wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatności
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2019-11-13| Geodezja, Prawo, Instytucje

GIG o priorytetach dla geodezji na najbliższe lata

W jakim kierunku należy zmieniać prawo, wykorzystanie funduszy unijnych czy współpracę geodetów? Między innymi o tym przeczytamy w najnowszym wydaniu Biuletynu Geodezyjnej Izby Gospodarczej.


GIG o priorytetach dla geodezji na najbliższe lata

W numerze zrelacjonowano wrześniowe posiedzenie Rady GIG, na którym przyjęto 5 wniosków dotyczących planowanych działań tej organizacji. Izba ma się skupić m.in. na likwidacji patologii polegającej na podpisywaniu dokumentacji geodezyjnej przez geodetów uprawnionych, którzy nie uczestniczyli w procesie jej tworzenia. Priorytetem jest także wprowadzenie obowiązku ustawicznego kształcenia geodetów. Wnioski te znalazły odzwierciedlenie w liście do prof. Zdzisława Kurczyńskiego, nowego przewodniczącego Państwowej Rady Geodezyjnej i Kartograficznej. GIG zaproponowała, by tematy te (a także kwestia powołania samorządu zawodowego geodetów) były przedmiotem dyskusji tego gremium w najbliższym czasie.

GIG chce także aktywnie uczestniczyć w przygotowaniach do nowej unijnej perspektywy finansowej (2021-2027), w szczególności, by zadbać o efektywniejsze wykorzystanie środków z regionalnych programów operacyjnych na geodezję. Izba odbyła już w tej sprawie rozmowy z władzami województwa śląskiego i zapowiada podobne spotkania z przedstawicielami innych regionów.

Co zmienić w prawie geodezyjnym?

W Biuletynie opublikowano założenia projektu nowej ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne. Wśród 33 punktów GIG proponuje m.in.: reorganizację Służby Geodezyjnej i Kartograficznej (w tym powołanie delegatur GUGiK), powołanie samorządu zawodowego, założenie katastru nieruchomości czy wprowadzenie obowiązkowego ubezpieczenia OC geodetów oraz permanentnego dokształcania wykonawców. Izba chce także jasnego określenia, że to wykonawca pracy geodezyjnej odpowiada za jakość sporządzonych przez siebie dokumentów oraz zebranych danych.

Interwencje w Ministerstwie Sprawiedliwości oraz u lubelskiego WINGiK-a

W Biuletynie opisano ponadto interwencje GIG z ostatnich miesięcy. W październiku Izba wystąpiła do lubelskiego wojewódzkiego inspektora nadzoru geodezyjnego ws. realizowanych przez ten organ kontroli map z projektem podziału nieruchomości. Organizacja uważa, że WINGiK prowadzi w tym zakresie działania niezgodne w prawem. Inspekcja kwestionuje bowiem dokumenty, które zostały już przejęte do zasobu i opatrzone stosownymi klauzulami, są zatem formalnie dopuszczone do obiegu prawnego. Co więcej, kontrola WINGiK-a opiera się tylko na mapach, bez wglądu do operatu technicznego, a wykonawcy tych opracowań nie są proszeni o wyjaśnienia, które pozwoliłyby uniknąć wielu uwag. Zdaniem GIG takie działania narażają geodetów na znaczne straty finansowe z tytułu kar umownych za nieterminowe wykonanie prac.

W numerze opublikowano także odpowiedź na interwencję Izby w Ministerstwie Sprawiedliwości, której celem było zapewnienie geodetom łatwiejszego dostępu do ksiąg wieczystych. Jak już pisaliśmy na Geoforum.pl, resort nie podziela argumentów GIG w tym zakresie. Izba zapewnia jednak w Biuletynie, że będzie słać do MS kolejne pisma w tej sprawie.

Pobierz Biuletyn GIG

JK


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
Do aksa Nie jest to zawód związany ze sztuką jak mawiają niektórzy fryzjerzy ale jest to rzemiosło oparte na przepisach prawa, znajomości szeregu skomplikowanych technologii---------Uważasz,ze tylko ktoś kto ma uprawnienia jest w stanie przestrzegać przepisów prawa i poznać szereg skomplikowanych technologi?------.Rzeczoznawcy, prawnicy, budowlańcy wszyscy zdają egzaminy państwowe. Więc nie zniżajmy naszego poziomu do pomiarowego nawet jeśli ten pomiarowy zna się na wykonywanej pracy.-----Czyli jak ktoś się zna na tym, przestrzega wszystkich zasad i uwarunkowań technicznych to i tak za mało?--------- Właściwie ustalony program i zakres egzaminów dla przeciętnego geodety nie powinien być problemem.----------Przedstaw jakiś konkretny powód i celowość tych uprawnień- egzaminów? Śmiem twierdzić, ze uprawnienia są tylko po to żeby ograniczyć konkurencje. A jeśli się mylę to chyba po zniesieniu uprawnień nie 'bal' 'bałabyś' się konkurować ze pomiarowymi prosto po studiach. Chyba mamza duzo czasu ;-D

@#R pełna zgoda zapomniał wół, jak cielęciem był. Przypominam sobie, jakie miałem problemy ze stażem, bo nie miałem ojca/wujka geodety i przez wiele miesięcy nie mogłem znaleźć firmy, która w ogóle robi rozgraniczenia, aż poznałem biegłego sądowego, za odpracowanie w polu podpisał dziennik. A wcześniej pracowałem za minimalną pensję w delegacji, byle tylko zaliczyć "modernizacje" w popeerelowskiej firmie, która już zbankrutowała. Przed paniką drogową na "Euro2012" budowano tylko supermarkety, żadnych mostów, estakad, tuneli, autostrad. Nasze doświadczenia z zakresu 4 to była żenada, chyba że ktoś mieszkał w stolicy i załapał się na metro czy jakiś wieżowiec. Dzięki za tego pdf-a, on pięknie pokazuje, jak jesteśmy do tyłu mimo świeżych rozporządzeń. Taka jest różnica, gdy aktualne wytyczne tworzą gestotrzy a nie urzędnicy. Myśmy się z 10 lat zastanawiali, jak i czy w ogóle mierzyć np. ekrany akustyczne, GML raczkuje. O chmurach punktów, zdjęciach rur w wykopach, to się nawet nie zaczyna rozmawiać.

Skonczyc z uprawnieniami Leszek uważasz, ze zdajac egzamin ze znajomosci przepisow ktore sa ogolnie dostepne i ciagle sie zmieniaja bede lepiej wykonywal swoj zawod? Nie wystarczy, ze po prostu ich przestrzegam w mojej pracy -trzymam sie instrukcji technicznych i ogolnych zasad. Jaka roznica jest gdy blad popelni geodeta uprawniony, geodeta bez uprawnien, geodeta ktory wczesniej byl chocby fryzjerem ale poznal temat. Konsekwencje te same. Wolny rynek decyduje. Umiesz=pracujesz. Umiesz mniej pracujez nad prostrzymi projektami. Jestes ekspertem sprawdzasz sie na projektach -dzwonia po ciebie jak cos jest trudne i wymagagajace. No i wytlumacz mi jeszcze sprawe starzu ktory mialbym odbyc zeby zdobyc uprawnienia? Po co? skoro egazmin jest ze znajomosci prawa na pamiec Wymagania rejestracji rurociagow Gmina Oslo https://www.oslo.kommune.no/getfile.php/131989-154 7032004/Tjenester og tilbud/Vann og avl?p/Regler for vann og avl?p/Krav til innm?ling.pdf

uprościć przepisy na wzór innych państw to i przestanie to być takie skomplikowane, że aż wymaga "uprawnień". Na razie jest tak, że "pomiarowi" z wyższym wykształceniem, pracujący w Norwegii, nie chcą się zniżać do poziomu naszych zarobków, technologii, procedur. Ja tez nie wiem, co jest bardziej godne, a co uwłaczające, tytuły czy zarobki. @#R, pisałeś, że wymaga się w Norwegii pomiaru przed zasypaniem a dane przekazuje się do jakiegoś urzędu w Oslo. Kto za to odpowiada, czy dane są w ustalonym formacie, czy ktoś to w jakiś sposób przyjmuje oficjalnie, czy osoba przekazująca to po prostu przedsiębiorca, a może inwestor lub projektant, czy do tego też nie trzeba mieć żadnych uprawnień ani koncesji? Ciekawym paradoksem "miernictwa" jest, że tam, gdzie wymaga się dużych dokładności i nowoczesnych instrumentów, tam w zasadzie normy i przepisy są szczątkowe. A do pomiarów katastralnych, do których dokładności są na poziomie pomiarów taśmą i raczej decymetrów niż milimetrów, to już inna bajka.

@Leszek Piszczek Panie Piszczek, skoro takie są Pana przekonania co do obecnych organów Służby Geodezyjnej i Kartograficznej ("No bo kto ma to zmienić PODGiK, WINGiK i GGK? Nie te podmioty dbają o wiedzę ale tylko swojej "kasty" ") to proszę przygotować odpowiednie projekty ustaw i w trybie inicjatywy obywatelskiej je zgłosić do procedowania. Skoro Pan nie ufa organom służby to jak Pan może wymagać od nich by wykonały przez Pana oczekiwane działania w takiej formie i zakresie jak Pan chce? To się całości nie trzyma. Przecież posiadacie Państwo fundusze ze składek więc możecie wydać to na obsługę prawną potrzebną do przygotowania projektu tej ustawy. Niech Pan też nie zapomni o odpowiednio długich konsultacjach i ewentualnie odniesieniu się do wszystkich uwag. Pozdrawiam

o zgrozo Domaganie się likwidacji uprawnień jest nieporozumieniem. Nie jest to zawód związany ze sztuką jak mawiają niektórzy fryzjerzy ale jest to rzemiosło oparte na przepisach prawa, znajomości szeregu skomplikowanych technologii. Rzeczoznawcy, prawnicy, budowlańcy wszyscy zdają egzaminy państwowe. Więc nie zniżajmy naszego poziomu do pomiarowego nawet jeśli ten pomiarowy zna się na wykonywanej pracy. Właściwie ustalony program i zakres egzaminów dla przeciętnego geodety nie powinien być problemem.

Przyrównywanie naszego zawodu do zawodów Rzemiosła jest nieporozumieniem, które nie zasługuje na dyskusję. Zresztą tak samo jak teza "skończyć z uprawnieniami". Niestety fakty są takie, że 3/4 geodetów jest niewystarczająco wyedukowanych w sprawach charteru naszego zawodu. Dla większości jest niezrozumiałe, co oznacza iż nasz zawód jest zawodem zaufania publicznego. To samo dotyczy samorządu zawodowego, mało kto rozumie funkcję jaką pełni samorząd, że nie jest to jeszcze jedno stowarzyszenie lecz organ sprawujący nadzór nad zawodem w miejsce obecnej służby i administracji geodezyjnej, i że z chwilą uchwalenia ustawy o samorządzie zawodowym mierniczych skończy się dominacja urzędników. Ja się w zasadzie nie dziwię, że tak dużo geodetów nie rozumie istoty naszego zawodu co wynika z niewiedzy. No bo kto ma to zmienić PODGiK, WINGiK i GGK? Nie te podmioty dbają o wiedzę ale tylko swojej "kasty"

Rozmarzony -racja ''zebranych danych''

@#R w naszych realiach to tak jakby do fryzjera przyszedł łysy, którego na łyso ogolił inny fryzjer, a teraz domaga się modnej fryzury. Wczytaj się uważnie w w te sprzeczne określenia: "za jakość sporządzonych przez siebie dokumentów" oraz "zebranych danych". Nie możemy realnie odpowiadać za "zebrane dane", które pochodzą z pracy innych. Często nie możemy tych danych zweryfikować (np. Gestorzy sieci są u nas zwolnieni z obowiązku gromadzenia i udostępniania informacji o swoich sieciach, nie dbają o pomiar przed zasypaniem przy odbiorach technicznych, właściciele nieruchomości nie stawiają się na gruncie do ustalenia granic itd). Albo jest to u nas nieekonomiczne, bo konkurujemy z tymi, którzy przyjmują takie dane bezkrytycznie i robią mapy bez pomiaru (jest taka metoda naukowa w Polsce, właśnie po to są uprawnienia dla niektórych). A jednocześnie prawo nakazuje nam wykorzystywanie tych danych w pierwszej kolejności, ich modyfikacja bywa trudna, nawet, gdy są błędne, ale były "oklauzulowane".

Skonczyc z uprawnieniami Izba chce także jasnego określenia, że to wykonawca pracy geodezyjnej odpowiada za jakość sporządzonych przez siebie dokumentów oraz zebranych danych. To kto bral za to odpowiedzialność Ufoludki, jakis absurd... Moze to tylko redaktor JK popelnil blad ;-) A gdzies w alternatywnej rzeczywistosci: Izba FRYZJERSKA chce także jasnego określenia, że to wykonawca prac FRYZJERSKICH odpowiada za jakość OSTRZYZONYCH przez siebie FRYZUR oraz FARBOWANYCH wlosow. Naleze zrobic taki zapis w prawie bo zdazaja sie przypadki ze fryzjerzy nie przyznaja sie do stworzonych przez siebie fryzur...

Patrząc na odpływ członków izby to chyba priorytetem dla GIG przez następne lata będzie przetrwać.

Zniesic uprawnienienia geodezyjne Co za tajemna sztuka geodezyjna uprawiana jest w Polsce, ze zdobywajac doswiadczenie za geanica nie moge wrocic i byc geodeta?

Zniesic uprawnienienia geodezyjne Jestem geodeta, pracuje w Norwegii. Tu niema zadnych uprawnien i nikt nawet nie wie co to jest. Uprawnienia to brak wolnego rynku. https://www.youtube.com/watch?v=QJvLcA03cA8

Cyrk Kiedy ten cyrk się skończy!!!Jakie dokształcanie? Chcą jedynie kasę wyciągnąć od biednych geodetów. Te szkolenia to śmiech na sali Panowie i Panie!!!!! dobre jedynie dla młodych inspektorów którzy chcą się wykazać pseudo wiedzą przed wykonawcami. GIG wy nigdy nie zmądrzejecie!!!!!!

a gdzie jest likwidacja PODGIKow, prowadzenie online całego zasobu i ograniczenie ośrodków dokumentacji do najwyższej kilkunastu ośrodków rejonowych ? mamy XXI wiek jakby ktoś nie wiedział, każdy kolejny urzędnik to kolejny miesiąc przestoju ...

Zmieniam zdanie. Wcześniej uważałem inaczej, ale albo pełna odpowiedzialność cywilna, albo uprawnienia państwowe. Jedno przeczy drugiemu i wole pierwsze, bo dotychczasowa praktyka wskazuje, że jakość pracy, fachowość i wiedza nie jest funcją posiadania uprawnień. Jestem za szkoleniami organizowanymi przez samorząd geodezyjny, ale nie za egzaminami.

Uprawnienia Uprawnienia nie powinny być nadawane bezokresowo. Minimum co 5 lat. Powinny być odnawiane w formie egzaminu obejmującego zakres zagadnień nowych, które pojawiły się w tym okresie.

Szkolenie a la GUGiK. Najpierw jest ustawa, rozporządzenie lub instrukcja, której nikt nie rozumie a interpretacji daje multum. Potem urzędnicy Pana GGK wysyłają sygnały na prowincję, że mogą to co usmażyli wyjaśnić, ale nie za darmo oczywiście. Organizowane jest płatne szkolenie najlepiej dwudniowe, żeby prelegent nie musiał się po nocy tłuc po polskich drogach. Wszystkie wyjaśnienia i cały przekaz wiedzy objawionej kiedyś w formie slajdów a dziś prezentacji w PP, kończy się rytualnym: " Proszę państwa to moje zdanie, moja autorska opinia i interpretacja która jak wicie rozumicie nie jest wiążąca i obligatoryjna". Potem faktura, przelew i kolejne szkolenie. A swoją drogą chętnie zapłacę każde pieniądze jak mi w sposób przekonujący i racjonalny jakiś urzędnik GGK wyjaśni powód majstrowania przy symbolach zaworów, rowów melioracyjnych i układów wysokościowych. Amen

uprawnienia - jeszcze niedawno można było sobie latać dronami i nie było żadnych obostrzeń - ale pojawiła się możliwość zarabiania $$$ i pyk wymyślono uprawnienia/licencje na latanie statkami powietrznymi - kto i jak egzaminował tych co egzaminują :D ... zawsze tam gdzie można zrobić $$$ trzeba limitować aby zarobili ci co mają zarobić :D

@ A kiedy kompleksowe rozwiązanie dla skorumpowanej służby?

kto przeszkoli szkolących? Szkolenia są fajne, znajomy dentysta jeździ parę razy w roku, często za granicę, zawsze jest luksusowy hotel, wyżywienie, czasem atrakcje i prezenty. Znajomy architekt też ma podobnie, ale mniejszy wypas i rzadziej. Szkolenia są oczywiście z najnowszych technologii i produktów, bo aktualne przepisy są dziś dostępne online a nowinki i dyskusje na forach, choćby tutaj, na bieżąco. Czyli rozumiem, że u nas będą to organizować Leica, Topcon, Trimble? I oczywiście nasi dostawcy oprogramowania, którego też musimy używać. Natomiast w kwestiach prawnych proszę najpierw ustalić, czy w tych postulatach o odpowiedzialności to chodzi w końcu o odpowiedzialność wykonawcy, czy geodety z uprawnieniami, w rozumieniu obowiązujących definicji w ustawie PGK? Przypominam, że wykonawca to wg ustawy przedsiębiorca lub jednostka organizacyjna. Wykonawca-uprawniony to przypadek szczególny, tylko gdy pełni rolę biegłego, mierniczego górniczego lub jego asystenta. Chodzi o szkolenia i OC dla przedsiębiorców?

Przewodniczący PRGIK ma na imię Zdzisław, nie Zbigniew. Mam nadzieję, że pismo dotrze...

Cyrk Kolejne "szacowne" gremium, które chce zlikwidować socjalizm, a proponuje wprowadzić socjalizm ver.2... litości... Jak chcecie sprawdzać czy geodeta upr. "uczestniczył w procesie tworzenia" (dodam - tego cudownego dzieła jakim jest operat)?!! Ahhahaaha - będziecie OBOWIĄZKOWO kształcić geodetów - ahahaha PEWNIE ZA NIEMAŁĄ OPŁATĄ ;) Żartownisie ;);) Dawno się tak nie uśmiałem.

Dobra Rada Jedyne co możecie zrobić to wziąć się do uczciwej pracy geodety, a nie wymyślać co rusz nowe przepisy. Jak to powiedział św. pamieci Stefan Kisielewski "Socjalizm jest to ustrój, w którym bohatersko pokonuje się trudności nieznane w żadnym innym ustroju!" Polska geodezja to dokładny przykład takiego socjalizmu.

patologia hehehehe Patologię chcą w geodezji likwidować, tą którą sami stworzyli #$%!!nymi przepisami. Ograniczony dostęp do zawodu, uprawnienia nikomu nie potrzebne, operaty geodezyjne i te powielanie dokumentów i ci inspektorzy przemądrzali, co teren widzą tylko przez okna swoich samochodów, i ta mapa zasadnicza, lęgowisko błędów wykonana w komunie przez pijanych terenowców, a ty musisz sprawdzić wszystko bo ty odpowiadasz za wykonanie mapy. To jest patologia którą tworzą tacy jak wy funkcjonariusze. Za nasze pieniądze. I jeszcze ci doktorkowie i profesorowie co napitalają fuchy nawet w teren nie jadąc, podziały zza biurka itp. To jest patologia.

_ Geodezyjny trup dogorywa.

OC, uprawnienia Skoro będzie obowiązek OC, to po co komu uprawnienia? Co takiego one wnoszą? No i w takim razie rozumiem brak ODGiK, bo "wykonawca pracy geodezyjnej odpowiada za jakość sporządzonych przez siebie dokumentów oraz zebranych danych"- czyli dane nie będą sprawdzane i kontrolowane, a jeśli to pozostanie, to po kiego?

Uprawnienia nic nie wnoszą, kompletnie nic. Jeśli gdzieś się pomylę a nie ma ludzi nie omylnych, to co ? będę bezkarny, jestem świety bo mam 1,2,4 ? Jak spieprzę to nikt mnie nie będzie oszczędzał i będzie mieć moje uprawnienia wiecie gdzie... Dlatego i tak posiadam OC i tak.

... a nie jest tak w praktyce jak napisałem? Przecież to działa i tak jest. Dzwoń do prokuratora, niech się zajmie tematem:) Jeszcze jedno-skoro wykonawca ma odpowiadać za jakość to dajcie wykonawcy pracować bez obostrzeń durnymi przepisami i składać masę nikomu niepotrzebnych papierów. Niech służba geodezyjna jak chce to je produkuje, a od przedsiębiorców geodezyjnych niech się państwo w końcu odstosunkuje, bo co to daje? Nic nikomu nie przynosi, żadnych korzyści, tworzy biurokrację i durne coraz to durniejsze wymogi. Narzuccie oc na geodetów ok, ale jestem zdania że tych co mają uprawnienia nie należy kontrolować a tym bardziej ktoś bez uprawnień, bo jesłi tak ma byc to te uprawnienia to fikcja i ściema i wcale się nie dziwię, że coraz mniej osób chce je zdawać.

hola hola geo !!! Takie praktyki to fałszowanie dokumentów - Art. 270 Kodeksu karnego. Myślę że GIG ma rację. Jak to mówi przysłowie "jechał z robotą wilk razy kilka i przejechali i wilka". Prokurator już zaciera ręce .....

... "obowiązkowe ubezpieczenia OC geodetów oraz permanentne dokształcanie wykonawców". A to geodeci wykonują zawód na otwartym sercu? Nawet lekarze nie mają takich obostrzeń, a mimo to firmy geodezyjne prowadzą krawcowi, budowlańcy, przyuczeni do zawodu, bez wykształcenia i często bez praktyki. Też piękne. I jesteśmy gdzie jesteśmy. Dziękuję

... "GIG proponuje m.in.: reorganizację Służby Geodezyjnej i Kartograficznej (w tym powołanie delegatur GUGiK)"-tu prawda, przyklasnę, bo służba geodezyjna powinna być centralna-pionowa, a nie tak jak teraz. No i jeszcze najśmieszniejsze jest to, że dają ludziom uprawnienia, a i tak kontroluje uprawnionych weryfikator...bez uprawnień. Piękne i genialne, no Bareja by tego nie wymyślił:)!!

... "Izba ma się skupić m.in. na likwidacji patologii polegającej na podpisywaniu dokumentacji geodezyjnej przez geodetów uprawnionych, którzy nie uczestniczyli w procesie jej tworzenia". "Izba chce także jasnego określenia, że to wykonawca pracy geodezyjnej odpowiada za jakość sporządzonych przez siebie dokumentów oraz zebranych danych". hehe, dobre.Izba chciałaby żeby geodeta uprawniony mógłby być tylko wykonawcą niestety mają problem. Starzy geodeci ograniczają młodym ambitnym geodetom chcącym zrobić uprawnienia dostęp do zawodu m.in. bzdurnymi wymogami opisu 50 prac w dzienniku praktyk, a młodzi chcąc pracować kupują sobie pieczątkę, zakładają firmy i jadą z robotą. I co najśmieszniejsze nikt im tego nie może zabronić, bo firmę może założyć każdy i jest to konstytucyjne prawo. Zadajcie sobie pytanie ile ludzi w 2019 roku zdało choćby i zakres 2-myślę, że z powodu durnych przepisów nie przekroczyła ta liczba setki w skali kraju. A ile w 2019 roku powstało firm geodezyjnych?kilka tyś?

33 komentarze



zobacz też:



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Apeks skanuje w Trójmieście
czy wiesz, że...
© 2005-2019 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Bożena Baranek (szefowa Działu Prenumeraty)
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
b.baranek@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl
facebook twitter Instagram RSS