wiadomościMiesięcznik GEODETAprenumeratareklamaksięgarniakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2021-09-21| Geodezja, Prawo

GUGiK jednoznacznie o poprawianiu operatów przyjętych do PZGiK

Główny geodeta kraju Waldemar Izdebski wystosował do starostów pismo dotyczące poprawiania operatów, które zostały już przyjęte do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego.


GUGiK jednoznacznie o poprawianiu operatów przyjętych do PZGiK
GUGiK jednoznacznie o poprawianiu operatów przyjętych do PZGiK <br />
Treść stanowiska GGK
Treść stanowiska GGK

O praktyce tej mówi się ostatnio głównie w kontekście popularyzacji operatów elektronicznych. Pojawiają się bowiem opinie, że w przypadku operatów papierowych, które już przyjęto do PZGiK, niektóre ośrodki dokumentacji pozwalają na poprawianie oczywistych omyłek poprzez podmianę pojedynczych stron. Jednak przy e-operatach – ze względu na obowiązek stosowania podpisu elektronicznego – takie praktyki są już niemożliwe. Z tego powodu część wykonawców prac wciąż woli składać do zasobu papierową dokumentację. Dodajmy, że na zjawisko to uwagę zwróciło wielu uczestników naszej niedawnej ankiety dotyczącej popularyzacji e-operatów.

Ale GGK nie pozostawia wątpliwości. Jak podkreśla w stanowisku rozesłanym do wszystkich starostów, takie działania są niedopuszczalne i niezgodne z prawem. „Przyjęcie operatu technicznego do zasobu kończy proces wykonywania pracy geodezyjnej i po tym czasie nie można dokonywać w nim żadnych zmian niezależnie od tego, czy operat ma formę papierową czy elektroniczną. Jeżeli po przyjęciu do zasobu w operacie zostaną stwierdzone jakiekolwiek błędy lub omyłki, to ich poprawa może nastąpić jedynie poprzez zgłoszenie i realizację nowej pracy geodezyjnej” – pisze Waldemar Izdebski.

W związku z tym stanowiskiem zadaliśmy GUGiK-owi pytanie, czy rozważa wprowadzenie przepisów umożliwiających łatwe poprawianie oczywistych omyłek w operatach. „Pismo [do starostów] wyjaśnia nasze stanowisko. Obecne przepisy są jasne i wystarczające” – otrzymaliśmy odpowiedź.


Chcesz być na bieżąco z wydarzeniami w geodezji i kartografii? Zapisz się na newsletter!

JK


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
gdzie problem Operat przyjęty do zasobu , tworzy jedną zamknięta całość i już. Wymiana kartek czy inne uzupełnienia bez odpowiedniego trybu przewidzianego w przepisach to moim zdaniem po prostu nieuprawnione zmiany w dokumentach , które podchodzą pod KK. Zmiany decyzji administracyjnych są opisane w KPA i sporządza się do tego dokumenty i prowadzi postępowanie, operatów nie więc moim zdaniem GGK ma rację . Ale pisz o oczywistościach , ale poucza i grozi palcem jak surowy ale sprawiedliwy i prawy "ojciec"
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: gdzie problem Dokumenty w tym operaty służą ludziom nie na odwrót. Wszystko powinno być poprawialne o ile to możliwe a na pewno dokumenty, bo ludzie są omylni.
odpowiedz zgłoś
W związku z wyrokami WSA jakoś stanowiskom GGK nie wierzę. Argumenty zawarte w uzasadnieniach były dla poprzednich stanowisk GGK jakby miażdżące. A co słychać w trybunale praw człowieka czy gdzie tam się GGK chciał odwoływać ?
 1 
 4 
odpowiedz zgłoś
A co mnie to obchodzi Co mnie obchodzi omyłka pisarska, błędy itd. Jest przyjęte do zasobu niech se waldek poprawia. A w ogóle to co mnie to wszystko obchodzi cze pzgik mi płaci za operat ?? Dlaczego my w ogóle coś oddajemy ? Proszę bardzo jeżeli moja praca ma być przetwarzana w urzędzie to ja proszę od Państwa polskiego za każda stronę 50 zł ??? Dlaczego my to robimy za darmo ?????? aa poprawiać też za darmo Haha Polska to jednak dziwny kraj
 5 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: A co mnie to wyobraź sobie że może być sytuacja, że to z twojej inicjatywy jest poprawka. Np. na szkicu źle połączyłeś pikiety i zamawiający żąda poprawienia. Albo sam zorientowałeś się że walnąłeś babola.
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
U wielu wykonawców jakby przyzwyczajenie z czasów słusznie minionych. Coś podmienić, coś poprawić, coś wkreślić. A społeczeństwo to widzi i autorytet jest żaden. "Co jeden miernicy to inaczej mierzy i inna jest miedza".
 3 
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: U wielu Myślę, że chodzi tu tylko o to, aby móc legalnie, w rozsądny sposób i w rozsądnym czasie sprostować oczywiste omyłki popełnione w dokumentacji składającej się na operat techniczny przyjęty do zasobu. Tylko o to.
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: U wielu A ile razy można było by poprawiać i ile lat?
zgłoś
Zjazd . Widzę że Szczepanik zaprasza 24 września na zjazd Mierniczych w Piotrkowie. Czy to pospolite ruszenie na Warszawę?
 1 
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: Zjazd . [TEKST USUNIĘTY PRZEZ ADMINISTRATORA]
 8 
 1 
odpowiedz zgłoś
mamy bryczesy [TEKST USUNIĘTY PRZEZ ADMINISTRATORA]
 1 
 5 
zgłoś
Hmm.. Decyzję można sprostować postanowieniem (oczywiste pomyłki). Więc dlaczego dla operatu technicznego nie można wprowadzić trybu podobnego, np. aneksu, czy tam jakoś inaczej to nazwać? Oczywiście przepisy i programy typu Ośrodek musiałyby być dostosowane, żeby do zamkniętego zgłoszenia można było złożyć taki aneks. Nikt o tym nie pomyślał wprowadzając przepisy, a przecież to jest proste. Wydaną decyzję, np. podziałową, można byłoby sprostować postanowieniem, powołując się na wspomniany, przyjęty do zasobu aneks (lub inaczej nazwane sprostowanie operatu).
 8 
odpowiedz zgłoś
odp: Hmm.. Kolega raczy generalizować. Nie każda poprawka w operacie oznacza konieczność zmiany np. decyzji zatwierdzającej projekt podziału. Jeżeli mapa jest bez zmian to takie działanie od strony gminy jest bezprzedmiotowe. Jeżeli błąd na mapie zostanie wyłapany przed decyzją w gminie, to powinna być prosta procedura korekty kopii mapy w operacie, jak zwał tak zwał, czy to będzie korekta, aneks, czy inny twór. Inaczej jest, gdy decyzja jest ostateczna, bo wtedy nowa mapa, to trzeba zastosować kpa i wydać kolejną decyzję (wznowienie postępowania albo zmieniająca). Inaczej jest gdy trzeba sprostować treść operatu a sama mapa i decyzja jest ok. Przykład: błąd w wzde w operacie, czego gmina nie widziała i o tym nie wie.
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Hmm.. Oczywiście, że generalizuje, od uszczegółowiania są przepisy prawa...
 3 
zgłoś
A ja inaczej Ciekawa analiza. Skończyło się schlebianie wykonawcom,czas na zmiany, bo zrobiono co miało być zrobione. A ja od innej strony. Dyskusja krąży wokół jednego ? błędu dokumentu klauzulowanego przez organ dla klienta albo innego nie wymagającego pracy geodezyjnej. Dokument chcemy poprawić w możliwie najprostszy sposób. Pojawia się problem, czy wydano decyzję która na nim bazowała. Jeżeli tak, to uważam, że procedura nowego zgłoszenia jest do zaakceptowania. Jeżeli decyzji nie było to uważam, że powinna być możliwość poprawienia, ale nie wymiany, dokumentu w operacie. Proponowany tryb ? wznowienie administracyjne weryfikacji. Problem może być jeszcze inny, czyli dokumenty dla klienta są ok, została wydana decyzja i teraz ZONK bo błędy w operacie w wzde albo inne, co wychodzi potem i nie można wprowadzić zmiany. Czy wykonawca będzie wtedy zainteresowany poprawianiem operatu poprzez nowe zgłoszenie ? nie sądzę. A nawet jeżeli, to czy można wprowadzić zmiany z wzde z innym ID operatu niż mapa?
odpowiedz zgłoś
odp: A ja inaczej Zauważ Panie Neutralny, że decyzja trafia do ewidencji już ostateczna, po zakończeniu postępowania administracyjnego. Nowe zgłoszenie, nowy podział, ale czego? Już podzielonej działki?
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: A ja inaczej Proszę o przeczytanie mojej odpowiedzi. Nie obejmuje ona tego przypadku, w takiej sytuacji także zadałem pytania nieco powątpiewając w sens nowego zgłoszenia.
zgłoś
odp: A ja inaczej Przede wszystkim przy podziale nowe zgłoszenie i nowy podział. Jak zmienić przyjęty operat, jak w oparciu o niego wydano już decyzje podziałowa
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: A ja inaczej Nie rozumiem kolegi/koleżanki. Po co nowy podział, jak nie będzie zatwierdzony bo zatwierdzono ten, który ma błąd w operacie?
zgłoś
odp: odp: A ja inaczej Ostateczną decyzję administracyjną można zmienić np. jeżeli przemawia za tym słuszny interes strony (KPA). Jeśli decyzja wydana została w oparciu o dokumenty zawierające błędy i nie można na jej podstawie podzielić nieruchomości (bo decyzja to dopiero podział geodezyjny a w dalszej kolejności jest jeszcze podział prawny i wieczystoksięgowy) lub dokonać innych czynności np. ujawnić taki podział w EGiB, to jak najbardziej w interesie strony jest zmiana takiej decyzji. Do zmiany wymagana jest nowa, prawidłowa dokumentacja.
zgłoś
odp: odp: A ja inaczej Jeżeli przedmówca PODGiK faktycznie jest z podgik to niestety ogląda świat w zbyt małym spektrum, a kpa się nie przyjęło. Co innego błąd na mapie, zatwierdzonej decyzją, o tym już pisałem, ale wielokrotnie błąd w operacie nie dotyczy dokumentów, które trafiają do gminy, takich jak mapa i protokół przyjęcia przebiegu granic. Wtedy decyzja wydana jest w oparciu o dokumenty poprawne, więc nic na nich nie ulegnie zmianie. Zatem nie ma podstaw w kpa do zmiany takich decyzji czy też wznowienia postępowania, bowiem to można zrobić tylko w określonych przypadkach. A tutaj nie ma fałszywych dokumentów, nie ma NOWYCH ISTOTNYCH dowodów. Nie widzę wtedy także słusznego interesu strony (mapa się nie zmienia).
 1 
zgłoś
odp: odp: A ja inaczej Może ja podgik nie jestem ale jeśli decyzja została wydana na podstawie nieprawdziwych dowodów, bo taki status ma w KPA operat, to można by raczej zastosować art 156 KPA czyli stwierdzić jej nieważność ;). Tylko po co rozpoczynać temat którego oficjalnie nie ma ? Po co GGK wyprodukował takie pismo skoro są to tzw. sygnały ? Czy jak jakiś kierowca po pijaku kogoś przejedzie państwo wysyła do wszystkich kierowców pisma żeby nie jeździli po pijaku ? Czy naprawdę nie można założyć że dorośli myślący ludzie nie potrzebują takich pism bo sami wiedzą że są rzeczy których robić nie można ?
zgłoś
odp: odp: A ja inaczej Oj kolego/koleżanko taak. Operat nie ma statusu w kpa, taki atrybut to mają może obiekty w bazach. KPA nie ma pojęcia nieprawdziwości dowodów tylko ich fałszywości, a to nie to samo, oraz przy fałszywym dowodzie stosuje się wznowienie postępowania, a nie art. 156. Pomijam to, że taki przypadek tj. art 156 podlegałby wydaniu decyzji przez organ wyższego stopnia, czego już chyba nie doczytano. Art. 156 kpa, czyli unieważnienie decyzji nie dotyczy przypadków fałszywych dowodów, a czego dotyczy to jest tam napisane wprost. Po pierwsze dowodem w sprawie o podział nie jest operat tylko mapa i protokół. Po drugie dokumenty te nie są nieprawdziwe, bo błąd może np. zawierać operat a nie te dokumenty, a nawet jeśli mają one błąd to nie są nieprawdziwe. W przypadku błędu na mapie jest to sytuacja wadliwości dokumentu, a nie jego fałszywości (dokument powstał, jest oryginalny, tylko z omyłką), wtedy raczej powinno być wznowienie postępowania.
zgłoś
odp: odp: A ja inaczej To skoro mapa, wykazy i protokół są poprawne, to co ty jeszcze w tym operacie chcesz poprawiać "neutralny"? Przecież aktualnie niewiele więcej w tym operacie jest. Sprawozdanie chcesz poprawiać, numery stron? Podaj przykład koniecznej poprawki w operacie przy prawidłowości sporządzenia ww. dokumentów
zgłoś
odp: odp: A ja inaczej Proszę bardzo kolego/koleżanko PODGiK. Z tym może być bardzo różnie. Nigdy nie pisałem, że wykazy są poprawne?wykazy zmian danych ewid., nie gruntowych. Co innego błąd na mapie czy protokole, które wychwycone na etapie zatwierdzania projektu podziału wymagają zmiany mapy, a co innego to błąd w wzde. Z protokołem to inna sprawa. Ale jeżeli mapa i protokół są ok, ale błędy są w wzde to Starosta oczekuje z reguły ich poprawy bo stanowią podstawę do zmian egib. Inny przypadek kolego/koleżanko to niespójne z wzde wyniki obliczeń np. powierzchnia działek z podziału z wzde nie zgadza się z danymi ze współrzędnych punktów granicznych. Kolejne przypadki to np. brak wykazu zmian dla wszystkich działek, czy budynków co może się zdarzyć nie zostało wychwycone przy weryfikacji, wszak było na nią tylko 7 dni. Generalnie takie błędy dotyczą niekompletności/niespójności dokumentacji do wprowadzenia zmian z mapą wynikową albo z danymi geometrycznymi. Zakładam, że taka lista wystarczy. Pozdrawiam.
zgłoś
odp: odp: A ja inaczej Ej, nie piszcie takich rzeczy, ze decyzja podziałowa nie jest podstawą do ujawnienia zmian EGB i w KW, bo na mapie jest WZG a nie WZDE. Już Służba Geodezyjna z Bardzo Wielkiej Litery innowacyjnie uznała, że utrwalenia punktów granicznych nie robi się na podstawie decyzji i wg wzoru protokołu z rozporządzenia w sprawie podziałów, tylko żąda osobnego zgłoszenia na wyznaczenie (i wspaniałomyślnie dopuszcza przy tym utrwalenia) i wg protokołów ze standardów, po ujawnieniu nowych punktów w EGB. Pst, cicho! Bo zaraz będzie trzeba robić osobne, trzecie zgłoszenie na ten WZDE po decyzji podziałowej, bo przecież przed decyzją nie ma ku temu podstaw. Już tak robimy dla kilku cwaniaków biegłych sądowych, którzy inkasują klientów sądu jak za podział, ale w ośrodku ściemniają, że to tylko opinia była i trzeba za nich składać operaty do ujawnia podziału na podstawie orzeczenia sądu.
zgłoś
odp: odp: A ja inaczej Przy mapie z projektem podziału robisz wykaz zmian gruntowych i wykaz zmian danych ewidencyjnych? Ciekawa praktyka. No tak, to pilnuj, żeby na wszystkie działki zrobić. Powierzchnia ze współrzędnych nie zgadza się z tą z tabelki? A kreski na mapie to też wg tych nieprawidłowych współrzędnych, czy według dobrych? Tak, jak pisałem powyżej, geodezyjny podział nieruchomości to dopiero początek, potem jest notariusz i księgi - tu potrzebny będzie wypis i wyrys z EGiB. Jeśli wprowadzenie zmiany nie będzie możliwe w związku z wadliwą dokumentacją geodezyjną, to trzeba ją będzie poprawić. Rozmarzony, stabilizacja po ostatecznej decyzj wynika wprost z przepisu a nie z wymysłu organów. Podpisałem kilka decyzji odmawiających dokonania podziału, co w takiej sytuacji, w jakiej procedurze wykopywałbyś te kamienie?
 1 
zgłoś
odp: odp: A ja inaczej Rozmarzony zwracam honor, za szybko przeczytałem Twój komentarz.
zgłoś
odp: odp: A ja inaczej Kolego rozmarzony, to nie tak. Nikt nie pisał, że decyzja nie jest podstawą do ujawniania zmian danych w egib, tylko że po jej wydaniu zmianę z opracowania dotyczącego podziału ujawnia się nie na podstawie mapy i wykazu zmian gruntowych, ale na podstawie wykazu zmian danych ewidencyjnych, bo zawiera inne dane i atrybuty. Tak to u nas działa, a oba wykazy są sporządzane kolego PODGiK, bo wynikają z oddzielnych przepisów, o wzde jest nawet w dwóch, taki istotny. Odnośnie nowego zgłoszenia do wyznaczania pkt gran. też tego nie rozumiem, tak samo jak ośrodki nie rozumieją tego, że nowe punkty graniczne z podziału nie powinny mieć BPP, bo ten powstaje po pomiarze. Nie chodzi o osobne zgłoszenie do WZDE po decyzji, przeczytaj o czym pisałem. Chodzi o to, że po piśmie GGK wychodzi, że w przypadku omyłki w WZDE także należy wykonać odrębne zgłoszenie. Z tymi biegłymi sądowymi u nas działa inaczej. Robili koncepcje podziału, a sąd myśląc, że to mapa, bo tak wyglądały, je zatwierdzał?
zgłoś
odp: odp: A ja inaczej @neutralny, piszesz, że WZG zawiera inne atrybuty niż WZDE. Gdzie znajdę, co zawiera WZG? Otóż nigdzie poza starymi drukami. To wierutna bzdura, po prostu tworząc rozporządzenie w sprawie EGB ok. 2001r, czy może już w 1995 (dociekliwi niech sobie sprawdzą sami) użyto innej nazwy niż w przepisach o podziałach (oraz o rozgraniczaniu) na to samo. I przez 20 lat nikt nie ma siły tego zmienić. Napisano standardy, w których w odniesieniu do podziałów rolnych już używa się WZDE a nie WZG. A teraz jest to pretekst do wymuszania odrębnych zgłoszeń w niektórych powiatach, choć na razie przed podziałem. "Trzeba" najpierw doprowadzić do zmiany w EGiB poprzez ustalenie granic i WZDE pole działki PRZED opracowaniem jeszcze WPP. Na mapie z WZG strona L musi się równać P. Wymaga się pełnej zgodności WPP, decyzji z WZG, WZDE po decyzji. I utrwalenie osobno. Może to już 4 zgłoszenia będę potrzebne do podziału? I w żadnym nie może być tzw. "błędu", np. w "rezerwacji mianowników", bo wszystko od nowa?
zgłoś
odp: odp: A ja inaczej Piszę o czymś innym. Dla mnie wzg to nie wzde, z wielu powodów, Jednym jest to, że wzde obejmuje więcej obiektów ewidencji gruntów czyli grunty i budynki, niż wykaz zmian gruntowych, czyli tylko grunty. Owszem, nie ma zdefiniowanego wzg. Spotkałem się z wielce zróżnicowaną strukturą owego dokumentu. Bzdura czy nie, ma być na mapie z projektem podziału, dla mnie jako pokłosie czegoś co nazywano np. wykazem powierzchni. Uważam, że nie jest tak jak napisałeś, że zapomniano o wcześniejszych rozporządzeniach. Pojęcie wzg było wg mojej pamięci także w instrukcjach technicznych. Po prostu od 2001r zaczęto marzenie o ewidencji budynków i lokali. Dla mnie zmiana tego typu rzeczy jest beznadziejnie prosta wzg=wzde w zakresie gruntów. Wymóg dostosowania powierzchni w egib, to dla mnie absurd. Przy ZRID takie działanie jest praktycznie niemożliwe, kto złoży wniosek o zmianę, ile czasu będzie trwał ZRID? Powód to np. zmarli właściciele.
zgłoś
odp: odp: A ja inaczej I jeszcze. Przepis był jasny, do czasu modernizacji dane egib były wiążące. A jeżeli wydzielam do 33% to co wtedy? Co mam dostosować? Czy muszę pozostałą część działki np. 10ha ustalić wydzielając 0,0152 ha, aby powierzchnia wszystkiego była do 0,0001ha. Otóż nie.Dla mnie sprawa jest nieco inna, chociaż nie przeczę, że jest uciążliwa. Na terenie, na którym działam nie ma pomysłów wielu zgłoszeń, o czym piszesz, ale wiem skądinąd, że takie pomysły przyszły odgórnie. U nas też próbowano tłumaczyć, że najpierw jest ustalenie (jeden operat), potem zmiana egib, potem przyjęcie (kolejne zgłoszenie i operat). Pomysł ustalania i przyjmowania w odrębnych zgłoszeniach/operatach upadł jako bezsensowny w opinii niektórych geodetów powiatowych. Na szczęście nikt nie wpadł na pomysł wyznaczania punktów z podziału kolejnym zgłoszeniem.
 1 
zgłoś
komentarz 4 Zupełnie odmiennie przedstawia się sytuacja,gdy wymagany jest nowy pomiar oraz wykonanie czynności, o których mowa w art. 2 Pgik , wówczas w mojej ocenie zasadne jest zgłoszenie pracy geodezyjnej i przedłożenie jej wyników w operacie technicznym. Poczynione założenie w piśmie GGK, ze dokumentacja przyjęta do zasobu będzie pozbawiona błedów, jest z góry założeniem fałszywym, o czym świadczy rozkład normalny /krzywa Gaussa, zakładając poziom ufności.
 6 
odpowiedz zgłoś
komentarz 3 Inną sprawą jest przyjęcie takiego poprawionego dokumentu do zasobu. Zgadzam się ze stanowiskiem wyrażonym w piśmie GGK, ze niedopuszczane są sytuacje, gdy dokumentacja przyjęta do zasobu zostaje w sposób nieuprawniony poprawiona. W takiej sytuacji pozostaje jedynie jedno rozwiązanie - zmiana przepisów z zakresie możliwości aneksowania pracy po jej zakończeniu, które polegałoby na przedłożeniu operatu, w skład którego wchodziłby spis treści, sprawozdanie techniczne wraz (z informacją) z odwołaniem do operatu tzw. "pierwotnego" oraz poprawiony dokument. Operat taki wraz z pozytywnym protokołem weryfikacji byłby przyjmowany do zasobu. To rozwiązanie wydaje się być najbardziej korzystne zarówno dla wykonawcy pracy geodezyjnej jak i dla organu prowadzącego zasób.
 13 
odpowiedz zgłoś
komentarz 2 Zatem mając przytoczoną definicję pracy geodezyjnej, czy poprawienie oczywistej omyłki w dokumentacji operatu technicznego przyjętego do zasobu wymaga zgłoszenia nowej pracy? Jaki cel pracy miałaby zostać zgłoszony, skoro wszelkie dane pomiarowe i projektowe zostały przekazane w operacie już przyjętym do zasobu i nie będą ponownie wykonywane. Czy poprawienie oczywistej omyłki jest pracą geodezyjną? Moi zdaniem nie zachodzą przesłanki do uznania, ze geodeta wykonał czynności określone w art 2 Pgik. cdn
 7 
odpowiedz zgłoś
komentarz 1 Moim zdaniem należałoby w pierwszej kolejności przytoczyć przepisy Pgik , co to jest praca geodezyjna / art. 2 pkt1 / projektowanie i wykonywanie pomiarów: geodezyjnych, grawimetrycznych, magnetycznych oraz astronomicznych, w związku z: ? realizacją zadań określonych w ustawie, ? opracowaniem dokumentacji geodezyjnej dotyczącej nieruchomości na potrzeby postępowań administracyjnych lub sądowych oraz czynności cywilnoprawnych,/wykonywaniem opracowań geodezyjno-kartograficznych oraz czynności geodezyjnych na potrzeby budownictwa. cdn
 3 
odpowiedz zgłoś
Wykonuję prace na terenie kilkunastu powiatów, nigdy nie miałem negatywnego protokołu, nigdy nic nie musiałem poprawiać. Dla mnie cała ta dyskusja to jakaś #$%!!oburza nieudaczników o niczym. Nieudacznicy do lidla, biedronki czy piekarni (przy całym szacunku dla ciężko pracujących tam ludzi) a nie do geodezji jak się nie nadajecie i tyle. Chyba nie ma bardziej sfrustrowanego zawodu niż geodeta ( no może poza ratownikami medycznymi ale tam jest dużo większa mimo wszystko odpowiedzialność bo życie a nie jakieś graniczniki czy krawężniki) bo dostali się do zawodu chałturnicy i psują. Miłego wieczoru mimo wszystko.
 13 
 9 
odpowiedz zgłoś
odp: Wykonuję opowieści drobnej treści Dawaj jak się nazywa ta twoje wzorowa firma - ujawnij się - GGK da ci nagrodę i może pomnik postawi. Te kilkanaście ODGIKów w gablotach powiesi twoje operaty jaki wzorcowe - takie polskie metry z Sevres.
 2 
 19 
odpowiedz zgłoś
odp: Wykonuję Gratuluję wyniku, chociaż zawsze uważałem, że ten się nie myli co nic nie robi. Oby wszystkim nam się udawało dużo i bezbłędnie robić za godne wynagrodzenie, Jednak nawet najlepszy specjalista w każdej dziedzinie, niestety także medycznej narażony jest na tzw błąd statystyczny.
 5 
odpowiedz zgłoś
Do Marek powiedz gdzie kupiłeś taki świetny towar, bo widać że nieźle odleciałeś Ty mój prymusku jeden.Podziel się a nie tak sam bierzesz.
 2 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: Wykonuję STROSTWO SPOŁKA ZOO HAHAHHAH
 4 
odpowiedz zgłoś
Waldek nie pisz głupot przecież ty ani jednego operatu nie sporządziłeś, twoje słowa pamiętamy
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: Wykonuję To robisz chyba jeden operat na miesiąc. Gratulacje. Zgłoś prace w Środzie Ślaskiej. Tam weryfikator Pan Sz... ci w protokole zawsze coś napisze (negatyw) he he.
 2 
odpowiedz zgłoś
? Niech zgadnę jesteś mężem lub żoną WINGKa, który nadzoruje te powiaty.
 3 
odpowiedz zgłoś
Ludzie geodeci wykonawcy uprawnieni albo bierzecie odpowiedzialność za swoje prace i chcecie być traktowani poważnie albo nie. Zdaliście przez przypadek uprawnienia, macie firmy i zatrudniacie studentów, pociotków, ludzi z przystanku autobusowego i kto się tam napatoczy, podpisujecie, podbijacie, sami nic nie robicie i hola do ośrodka tam weryfikator sprawdzi za was a jak coś nie dopatrzy to na niego. Żenada, wstyd i dno.
 4 
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: Ludzie ostatnio modne hasło w PODGiK'ach: "No za co ta opłata 100zł jest? Nie za weryfikację?"
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
Biurokracja Über Alles Piętrzenie bezsensownych biurokratycznych rytuałów ... oto czym słynie polska geodezja w świecie, a świat ucieka.
 1 
 8 
odpowiedz zgłoś
A rękojmia? To po co jest ustalana długość rękojmi przy przetargu na modernizację. Co w ramach tej rękojmi można zmienić w operacje? Żart?
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: A rękojmia? Ale tam nie masz weryfikacji właśnie dlatego żeby do dużych prac była rekojmia
 2 
odpowiedz zgłoś
reasumpcję weryfikacji operatu można zrobić?
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: reasumpcję Jak widać dla większości na tym forum można, co oznacza, że ci ludzie nie powinni mieć uprawnien
 4 
 1 
odpowiedz zgłoś
Nie wierze Przecież poprawa oklauzulowanych operatów to jest fałszerstwo dokumentów. Co wy ludzie wypisujecie
 9 
 9 
odpowiedz zgłoś
Poprawka Na szkicu w którejś z miar, obojętnie czołówka, miara kontrolna, cokolwiek wpisano 10,85 a powinno być 110,85. I co Nowa praca geodezyjna? Słaby żart. Inna sprawa, że taki poprawiony szkic powinien być powtórnie zeskanowany, tak aby zarówno w wersji papierowej, jak i elektronicznej była poprawiona wersja. Tego należy pilnować, a nie wyskakiwać z takimi głupotami. Oczywiście powinna to być poprawka, czyli wyraźne oznaczenie poprawionego miejsca, z zachowaniem stanu sprzed i po poprawce. Poprawka może być poprzez przekreślenie i wpisanie nowej wartości. Osobiście uważam, że podmiana, to nie najszczęśliwsze rozwiązanie, ale dołączenie poprawionego dokumentu to już powinno być jak najbardziej dopuszczalne.
 2 
 13 
odpowiedz zgłoś
wyroki Sądów można poprawiać oraz prostować i nie trzeba nowej sprawy zakładać a mapy z projektem podziału już nie ot ciekawa teoria.
 1 
 13 
odpowiedz zgłoś
Operaty ze specustawy drogowej pod pewną obwodnice pewnego miasta, geodeci ze świata poprawiają już chyba 6 raz. Po naszych uwagach dostaliśmy telefon z ministerstwa żeby przymknąć oko i nie wtrącać się za bardzo.
 2 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: Operaty Poprawka to poprawka, a wymiana przyjętego dokumentu - inna sprawa.
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Operaty rozwiń myśl co jest poprawką a co wymianą bo nie za bardzo rozumiem. Jak stwierdzę np. w nazwie obrębu na mapie błąd np. Wykno na Wakno to jest poprawka czy wymiana, jak jest nr działki 102/2 a powinien być 102/3 to jest błąd czy wymiana? Jak pomylę się w sumie użytków a suma działek się zgadza to jest poprawka czy wymiana i co jest dobre suma użytków czy suma działek?
 2 
zgłoś
odp: odp: Operaty Może za duzy skrót myślowy. Chodziło mi o to, że poprawki są dopuszczalne w operatach, które nie mają zakończonej weryfikacji i nie są przyjęte do zasobu. Poprawka może zostać zobrazowana różnie - od skreślenia i poprawienia aż do wymiany dokumentu/zmiany strony w pliku. Niektóre dokumenty da się poprawić poprzez skreślenie i parafowanie a inne nie np. mapy. Sprawa natomiast dotyczy przypadków stwierdzenia błędów w operatach przyjętych i włączonych do zasobu. Jak zasygnalizowano do GGK dopuszczalne było wtedy ze strony ODGiK poprawianie takich operatów, czasami jako dopiski albo skreślenia, a czasami nawet jako wymiana dokumentu czy tez strony. I tak każdy błąd na mapie przyjętej do pzgik nieważne nazwa obrębu, sumowanie powierzchni, brak punktu granicznego albo jego numeru, czy inne detale oznacza praktycznie konieczność powstania nowego dokumentu. I to wskazuje GGK może się odbyć tylko poprzez nowe zgłoszenie pracy. Będzie się działo wg moich informacji z niektórych odgików.
 1 
zgłoś
odp: odp: Operaty Przepraszam wymieniają dokumenty na nowe bo była zmiana koncepcji.
 1 
zgłoś
zmiany Rozwiązanie jest proste. Jeżeli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę. Każdy może się pomylić więc geodeta też. Oczywistym jest, że dokumenty które zostały wypuszczone do obiegu nie mogą być podmieniane na inne. Ale co by się złego stało gdyby geodeta przedłożył poprawioną nową dokumentację (oczywiście tylko te elementy które są błędne). Ośrodek przyjmuje operat nadając nowy identyfikator w ramach dotychczasowego zgłoszenia i bez opłat. "Wilk syty i owca zjedzona (haha)"
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: zmiany Jak pisałem podobnie w ten sposób w innym wątku to byłem raczej negowany - dotyczy braku możliwości podmian...
 1 
odpowiedz zgłoś
jakie jeszcze raz przecież władza się nie myli.
 1 
odpowiedz zgłoś
GGK w swoim piśmie też popełnił OMYŁKĘ Panie WI, powinien Pan wiedzieć, że zgodnie z przepisami prawa nie ma pojęcia PRACY GEODEZYJNEJ. Są PRACE GEODEZYJNE. Pan to pismo napisze jeszcze raz.
 1 
 14 
odpowiedz zgłoś
słuszną linię ma nasza władza. Może zaprosimy go na gospodarczą wizytę w PODGiKach? Niech geodezyjne stowarzyszenia go zaproszą, wytypują ośrodki, dogadają, uzgodnią, ciastka kupią na wagę,szafy odkurzą, ściany odmalują, monitory pożyczą na czas wizyty.. niech się stowarzyszenia przydadzą do czegoś ;-) I niech nasz miłościwie panujący zobaczy jak wygląda rzeczywistość, zaduma się, spojrzy w przyszłości z rozwagą i wtedy pomyśli jak to zacząć naprawiać. Bo niestety zaczyna być widać,że nam góra odpływa na szeroki przestwór oceanu...
 8 
odpowiedz zgłoś
dla przypomnienia proponowaliśmy oświadczenia również do map prawnych. Wtedy nie było by problemu z poprawą ale ministrant zmienił stanowisko pod wpływem tzw. środowiska geodezyjnego
 3 
odpowiedz zgłoś
niestety modernizacje nie podlegają temu przepisowi nie ma zgłoszenia, nie ma weryfikacji, nie ma problemu
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
E-geodezja w ramach takich e pseudo modernizacji spisanych protokołów w remizie do zasobów PODGiK przyjmowany jest CHŁAM...później wykonawca działający na terenie danego powiatu musi udowodnić że droga lub działka o danej szerokości ma rzeczywiście tyle jak w materiałach operatach a w modernizacji skartowali 1.0m lub 2.0 m mniej...
 2 
odpowiedz zgłoś
tłumacząc to stanowisko na Nasze wygląda to tak: Hej z tej strony Waldek i piszę do Was, że koniec to koniec bo ja tak mówię. Amen Wasz podobno Minister. A co to za minister że prawa nie zna ano taki drugi Nikodem Dyzma tylko, że przepustkę do GUGiK znalazł w kibliu na politechnice.
 3 
 5 
odpowiedz zgłoś
przepis art. 12b 7c. W szczególnie uzasadnionych przypadkach organ Służby Geodezyjnej i Kartograficznej może, na wniosek wykonawcy prac geodezyjnych, przywrócić termin na przekazanie poprawionych wyników zgłoszonych prac geodezyjnych. Przepisy art. 58 przywrócenie terminu i art. 59 właściwość organu w sprawie przywrócenia terminu Kodeksu postępowania administracyjnego stosuje się. Tutaj nic nie pisze że dotyczy nie zakończonych prac.
 3 
 6 
odpowiedz zgłoś
odp: przepis Przywrócić termin na przekazanie poprawionych wyników. A więc ten termin co dotyczy poprawiania operatu po negatywnym protokole czyli ten 3 miesięczny. To inna sprawa niestety.
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: przepis do neutralny a niby z czego to wywnioskowałeś. dla przypomnienia art 12b 7b. mówi Jeżeli w terminie 3 miesięcy od dnia otrzymania przez wykonawcę prac geodezyjnych protokołu, o którym mowa w ust. 6, organ Służby Geodezyjnej i Kartograficznej nie otrzyma poprawionych wyników zgłoszonych prac geodezyjnych, uznaje się, że prace te zostały zaniechane. Ponowne podjęcie zaniechanych prac geodezyjnych wymaga dokonania nowego zgłoszenia prac. to właśnie tutaj mówimy o nowym zgłoszeniu a w pkt 7c wyraźnie mówi się o poprawie wyników zgłoszonych prac geodezyjnych. Przypominam wyników zgłoszonych prac nie pisze o zakończonych, nie zakończonych mówi o zgłoszonych pracach i to nie są wyniki pomiarów.
 1 
 3 
zgłoś
odp: odp: przepis Jak to z czego wywnioskowałem. Po raz kolejny piszę, że sprawa dotyczy poprawek w operatach przyjętych a więc dla prac zakończonych. Natomiast przywoływane przepisy dotyczą prac niezakończonych z negatywną weryfikacją. Mamy 3 miesiące na poprawę. Jak nie przekażemy poprawionych wyników, to praca jest zaniechana =zgłoszenie wygasło. Przepisy artykułu ustawy czyta się razem, a nie wybiórczo. Przywrócenie terminu z ust 7c dotyczy tylko przywrócenia terminu na poprawienie dokumentacji. Dla mnie to zrozumiałe.
 1 
zgłoś
odp: odp: przepis a wynikiem zgłoszonych prac jest właśnie mapa np. z projektem podziału i to nie jest wynik pomiaru bo wynikiem pomiaru jest np. współrzędna, chyba widać różnicę dla osób które chociaż raz skompletowały operat.
zgłoś
odp: odp: przepis dlatego ważne jest, żeby pomiędzy pozytywną weryfikacją a przyjęciem operatu do zasobu jeszcze raz dokładnie się upewnić, czy weryfikacja nie była zbyt pobieżna. Niezwłocznie, bez nieuzasadnionej zwłoki. Ścisłego terminu w ustawie na to chyba nie ma? Ja np. nie przekazuję map klientom tylko na podstawie samego ID protokołu z pozytywnej weryfikacji, bo wiem, że to jest częściowo fikcja, rzeczywistą kontrolą techniczną jest wprowadzenie zmian do baz, a nie ocena zawartości sprawozdania i spisu treści. Tu widać pewne dyletanctwo ustawodawcy, bo bazy (wszystkie) powinny być aktualizowane po przyjęciu operatu do zasobu, a nie po pozytywnej weryfikacji. Jednak z czysto technicznych powodów jest to nie do zaakceptowania. Te nieszczęsne "podstawy". kiedyś mieliśmy w przepisach EGIB źródła danych i podstawy zmian a mimo to obwiązywał wniosek albo decyzja. A potem okazało się, że decyzja nie wystarcza, bo w operacie nie ma np. WZDE tylko WZG zgodnie z ustawą gosp. nier. I nie ma "podstaw" Ech.
zgłoś
do rozmarzony a co daje wprowadzenie do bazy jak masz literówkę na mapie w nazwie obrębu lub nr działki zamiast 212/2 jest 212/3
 1 
zgłoś
odp: odp: przepis Dobra baza informatyczna zasygnalizuje błąd numeru działki?
 1 
zgłoś
do neutralny baza sygnalizuje błąd na mapie w nazwie obrębu a to dobre.
 1 
zgłoś
odp: odp: przepis Literówek w tabelkach wprowadzenie zmian do baz nie zastąpi. Wykryje błędy istotne. Czyli przyznajecie, że weryfikacja, wykonywana czasem przez uprawnionego geodetę lub innego Starszego Inspektora sprowadza się do sprawdzanie literówek w tablekach? No pięknie, warto było kończyc szkoły dla takiej roboty. Błąd w nazwie obrębu albo województwa naprawdę dyskwalifikuje cały operat techniczny, przyjęty do zasobu? Aż mi się łza w oku zakręciła. Tak sobie przypomniałem pewne dokumenty, przyjęte do zasobu, które do niedawna obowiązywały. Nazywały się pierworysem i matrycą mapy zasadniczej i ewidencyjnej. Ileż to żyletek na nich stępiłem, ileż gumek wytarłem, ileż tuszu zużyłem przy korygowaniu ich świętej treści! A dziś w czasach komputerów nie da się parafować skreślenia na czymś, co do czego nawet nie mamy pewności, czy to oryginał czy kopia, a może wydawnictwo w jakimś nakładzie kilku sztuk?
 2 
zgłoś
KW przypomnij droga redakcjo stanowisko odnośnie KW i protokół weryfikacji UODO oraz wyrok Sądu to dla tych co tak bezgranicznie wierzą swojemu wodzowi.
 1 
 4 
odpowiedz zgłoś
staniowisko odnośnie nr KW pamiętamy i nie damy zapomnieć
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
nowe zgłoszenie to jest nowa praca geodezyjna TAK czy NIE, to chyba raczej nie poprawa literówki na mapie , chyba że teraz ministry i profesory znają inny język polski. Tak trzymać dojna zmiana.
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
cel pracy W takim postanowieniu sprawy jest jeden zasadniczy szkopuł. Jaki cel pracy ma zgłosić wykonawca, którego kierownik po prostu rąbnął się np. w podsumowaniu pól powierzchni w wykazie zmian gruntowych na mapie z projektem podziału, co wychwyciła dopiero skrupulatna pracownica organu prowadzącego postępowanie podziałowe? Ma ponownie zgłosić, że będzie wykonywał podział (mapę z projektem podziału? Bo przecież nie sprostowanie błędu w dokumentacji zamieszczonej w poprzednio złożonym operacie. W zasadzie w takiej sytuacji powinien powtórzyć wszystkie czynności nierozerwalnie związane ze zgłoszoną pracą, gdyż przestają przystawać do nowej sytuacji wszystkie daty na wykonanych wcześniej dokumentach. Zgadzam się z głosami, że to poważne stanowisko GGK jest niepoważne, choć wobec obecnego brzmienia przepisów, nieuwzględniających, z niewiadomego powodu, nieidealnej rzeczywistości geodezyjnej, pewnie jest z nimi zgodne. Tylko jak wykonać taką pracę i w jak następnie skompletować i przekazać operat?
 1 
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: cel pracy Jego operat np. z podziału jest już przyjęty do zasobu i w ramach nowego zgłoszenia musi go ten wykonawca przeanalizować i uwzględnić w swojej pracy. Może być zabawnie.
 2 
odpowiedz zgłoś
KASA MISIU!!! Żenada. A ja głosowałem za Panem GGK. Teraz widzę, że to była wilka pomyłka. Szkoda. Liczy sie tylko kasa!!! Te 103,90 i nic więcej. Macie gdzieś geodezje, geodetów. Mądrale 1 na koncie wypłata. Ciekawe czy wy płacicie za błędy?? (np. spór o księgi wieczyste - Panie GKK zapłacił Pan?). Powiem tak jak Starosta stwierdzi usterki w operacie po weryfikacji to niech sam sobie poprawia. P.S. Zgadza się, że są cwaniaki ale większość wykonawców chce normalnie żyć i uczciwie pracować. A wy to bardzo utrudniacie. Czemu nie weźmiecie się za podpisywaczy? Teraz już wyrabiają podpisy elektroniczne dla firemek bez uprawnień. Bo sami z tego korzystacie.
 1 
 8 
odpowiedz zgłoś
kogoś chyba po....ło.1. Jaki cel pracy mam zgłosić 2. Co załączyć do operatu np. błędny użytek, nr działki , kerg. literówka w nazwie obrębu. 3 Co w przypadku gdy urząd pomyli pieczątki, zły nr protokołu itp. Generalnie tzw. środowisko jest nie omylne, tylko czy już kara została zapłacona ze swojego portfela za Księgi Wieczyste, tam też było podobno wszystko na prawie, a kasę ja, Ty i inni musieli dać. Generalnie fajne pismo Tylko gdzie , podstawa prawna tak wyłożonego stanowiska, w takim przypadku to są jakieś wypociny gościa co nigdy dokumentacji nie złożył. Ludzie ogarnijcie się wszystko można poprawić ,sprostować tylko w tzw. Geodezji NIE. Gdzie my żyjemy?
 1 
 8 
odpowiedz zgłoś
odp: kogoś Mamy bardzo podobne zdanie he he.
 4 
odpowiedz zgłoś
Waldemar Wypowiada się Waldemar I . Człowiek bez uprawnień który sam nie może w odgik i w życiu nie złożył zadnego operatu. Farsa
 2 
 10 
odpowiedz zgłoś
A kiedyś można było zgłosić aneks do operatu Może najpierw usprawnijmy proces udostępniania i przekazywania opisowych danych ewidencyjnych. Chcę dostawać GML-a nie tylko z grafiką, ale także z częścią opisową i adresami ludzi do zawiadomień. Niech aplikacje, które musieliśmy kupić, zaczną wreszcie automatycznie generować te tabelki z wykazami zmian opisowych na podstawie zmian w bazie, to nie będzie literówek. Import-eksport przez GML, a nie jakieś ręczne przepisywanie i sumowanie, mamy XXI wiek. Może wreszcie ośrodki przestaną wydawać wypisy z "literówkami", gdzie pola powierzchni działek i użytków znacznie różnią się o tego, co jest w części graficznej tej BAZY, z dopisanymi zerami itd. A skoro jakiś odgik nie dostosował baz do aktualnych przepisów, to niech nie stosuje aktualnego cennika. Numerujmy działki dopiero przy wprowadzaniu zmian do EGiB, zamiast rezerwacji niech będzie np. w bazie informacja o roboczym oznaczeniu działki na PROJEKCIE. Nie wpisywać danych z map do tekstów decyzji. Do KW tylko wypis i wyrys z bazy.
 3 
 6 
odpowiedz zgłoś
odp: A kiedyś można było zgłosić aneks do operatu Ten aneks też nie wynikał z przepisów. Chciałem napisać "a nie mówiłem/pisałem". A do rzeczy - nie wszystkie poprawki to omyłki, zwłaszcza takie z przepisywania. Jeżeli coś jest w pliku z ODGiK to zawsze można kopiuj wklej zamiast przepisywać po literkach co powoduje brak omyłek. Zarówno weryfikator i wykonawca są ludźmi. Tylko trochę to dziwne, że decyzje z omyłkami da się poprawić, ale operatu to już nie co uważam za nieporozumienie. Powód - tak jak pisałem w innym wątku to brak procedur. Co do numeracji działek przed zmianą w egib a nie na początku pracy ciekaw jestem co będzie na mapie? Inne niż w decyzji? Jak napisać decyzję bez danych z mapy, skoro stanowi ona jej część?
 2 
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: A kiedyś można było zgłosić aneks do operatu widziałem wiele decyzji, w których stwierdzano coś w stylu: zatwierdza się projekt podziału działki X, przedstawiony na mapie z projektem podziału stanowią integralną cześć decyzji. Bez przepisywania numerów i pól powierzchni. Błędy i tu się zdarzają, spotkałem też błąd przy przepisywaniu danych do KW. Kopij wklej? Kiedy ostatnio tak robiłeś(aś) przenoszenie danych komórka po komórce z wypisu w pdf czy rtf do tabelki po lewej stronie a z obliczeń z programu do edycji grafiki mapy po drugiej stronie? Wiesz, ile razy można się przy tym pomylić? To nonsens, czy raczej skansen. Aneks ściśle nawiązywał do pracy już zrobionej, także KERG-em. Dotyczył sytuacji, gdy np, wypadła jakaś jedna działka ze ZRID a zamawiający chciał map zbiorczych. Żadnych zmian w bazach, brak potrzeby kupowania danych itd, operat nic-nie-wnoszący poza mapą z inną datą i bez tej działki. Do KW trafiają wypisy i wyrysy, na mapie mogą być numery robocze. Ileż razy modernizacje zmieniały numeracje działek? Można? Można!
 1 
zgłoś
to ja wystąpię z kagankiem oświaty. należy zlikwidować podgiki i temat przestanie kogokolwiek zajmować. a zawód zyska na atrakcyjności i stanie się wreszcie zawodem wolnym. ale co z zastępami "specjalistów" urzędasów? to też prosta sprawa: mopy i gumowe rękawice czekają.
 14 
 12 
odpowiedz zgłoś
geodezja to tylko zabawa w kreski bez żadnej odpowiedzialności Proces "zaorania" geodezji się już toczy. Jeśli GGK postrzega świat EGiB tylko binarnie (spełnia/nie spełnia albo ustalony/ nie ustalony), w sytuacji, gdy punkty podziałowe leżą na starych granicach, dla których było ZRD=9 i informacja że jest spór, to w zasadzie nie ma o czym rozmawiać. Geodezja to tylko jakieś kreski, które można przestawiać jak się chce, a rzeczy niepewne traktować jak świętość. W Prawie geodezyjnym i kartograficznym stoi, że do zadań Służby Geodezyjnej i Kartograficznej należy w szczególności: "przygotowanie organizacyjno-techniczne i wdrożenie katastru (!)" (art. 7 pkt 12), a nie socjalistycznej ewidencji.
 3 
 12 
odpowiedz zgłoś
odp: geodezja to tylko zabawa w kreski bez żadnej odpowiedzialności Jasne że GGK postrzega geodezję czysto binarnie. Jest bardziej informatykiem niż geodetą.
 3 
 4 
zgłoś
To chyba jakieś nieporozumienie Przecież ta cała dyskusja nie ma sensu. Po co weryfikacja po przyjęciu operatu do zasobu? To chyba oczywiste, czy ja jestem w błędzie? Kolejność czynności przy złożeniu operatu: 1. Operat z zawiadomieniem o zakończeniu 2. Weryfikacja operatu 3. Wydanie protokołu 4. Jakieś tam poprawki literówek, wyjaśnienia itp. 5. Przyjęcie operatu do zasobu. Nie?
 1 
 10 
odpowiedz zgłoś
odp: To chyba jakieś nieporozumienie nie, weryfikacja nie polega na szukaniu literówek, "nie ty będziesz mnie uczył polszczyzny" zrobiłeś - cierp
 3 
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: To chyba jakieś nieporozumienie Przeczytaj i zrozum a potem komentuj. Sprawa nie dotyczy poprawek podczas weryfikacji tylko po przyjęciu operatu do zasobu - wiele dni po weryfikacji.
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
Tłumaczę Czyli: bezwzględnie nie poprawiać operatów po pozytywnej weryfikacji. W konsekwencji brak szybkich protokołów, dłuższe sprawdzanie i opóźnione oddawanie inwestycji publicznych. Gratis kary dla opóźnionych wykonawców (budowlanych) i napięcia geodeta-PODGiK i geodeta-wykonawca (budowlany). Głowni wykonawcy budowlani powinni zarezerwować ostatnie niemal 2 miesiące na samą geodezyjną inwentaryzację. Dlaczego 2 miesiące? Bo ostatnie prace to te, które wnosi się na mapy, w przeciwieństwie do wcześniejszych jak np. roboty ziemne, niższe konstrukcje dróg i chodników, montaż urządzeń i kabli. Następnie pobrać świeżą mapę, porównać z terenem, pomiary wszystko zredagować i dociągnąć do niezgadzających się na mapie, wykonać jednolite szkice, wykazy i wysłać w .pdf czekając 21 dni roboczych na negatywny protokół w ostatnim dniu, by poprawić kilka detali, wymagających przenumerowania i daty dokumentu. I znów czekanie... A potem płacz w mediach i u polityków, że skończone, ale zamknięte na miesiąc .
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: Tłumaczę Popraw pan, panie Zdzichu, radzi miła pani Krysia z okienka. W razie problemów, pani Krysia i pan Zdzisiu mają prokuratora.
 2 
odpowiedz zgłoś
Apel Kochani, przestańmy jątrzyć. Wszyscy żyjemy w taki świecie i stanie prawnym a nie innym. Żadnych samorządów nie będzie to są mżonki. Były, są i będą ośrodki i weryfikatorzy tak jak byli, są i będą wykonawcy. Nic się nie zmieni w przewidywalnej przyszłości. Ośrodki nie będą wykonywały prac geodezyjnych a wykonawcy nie będą służbą geodezyjną i kartograficzną. Zaakceptujmy to i szanujmy się nawzajem. Wszyscy jedziemy na tym samym wózku. Wykonawcy chcą sprzedać swoją pracę a ośrodki chcą mieć porządną bezbłędną dokumentację bo z tą dokumentacją zostają. Dopóki obie strony po dwóch stronach barykady tego nie zrozumieją zawsze będą problemy. Chcemy problemów? czy wolimy w spokoju pójść na spacer bez stresu? Wybór należy do NAS.
 2 
 18 
odpowiedz zgłoś
Nawet w decyzjach administracyjnych zdarzają się błędy czy braki czy literówki. Wówczas można je bezboleśnie poprawić wydając nową decyzję czy postanowienie. A w operatach geodezyjnych jeśli się ktoś myli to geodeta, a weryfikator nie zauważy literówki. Czyli pomylić się w weryfikacji i nie zauważyć literówki nie można. A jak się jednak pomyli się weryfikator, to potem wykonawca ma zapłacić 103 zł i poprawić swój błąd. A jak zmusić wykonawcę, który nie chce zapłacić? No jak? Geodeci stanowiska Głównego geodety, jak przychodzi do płacenia, to nie uznają. I znowu PODGIK zostaje sam z problemem: wprowadzić zgodnie z dokumentacją zasobu czy poprawnie? Stanowisko do bani - oparte o brak doświadczenia. Zamiast pomagać i wskazać procedury, to się utrudnia
 1 
 17 
odpowiedz zgłoś
odp: Nawet w decyzjach administracyjnych zdarzają się błędy Szanowny Kolego, to tzw. ,,wykonawcy" są największymi wrogami weryfikacji a sami nie chcą ponosić odpowiedzialności. To osoby, firmy, działający na rynku, zarabiający na swoim ,,wykonawstwie" i to na nich spoczywa odpowiedzialność za prawidłowe wykonanie prac. Za błędy się płaci...tak jest w cywilizowanym świecie. Błąd jeśli popełnił to ,,wykonawca" a nie weryfikator że nie policzył np. sumy powierzchni poszczególnych działek co nie zgadza się z sumą ogólną i nie sporządził protokołu negatywnego ( a i wtedy podniósłby się krzyk że jak to weryfikator się wtrąca w obliczenia wielkiego ,,wykonawcy" tak jak nie można robić wizji terenowych np.)Weryfikacja dzisiaj to tak naprawdę sprawdzenie spisu treści z zawartością operatu i ewentualnie zachowanie terminów ze zwrotek i tyle, nawet obliczeń nie ma w operacie.
 7 
 16 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Nawet w decyzjach administracyjnych zdarzają się błędy Kolego weryfikatorze i tu muszę się z tobą zgodzić i przyznać rację, byłem weryfikatorem w okresie przejściowym tzn standardy 2011/2020. Jaka to była burza przy wprowadzaniu nowych standardów "ja mam uprawnienia ja CHCĘ ponosić odpowiedzialność za swoje czyny, to JA wykonuję pracę a ty sprawdzasz, czy JA, geodeta z NUMERKIEM dobrze coś zrobiłem" a gdzie jest o teraz? ja zrobiłem błąd? nie... to ten niedobry weryfikator nie zauważył, a gdzie JA/CHCĘ/odpowiedzialność?
 1 
 8 
zgłoś
odp: Nawet w decyzjach administracyjnych zdarzają się błędy Niestety od zmiany prawa jesteśmy zmuszeni przyjmować nawet największy szit. GUGiK Wingik przecież jest wszystko . Cóż więcej chcecie . Przyjmować przyjmować przyjmować i poprawiać statystyki. A że wiemy ze jeszcze rok temu nie było by mowy o pozytywnym protokole to cóż . W dzisiejszym państwie liczą się tylko statystyki a nie ludzie
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
A jak rozporządzenie albo ustawa też zawiera kilka oczywistych omyłek np w kodzie GML to dlaczego nie ma nowego procesu legislacyjnego? Im można nam nie!"Wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre są równiejsze od innych"- to już było
 1 
 13 
odpowiedz zgłoś
hmmm do jasnej ciasnej, geodeci ,,wykonawcy" z jednej strony nie chcecie weryfikacji (bo a nuż obnaży waszą niekompetencję) a z drugiej boicie się jak diabeł święconej wody jakiejkolwiek odpowiedzialności. Weryfikator zweryfikował, ośrodek przyjął, a ja tańczę i śpiewam. I jeszcze mam pretensje jak muszę nowe zgłoszenie robić bo narobiłem błędów. Nic dziwnego że wszyscy mają was za tępych ,,maliniaków", bo kto poważny tak się zachowuje? No ale jak większość prac podpisują zawodowi ,,podpisywacze" a realne prace wykonuje nie wiadomo kto....to taki efekt.
 9 
 18 
odpowiedz zgłoś
odp: hmmm Weryfikatorze, geodeto uprawniony - a Twoją "kompetencję" kto obnaży? Jak tak można? Alfa i omega? Za "maliniaków" to cwaniaczki mają wszystkich geodetów (Ty też się podobno zaliczasz do tej grupy zawodowej), ale to tylko ci, którzy swoje kompleksy leczą wywyższaniem się nad innymi. Szanujmy się, jako ludzie. Homo sapiens... Eeech...
 4 
 1 
odpowiedz zgłoś
??? Takie są efekty pisania co komu palce na klawiaturę przyniosą, zwłaszcza bez rozumienia i znajomości przepisów prawa.
 4 
 1 
odpowiedz zgłoś
CIEKAWE Witam To po czyjej stronie leży obowiązek poprawy ?? Geodety bo geodeta nie dopełnił obowiązków wynikających z przepisów czy Starosty bo osoba weryfikująca pokpiła sprawę ?? Bo chyba coś znaczy podpis weryfikatora Geodety Powiatowego/Starosty czy to tylko tak dla jaj...
 8 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: CIEKAWE Raczej jest tak że jak sprawdził weryfikator to znaczy tyle, że jest w zasobie. Buduj sieć gazową i miej strach, że nie będzie jej na mapach, sieć położona, geodeta pomierzył, kierownik budowy ma mapę z klauzulą z nr protokołu/przyjęcia do zasobu i jest spokojny, że sieć jest na mapach, w zasobie, tyłek ma chroniony. Tak samo, że za brak pomiaru w wykopie sieci odpowiada kierownik budowy, w PGiK nie ma, że musimy mierzyć w wykopie, na głowie kierownika budowy jest mieć sieć pomierzoną w przed zasypaniem, on ma wezwać geodetów, ma mieć z tego papier że przed zasypaniem i jest czysty.
 6 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: CIEKAWE Gdzie ty żyjesz. W ODGiK sieć będzie wykazana jako pomiar w wykopie, bo tak chciał zamawiający. Odpowiada geodeta dokładniej kierownik pracy, który w terenie mógł nawet nie być. Nie chwal się głupotami bo kolejne stanowisko zostanie wydane i kaplica. A na to co piszesz metoda jest prosta, że aż będzie bolało, tyle że kierowników prac.
zgłoś
odp: odp: CIEKAWE Panie netralny. Wybuch w Szczyrku, pierwszy kto się spowiadał był kierownik budowy, dalsze tłumaczenie bo wykonawca chciał taniej, bo coś tam coś tam, to inna sprawa, od strony prawnej obowiązków nie dopełnił kierownik budowy.
 3 
zgłoś
Połykanie z poplątaniem. Nowe zgłoszenie? A pod jaką nazwą. Te poprawki operatu, z oczywistymi błędami pisarskimi. Teraz nie wiadomo jak robić podział. Przykład :atrybuty graniczników, mamy robić po lewej jako ZRD,BPP,STB a po prawej już jako wg. SPD, ISD, STB.Wykazie zmian danych pkt. granicznych. A oprogramowanie jeszcze po staremu. Np. GEO-INFO Delta.Geodezja przechodzi operację na żywym organiźmie ,bez znieczulenia.Jak zwykle.
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: Połykanie z poplątaniem. Zgłoszenie - takie samo jak wcześniej dla ODGiK to nie problem, tylko dla Ciebie (opłata). Inne aplikacje także robią jak dotychczas, a ODGiK prosi o stosowanie przepisu przejściowego i robienie po staremu.
odpowiedz zgłoś
odp: Połykanie z poplątaniem. I tak powinno być jak Pan netralny pisze. zgłoszenie, poprawiasz, idzie dalej. Moim zdaniem powinny być przepisy mogące sprostować stan, głupie błędy gdzie 5 osób patrzyło na dokument a nikt nie zauważył. Wszystko do czasu, dopóki nie ma nieodwracalnych skutków prawnych.
 1 
odpowiedz zgłoś
Skoro organ kontrolny jakim jest GGK otrzymuje informację o działaniu niezgodnym z prawem podlegających jego jurysdykcji urzędów to powinien skierować sprawę do Wingika z wnioskiem o przeprowadzenie kontroli doraźnej. Natomiast pisanie jakiś okólników do wszystkich bo gdzieś może ktoś coś poprawił jest mało poważne przed wyjaśnieniem takiego sygnału przez Wingika.
 2 
 9 
odpowiedz zgłoś
odp: Skoro Piszcie więcej: gdzie kto komuś poszedł na rękę, podajcie od razu namiary na kierownika i pracownika, będzie łatwiej. Ech... i jak tu potem dobrze współpracować jak wszystko wywlekacie... Pozdrawiam
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: Skoro ciekawe jakie zalecania pokontrolne miałby sformułować WINGiK ....sprawa niezwykle ciekawa .... bardzo śliski grunt.... w końcu w jakiś sposób odbywa się to poprawianie .... czy miałaby skierować wniosek do prokuratora ? a może do rzecznika dyscypliny finansów publicznych (brak zgłoszeń prac geodezyjnych = zaniedbania w zakresie poboru publicznych opłat, środków finansowych? Ale byłaby jazda.... dotyczyłoby to wszystkich Starostów :)Nie wiem czy to dobre rozwiązanie dla GGK
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Skoro Nie zabieraj Wingikom roboty, daj im się wykazać. Skoro są od kontroli, niech kontrolują. Nie można bezkrytycznie wierzyć cytuję "napływającym sygnałom", takie sygnały zwane przeze mnie plotkami nie mają w urzędzie racji bytu do czasu sprawdzenia przez WINGiKów właśnie. ;)
zgłoś
odp: Skoro Nie jestem przekonany czy WINGiK poradzi sobie z tematem....pracują tam w większości osoby, które nigdy nie pracowały w PODGiK ach, wiedzą tyle ile nauczyły się podczas kontroli od pracowników Ośrodka lub od Geodety Powiatowego, gdy zgłasza swoje wątpliwości w rozmowie telefonicznej.... taki trochę inny świat oderwany od rzeczywistości.......
odpowiedz zgłoś
Weryfikacja Czyli po kiego jest weryfikacja skoro puszcza operaty z oczywistymi omyłkami? a następnie nie zezwala na ich poprawę w innym trybie niż nowe zgłoszenie (i kolejna opłata)! GGK za chwilę obciąży wykonawców za niestawiennicto stron do czynności...
 6 
 8 
odpowiedz zgłoś
odp: Weryfikacja Sami chcieliśmy, aby weryfikatorzy nie wtrącali się w metody pomiaru, analizę dokumentów, przydatność materiałów, więc na upartego taki weryfikator nie musi cię sprawdzać czy dobrze policzyłeś powierzchnię. Skoro sami mamy odpowiadać za swoją pracę to logiczne jest, że skoro źle zrobiłem to poprawiam. Kali kraść to dobrze ale Kalemu kraść to nie.
 1 
 20 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Weryfikacja To jak już będzie jak piszesz to nie będę skamlał, a puki jest jak jest to współwinnym jest weryfikator.
 9 
 3 
zgłoś
odp: odp: Weryfikacja Panie NiCo, nie raz pisałem, że za wybór i metodę pomiaru odpowiada kierownik prac a uwagi weryfikatora są przekraczaniem kompetencji i uprawnień. Drugiego protokołu nie dostałem, choć nie wszystko było poprawiane co chciał weryfikator. Część uwag była zasadna, część uznałbym za czepianie się kropka i przecinka i tutaj często pisałem taką formułę. jeśli byłem absolutnie pewny swojej racji.
 1 
 4 
zgłoś
49 komentarzy



zobacz też:



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Jak oszukać GPS?
czy wiesz, że...
© 2005-2021 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
egeodeta24@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS