wiadomościMiesięcznik GEODETAprenumeratareklamaksięgarniakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2020-12-03| Geodezja, Prawo

Rada Geodezyjna o zmianach w EGiB, zawodzie geodety i funduszach europejskich

Doraźne zmiany przepisów katastralnych, funkcjonowanie inspekcji geodezyjnej, regulacje dotyczące zawodu geodety oraz skuteczne wykorzystanie funduszy unijnych – to główne tematy czwartkowego (3 grudnia) posiedzenia Państwowej Rady Geodezyjnej i Kartograficznej.


Rada Geodezyjna o zmianach w EGiB, zawodzie geodety i funduszach europejskich
Rada Geodezyjna o zmianach w EGiB, zawodzie geodety i funduszach europejskich <br />
Fragment prezentacji P. Hanusa
Fragment prezentacji P. Hanusa

Co warto zmienić w EGiB?

Kontynuując poprzednie obrady, zespół ds. katastru nieruchomości przedstawił postulaty zmian w przepisach dotyczących ewidencji gruntów i budynków, które warto wprowadzić w pierwszej kolejności. Prezentujący to zagadnienie dr hab. Paweł Hanus z AGH skupił się na rozporządzeniach, gdyż – jak argumentuje – zmiany w tych aktach można wprowadzić znacznie szybciej niż w ustawie.

Zespół postuluje m.in.:

  • Zdefiniowanie pojęcia granicy ustalonej.
  • Ujednolicenie procedur określania granic w różnych postępowaniach (np. rozgraniczanie, ustalanie granic, wznowienie znaków granicznych, pomiar sytuacyjny linii brzegu).
  • Wprowadzenie obowiązku stabilizacji punktów granicznych w postępowaniach związanych z granicami, co ma zwiększyć wiarygodność EGiB.
  • Uregulowanie problematyki określania i pomiaru użytków, w szczególności gruntów wyłączonych z produkcji rolnej oraz gruntów zabudowanych. Zdaniem zespołu należy tu doprowadzić do ujednolicenia rozporządzenia ws. EGiB, rozporządzenia o zakresie i formie projektu budowlanego, a także ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych.
  • Ujednolicenie nazewnictwa pomiędzy księgami wieczystymi a EGiB.
  • Precyzyjne określenie zakresu prac, jakie można wykonywać z konkretnymi uprawnieniami zawodowymi.
  • Ograniczenie zbędnych informacji w EGiB, w szczególności liczby atrybutów działek, budynków i lokali (szczegółowe propozycje zespołu w tym zakresie prezentujemy na rys. obok).

Geodeta, czyli kto?

Krzysztof Szczepanik z Lokalnych Stowarzyszeń Geodezyjnych mówił z kolei o zawodzie geodety. Jak podkreślił, w obowiązujących przepisach w ogóle nie znajdziemy definicji tej profesji – wyjaśniono jedynie termin „wykonawca prac geodezyjnych”, a tym może być praktycznie każdy. Taki stan prawny prowadzi do systematycznego obniżania rangi tego zawodu – ocenia Krzysztof Szczepanik. Dlatego w jego ocenie należy nie tylko wreszcie zdefiniować tę profesję, ale także uchwalić nową ustawę, która przywracałaby zawód mierniczego przysięgłego będącego zawodem zaufania publicznego. Za tym powinno iść także powołanie samorządu zawodowego. W ocenie Krzysztofa Szczepanika warto się tu inspirować niektórymi dobrymi rozwiązaniami prawnymi z ustaw o notariacie, adwokaturze czy radcach prawnych.

Podczas dyskusji nikt nie kwestionował zasadności tych propozycji, poddawano natomiast w wątpliwość, czy uda się je przeforsować. W ocenie prezesa Stowarzyszenia Geodetów Polskich prof. Janusza Walo trzeba się liczyć, że uchwalenie takiej ustawy może zająć nawet 4 lata i będzie wymagało wiele pracy, konsekwencji i wspólnego działania. Jego zdaniem warto się też zastanowić, czy regulacje sprzed stu lat dotyczące mierniczych przysięgłych będą przystawały do dzisiejszej rzeczywistości.

O skutecznym nadzorowaniu geodetów

Prezes Polskiego Towarzystwa Geodezyjnego Dorota Pawłowska-Baszak mówiła z kolei o funkcjonowaniu Służby Geodezyjnej i Kartograficznej, a w szczególności WINGiK-ów. W jej ocenie analiza obowiązujących przepisów pokazuje, że wojewódzka inspekcja ma mocno ograniczone możliwości nadzorowania geodetów. Formalnie może bowiem kontrolować tylko „wykonawcę prac geodezyjnych” i to wyłącznie w jego siedzibie. WINGiK ma też ograniczony nadzór nad powiatową służbą geodezyjną – głównym problemem jest tu brak bezpośredniej podległości, przez co starostwa mogą nie reagować na działania inspekcji. Wiele do życzenia pozostawiają także nieprecyzyjne regulacje dotyczące odpowiedzialności dyscyplinarnej geodetów.

Zdaniem prezes PTG wady obowiązujących przepisów prowadzą do pogorszenia jakości prac geodezyjnych, wykonywania ich przez osoby bez uprawnień oraz do upowszechniania „prawa powiatowego”. Rozwiązania tych problemów należy upatrywać w:

  • zdefiniowaniu zawodu geodety jako zawodu zaufania publicznego,
  • powołaniu samorządu zawodowego, który będzie nadzorował wykonywanie tego zawodu,
  • stworzeniu pionowej struktury organizacyjnej SGiK.

Jak nie zmarnować unijnych środków z nowej perspektywy?

Głównym tematem posiedzenia było wykorzystanie unijnych funduszy w geodezji. Podsumowano mijającą perspektywę (2014-2020) i omówiono rekomendacje dla kolejnej „siedmiolatki”.

Punkt widzenia przedsiębiorców zaprezentowali Robert Rachwał (prezes Polskiej Geodezji Komercyjnej) oraz Krzysztof Lichończak (prezes Geodezyjnej Izby Gospodarczej). Zwracali oni uwagę m.in. na słabe tempo przygotowania i realizacji projektów z poprzedniej perspektywy. W nadchodzącej „siedmiolatce” warto się zatem przygotować do szybkiego ogłaszania przetargów, a w tym może pomóc chociażby opracowanie przez GUGiK ramowych projektów umów czy opisów przedmiotu zamówienia, w szczególności dla modernizacji EGiB. Na problem z poprawnym przygotowaniem dokumentacji przetargowej uwagę zwrócił również Rafał Władziński z GUGiK. Zapewnił jednocześnie, że w urzędzie finiszują prace nad ramowymi dokumentami dla zamówień na modernizację EGiB.

Prezesi GIG i PGK mówili również o problemie niedoszacowania wartości zamówień, co mocno utrudniało ich rozstrzyganie. Apelowali również o wprowadzenie zaliczkowania i etapowania prac, przyznając jednak, że w ostatnich latach wiele się w tym zakresie poprawiło. Wśród postulatów wymienili także doprowadzenie do powszechnego stosowania formatu wymiany danych GML czy uporządkowanie atrybutów w bazach PZGiK.

Dr Krzysztof Bakuła z Politechniki Warszawskiej zwrócił z kolei uwagę, że potencjalnie spore środki dla firm geodezyjnych można znaleźć w programach dotyczących prac badawczo-rozwojowych, choćby w konkursach NCBiR. Niestety, na razie branża geodezyjna słabo wykorzystuje te źródła finansowania. By to zmienić, warto zawalczyć o wydzielenie specjalnej ścieżki tematycznej dla projektów geodezyjnych, w ramach której moglibyśmy liczyć na środki rzędu nawet 200 mln zł. Skoro udało się to branży ciepłowniczej, OZE czy gamingowej, to powinno się też udać geodezji – stwierdził dr Krzysztof Bakuła.

Odnosząc się do postulatów przedsiębiorców, główny geodeta kraju powiedział, że naciskanie na szybkie ogłaszanie przetargów to zły pomysł. Przede wszystkim należy skupić się na bardzo dobrym przygotowaniu projektów. Po poprzedniej perspektywie mamy aż nadto przykładów nieefektywnego wykorzystania tych środków – stwierdził. Podkreślił także, że źródłem wielu problemów w realizacji unijnych projektów, niestety, były również nieuczciwe firmy geodezyjne. Zaapelował jednocześnie do przedstawicieli przedsiębiorców, aby wszelkie problemy rozwiązywać na drodze kompromisu, a nie wsadzania kija w szprychy. W ostatnich miesiącach nie brakowało przykładów, że przynosi to pozytywne rezultaty – podkreślił GGK.

Wnioski z dyskusji z tego posiedzenia mają być przedmiotem uchwał, które zostaną uchwalone podczas następnych obrad PRGiK.

Jerzy Królikowski

Chcesz być na bieżąco z wydarzeniami w geodezji i kartografii? Zapisz się na newsletter!


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
praca CIEKAWE KTO BEDZIE PRACOWAŁ W PRZYSZŁOŚCI NA NAS JAK TAKIE ZAOSTRZENIA BĘDĄ NIKT Z MŁODYCH NIE PÓJDZIE W TYM KIERUNKU bo żeby skończyć szkołe nabrać praktyki zdać uprawnienia to sie nie opłaca,,,,,, mamy 21 wiek ,,,
 5 
 2 
odpowiedz zgłoś
Zapraszam serdecznie do merytorycznej DYSKUSJI mediach społecznościowych w sprawie Ustanowienia #ZAWODU. PRZYWRÓĆMY WSPÓLNIE ZAWÓD.
 6 
 18 
odpowiedz zgłoś
odp: Zapraszam Zawodu geodety uprawnionego? Proszę zauważyć, że wiele z Państwa wypowiedzi jest zupełnie niezrozumiana przez szerokie forum geodetów i nie odnosi się do konkretnych rozwiązań w systemie prawnym. Czy, w jaki sposób, i w jakim kształcie możliwe jest "przywrócenie" Ustawy z o mierniczych przysięgłych? Wydaje się to zupełnie niemożliwe i oderwane od współczesnej geodezji. Żyjemy w 2020 roku i nasz branża potrzebuje napisania zupełnie na nowo Prawa Geodezyjnego i Kartograficznego w oparciu o obecną i nadchodzącą rzeczywistość, która z roku na rok będzie stawiać przed polską geodezją nowe wyzwania (prawne i technologiczne). Jest to wielkie wyzwanie na najbliższe lata, lecz potrzebny jest szeroki lobbing w tym zakresie i próba wypracowania precyzyjnych rozwiązań prawnych lub ich zarysów. Z wielu komentarzy można wyczytać, że wszyscy mówimy o tym samym, lecz zupełnie nie słuchamy (nie czytamy) siebie nawzajem uznając, że tylko MY mamy rację. Być może mamy różne wizje lecz ten sam cel.
 8 
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Zapraszam 'quovadis' właśnie, właśnie, Ty też nie czytasz co My piszemy. Geodeta uprawniony to osoba wykonująca zawód zaufania publicznego, mimo że formalnie żadna ustawa tego nie potwierdza. Mało tego, żadna ustawa nie definiuje "geodety uprawnionego". Uprawnienia też są w rekach administracji państwowej co jest wyłącznie ze szkodą dla zawodu i jego funkcji. Nadzór nad właściwym wykonywaniem zawodu sprawuje administracja, która kompletnie nie ma do tego kwalifikacji, co w efekcie kończy się na niewiarygodnych danych w rejestrach publicznych szumnie nazwanych bazami. Zastosowany system kontroli przez WINGiK i GGK nie tylko, że się nie sprawdził ale doprowadził do degradacji zawodu, degradacji egib, gestut a PZGiK to skład makulatury. System jest niewydolny bo nieprzystosowany do ustroju państwa. Czy Ty o tym nie wiesz, panie Walo?
 5 
 12 
zgłoś
odp: odp: Zapraszam Twierdzisz że nadawanie uprawnień w rękach np. pana Szczepanika uzdrowi zawód ? Oto próbka rozmowy z wielkimi reformatorami geodezji pardon miernictwa. Tak samo będą wyglądały rozmowy z samorządem w ich wykonaniu. Charakterologicznie się po prostu do tego nie nadają.
 5 
 4 
zgłoś
odp: odp: Zapraszam ~opinia napisał: "Twierdzisz że nadawanie uprawnień w rękach np. pana Szczepanika uzdrowi zawód ? Oto próbka rozmowy z wielkimi reformatorami geodezji pardon miernictwa. Tak samo będą wyglądały rozmowy z samorządem w ich wykonaniu. Charakterologicznie się po prostu do tego nie nadają." Nie wiem kto tak twierdził i czy w ogóle, poza osobą '~opinia', imputuje takie fejki a to wszystko by zdyskredytować tezy i apele Krzyska Szczepanika, i w ogóle jego osobę. Z tego co wiem to Krzysiek, ani ja tym bardziej, nie uważamy się za "reformatorów". Bo cóż to miałaby być za "reformacja" powodująca zdefiniowanie zawodu, ugruntowanie jego pozycji, zrównanie rangi "geodety uprawnionego" z siedemnastoma innymi zawodami zaufania publicznego? Jedyną drogą jest uchwalenie ustawy o zawodzie i samorządzie tego zawodu. Co przecież, wcześniej czy później, nastąpi. A to wszystko po to by wreszcie ktoś reprezentował, dbał o rangę zawodu i jego należyte wykonywaniem.
 4 
 10 
zgłoś
odp: odp: Zapraszam Ktoś czyli kto i reprezentował nas czyli kogo ? Na razie widzę kilka osób reprezentujących siebie którzy z nostalgią wspominają czasy dwudziestolecia międzywojennego. Powspominajmy też sklepy społem, rzemiosło polskie czy system czeladników nawet w powojennej Polsce. Równie dobrze możecie chcieć wskrzesić husarów. Wsiądziecie na konie przyczepicie skrzydełka i gites. Ja nie chcę być husarem ani mierniczym, tak jak nie chcę żeby mówili że wypowiadają się w moim imieniu ludzie których do tego nie upoważniłem. Z łaski więc swojej nie używajcie pojęć że reprezentujecie jakieś środowisko oprócz kilka kolegów. Dziękuję.
 4 
 1 
zgłoś
geodezja PAŃSTWO Z NAS ŻYJE WIDZIMY ŻE niektórzy chcą mieć monopol otworzyc to ze ktoś jest uprawnionym geodetą nie jest równoznaczne z tym ze jest dobrym fachowcem który należycie przykłada się do wykonywania obowiązków często nie wiadomo na rutynę popełnia błędy idzie na skróty co nie wiele ma profesjonalizmem .takie podejście do tematu grozi tworzeniem monopolu na rynku geodrzji i nie dopuszczeniem początkujących geodetów do wpółdziałania na rynku pracy .Nie dopuszczać młodych do zawodu geodety........................................... ............
 14 
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: geodezja nie no skąd. Tylko w geodezji państwo z nas żyje, w każdej innej dziedzinie jest uczciwie i my żyjemy z państwa :DDD .
 1 
 4 
odpowiedz zgłoś
Szach mat! Wszystkie informacje jakie są zapisane w GMLu można równie dobrze zapisać w postaci GIV lub GEO-MAP. Dane są jednoznaczne i łatwe do sprawdzenia. Natomiast C-GEO, które jakby chciało to by w 100% przenosiło dane pomiędzy innymi systemami - automatem. Ale chyba nikomu nie zależy, aby tak można było działać. Autorzy oprogramowania mieliby już większe problemy, bo musieliby konkurować na przyjazności środowiska dla geodety. Uważam, że ktoś powinien przyjrzeć się tej sprawie, dlaczego od wielu lat mimo wprowadzanych przepisów odnośnie standaryzacji w geodezji te programy nie są kompatybilne, a działają w administracji.
 3 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: Szach mat! Nie zapiszesz wiązań do innych rejestrów jako aktywnych odnośników, nie zapiszesz wiązań między klasami w sposób określony w rozporządzeniu. Geo-Map nie posiada np. w ogóle elementów przestrzeni bt określonych przez rozporządzenie więc gdzie niby miałbyś je zapisać. Pewnie lepiej ci się czyta te a: zamiast znaczników XML. :) Myślę z całym szacunkiem że nie wiesz o czym piszesz z tym "równie dobrze można zapisać w GIV lub Geo-Map".
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Szach mat! Myślę, że wiem co piszę, bo muszę sam odczytywać GML, a te powiązania też zapisze, bo GML konwersje na format geo-map i np. Tworzę rejestr ewidencji gruntów.
zgłoś
odp: odp: Szach mat! To wypada tylko Tobie i naszemu GGK życzyć sukcesu w zapisywaniu jako pliki Geo-Map elementów usługi WMS i WFS i przekonać cały świat do tego "standardu". To będzie np. dla takiej Mołdawii hit, szczególnie że obok są bardzo pragmatyczni Rumuni, którzy już lata temu byli nieźli w geoinformatyce.
zgłoś
Skoro już tak podbijacie wątek z PRGiK to warto zauważyć, że na stronie GUGiK dotyczacej tego organu widnieje ewidentne kłamstwo w postaci stwierdzenia, że "Członkowie Rady powoływani są przez Głównego Geodetę Kraju (podkreślenie)reprezentują(koniec podkreślenia) zarówno uczelnie wyższe, administrację rządową i samorządową oraz organizacje społeczne zrzeszające geodetów i kartografów". Członkowie Rady reprezentują jedynie wolę GGK aby znaleźli się w tej Radzie. GGK wybiera sobie członków w sposób autorytarny i nie kontrolowany przez nikogo. Nikt nie upoważnia tych osób do tego aby reprezentowali podmioty wymienione powyżej. Powtórzmy -członkowie Rady reprezentują jedynie siebie a nie środowiska związane z branżą. I znaleźli się w niej tylko dlatego, że konkretny GGK stwierdził, że ma z ich obecności w Radzie konkretną korzyść. Warto o tym pamiętać czytając takie informacje jak powyżej.
 1 
 8 
odpowiedz zgłoś
po co komu ten gml Jedynie słusznym plikiem wymiany danych powinien być dxf, dwg rozpoznawalny przez każdego architekta i urzędnika, każdy może wybrać ulubiony program do jego obsługi, można robić bazy itd.
 5 
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: po co komu ten gml A dxf przenosi atrybuty ? Są różne wersje DXF i DWG do nich musiałbyś mieć taki shx układ odwzorowania też albo w oddzielnym pliku albo trzeba kupić dodatek czyli AutocadMap, do tego te rastry Autocad ma problem z takimi geotifami, a pliki seed w microstation jeśli ustawisz je nieprawidłowo dxf będzie 10 razy mniejszy ? DXF binarny czy tekstowy bo pierwsze część programów nie czyta ? Połaczenia do bazy danych jak to przechowywać ? Jako mslink jak w microstation czy Xdata jak w Autocadzie albo może jako referencje do bazy danych z hasłem ? Znasz te dwa tysiące zmiennych w autocadzie które przekładają się na to co jest w dxf ? Justyfikacja tekstów, sposób definicji bloków lub celek, wiele rzeczy ma znaczenie jeśli coś ma być standardem produkcyjnym. To co, dxf jest prosty ? ;) Jak się otwiera w swoim programie oczywiście, jak się ma dzielić danymi to zaczyna się problem.
 1 
 4 
odpowiedz zgłoś
Sorki, że mogę kogoś urazić ale.. to wszystko to tematy zastępcze, mierniczy czy geodeta. Jak ludzie po studiach geodezyjnych nie potrafią wykonać pracy geodezyjnej, nie potrafią skompletować typowej dokumentacji, to o czym my mówimy. I żeby było jasne, to nie jest wina tych młodych ludzi -bo im się robi krzywdę. Łatwiej pisze się przepisy i mówi się teorie niż uczy się fachowców. GML -struktura zawikłana, nadmiarowa dla informatyka a nie dla geodety. Pliki tak duże, że programy mają problem. Śmiać mi się chce, że nawet te programy co je tworzą nie potrafią je odczytać. Proszę zobaczyć formaty GIV czy GEO-MAP. Są uniwersalne i rozszerzalne i tą samą informację jednoznacznie mogą mieć zapisane.
 9 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: Sorki, że mogę kogoś urazić ale.. Wyobraź sobie że każdy informatyk powinien dać sobie radę z XML i XSD. Bo wie co to jest i z czym to się je. Ma to na studiach. GML to taki XML opisany schematem. GIV i pliki map to tekstówka bez możliwości automatycznej kontroli obiektów i ich wartości. Dobre to było w latach 90 ubiegłego wieku a nie w dzisiejszych czasach. Na moim komputerku za 4 tysiące przetwarzam np. dane z całej Polski z BDOT10k w GML bez żadnego problemu jako całość czy dane działek EGiB czy Lpis z Polski w GML. Może jak się taki Geo-System pouczy to kiedyś nawet będzie za pierwszym razem wydawał GML zgodne z plikami XSD do którego się odwołują, o pełnym GML z EGiB nie marzę nawet bo na razie eksport SWDE z Geo-Systemu w pewnych powiatach nawet ilości kondygnacji w budynkach nie posiadają.
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Sorki, że mogę kogoś urazić ale.. widzę, że teorii dużo, ale chyba nie próbowałeś zaczytywać sam GML, tak kiedyś sobie przypominam standard "SQL" program który go nie używa jest do bani. Akurat EWID nie potrafi tego i gubi dane przy wydawaniu. Mówimy o geodetach a nie informatykach, ja bez programu powinienem go stworzyć z "palca". Zapoznaj się z formatem GIV i go porównaj do GMLa. Powiedz, a jaki cudowny program posiadasz, bo ja muszę sobie radzić sam.
zgłoś
odp: odp: Sorki, że mogę kogoś urazić ale.. Geodetę nie powinny interesować problemy informatyków. Na studiach informatycznych-renomowanych uczą, że idealny system system naśladuje naturę a nie odwrotnie. Więc twoje wywody na temat kontroli to jest sprawa systemów, a nie geodetów. Więc należy wrócić do zasadniczych kwestii: Jakie informacje geodeta ma dostarczyć (obiekty, atrybuty) natomiast relacje między nimi to już jest sprawa informatyków a nie geodetów. Jakie bzdury trzeba dostarczać do systemów np. proszę wskazać relację pikiety do obiektu. No jak system nie potrafi określić czy punkt jest na obiekcie no to geodeta nie może być "świstakiem", który za niego to zrobi. Zróbmy dodatkowy zakres uprawnień -informatyk, bez nich nie będziesz mógł dostarczyć danych do PODGiK. Pozdrawiam
zgłoś
odp: odp: Sorki, że mogę kogoś urazić ale.. Z formatem GIV zapoznawałem się w 2001 roku. Podziwiałem sposób zapisu enklaw jako węzła do otoczki i czyściłem to co sobie ktoś wymyślił klnąc co nie miara, poprawiałem pourywane pliki. Także dziękuję za takie standardy. Geodeci nie powinni tworzyć z palca GML tylko mieć sprawne narzędzia które takie pliki wydają i przyjmują. Nie mają bo nikt nie może zmotywować firm do wdrożenia tego formatu. Zacząłbym motywację od Geo-Systemu który nawet SWDE nie potrafi wydać prawidłowo. Tak się również składa że jestem z wykształcenia geodetą a nie informatykiem i sobie doskonale z GML radzę. Trzeba się po prostu uczyć. Turboewid wydaje 19 z 20 powiatów województwa pomorskiego i jak wczytuje takie działki czy obiekty powierzchniowe to dziur nie widzę, a jeśli są to jedna dwie na powiat, więc może po prostu miałem szczęście, albo ty masz po prostu w życiu pecha ;) Oczywiście jak są np. poligony i surface w GML to możesz część danych nie zobaczyć. Ale one tam są. ;)
 2 
zgłoś
odp: odp: Sorki, że mogę kogoś urazić ale.. Geodeta mierzy pikiety i na tym bazuje mapa. Skoro tak to dla geometrii współrzędne pikiet i ich sposób łączenia powinien wystarczyć. Atrybuty które trzeba dostarczyć wyznacza prawo w zależności od potrzeb państwa czyli ustawodawcy (czytaj GUGiK). Nie ma to nic wspólnego z GML. W GML możesz zapisać dowolny zestaw atrybutów w ramach schematu - natomiast co zapisać to już pomysł tego co prawo ustanawia. Jeśli więc ktoś mając np. dane o sieciach szerokopasmowych w UKE każe geodetom zbierać dane to znaczy że tego nie przemyślał. Jeśli ktoś każe zdobywać informacje o zabytkach mając do tego wyspecjalizowaną jednostkę na terenie kraju to tego nie przemyślał. Itd. To co przemyśli da się zapisać w GML więc o nie GML tu chodzi.
zgłoś
odp: odp: Sorki, że mogę kogoś urazić ale.. EWID wydał dane, biorę narzędzie tej samej firmy i czytam błąd danych, dane niekompletne. Ten GML to wy sobie pomiędzy systemami wysyłajcie, a nam geodetą dajcie spokój. Widzę, że lobby informatyczne przejmuje geodezję, i zamiast GEODETA ma być dla niego zamawiającym to jesteśmy usługodawcą. Coś tu jest poplątane. A tak poza tym, to jak firmy informatyczne nie radzą sobie z tym formatem to co dopiero geodeci mają powiedzieć.
 1 
zgłoś
odp: odp: Sorki, że mogę kogoś urazić ale.. Skoro nikt nie wprowadził testowania systemów obsługujących geodetów na okoliczność wydawania i czytania GML to czemu się dziwisz ? Skoro nikt nie zapisał zasad wymiany obiektów w ramach formatu, czy że producent chce zarabiać wprowadzając swoje formaty które obsługują jego płatne programy, a GGK wywodzący się z producentów mu na to pozwala ? To, że ktoś nie potrafi wydać danych to nie wina formatu GML tylko jego implementacji w systemie informatycznym lub konserwacji tego systemu. Ja miałem kilkanaście lat temu co chwilę pourywane eksporty Geo-Info, to chyba był format przed giv czyli o ile pamiętam eks. Poprosiłem o poprawę i dostałem. Nie możesz zrobić tego samego ?
zgłoś
odp: odp: Sorki, że mogę kogoś urazić ale.. To nie jest kwestia tylko nazewewnictwa. My geodeci/mierniczy nie istniejemy w obecnym stanie rzeczy. Określani jesteśmy jako "wykonawcy prac". To zmiana mentalna. Konieczna dla dobra wszystkich.
 4 
 9 
zgłoś
odp: Sorki, że mogę kogoś urazić ale.. bo formaty danych kolego to kwestia informatyczna a nie merytoryczna. GML to standard światowy. Przyjęty przez wiele organizacji i stosowany w wielu systemach informatycznych. Wymień mi ekspercie od unifikacji i standaryzacji w ilu krajach znany jest format GEO-MAP. A może pan Prezes zamierza podbić rynki europejskie swoim oprogramowaniem i tą genialną myślą techniczną - standard trzeba wprowadzić rozporządzeniem we wszystkich krajach bo ciemnota nie wie co dobre.
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Sorki, że mogę kogoś urazić ale.. No lepiej jak nic nie działa. I jak geodeta musi sobie radzić sam, bo przecież informatycy zajmują się administracją, bo tam jest kasa- zamówienia publiczne i wszystko uzależnione od nich. To firmy informatyczne kreują usługi w geodezji. No i mamy zapytanie z jakiego materiału jest stworzone drzewo z pomiaru? Robisz pracę geodezyjną i prosisz o GML, i okazuje się, że dane są niekompletne bo narzędzie tej samej firmy nie potrafi tego odczytać. Ok. Nawiązujesz kontakt do tej firmy a ona mówi, że nie interesują jej relacje geodeta-klient tylko geodeta-podgik. Więc wielu geodetów wykonuje podwójnie swoje prace, robi wersję elektroniczna dla klienta i drugą dla PODGIK. Aby tego było mało wymusza się na geodetach tworzenie tych obiektów tylko i wyłącznie w tym a nie innym oprogramowaniu bo nie można importować z innych formatów bo nie ma relacji pomiędzy obiektami. To się musi skończyć robienie z geodetów debli..
 1 
zgłoś
Po co jest ta rada Ilu geodetów z tego zdjęcia posiada uprawnienia do wykonywania samodzielnych funkcji w geodezji? A jeśli nie posiadają, to co tam robią? Czy lekarza bez specjalizacji może operować? Prawnik bez aplikacji wydawać wyroki?
 2 
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: Po co jest ta rada Każdy Mierniczy posiada uprawnienia
 3 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Po co jest ta rada Po prostu w sposób niezamierzony ktoś mógł zostać pominięty. Czy to za trudny proces myślowy do wykonania ?
 3 
 5 
zgłoś
odp: odp: Po co jest ta rada To powiedz mi czy któryś z nich nie nabył uprawnień za PRL bo to dla niektórych straszna obraza. Jeśli tak to znaczy że za nazywanie go geodetą uprawnionym możesz być wyzwany od Bierutów. PRL to samo zło jak wynika ze słów takiego pana Szczepanika. Te numery 891 i 912 też są podejrzane bo wtedy dawali uprawnienia z tzw nabycia. Nasz ścigacz Bierutów powinien już się uaktywnić i stanowczo protestować przeciwko takim geodetom uprawnionym. Powinni zdać egzamin jeszcze raz, tym razem przed komisją weryfikacyjną w bryczesach. Czy taka ilość sarkazmu to nie za wiele na nitkę podtrzymującą twe uszka ?
 3 
 4 
zgłoś
odp: odp: Po co jest ta rada Obowiązek posiadania uprawnień wynika z ustawy. Wszyscy zgodnie twierdzimy, że student geodezji z gps z urzędu pracy powinien pracować pod nadzorem geodety uprawnionego. A tymczasem informatyk w ustawie nazywa go wykonawcą, sam nie posiadając uprawnień. Żeby było jasne, nie mam pojęcia kim jest Szczepanik, ale to co się obecne dzieje, nie ma prawa mieć miejsca. O co chodzi z tym Bierutem nie wiem, ale PRL dobrze pamiętam. To był czas, kiedy goowno w papierku nazywano cukierkiem. Tak jak obecne, z tą różnicą, że mówimy o GML.
 2 
 2 
zgłoś
odp: odp: Po co jest ta rada Te #$%!!o w papierku jak to ładnie nazwałeś wymaga Unia Europejska z tego względu żeby dało się wczytać do różnych systemów. Jak wyjdziemy z Unii będzie miał swojego wymarzonego Bieruta. Poczytaj książki historyczne o rewolucji to zrozumiesz że ma jedną cechę, zjada swoje dzieci. Tak więc drodzy rewolucjoniści szykujcie się bo po rewolucji będziecie pierwszymi podejrzanymi.
 1 
zgłoś
odp: odp: Po co jest ta rada Natomiast nasunęła mi się taka refleksja, skoro #$%!!em jest wszystko czego nie rozumiesz. To pomyśl czy wiesz jak działa samochód, tarcza kodowa w tachimetrze, jak pomykają impulsy lub fazy w dalmierzu, jak działa mikrofalówka, w jaki sposób mierzysz GPSem i po co ci te bipapy jak nie wiesz to nie używaj. Bo to wszystko według twoich słów #$%!!o. Pal ogniska, pisz patykiem, rób do dziury w ziemi będzie super.
zgłoś
odp: Po co jest ta rada Człowieku nie pisz głupot. W tej Radzie jest całkiem sporo ludzi z uprawnieniami: Poza K. Szczepanikiem jest P. Hanus, L. Pietrzak, K. Lichończak, R. Rachwał, A Kulka ... Zastrzegam, że nie wszyscy mogli zostać wymienieni. Ale stwierdzenie, że w tej Radzie jest niewielu geodetów uprawnionych jest po prostu fałszywe. Takie bzdury należy od razu dementować.
 2 
 11 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Po co jest ta rada A dlaczego nie wszyscy mogli zostać wymienieni ? To że ktoś posiada uprawnienia to tajemnica jakaś ?
 5 
 2 
zgłoś
odp: odp: Po co jest ta rada A ile aktywnie wykonuje zawód w terenie?
 4 
 2 
zgłoś
odp: odp: Po co jest ta rada Chciałbym aby Ci Państwo pokazali jakimi są fachowcami i niech ponownie zdadzą egzamin :) Nawet nie muszę się zakładać, że może udałoby się to jednej no może dwóm osobom. Jako uprawniony, który się trochę namordował aby zdać te durne uprawnienia, stwierdzam, że sa niepotrzebne. Nie są one żadnym synonimem wiedzy, jakości ani wiarygodności. Niejeden nieuprawniony robi lepiej robotę od jaśnie uprawnionego. Uprawnienia mnie nie uratują jak cos pójdzie nie tak lub coś przeoczę i tak się jeszcze ubezpieczam. Uprawnienia powinne być nadawane po zweryfikowaniu praktyki w postaci operatów, a nie durnemu wkuwaniu przepisów, które i tak nijak się mają do prawa powiatowego.
 2 
 5 
zgłoś
to jest zwyczajny skok na kasę no tak i Szczepanik na prezesa i będzie sobie żył z naszych składek
 10 
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: to jest zwyczajny skok na kasę Odczep się od SZCZEPANIKA znam go osobiście. od 20 kilku lat żyje tylko z prowadzenia firmy geodezyjnej.Nigdzie więcej nie pracuje.Działa społecznie między innymi dla Ciebie.Nawet wysocy urzędnicy geodezyjni dorabiaja na uczelniach wyższych i szkołach.O fikcyjnych działalnościach nie wspomnę
 6 
 11 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: to jest zwyczajny skok na kasę Nie, no jak znasz go osobiście to już wszyscy się odczepiają. A kim ty Irku jesteś że znajomość z tobą ma dawać innym ludziom immunitet na krytykę ? Jednym z dwóch członków ludowych stowarzyszeń geodezyjnych ?
 6 
 5 
zgłoś
odp: odp: to jest zwyczajny skok na kasę O rety a Ty kim jesteś???
 3 
 7 
zgłoś
odp: odp: to jest zwyczajny skok na kasę Jestem człowiekiem myślącym który niczego nie karze innym. Kazali rozumiesz za Bieruta którego niektórzy tak tu cytują.
 4 
 2 
zgłoś
odp: odp: to jest zwyczajny skok na kasę O rety obudź się z systemu niewolnictwa geodezyjnego i zostań wolnym MIERNICZYM
 2 
 5 
zgłoś
odp: to jest zwyczajny skok na kasę Ręczę za Pana Szczepanika. Nie tylko on działa na rzecz przywrócenia rangi zawodowej dla nas geodetów. Jest nas naprawdę wielu.
 4 
 8 
odpowiedz zgłoś
Dodatkowo bardzo proszę o: 11. Identyfikatory ze zdjęciem dla geodetów uprawnionych/wykonawców/nieuprawnionych, tak aby mieli obowiązek mieć je na sobie podczas wchodzenia na grunt - wydawane u WINGiKa lub w GUGIK. 12. Dyskusja nad sposobami zawiadamiania stron podczas wyznaczenia/wznowienia/podziału. 13. Zdefiniowania w procesie budowlanym "uprawnionego geodety budowy", który będzie odpowiadał za wszystkie prace geodezyjne związane z inwestycją od A do Z. 14. Ułatwienie dostępu do KW geodetom uprawnionym - dyskusja. 15. Uproszczenie i odchudzenie danych w EGIB i w treści MZ. 16. Prace koncepcyjne nad portalem pzgik.gov.pl - tak, aby za 30 lat zrezygnować z koncepcji 300 powiatowych "geoportali" do obsługi geodetów oraz ułatwić im edycję PZGIK online (Mapy Googla można edytować online więc ... sami rozumiecie) .
 6 
 4 
odpowiedz zgłoś
Bardzo proszę o: 1. Zdefiniowanie osoby geodety uprawnionego (definicja, prawa, obowiązki) 2. Przemodelowanie uprawnień (zakresy i ich istota itd.) 3. Pionowy model Służby Geodezyjnej (lepsza kontrola ośrodków i geodetów) 4. Powołanie Samorządu Zawodowego Geodetów Uprawnionych 5. Powiązanie numerów uprawnień zawodowych z firmami (uprawnienia-REGON) - musi być wykazana jaka osoba jest zatrudniona w firmie (likwidacja podbijania). 5. Zamrożenie uprawnień urzędnikom SG i podwyższenie im pensji. 6. Wydanie precyzyjnych instrukcji technicznych "P1 - Co podlega pomiarowi", "P2 - Jak mierzymy - technika/dokładności/pomiary GNSS/fotogrametria niskiego pułapu itp.), "P3 - Instrukcja prowadzenia prac geodezyjnych dla każdego sortymentu". 7. Walka z "prawem powiatowym" 8. Likwidacja ustalenia granic w myśl art. § 36 - tylko wyznaczenie/wznowienie i rozgraniczenie bez wniosku do wójta. 9. Uproszczenie procedur podziału nieruchomości (Kowalski wszystko załatwia u geodety). 10. Obowiązkowe szkolenia co 2 lata.
 4 
 4 
odpowiedz zgłoś
Projekt EGiB znowu tajny i pojawi się 31.12.2020 r Przykład: "informacja czy wszystkie punkty konturu budynku wyznaczono zgodnie z dokładnością określoną w standardach technicznych", ale w schemacie aplikacyjnym EGiB nie ma pkt budynków. Takie coś jest w niektórych programach geod. jako tzw. punkty robocze, ale nie pkt budynku na stałe dopisywane do budynków. nasza modernizacja EGiB polega na dostosowaniu danych już raz zmodernizowanych do zmienianych co 3 lata przepisów, coraz gorszych. Na to Polacy składają się w podatkach. To prawdziwy cud, ze nikt z poza branży geodezyjnej nie odkrył, że geodeci zrobili sobie maszynkę do zarabiania pieniędzy.
 2 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: Projekt EGiB znowu tajny i pojawi się 31.12.2020 r Wypraszam sobie takie insynuacje! Jak można tak obrażać uczciwie pracujących ludzi? Jestem geodetą i nie mam nic wspólnego ze zmieniającymi się przepisami. Jeśli realizuję prace zlecone przez powiat, których obowiązek powstał w wyniku zmiany tych przepisów, to tylko dlatego, że się na tym znam. Nigdy dlatego że to jest jakaś "maszynka do zarabiania". To nie ja zmieniam przepisy, żeby zarabiać na ich wdrażaniu.
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Projekt EGiB znowu tajny i pojawi się 31.12.2020 r Ja nie obrażam uczciwie pracujących ludzi, robiących Syzyfowe prace, tylko ustawodawców którzy bzdurne przepisy wymyślają na kolanie, a później wdrażają w całej Polsce, aby po 2-3 latach je znów zmienić. Przykłady użytek Br w Rozp. z 2001, 2013, 2016 itd. Sam jestem geodetą i widzę, że starannie wykonuje zlecone prace, które nie mają sensu. O przepraszam! Jedyny sens to wydać tzw. pieniądze unijne.
 1 
zgłoś
Mierniczy CZAS POWROTU
 3 
 8 
odpowiedz zgłoś
branża Pieniądze unijne są kluczowe dla branży. Mam 100% pewności, że jak ich nie będzie staną prace w regionach i powiatach. W sytuacji covidowej i pocovidowej będzie setka różnych innych ważniejszy potrzeb dla lokalnych społeczności niż budowanie baz czy modernizacja ewidencji. Nawet jeśli w perspektywie (nieokreślonej) miałby to wpływ na ściągalność podatków. I wcale mnie to nie dziwi bo szkoły i szpitale są ważniejsze. Mam również 100% pewności, że gugik ich nie pozyskuje bo nie ma pomysłu, nie potrafi - sprawa przerasta. Nie chcę dopuścić do siebie myśli, że nie ma interesu.
 4 
odpowiedz zgłoś
stabilizacja Izby gospodarcze martwią się że nie wyciągną pieniędzy z fudnuszy unijnych, nie martwcie sie macie dobry układ to wyciągniecie, zrobicie burrdel zamiast ewidencji i spokój. O jakiej można mówić jakości EGiB zrobionej ze zdjęć? Stabilizacja granic? Może czas zacząć od podstaw i odszukać wszystkie stare stabilizacje? Może się da wykorzystać te stabilizacje? Już widzę tą stablizację, przyjdzie pan Miecio i Antek geodeci 70plus co od 20 lat nie mieli szpadla w ręku i zakopią słupki, za 2 lata pan Henio też 70plus zrobi działkę sąsiednią oczywiście PODGiK nie da mu operatu Miecia i Antka i zakopie drugi słupek pół metra dalej. Ciekawe czasy przed nami.... ;)
 3 
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: stabilizacja Właściciele przy podziałach bardzo często nie chcą stabilizacji, bo kosztuje albo wręcz im przeszkadza. Bo np. dzielą działki do potencjalnej sprzedaży, ale na razie je uprawiają. Bez sensu jest stabilizacja granic istniejącego pasa drogowego chyba tylko do wycen przy ZRID, bo wznowione kamienie wyjdą w projektowanym asfalcie przy planowanym poszerzeniu drogi, zwykłe marnotrawienie środków. Właściciele za to oczekują stabilizacji przy ustaleniu granic w trybie EGB, tzn. oni zlecają wznowienie, ale okazuje się, że nie ma czego ani z czego wznowić. Ale tu akurat przepis zabrania nam tego, tylko z powodu nieusprawiedliwionego niestawiennictwa kogokolwiek, brak zgodnego oświadczenia. A za rozgraniczenie nie chcą płacić, zwykle też nie ma na to czasu, jak ma związek z budową. Albo sąsiad lub współwłaściciel nie żyje i też się nie uda bez postępowania spadkowego. Więc budują płoty po swojemu, w miedzy. Takie są skutki przeregulowania spraw cywilnych w przepisach administracyjnych.
 2 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: stabilizacja Szanujący się "FACHOWIEC" jakim powinien być geodeta uprawniony stabilizację trwałą punktów granicznych traktuje jako jedną całość i wlicza ją w koszty. Ja rozumiem, że w niektórych częściach kraju za stabilizację uważa się wbicie palika,a to jednoznacznie wskazuje, że w jednej części kraju prace geodezyjne traktuje się poważnie oraz jego klientów, w drugiej niestety niszczy się tę geodezję. To tak pokrótce.
 3 
 5 
zgłoś
odp: odp: stabilizacja pisze wyraznie o sytuacjach, gdy zamawiający stabilizacji sobie nie życzy, bo np. grozi to uszkodzeniem maszyny rolniczej. Albo np. uszkodzenia nawierzchni z nowego bruku. Wiele podziałów robi się do celów nie związanych ze sprzedażą, ale dla realizacji innych celów inwestorów, choićby ostatnio uzyskania warunków zabudowy dla części dużej działki. Albo choćby kiedyś robiło się dużo podziałów wirtualnych do zwrotu pieniędzy za wywłaszczone części nieruchomości. Do dziś nie wiem, po co do tego był potrzebny podział działki w EGB, ale wynoszenie tych podziałów skutkowałoby wbiciem gwoździa w asfalt (podziały z art. 73) lub w środku przedszkola, bo tam był punkt przed scaleniem i wywłaszczeniem terenów pod spółdzielnię mieszkaniową. Stabilizacja linii brzegu to też zupełny nonsens w zdecydowanej większości przypadków. I oczywiście że mam mnóstwo klientów, których nie stać na podział ze stabilizacją i woleliby, żeby zapłacił za to dopiero kupiec. Nawet gminy tak robią czasami.
 3 
 3 
zgłoś
marnowane fundusze Izby gospodarcze martwią się że nie wyciągną pieniędzy z fudnuszy unijnych, nie martwcie sie macie dobry układ to wyciągniecie, zrobicie #$%!! zamiast ewidencji i spokój. O jakiej można mówić jakości EGiB zrobionej ze zdjęć? Stabilizacja granic? Może czas zacząć od podstaw i odszukać wszystkie stare stabilizacje? Może się da wykorzystać te stabilizacje? Już widzę tą stablizację, przyjdzie pan Miecio i Antek geodeci 70 co od 20 lat nie mieli szpadla w ręku i zakopią słupki, za 2 lata pan Henio też 70 zrobi działkę sąsiednią oczywiście PODGiK nie da mu operatu Miecia i Antka i zakopie drugi słupek pół metra dalej. Ciekawe czasy przed nami.... ;)
 3 
odpowiedz zgłoś
Mierniczy Przysięgły Nie widzę komentarzy dotyczących grup rekonstrukcji? "Gdzie oni są?". Tradycja Miernictwa w powoazaniu z najnowszymi technologiami tworzy najlepsze podstawy dla określenie zawodu. Już może czas zerwać z tradycją KGB w geodezji i zacząć nowy rozdział?
 6 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: Mierniczy Przysięgły A co tu komentować o czym by nie mówić jak z lodówki wyskoczy Szczepanik i będzie trajkotał o tych swoich przysięgłych. Dziwne że nie trajkocze że ZHP zawłaszczyła harcerstwo.
 8 
 12 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Mierniczy Przysięgły Geodetą Bierutowy przestań niszczyć branżę.
 13 
 5 
zgłoś
odp: odp: Mierniczy Przysięgły Ja stoję ze Szczepanikiem. I wielu innych.
 2 
 6 
zgłoś
odp: Mierniczy Przysięgły "Przyrzekam całym życiem służyć Tobie, Ojczyzno, być wiernym sprawie socjalizmu, walczyć o pokój i szczęście ludzi, być posłusznym Prawu Harcerskiemu." I co teraz mówimy Bierutku - to przyrzekałeś a teraz szczekasz ?
 8 
 9 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Mierniczy Przysięgły Czasy się zmieniają a Bierut wciąż żywy. ZAWODU BRAK !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 8 
 6 
zgłoś
A jednak znowu zaskoczenie A kto powiedział, że te środki należy wydawać efektywnie!!! Trzeba je po prostu wydawać. bo firmy muszą zarabiać, żeby nam się wszystkim żyło lepiej. nota bene z podatków które będą płacić również z tych pieniędzy. nie pozyskiwanie środków, nie realizowanie zadan służby z tych środków, oddawanie pieniędzy, publiczne krytykowanie branży i jej dokonań, jest właśnie wkładaniem kija w szprychy, naszej branży, naszej gospodarce i naszemu dobrobytowi. Ludzie mówią o nas tak jak my sami o sobie mówimy.
 2 
 2 
odpowiedz zgłoś
Główny Geodeto Kraju, a ile ty środków na poziomie centralnym pozyskales na geodezję ? Na jakie ramowe modernizacje przygotowuje dokumenty pan Wladzinski ? Macie już na nie zapewnione fundusze ? To ile ich będzie ? Pokaż nam wszystkim jak się robi projekty. Tylko zeby nie wyszło jak z projektem Power bo tam też współpraca tak bardzo była zbudowana że GUGiK w pojedynkę kończył.
 2 
 6 
odpowiedz zgłoś
Odpowiadając Panu dr hab. 1. Granica jest jedna. Bo ja prostak jestem. I będę jej bronił jak niepodległości. 2. granicę ustala się tylko w trybie EGIB. 3. Jak dr.hab zapłaci to za stabilizuje wszystkie granice nawet te co niebyły zastabilizowane, bo zamawiający odmówi stablizacji bo uznał, że palikowanie będzie tańsza.
 1 
 6 
odpowiedz zgłoś
No brawo. Pani z PTG reprezentującego rzekomo wykonawców uważa, że wojewódzka inspekcja ma mocno ograniczone możliwości nadzorowania geodetów. Czyli co. Ta Pani jeszcze mocniej chciałaby dokręcić śrubę geodetom ?Ale teraz przynajmniej wiadomo z kim ma się do czynienia, a raczej z kim nie należy mieć do czynienia.
 10 
 14 
odpowiedz zgłoś
PO CO i DLACZEGO ? Nieefektywnie wydane środki - prosta diagnoza, brawo ! A kto kierował urzędem ostatnie lata ? A ile miesięcy po rozstrzygnięciu przetargu czekało się na umowę za pani Jabłonowskiej, pani Kierznowskiej, za czasów pana p.o. GGK dyrektora generalnego ? - po 6-8 miesięcy ! A ile było miesięcy bezkrólewia, bałaganu, braku decyzji ? I co i to wina Wykonawców, firm ? A brak jakiegokolwiek nadzoru, wsparcia, współpracy z powiatami przez całe lata. To co, może to źle panie Prezesie, że w ramach RPO było tyle pieniędzy na modernizację EGiB ? To lepiej publikować jakieś KIEG'i rastrowo-obrazkowe ? Gadżety i oglądactwo a nie rzeczywiste idee interoperacyjności czy harmonizacji. Naprawdę to okropne, że pan używa takich argumentów będąc człowiekiem, który doskonale wie gdzie i jakie są/były problemy. Pan minister Żuchowicz czy panie, które pełniły obowiązki GGK może tego nie wiedziały, nie zdawały sobie sprawy. Pan to wie doskonale - WIĘC PO CO I DLACZEGO przyjmuje pan taką retorykę ?
 1 
 12 
odpowiedz zgłoś
22 komentarze



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Geoida od GOCE
czy wiesz, że...
© 2005-2021 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
egeodeta24@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS