wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatności
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2019-10-02| Geodezja, Prawo, Kataster

GGK o przymuszaniu do aktualizacji EGiB

Główny geodeta kraju Waldemar Izdebski wystosował do starostów, prezydentów miast i WINGiK-ów pismo w sprawie aktualizacji danych EGiB podczas wykonywania mapy do celów projektowych.


GGK o przymuszaniu do aktualizacji EGiB

List jest reakcją na sygnały dotyczące narzucania wykonawcom prac geodezyjnych obowiązku zakładania kartotek budynków i sporządzania wykazów zmian danych ewidencyjnych podczas opracowania map do celów projektowych w obowiązkowym, trzydziestometrowym pasie oddziaływania zamierzenia projektowego.

„Prace geodezyjne wykonywane są przez wykonawców tych prac na zlecenie innych podmiotów. Zakres zlecanych prac określa umowa pomiędzy zlecającym i wykonawcą oraz przepisy prawa. Przedmiot umowy nie może być rozszerzany w związku z tym, że np. właściciel nieruchomości sąsiadującej, ale mieszczącej się w zasięgu opracowania, nie dopełnił bądź nie dopełnia swoich obowiązków” – pisze Waldemar Izdebski.

„Starosta nie może zatem żądać od wykonawcy prac geodezyjnych przekazywania szczegółowych danych o budynkach, które to dane nie mogły zostać ustalone w wyniku wykonanych prac geodezyjnych, w szczególności takich, do których dostęp lub ich fizyczne posiadanie gwarantują staroście przepisy prawa” – podkreśla GGK.

Waldemar Izdebski przypomina również, że w celu uzupełniania EGiB starosta może i powinien wykorzystywać na bieżąco narzędzia opisane w art. 22 ust. 3-5 Prawa geodezyjnego i kartograficznego. Chodzi tu o nakładanie na właściciela nieruchomości w drodze decyzji administracyjnej obowiązku opracowania stosownej dokumentacji geodezyjnej, udostępnienia dokumentacji budowy/powykonawczej lub udzielenia informacji o sposobie użytkowania budynków i lokali.

„Przepisy są jasne w tej sprawie. Nie wiem skąd się wzięły takie interpretacje, które w nieuzasadniony sposób nakładały na Wykonawców dodatkowe obowiązki?” – komentuje na Twitterze swój list Waldemar Izdebski.

Co w tej sprawie pisał poprzedni GGK?

Wyżej opisane praktyki starostw budzą kontrowersje i sprzeczne opinie już od lat. Warto przypomnieć, że temat ten był chociażby przedmiotem korespondencji z 2014 r.między Geodezyjną Izbą Gospodarczą a ówczesnym GGK Kazimierzem Bujakowskim. Prezes GUGiK twierdził wówczas, że nakładanie na geodetów wykonujących MdcP obowiązku aktualizacji EGiB jest zgodne z prawem, gdyż treścią mapy zasadniczej są również działki i budynki.

„Jeżeli w trakcie wykonywania prac geodezyjnych mających na celu opracowanie mapy do celów projektowych ich wykonawca zidentyfikuje w 30-metrowym pasie otaczającym teren planowanej inwestycji budynki, które nie zostały dotychczas ujawnione w EGiB, powinien pozyskać i utrwalić w dokumentacji przekazywanej do PZGiK, oprócz odpowiednich danych geometrycznych, również dane określające status budynków i ich główną funkcję, a także numery porządkowe, jeżeli zostały tym budynkom nadane. Umożliwi to ujawienie tych obiektów w EGiB oraz aktualizację mapy zasadniczej. Należy przy tym zwrócić uwagę, że dane te są także treścią mapy do celów projektowych” – napisał Kazimierz Bujakowski do GIG.

JK


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
... I tak przepisy, które mamy zmuszają wykonawców prac tego, że czasem w terenie lepiej jest niektórych rzeczy po prostu "nie widzieć". To ja mam pytanie, na co komu taką geodezja?

.. Jakby urzędnik starostwa mojej osobie nakazał przy okazji mdcp wykonać aktualizacje egib czegoś, na co nie miałbym zlecenia od klienta i uzależnił to od przyjęcia operatu do zasobu, to po prostu wykonalbym to i wystawił fakturę staroście za wykonaną usluge. Gdyby nie zapłacili wystawiłbym noty przypominające i odsetki.

a może tak inaczej A może tak inaczej nie starosta odpowiada za ujawnienie budynku i zmianę użytku tylko gmina, która bierze podatki. Niech gmina ściga ludzi za budynki i użytki. W każdej gminie dobrze wiedzą kto i gdzie stawia budynek (sąsiedzi lubią wszystko wiedzieć). Geodeta ujawnia sam obrys budynku na mapie i ok. Gminy mają dostęp do baz a jak nie w powiecie to na geoportalu więc jaki problem. A w chwili obecnej wszystko spada na starostę, który nie jest finansowo zainteresowany aktualnością ewidencji pod tym względem. Pieniądze jaki otrzymuje na te zadania nie wystarczają to wie każdy kto ma o tym blade pojęcie. Trzeba dać gminom więcej samorządności pod tym względem, przy obecnych brakach w kasach gminnych szybko doprowadzą do aktualności ewidencji ku chwale ogółu i zadowoleniu geodetów.

Tak żyjemy, jak definiujemy Nie nie pomyliłem wątków. Mam już pełną jasność, dla kolejnego urzędnika ważny jest Obywatel, który być może dokonał samowoli, nie zapłacił ani za mapę ani za projekt. Ale dla urzędnika to jest Obywatel, nie jakiś tam geodeta wykonawca, co najwyżej obywatel drugiej kategorii. Ja nie wiem, ale to już chyba jest zbiorowy mobbing. Kolejna osoba pisze, że może zlikwidujmy mapy do projektów, jak nam się nie chce robić. A pisze to w kontekście tego, że urzędnikom nie chce się wypełniać ustawowych obowiązków! To co trzeba zlikwidować, albo kogo zwolnić? Ja pisze, ze chcę robić POMIARY, za każdym razem aktualne - czyli zlikwidujmy mapę zasadniczą, nie mapę do projektu. Nie chce mi się wypełniać tabelek za urzędników, bo nie mam do tego ani narzędzi, ani nie jest to tak dobrze płatne, jak POMIARY, ani nie jest wprost wymagane prawem. Wolę zarabiać porządnie na umocowanych prawnie inwentaryzacjach, niż przy okazji mapy do projektu dla sąsiada robić jakieś gratisy nie wiem nawet dla kogo!

zmiany Jak tak czytam to biadolenie to chyba najlepszym rozwiązaniem jest likwidacja mapy do celów projektowych. Przecież dom murarz wybuduje bez mapy, a jak ktoś takie coś jak mapa potrzebuje niech sobie zleca według własnego uznania - no nie super. A tak poważnie, nikt nie zleca sobie mapy jeżeli jakieś przepisy prawa tego nie wymagają. Przecież nie zamówię mapy u geodety z własnego kaprysu i wydając przy tym kasę dla biednego geodety. Oczywiste że ilość danych jest niepotrzebna i w tym kierunku powinien działać GGK. Samo określenie położenia wystarcza, a inne dane jak powierzchnia wynika z obwodnicy budynku, a atrybuty Starosta sobie wpisze np. tymczasowy brak danych. Proszę, szanujcie się bo za chwilę ten zawód będzie niepotrzebny jeżeli ciągle będziecie narzekać że musicie coś robić.

... Już widzę te dodatkowe etaty do prowadzenia postępowań i rzeszę chętnych do pracy. Czy jest świadomość jak prowadzi się postępowanie? To nie jest bułka z masłem tak jak przy decyzji przy sporze o opłatę... Pewnie połowa z tych postępowań trafi do wyższych instancji. Na pewno będzie prościej dla człowieka...

ułatwienie pracy innym geodetom aaa, to o to chodzi! Ja przy okazji mapy pod wodę pomierzę wszystko, a kolega geodeta ze starostwa, jak przyjdzie co do czego, zainkasuje od właściciela nieruchomości za pomiar powykonawczy, nie wychodząc z urzędu? Co prawda mój kontur z pomiaru będzie np. zupełnie bez sensu, budynku w stanie surowym, ale co to jest dorobić pikiety do ocieplenia. Bo przecież nie chodzi o podatki, w przypadku nowych budynków płaci się, jak już wcześniej wspominałem, rok po zakończeniu budowy (wtedy też należy dostarczyć mapę z inwentaryzacją itd.) a konturów nie aktualizujemy. Ale najpierw niech powiaty systematycznie wprowadzają budynki z projektów do bazy (w mojej okolicy na 3 powiaty robi to jeden), bo wg moich obserwacji najgłośniej krzyczą weryfikatorzy w tych powiatach, gdzie jest najwięcej zaległości, niedociągnięć i interpretacji. Czy mogę zgłosić reklamację, jeśli po opłaceniu DOO za bazę EGB nie będzie w niej projektów? Jakąś zniżkę chociaż, za niepełną bazę dostanę?

X Swoją drogą nie wiem po co w nowelizowanej ustawie chcąc uprościć aktualizację EGIB wprowadza się czynność materialno - techniczną na podstawie operatu przyjętego do PZGiK (bez konieczność uzupełniania wniosków stron lub wydawania decyzji w przypadku ich braku), skoro teraz chce się w zasadzie w dużym stopniu jeszcze bardziej utrudnić i uniemożliwić bieżącą jej aktualizację (przynajmniej na podstawie operatów przyjmowanych do PZGiK) i obligatoryjnie stosować art. 22 ust 3-5 ustawy. Czyli jeszcze dłużej, jeszcze trudniej i jeszcze kosztowniej w przypadku konieczności stosowania wykonania zastępczego. Ot takie przyspieszenie procesu budowlanego i ułatwienie pracy innym geodetom, którzy robiąc prace na tym samym terenie znów zderzą się w sytuacją gdzie baza EGiB nie będzie aktualna w stosunku do stanu na gruncie. To o to chodziło?

X Ponadto złożony przez Ciebie operat i załączony WZDE (nawet z brakiem wielu atrybutów i uzupełnionymi tylko tymi, które pozyskałeś w trakcie pracy geodezyjnej) może być właśnie podstawą do podjęcia działań w zakresie art. 22 ust 3-5 ustawy. Mamy WZDE zawierający np. część informacji - choćby powierzchnię zabudowy wynikającą z pomierzonego konturu) i można podjąć działania administracyjne, które wynikają wprost z tego, że dane te nie są wystarczające do ujawnienia zmian w EGiB. W przeciwnym razie co? - Geodeta pokaże na MDCP budynek którego brak w EGiB i jednocześnie nie przekaże WZDE, nie przekaże konturu w pliku roboczej bazy danych? A może przekaże kontur ale nie przekaże WZDE? A może lepiej pokaże jako inna budowla BDOT500 a starosta domniemywając, że to może być budynek będzie wszczynał postępowanie?

X Podstawy prawne przecież podałem. Swoją drogą pytanie do Cibie "X" czy choć raz opracowując MDCP wykorzystałeś dokumentację architektoniczną o której mowa w Par 78 pkt 3 standardów? Jeśli tak to w jakim? Co do ścigania osób, które nie dopełniły obowiązku zgłoszenia zmian do EGiB, wykonania inwentaryzacji etc. - Przypadki przecież są bardzo różne. Jak robisz wiele robót to o tym wiesz. Możesz mieć sytuację, gdzie np. budynek jest w trakcie budowy, wykonujesz MDCP a geodeta który tyczył budynek nie oddał jeszcze operatu albo jak w wielu przypadkach nie ma nawet zamiaru tego uczynić. Może być też przypadek starych budynków, które są w EGiB, ale np. miały niewłaściwie określony kontur (np. nawisy na podporach nie włączone w kontur co ma wpływ na powierzchnię zabudowy). Mogą być faktyczne samowole, organy architektoniczno - budowlane nie dopełniły swojego obowiązku przesłania dokumentacji do starosty celem aktualizacji EGiB itd itp. Rzeczywistość wcale nie jest taka czarno - biała.

@KRRR No właśnie... Używasz sformułowań "możesz ustalić", "potrafisz określić". No oczywiście, że mogę i potrafię! Mogę i potrafię zrobić też salto (na razie tylko do przodu). I co z tego? Jak widać w tej dyskusji zdania są podzielone prawie po połowie. Ale nikt z tych, którzy twierdzą, że geodeta powinien to robić nie potrafi odpowiedzieć na dwa pytania: 1. jaka jest podstawa prawna. 2. dlaczego starosta ma ścigać za to mnie, a nie osobę, która nie dopełniła wcześniej tego obowiązku.

X Jeśli w obrębie Twojej mapy znajduje się budynek którego nie ma w EGiB, lub nawet jest ujawniony ale ma inny kontur, to nie wykonujesz pomiaru i nie "dotykasz" danych ewidencyjnych realizując mapę? Jak ktoś już wcześniej pisał, nie musisz uzupełniać dziesiątki atrybutów co do których nie masz jednoznacznej informacji lub nie możesz ich ustalić. Możesz w tym zakresie uzupełnić atrybut specjalny Voidable. Przecież to co składasz w operacie powinno być spójne z tym co pokazujesz na mapie i tym co oddajesz w pliku z roboczej bazy. Chyba powierzchnię zabudowy która też stanowi atrybut budynku to jednak potrafisz określić skoro mierzysz kontur budynku? Więc bez względu na cel pracy jaki wykonujesz powinieneś dołączyć WZDE, natomiast zakres zmian jaki w nim pokazujesz faktycznie może zależeć od celu tej pracy i co się też często z tym wiąże zakresu informacji jaki jesteś w stanie pozyskać.

@KRRR No i cały problem dotyczy tego niefortunnego sformułowania przywołanego przez Ciebie paragrafu 46 ust 3 "ustalone w trakcie wykonywania prac geodezyjnych". Czy taki zapis świadczy o tym, że jestem zobowiązany każdorazowo pozyskiwać te dane niezależnie od asortymentu wykonywanej pracy? W moim odczuciu nie. Jeżeli te dane są przedmiotem mojej pracy (np. inw. powykonawcza) to je pozyskuję i przekazuję. Wykonuję mdcp => nie zbieram danych, które nie są treścią mapy => więc nie ustaliłem ich w trakcie wykonywania pracy => nie aktualizuje egib w tym zakresie. A już tak abstra#$%!!ąc od tych wszystkich interpretacji to dlaczego, tak po ludzku, ścigać za braki w egib kogoś kto znalazł się tam "przypadkowo" a nie tego kto ustawowo jest zobowiązany do zgłoszenia tych zmian? No dlaczego?

miało być Na końcu maiało być "GGK (znak plus) 500" ale "znak" sys wyssał.

(* napisał "Nieprawdą jest to co pisze GGK o braku dostępu do budynków." Przede wszystkim to GGK niczego takiego nie napisał o braku dostępu "do budynków". Dr W. Izdebski napisał o dostępie do DANYCH o budynkach, które geodeta mógł pozyskać nie w wyniku pomiarów lecz przy okazji pomiarów np. przez oglądnięcie budynków. Ja przynajmniej tak rozumiem słowa: "Starosta nie może zatem żądać od wykonawcy prac geodezyjnych przekazywania szczegółowych danych o budynkach, ... w szczególności takich, do których dostęp lub ich fizyczne posiadanie gwarantują staroście przepisy prawa." Przepisy prawa czyli uPgik gwarantują staroście dostęp a nawet fizyczne posiadanie potwierdzonych odpisów dokumentów budowlanych wraz z dokumentacjami budowlanymi potwierdzającymi przeznaczenia, funkcje użytkowe i ogólne dane techniczne budynków. Ponadto ma narzędzia (art. 22) o których wspomniał GGK do wyegzekwowania danych o budynkach od inwestorów, nawet w trybie egzekucji w administracji. GGK 500.

@KRRR Zinterpretowałeś sobie przepisy, tak aby wygodnie było "gonić" geodetów a siebie kreować na ważną personę. Ciekawy w którym powiecie taki zamordyzm wprowadzasz?

Czytać ze zrozumieniem Treść par 72 rozporządzenia w sprawie standardów przywołana przez GGK w piśmie w kontekście aktualizacji danych oraz zakresu przekazywanej do zasobu dokumentacji jest kuriozalna. Ten paragraf nie tego dotyczy. To maże idźmy dalej - Pan Iksiński zlecił mi wyznaczenie punktów granicznych swojej działki ale chciał taniej, więc w umie spisał, że może być bez protokołu z wyznaczenia i żebym nie zawiadamiał sąsiadów. W operacie nie dołączyłem więc protokołu ani zwrotek. Taka była umowa z zamawiającym i należy przyjąć operat do zasobu. PARANOJA!!! - ten zapis dotyczy wyłącznie dokumentów przeznaczonych dla zamawiającego a nie wchodzących w skład operatu technicznego.

Czytać ze zrozumieniem Par. 46 ust 3 rozporządzenia w sprawie EGiB - Zmiany opisowych danych ewidencyjnych, dotyczące działek ewidencyjnych lub budynków, ustalone w trakcie wykonywania prac geodezyjnych utrwala się w wykazie zmian danych ewidencyjnych... Par 85 ust 2 rozporządzenia w sprawie EGiB -Dokumentacja geodezyjna, określająca dane ewidencyjne, przyjmowana do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego powinna spełniać wymagania rozporządzenia w zakresie formatu danych i standardów technicznych tych danych oraz zawierać wykaz zmian danych ewidencyjnych, o którym mowa w § 46 ust. 3. Par 71 ust 2 pkt. 7 rozporządzenia w sprawie standardów - W skład operatu technicznego wchodzą: 7) wykazy zmian danych ewidencyjnych; Par 78 pkt 3 rozporządzenia w sprawie standardów - Do sporządzenia mapy do celów projektowych wykonawca wykorzystuje: projekty budowlane i inne dokumenty objęte pozwoleniem na budowę,dotyczące terenu projektowanej inwestycji lub terenów sąsiednich. Tyle w temacie.

(* policja powinna zatrudniać geodetów. Policjanci czy prywatni detektywi tak się krygują z wstępem na nieruchomość, muszą mieć nakaz albo podejrzenie przestępstwa, zagrożenia życia. A geodeta, a raczej firma, która sobie w CEDIG wpisała usługi geodezyjne (to nic nie kosztuje nawet) i wskaże numer uprawnień jakiegoś geodety może sobie zgłosić przez portal automatycznie np. mapę do projektu albo "inny cel", system automatycznie wygeneruje zgłoszenie nawet przed naliczeniem opłaty i już mamy prawo wstępu na grunt i do obiektów budowlanych, nawet krzaki możemy powycinać, jak w obserwacji przeszkadzają, co najwyżej ktoś będzie się dochodził o odszkodowanie po fakcie. SSerio? na tym ma polegać ten nasz prestiż? Jeśli będziemy tego nadużywać, z powodu nieudolności urzędników we wprowadzaniu budynków z dokumentacji, co jest wystarczające dla projektanta nawet, gdy budowa już jest rozpoczęta, to nasze "uprawnienie" wg PGiK oraz wymóg aktualizacji 30m bardzo szybko zniknie z przepisów.

(* Czy ty człowieku zdrowy jesteś. Geodeta ma dostęp do obiektów budowlanych? Zwłaszcza tych pozamykanych, ogrodzonych z monitoringiem i z groźnymi psami biegającymi po posesji. Wyjdź człowieku zza biurka i wybierz się w teren, jak ci psy d..pę porządnie skroją to zaczniesz może myśleć.

...smutna konkluzja... jest niestety taka, że GGK nie chce przyjąć do wiadomości, że nie tylko służba geodezyjna odpowiada w świetle prawa za aktualizację EGIB. Chciałbym aby z równą gorliwością co ganienie tej służby Pan GGK kontrolował poczynania wykonawców prac geodezyjnych. Nieprawdą jest to co pisze GGK o braku dostępu do budynków. Pismo sugeruje, że prawnie ma dostęp tylko przedstawiciel służby geodezyjnej. Pgik jasno formułuje, że wykonawca ma prawo dostępu do obiektów budowlanych a utrudnianie tego dostępu to wykroczenie. GGK kolejny raz "falandyzuje" prawo dla usprawiedliwiania niskiego poziomu wykonawstwa geodezyjnego.

coś tam Nie służbie geodezyjnej tylko obywatelom w tym wykonawcom i inwestorom. Ale wszystko poza tym perfekcyjnie się zgadza.

@Wykonawca inaczej Ja w pełni popieram Pana słuszną koncepcję (wspólne dobro). Oczywiście (wspólne dobro) powinno dotyczyć również wykonawców oraz służby geodezyjnej. Jeśli mdcp jest kosztuje u wykonawcy 500zł to 250 oddać służbie geodezyjnej (wspólne dobro).

Ja to czegoś nie rozumiem Czy może mnie to ktoś oświecić? Większy zakres roboty wyższa cena za usługę. Większa specjalizacja wyższa wartość również ranga mojego zawodu. System prawny reguluje gospodarkę w każdym obszarze.Geodezja nie jest jedyna. Chcemy być zawodem zaufania publicznego i jednocześnie zawód traktujemy jak chałturę. Po mnie choćby potop. Wykonawca (uprawniony geodeta o mało co funkcjonariusz publiczny) nie rozumie, że buduje zasób państwowy (wspólne dobro) - dla każdego obywatela tego kraju. Nie chce nic włożyć ale wziąć chciałby najwyższej jakości, itp. itd. .... mogę dłużej ale mi się znudziło.

@Geodeta_ze_starostwa A dlaczego wykonawca miałby się na coś powoływać? To ORGAN WERYFIKUJĄCY wskazując usterki w operacie powinien PODAĆ PODSTAWĘ PRAWNĄ, która mówi, że jest to usterka. Stwierdzenie "przepisy mówią jasno" ciężko uznać za argument bez wskazania owych przepisów. Proszę więc wskaż ten przepis (mówiący o tym, że wykonując mdcp musimy założyć kartotekę budynków).

@lol Przywołane przez Ciebie przepisy raczej każdy zna. I nie ma tam ani słowa o tym, że trzeba założyć kartoteki budynków, dla których do tej pory nie zostały założone. Jest mowa o MAPIE a nie bazach, kartotekach i innych nie istotnych dla inwestora i projektanta "cudach wiankach". Dane z kartoteki budynków nie stanowią treści mapy. Jakież to informacja zawarte w "naszych" bazach mogłyby być przydatne projektantowi? Pomijam już fakt, że sama mapa w dzisiejszych czasach też mu jest niepotrzebna bo projektuje w środowisku cad i mapę bierze tylko dlatego, że musi. Dodatkowo chce plik wektorowy, który to faktycznie jest mu potrzebny.

Lol.. smutny to jest Twój zapał do uczestniczenia w dyskusji przy braku umiejętności czytania ze zrozumieniem. Gdzie w przytoczonych przepisach jest napisane WPROST o obowiązku aktualizacji EGiB? Bo ja o to pytałem. Twoje interpretacje i wykładnie przepisów mnie nie interesują. Interpretowanie prawa geodezyjnego i kartograficznego, ze względu na sprzeczności i luki jakie zawiera, to robota bez sensu. Każdy sobie wyinterpretuje to co mu się żywnie podoba i będzie krzyczał o tym, że jest wyłącznym posiadaczem racji. A ja nie zamierzam się z nikim przekrzykiwać.

@lol ta aktualność jest niezdefiniowana. Wielokrotnie musiałem dyskutować z projektantami i udowadniać, co znaczy "na kopii aktualnej mapy zasadniczej". Czy ma ona obrazować aktualny stan baz, czy stan z terenu w dniu wykonania kopii - to nie jest nigdzie doprecyzowane.A teraz to: "Po otrzymaniu od inwestora lub projektanta wniosku o skoordynowanie usytuowania projektowanej sieci uzbrojenia terenu wraz z propozycją tego usytuowania przedstawioną na planie sytuacyjnym sporządzonym na kopii aktualnej mapy zasadniczej lub kopii aktualnej mapy do celów projektowych poświadczonej za zgodność z oryginałem przez projektanta" sugeruje wyraźnie, że kopia aktualnej mapy zasadniczej wcale nie musi być tą kopią, o której mowa w rozporządzeniu "o czynnościach" z 1995 (gdy nie było baz), którą robi tylko geodeta uprawniony (nie pracownik ODGIK) i którą nazywa się mapą do celów projektowych. Tu, w ustawie, to dwa osobne byty. Gratuluję samopoczucia w świadomości, że przepisy mamy spójne i jasne.

ja ale czy trzeba na pewno się upewniać czy aby na pewno woda wrze w stu stopniach? Dla mnie oczywistym jest, że wiążąca dla obecnego GGK jest obecna opinia.

@Juliusz Naprawdę smutny jest brak znajomości przepisów prawa osób, które powinny w oparciu o nie wykonywać swoją robotę ? ale proszę bardzo masz swoje przepisy - §4 ust. 1 i §5 rozporządzenia w sprawie rodzaju i zakresu opracowań geodezyjno-kartograficznych oraz czynności geodezyjnych obowiązujących w budownictwie i § 78 standardów geodezyjnych ? jak nie masz aktualnej mapy zasadniczej to masz ją zaktualizować ? jak nie zaktualizujesz to nie możesz mówić, że wykonałeś mapę w oparciu o aktualne dane. Żadna opinia GGK, a tym bardziej taka, która jest sprzeczna z prawem, tego nie zmieni i nie ma co się łudzić, że jakikolwiek starosta będzie się stosował do tego stanowiska.

nie ma co krytykować GGK za wszystko. Panie i Panowie - przepisy mamy do bani. Prawo musi być proste i czytelne. Jeden punkt jednego paragrafu wszystko by uregulował. A nie ogrom przepisów, częściowo się wykluczających, każdy interpretowany. Takie pisma to tylko pisma, czyjaś opinia. Wpina się do to teczki i życie toczy się dalej. Zminy muszą być radykalne, jeśli to ma być zawód nowoczesny. Obecnie jest obarczony socjalistycznymi obciążeniami biurokratycznymi, z którymi musi brać udział w kapitalistycznym boju o pieniądz. Chore połączenie..

@Juliusz, słuszna uwaga bo chyba takich zapisów nie ma. § 78: do sporządzenia mapy geodeta wykorzystuje zbiory danych, wyniki pomiarów obiektów nieobjętych bazami danych, opracowania planistyczne oraz projekty budowlane i inne dokumenty objęte pozwoleniem na budowę, przechowywane przez organy administracji. Określenie "nieobjęte bazami" jest dwuznaczne: może chodzić o takie obiekty, których nie ma w katalogach baz, albo o takie obiekty, których z jakiegoś powodu baza z PODGiK nie zawiera. W kolejnym paragrafie jest tylko o wymogu zgodności konturów użytków z mapą ewidencyjną, już nawet nie z bazą EGB. Nic o wymogu zgodności z mapą w zakresie konturów budynków czy o zgodności np. skarp z bazą BDOT. Nawet przepisy o uwierzytelnianiu i weryfikacji sugerują, że nie czeka się z tym na uaktualnienie baz, wręcz przeciwnie: najpierw weryfikacja, przyjęcie do zasobu a potem aktualizacja baz w oparciu o dokumentację przyjęta do zasobu. O uaktualnianiu baz przed ich wykorzystaniem do opracowania mapy nic nie ma?

WINGiK przyjmie opinie za swoją tylko jeśli będzi mógł dzięki niej bardziej ścigać wykonawców. Jeśli będzie odwrotnie to opinię GGK będzie miał w tyle ciała. Przykład Puzi w sprawie powierzchni przez różnicę w kontekście Wytycznych GGK opublikowanych na stronie GUGiK.

Pan Izdebski nie tylko nie ma pojęcia o geodezji ale również o swoich kompetencjach. Pisząc tego typu listy tylko się ośmiesza. Może niech napisze list otwarty jak za czasów Geosystem.

moje zdanie Jeden GGK wygłasza opinię, że to obowiązek geodety drugi zaprzecza i kieruje do starostwa. Czy to jest normalne? Za chwilę może być inny GGK i znowu inna opinia. Może by tak GiG zwróciła się do GGK z pytaniem, która opinia jest prawidłowa. Pod względem prawnym to tylko opinia, ale WINGiK przyjmie ją jako wykładnie (Seba to w ramki oprawi).

@ W mojej opinii Pan Minister już od dawna jest poza dyskursem. Wydaję się że rozsyłanie listów jest jak chwytanie brzytwy. Pragnę nadmienić, że niestety musiałem wykonać prace geodezyjna w ośrodku z geosystemem.Oczywiscie zgłoszenia pracy przez epuap organ nie uznał, musiałem podpisać umowę na zgłaszanie prac.Oczywiscie organ przyjmuje tylko plik map o gml to oni słyszeli ale tylko na szkoleniu. Ile każdego podatnika kosztują te geosystemy?

mdcp Geodeta powinien robić to , za co ktoś mu płaci. Urzędnik a nie jakiś "starosta" nie ma prawa coś żądać dodatkowo. A za te słynne 30m (przepis chyba z 1995 roku" to powinien płacić ten co to wymyślił a najlepiej "organ":)

Geodeto_ze_starostwa ... a mógłbyś z łaski swojej przytoczyć chociaż jeden przepis który wprost mówi, że wykonawca wykonując mapę do celów projektowych ma obowiązek aktualizować rejestry EGiB? Ale bez "interpretacji" a wprost. Bo tylko wtedy można powiedzieć, że przepisy mówią jasno, w każdym innym przypadku będzie to jednak interpretacja.A jak widać z interpretacją jest jak z d..., każdy ma swoją. O wartości interpretacji dokonywanych przez organy SGiK dość wymownie świadczą niektóre wyroki sądów. Wyroki które, nie da się zaprzeczyć, w konkretnych sytuacjach rozstrzygają jednoznacznie kwestie "mocy prawnej". Oczywiście w jedynie konkretnych sytuacjach co jednak mimo wszystko oznacza, że nie istnieje coś takiego jak domniemanie prawidłowości interpretacji dokonywanych przez starostwa. A swoją drogą, interpretacje tej prawnej patologii jaką jest ustawa pgik siłę rzeczy są patologiczne więc nie ma się co podniecać nawet jeśli się okaże, że ktoś w tym względzie ma rację.

Geodeta ze starostwa po raz pierwszy zgadzam się z Tobą w 100%. GGK stosuje populistyczne zagrywki i myśli, że nagle geodeci go pokochają. Nie Panie GGK, nie pokochają, za to co Panie GGK zrobiłeś nam geodetom, jak nas potraktowałeś i co zaproponowałeś w projektowanej ustawie, tego nie zapomnimy nigdy.

Solidny Ja przy mdcp aktualizuje wszystkie bazy wchodzące w sklad mapy zasadniczej. Robie wykazy, zalatwiam zgloszenia, a czasami nawet ustalam granice. Takie wymagania starostwa, ale przynajmniej ceny wzrosły. Jakość map też się polepszyła. No cóż, sądzac po wiekszości komentarzy lepiej robić chłam bez zmian z rozj**** granicami i budynkach z digitalizacji. Byle szybko i bytle do przodu, a potem tak jesteśmy traktowani.

... Pozdrawiam ma pełną racje w tym zakresie. Niestety GGK nie ma żadnej mocy prawnej by wydawać jakiekolwiek interpolacje. Każdy Starosta może się zgodzić lub nie. Wykonawca może oczywiście się powoływać na ten list, jednak nie jest on w żaden sposób wiążący. Organy administracji działają na podstawie przepisów prawa a przepisy mówią jasno. Wykonawca w ramach MDCP ma obowiązek dostarczyć dane potrzebne do aktualizacji bazy EGiB, GESUt i BDOT500 w zakresie opracowania. Pamiętajcie, że jest takie coś jak Wartości specjalne niektórych atrybutów zwane. Nimi możecie i nawet powinniście się posiłkować przy wykonywaniu MDCP i innych prac geodezyjnych. Jest zmiana danych EGiB=jest wymagany wykaz zmian danych (nawet taki z pustą lewą stroną). Wykonawca dostarczając dane EGiB z działek sąsiednich informuje Starostę o wynikłych zmianach, a tym samym Starosta może z urzędu wszcząć postępowanie w sprawie aktualizacji na tych działkach sąsiednich. Do niczego więcej Wykonawca nie jest mu już potrzebny.

Brawo To bardzo dobrze, że GGK wreszcie jest za rozsądkiem. Tak trzymać, a może w końcu doczekamy się normalności, a widzimisie urzędnikow powiatowych będziemy jedynie wspominać.

mam wątpliwość czy urzędnik nawet wysokiej rangi może wydawać wiążące interpretacje prawa. W tej sprawie, jak we wszystkich wątpliwych, może wypowiedzieć się sąd i to będzie dla administracji wiążące. Każdy organ, a starosta to też organ i to jeszcze odpowiedzialny za egib z ustawy, interpretuje przepisy prawa na swoją odpowiedzialność i nikt go z tej odpowiedzialności nie zwolni.

@srutututu No jak to co??!! Ty jeszcze śmiesz pytać?? Zobacz jak geoportal wygląda!! hehehehe

Jasne a z jego głowy bila poświata. Co niby zrobił ?

** GGK Waldemar Izdebski zrobił wiecej dla wykonawców jednym pismem więcej niż SGP przez całą swoją działalność i więcej niż jego wszyscy poprzednicy razem wzięci.

~>>> a następnie przyjmuje fakturę która tenże Wykonawca wystawił za dostarczenie danych do aktualizacji nieswojej bazy .. Też jestem za.

Mapa dc.proj. Rozmarzony, nie czytasz przepisów. Jeśli robisz mapę dc. projektowych, to w zgłoszeniu piszesz "mapa dc.projektowych"-zgodnie z pktem 18. Aktualizację bazy może zlecić jej właściciel czyli np. starosta.

Stefan Ratujesz honor geodetów, bo już myslalem ze wszyscy zawsze narzekają bez wzgledu czy PODGIK wymaga duzo czy mało.

i.bardzo.dobrze wreszcie skończy się #$%!!stwo, że na sąsiedniej działce z azorem bez kagańca miałem wiedzieć jaki jest materiał ściany pod styropianem (odwierty?) i ile jest izb w środku. Mało tego, na pewno robiłem to ku uciesze tegoż właściciela. Moim zdaniem sam fakt wskazania budynku daje staroście pole do działa - on już wie ode mnie, że ktoś nie zgłosił - niech ściga. Jak mam tylko pomierzyć szczegóły terenowe dla mojego zleceniodawcy

Ale wy marudzicie, naprawdę. GGK kazał to się zrobi. W czym tu problem ?

Pewien geodeta przymuszony do założenia kartoteki budynku i wpisaniu wszystkich danych, w miejscu funkcja budynku wpisał b u r d e l. I ten wpis bardzo dobrze odzwierciedla stan naszej ukochanej SGiK.

@rozmarzony zmiana może być wprowadzona na wniosków, lub w pozostałych przypadkach decyzją. Grunt, żeby zrobić jakiś wykaz zmian. Sprawę ułatwi planowane zmniejszenie liczby atrybutów budynków. Starosta powinien mieć (albo może wystąpić) do nadzoru i ogólnie organów architektoniczno-budowlanych o atrybuty, których nie ma w wykazie. Potem wydaje decyzje i wprowadza budynek. Ale czy można przyjąć do zasobu operat w którym jest pomiar sytuacyjny budynku, dla którego nie ma wykazu i którego nie ma na moment przyjęcia do PZGiK w EGiB? To ma sens? To już lepiej dla wszystkich, aby w ogóle 'nie zobaczyć' tego budynku. Tyle lat nikomu nie przeszkadzał jego brak... Bo wprowadzanie 'innej budowli' z tarasem, schodami, nawisem to przecież bezsens. Trzeba zmiany przepisów, a nie interpretacji...

Propozycja dla GGK Należałoby tak zmienić prawo: 1. Wykonawca prac wykonuje pełną aktualizację, łącznie z budynkami, które nie są zgłoszone do ewidencji. 2. Starosta aktualizuje mapę zasadniczą lub BDOT500, dodając atrybut, o konieczności aktualizacji EGiB. 3. Starosta wydaje materiały Wykonawcy i niezwłocznie uruchamia procedurę określoną w art. 22 PGiK, W przypadku wystąpienia sytuacji z art. 22 ust. 4 pierwszeństwo w wykonaniu czynności niezbędnych do wprowadzenia zmianw EGiB miałby wykonawca, który jako pierwszy złoży poprawny operat do weryfikacji (plus dla solidnych wykonawców).

@kpk KPK, KC, KPA Jak ja, prywatny przedsiębiorca, działający na zlecenie prywatnego inwestora albo nawet gminy, w związku z budową przewodu uzbrojenia mam legalnie zmusić do współpracy właścicieli nieruchomości przyległych do terenu inwestycji? Mam się na nich czaić pod bramą, straszyć, że jak mi nie podpiszą wniosku o zmiany i nie podadzą np. ilości izb w domu, to im spray-em płot pomaluję albo i te izby, bo mam uprawnienie wstępu do obiektu budowlanego? Albo mam kupić bazę EGB i wysłać im osobiście co - jakieś wezwania? Co mam w tym wezwaniu wpisać? Bo nie chodzi o sam pomiar obrysu budynku. Tak, takimi działaniami na pewno zbudujemy nie dość, że szacunek, to utrzymamy ten system na światowym poziomie albo najlepszym. Mało tego, to po ostatnich modernizacjach z map z różnych powodów masowo znikają budynki, które już na mapach były. Nawet czasem te zupełnie nowe, legalne, nie chodzi o Wawel, Malbork czy poniemiecką zagrodę na "ziemiach odzyskanych".

zmiany, zmiany, zmiany Jeżeli zmniejszymy dochody dla samorządów z udostępniania danych i stracą "motywację" do zachowania geodezji w jednostkach, do czego zmierzamy - to jest możliwy taki scenariusz. Albo centralizacja albo oddajemy wszystko do samorządów i prawo lokalne. Powinniśmy robić wszystko żeby utrzymać aktualność bo za chwile urzędy skarbowe stwierdzą, że egib do niczego im się nie przydaje i zrobią coś na swoją rękę. Zatem to nie jest dobrze rezygnować z obecnej formuły bez rozwiązania alternatywnego na finansowanie utrzymania. Inwestorzy maja kasę na inwestycje to na pewno też na aktualną bazę danych w interesie ich inwestycji. Skarżą się? Jakieś pisma? lobby w sejmie?

Z treści listu wynika, że np. w przypadku pomiaru powykonawczego budynku istnieje obowiązek, aby to wykonawca pracy sporządził kartotekę budynku. Pytam na jakiej podstawie wykonawca ma sporządzać taki dokument? A to, że ośrodki wymuszają aby taki dokument sporządzać jest nagminne. Poza tym z treści listu wynika, że z tego dziwnego obowiązku wyłączone są jedynie działki sąsiednie, czyli jeśli robię mapę do celów projektowych na zlecenie projektanta, a nie właściciela,to muszę wykonać kartotekę budynku. Nie wsponę już o tym, że GGK starostom to może co najwyżej wysłać kartkę na święta. Księstwa powiatowe i tak robią i będą robiły wg zasady BO U NAS.

do ~rozmarzony tak, geodezja w tym kraju jest postawiona na głowie i wymaga zmian radykalnych. Dla mnie przyjmowanie do Państwowego Zasobu dokumentacji z której wynika, że budynek jest, mimo tego, że go nie ma w EGiB jest jakąś paranoją. Administracja jest tak rozbuchana, że pochłania ogromne koszty a zajmuje się sama sobą. To równia pochyła bankrutującego państwa. Obawiam się, że trzeba czekać na to bankructwo, aby coś zmienić. Skończą się projekty z RPO, światłowody. Starostwie i burmistrzowie zajmą się ratowaniem szpitali, szkół... Zapewne czeka nas centralizacja geodezji, aby było tak jak było.

@gal a jaki sens miało napisanie złego prawa, które te kłamstwa wymusiło i kto tym samym jest winny temu, co się dzieje? Dlaczego zmieniono sens usługi: z mapy do celów projektowych na opracowanie do celów aktualizacji baz? Dlaczego zapis ustawowy, wg którego inwestor może uczestniczyć w aktualizacji baz stał się przymusem i teraz inwestor musi? Jednocześnie nie napisano tego wprost w ustawie, tylko my to musimy inwestorom tłumaczyć - już odwagi zabrakło, nazwać sprawy po imieniu? Dlaczego aktualna mapa do celów projektowych musi być zgodna z nieaktualną bazą EGB? Co to daje projektantowi? Dlaczego wyłączono z tego obowiązku tylko kontury użytków i to nie w każdym przypadku? Mamy tyle atrybutów w EGB, a zabrakło tego jednego: wybudowany, brak dokumentacji. Piszesz, że wchodzenie w art 22 to taki problem. A wchodzenie na zamkniętą posesję, wbrew woli właściciela, żądanie od niego dokumentów - to nie problem, tylko dlatego, bo to nie Twój problem? A może naprawdę mamy problem z całym PGiK?

Jakie przyzwolenie na robienie map bez zmian? Na mapie budynek będzie. Nie będzie go tylko w rejestrach EGIB ale za ich aktualność odpowiada starostwo a nie wykonawca. Obowiązek dostarczenia danych do aktualizacji EGIB leży po stronie właściciela budynku a nie wykonawcy pracy geodezyjnej dotyczącej zupełnie innego celu. Starostwo ma wystarczające narzędzia prawne do przymuszenia właściciela do dostarczenia tych danych. Zresztą, ten obowiązek powinny egzekwować organy nadzoru budowlanego bo inwestycja budowlana to ich działka.

Jesli więc ktoś uważa ze gugik nie czyta geoforum to proszę, czyta. Przy tak groźnym szefie pilnującym żeby za 10 trzecia pracować to naprawdę odważnie. :)

@gapcio do kwadratu Z Geoportalu. Ale jest już także na stronie GUGiK

kurna a skad go geoforum wzielo jak nie z gugik?

Czyli jest jawne przyzwolenie na przymykanie oczy i robienie map bez zmian. Nie wykazanie budynku to kłamstwo. Wykazanie jako inna budowla to też kłamstwo. Jaki sens ma taki rejestr? Czego ma być podstawą? Wchodzie w art.22 to tyle biurokracji, że GGK chyba tego nie rozumie, skoro pisze o tym z taką łatwością.

W jakim miejscu i w którym przepisie jest zapisana podległość służbowa wobec GGK służby geodezyjnej ? Tak z ciekawości.

GGK jest trochę zakładnikiem wykonawców GGK chce się podobać wykonawcą, a administracja musi być cicho (podległość służbowa). To na dłuższą metę się nie uda. Nie można sterować przez pisma tylko przez przepisy prawa. W odpowiedzi administracja geodezyjna i budowlana zastosuje literalnie przepisy i wyborcy ruszą na rząd, w tym na ministra Kwiecińskiego (oczekiwanie po kilka miesięcy na aktualizację mapy zasadniczej np. w trybie wykonawstwa zastępczego, bo przecież odległości od sąsiedniej zabudowy obowiązują, a budynki widać np. na Gogolu). Nie tedy droga.

Inna budowla W kilku starostwach temat tak samo rozwiązany : inna budowla.Wilk syty i owca cała. Czyli gmina nie ma kasy z podatku , a Panie z ewidencji nie musza wysyłać zawiadomień o zmianie. Gdyby podatek szedł do starostwa a nie do gminy jestem pewien że wszystkie zmiany w ewidencji by szły z urzędu.

gapcio listu na stronie gugiku nie ma a to jest dla mnie wyznaxznikiem informacji a nie jakies pudelki machajace ogonkami do GGK

jak to czytać? dla mnie te interpretacje są skrajnie sprzeczne i nie jest to jasne. Jeżeli nie przedsiębiorca zlecający robotę ma ponieść te koszty to kto? Ja jako podatnik? Nie zgadzam się na finansowanie aktualizacji z moich podatków. Finansować powinni Ci, którzy mają interes. chyba, że podnieść opłaty tak aby starosta mógł z tych opłat mapę utrzymać. Obywatel ma obowiązek, ale jak to egzekwować - sankcje to jedyne wyjście. A to już politycy zadecydują - w szczególności przed wyborami.

kurna kliknij na slowie "List"

Wspaniale pismo wysłane, treść nieznana, news gotowy jak to nad wszystkim czuwa gospodarz domu. Anioł prawdziwy nie człowiek.

Sprzecznosci Interpretacje nie są sprzeczne bo z obydwu wynika, że geodeta mierzy budynek i określa jedgo podstawowe atrybuty. Chociaż z numerami adresowymi to się nie zgadzam, bo jest emuia. Inny jest wydzwięk tych pism, to nowe nie

72 komentarze



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Dron prześwietla budynek za pomocą wi-fi
czy wiesz, że...
© 2005-2020 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Bożena Baranek (szefowa Działu Prenumeraty)
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
b.baranek@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter Instagram RSS