawca, a nie ma geodety uprawnionego. Skoro i tak pani w EGiB potrafi uwalić robotę, twierdząc, że zweryfikowany i przyjęty operat jednak jej zdaniem jest źle zrobiony i ona wydaje decyzję odmowną do wprowadzenia zmian w EGiB, to po co komu uprawnienia, jak i tak urzędnik ma ostateczne najważniejsze zdanie. Często ten urzędnik nie ma sam uprawnień.

Są to dziś głównie uprawnienia do podpisywania prac geodezyjnych – natychmiast do likwidacji.

Zawód geodety powinien być wolny od uprawnień (wymysł dawnej epoki). Tak naprawdę nowoczesna geodezja oparta na technologii i informatyce nie powinna być ubierana w jakieś uprawnienia. Przykład: co mają uprawnienia do stworzenia modelu na budowie dla koparki? Informatycy jako zawód nie posiadają żadnych uprawnień, dlaczego?

Damian Czekaj


«« powrót

Udostępnij:    

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

ładowanie komentarzy



zobacz też:



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Jak korzystać z danych przestrzennych PIG?
czy wiesz, że...
© 2023 - 2024 Geo-System Sp. z o.o.

O nas

Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp.

Historia

Portal Geoforum.pl został uruchomiony przez redakcję miesięcznika GEODETA w 2005 r. i był prowadzony do 2023 r. przez Geodeta Sp. z o.o.
Od 2 maja 2023 roku serwis prowadzony jest przez Geo-System Sp. z o.o.

Reklama

Zapraszamy do kontaktu na adres
redakcji:

Kontakt

Redaktor prowadzący:
Damian Czekaj
Sekretarz redakcji:
Oliwia Horbaczewska
prześlij newsa

facebook twitter linkedIn Instagram RSS