wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatności
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
Ewolucja OSM od 2006 do 2018 roku
blog
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
NAWI

NAWI
NIWELATORY

NIWELATORY
TACHIMETRY

TACHIMETRY
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN


reklama
reklama
|2019-10-11| Geodezja, Prawo

Sprawa otwockiego PODGiK: prokuratura umarza, sąd uchyla

Sąd Rejonowy w Otwocku uchylił postanowienie prokuratury o umorzeniu postępowania ws. przekroczenia uprawnień przez kierownika Powiatowego Ośrodka Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej w Otwocku.


Sprawa otwockiego PODGiK: prokuratura umarza, sąd uchyla

O sprawie pisaliśmy już wcześniej na Geoforum.pl. Przypomnijmy pokrótce: podczas weryfikacji pracy lokalnej geodetki Barbary Twardowskiej polegającej na opracowaniu mapy do celów projektowych otwocki PODGiK stwierdził naruszenie prawa i zwrócił się do mazowieckiego WINGiK-a o przeprowadzenie kontroli terenowej (do której ostatecznie doszło). W obronie geodetki stanął wówczas Ogólnopolski Związek Zawodowy Geodetów. W ocenie jego działaczy doszło tu do złamania procedur, m.in. do niezgodnego z prawem przetrzymywania dokumentacji, która nie została jeszcze przyjęta do PZGiK i była własnością geodetki. Nieprawidłowości potwierdził również GUGiK. W jego ocenie do momentu zakończenia weryfikacji pracy geodezyjnej starosta nie powinien był angażować WINGiK-a.

Sąd: przesłuchać WINGiK-a i sprawdzić, czy nie było więcej poszkodowanych

W maju br. Prokuratura Rejonowa w Otwocku wszczęła w tej sprawie śledztwo dotyczące przekroczenia przez kierownika PODGiK uprawnień, ostatecznie zostało ono jednak umorzone. W ocenie prokuratora działania kierownika mieściły się całkowicie w granicach jego uprawnień i wynikały z przepisów prawa.

OZZG nie złożył jednak broni i odwołał się do sądu. Ten 4 października uchylił w całości postanowienie prokuratury. Sędzia stwierdził m.in., że prokurator podjął decyzję nie mającą żadnego oparcia w przepisach ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne. „Nie sposób zgodzić się z Prokuratorem, że postępowanie Kierownika Powiatowego Ośrodka Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej Wydziału Geodezji i Kartografii mieściło się całkowicie w granicach jego uprawnień i wynikało z przepisów prawa” – czytamy w postanowieniu. Sędzia zwrócił uwagę, że Pgik nie przewiduje, aby w toku prowadzonej procedury weryfikacyjnej przez starostę organ ten zwracał się do organu wyższego stopnia o dokonanie kontroli terenowych.

W ocenie sądu prokuratura powinna uzupełnić materiał dowodowy w niniejszej sprawie. W tym celu niezbędne będzie przesłuchanie mazowieckiego WINGiK-a Sebastiana Bały, a także ustalenie, czy poza skarżącą doszło do naruszenia interesu prywatnego innych osób.

OZZG apeluje do geodetów

W związku z postanowieniem sądu OZZG zwrócił się z apelem do wszystkich firm geodezyjnych działających w powiecie otwockim o zgłaszanie tej organizacji lub bezpośrednio do Prokuratury Rejonowej przypadków podejmowania przez miejscowego starostę kontroli terenowej w toku prowadzonej weryfikacji lub sytuacji, gdy zwracał się on z wnioskami o ich wszczęcie do WINGiK-a.

OZZG deklaruje ponadto, że przyjrzy się okolicznościom awansu kierownika ODGiK na stanowisko geodety powiatowego. Zapyta także starostę, jakie działania zamierza podjąć w związku z niedawnym postanowieniem sądu.

JK


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
@ Panie Leszku nie orientuje się Pan czy prokuratura łaskawie przejrzała kolejność opracowań robot?

Apel dał efekty. OZZG otrzymało drugi protokół kontroli przedsiębiorcy poza siedzibą firmy z wniosku Starosty Otwockiego. Cytat: "Celem kontroli była ocena zasadności wniosku Starosty Otwockiego, wskazującego na brak rzetelności przy wykonaniu pracy geodezyjnej, w ramach której sporządzono mapę do celów projektowych, przed jej przyjęciem do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego." Zespół kontrolujący wykazał się nie lada brakiem znajomości przepisów, między innymi np.: 1. przedsiębiorcę nie wolno kontrolować poza siedzibą firmy (ustalenia kontroli nie mogą być wykorzystane do żadnego postępowania); 2. przedsiębiorstwo zostało zawiadomione o miejscu i dacie na adres zwykłego maila firmy oraz przesłane pocztą gdzie firma otrzymała pismo na 6 dni przed terminem. I wiele innych bezprawnych czynności. Osoby kontrolujące zostaną zgłoszone do prokuratury nie tylko MWINGiK.

- wsadzać do więzień za brak kierunku północy, za kp i inne #$%!!oły, trzymać do całe dziadostwo wykonacze za gardło-niech się boi i czuje oddech administracji.Takie mam życzenie ...niech to już końcu wszystko #$%!!alnie....

moje zdanie Bała zachęcał powiaty do kontroli terenowych robionych przez WINGIK bo kupił sprzęt na początku swojego urzędowania. Musi teraz uzasadnić celowość tego zakupu więc wymyślił kontrole terenowe, a teraz to się rypło. Kontrole terenowe geodetów popieram ale GUGiK ma chyba inne zdanie w tym temacie.

Czyżby nadchodził koniec bezkarności urzędników?

Okazuje się, że razem jesteśmy silniejsi. Ktoś musi nas reprezentować. Brawo OZZG.

Gratuluje zawsze byłem przeciw związkom zawodowym ale do ozzg się zapiszę. Byle tak dalej.

Takie działania bywają w całym kraju, nie tylko w Otwocku. Dobrze, że powoli geodeci wstają z kolan. Trzeba wstępować do OZZG i działać razem.

Dużo jest takich nieudaczników w administracji. Pootaczaja się kobietami, czasem smarkatymi i zgrywają królów. Brawo OZZG. W Was nadzieja. Wraca wiara że nie wszyscy do ośrodka wchodzą na kolanach.

super Dobra robota OZZG

Obiektywny sam sobie zorganizuj strajk. Ani ty obiektywny ani ty mądry. Nie przeszkadzałbyś tym co mają odwagę oraz dużo rozumu i wiedzy by skutecznie walczyć w naszej obronie z kacykami powiatowej geodezji.

To dzialanie może okazać się nieskuteczne. OZZG powinien zorganizować protest albo strajk. Uważam że OZZG idzie złą drogą. Dużo krzyku i tyle. Tylko się lansują.

Ha! Już widzę to gorąca linie PODGiK Otwock-WINGIK Warszawa. "To twoja wina"! " urocze. Serdeczne gratulacje składam na ręce OZZG za skuteczność i determinację.

Gratulacje dla OZZG. Jak to dobrze, że znalazł się ktoś, kto stanął w obronie i pomógł geodecie. Czas najwyższy, aby ta wszechobecna patologia ośrodkowa i samowola WINGiK-ów została ukrócona. Wobec tej patologicznej machiny pojedynczy geodeta jest bezsilny. Jeszcze raz brawo.

To dobrze, że pan kierownik awansował na powiatowego, bo upadek będzie bardziej bolesny.... :D

Blisko coraz bliżej ... Wielkimi krokami zbliża się moment, w którym sprawiedliwości stanie się zadość. P. Kierownik, który "za karę" zajął obecnie stanowisko: Geodeta Powiatowy może znowu zacząć się obawiać o swoją przyszłość. Cóż tu dużo pisać. Chamstwo, prymitywizm oraz brak kompetencji. Miejmy nadzieję, że sprawa otwocka będzie miała wkrótce swój szczęśliwy finał. A co do koleżanki Barbary Twardowskiej to tylko należy ją podziwiać za wytrwałość i nieustępliwość.

Pętla się zaciska... Miejmy nadzieję, że cała "dobroć" Pana kierownika wróci do niego teraz z nawiązką. Czekam z niecierpliwością. A co do tego łączenia się geodetów w grupy, to mieliśmy przykład takiego łączenia się w Otwocku podczas protestu. Wszyscy lokalni geodeci, bez żadnego wyjątku, solidarnie nie przyszli na ten protest, bo boją się pana kierownika...

ostatnia prosta do pociągnięcia do odpowiedzialności osób łamiących prawo

Szkoda, że nikt nie bierze pod uwagę, że "urzędnicza zabawa" jest za pieniądze podatników - bo przecież z tych pieniędzy dostają wypłaty. Geodeta musi zapracować na wypłatę sam. W urzędzie nieważne czy się stoi, czy się leży, to pensja się należy. Urzędnicy nie myślą o tym (a niektórzy wręcz działają celowo), że wstrzymując robotę geodetom, zabierają im środki do życia i mogą doprowadzić do upadłości firmy.Tym bardziej obrzydliwy jest przypadek z tego artykułu.

Firmy geodezyjne się łączą ale nie jest prawdą, że wynajmują dobre kancelarie, poza jednym przypadkiem Kancelarii Chmaj i Wspólnicy ws. opinii prawnej zleconej przez PTG z pieniędzy zbiórki na ten cel. Po drugie, firmy jak chcą zapłacić to muszą wpierw zapracować a urzędnicy ze starostwa prawnika mają za free i na każde zawołanie. Ale nie o to tu chodzi. Chodzi o łamanie prawa przez urzędnika państwowego na szkodę geodety/firmy którą w ten sposób eliminuje się z lokalnego rynku. Mapa Basi Twardowskiej co do zasad jej tworzenia niczym się nie różniła od tych wykonanych wcześniej przez innych wykonawców. To po pierwsze. A po drugie, nielegalna wojewódzka kontrola terenowa w której uczestniczył kierownik PODGiK, też nielegalnie, dotyczyła terenu w budowie, gdzie stan się codziennie zmieniał. Mam przed sobą protokół, a w nim NARUSZENIE PRAWA "symbol trawy za duży". U Basi chodziło o brak "kp" w miejscu gdzie powstał budynek.

~~ Jeśli mówimy o jakości to to dotyczy zarówno wykonawców jak i administrację. Niestety wiele powiatów przez lata nic nie zrobiło. A utrzymujący się bałagan dobrze służy dorabiającym pracownikom. Operaty wcale nie wracają na półki archiwum a tylko ich strzępy w szufladach pracowników. Dobrze by było aby prokuratura przyjrzała się również takim przypadkom.

Ta "zabawa" jest czyimś kosztem Uwaga ogólna. Firmy geodezyjne się łączą, wynajmują dobre kancelarie prawnicze itd. a starostwa są słabe (często jeden prawnik na całe starostwo). Niestety firmy geodezyjne nie walczą równie zaciekle o jakość prac geodezyjnych, a ta spada z roku na rok, zwłaszcza gdy istnieje konieczność wydania dotacji unijnych. Na końcu ludzie (właściciele nieruchomości) reprezentowani przez sejm dadzą nam kopa i odstawią na bocznicę, tak jak to się stało w nauce (nie ma już dyscypliny geodezja i kartografia).

Kierownik ODGiK w Otwocku to taki lokalny celebryta. Ciekawe czy ma swój otwock-funclub.

Brawo OZZG!!! Nieprawdopodobne!!! Wspieram całym sercem!

24 komentarze



zobacz też:



reklama
reklama





© 2005-2019 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt