wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2020-09-11| Geodezja, Prawo

GGK o paragrafie 31: tylko pozytywne skutki

W opublikowanym dziś (11 września) piśmie główny geodeta kraju odnosi się do wątpliwości i krytyki związanej z paragrafem 31 nowego rozporządzenia ws. standardów geodezyjnych.


GGK o paragrafie 31: tylko pozytywne skutki

Przypomnijmy, że przepis ten w określonych przypadkach nakłada na wykonawcę mapy do celów projektowych (MdcP) obowiązek ustalania granic nieruchomości. W ocenie części geodetów zapis ten znacząco zwiększy pracochłonność wykonywania tego opracowania, co będzie rzutowało na jego cenę, termin realizacji, a w konsekwencji na sprawność procesu budowlanego. Zdaniem krytyków zarzuty te dotyczą w szczególności inwestycji o charakterze liniowym.

Dlaczego taka regulacja?

W opublikowanym dziś liście do starostów i prezydentów miast GGK Waldemar Izdebski przypomina, że podobne przepisy obowiązywały już wcześniej i do tej pory nie było z nimi większych problemów. Różnica tkwi jedynie w tym, że w nowych standardach zapis ten dotyczy również innych projektowanych obiektów budowlanych, położonych w odległości mniejszej lub równej 3 m od granicy działki ewidencyjnej. „Zmiana nastąpiła na etapie konsultacji publicznych i była wynikiem potrzeb zgłoszonych przez środowisko geodezyjne związanych z zabezpieczeniem przed lokalizowaniem inwestycji na niewłaściwych działkach oraz zapewnieniem lokalizowania obiektów budowlanych w odpowiedniej odległości od granic działek” – wyjaśnia GGK.

Rozszerzenie tego przepisu uzasadnia tym, że usytuowanie obiektów liniowych (w tym sieci uzbrojenia) rodzi konsekwencje polegające na ograniczeniu prawa własności nieruchomości, przez które przechodzi projektowany obiekt liniowy, w postaci ustanowienia służebności przesyłu. Zdaniem GGK ważne jest zatem, aby to ograniczenie dotyczyło właściwej nieruchomości.

Zabezpieczenie geodety

W jego ocenie obowiązek wprowadzony w § 31 należy traktować także jako zabezpieczenie dla wykonawcy MdcP w sytuacjach, kiedy planuje się zlokalizować obiekt budowlany w bliskiej odległości od granicy działki, a jakość danych ewidencyjnych nie jest wystarczająca. „Zasadne jest zatem, aby wykonawca mapy do celów projektowych, w przypadku stwierdzenia słabej jakości danych zasobu, zwrócił uwagę zleceniodawcy/projektantowi na konieczność ustalenia granic działek, aby nie doprowadzić do sytuacji, że nie zostaną spełnione wymagania związane z właściwą lokalizacją obiektów budowlanych, wymaganą przepisami prawa budowlanego lub zostanie naruszony interes osób trzecich” – pisze Waldemar Izdebski.

Podkreśla jednocześnie, że jeśli mimo ostrzeżenia zamawiający nie zechce ponieść dodatkowych kosztów ustalenia granic, to odpowiedzialność za niewłaściwą lokalizację obiektów budowlanych spoczywa tylko i wyłącznie na zamawiającym, a nie na geodecie wykonującym MdcP.

Zapis nie utrudni inwestycji

Waldemar Izdebski nie zgadza się ponadto z argumentem, że § 31 zwiększy koszt inwestycji. Zapis ten ma bowiem zastosowanie tylko w przypadku projektowania obiektów budowlanych w bliskiej odległości do granic działki na terenach, dla których dane EGiB są niewystarczającej jakości. Poza tym – zauważa GGK – trzeba mieć na uwadze, że przepis ten pozwala uniknąć dodatkowych kosztów związanych z błędnym usytuowaniem inwestycji względem granic.

Z §31 nie wynika też konieczność wykonywania wznowienia znaków granicznych czy wyznaczenia punktów granicznych, co często jest błędnie wskazywane jako mankament przepisu – wyjaśnia GGK. „Należy podkreślić, że wznowienie znaków granicznych lub wyznaczenie punktów granicznych to odrębne procedury, niezwiązane z opracowywaniem mapy do celów projektowych, które odbywają się tylko i wyłącznie na wniosek zainteresowanych” – pisze Waldemar Izdebski.

Kto skontroluje przestrzeganie § 31?

GGK przyznaje jednocześnie, że w obowiązujących przepisach nie ma zdefiniowanego organu uprawnionego do egzekwowania regulacji zawartych w § 31. Z pewnością nie może tego robić weryfikator podczas przyjmowania operatu do zasobu czy klauzulowaniu mapy. Nie może tego robić również organ przeprowadzający naradę koordynacyjną, ponieważ nie jest to przedmiotem koordynacji sytuowania sieci. Nie jest do tego także uprawniony organ architektoniczno-budowlany, ponieważ nie ma on kompetencji do badania jakości danych EGiB – wylicza GGK.

„Podsumowując, zapis § 31 niesie w sobie tylko pozytywne skutki, które z biegiem czasu będą coraz bardziej widoczne” – podkreśla Waldemar Izdebski. „Jego funkcjonowanie przyczyni się do wyeliminowania wielu problemów związanych ze złą lokalizacją obiektów budowlanych, a jednocześnie spowoduje sukcesywne podnoszenie jakości danych ewidencji gruntów i budynków” – kończy swój list GGK.

Przypomnijmy, że część wątpliwości narosłych wokół § 31 GGK wyjaśniał w odpowiedzi na pytania śląskiej Służby Geodezyjnej i Kartograficznej – omówiliśmy je na początku tego tygodnia.

JK


«« powrót


dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
Wydajnosc pracy Przez takie niby male uwarunkowania prawne, Geodeta jak i inwestor traca czas. A jak wiadomo czas to pieniadz. Po co zglaszac? Po co weryfikowac prace geodety? Przeciez geodeta bierze za nia odpowiedzialnosc. Tak czy nie?///Pracuje za granica. Tu nie ma zadnego urzadu posredniczacego w pracy geodety. Wystepoje tylko relacja geodeta-klient. Pomiar, opracowanie wynikow i dostarczenie klientowi gotowych danych. Wszystko mozna zrobic tego samego dnia. Nie trudno zauwazyc ile taki geodeta (w takich realiach) jest wydajniejszy ile wiecej pracy wykona w skali roku i ile wiecej zarobi. Stac go potem na lepsze instrumentarium i przez to staje sie jeszcze bardziej wydajny. itd.
 1 
odpowiedz zgłoś
Jak GGK doznał rozkoszy Nie chce mi się czytać poniższych komentarzy, bo mam swój. Jednym ze "status quo" do zmian było zachowanie niezmienności wartości opłaty za zgłoszenie! Po oględzinach zaistniałych zmian stwierdzam, że bardzo boli mnie zadek. Powód jest bardzo prosty. Teraz odgik za udostępnienie i uwierzytelnienie pobiera co najmniej kwotę 100 zł i fajnie bo mam dostęp do wszelkiego chło i barachło. Z tym, że w myśl nowych przepisów mogę/a niedługo muszę pod groźbą odpowiedzialności karnej, klauzulę wierzytelności muszę wstawić sobie sam na mapy mdcip i inwentaryzacji. Więc rachunek jest prosty! 100 - 30 = 70! Nie wiem jak chodzą dziewczyny w lesie przy drodze ale dla ggik to widać znaczna wartość, ma za co się bawić!
 1 
odpowiedz zgłoś
STAROSTOWIE WYRECZĘNI PRZEZ GEODETÓW. ?Podsumowując, zapis § 31 niesie w sobie tylko pozytywne skutki, które z biegiem czasu będą coraz bardziej widoczne? ? podkreśla Waldemar Izdebski. ?(...) funkcjonowanie (§ 31- dopisek mój)(...)spowoduje sukcesywne podnoszenie jakości danych ewidencji gruntów i budynków? . Czyli GGK wprost przyznał, że zadanie, za które odpowiada starosta mają na siebie wziąć geodeci i inwestorzy mdcp.
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: STAROSTOWIE WYRECZĘNI PRZEZ GEODETÓW. Starostowie mają na głowie walkę z covid, szkoły średnie, szpitale i wiele innych, a z podniesienia wartości danych egib korzystają głównie wykonawcy geodezyjni, więc niech trochę wkładu wniosą w to, co służy głównie im.
 9 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: STAROSTOWIE WYRECZĘNI PRZEZ GEODETÓW. skora tak piszesz to nic nam nie pozostaje jak tylko założyć swój własny zasób. Dlaczego nie... Wy macie bazy i geoportale a My swój zasób.
 3 
odpowiedz zgłoś
a co GGK na to: Art. 220. [Ograniczenia w sprawie żądania zaświadczenia] § 1. Organ administracji publicznej nie może żądać zaświadczenia ani oświadczenia na potwierdzenie faktów lub stanu prawnego, jeżeli: [...] 2) możliwe są do ustalenia przez organ na podstawie: a) posiadanych przez niego ewidencji, rejestrów lub innych danych, b) rejestrów publicznych posiadanych przez inne podmioty publiczne, do których organ ma dostęp w drodze elektronicznej na zasadach określonych w przepisach ustawy z dnia 17 lutego 2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne, c) wymiany informacji z innym podmiotem publicznym na zasadach określonych w przepisach o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne, d) przedstawionych przez zainteresowanego do wglądu dokumentów urzędowych (dowodu osobistego, dowodów rejestracyjnych i innych). Hę?
 2 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: a co GGK na to: Rzecz w tym, że to nie organ administracji publicznej żąda, tylko zażądał ustawodawca, wymieniając w art. 97 ust. 1a ugn dokumenty, które należy dołączyć do wniosku o podział. Organ jest zobowiązany stosować obowiązujące przepisy, wymagając złożenia wraz z wnioskiem odpowiednich załączników. Art. 220 kpa nie ma w tym przypadku zastosowania do załączników obowiązkowych, ale jak najbardziej do jakichś innych wydumanych przez organ prowadzący postępowanie.
 3 
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: a co GGK na to: Rzecz w tym, że ten i inne organy administracji dopiero co były inicjatorami zmian przepisownprawa. I tak to prawo zmieniono, jak widać na zalączonym obrazku, widać na czym im zależy, s na czym wcale i jak to się ma do szczytnych idei
 1 
zgłoś
KN-IRP.071.100.2020 Radosna twórczość naszego "prawodawcy" GGK objawiła sie kolejnym prawem powielaczowym z 9 września skierowanym do Wójtów, burmistrzów i prezydentów miast nr KN-IRP.071.100.2020. Nasz orzeł Temidy rozgryzł i polecił do stosowania swoją interpretację art. 97.1a.2 ustawy o gospodarce nieruchomościami; Jedynie właściciel (wnioskodawca)ma KUPIĆ u starosty wypis z egib i dołączyć do wniosku o podział. Żadnych substytutów co to geodeta otrzymał do pracy zamiast wypisów z egib. Ale już pojawiły się wątpliwości; czy wypis może być uproszczony czy pełny. Czyżby GGK naraził się starostom wcześniejszym zachowaniem i teraz stara się ich PRZEKUPIĆ.
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: KN-IRP.071.100.2020 Nie znam, chętnie się zapoznam. Gdzie znajdę to pismo?
odpowiedz zgłoś
odp: KN-IRP.071.100.2020 Pismo jest na fb na jakiejś grupie geodetow chyba porady w geodezji. Nasz ggk pisze tam o wypisie z EWIDENCJI gruntów i budynków. Chyba mu się zapomniało, że takie coś nie istnieje. Ale co sobie napisał to jego.
odpowiedz zgłoś
odp: odp: KN-IRP.071.100.2020 To wcale nie są nowe pomysły, w niektórych miastach od zawsze do wniosku o podział wypisy, kopia mapy ewidencyjnej a nawet kopa mapy zasadniczej wykorzystana do WPP miały być zakupione na wniosek, a nie dostarczone przez geodetę. Pomimo, że obecnie wpp to praca geodezyjna, wymagająca rezerwacji mianowników itd. Gdy czytam takie pisma, to prawdę mówiąc ręce mi opadają. Tyle pisania o przyśpieszaniu procesów, o konieczności cyfryzacji i jej zbawiennym wpływie na dobrobyt obywateli, ale jak przychodzi co do czego, to mamy tylko koszty utrzymywania systemów i geoportali. Bo gdzie jeden ma koszty, to inny ma przychody. Jak racjonalnie wytłumaczyć potrzebę dołączania tych dokumentów do wniosku o podział, gdy gmina ma do wszystkiego dostęp? 3x kupuje się dane EGB w jednej sprawie podziału: do wniosku, do pracy geodezyjnej, na koniec do zmian w KW i dla notariusza. Bo nie wystarczy zawiadomienie z urzędu po decyzji i ten cały cyfrowy szajs za miliony, każda KW ma mieć drukowaną mapkę! Żenada
 1 
 7 
zgłoś
A na końcu i tak będzie tak, jak było W Polsce powiatowej powiedzą: "Tak, tak, znamy ten przepis, ale u nas się nie przyjął". 123 lata zaborów, 45 socjalizmu oraz 30 lat wolnej Polski nauczyły nas obchodzić wszystkie nieżyciowe przepisy.
 6 
odpowiedz zgłoś
odp: A na końcu i tak będzie tak, jak było Nie tyle nieżyciowe co niewygodne.
odpowiedz zgłoś
nowa tradycja jakas nowa tradycja powstała..najpierw wchodzi przepis a potem GGK wydaje interpretację... że tak naprawdę to On nie chcial, że tak się napisało ale żeby sie nie przejmować bo nikt nie ma prawa tego przepisu egzekwować...smutne chore i niestety wstyd
 9 
odpowiedz zgłoś
odp: nowa tradycja Hm to tak wychodzi,że Wykonawcy chcą być bardziej święci w przestrzeganiu prawa.
 3 
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: nowa tradycja Po prostu chcą jasnych klarownych i logicznych przepisów prawa
 1 
 4 
zgłoś
Niemożliwe dwa newsy na stronie GUGiK a tu geoforum nie przedrukowało. Dziwy....
odpowiedz zgłoś
odp: Niemożliwe jak smutna musi być wegetacja, gdy czekasz aż geoforum przedrukuje newsy z gugik. Wyrazy współczucia, jestem w tych trudnych chwilach całym sercem z tobą.
 2 
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Niemożliwe Oho świadomość płci widzę zanika. A mówiłem żeby tej przepaski nie nakładać bo się do kobiety upodobnisz.
 1 
 1 
zgłoś
Błagam wszystkich w imię wspólnego dobra naszego i waszego NIE ZADAWAJCIE JUZ GGK ZADNYCH PYTAN.Niech on już nic nie interpretuje.
 1 
 14 
odpowiedz zgłoś
Dlaczego narzekacie? GGK otworzył wam pole po podnoszenia cen i dodatkowego zarabiania w ramach MDCP a wy ciągle narzekacie. Najlepiej będzie jak firmy pozamykacie bo się do ich prowadzenia nie nadajecie.
 4 
 8 
odpowiedz zgłoś
odp: Dlaczego narzekacie? A mogę coś zrobić bez GGK ? Czy napisze mi też pismo jak mam z ubikacji korzystać bo wie lepiej ?
 2 
 9 
odpowiedz zgłoś
odp: Dlaczego narzekacie? z a ja myślałem ,że intencją GGk było przyśpieszenie procesu inwestycyjnego. a tu proszę. Istne perpetum. My zarabiamy więcej i za więcej odpowiadamy a powiaty więcej zarabiają na nas i mają mniej do weryfikacji.
 3 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Dlaczego narzekacie? i wszystko byłoby dobrze. gdyby przepisy były jasne a interpretacje GGK coś warte
 2 
 5 
zgłoś
czyj interes, czyja wina? Szczerze mówiąc, to tak sobie myślę, że raczej to nie Państwo i nie Starosta powinni zadbać o dobrej jakości dane o granicach. Przede wszystkim powinno to być w interesie właścicieli działek. Te konstytucyjne prawo do ochrony własności nijak się ma do jakości danych o granicach. Starostę można jedynie obwiniać, o to, ze nie przeprowadził pełnej modernizacji na czas, lub że modernizacja była źle wykonana. Ale chyba wszyscy rozumieją, że na to potrzebne są dziesięciolecia i kupa forsy. Przy sprzedaży działek wartych często miliony, setki tysięcy, lub dziesiątki, przy inwestycjach wartych tyleż samo, ten tysiąc lub dwa wydane na porządną mapę i ustalenie przebiegu granic, czy położenia punktów granicznych, to przyznacie chyba, że to "pryszcz". Warto to tłumaczyć inwestorom, projektantom i wszystkim. Brać kasę większą, ustalać termin odpowiedni. To właśnie dla ich dobra.
 6 
odpowiedz zgłoś
odp: czyj interes, czyja wina? Takk samo możesz odbić piłeczkę, kto zbiera podatki musi wiedzieć z czego. Sugerujesz,że właściciel powinien o nie zadbać i jeszcze płacić podatki.Właściciele doskonale wiedzą gdzie jest ich zakres własności. Problem leży na ich rejestracji a z tego co wiem za rejestrację wzieło się Państwo.
 2 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: czyj interes, czyja wina? Podatki zbiera się od powierzchni, a nie od granic. To zasadnicza różnica. Jeśli właściciel podważa ten parametr naliczania podatków, to niech tego dowiedzie. Warto też może dodać, że znakomita część właścicieli nie potrafiłaby wskazać miejsca położenia punktu granicznego. Chyba, że ma znak graniczny. Od tego właśnie są geodeci. Ceńmy tę umiejętność.
 4 
zgłoś
odp: czyj interes, czyja wina? Napisałeś - "Ale chyba wszyscy rozumieją, że na to potrzebne są dziesięciolecia i kupa forsy.". Tylko jakoś tak jest, że wydano już kupę forsy i mijają kolejne dziesięciolecia. I co? Nic... żeby nie napisać brzydkiego słowa które się rymuje. A co Ty proponujesz? Wydajmy teraz kolejną kupę forsy, bezpośrednio z kieszeni właścicieli nieruchomości, a nie z kieszeni podatników jak poprzednio. I co nam za to oferujesz? No bo chyba nie zdolność ochrony prawa własności przez tą, pożal się Boże, ewidencję gruntów. Chcecie pozwolić żeby ustalenie granic robiły osoby którym brakuje kompetencji formalnych (zajrzyj do orzeczeń sądowych to się dowiesz dlaczego tak nie może być) i stworzycie kolejny zbiór informacji który nie będzie honorowany przez sądy i pozostałą administrację. A także, z pewnością, w dużej części bez wartości merytorycznej ze względu na wadliwe przepisy dotyczące ustalania i ewidncjonowania przebiegu granic. Tego czegoś nie da się niestety obronić.
 1 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: czyj interes, czyja wina? Ewidencję w Polsce założono przez mniej więcej 10 lat. W całej Polsce! Rejestrując stan użytkowania, a nie własności. To co widać. Mierząc często w oparciu o 5 linii pomiarowych całą wieś, albo i bez tych linii. Odczyt 10-centymetrowy. Szpilki w kartoflach. W oparciu o zdjęcia lotnicze o dobrej, jak na tamte czasy jakości, ale nie na dzisiejsze... Doliczając domiary w oparciu o węgielnicę. Licząc powierzchnię planimetrem, albo w oparciu o miary zdjęte na podziałkę transwersalną. Transformując mapy katastralne o różnej skali i dokładności. Tak założono ewidencję. Do celów podatkowych. Do tego dostosowano zapis powierzchni do 1a. Modernizację wynaleziono "stosunkowo" niedawno (dla niektórych to całe życie). Powiaty miały do założenia ewidencję budynków i założenie, czy dostosowanie baz do modelu wprowadzonego rozporządzeniem egib. Śmiem twierdzić, że to dostosowanie jest znacznie bardziej pracochłonne i kosztochłonne od założenia ewidencji w latach 60/70. Na razie mamy tylko szczątki.
 2 
 5 
zgłoś
odp: odp: czyj interes, czyja wina? A jaki procent właścicieli decyduje się na stabilizację punktów granicznych znakami trwałymi (przy podziałach, wyznaczaniu, czy ustalaniu)? Jaki procent geodetów proponuje, czy wręcz namawia do takiej stabilizacji (no, może nieco większy procent)? Może ktoś napisze o swoich doświadczeniach? Każdy ucieka od kosztów i zachodu związanych z kopaniem, zakupem czy produkcją znaków, zabraniem szpadla. Zapłacić jak najmniej, narobić się jak najmniej, wziąć jak najwięcej. To z jednej strony zrozumiałe, ale jaki jest efekt... Gdzie dziś są te znaki? To teraz pretensja do Starostów, że ewidencja jest złej jakości? Puknijcie się w głowę. To właścicielowi powinno zależeć, żeby znać położenie punktu granicznego. Czy on zapłacił kiedyś za to, żeby ktoś go określił. Fakt. Płaci podatki. Ale, czy te podatki powinny być spożytkowane na określenie dokładne położenia punktu granicznego jego granicy? To nawet nie wskazane. Granica i jej pilnowanie to jego sprawa. Wyjątek, to dobra modernizacja. O to trudno
 2 
 5 
zgłoś
odp: odp: czyj interes, czyja wina? Leonardo... Boski... przeczytałem... ze zrozumieniem. A teraz Ty przeczytaj ze zrozumieniem ostatnie słowo w tej samej linijce ... podpowiem - (kataster). Słyszałeś kiedyś o czymś takim? ;-)
 1 
 1 
zgłoś
odp: czyj interes, czyja wina? Napisałeś - "Puknijcie się w głowę. To właścicielowi powinno zależeć, żeby znać położenie punktu granicznego. ... Granica i jej pilnowanie to jego sprawa.". Przepraszam, że to brzydko zabrzmi ale - Bredzisz!!!. Art. 7 par. 1 ust. 2 lit. a, prawa geodezyjnego i kartograficznego mówi : Do zadań Służby Geodezyjnej i Kartograficznej należy w szczególności: .. 2) organizowanie i finansowanie prac geodezyjnych i kartograficznych, w tym: .. a) rejestracji stanów prawnych i faktycznych nieruchomości (kataster). Całe Twoje dywagacje to jakieś fantazje nie mające żadnego oparcia w przepisach. Akurat w tym zakresie przepisy są jasne i posłużyły do zmarnotrawienia potężnych środków publicznych. Od strony merytorycznej nie ma o czym rozmawiać, sprawa nadaje się do NIK-u i do prokuratury. Tylko patologiczny charakter naszego państwa przeciwdziała temu żeby się tak stało.
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: czyj interes, czyja wina? Masz rację. Zgłoś do NIKu i prokuratury. A teraz przeczytaj ze zrozumieniem a) rejestracji stanów prawnych i faktycznych... Jakie słowo mamy na początku?
zgłoś
odp: odp: czyj interes, czyja wina? Leonardo... Boski... przeczytałem... ze zrozumieniem. A teraz Ty przeczytaj ze zrozumieniem ostatnie słowo w tej samej linijce ... podpowiem - (kataster). Słyszałeś kiedyś o czymś takim? ;-)
zgłoś
odp: odp: czyj interes, czyja wina? Słyszałem o tym słowie wymawianym po cichu i pisanym w nawiasie. No to teraz, jeśli taka Twoja wola, przeczytajmy wspólnie prawie całe zdanie: Do zadań SG... należy ... rejestracja stanów prawnych i faktycznych (kataster). (Kataster) - ten w nawiasie - jest już założony, a zatem, teraz SG ma rejestrować stany prawne i faktyczne. Rejestrować, a nie tworzyć. Oczywiście, wiem, że teraz skoncentrujesz się nad tym, co napisałem, że (kataster) jest już założony. Ten (kataster) został założony w latach 60/70. O jego jakości pisałem wcześniej. Modernizacja (katastru), polegająca na dostosowaniu danych do modeli pojęciowych i schematów, poprawiająca jakość danych tego (katastru), jest zadaniem SG. Jak Ci się wydaje. Ile pieniędzy może to kosztować? Średniej jakości obręb, to około 150 tys zł. Powiedzmy, że w powiecie jest 200 obrębów (są mniejsze i większe), chodzi o szacunek. Powiat, to 30 mln *400 powiatów, daje kwotę 12 mld. To tylko rząd wielkości. Takiej kasy nie było i raczej nie będzie.
zgłoś
GEOMAP Piaseczno i Pruszków w jakich programach czyjej produkcji tam są obsługiwane ośrodki ?
 5 
odpowiedz zgłoś
dla których dane EGiB są niewystarczającej jakości A może wreszcie ktoś zechce zauważyć, że dane EGiB "niewystarczającej jakości" stały się taką powszechnością, że znalazły swoje miejsce w rozporządzeniu Ministra. Czy to jest normalne? Państwo, które w Konstytucji ma gwarantować własność, gwarantuje że niewystarczająca jakość danych ewidencyjnych jest rzeczą normalną. Czy ktoś się za to weźmie i rozliczy osoby odpowiedzialne, za przerzucanie zadań i obowiązków GGK oraz SGiK na geodetów prowadzących przedsiębiorstwa? Panie Izdebski, pan w ogóle wie co się w terenie dzieje? Jaką ma pan kontrolę nad starostwami jeśli nawołuje pan by donosić panu gdzie mapa ewidencja jest prowadzona na kartonie?
 2 
odpowiedz zgłoś
Wszystkie paragrafy są równe, ale niektóre są równiejsze. "GGK przyznaje, że w obowiązujących przepisach nie ma zdefiniowanego organu uprawnionego do egzekwowania regulacji zawartych w § 31. Z pewnością nie może tego robić weryfikator podczas przyjmowania operatu do zasobu czy klauzulowaniu mapy." Panie GGK proszę o podanie których jeszcze paragrafów rozporządzenia w/s standardów nie mogą egzekwować weryfikotorzy i napisać to jasno w kolejnym liście do starostów. Jestem weryfikatorem w jednym z powiatów zachodniej Polski i nie chciałbym odpowiadać za przekroczenie uprawnień. Bo jeśli nie mogę np. egzekwować § 26 do § 28 (mapa do celów prawnych), nie mogę egzekwować § 32 i § 33 (mdcp), to może chociaż mogę egzekwować §36(zawartość operatu), bo jak nie, to z ci z bożej łaski wykonawcy już zupełnie nie będą przestrzegali standardów. A czytając uważnie PGIK i standardy nie znalazłem przepisów, które jasno mówią, które paragrafy mogę egekwować, a których nie.
 2 
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: Wszystkie paragrafy są równe, ale niektóre są równiejsze. O nie, nie zadawaj pytań, nie prowokuj kolejnego pismotoku GGK. To się już w ogóle kupy nie będzie trzymać i zapanuje ogólna anarchia.
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Wszystkie paragrafy są równe, ale niektóre są równiejsze. Ale drogi ~x. U nas i tak jest anarchia. Starosta nie zna się na geodezji. Geodeta powiatowy liczy dni do emerytury już od dłuższego czasu. Gdyby nie praca weryfikatorów, to cała praca włożona w informatyzację zasobu poszłaby na marne.
zgłoś
odp: Wszystkie paragrafy są równe, ale niektóre są równiejsze. Prosiłbym jednak aby nie prowokować stwierdzeniami "..ci z bożej łaski wykonawcy.." Po pierwsze nie wiesz kogo uczucia obrazisz. Po drugie ja jako Wykonawca nie życzę sobie takich wstawek. Wszyscy jesteśmy ludźmi i wszędzie bywają także łapserdaki. Co do meritum. W interesie jak widać i Wykonawców a głownie kierowników prac jak i "administracji powiatowej" są jednoznaczne przepisy. Niestety nie doczekaliśmy się ich tym razem. Powiem więcej stały się one jeszcze bardziej zawiłe i nie jasne, czasami wręcz głupie. Przyjmując nawet "dobre" intencje GGK, ... no nie wyszło. Dlaczego nie wiem... z resztą mi za to nie płacą. Prosiłbym raczej o zrozumienie problemu i bardziej zjednoczeniu Administracji powiatowej i Wykonawców w ich nieszczęsnym losie, a wyzwania jak widać stoją przed nami olbrzymie.
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: Wszystkie paragrafy są równe, ale niektóre są równiejsze. "to ci z bożej łaski wykonawcy" Nie mogę zrozumieć, jak można tak obrażać geodetów. Bo " Ty z bożej łaski weryfikatorze" może jedynie sprawdzasz, czy w operacie zamiast kropki nie trafił się przecinek. Gdyby nie wykonawcy prac, nie miałbyś pracy. Szanuj innych, by inni szanowali Ciebie.
odpowiedz zgłoś
_ Geodezyjna braci trzeba zacisnąć zęby i koszt ustalenia granic przy MDCP wziąć na siebie to jedyne wyjście z tej sytuacji.
 5 
 2 
odpowiedz zgłoś
Piszący prawo Nie rozumieją że Ty odpisujesz umowę na zrobienie mdcp i nikogo nie obchodzą twoje koszty. Masz w meilu w tym momencie podać cenę i koniec. Jak okazuje się że nagle trzeba przez całą drogę ziemną robić ustalenia granic to taka mapa robi geodeci tylko problemy. Nawet w "swoim" ośrodku nie mam wiedzy o wszystkich granicach działek bo i po co to komu. Zapowiada się cyrk ale może i ceny dzięki temu pójdą w górę!
odpowiedz zgłoś
odp: Piszący prawo Wg opisu GGK ten przepis jest uznaniowy. Ciekawe. Wcześniej ustalanie granic też było zapisane w standardach - podobna forma, i uznaniowe nie było. Ciekawe jak do tego podejdą PODGiK-i. Pewnie różnie.
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Piszący prawo Co do podgików to właśnie zwiększa się przepaść ośrodek-wykonawca. Z dnia na dzien jest co raz to gorzej.
 1 
zgłoś
Mnie ciekawi jak mam poinformować inwestora o par.31 jak będę składał papiery do przetargu. W specyfikacji przetargowej jest zazwyczaj napisane że mapę należy wykonać zgodnie z obowiązującymi przepisami. Nie z pismem nr 1253 GGK. Może niech GGK swoje wyjaśnienia powstała do wszystkich inwestorów np do GDDKiA i do wszystkich gmin.
 2 
 8 
odpowiedz zgłoś
odp: Mnie ciekawi Problem jest szerszy. Przepis jak zwykle wchodzi w trakcie roku, nie ma znaczącego okresu przejściowego, nie licząc ciekawych zapisów końcowych rozporządzenia. Ciekawi mnie czy par 42 ust 2 jako sporządzanie operatów dotyczy tylko sposobu kompletowania czy zasad prac także - jest napisane 'sporzadzanie operatów'. Wracając do tematu - jedna sprawa - jak to zrobić do przetargu. Druga sprawa to już podpisane i realizowane prace - co z nimi - robić za bezcen ale z ustaleniem?
 2 
odpowiedz zgłoś
Nie ogarniam To jak to jest w końcu z granicami uprzednio ustalonymi, gdzie mam BPP=3 na punktach i nie ma znaków w terenie? Czekam na zainteresowanie stron wznowieniem znaków?
 1 
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: Nie ogarniam Jak nie ma znaków - nie ma wznowienia. BPP=3 to tylko dokładność pomiaru. Jak były znaki to je wznawiasz zgodnie z regułami. Kluczowe jest ZRD, jeżeli były ustalone to nie ma problemu, trzeba tylko poprawić BPP w drodze lepszego pomiaru.
 1 
odpowiedz zgłoś
Kasa Dla klanu Izdebski sp z o o płynie wartko szerokim strumieniem.
 2 
 13 
odpowiedz zgłoś
Komunikat z Piaseczna. Uprzejmie informujemy Wykonawców prac geodezyjnych, że z dniem 15 lutego 2020 r. w powiecie piaseczyńskim zostaje wprowadzony obowiązek przekazywania wyników opracowań geodezyjnych w formie plików wsadowych wygenerowanych z roboczej bazy danych i zapisanych w standardzie aplikacji GEO-MAP wraz z kompletną dokumentacją.
 16 
odpowiedz zgłoś
odp: Komunikat z Piaseczna. Gdzie jest opisany tzw. standard aplikacji Geo-Map ?
 5 
odpowiedz zgłoś
. pliki danych wygenerowane z roboczej bazy danych, o której mowa w § 63 ust. 1 pkt 2, powinny być zapisane na nośniku informatycznym zgodnie ze schematami GML określonymi w przepisach wydanych odpowiednio na podstawie art. 19 ust. 1 pkt 6, 7, 9, 10 oraz art. 26 ust. 2 ustawy lub zapisane w innym formacie uzgodnionym między wykonawcą a organem prowadzącym PZGiK. Informujemy, że formatem umożliwiającym aktualizację roboczej bazy danych obsługiwanym przez system do prowadzenia bazy danych w PODGIK w Pruszkowie jest format GEOMAP (rozszerzenie .MAP), stąd wyniki prac geodezyjnych przekazane do weryfikacji zawierające zbiory nowych lub zmodyfikowanych danych należy przekazywać w formacie GEOMAP (w postaci zaktualizowanego pliku wsadowego otrzymanego do pracy. Tej właśnie treści komunikat jest na stronie Podgik w Pruszkowie. Niby znają przepisy ale u nich ma być tak jak oni chcą i już. Kasa leci dla syna Izdebskiego.
 16 
odpowiedz zgłoś
@ J 8 31-37 ''poznacie prawdę, a prawda was wyzwol'' apelujy o podanie wszystkich osrodkow które wymagają pliku prezesa .map, dane te będą weryfikowane i wykorzystane w programie telewizyjnym
 1 
 12 
odpowiedz zgłoś
Jedynym pozytywnym skutkiem tego ulepszonego prawa będzie jak Izdebskiego wywalą na zbity ... z tej funkcji. Może by jakąś petycje w tym temacie ogłosić? Ciekawe czy Izdebski taka petycję umieści na stronie gugiku tak jak petycję w sprawie anulowania kary 200 patykow.
 5 
 12 
odpowiedz zgłoś
odp: Jedynym pozytywnym skutkiem Następny hejtujacy bez uprawnień i umiejętności
 9 
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Jedynym pozytywnym skutkiem To trzeba mieć uprawnienia do hejtowania ? Taki rządowy list kaperski ? Znaczy się hejterski ?
 2 
 4 
zgłoś
Robienie z tata wariata. To wreszcie o co tu chodzi? W rozporządzeniu jest że trzeba ustalać. Ale GGK odwołuje przepis i mówi że nie trzeba. Mam prośbę do GGK. Zanim coś Pan wyślę niech Pan to najpierw przeczyta. Tak że zrozumieniem niech Pan przeczyta.
 3 
 10 
odpowiedz zgłoś
odp: Robienie z tata wariata. Nie rozmawiałeś chyba nigdy z GGK. Skoro ci napisał, że pozytywne to jasne że pozytywne. Jak śmiesz kwestionować jego zdanie, przecież on zawsze jest najmądrzejszy i nie dyskutuj.
 2 
 11 
odpowiedz zgłoś
czytelnik i do tego trzeba jeszcze pamiętać, że te interpretacje ggk nie mają żadnego znaczenia. Może sobie je w buty włożyć. Sądy nie będzie to obchodzić. A wam wszystkim życzę żeby się do was nikt nie przywalił jako wykonawców słabego prawa.
 3 
 4 
odpowiedz zgłoś
a gdzie... Tak jest, że co ośrodek to inne oprogramowanie? To największy badziew, bo raz geodeta jedzie do starostwa a, jeden program, z kolei w starostwie b obok zupełnie inne oprogramowanie. To jest chore-wezcie przyjmujcie do zasobu szkice i wykazy współrzędnych i sami sobie do tych baz wprowadzajcie co chcecie. Przeciez za to płacimy do h....ja.
 3 
 14 
odpowiedz zgłoś
odp: a gdzie... To proste, jest tak ponieważ nikt od wojewodów nie zrobił temu oprogramowaniu audytu razem z oceną zgodności z krajowymi ramami interoperacyjności. Zaraz by się skończyły tzw pliki producenckie. Swoją drogą korci mnie wysłać wniosek do GGK o przeprowadzenie analizy zgodnosci z przepisami takiego Geo-Mapu. :)
 3 
 10 
odpowiedz zgłoś
!! Kilka dni temu zapytany przez znajomego projektanta co się takiego w naszej geodezji dzieje rzetelnie mu wyłożyłem jakie zmiany nastały. Wspomniałem o § 31 i dostałem odpowiedź Projektant (ON):"a skąd mam wiedzieć którędy zaprojektuję jak nie mam mapy?" (Ja): "Że chya na geoportalu może sobie podejrzeć i wydedukować" (ON): "A z czym się to wiąże?" (Ja): "z ceną i z czasem, bo robota dodatkowa, a na ustalenie trzeba wzywać strony a od wezwania właściciele muszą mieć czas (nie tak z dnia na dzień)" (ON): "K..a! CO za ch... to wymyślił? A jak podam przewidywany przebieg w większej odległości od granicy?" (Ja): "To zrobię bez ustalania bo nie trzeba" (ON): "To tak będę podawał. A jak potem uznam, że się jednak tędy nie da i przesunę się bliżej granicy? Czy Ktoś to będzie weryfikował?"
 2 
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: !! C.D.: (Ja): "Podobno nikt tego nie będzie weryfikował zwłaszcza, że Ja nie mam gdzie tą informację umieścić. Ale pewności nie mam. Mapę będziesz już miał, wiec żeby ustalać granice to byś musiał nowe zlecenie zrobić (i zapłacić oczywiście) (ON): "A to na ch... jak już mam mapę, a zweryfikować się tego nie da?" - jaki z tego wniosek? Najwidoczniej Każdy ma gdzieś buble naszego GGK, tylko my geodeci się nad tym rozwodzimy. Informujcie inwestorów, projektantów. Oni wam powiedzą że planują budować w większej odległości, a zrobią potem tak jak im pasuje ;)
 2 
 8 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: !! Wystarczy poinformować odpowiednią formułką na mapie, a projektant niech sobie robi z tym co chce
 1 
zgłoś
no i co Czego się spodziewacie po geoinformatyku bez uprawnień ? Już dawno powinien być wymóg posiadania uprawnień zawodowych z zakresu przynajmniej I; II; IV na tak wysokim stołku jakim jest GGK - wtedy by nie było takiego #$%!!ianego prawa tworzonego przez dyletantów
 4 
 16 
odpowiedz zgłoś
Sąd Sąd nie będzie czytał kolejnej 3545 interpretacji przepisów wydanych przez jakiegoś geodete bez uprawnień tylko zapisy ustawy. Jeśli byłby zapis, że o tym decyduje inwestor to sprawa jest jasna. Ggk skrócił przepisy bo "wszystkiego w szkole uczą" ale w jednej tak a w innej inaczej. Przepisy powinny być obszerne tak jak cala geodezja a swoje skróty myślowe niech zostawi sobie. Każdy bedzie interpretował po swojemu i teraz to dopiero bedzie sajgon.
 3 
 16 
odpowiedz zgłoś
odp: Sąd akurat "odchudzenie rozporządzenia" o wiedzę szkolna to korzystna zmiana. Co do rangi wyjaśnień GGK jako argumentów w ewentualnej sprawie "przed Sądem" to wątpię w ich "moc przekonywania" - raczej czysty przepis prawa.
 4 
 6 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Sąd Umówmy się, nikt w sądzie nie czyta jakiś pism GGK.
 3 
 12 
zgłoś
Interpretacje Przepisy powinny być tak tworzone by żadnych interpretacji nie potrzebowały. Jeżeli jest inaczej to widać że jakieś półgłówki je tworzą. Proponuję by spotworzć jakiś zespół do zespalania półgłówków w jeden ( chyba znów wyjdzie półgłówek ??).
 3 
 14 
odpowiedz zgłoś
odp: Interpretacje A słońce powinno wschodzić na wschodzie.
 1 
odpowiedz zgłoś
@ Fantastyczna zmiana. Pokładamy głęboką nadzieję że następna pozytywną zmiana będzie pozew zbiorowy przeciwko Starosta którzy zmuszają do zakupu programu syna Pana Izdebskiego. Jest kilkanaście osrodkow, które wymagają pliku map. Choć trudno w to uwierzyć do tej pory nie Ograny Państwa nie zajęły się ta bulwersująca sprawa.
 2 
 17 
odpowiedz zgłoś
odp: @ o to chodziło? http://www.podgik.pwz.pl/strona.php?ida=96 To nie wymaganie a propozycja i troska o dobro geodetów.
 12 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: @ Pruszków życzy sobie MAP, nie dopuszczając formatu GML mimo, że przepis umożliwia oddanie w tym formacie. Natomiast epodgik z Wejherowa strasznie jest niebezpieczny według Chrome. Podpis cyfrowy dotyczy nie wiedzieć czemu domeny home.pl.
 1 
 11 
zgłoś
odp: @ organy państwa nie zajmą się tą sprawą ponieważ ich przedstawiciele mają w tym interes.
 2 
 5 
odpowiedz zgłoś
Kiedy będą wydane interpretacje do interpretacji? Czekam z niecierpliwością.
 4 
 15 
odpowiedz zgłoś
Czy możemy ustalić na które paragrafy tego rozporządzenia GGK wydał już interpretacje, a na które jeszcze będą ? Nie wiem jaką grubą mam wziąć teczkę na te pisma.
 3 
 18 
odpowiedz zgłoś
Ręce opadają Czyli wygląda to tak: jest przepis prawa, który mówi, że w określonych przypadkach jesteśmy zobligowani do ustalenia granic. Ale jego interpretacja jest taka, że w zasadzie to nie musimy jeśli zleceniodawca nie chce ustalenia. Czy tylko mnie się wydaje to chore?? To po co mamy prawo jeśli nie musimy się do niego stosować? Po co te nowelizacje, konferencje, wytłumaczenia jak z każdą kolejną interpretacją jest coraz gorzej i w zasadzie zamiast stosowania się do przepisów będzie jakaś "wolna amerykanka".
 3 
 22 
odpowiedz zgłoś
Gubię się - listy otwarte to były przynajmniej numerowane, a to nie. Jak ktoś mi powie zobacz interpretację GGK to skąd mam wiedzieć w której z nich mam szukać ? Panie GGK, prośba, pan numeruje te swoje pisma bo już jedno przegapiłem, jak myślałem że czytałem je wczoraj, a to było to z dzisiaj.
 3 
 18 
odpowiedz zgłoś
OK! Geodeci go nienawidzą odkrył jeden prosty sposób jak ukrócić proceder robienia mapek za 500 zł. Skończyło się zgrajo: partaczy, dorabiających na mapkach do głodowych emerytur, młodych co z rodzicami mieszkają i ceny zaniżają. Ta rafa odsiała skutecznie ziarno do plew.
 14 
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: OK! No co ty? Przecież to inwestor odpowiada za mapę. Geodeta ma go TYLKO poinformować o par.31.
 1 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: OK! lepiej żeby poinformował przy przyjmowaniu zlecenia, najlepiej poprzez ujęcie tego w spisanym zleceniu (umowie)......, bo jak poinformuje zleceniodawcę dopiero przy przekazywaniu mdcp, to może usłyszeć, że "nie tak się umawialiśmy" i wtedy przy braku spisania umowy będzie problem (tu będzie miał ten problem wykonawca tego "dzieła")
 1 
zgłoś
odp: OK! piszesz o dorabiających urzędnikach.
 2 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: OK! Ten przepis tak naprawdę śliski jest. No bo skąd pewność, że projektantowi nie umyśli się dopiero na jakimś etapie czegoś zmienić i puścić w pobliżu granicy. Nie ma nigdy pewności i dla bezpieczeństwa trzeba by zawsze ustalać jak granica słaba. Tym bardziej,że nas geodetów będą ścigać
zgłoś
odp: OK! Po Liczbie plusów lub minusów widać kto tu hejtuje. Młode wilki bez uprawnień i umiejętności.
 2 
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: OK! młode wilki z ostrymi zębami chcą się pozbyć siwego i ślepego przewodnika stada. Miał ich zaprowadzić na nowe tereny łowieckie a kazał zamiast tego każe tarzać się w pokrzywach.
 1 
 2 
zgłoś
Pytanie za 100 punktów. Do kogo przyjdzie inwestor który to zdaniem ggk ponosi pełną odpowiedzialność za właściwą lokalizację obiektów budowlanych jak okaże się że lokalizacja jest w działce obok? Kogo inwestor pozwie do sądu? Mnie czy Izdebskiego?
 1 
 11 
odpowiedz zgłoś
odp: Pytanie za 100 punktów. Pokażesz pismo i będziesz wolny.
 1 
 15 
odpowiedz zgłoś
Jak ja się cieszę :) dla mnie ten zapis jest świetny. Ważne , że kasa się będzie zgadzać. Wszystkie mdcp. które teraz mam robić już są opodatkowane tym zapisem. Nikt inwestycji nie wstrzyma poprzez dodatkowe roboty. Ci co płakali , że mało zarabiają na mapkach powinni się cieszyć. No chyba, że żyli z byle czego za pińcet :)
 3 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: Jak ja się cieszę :) tu jest być może klu "problemu" bo w omawianym przypadku :złej jakości danych na granice" pewnie nie będzie już mapek za pińcet
 2 
odpowiedz zgłoś
Czas odejść panie Izdebski. "Zapis §31 ma zastosowanie tylko w przypadku projektowania obiektów budowlanych w bliskiej odległości do granic działki na terenach, dla których dane ewidencji gruntów i budynków są niewystarczającej jakości. Nie ma zatem mowy o wzroście kosztów inwestycji, szczególnie patrząc przez pryzmat kosztów związanych z niezabezpieczeniem, na etapie projektowania, potrzeb wskazanych na wstępie." Co to znaczy - w bliskiej odległości panie Izdebski? Dla mnie bliska odległość to jest 100m dla kogoś innego to będzie 2cm. O czym pan pisze? W standardach jest 3m, a pan tu o jakiś bliskich odległościach? Kiedy wreszcie ten człowiek przestanie majaczyć? Milczenie jest złotem panie Izdebski. Lepiej niech pan już nic nie pisze. Jak już koniecznie chce pan coś pisać to niech pan zacznie pisać książkę. Mam nawet tytuł "Jak zniszczyłem geodezję w kilka miesięcy"
 7 
 19 
odpowiedz zgłoś
To ja się pytam czy ten człowiek naprawdę rozumie co mówi? W PODGiK będzie to wyglądało tak. Jest przepis to masz to zrobić (w Szamotułach na przykład) i nic nas nie obchodzą jakieś tam interpretacje Izdebskiego czy innych WINGiK bo to tylko ich prywatne stanowiska, najpewniej prezentowane na spotkaniu przy kawie i ciastkach. Pytam się też czy to jest nasza wina, że prowadzący ewidencję gruntów ma taaaaaaaki bajzel? Miliardy wydane na porządek poszły w błoto a teraz my mamy z tym robić porządek. A Pan Izdebski się dziwi naszemu oburzeniu bo to przecież za pieniądze naszych klientów. No powiem Wam ... trzeba było brać ten Madagaskar - byłoby bardziej ucywilizowane zarządzanie. Pozdrawiam Panie Waldemarze ...
 6 
 20 
odpowiedz zgłoś
odp: To ja się pytam Tak - baaaaajzel jest, ale czyż nie zrobili go wspaniali geodeci, mocno uprawnieni??? Kto wykonał i podpisał te wszystkie operaty???
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: To ja się pytam A kto je przyjął do zasobu i obdarzył mocą formalną? No kto? :-) Całość odpowiedzialności za jakość zasobu ponosi administracja geodezyjna bo to ona rządzi wszystkim. Od wydawania uprawnień, przez nadzór dyscyplinarny, przez sposób weryfikowania bo ten narzuca sposób wykonywania prac geodezyjnych i skończywszy wreszcie na tworzeniu przepisów i kierowaniu odpowiednich sum pieniędzy na określone cele. Odpowiedzialność środowiska zawodowego przestaliśmy mówić w 1952 gdy to środowisko zostało zlikwidowane.
zgłoś
Nowy rodzaj wykładni prawnej , można ją nazwać "postulowana" , dotychczas były , systemowa, celowa, gramatyczna. Oby tak samo jak GGK wykładały par.31 sądy administracyjne i cywilne w sytuacji roszczeń odszkodowawczych. Oby tak było.
 2 
 12 
odpowiedz zgłoś
List numer 15 - czyli codzienny serwis informacyjny GGK jak interpretować prawo, które zostało źle napisane.
 2 
 23 
odpowiedz zgłoś
odp: List numer Prawo zostało dobrze napisane, a jak są jakieś niedociągnięcia to tylko ten się nie myli co nic nie robi. To jest tak:jak do szklanki wlejemy kawę to będzie kawa, jak herbatę to będzie herbata, jak ciągle mówimy źle, źle, źle to będzie źle. Więc powodzenia koledzy i koleżanki po fachu wiecznie jęczący na tym forum.
 11 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: List numer Pycha i tak dalej to tak na marginesie Czy dobrze czy źle to zobaczy się w praniu. Czytałem ,że ministra rozwoju ma objąć inny specjLISTA od przyśpieszeń , niejaki Gowin. A ten już majstrował przy geodezji swego czasu. Tandem, który pociągnie nas ku przyszłości.
 2 
zgłoś
odp: odp: List numer Należysz do tych co potworzyli prawo i święcie wierzą że jest idealne?. Jakim półgłówkiem trzeba być by takie brednie pisać. Jeżeli prawo było by jasne to nie było by tylu mających wątpliwości i tylu pytań. Nalej moczu do szklanki i będziesz miał w niej tylko szczyny. Nie pisz #$%!!ół.
 2 
 2 
zgłoś
odp: odp: List numer Oho mamy to. Ten się nie myli kto nic nie robi. To czekam na nowelizację.
 1 
 4 
zgłoś
odp: List numer ostatni mój post nie był do Ciebie ale do ~Zalamany_gdy_czytam_te_komentarze.
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: List numer Po prostu po ludzku ..spartoliłem i tyle. Proszę Was o pomoc, żeby ten galimatjas naprawić, Sądy się na tym nie znają, będą czytać literalnie przepis a ten głupio napisany dla sądu będzie jednoznaczny. Intencję GGK ja osobiście uważam za słuszne, ale nie robi sie takich rzeczy kosztem swoich kolegów niższego szczebla. Kto wyżej wyjdzie na drabinę, ten z większym hukiem z niej spadnie. ot tak mi się przypomniało.
 1 
 4 
zgłoś
42 komentarze



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Bielsko-Biała w OSM
czy wiesz, że...
© 2005-2020 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Bożena Baranek (szefowa Działu Prenumeraty)
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
b.baranek@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS