wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2020-02-19| Geodezja, Prawo, Kataster

WSA o ingerowaniu starostwa w rozgraniczanie

Czy podczas weryfikacji pracy geodezyjnej starostwo może ingerować w proces rozgraniczania nieruchomości? – w tej sprawie pod koniec zeszłego roku wypowiedział się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie.


WSA o ingerowaniu starostwa w rozgraniczanie <br />
fot. Pixabay
fot. Pixabay

Przedmiotem sporu było rozgraniczenie zakończone w 2017 roku. W sprawozdaniu technicznym do PODGiK-u geodeta podał m.in., że pierwotnym dokumentem dotyczącym przebiegu granicy było fotograficzne zdjęcie lotnicze z prawidłowo wykreśloną granicą. Na zdjęciu tym znajdują się mylnie wpisane miary, które nie odzwierciedlają wykazanej granicy. Na granicy jest wyraźna miedza pomiędzy przedmiotowymi działkami. Udostępnione materiały geodezyjne, tj. zarys pomiarowy i zdjęcie lotnicze, są rozbieżne. Geodeta wyjaśnił ponadto, że po przedstawieniu granicy na gruncie według zarysu pomiarowego i zdjęcia lotniczego ustalono przebieg granicy, a następnie podpisano akt ugody.

Przedstawiona przez geodetę dokumentacja została jednak zweryfikowana z wynikiem negatywnym. Starostwo poddało w wątpliwość możliwość zawarcia tej sprawie ugody. Organ nie zgodził się ze stanowiskiem wykonawcy, że „na zdjęciu znajdują się mylnie wpisane miary nieodzwierciedlające wykazanej granicy”. Podkreślił też, że obliczenia w tym zakresie nie mają potwierdzenia w dokumentacji źródłowej. W ocenie urzędu uczytelnione zdjęcia lotnicze, zarys pomiarowy, szkic do obliczeń i obliczenia oraz szkic graniczny świadczą o tym, że zachowały się miarodajne dokumenty zawierające czytelne i jednoznaczne dane liczbowe (miary) pozwalające na określenie przebiegu granicy i położenie punktów granicznych. Dane z zarysu pomiarowego i uczytelnionego zdjęcia lotniczego przedstawione na szkicu podstawowym są spójne i w tej sytuacji dyskusyjną jest opinia geodety w zakresie mylnych miar wpisanych na zdjęciu lotniczym, zwłaszcza że geodeta nie udowodnił rozbieżności w udostępnionych materiałach pomiędzy zarysem pomiarowym i zdjęciem lotniczym oraz nie wykazał merytorycznych przesłanek do ustalenia granic w drodze ugody granicznej.

Geodeta odwołał się od tego rozstrzygnięcia do WINGiK-a, lecz ten przyznał rację starostwu. Sprawa trafiła następnie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie. W skardze geodeta zarzucał organom niższych instancji m.in. złamanie zapisów Prawa geodezyjnego i kartograficznego poprzez kwestionowanie prawidłowo zawartej ugody granicznej, posiadającej moc ugody sądowej.

W wyroku z 14 listopada 2019 r. (sygn. akt III SA/Lu 246/19) WSA uchylił zaskarżone decyzje starosty i WINGiK-a. W uzasadnieniu czytamy m.in., że uprawnienia organu Służby Geodezyjnej i Kartograficznej do weryfikacji przekazanych mu materiałów – przed włączeniem ich do PZGiK – nie mogą być rozumiane jako prawo do ingerencji w autonomiczny proces związany z rozgraniczaniem nieruchomości i ustaleniem przebiegu spornych granic.

W ocenie WSA skontrolowane decyzje są wadliwe nie tylko dlatego, że wydane przez organy SGiK orzeczenia są przejawem władczego wkraczania w prowadzone przez inny upoważniony do tego organ (tu – wójta gminy) odrębne postepowanie administracyjne (tj. rozgraniczeniowe), ale również dlatego, że orzekającym w sprawie organom umknęło jednoznaczne spostrzeżenie zawarte w sprawozdaniu technicznym, że „rozbieżność (...) w podstawowych dokumentach powoduje, że nie można jednoznacznie wskazać prawidłowego przebiegu granicy” oraz „na gruncie jest wyraźna miedza pomiędzy działką nr (...) i (...)”.

Powołując się na orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, WSA przypomniał, że spór o granicę nieruchomości jest w istocie sporem o prawo własności, którego rozstrzygnięcie nie należy do postępowania ewidencyjnego, lecz rozgraniczeniowego. Oznacza to, że w analizowanej sprawie organy SGiK z naruszeniem zasady legalności działania oraz zasady prawy obiektywnej odmówiły przyjęcia pracy geodezyjnej do zasobu, opierając się na wynikach czynności weryfikacyjnych.

Przy ponownym rozpoznawaniu sprawy rzeczą organu SGiK będzie dokonanie kompleksowej analizy wniosku skarżącego o przyjęcie materiałów do PZGiK. Organ będzie miał przy tym na uwadze kluczową okoliczność związaną z zawarciem przez właścicieli nieruchomości ważnej, pozasądowej ugody granicznej, stanowiącej optymalny sposób rozwiązania sporu, poprzez jego zażegnanie – podsumowuje WSA.

Orzeczenie jest nieprawomocne.

JK


«« powrót


dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
"Wykonawco" gratuluję znajomości gniota, bo już umiejętności czytania ze zrozumieniem, czegoś więcej niż gniot, to już niestety nie. Ale w sumie po co Ci ta ogólna umiejętność skoro znasz gniota? Dla potrzeb pozytywnej weryfikacji myślenie nie jest potrzebne, a ośmielę się stwierdzić, że stanowi wręcz zagrożenie. Z góry przepraszam, że nic nie zrozumiesz z tego co napisałem.
 2 
 3 
odpowiedz zgłoś
*** Sprawozdanie niepotrzebne, cóż tacy wykonawcy prac co tak twierdzą są niepotrzebni. Sprawozdanie powinno zawierać opis przebiegu prac, to z kolei wynika z analizy materiałów udostępnionych do wykonania pracy i mające uzasadnienie w § 6 standardów (gniot) z także z załacznika nr 3 do rozporządzenia w sprawie egib. Taki *** gwiazdkowy potrzebuje zapisu conajmniej w rozporządzeniu jak ma sporządzić sprawozdanie. On nie dopuszcza do siebie informacji, że wiedza to szkolna, z zakresu szkoły średniej. Pewnie to absolwent liceum i wiedzy szkolnej z zakresu gik nie posiada.
 3 
 2 
odpowiedz zgłoś
Nie było by problemu ze sprawozdaniami technicznymi gdyby weryfikacjami zajmowali się fachowcy. Jeśli operat zawiera wszystkie potrzebne szkice, dzienniki i dokumenty to dla innego geodety sprawozdanie, w zasadzie, do niczego nie jest potrzebne. (te problemy i nieścisłości najlepiej jeśli są opisywane bezpośrednio w miejscach w których się ujawniły). Jeśli nie zawiera kompletu danych, sprawozdanie i tak ich nie zastąpi. Jak rozumiem niekompetentni weryfikatorzy chcieliby żeby geodeta w sprawozdaniu uczył ich geodezji. No ale to przecież absurd, tego uczy się w szkołach i przez praktykowanie zawodu. Nie mówiąc o tym, że operat służy do czegoś innego.
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
sprawozdanie techniczne Sprawozdanie techniczne opisuje co gdzie, kiedy i w jaki sposób robiliśmy oraz można dodać jakie wynikły problemy oraz nieścisłości. Natomiast do opisu granic służą protokoły graniczne (niezależnie od nazwy czynności). Do tego można umieścić informacje na szkicach granicznych oraz z pomiaru granic.
odpowiedz zgłoś
sprawozdanie techniczne A może po prostu przyjąć, ze sprawozdanie techniczne powinno tak opisać czynności, aby mogły one zostać powtórzone przez innego wykonawcę i doprowadzić do tego samego wyniku?
 1 
odpowiedz zgłoś
@myślenie Przechodzę do meritum: chcę rzetelnie, należycie i według wymagań sporządzić opis przebiegu prac w sprawozdaniu technicznym? Gdzie są zapisane normy/obowiązki/kryteria sporządzania opisu przebiegu prac w sprawozdaniu technicznym? Czy organ weryfikujący dokonuje uznaniowej oceny opisu przebiegu prac, czy może porównuje sporządzony przez wykonawcę prac geodezyjnych opis przebiegu prac z zawartymi w przepisach prawa normami/obowiązkami/kryteriami sporządzania opisu przebiegu prac?
 3 
 6 
odpowiedz zgłoś
no tak czepiajmy się słówek,rzetelnie, dokładnie, wyraźnie. Po co koncentrować się na meritum.Bicie piany od rana. Odpowiedź była to tematu sprawozdania technicznego, nie rozgraniczenie jako takiego.Podsumowując: pomyśl, nie trzeba będzie rozwijać myśli.Za sjp: rzetelny 1. ?wypełniający należycie swe obowiązki? 2. ?taki, jaki powinien być, odpowiadający wymaganiom? 3. ?zgodny z prawdą, wiarygodny? ? rzetelnie ? rzetelność
 6 
 2 
odpowiedz zgłoś
@myślenie ma przyszłość Według Ciebie na podstawie jakich kryteriów organ weryfikujący dokonuje oceny czy opis przebiegu prac w sprawozdaniu technicznym jest rzetelny bądź nie?
 4 
 7 
odpowiedz zgłoś
do myślenie ma przyszłość człowieku weź przestań brać te proch lub co tam wąchasz, a jak nie to naucz się robić rozgraniczenia, geodeta uprawniony powołany prze wójta jak specjalista w danej dziedzinie stwierdził że dokumenty są do #$%!!py to chyba wie co pisze, a po drugie ludzie zawarli akt ugody a nie geodeta geodeta spisał tylko akt i sporządził dokumentację, tak więc PODGiK nie ma nic do tego. Już wiele było wyroków na ten temat ale do tych ludzi z PODGiKów i WINGiKów nie dociera.To raczej tu jest problem. I co ma proces budowlany do tego to już inna historia może rozwiniesz swą myśl.
 4 
 7 
odpowiedz zgłoś
do krytykantów innego geodety z Waszego toku rozumowania wynika, że tak naprawdę do wykonawca nie musi robić nic, najlepiejby było jakby poszedł na grunt krzyknął: tu jest,ku...wa, granica, i to by było na tyle. Z takim myśleniem za chwilę nie tylko nie będziemy wpisani, jako uczestnicy procesu budowlanego ale w ogóle wykreśleni będziemy jako zawód. Jak weryfikator ingeruje w Wasze ustalenia, źle, jak nie ingeruje tylko prosi o rzetelne opisanie tego do czego doszliście w wyniku analizy dokumentów też źle. Przecież to już właśnie jest bareizm. Jeżeli uważasz,że daną granice możesz określić w określony sposób, na podstawie określonych przepisów, to napisz wprost. Przeanalizowałem takie i takie dokumenty, stwierdziłem to i to i zrobiłem w związku z tym to i to. Jeżeli coś takiego zostanie negatywnie ocenione to rozumiem oburzenie. Twoja decyzja,Twoje uprawnienia, Twoja odpowiedzialność.
 5 
 5 
odpowiedz zgłoś
Inny geodeta pewnie uważa, że to ogon macha psem a nie pies ogonem. Czyli, że to sprawozdanie techniczne jest dokumentem źródłówym do stworzenia rozstrzygnięcia w obszarze rozgraniczenia a weryfikator, nadrzędnym podmiotem, decydującym o poprawności jego przeprowadzenia. To takie mniej więcej przekonanie, jak ciecia, który otwierając drzwi do ministerstwa, uważa, że to on decyduje o losie państwa i określonej branży bo przecież mógłby tego nie zrobić i postawić warunki na jakich pozwoli ministerstwu pracować. W potocznym języku takie mechanizmy określamy "bareizmami".
 3 
 8 
odpowiedz zgłoś
@Inny geodeta 1) Możesz podać przepis prawa, który opisuje metodologię sporządzania opisu przebiegu prac w sprawozdaniu technicznym lub obligatoryjną zawartość takiego opisu przebiegu prac? 2) Skoro takiego przepisu nie ma, to uważasz, że starosta może według własnego uznania uznać opis przebiegu prac za niewystarczający i tym samym wstrzymać postępowanie rozgraniczeniowe? 3) Czy według Ciebie wykonawca prac geodezyjnych nie może według własnego uznania opisać przebieg prac w sprawozdaniu, skoro nie istnieją przepisy, o które pytam w pkt 1?
 2 
 6 
odpowiedz zgłoś
Wiarygodność zarysów piszą tutaj koledzy m.in. o zarysach na których są miary jakoby "rzetelne" i nadające s do określenia przedmiotowej granicy. Ano z tymi miarami to może być różnie bo nie mamy żadnej pewności że pochodzą z terenu. Spotkałem wiele niewiarygodnych zarysów na których były miary graficzne zdjęte ze wcześniej sporządzonych (przedwojennych) map ewidencyjnych. Szczególnym przypadkiem było zdjęcie miar z mapy poniemieckiej w skali 1:4000 ale przedstawionych jak z mapy 1:5000. Długo nijak nie mogłem zrozumieć dlaczego miary z zarysu nijak nie pasują do istniejących miedz w terenie dopiero jak przeliczyłem te różnice skal to wszystko w miarę zaczęło pasować. Powojenne regulacje granic były prowadzone na mapach wcześniejszych w różnych skalach a następnie przeskalowywanych dla skali 1:5000 najczęściej przy użyciu pantografu który generował błędy. Spotkałem również zarysy rzetelnie sporządzone na podstawie miar terenowych sporządzonych najczęściej przez przedwojennych mierniczych przysięgłych.
 4 
odpowiedz zgłoś
@Wójcik Panie Wójcik, z artykułu wynika, że geodeta niezbyt precyzyjnie w opinii Starosty i WINGiK'a opisał w sprawozdaniu rozbieżności pomiędzy dokumentami ale zdaniem WSA jeżeli zawarto ugodę to można olać opis przebiegu prac i analiz potrzebnych do przeprowadzenia rozgraniczenia? Tak mam to rozumieć według Pana? Przecież sprawozdanie techniczne w pracach "prawnych" jest jednym z najważniejszych dokumentów w operacie technicznym. Moim zdaniem, w tej sprawie Starosta nie ingeruje w postępowanie rozgraniczeniowe a jedynie chce by operaty w zasobie zawierały staranne i rzetelnie sporządzone operaty techniczne z prac geodezyjnych porządnie opisanych w sprawozdaniach, tak by każdy zainteresowany mógł po zapoznaniu się z nimi wiedzieć dlaczego kierownik prac przyjął takie a nie inne działania.
 3 
 2 
odpowiedz zgłoś
Jakkolwiek sądzę, że sądownictwo administracyjne to jena wielka porażka, to jednakże ustalenia tego sądu uważam za słuszne. Zasób geodezyjny, a także ewidencja, są bowiem wyłącznie od rejestrowania stanów faktycznych przekazywanych w opracowaniach geodezyjnych. A nie od ich kreowania...
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
@GG: dobrze wiesz, o czym piszę. Czy starosta "wtrącił się" wójtowi, czy w czynności geodety? Nie przypisuję wielkich praw geodecie - to wyłącznie specjalista od "pomiarów Ziemi".
odpowiedz zgłoś
Tylko przed wydaniem decyzji o rozgraniczeniu ustawa pgik przewiduje włączenie dokumentacji technicznej z rozgraniczenia do PZGiK (art. 33). W przypadku zawarcia ugody "jest już pozamiatane". Weryfikator dostaje operat tylko "do wiadomości" żeby ujawnić postanowienia ugody.
 2 
 8 
odpowiedz zgłoś
jak już kiedyś postulowałam weryfikacja tylko pod katem właściwego składu operatu, plus plik z danymi w postaci elektronicznej, tzw. zgodność baz, reszta to już oświadczenie i odpowiedzialność wykonawcy, ale to musi być jasno określone w przepisach. Bo z doświadczenia wiem, ze najpierw jest krzyk jakim prawem ingerujecie w powiedzmy procedury, a potem jak jest problem, to weryfikacja była pozytywna, więc to odgik zaklepał. Samo życie niestety.
 1 
 9 
odpowiedz zgłoś
do ~ness: Kto dokonuje rozgraniczenia? To geodeta rozgranicza? A nie czasem wójt, który "jedynie" wykorzystuje dokumentację geodety do wydania decyzji administracyjnej. Geodeta nie jest nie tylko Bogiem, ale nawet wójtem.
 6 
 4 
odpowiedz zgłoś
Pięknie ujęte: "uprawnienia organu Służby Geodezyjnej i Kartograficznej do weryfikacji przekazanych mu materiałów ? przed włączeniem ich do PZGiK ? nie mogą być rozumiane jako prawo do ingerencji w autonomiczny proces związany z rozgraniczaniem nieruchomości i ustaleniem przebiegu spornych granic." Wszystko na ten temat. Powyższa sytuacja doskonale opisuje "w...nie" w kompetencje geodety uprawnionego, którego ODGiK traktuje często, jak - delikatnie mówiąc - osobę niesamodzielną, nieodpowiedzialną, gamonia... Pozwólcie nam się mylić ;-) Zajmijcie się swoimi obowiązkami. Wtedy każdy będzie robił, co do niego należy i wszyscy będą szczęśliwi :-)
 2 
 15 
odpowiedz zgłoś
@ konstrukcja § 3 ust. 2 jest "określające położenie punktów granicznych i przebiegu granic nieruchomości". To znaczy wpierw: jeżeli to możliwe jest określić położenie punktów nieruchomości(czyli wyznaczyć je z dokumentów które umożliwiają ich określenie"m'm' - określić, że to np. narożnik budynku, miary z osnowy, lub inne jednoznaczne czynniki(:)) a w przypadku gdy nie ma dokumentów uwiarygadniających możliwość wyznaczenia tych punktów, to bezpośrednio przejść do oświadczenia stron, a w przypadku radykalnego sporu granicznego, powinna nastąpić konieczność zażegnanie sporu z dążeniem do ugody iw konsekwencji do spisania tego nad wyraz wzniosłego aktu, czego w przedmiocie sprawy nie widzę.
 2 
odpowiedz zgłoś
~armael - Sprawa jest bardziej złożona Nie można dyskredytować zarysu (jest w pierwszej grupie dokumentów zawierających dane liczbowe - zob. Rozp. o rozgraniczaniu). Na takich terenach gdzie są np. deformacje górnicze (Górny Śląsk), to współrzędne są mało wiarygodne. Stąd zrodziła się na Śląsku ASG - aktywna sieć geodezyjna.
 2 
 5 
odpowiedz zgłoś
WSA Ok Zgadzam się całkowicie z WSA. A rozgraniczenie do bani. Nie bardzo rozumiem jak można przedstawić na gruncie przebieg granicy z zarysu pomiarowego. Podstawową "wadą" zarysu pomiarowego jest brak osnowy(nie mówiąc o jej dokładności). Czyli zero miary zaczepione o gdzieś tam granice i miara końcowa skończona na jakieś granicy. Czyli pomiar granicy jako szczegółu I-szej grupy w oparciu o szczegóły I-szej grupy. To tak jak zmierzyć budynek w oparciu o budynek. Więc zarys powinno się z automatu wykluczyć chyba, że ma osnowę, dokonamy jej przeliczenia i osiągniemy standard. Po drugie, drugim punktem rozgraniczenia jest przyjęcie oświadczeń stron co do przebiegu granicy - w artykule cisza, więc chyba to nie zaistniało. Po trzecie - jeżeli ugoda to musi być spór, WYRAŹNY spór wyrażony w oświadczeniach i pokazany na szkicu. WSA w ostatnim akapicie artykułu dał kierunek sprawie
 8 
 2 
odpowiedz zgłoś
Wasze myśli nie są moimi myślami Tak mówi (pisze) sąd do administracji geodezyjnej. Choć obiektywnie zdanie WSA jest błędne, to WSA jest tylko "ustami ustawy". Zatem nie ma co się kopać z WSA, tylko trzeba zmienić przepisy prawa,a wtedy sąd będzie działał poprawnie wg nowego "programu", tak jak pralka automatyczna. "Prawo głupcze, prawo!"
 5 
 2 
odpowiedz zgłoś
Cyrk Nie mamy pana płaszcza i co mi pan zrobisz?
 1 
 6 
odpowiedz zgłoś
Pani Zosia z ośrodka wie lepiej niż jakieś tam sądy. I ona tu jest władza.
 1 
 9 
odpowiedz zgłoś
@ Po przedstawieniu wyroku sądu weryfikatorce w moim powiecie, stwierdziła że sąd był powołany przez nową KRS i że wyrok może kwestionować ona.
 2 
 15 
odpowiedz zgłoś
Rozgraniczenie WSTYD STAROSTA!!!! WSTYD WINGIK W LUBLINIE
 2 
 18 
odpowiedz zgłoś
amatorka kompromitacja roku jeśli chodzi WINGiKa, ile geodeta zmarnował godzinówek na kopanie się z koniem?
 2 
 20 
odpowiedz zgłoś
Po co zasób? "Z doświadczenia wiem, że to niebezpieczne pytanie?"
 5 
 4 
odpowiedz zgłoś
Może jestem glupi ale dla mnie zdjęcie lotnicze to żaden dowód.Tzn może dowód że granica nie biegła nigdy 10 metrów obok ale nie dowód żeby określić położenie granicy(punktów granicznych) z dokładnością wg. obecnych przepisów. PS. a tej weryfikator to...... i ten WINGiK też.
 10 
 2 
odpowiedz zgłoś
Po co zasób, skoro dla sądu liczy się tylko miedza?
 22 
 5 
odpowiedz zgłoś
32 komentarze



zobacz też:



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
BARI '76
czy wiesz, że...
© 2005-2020 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Bożena Baranek (szefowa Działu Prenumeraty)
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
b.baranek@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS