wiadomościksięgarniaMiesięcznik GEODETAreklamakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2021-01-05| Geodezja, Prawo

Geobid o nowym rozporządzeniu ws. PZGiK: nie niszczmy zasobu

Nowe przepisy wprowadzają poważną destrukcję w stosunku do zasad prowadzenia istniejącego zasobu geodezyjnego – pisze o projekcie rozporządzenia ws. PZGiK firma Geobid, dostawca geodezyjnych systemów informatycznych.


Geobid o nowym rozporządzeniu ws. PZGiK: nie niszczmy zasobu

Przypomnijmy, że projekt nowego rozporządzenia ws. PZGiK został opublikowany 29 grudnia, a uwagi do niego można przesyłać do 12 stycznia. Jedną z bardziej kontrowersyjnych zmian zapisanych w tym akcie jest wprowadzenie obowiązku przetworzenia poszczególnych dokumentów wchodzących w skład jednego operatu technicznego do postaci jednego pliku PDF. Czynność ta ma zostać wykonana do końca 2021 roku.

W ocenie firmy Geobid proponowane zmiany powodują destrukcję obecnego zasobu. PZGiK ma bowiem służyć wtórnemu wykorzystaniu materiałów, a nie ich magazynowaniu.

Scalanie operatów – pracochłonne, a czasem niemożliwie

Istnieją powiaty, które zgodnie z wcześniejszymi instrukcjami rozłożyły poszczególne operaty pomiarowe, tworząc odrębne zbiory dokumentów, np. szkiców polowych, wykazów współrzędnych czy szkiców wraz z protokołami granicznymi. Dokumenty te zostały zdigitalizowane, a poszczególne pliki PDF były opisane lokalizacją przestrzenną i udostępnione przez e-usługi. Pozostała część operatu została potraktowana jako zasób przejściowy i niejednokrotnie wyłączona z zasobu. „Obecnie nie ma fizycznej możliwości przekompletowania dokumentów zasobu do już nieistniejących operatów i zrealizowania pliku scalonego odpowiadającego operatorowi” – podkreśla Geobid w uwagach do projektu.

Źródłem kolejnych problemów może być także podpis elektroniczny. Operaty elektroniczne mogły być bowiem składane na długo przed wejściem w życie nowych standardów geodezyjnych, które wprowadziły obowiązek zapisu tego dokumentu do jednego pliku PDF. Starsze e-operaty często były dzielone na części (dokumenty) według obowiązujących wówczas przepisów. Scalenie w jeden plik tak powstałych dokumentów, z których każdy był niezależnie podpisany elektronicznie, oznacza utratę integralności, a powstały operat przestaje mieć cechy dokumentu – podkreśla Geobid.

Kolejną kwestią jest sam techniczny aspekt scalenia operatów. Przeciętny rozmiar kompletnie zeskanowanego powiatowego zasobu to terabajty danych, a przetworzenie takiej ilości plików będzie pociągać za sobą dodatkowe, niczym nieuzasadnione koszty. Konwersja danych zaburzy ponadto pracę PODGiK-ów.

W ocenie spółki problematyczne może okazać się także wykorzystanie scalonych operatów z modernizacji EGiB czy założenia mapy zasadniczej. Nierzadko liczą one kilkadziesiąt tomów i kilka tysięcy szkiców, co przekłada się na wiele gigabajtów skanów. Dzięki temu, że w oprogramowaniu OŚRODEK firmy Geobid każdy taki szkic może być opisany zasięgiem obszarowym, ich wtórne wykorzystanie przez geodetów jest proste. Jednak po zmianie rozporządzenia tego typu materiał stanie się bezużyteczny – twierdzi spółka.

Ciężkostrawne gigabajty

W ocenie spółki problematyczne może okazać się także wykorzystanie scalonych operatów z modernizacji EGiB czy założenia mapy zasadniczej. Nierzadko liczą one kilkadziesiąt tomów i kilka tysięcy szkiców, co przekłada się na wiele gigabajtów skanów. Dzięki temu, że w oprogramowaniu OŚRODEK firmy Geobid każdy taki szkic może być opisany zasięgiem obszarowym, ich wtórne wykorzystanie przez geodetów jest proste. Jednak po zmianie rozporządzenia tego typu materiał stanie się bezużyteczny – twierdzi spółka.

Odrębną kwestią jest to, że przeglądanie i przechowywanie operatów liczących setki megabajtów lub nawet gigabajty będzie dla wielu wykonawców prac geodezyjnych niewygodne i kłopotliwe.

Kłody pod nogi unijnym projektom

Spółka przewiduje ponadto, że nowe przepisy utrudnią realizację unijnych projektów dotyczących digitalizacji PZGiK. Wiele z nich rozliczanych jest bowiem na podstawie liczby zdigitalizowanych bądź udostępnionych dokumentów. Projekt nowego rozporządzenia uniemożliwi zatem osiągnięcie założonych wcześniej wskaźników oraz spowoduje ogromne marnotrawstwo środków unijnych związanych z bardzo pracochłonnym opisywaniem każdego dokumentu lokalizacją przestrzenną.

Problem będą mieć także samorządy, które kończą właśnie realizację unijnych projektów na skanowanie zasobu. Już w momencie zakończenia efekty tych przedsięwzięć będą bowiem niezgodne z nowym prawem.

Co w związku z tym proponuje Geobid?

W ocenie spółki warto zrezygnować z § 18 lub też wyraźnie wskazać w nim, że posiadanych danych elektronicznych nie trzeba przekształcać (scalać).

Firma zwraca ponadto uwagę na drobny mankament w § 8.2 pkt 8, w którym mowa jest o dacie doręczenia wykonawcy prac protokołu weryfikacji. „Ten punkt jest niefortunny i sprowadza nas ponownie do epoki papieru i wysyłki protokołów za zwrotnym potwierdzeniem odbioru. Przy takim zapisie poinformowanie przez portal geodety czy poprzez e-mail jest nieskuteczne” – wyjaśnia Geobid.

Pełna treść uwag Geobidu

Jerzy Królikowski


Chcesz być na bieżąco z wydarzeniami w geodezji i kartografii? Zapisz się na newsletter!


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
chcę wirtualna półkę z operatami Po paru latach korzystania z elektronicznych zasobów w kilku powiatach, głównie na systemie GEOIBID-u stwierdzam, że te wszystkie tagowania szkiców to strata czasu mojego i osób, które to robiły. Jest masa błędów, podpięte są dokumenty działek o tych samych numerach z sąsiednich obrębów albo wg numeracji sprzed modernizacji EGB, a tych modernizacji było czasami 2-3 ze zmianami numeracji. Było w miarę ok, gdy był odstęp do całych operatów. Teraz dostajemy jakieś wybiórcze szkice, gdzie np. osnowa pomiarowa jest na szkicu sąsiednim, nie sposób znaleźć współrzędnych tej osnowy. Po dzisiejszym całym dniu szukania danych marzę o powrocie do czasu, gdy mogłem podejść w ODGiK do półki z obrębem i przeglądać ułożone chronologicznie teczki z opisem na okładce, czego dotyczy. I była szuflada z mapami obrębu. Niech to po prostu będzie tak samo, tylko w pdf-ach. Ewentualnie jakaś warstwa przeglądowa z zasięgami operatów. A duże operaty niechby były w wirtulnych tomach czy teczkach. I to wystarczy
 3 
 11 
odpowiedz zgłoś
odp: chcę wirtualna półkę z operatami musiałeś mieć bardzo dużo czasu by sobie poczytać operat . Sciemniasz na zlecenie ...wiadomo kogo...
 8 
 5 
odpowiedz zgłoś
nie ściemniam, ale wyjasniam przez cały dzień przygotowywałem dane do paru wznowień i podziałów. Coraz częściej mam obawy, jak mam odpowiadać przed ludźmi za to, że być może nie znajdę jakiegoś operatu albo dostanę niekompletne dane, nieraz archiwalia są sprzeczne. Odpowiedzialność starostwa to kompletny mit, to ja stracę klientów, bo działam głównie z polecenia zadowolonych. Te cyfryzacje robią firmy z drugiego końca kraju, nie znają tego terenu, mylą wioski, nie znają specyfiki dokumentacji. Na dodatek często robią to jacyś stażyści. Skoro kasa liczyła się od strony to nie dziwne, że powiaty nie chciały skanować zasobów "przejściowych". W wielu operatach wylano dziecko z kąpielą. Wolę jak operat jest podzielony na lekkie pliki z opcją pobrania zip jak jest teraz, ale pod warunkiem, że są wszystkie strony po kolei zeskanowane i że mam dostęp do wszystkich operatów z obrębu (coraz trudniej znaleźć starą osnowę w rejonie pomiaru). Dodam, że ośrodki nie przesyłają nam danych podpiętymi operatami do punktów i działek
 2 
 9 
zgłoś
odp: chcę wirtualna półkę z operatami Mam takie same doświadczenia w tym temacie
 1 
 6 
odpowiedz zgłoś
Modernizacja w PDF Jesteśmy już po kontroli "prostej"(bez ustaleń granic) modernizacji EGIB, a przed wyłożeniem. Z ciekawości złączyłem wszystkie PDF w jeden otrzymując 13037 stron o łącznej wadze 80.2 MB. Oczywiście 80MB to jest mało, jednakże wszystkie PDF pochodzą z wydruku z komputera. Zeskanowanie 13 tyś stron przy 400dpi zajęło by pewnie 80 GB. Pozdrawiam
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: Modernizacja w PDF Nie zgodzę się - właśnie przyjmuję operat elektroniczny z modernizacji osnowy - 2896 stron zajmuje 416 MB a większość to obliczenia zapisane z programu. Proszę otworzyć sobie taki plik i pooglądać go nawet w Adobe - już się tnie.
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Modernizacja w PDF Proszę np. spróbować wydrukować jakiś mały zakres stron przy końcu dokumentu.
 2 
zgłoś
Zawsze chwaliłem geobid za fantastyczne pomysły, a szczególnie za możliwość "Odczyt i wizualizacja plików GML w geoportalach Geobidu", za "w geoportalach Geobidu otworzysz plik DXF" ale GEOBID poległ przy udostępnianiu materiałów zasobu. PZGiK wystawił mi 800 stron do pobrania. Brak możliwości pobrania w spakowanym archiwum zajęło mi ponad 4 godziny. Każdą stronę musiałem zapisywać na dysk i pamiętać jaką nazwę nadałem stronie poprzedniej. Geomatyka nie ma z tym problemów. Wybierasz zip.
 4 
 3 
odpowiedz zgłoś
a ja napiszę to, co od dawna uważam. należy zlikwidować ten relikt PRL zwany podgikami. państwo blokuje proces inwestycyjny poprzez kontrolowanie usług geodezyjnych oraz opodatkowuje obywateli dodatkowymi opłatami, które i tak nie wystarczają na opłacenie bandy, wiecznie narzekających, urzędasów. piszę w taki sposób, bo denerwuje mnie od lat hegemonia pani "joli" z podgik, od której humorów zależy moja praca. a do tego wszechobecne kolesiostwo i układy, na które, jak to w komunie bywa, nie ma oczywiście rady. w podgik powinien zostać tylko egib, reszta "zadań", powinna zostać zlikwidowana. ależ się zaraz podniesie lament...
 7 
 8 
odpowiedz zgłoś
Operaty Uważam jako wykonawca to super pomysł to co teraz mieliśmy każda strona osobno to była masakra. Wykonawca aby wykonać pracę poprawnie powinien przeanalizować cały operat a nie jego fragmenty. Popieram zmiane
 8 
 9 
odpowiedz zgłoś
odp: Operaty Wiele powiatów jeszcze się nie scyfryzowalo i mają szansę z nowymi przepisami na lepsze jutro
 4 
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: Operaty Zgadzam się ale tylko w przypadku małych opracowań - jak mam przeglądać i szukać szkicu polowego w operacie który ma 200 szkiców polowych - lepiej wtedy po zakresie obszarowym odnaleźć konkretny szkic polowy, który mnie interesuje. Znajduje szkic i mam potrzebę przeanalizować cały operat - to zaglądam do reszty dokumentów które z niego pochodzą. Jeden plik w przypadku dużych operatów to totalna porażka.
 1 
 13 
odpowiedz zgłoś
zmiany Mam propozycję aby operaty łączyć w jeden roczny operat, przecież możliwości sprzętowe z dnia na dzień będą niewyobrażalne. A teraz poważnie: co takiego osiągniemy łącząc pliki w jeden duży ? Problemu nie ma przy drobnych pracach -to kilka stron i tu dobrze że przestano gromadzić w operatach dzienniki pomiaru, obliczenia. Gorzej sprawa wygląda przy dużych pracach jak modernizacje. Co w tym złego, że dokumentacja byłaby skompletowana w kilku operatach tematycznych -np. badanie KW, kartoteki, wykazy zmian, szkice, itp. Ja wolałbym szukać danego szkicu wśród kilkudziesięciu stron niż wśród kilkuset czy kilku tysięcy stron. A łączenie dotychczasowych operatów w jeden plik to delikatnie określając marnotrawstwo środków (bo samo się nie zrobi) i po co, nie ma innych potrzeb ?
 8 
odpowiedz zgłoś
Fantastyczny pomysł Pomysłodawcy łączenia wielu dokumentów zasobu posiadających własne unikalne atrybuty (w tym również przestrzenne) w jeden plik proponuję aby takie usprawnienie również wprowadził do isap.sejm.gov.pl. Dzięki dobrej zmianie będziemy wtedy ściągać cały dziennik ustaw z danego roku w jednym pliku (np. 2 GB) i sobie go przewijać szukając np. par. 18 nieszczęsnego projektu tego rozporządzenia ;) . Przecież mamy super kompy i łącza światłowodowe no i duużo czasu - więc dlaczego nie ?
 4 
 22 
odpowiedz zgłoś
odp: Fantastyczny pomysł Dobre!!! Popieram. Rodzi się też pytanie czemu mamy tyle rozporządzeń do prawa geodezyjnego. A scalić je razem w jedno, łącznie ze schematami aplikacyjnymi, i będzie łatwiej z nich korzystać, wszystko w jednym akcie, wszystko w jednym pliku.
 5 
odpowiedz zgłoś
gospodarka elektroniczna pędzi do przodu Świat się wciąż zmienia. Najgorzej że nie zauważa tego część geodetów, ludzi ponoć z wykształceniem technicznym. W moim starostwie również podobnie było. Część wydziałów nie mogło się podłączyć do geoportali czy innych serwisów internetowych. Według nich problem był po stronie dostawców usług. Ale prawda była inna, mieli stare komputery z Windows XP a dziś starym komputerem jest również komputer z Windows 2007. Te komputery nie powinny być dopuszczane do pracy ze względu na bezpieczeństwo (systemy operacyjne nie są już aktualizowane). Dziś trudno sobie wyobrazić komputer bez Windows 10, tak naprawdę w wersji PRO. Taki system wymaga minimum 8 GB a jeszcze lepiej 16 GB ram. Zachowujemy się jak lekarze, których nie było stać na komputer, aby wystawiać elektroniczne zwolnienia lekarskie i recepty. Dziś babcie mające ponad 80 lat płacą w sklepach za pomocą kart płatniczych. Do pomiaru w terenie wszyscy wykorzystują GPS aby sprostać konkurencji, ale komputer to wymyśliła sobie administracja.
 7 
 7 
odpowiedz zgłoś
do GEOMATYKI Proszę Firmę GEOMATYKA o usprawnienie pobierania plików z portalu WEBEWID - trwa to wieki, przy kilku plikach się zawiesza (testowane na kilku komputerach na różnych, głównie szybkich łączach). Przy większej robocie pobranie szkiców to katorga gdyż trzeba zaznaczać każdy plik po kolei i grzecznie czekać, bo gdy się zaznaczy kilka plików to system nie reaguje). Nie wiem co będzie gdy pojawią się większe pliki. Uprzejmie proszę o usprawnienie wyszukiwania i pobierania szkiców. Pozdrawiam
 3 
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: do GEOMATYKI Dla jasności ten wpis powyżej nie jest mój. Ja poproszę jak zawsze żeby GUGiK nagrał film bez cięć jak taki plik pdf podpisany cyfrowo powiedzmy 1GB otwiera na standardowym komputerze z 8 gb ram za pomocą trzech popularnych na rynku przeglądarek pdf w tym np. Edge. I jest powód o który o to proszę. Jak ktoś spróbuje to się dowie jaki.
 3 
 13 
odpowiedz zgłoś
odp: do GEOMATYKI to nie webewid tylko serwer danego powiatu ma słabe łącze i stąd takie problemy z pobieraniem, teraz sobie pomyśl jak to będzie wyglądało jak 100 geodetów będzie pobierać w tym samym czasie 2GB operaty - to nic nie ściągniesz :D
 2 
 12 
odpowiedz zgłoś
Łączyć czy nie łączyć z doświadczenia, pracuję z danymi wielu ośrodków tam gdzie operaty skanowane od okładki do okładadki, takie operaty najłatwiej wykorzystać, dzielone na części już problem w różnych częściach trzeba szukać danych, sprowadza się to otwierania wielu plików w wielu zakładkach, mi nie pasuje. Najgorzej było w przypadku gdy starostwo wykorzystywało oprogramowanie do autolokalizacji szkiców polowych, słabo się wczytywało i trudności z wyszukaniem danych do wyświetlonego szkicu. Ośrodek, który to miał wdrożone, ze względu na trudności z wykorzystaniem zrezygnował z tej formy udostępniania i przeszedł na operat całościowy. Co do wielkości plików, to granica wielkości stale się powiększa i nie można się oglądać na jednostki mające 15-20 letnie komputery, oni i tak chodzą do ośrodka po dane.
 6 
 6 
odpowiedz zgłoś
scalanie plików W ramach projektu ZSIN wykonano wiele modernizacji EGiB. W jednej z nich uczestniczyłem, więc napiszę o faktach. 1 zgłoszenie pracy geodezyjnej, 25 obrębów z operatem elektronicznym, ok 25 tyś. działek (80% ustalenie granic metodą foto), ok. 50 tyś. zawiadomień (zwrotek), w każdym obrębie operat to ok. 10 dokumentów pdf (szkice, wykazy, protokoły, zwrotki,...itp). KAŻDY z tych ok. 250 pdf-ów zawiera od kilkuset do kilku tysięcy stron. Połączenie tych około 250 plików w jeden to koszmarny pomysł! Czy naprawdę lokalny geodeta robiąc podział nieruchomości będzie chciał przeglądać JEDNEGO pdf-a o zawartości 200 tyś. stron i rozmiarze 20Gb ? Przypomnę jeszcze piszę o faktach...
 1 
 27 
odpowiedz zgłoś
odp: scalanie plików Przejąć jak przejąć, weź tam coś wyszukaj, ściągnij, otwórz. GGK nie widział nigdy jakie komputery mają niektórzy geodeci i niektóre urzędy. Może test z otwarciem dużego pdf z modernizacją podpisanego cyfrowo, to się oczy otworzą ?
 5 
 9 
odpowiedz zgłoś
odp: scalanie plików a ile jest tych operatów na powiecie? A w porównaniu do zwykłych operatów? 1 rpocent? 2 procent? To może powinien pan/pani zaproponować ustęp, że owszem jak operaty ewidencyjne to nie łączymy i w czym problem? Czy zawsze ogół musi cierpieć za wyjątek?
 8 
 9 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: scalanie plików To napisz w prawie że wszystkie powyżej 500 mb trzeba wyrzucić do śmieci. Jakie jesrt uzasadnienie dla jednego operatu oprócz stwierdzenia GGK - ja chcę żeby tak było ? Ilu ludzi poddaje to w wątpliwość ? To problem tych wielu ludzi czy jednego upartego który ma swoją wizję ? Przypomnę że wizje które powodują że po kilku miesiącach trzeba zmieniać rozporządzenia.
 5 
 12 
zgłoś
odp: odp: scalanie plików na litość, ile jest tych operatów ewidencyjnych pytam? Rocznie przybywa milion operatów, z czego ewidencyjnych pewnie mniej niż 1000. Trzeba wykazać, że stare kobylaste operaty skanowane w 2400dpi albo nie ruszamy, albo zmniejszamy z resztą i dajemy do udostępniania wykonawcom. Ataki personalne pani/panu nie pomogą, a wręcz ograniczą pole rażenia. Kto będzie słuchał krzykaczy
 10 
 3 
zgłoś
odp: scalanie plików Były kiedyś zasady wg instrukcji O-4, że operaty trzeba "pruć" i rozkładać poszczególne szkice, protokoły itd. do osobnych teczek bazowych podzielonych dodatkowo na jednostki segregujące (fizycznie inne szafy dla terenu w skali 1:10 000). To był duży błąd. Skutki są do dziś opłakane. Dziś biorąc "operat scaleniowy", no właśnie nie mamy całości tylko poszczególne dokumenty, które ciężko zbadać bez kontekstu. Sporo dokumentów tak się pogubiło. Obecnie robiono tak samo, co powodowało że prosty operat miała kilkanaście dokumentów, elementów w wykazie, trudnych do ogarnięcia. To że są tzw. duże operaty (np. modernizacje) potwierdza regułę, że niewolno dzielić operatów. Można to zrobić ewentualnie wyjątki.
 7 
 8 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: scalanie plików Skoro jest reguła to nie ma wyjątków. Chyba że reguły nie ma a są tylko zalecenia. Pisząc prawo bazuje się na prostej zasadzie - jej szczegóły można znaleźć w uzasadnieniu. Jakie problemy rozwiązuje akt prawny, ile będzie kosztowało jego wdrożenie, jaki będzie miało wpływ na gospodarkę. Aż dziwne że nikt nie sprawdza po kilku latach czy tak istotnie było jak w uzasadnieniu jest napisane i nie wyciąga z tego konsekwencji.
 5 
 2 
zgłoś
odp: scalanie plików To raczej nie najlepszy przykład. Operatów z modernizacji w każdym PODGiK jest zaledwie kilka, przy kilku, kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu (w zależności od wielkości powiatu) tysiącach pozostałych operatów. Poza tym niech wreszcie informatycy przestaną mówić geodetom, jak mamy wykonywać naszą pracę, a niech zajmą się dostarczaniem odpowiednich narzędzi. A skoro nie każdy może sobie wyobrazić ten zbiór plików, to może takie porównanie pomoże. Jeżeli pójdę do PODGiK i będę chciał przejrzeć papierowy operat, to dostanę jeden operat, czy kilkadziesiąt luźnych kartek? To jest tylko zmiana nośnika operatów.
 5 
 11 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: scalanie plików No właśnie o tym piszę.... Jak będziesz miał pdf-a który masz 200 tyś. kartek, w którym protokoły są skanowane (nie znajdziesz przez Ctrl F po nazwisku człowieka) to szybciej będzie podreptać do PODGiK i poprosić przysłowiową Panią Zosię, a ona z 20 metrów bieżących (przypominam: to fakt) teczek z modernizacji gminy X (formalnie 1 operat) wyciągnie dla Cibie np. 2 karki protokołu z obrębu Y i 1 kartkę współrzędnych. I zrobi to od razu i bez problemu. Cyfryzować ale z głową !!!! Łatwo połączyć wszystkie pliki ale oznacza to bezpowrotną stratę. Widzę, że niektórzy koledzy geodeci mają dużo czasu jeżeli do drobnych ropbut prawnych chcą się przebijać prze 20Gb-go pojedynczego pdf-a w którym będzie 200 tyś. stron. Powodzenia.
 7 
 8 
zgłoś
odp: odp: scalanie plików FARURKA - ILE jest konkretnie tych operatów co mają 200tys stron i ważą 20gb. pokaż chociaż dwa. Podaj powiaty i numery operatów a jestem pewien, że komisja z GUGIK zajrzy tam sprawdzić czy to prawda.
 8 
 4 
zgłoś
odp: odp: scalanie plików Czytaj ze zrozumieniem. Taki operat w formie 1 pliku z 200 tyś. stron dopiero powstanie jeśli zaproponowane zmiany wejdą w życie. Puki co w zasobie jest 1 operat w formie analogowej ok. 20 metrów bieżących teczek i ok. 250 plików pdf z podpisem kwalifikowanym dla 25 obrębów w 1 gminie w której GUGiK robił modernizację w ramach projektu ZSIN. A po projekcie GUGiK poszły projekty marszałkowskie w których 2 gminy już w zasobie i 3 w opracowaniu - razem z pół powiatu. To, że na Twoim terenie nic się nie dzieje, nie oznacza, że tak jest wszędzie. Finał będzie taki , że do KAŻDEGO podziału pojedynczej nieruchomości dostaniesz 1 plik-200 tyś. stron, 20Gb danych i sobie sam szukaj geodeto co Ci potrzeba. No jaśniej już się chyba nie da...
 1 
 9 
zgłoś
odp: odp: scalanie plików FARURKA - rozumiem, że o rozwiązaniach takich jak np portfolio pdf nie słyszałeś raczej, ale wypowiadasz się jak znawca. Dopuszczasz może do swojej świadomości, że są dziś technologie troszkę nowsze, niż te których się nauczyłeś 25 lat temu? Że powiązanie wielu plików z podpisami w jeden plik PDF to nie S-F? Wybacz, ale ja akurat czerpię dochody z edukacji z mojej wiedzy specjalistycznej, więc potraktuj to jako pierwsza i ostatnią darmową lekcję.
 7 
 4 
zgłoś
odp: odp: scalanie plików W przeciwieństwie do Ciebie ja wiem o czym piszę. Masz w projekcie rozporządzenia wspomniane o portfolio pdf ? Nie ma ? No co za pech.... Wytłumacz mi w jaki sposób chcesz w gigantycznym pdf-ie powstałym po automatycznym połączeniu wielu pdf-ów cokolwiek znaleźć w ROZSĄDNYM czasie bo CTRL F nie zadziała... Można oczywiście poświęcić ze 12 godzin i znajdziesz, ale cyfryzacja ma co do zasady usuwać problemy, a nie powodować kolejne. GUGiK sam zlecał te modernizację więc żadna "komisja z GUGiK" nie musi nic sprawdzać. Ich podpisy są na protokołach odbioru ponieważ to GUGiK był zamawiającym, płatnikiem a powiat tylko beneficjentem. I komentujący zadają pytania "ile jest takich operatów ?" I w tej gminie jest tylko JEDEN ale będziesz go musiał przeglądać do KAŻDEJ roboty PRAWNEJ. Napisze jeszcze raz.... KAŻDEJ, przez następne 30 lat.... No chyba, że Ty tylko mierzysz przyłączka i mdcp pod jednorodzinne to nie zrozumiesz...
 6 
zgłoś
Brawo Geobid Brawo GEOBID a do tego destrukcja związana ze zniszczeniem treści załączników. A gdzie harmonizacja zbiorów danych, gdzie interoperacyjność semantyczna i techniczna oraz standard wymiany danych? Panie prezesie Izdebski proszę o chwilę refleksji i trochę pokory niech pan nie niszczy tego co w geodezji najlepsze a niech pan się zajmie tym co najgorsze i złe.
 3 
 18 
odpowiedz zgłoś
a od czego są te nieroby w podgikach. niech scalają, a potem dzielą i znów scalają itd. ich praca ma mniej więcej taki sens - jest zabawą za nasze pieniądze.
 27 
 8 
odpowiedz zgłoś
odp: a Nieuki w Podgikach w znacznej większości edukują biednych, ciemiężonych geodetów od których się coś wymaga. Oni przecież jak się 20 latach temu coś nauczyli to myśleli ze to na zawsze. Jak kupili program 10 lat temu to czemu muszą kasę wydawać? Szkolenia ??? Co to ??? Czasem jak widzę te operaty wieloletnich. doświadczonych geodetów to mi jest za nich wstyd. Więc kolego - jak wykonawcy / przepraszam tych wielu których wie o co w pracy geodety chodzi / będą wiedzieć w końcu co robią to nieroby w PODGIK bęą miały czas na scalanie i inne wymysły.
 5 
 26 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: a ...nieroby w podgikach, co to tylko czekają na premię i 13 i narzekają, że tak mało zarabiają nie mają pojęcia o pracy geodety i o zawodzie. poza oczywiście tymi nierobami w podgikach, którzy w godzinach pracy zajmują się pracami własnymi. podgiki to komuna w czystej postaci. tam prl nadal jest. podgiki nie są potrzebne do pracy geodetów, jak również idiotyczne operaty, o których wspominasz. podgiki, operaty i ich weryfikacja itd., to przejaw zniewolenia zawodu geodety.
 10 
 7 
zgłoś
geobid geobid ma swoje fobie które nie są stosowane w geodezji ! zakres do każdego szkicu po co to komu przecież jest ryczałt i geodeta powinie mieć wgląd do całości operatu a nie tylko do pojedynczych szkiców. Najgorsze jest że piszą oprogramowanie osoby które nie maja uprawnień ani pojęcia o pracach geodezyjnych. Czasem żeby naliczyć jedną działkę nalicza się po 30 działek żeby dobrze zrobić robotę a oni o tym nie wiedzą ! Kłamstwem jest również że nie da się policzyć stron do unijnych projektów :) niesamowite. Oczywiście że geobid nie chce żeby opart był scalany bo ich oprogramowanie już sobie z tym nie radzi
 21 
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: geobid Panie ~geodeta. Chyba Pan nigdy nie korzystał z elektronicznego zasobu a tu Pan wygłasza teorie wyjęte z pewnego miejsca. Ergonomia pracy na pdf to jak wjechanie TIREM do kiosku Ruchu. Może Pan się douczy, zobaczy coś a potem bedzie wchodził w role eksperta.
 5 
 11 
odpowiedz zgłoś
odp: geobid Prawo się zmienia i należy tak je projektować żeby było elastycznie. Łatwiej scalać niż rozdzielać pliki pdf, to raz. Skoro już ktoś coś zgodnie z prawem zrobił to nie do końca rozumiem dlaczego kazać mu to robić jeszcze raz. Dwa, uprawnień do projektowania oprogramowania geodezyjnego nie ma. Trzy skoro jak piszesz oprogramowanie jakiegoś producenta obsługującego znaczną część Polski może sobie z czymś nie radzić to po co taki przepis wprowadzać ? Żeby zapłacić za wypracowanie jakiegoś rozwiązania które sobie poradzi ? Czy żeby stworzyć przewagę innemu oprogramowaniu ?
 1 
 16 
odpowiedz zgłoś
odp: geobid zakresy do szkiców i protokołów to idealna sprawa dla geodety, wgląd mam do całości operatu ale chcąc wyłuskać tylko to co jest mi potrzebne nie muszę grzebać w kilkuset stronach tylko łatwo mogę wyfiltrować po zakresie materiały i oto w tym chodzi. błędne myślenie że operat rozdzielony na dokumenty udostępnia się tylko w jakimś ograniczonym zakresie !
 10 
odpowiedz zgłoś
14 komentarzy



zobacz też:



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Pobieranie danych BDOT10k oraz wtyczka QGIS
czy wiesz, że...
© 2005-2021 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
egeodeta24@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS