wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2020-06-22| Geodezja, Prawo

Poznaliśmy propozycję nowych standardów geodezyjnych

GUGiK opublikował do konsultacji społecznych projekt nowego rozporządzenia ws. standardów technicznych wykonywania geodezyjnych pomiarów sytuacyjnych i wysokościowych oraz opracowywania i przekazywania wyników tych pomiarów do PZGiK.


Poznaliśmy propozycję nowych standardów geodezyjnych

Skomplikowana historia zmiany standardów

Przymiarki do zmiany rozporządzenia z 2011 roku ws. standardów technicznych… prowadzone są już przynajmniej od 7 lat. Dostrzegając niedoskonałość tych przepisów, Główny Urząd Geodezji i Kartografii wystąpił wówczas do środowiska geodezyjnego z prośbą o zgłaszanie uwag do tego aktu. W odpowiedzi otrzymał aż blisko pół tysiąca propozycji zmian, które zostały wstępnie rozpatrzone przez wewnętrzny zespół powołany przez GGK.

Pod koniec 2016 r. Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa zwróciło się do organizacji geodezyjnych z ponowną prośbą o uwagi do standardów. Resort zapowiedział ponadto, że zmienione rozporządzenie powinno wejść w życie pod koniec 2017 r. W listopadzie 2017 r. termin ten przesunięto z kolei na wrzesień 2018 r. W międzyczasie prace nad zmianą rozporządzenia rozpoczął jeden z podzespołów działający w ramach Zespołu doradczego ds. rozwiązań systemowych w geodezji i kartografii. Na początku 2018 roku zlikwidowano jednak MIB (a wraz z nim zespół doradczy), zaś odpowiedzialność za sprawy geodezji i kartografii przeniesiono do Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju.

Kolejne podejście do zmiany standardów podjęto we wrześniu 2018 r., gdy nowy GGK Waldemar Izdebski powołał zespół doradczy, który miał zająć się tymi przepisami. Gremium to oficjalnie zakończyło prace rok później, przedstawiając GGK swoje rekomendacje.

Liczy się dokładność, a nie technologia

Jak czytamy w uzasadnieniu projektu rozporządzenia, proponowane przepisy umożliwią wykorzystanie danych pomiarowych oraz wykonanych na ich podstawie obserwacji geodezyjnych i kartograficznych pozyskanych przy pomocy nowych technologii, np. danych z bezzałogowych statków powietrznych, z zastrzeżeniem, że będą one spełniać wymagane dokładności. Dotychczasowe przepisy takiej możliwości wprost nie dawały. Generalną zasadą przyjętą przy tworzeniu nowych standardów było założenie, że priorytet stanowi jakość wyników, w szczególności dokładność pomiarów sytuacyjnych i wysokościowych, a nie sposób ich realizacji oraz zastosowane technologie – wyjaśnia GUGiK.

W projekcie rozporządzenia przyjęto, że wykonawca otrzymuje wszystkie dokumenty w zakresie zgłoszonej pracy znajdujące się w PZGiK, natomiast o sposobie i zakresie ich wykorzystania oraz metodach, technikach i technologiach pomiarowych decyduje osoba kierująca pracami geodezyjnymi po przeprowadzeniu analizy ich dokładności, aktualności, kompletności i zgodności z zasadami pomiaru i określonymi w rozporządzeniu standardami dokładnościowymi geodezyjnych pomiarów sytuacyjnych i wysokościowych.

Z uwagi na rozwój systemów nawigacji satelitarnej i możliwości szerszego ich wykorzystania w pomiarach geodezyjnych w projektowanych przepisach zawarto szczegółowe zasady wykonywania pomiarów sytuacyjnych i wysokościowych z wykorzystaniem technologii GNSS.

Szczegółowo o różnych kategoriach prac

Projekt przewiduje ponadto określenie zasad i dokładności pomiarów geodezyjnych, a także dokumentowania wyników pomiarów:

  • osnów sytuacyjnych i wysokościowych: pomiarowej i realizacyjnej;
  • sposobu dokumentowania pomiarów wykonywania typowych opracowań geodezyjnych i związanych z tym niezbędnych czynności, w tym:
    • wykonywania terenowych pomiarów sytuacyjnych i wysokościowych;
    • opracowania map do celów projektowych;
    • tyczenia obiektów budowlanych;
    • pomiarów obiektów budowlanych w toku budowy, a także geodezyjnej obsługi budowy i montażu oraz pomiarów przemieszczeń lub odkształceń;
    • geodezyjnej inwentaryzacji powykonawczej.
  • sposobu dokumentowania wyników pomiarów w szczególności:
    • osnów pomiarowych;
    • pomiarów dla potrzeb ewidencji gruntów i budynków;
    • pomiarów dla potrzeb wznowienia znaków granicznych.

Forma cyfrowa i GML przede wszystkim, ale nie od razu

Przyjęto zasadę, że wyniki pomiarów oraz dodatkowe informacje o obiektach objętych pomiarami utrwala się w postaci raportów, dzienników pomiarowych oraz szkiców polowych z zastosowaniem symboli graficznych określonych w rozporządzeniu ws. BDOT500 i mapy zasadniczej, stanowiących dokumenty elektroniczne w jednym z formatów określonych w przepisach wydanych na podstawie art. 18 ustawy z dnia 17 lutego 2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne [chodzi o rozporządzenie ws. Krajowych Ram Interoperacyjności…].

W projektowanym rozporządzeniu utrzymano zasadę, według której operat techniczny, w którego skład wchodzą wyłącznie dokumenty elektroniczne, jest przekazywany do zasobu za pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej.

Według planów GUGiK rozporządzenie ma wejść w życie już 31 lipca br., a więc razem z uchwaloną w maju nowelizacją Prawa geodezyjnego i kartograficznego. Co istotne, przewidziano jednak przepisy przejściowe. W okresie 6 miesięcy od dnia wejścia w życie rozporządzenia dopuszcza się przekazywanie operatów w formie papierowej, jednak po tym terminie jedyną dopuszczalną formą będzie już tylko elektroniczna. Natomiast w okresie 24 miesięcy od wejścia w życie rozporządzenia zamiast plików GML, w których przekazywany jest rezultat opracowania wyników prac geodezyjnych, dane mogą być przekazywane w innym formacie uzgodnionym między wykonawcą a organem prowadzącym zasób.

Pozostałe proponowane zmiany mają przede wszystkim charakter dostosowujący, porządkujący i doprecyzowujący, m.in. w zakresie pojęć używanych w przepisach dotyczących architektury i budownictwa.

Dyskusję czas zacząć!

Projekt rozporządzenia z pewnością wzbudzi wśród geodetów ożywione dyskusje – czasu na nie ma jednak zbyt wiele. Konsultacje mają potrwać dwa tygodnie, a więc do 6 lipca. „Ponieważ jest to jeden z ważniejszych aktów wykonawczych do ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne, w przyszłym tygodniu – w ramach konsultacji społecznych” odbędzie się wideokonferencja poświęcona jego szczegółowemu omówieniu. Termin wideokonferencji podamy w najbliższym czasie” – zapowiada Główny Urząd Geodezji i Kartografii.

Projekt rozporządzenia wraz z załącznikami

Jerzy Królikowski


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
Przekazanie operatu Ja widzę następujące problemy: 1. Skoro kierownik odpowiada za całość prac to powinien mieć obowiązek podpisać się na sprawozdaniu, może na szkicu, może złożyć stosowne oświadczenie - zwłaszcza przy elektronicznym podpisywaniu operatu - nie chciałbym żeby ktoś np korzystał ze skanu mojej pieczatki 2. Oryginały protokołów powinny być przekazywane w formie papierowej - bo jak inaczej sprawdzić ich autentyczność, czy taki nieautoryzowany skan jest w ogóle ważny? 3. Kto podpisuje operat, wykonawca, kierownik prac. Co jeśli niektóre dokumenty są sporządzane przez inne osoby? Być może trzeba dodać zapis że każdy dokument musi być podpisany przez kierownika prac albo innego geodete uprawnionego bezpośrednio nadzorujacego pracę a nie cały operat.
odpowiedz zgłoś
odp: Przekazanie operatu 1. Skany Twojej i mojej pieczątki są dostępne w materiałach zasobu, razem z podpisem. Zwykle są w wersji pdf, wystarczy, że w darmowym akrobacie użyjesz funkcji "wykonaj zdjęcie" albo z Windowsa opcji "wycinek", dalej ctrl v i już. Pieczątkę możesz też sobie zamówić dowolną, ich nie wycina się w żadnej instytucji państwowej ani kancelariach notarialnych, tylko w punktach ksero. 2. Jak sprawdzasz autentyczność protokołu papierowego? Czy oprócz weryfikatorów, odgiki zatrudniają grafologów i specjalistów od druku i papierów, mają jakieś wzorce podpisów bankowych wszystkich właścicieli nieruchomości? Chyba nie, skoro nie ogarniają nawet tematu aktualności adresów. Oryginał może zostać u uprawnionego, jak AN u notariusza. 3. Ile było spraw z fałszywymi protokołami w ostatnich latach? Żebyś wiedział, dokumenty przygotowują pracownicy, także AN-Y w kancelarii notarialnej, notariusz tylko odczytuje i podpisuje przy stronach. Identycznie jest w każdej większej od 1-dno os. firmie geodezyjnej
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Przekazanie operatu Nagadaliście się ? Np. Epuap > podpisz dokument
zgłoś
odp: odp: Przekazanie operatu 1. Przecież o tym właśnie mówię. Przecież w obecnym kształcie rozporządzenia wykonawca może wpisać dowolnego kierownika prac do sprawozdania, który nawet niekoniecznie musi o tym wiedzieć, skoro to wykonawca podpisuje cały operat w postacie jednego PDF. I zgadza się skany nie są ważnymi podpisami wiec kierownik roboty powinien podpisywać elektronicznie choćby sprawozdanie. 2. Z tym przechowywaniem u uprawnionego to bardzo dobry pomysł i powinno to być jakoś uregulowane, nie może iśc on do kosza. Nie sprawdzam autentyczności podpisu, ale ważne są albo podpisy papierowe, albo elektroniczne, a tu mamy skan i osoby podpisujące mogą się bez problemu takiego podpisu wyprzeć - przecież każdy mógł sobie to wkleić. 3. To trochę jak w punkcie 1 - przecież protokół może sporządzać inny geodeta, pracami w terenie kierować inny, a kierownikiem być jeszcze inny - przecież wykonawca składający operat do kupy nie może podpisywać elektronicznie dokumentów sporządzonych przez inne osoby.
zgłoś
najbliższy punkt osnowy pomiarowej w razie czego jest sposób na to by "nabliższy" punkt osnowy pomiarowej był "najbliższy" oraz nie potrzeba by było wyczyniać żadnych cyrków z przeliczaniem pomiarów do niedokładności tych punktów. Zawsze mamy prawo wyznaczyć własne punkty osnowy pomiarowej.
odpowiedz zgłoś
odp: najbliższy punkt osnowy pomiarowej Niech zgadnę, zalóżysz te punkty osnowy pomiarowej Gps-em? To musisz się skontrolować uprzednio. A chyba nie po to założyliśmy sieć stacji referencyjnych i nie po to płacimy abonamenty za dostęp do poprawek, żeby korzystanie z tego było trudniejsze niż klasyczna poligonizacja.
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: najbliższy punkt osnowy pomiarowej lepsze to niż kontrolne na osnowie pomiarowej kopniętej i przerabianie wyników pomiaru by pasowały do niej. Jakiś słabosilny na ciele i umyśle a mający wysoki tytuł z racji wykształcenia pomysłodawca tego nie przemyślał (jak i wielu popapranych przepisów).
 2 
zgłoś
odp: odp: najbliższy punkt osnowy pomiarowej dodam że nie dam się poniżyć do wykonywania pracy o dokładnościach gorszych niż je uzyskuję. W #$%!!ie mam opinie niedouczonych urzędasów. Zawsze starałem się i tak pozostało by robić swoją robotę tak rzetelnie jak tylko potrafię. Jeżeli robię błędy czy pomyłki to wyłącznie nieświadomie ale niech mnie nikt do tego nie zmusza.
 2 
zgłoś
odp: odp: najbliższy punkt osnowy pomiarowej Stanley, do tego będzie się musiał pojawić zapis, parafrazujący obecny: jeśli nie ma mapy zasadniczej w obowiązującym układzie 2000, tylko jakaś mapa sytuacyjno-wysokościowa w układzie lokalnym/pseudo 2000 to geodeta robi mapę jednostkową. A że będzie to mapa w 2000, w sieci ASG-EUPOS, to już zupełnie inna bajka. A psuciem pomiarów i transformowaniem do mapy zasadniczej niech się zajmują jej wielcy entuzjaści i pracownicy urzędów, którzy żyją z jej sprzedaży. Ale już zamawiam bilet na kolejną konferencję z udziałem zagranicznych gości, którym pracownicy GUGIK z satysfakcją będą opowiadać o tym "darmowym" systemie i innowacyjnym wdrożeniu: psuciu pomiarów RTN do osnów zgodnych z mapami transformowanych z 1965. Wszystko do celów projektowych i wsparcia budownictwa, ułatwienie. Chcę zobaczyć ich zachwyt.
 3 
zgłoś
rozmarzony ma racje....tak .... wystarczy usunąć najbliższy .... i zastąpić dowolnym.... sam znam kilku weryfikatorów, którzy za państwowe pieniądze poświęcą resztę swojego życia na udowodnieniu, że wybrany punkt nie był najbliżsuszy. Podzielam obawy orzmarzonego.
 9 
odpowiedz zgłoś
rozmarzony I tu się z Tobą zgodzę. Usunięcie słowa "najbliższy" bez zastępowania go innym określeniem będzie najlepszym rozwiązaniem. To maksymalnie zredukuje pole do wątpliwości interpretacyjnych oraz nadużyć narzędzia, jakim jest weryfikacja. Pozdrawiam
 6 
odpowiedz zgłoś
lepsza propozycja to po prostu usunięcie słowa "najbliższy" bez zastępowania go czymkolwiek. Wystarczy jakikolwiek punkt osnowy, skoro mogę się na nim opierać przez cały dzień pomiaru. A system może się zawalić równie dobrze sekundę po moim pomiarze kontrolnym, albo w godzinę, albo pod koniec dnia. Fix'a stracę w ciągu dnia wielokrotnie, zmienię baterię, wejdę między drzewa itd więc to nie ma znaczenia. A ponieważ to sieć obejmująca teren kraju, to nie ma też większego znaczenia, ile kilometrów przejadę od punktu kontrolnego do obszaru pomiaru. Przy czym odkąd używam poprawek powierzchniowych taka sytuacja nigdy się mi nie przydarzyła, żeby instrument pokazywał wszystkie parametry w normie a jednocześnie była istotna różnica na punkcie kontrolnym. Oczywiście notorycznie trafiają się przesunięte znaki osnowy albo punkty o kiepsko przeliczonych współrzędnych z układu 1965 lub lokalnego.
 10 
odpowiedz zgłoś
Kopie winikowych map Czy kopii wynikowych map nie będzie zawierał operat techniczny ???
 3 
odpowiedz zgłoś
ja to rozumiem no i widzisz, już dodajesz jakeiś tresi między wierszami wyczytane: środka geometrycznego obiektu.... Ok, czyli do operatu będzie trzeba dołączyć diagram z wyliczonym centroidem obiektu i ekwidystanty do punktów osnowy, wskazać najbliższy, jeśli w zakresie mapy nie będziemy mieć pewnych szczegółów I grupy do kontroli. Tak na każdym obiekcie w danym dniu pomiarów. Jeśli najbliższy punkt będzie np. pod nawierzchnią z tłucznia, to będziemy kopać do podcentru. Wykorzystując punkt nieco dalszy, przy którym da się zaparkować, są dobre warunki, punkt jest z nowej osnowy, narażamy się na negatywną weryfikację, z której nie wybronimy się przed zadnym sądem, bo przepis jest jedno - tylko JEDNO-znaczny: punkt ma być NAJ-bliższy, nie jeden z bliskich. Pobliski (a dajmy, że np. zlokalizowany w danym powiecie, co za różnica) daje taka dowolność, że nikt się nie będzie mógł tego czepiać, bo nikt nie udowodni, że punkt 1 km jest blisko, a 2km już daleko. Nadmierne regulacje prowadzą do patologii .
 2 
 6 
odpowiedz zgłoś
-A PANI SWOJE jest to niewątpliwie krok w dobrym kierunku. Najważniejsze co powie na to tato z SGP. Dla mnie jest to swego rodzaju "uwolnienie".... może jeszcze nie doprecyzowane, może z błędami i lukami ale jednak. Bo np -0.25m przy GPS i dronach a za czasów węgielnicy i tyczki było 0.10 m. -jakieś nowum niczym nie podyktowane w postaci jakiegoś szkicu przeglądowego obliczenia powierzchni.To po co ta informatyzacji w postaci GML. - mapa z porównania , jak rozumiem brak jak GML a już trzeba jak pani Jadzia z ośrodka kartuje sama. - pkt kontrolne dla GPS, zachowanie jak przekracza 0.12 m itp. - kierownicy w firmach odetchną finansowo.... Jak widzimy są to już #$%!!oły, więc jak już wspomniałem krok w dobrą stronę.Dopracować i do roboty...reszta się dotrze. Jak rozumiem w większości przyjęto wnioski z pracy zespołu, widać tu rękę p.Jankowskiego.
 1 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: -A PANI SWOJE Czy tylko Jankowski był w zespole?
odpowiedz zgłoś
odp: odp: -A PANI SWOJE zespół się rozwiązał, a komuś nadano order. Tak czy siak ktoś to podsumował. A p.Jankowskiego bez urazy dla innych ale uważam za najbardziej "roześmianego " w GuGiKu.
 1 
zgłoś
rozmarzony Chyba tylko Ty masz z tym problem. Dla mnie sprawa jest jasna. Kontroluję się na najbliższym punkcie osnowy geodezyjnej, punkcie osnowy pomiarowej (niekoniecznie założonej przeze mnie) lub na jednoznacznie zidentyfikowanym punkcie szczegółu terenowego I grupy. I przez "najbliższym" rozumiem punkt najbliższy w stosunku do mierzonego obiektu, tj. geometrycznego środka tego obiektu. Co tu budzi wątpliwości interpretacyjne ? Myślę, że żaden praktykujący geodeta nie powinien mieć z tym problemu. Powtarzam: zapis jest dobry i nie należy nic zmieniać. A jak masz lepszą propozycję to dawaj. Natomiast absolutnie nie można użyć określania "pobliski". Ono jest mniej precyzyjne niż najbliższy. Najbliższy to taki, który znajduje się w najbliższej odległości od mierzonego obiektu. A pobliski, to taki, który znajduje się w pobliżu, w niewielkiej odległości. Przy użyciu określenia "pobliski" dopiero zaczęłyby się wątpliwości interpretacyjne. Podsumowując, to ja dziękuję za takie "ulepszanie".
 6 
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: rozmarzony Gratuluję interpretacji najbliższego punktu osnowy. No miodzio po prostu. Środek geometryczny mierzonego obiektu. Szacun za pomyślunek i Wielką Myśl Techniczną. To powiedz mi Geniuszu który punkt osnowy będzie najbliższy jeśli mierzysz kilkanaście kilometrów np. drogi wraz z sieciami? I gdzie będzie ten geometryczny środek mierzonego obiektu? No chyba, że pierwszym etapem mojej pracy będzie wyznaczenie geometrycznego środka mierzonego obiektu, a drugim odszukanie najbliższych punktów osnowy. I jeszcze jedno do Ciebie Geniuszu Geodezji pytanie - czy wiesz co to jest środek geometryczny? Z tego co tu wypisujesz wynika, że albo nie masz o tym zielonego pojęcia, albo właśnie odkryłeś NOWĄ FORMUŁĘ w geometrii. Nobel gwarantowany
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: rozmarzony RR, no widzisz, to nie był mój pomysł z tym centroidem, tylko Opiniującej. Tak, że ten, pudło. Ale ciesz się że na to zwróciłem uwagę, bo może jakimś cudem ktoś mądrzejszy ode mnie, kto to napisał, teraz to usunie, inaczej naprawdę będziemy się nad tym musieli zastanawiać, co to centroid, czy chodzi o najbliższy w linii prostej, czy pod drogach publicznych, a może o najszybciej dostępny. Bo przecież najbliższy punkt może być po drugiej stronie rzeki, a do mostu daleko. Tak, wielkie i ważne zadania w służbie mapy zasadniczej przed nami. Byle nie zapomnieć, że ona miała służyć do przyspieszenia procesu inwestycyjnego, do projektowania, a nie do przechowywania obiektów. Bo dużo bardziej niepokojące są kolejne zapisy o transformacji pomiarów GNSS na punkty lokalnej osnowy, udającej 3 klasę, może nawet będziemy kalibrować odbiornik na szczegóły I grupy z mapy, żeby wznowić znaki graniczne. Na to naprawdę jestem za głupi, nie ogarniam tej idei.
 4 
zgłoś
Naj jest tylko jeden jak grzmiał w jednym z programów prof. Jan Miodek. I jak widać, już możemy się spierać, kto i jak to rozumie. A chyba nie o to chodzi. Dla mnie najbliższy będzie punkt koło mojego biura, bo codziennie tam rozpoczynam i kończę każdy dzień każdej pracy geodezyjnej i tam jest mi najwygodniej zrobić ten pomiar. Udowodnij na podstawie tego zapisu, że chodzi o punkt bliski pomiaru a nie np. miejsca, gdzie składam operat, nieodłączny etap pracy geodezyjnej. Nie jak to rozumiesz, nie jak ja to rozumiem, tylko merytorycznie jak WSA. Kontrola na szczególe będzie możliwa, o ile będziemy mieć pewność co do jakości danych. A na osnowie pomiarowej tylko wtedy, gdy będzie to np. nasza własna osnowa realizacyjna albo założona np. dzień wcześniej. Ale jeśli chodzi o osnowę z zasobu, to już gorzej. To nie ja się będę czepiał, tylko mnie się będą czepiać, tych złych baletnic jest pełno w niektórych ośrodkach. Już przerabialiśmy "wyjaśnienia" do obecnych standardów, dłuższe od samego rozporządzenia.
 4 
 8 
odpowiedz zgłoś
rozmarzony Złej baletnicy przeszkadza .... A teraz do meritum. Ja rozumiem ten zapis tak, że kontrolę przeprowadza się na najbliższy punkcie, na którym jest możliwe wykonanie pomiaru. Poza tym będzie możliwe przeprowadzenie kontroli na szczegółach I grupy. Kluczowe jest tu "lub". Reasumując jest to bardzo dobry zapis.
 2 
 5 
odpowiedz zgłoś
najbliższy punkt osnowy koniecznie trzeba zmienić ten zapis na np. pobliski punkt osnowy, bo się w niektórych ośrodkach zaraz będą czepiać, że wykonaliśmy kontrolę na punkcie nie najbliższym, bo ten np był pod drzewem albo na posesji. Ja dziennie bywam na kilku obiektach, czasami w różnych powiatach, czy mogę się kontrolować rano na najbliższym punkcie koło biura, bo mam zaraz obok przy bramie wjazdowej? Czy chodzi o najbliższy do obszaru pomiaru? A jak na obszarze będzie kilka punktów, to jak wybrać najbliższy? Unikajmy takich zapisów, bo przecież wiemy, że takie bzdury mogą być dziś przedmiotem sprawy przed WSA, jak się urzędnik i geodeta zawezmą na siebie. Za to brawa za możliwość kontroli na osnowie pomiarowej, bo na obsługach budów to codzienne kontrolowanie się na punktach poza placem budowy było naprawdę uciążliwe.
 3 
 8 
odpowiedz zgłoś
Czas pokaże jak pięknie teraz armia urzędników będzie chciała wprowadzić swoje pomysły do tego rozporządzenia. Obserwuję zmiany w PGiK od wielu lat i zawsze jest tak samo. Na początku piękny projekt, a na końcu GNIOT :) Ciekawe czy i tym razem urzędnicy poprawią to rozporządzenie pod siebie?
 6 
odpowiedz zgłoś
odp: Czas Zgłoś się na wideokonferencję, zabierz głos, a jeśli jesteś wykonawcą to poprawisz pod siebie. Myślę, że GGK Ciebie wysłucha.
odpowiedz zgłoś
Nie jestem w stanie zrozumieć jednej rzeczy ad operatów z mapy czy inwentaryzacji przyłączy: do czego urzędnikom służą wydruki obserwacji? Czy urzędnik przerabia je na formę txt, importuje a potem oblicza położenie pikiet? Jeśli nie to jaki jest tego cel? Bo nie jestem w stanie tego pojąć .Również nie wiem dlaczego urzędy gromadzą tak szczegółowe informacje jak np. furtka w płocie? Czy ktoś w ogóle kiedykolwiek się zastanowił się nad celowością takich czynności?
 3 
 15 
odpowiedz zgłoś
odp: Nie jestem w stanie zrozumieć jednej ogólnie się zgadzam, ale myślę też, że tak nieistotne sprawy jak "furtka w płocie", nie maja totalnie żadnego znaczenia dla ośrodków dokumentacji i samych geodetów, ale mają spore znaczenie dla projektantów np drogowych którzy w jakiś sposób projektują ciągi komunikacyjne, podjazdy, wtopione krawężniki itp.
 8 
odpowiedz zgłoś
Szkic Nie chcecie szkiców? A to co za szkic? szkic przeglądowy obliczenia powierzchni? Z jakiego to powiatu wzięte?
 1 
 11 
odpowiedz zgłoś
Czy ja śnię? Niech mnie ktoś uszczypnie. Nie wierzę, że coś tak sensownego mogłoby wreszcie powstać. Pewnie w wyniku konsultacji to zepsują albo się obudzę.
 1 
 9 
odpowiedz zgłoś
odp: Czy ja śnię? No błagam... Przestań, bo wykraczesz...
 7 
odpowiedz zgłoś
30 lat czekałam aż "Władza" pochyli się (przychylnie) do postulatów wykonawców. Aż mi się zrobiło żal przechodzić na emeryturę :) Trzymam kciuki w nadziei, że to dopiero początek. Teraz jeszcze zapędy różnych przypadkowych w zawodzie weryfikatorów i geodetów powiatowych trzeba wyselekcjonować i poskromić (zastrzegam sprawiedliwie - z dużą częścią da się rozmawiać merytorycznie!). A to już nie będzie takie proste. Ci ciągle chcą jakichś wydruków. Mogliby sobie do tych swoich chałtur kupić w końcu komputery.
 9 
 10 
odpowiedz zgłoś
majestat Nie pozwolą.
 7 
odpowiedz zgłoś
Strach teraz, aż się boję pomyśleć jak teraz WIELKIE I MAŁE KSIĘSTWA PODGIK będą to interpretować.Na pewno nie pozwolą tak szybko na obrazę swojego majestatu.
 4 
 9 
odpowiedz zgłoś
szkic polowy Przeczytaj, co podlega weryfikacji . Z pewnością nie zawartość szkicu polowego, za który sam odpowiadasz.Dodatkowo, jak pamiętam podczas studiów , czy technikum omawiana była zawartość szkicu polowego, co powinien zawierać.
 1 
 9 
odpowiedz zgłoś
Ktoś wreszcie poszedł po rozum do głowy. Projekt jest dobry a miejscami bdb, poza jednym wyjątkiem - pas 30 m. jako pas okalający granicy obszaru zamierzenia budowlanego. Wydaje się, że tzw. projektant a jak nie on to organ budowlany prowadzący postępowanie, musi wiedzieć jaki obszar jest mu potrzebny i dlaczego. W takim razie dodawanie jakiegoś pasa zewnętrznego jest niecelowe a więc nieracjonalne z punktu widzenia projektowania inwestycji. Zdaje sobie sprawę, że padną głosy iż zwracam się przeciwko interesom wykonawców. Rozumiem, ale czy partykularne interesy jakiejś grupy zawodowej mają być uzasadnieniem ustaleń prawa? ;)
 5 
 17 
odpowiedz zgłoś
No cóż, pozytywne zaskoczenie.
 2 
 11 
odpowiedz zgłoś
Czytam z wypiekami na twarzy :-)) miara dokładności osnów geodezyjnych o nazwie "błąd wyznaczenia współrzędnych podawany przez odbiornik" to może być rewolucja w wykonywaniu pomiarów geodezyjnych na świecie. Do tej pory producenci ciężko pracowali żeby zwiększać precyzje wyznaczania elementów składających się na końcowy efekt jakim było określenie współrzędnych mierzonych punktów. Teraz wystarczy żeby odbiornik wyświetlał to co się spodoba jego użytkownikowi. Rewelacja.... widać, że do geodezji dobrali się naukowcy z Politechniki Warszawskiej. Pewnie posypią się zaraz jakieś doktoraty i habilitacje, o nagrodach premiera nie wspominając.
 4 
 28 
odpowiedz zgłoś
Gdzie zawartość szkicu polowego? Warto byłoby sprecyzować co ma zawierać szkic polowy, bo czuje że zacznie obowiązywać widzimisie danego weryfikatora.
 7 
 6 
odpowiedz zgłoś
odp: Gdzie zawartość szkicu polowego? Tu nie tylko widzimisię weryfikatora ale i ze strony wykonawcy którzy nie wiedzą o podstawowych elementach wszystkich dokumentów jak podpis czy data
 5 
 11 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Gdzie zawartość szkicu polowego? Dlatego powinno to zostać doprecyzowane i ujednolicone żeby wszyscy wiedzieli co ma się znaleźć na szkicu i ani weryfikator nie powinien wymagać nic więcej, ani wykonawca nie będzie mógł nic pominąć.
 1 
 3 
zgłoś
odp: Gdzie zawartość szkicu polowego? Przede wszystkim szkicu NIE TRZEBA SPORZĄDZAĆ !!!
 5 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Gdzie zawartość szkicu polowego? Doczytałem to i się z tym nie zgadzam, także mógłbyś z łaski swojej nie krzyczeć
 2 
 2 
zgłoś
odp: odp: Gdzie zawartość szkicu polowego? No chyba nie. Jasno jest napisane co powinien zawierać operat i jest tam szkic polowy.
 1 
 4 
zgłoś
odp: odp: Gdzie zawartość szkicu polowego? Tak jak kolega zauważył "jeżeli został sporządzony" - także rozporządzenie wskazuje że nie będzie to element obligatoryjny, w przypadku pomiaru np. szafa elektroenergetyczna - wykaz współrzędna-kod z rozp. BDOT SUUS18_01 >> szkicu brak, z danych wynika jasno jaki to obiekt, do tego dochodzi GML z prawidłowo opisanymi atrybutami i gra gitara (podobno) jakie to proste i piękne, dlatego uważam że jednak szkice powinny być obligatoryjnym dokumentem wchodzącym w skład operatu technicznego, Simon analogicznie się ma sytuacja z mapą wywiadu terenowego dołącza się jeżeli została sporządzona a par. 8 ust. 1 procedowanego rozporządzenia stanowi że nie musi zostać przeprowadzony wywiad a tylko "może"
 3 
zgłoś
odp: Gdzie zawartość szkicu polowego? Komu potrzebny jakiś szkic polowy robiony w biurze? Szkice miały sens przy pomiarach ortogonalnych bo były jednocześnie takim dziennikiem pomiarowym.
 1 
 4 
odpowiedz zgłoś
@ Czy urzędy zwrócą pieniądze wykonawcą, których zmusili do zakupów programów geodezyjnych przez nich wymaganych? wydałem ponad 10 000zł na 2 programy (co roku muszę je aktualizować za około 2500zł) a teraz wystarczy mieć popularny program za około 500 zł do sporządzenia pliku gml.
 13 
 10 
odpowiedz zgłoś
odp: @ Podziwiam Twój optymizm przy tak skrupulatnym opisaniu parametrów cyklu życia w pliku GML jak w par. 39 ustęp 3. Na pewno każdy producent wdroży to tak że da radę czytać to inny, na pewno...
 2 
 6 
odpowiedz zgłoś
odp: @ Weryfikowana ma być spójność przekazywanych danych z bazą prowadzoną przez organ, czyli GMLe z popularnego programu za 500zł mogą "nie wejść".
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: @ Ale wiesz co konkretnie będzie weryfikowane czy wiedzą to tylko producenci oprogramowania oczywiście mając na uwadze, że dla każdego znaczenie może mieć nieco inny aspekt poprawności GML lub będą traktowali je w różny sposób zależny od logiki danego systemu ? Czy to nie dziwne, że zespoły w GUGiK w skład których wchodzą producenci oprogramowania obradują miesiącami nad tak skomplikowanymi rzeczami jak nazwy warstw w WMS czy ich kolory, a nie nad cyklem życia i ujednoliceniem importu i eksportu GML w poszczególnych zbiorach danych tak, żeby były interoperacyjne w różnych programach i mogły stanowić referencje między sobą. Może ma to trochę związku z faktem że niektórzy nie zmieniają wersji jak zmieniają obiekty i trzeba porównywać wersje dla setek tysięcy obiektów żeby wiedzieć co zostało zmodyfikowane.
 1 
 6 
zgłoś
Chochlik "W okresie 12 miesięcy od dnia wejścia w życie rozporządzenia dopuszcza się przekazywanie operatów w formie papierowej, jednak po tym terminie jedyną dopuszczalną formą będzie już tylko elektroniczna." §46 ust. 2 Projektu -> "W okresie 6 miesięcy od dnia wejścia w życie rozporządzenia dopuszcza się przekazywanie operatów technicznych w formie papierowej."
 3 
odpowiedz zgłoś
podziały rolne Czy można by uzupełnić standardy o wytyczne dotyczące wykonywania podziałów rolnych?
 3 
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: podziały rolne zgłaszaj uwagi
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: podziały rolne Zgłaszaj, zgłaszaj wielu zgłosi swoje
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: podziały rolne UZUPEŁNIENIE O WYTYCZNE Za łatwo te uprawnienia są zdobywane stanowczo za łatwo, gdy są tacy co potrzebują WYTYCZNYCH Z OŚRODKA. Klasyczny syndrom sztokholmski. Chyba, że to wykonawca a nie geodeta uprawniony.
 2 
 6 
odpowiedz zgłoś
Pozdrawiam Nie jesteś w mniejszości kolego :-)
 1 
 4 
odpowiedz zgłoś
po prostu piękne Rozporządzenie prima sort Panie Waldku gratuluję !!!
 3 
 5 
odpowiedz zgłoś
byłoby super, gdyby operaty wpływały tylko cyfrowo. Tak powiem, jako pracownik Starostwa. Ale wiem, że jestem w mniejszości. I wicie co? Mam to gdzieś! Kolanem trzeba zmiany przepychać!
 1 
 16 
odpowiedz zgłoś
odp: byłoby super, gdyby operaty wpływały tylko cyfrowo. Ja również bardzo lubię weryfikować postać elektroniczną, to nie jest mniejszość to postęp się nazywa B-)
 2 
 10 
odpowiedz zgłoś
odp: byłoby super, gdyby operaty wpływały tylko cyfrowo. Tyle że teraz już się nie da skonfiskować operatu bez przyjęcia go do zasobu pod pretekstem, że włącza się go w akta postępowania po odmowie przyjęcia i wniosku wykonawcy. Co za niepowetowana strata.
 1 
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: byłoby super, gdyby operaty wpływały tylko cyfrowo. Chyba fanka?
 1 
 1 
zgłoś
30 komentarzy



zobacz też:



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
GEOIDA na spotkaniu IGSM w Newcastle
czy wiesz, że...
© 2005-2020 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Bożena Baranek (szefowa Działu Prenumeraty)
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
b.baranek@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS