wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatności
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
Testy skanera SPL w Kopenhadze
blog
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
NAWI

NAWI
NIWELATORY

NIWELATORY
TACHIMETRY

TACHIMETRY
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN


reklama
reklama
|2019-05-21| Geodezja, Prawo

Organizacje geodezyjne i ZPP szukają pola do wspólnego działania

Prowadzenie działalności gospodarczej przez urzędników samorządu terytorialnego, weryfikacja dokumentacji geodezyjnej i kartograficznej czy problemy z właściwym przygotowaniem opisu przedmiotu zamówienia – to niektóre zagadnienia poruszone podczas spotkania przedstawicieli organizacji geodezyjnych i Związku Powiatów Polskich (Warszawa, 20 maja).


Organizacje geodezyjne i ZPP szukają pola do wspólnego działania

Organizacje geodezyjne reprezentowali: Krzysztof Rogala (Geodezyjna Izba Gospodarcza, Apel 45), Krzysztof Lichończak (GIG, Apel 45), Ludmiła Pietrzak (Stowarzyszenie Geodetów Polskich, Apel 45), Robert Rachwał (Polska Geodezja Komercyjna, Apel 45), Agnieszka Buczek (Stowarzyszenie Kartografów Polskich, Apel 45), Krzysztof Szczepanik (Lokalne Stowarzyszenia Geodezyjne, Apel 45), Wiesław Sikora (LSG, Apel 45), Dorota Pawłowska-Baszak (Polskie Towarzystwo Geodezyjne) oraz Sławomir Barasiński (Ogólnopolski Związek Zawodowy Geodetów).
Ze strony ZPP w spotkaniu uczestniczyli: zastępca dyrektora Biura ZPP Grzegorz Kubalski, radca prawny ZPP Monika Małowiecka oraz kierownik Działu Aktualizacji i Kontroli Technicznej Łódzkiego Ośrodka Geodezji Urszula Świtała.

Jako jeden z pierwszych wypłynął problem weryfikacji dokumentacji geodezyjnej i kartograficznej przekazywanej przez wykonawców do PODGiK. – Miała ona zapewnić wiarygodność baz danych, a w wielu powiatach wyniki prac trafiają do tych baz przed weryfikacją. Jaki jest więc jej cel? – pytała Dorota Pawłowska-Baszak. Powołując się na wyniki zakończonej kilka dni temu ankiety (dotyczyła ona nieprawidłowości w służbie geodezyjnej; szczegółowe wyniki mamy poznać już wkrótce), prezes Zarządu PTG przekonywała, że w dużej części powiatów obecnie obowiązujące prawo nie jest stosowane. Weryfikacja to jednostronna zależność wykonawcy od urzędnika, która często prowadzi do nadużyć. Zdaniem Doroty Pawłowskiej-Baszak weryfikacja powinna zostać jak najszybciej ograniczona, a docelowo zniesiona, co jednak musiałoby się wiązać ze zwiększeniem odpowiedzialności geodety za własną pracę.

Grzegorz Kubalski przyznał, że jest to propozycja, o której warto rozmawiać. – Każdy powinien być odpowiedzialny za pracę, którą wykonuje – podkreślił. Odnosząc się do kolejnego z poruszonych problemów – dorabiania urzędników – powiedział, że jego zdaniem pracownik administracji geodezyjnej i kartograficznej nie powinien prowadzić działalności gospodarczej w tym samym obszarze. Nie wierzy jednak w proste rozwiązania. Zastępca dyrektora Biura ZPP jest przekonany, że wprowadzenie kolejnych zakazów w prawie niewiele pomoże, bo te zawsze będzie można obejść. Pewnym lekarstwem na tę sytuację mogłaby okazać się minimalizacja zadań administracji geodezyjnej (np. zmniejszenie zakresu lub likwidacja weryfikacji), co ograniczyłoby wpływ urzędnika na geodetę, a co za tym idzie możliwość faworyzowania wykonawców związanych z pracownikami urzędu. Taka redukcja zadań wpłynęłaby także korzystnie na działalność wydziałów geodezji, realizujących w dużej mierze zadania zlecone z zakresu administracji rządowej, a nieotrzymujących wystarczających środków na te cele. Kolejna propozycja to wspieranie dobrych praktyk, m.in. na łamach wydawanego przez ZPP dziennika „Warto wiedzieć”.

Zapytany o nowelizację Prawa geodezyjnego i kartograficznego, a także opór ZPP wobec propozycji wprowadzenia terminów weryfikacji i kar za ich niedotrzymanie, Grzegorz Kubalski podkreślił, że sprzeciwu nie wzbudziło wprowadzenie terminów, ale powiązanie ich z karą naliczaną w trybie administracyjnym. – Zgodnie z ustawą o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych wypłata jakichkolwiek kar może być traktowana jako czyn naruszający dyscyplinę finansów publicznych – tłumaczył. Dodał także, że nie do przyjęcia jest to, że kara za naruszenie terminów związanych z realizacją zadań z zakresu administracji rządowej miałaby być płacona ze środków własnych starostwa. Podkreślił, że powiaty byłyby karane za opieszałość w realizacji zadań, na które nie otrzymują wystarczających środków z administracji rządowej.
W toku dyskusji pojawił się także argument przeciwko różnym terminom weryfikacji. Zwrócono uwagę, że rozwiązanie to będzie generować dodatkową pracę w ODGiK-ach polegającą na segregowaniu operatów w zależności od powierzchni obszaru objętego zgłoszeniem – od bardziej do mniej „pilnych”.

Kolejna dyskutowana kwestia to właściwe przygotowanie opisu przedmiotu zamówienia. W trakcie realizacji zlecenia (np. modernizacji EGiB) często okazuje się, że pracy do wykonania jest więcej, niż to wynikało z OPZ. Stanowi to duży problem dla wykonawców w przypadku głównie obecnie stosowanej ryczałtowej wycenie przetargu. Dlatego – zdaniem organizacji – starostwa powinny stosować kosztorysowy sposób rozliczania zamówienia. W związku z tym postulatem Grzegorz Kubalski zaproponował przygotowanie poradnika, opracowanego wspólnie przez ZPP i organizacje geodezyjne, dotyczącego przygotowania przetargów geodezyjnych i kartograficznych. Taki zestaw wskazań mógłby następnie trafić do wszystkich starostw w Polsce.
W trakcie spotkania dyskutowano także o problemach związanych z interoperacyjnością programów do prowadzenia zasobu geodezyjnego i kartograficznego.

Jaki był finał tych rozmów? Przedstawiciele organizacji geodezyjnych zadeklarowali, że w ciągu kilku dni przygotują listę problemów, które chcieliby rozwiązać ze Związkiem. Ich akceptacja przez Zarząd ZPP skutkowałaby powołaniem grup roboczych oraz próbą wypracowania wspólnych stanowisk. Grzegorz Kubalski nie wykluczył, że jeżeli szybko uda się dojść do porozumienia, to uzgodnione przez organizacje geodezyjne i ZPP wnioski będzie można przedstawić jeszcze w toku procedowania obecnej nowelizacji Pgik w ramach prac w Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego.

Damian Czekaj


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
do ~Aaaa Przepraszam. pytania skierowane do PODGiK, w dwóch miejscach poprzedzone AAA:, nie były skierowane do Ciebie. Były tylko naśladownictwem jego idiotycznej retoryki. Chociaż jako Służba od pilnowania atrybutów, pewnie ma rację.

~PODGiK 2019-05-28 09:11:04 ?i co najważniejsze uczestniczy w szkoleniach organizowanych przez GUGIK, WINGIK itp. ma dostęp do najbardziej aktualnych przepisów,? AAA: że tak zapytam: za które z tych szkoleń zaplaciłeś z własnej kieszeni ? -Aaaa: dokładnie tak pytam. Uwierz mi są geodeci wykonujący pracę pod ?widzi mi się? PODGiK I bardzo chętnie by zapłacili za takie samo szkolenie i bez przymusu ustawowego, tylko po to aby było mniej nieporozumeń na linii PODGuK a geodeta. Ale widać komuś bardzo zależy aby te dwa wcale nie odległe środowiska były ciągle skłócone. ? Jak myślisz komu ?

weteran, geodeta, Aaaa Nie miałem czasu odpowiedzieć bo może weryfikowałem Wasze operaty. weteran: wiesz ile pieniędzy przeznaczamy na modernizację PODGiK ? na pewno więcej niż z wpływów za prace geodezyjne geodeta: weryfikujący nie jest związany umową z klientem i ma bardziej obiektywne podejście. ma dostęp do całego zasobu a nie tylko do współrzędnych zakupionych za max 30Zł, zna zasób i co najważniejsze uczestniczy w szkoleniach organizowanych przez GUGIK, WINGIK itp. ma dostęp do najbardziej aktualnych przepisów, w ilu szkoleniach uczestniczyłeś? Aaaa: dokładnie tak mówię, ale zwykle kończy się to napisaniem na mnie paszkwila do moich przełożonych i tak muszę się tłumaczyć dlaczego tego nie zauważyłem, a geodeta chodzi sobie pogwizdując i ma to w głębokim poważaniu (w szczególności klienta który mu zapłacił)

BLH spytaj o to w swojej organizacji do której należysz. I przestań wypisywać ciągle to samo pod różnymi nickami bo się tylko ośmieszasz.

To ja też pytam Co konkretnie dla swoich członków załatwili obecni na spotkaniu przedstawiciele organizacji geodezyjnych ?

w nawiązaniu do komentarza ~realista 2019-05-24 10:37:37 Czy urzędujący Główny Geodeta Kraju uważa, że nie ma problemu podpisywania operatów przez osoby nie uczestniczące w pracach? Jeżeli do GGK takie informacje nie dochodziły, to jako czynny użytkownik tego forum, chyba ma w tej chwili czarno na białym To jest rak polskiej geodezji.

Pewnie podpisywacz dorabia sobie w ten sposób do pensji urzędniczej.

:-) | 2019-05-23 | Podpiszę operaty 1,2 Geodeta uprawniony (1,2)podpisze operaty cała polska pracadlageodety12@wp.pl 662764553

ciekawostka https://geoforum.pl/strona/46982,46986,47060/oglos zenia-ogloszenia-drobne/

RODO to może niech się zabiorą za wyjaśnienie choćby tematu RODO, do tej pory mało który geodeta wie jak zabezpieczyć tyłek w przyp. robót prawnych i niech zalobbują za zrównaniem kara za naruszenie RODO z tymi obowiązującymi organy administracyjne

a co mówi PODGiK gdy ktoś przyjdzie proszę iść do geodety który wykonywał pracę geodezyjną tylko on jak żyje może poprawić pracę swoją to powiedz mi proszę po co ta weryfikacja mędrców weryfikatorów,

PODGiK kolego,a wiesz dalczego tak sie dzieje jak sie dzieje.Bo to wszystko zostało POSTAWIONE NA GŁOWIE.A jedna z przyczyn to zmuszanie wykonawców do zbierania coraz większej ilości informacji ZA DARMO.Ja nie neguję tej potrzeby- ale " bierz i płać".Przeciez rejestry publiczne to WSPÓLNE DOBRO -skoro tak to niech wspólnicy tego dobra(czyli obatele-wszyscy!) wspólnie sie na to zrzucą.Chyba na to płacimy podatki.I niech mi u nikt nie mówi, ze o nie geodeta za to płaci tylko klient.

PODGiK Zastanów się dlaczego spieniony klient trafia do ośrodka, a nie do geodety. Jeśli nie wiesz to Ci powiem. Bo na dokumencie jest czerwona pieczątka starosty, a geodeta ma w ręku pozytywny protokół weryfikacji. Mówisz, że geodeci knocą roboty, a ja się pytam, skąd przeświadczenie o tym, że weryfikator to ten mądrzejszy od tego co zrobił robotę? Do kogo ma trafić spieniony klient jeśli i geodeta i weryfikator sknocili swoją robotę?

PODGIK Jako wytrawny znawca przepisów zapewne nigdy nie słyszałeś o istnieniu czegoś takiego, jak Art. 212 Kodeksu Karnego...?

do Aaaaa Nie robię fuszek. Może zbyt emocjonalnie skomentowałem to wszystko. Ale męczy mnie upatrywanie w PODGiK głównego hamulca rozwoju prac geodezyjnych. Drzazgę widzisz w oku bliźniego, a belki nie dostrzegasz we własnym :) Jak geodeta coś sknoci to w pierwszej kolejności spieniony klient wpada do PODGIK, bo przecież na dokumentacji są urzędowe pieczątki i geodeta jest wspaniały tylko urząd nie dopełnił swoich obowiązków. pzdr

do PODGiK miło, że widzisz problem tzw geodetów którzy mają wykształcenie geodezyjne i pracują w urzędach myśląc że są geodetami robiąc tzw. fuszki, nareszcie prawdziwy głos dochodzący od kolegi do kolegi z PODGiK

duma i uprzedzenie [KOMENTARZ USUNIĘTY NA PROŚBĘ AUTORA]

No to proszę. Co konkretnie zostało ustalone na tym spotkaniu? Bicie piany i nic więcej?

To chyba pierwszy raz że wszystkie organizacje geodetów zaczęły działać razem. Oby tak dalej. Jestem z wami i moi koledzy też. Brawo

Uprawnienia I super. W kupie siła. Niech działają i jeszcze zrobią coś z uprawnieniami....

do geofast kolego, wiesz co,zawsze mnie tacy goście solidnie pipipi... a co Ty załatwiłes dla wykonawców?-teraz ja pytam Ty odpowiadasz

Geofast ja też pytam i proszę o konkrety. Pochwal się swoimi dokonaniami. Może warto..

Do Gofast A Ty co zrobiłaś dla kogokolwiek oprócz siedzenia przy kompie i pisania głupich komentarzy, też pytam ?

Pytam Co osoby reprezentujące organizacje załatwiły dla wykonawców ? Proszę o konkrety .

Też uważam że gdyby na spotkaniu w GUGiK był barek wiele rzeczy by się rozstrzygnęło a i duch zrozumienia zagościły u wszystkich. Że też GGK na to nie wpadł. Na zdrowie.

obok barku? hehe to moje ulubione miejsce:)

weteran Apel 45 to chyba tężeje a nie krzepnie. Pan Szczepaniak zajął strategiczną pozycję obok barku. Widać że wie jak się urządzić. Rozumiem że zdjęcie robione aparatem 2mpx czyli absolutną nowością którą są w stanie niektórzy jeszcze opanować ?

?? A służba publiczna, geodezyjna sprostała zadaniu ?

Spotkanie z gatunku tych trudnych. Zobaczymy, czy Ci wybrańcy reprezentujący organizację sprostał poziomowi tego spotkania. Po owocach ich poznacie.

chwila ..przeciez to tylko informacja, że spotkanie sie odbyło.Zobaczymy efekty później.Jesli będa:).Natomiast bardzo dobrze, ze zaczynamy rozmawiąc i pokazywac swoje racje.bardzo dobrze.widać ze apel 45 krzepnie.i że nie zamyka sie.Czy to jest nasza reprezentacja? no tak,bo niby kto inny?no ale zobaczymy co sie "urodzi".

@ręce opadają "Może ta garstka ludzi, którzy przedstawiają się, że reprezentują całe środowisko geodezyjne ....", a co mieli wszyscy wykonawcy w Polsce pójść gromadnie na takie spotkanie? To może jednak właściwym byłoby powołanie samorządu zawodowego. Kto chce zniszczyć wszystko i wszystkich ?To są jakieś urojenia. A środowisko wykonawców ew. geodetów ma raczej zbliżone poglądy, no chyba że do tego środowiska zaliczasz urzędników SGiK to wtedy faktycznie dwie strony medalu :)

do Urzędas jak tak weryfikujesz operaty jak czytasz ze zrozumieniem to własnie dlatego chcemy zniesienia weryfikacji docelowo, a na razie chociaż ograniczenia do niezbędnego minimum

SZKODA Od zawsze byłam zdania, że weryfikacja operatów technicznych w ośrodkach dokumentacji nie powinna mieć miejsca. Usunięcie jednego artykułu z Prawa geodezyjnego - jakie to proste! zapewniam, że wszyscy bylibyśmy szczęśliwi! Wielka szkoda, że organizacje geodezyjne nie widzą takiej potrzeby.

a do jakiej roboty byś chciał żeby Oni się zabrali bo trochę Cię nie rozumiem. A co dla wykonawców no właśnie co teraz jest dla wykonawców, może powiesz.

Arogancja i buta Jakie wspólne pole do działania z ZPP mogą mieć PTG czy OZZG ? Co przedstawiciele organizacji geodezyjnych chcieli tam załatwić ? Co zostało załatwione dla wykonawców ? Obłuda do kwadratu proszę państwa.

konsultacje Takie działania,które od kilku lat wystepują w naszej branży niestety nic dobrego nie przyniosą. Wiecie jak jesteśmy postrzegani? Niestety nie za dobrze.Mówią , że jesteśmy bardzo skłóconym środowiskiem, które tak naprawdę samo nie wie czego chce. Bowiem przez swoje działania chce zniszczyć wszystko i wszystkich, siebie też.Może ta garstka ludzi, którzy przedstawiają się,że reprezentują całe środowisko geodezyjne po prostu wezmie się do roboty. Ja ani znani mi koledzy po fachu nie upowaznialiśmy ich do reprezentacji naszych interesów. Przepisy mają być jasne a reszta to jest rynek. Osoby na zdjęciu ilu z nich wykonało ostatnio własnymi rękami pomiar?

Duma i uprzedzenie. Pycha kroczy przed upadkiem, a wyniosłość ducha przed ruiną. Najlepiej nie brać odpowiedzialności ponoszonej przez Geodetów Powiatowych i Firmy, którzy w zamęcie prawa i jego interpretacji coś robią, tylko z boczku coś poradzić. Dolać oliwy do ognia i patrzeć jak się pali. Uprzejmie podać rondel z wodą, dla ochłody. Dla dobra wszystkich robić za Skarb Państwa. Metoda wypalania trawy jest znaną od wieków formą wzbogacania kultury upraw. Nie wszyscy rolnicy są z niej zadowoleni. Z tych co stosowali, żaden.

Geo@ Obawiam się że nowe nie będzie lepsze Nie chcę wpaść po prostu "z deszczu pod rynnę". Wiem o tzw. spółdzielniach, sam wiele lat temu jako młody geodeta, nie mający koneksji rodzinnych, geodezyjnych, przechodziłem wiele razy "ścieżkę zdrowia" bo teren był już podzielony pomiędzy geodetę gminnego i geodetów z ODGiK (wtedy filii WODGiK). Do tej spółdzielni dołączyły obecnie firmy komercyjne autorzy programów dla PODGiK (skandal), które mają zawarte "triumwiraty": autor programu, PODGiK, ukochane jedna no ... może dwie firmy geodezyjne. Interes się kreci a odpowiednie organa siedzą cicho. Ten związek widać jak na dłoni przy obecnych projektach ZSIN i RPO.

GG a co mamy teraz? Króliczki i ich znajomi. Całe spółdzielnie weryfikatora i ich znajomych. Pseudoodpowiedzialnosc i równia pochyła naszej branży. Boisz się samodzielności dla naszego zawodu bi stracisz swoją pozycję i stracisz możliwość łatwego zarobku...

Panie GGK zamiast jeździć po kraju i uprawiać propagandę jak to będzie wszystkim lepiej się żyło po zatwierdzeniu projektu Pana autorstwa, lepiej niech Pan zacznie mówić prawdę. Że ceny za roboty pójdą w górę, że zahamowany zostanie proces inwestycyjny, że patologie powiatowe zniszczą geodetów i ich rodziny, że nic Pan nie zrobił z tego co Pan obiecywał. Panie GGK ma Pan jeszcze szansę.

Geo@ solidarność zawodowa - korporacyjność Różne zawody (nawet te rzeczywiście zaufania publicznego) mają różne izby i niestety wiemy np. z mediów, że to niewiele daje. Sędziwe broną w zaparte sędziów, lekarze lekarzy itd. Trzeba dopiero powoływać zewnętrzne ciała dyscyplinujące te zawody. Jedni geodeci broniliby innych geodetów równie zaciekle bojąc się, że oni też kiedyś mogą być oskarżeni. Tu musi być inny patent, obecny jest rzeczywiście słaby i korupcjogenny.

Geodeta który błędnie wykonał swoją pracę odpowiada przed swoim zleceniodawcą tak jak każdy inny przedsiębiorca. W każdym normalnym państwie odpowiedzialnosc zawodowa dotyczy zawodów zaufania publicznego i związana jest z samorządem zawodowym. Ktoś "sprytny" do naszej ustawy wpisał odpowiedzialnosc dyscyplinarną i udaje że wszystko jest ok całkowicie zapominając o tym, że odpowiedzialnosc dyscyplinarna i kary dyscyplinarne mogą być tylko na styku pracownik pracodawca. Odczepcie się więc urzędasy od naszego zawodu i dajcie nam normalnie pracować. My nie boimy się odpowiedzialności w przeciwieństwie do was. Prokurator w Otwocku to początek. Szykuje się kilka następnych spraw do prokuratora.

GG@ "spółdzielni powstałych w PODGiK, które niszczą lokalny rynek pracy, ale to nie usprawiedliwia nieustannego ataku na PODGiK" zdecydowanie usprawiedliwia, jest to być albo nie być konkretnych ludzi i ich rodzin. Służba geodezyjna ma służyć a jeśli zachowuje się jak się zachowuje zaprzecza temu do czego została powołana, to jest fundament

KK - to jeszcze będzie jeszcze gorzej Kto zauważy błąd w dokumentacji, która poszła już do aktów notarialnych lub decyzji? Te sytuacje trudno niekiedy odwrócić,a szkody są ogromne. Czy z geodetą będą się np. procesować 70-letni staruszkowie, który mają 1500 zł dochodu na miesiąc, jeśli geodeta faktycznie sporządzi wadliwą dokumentację? Tu muszą być jakieś szybkie i dotkliwe konsekwencje, inaczej "hulaj dusza piekła nie ma", a cierpią zwykli obywatele jak np. po uwłaszczeniach z lat 70. XX w., czy teraz po dzikich modernizacjach robionych na szybko w remizach (vide Zawoja pod Babią Górą).

GG@ jedyna formuła kiedy skarb państwa nie ponosi konsekwencji jest taka aby skarb państwa odczepił się od wykonawców i sam zaczął zlecać aktualizacje tych swoich baz, rzekomo ważnych. Okaże się jak bardzo i dla kogo są ważne i czy można się bez nich obejść.

Duma i uprzedzenie Wyniki wielu prac geodezyjnych, wykonanych przez pojedynczych geodetów lub duże firmy (również te reprezentowane w trakcie spotkania), są często porażające. To nie są błędy, które mogą się przytrafić każdemu, ale "trwała niezdolność do poprawnego wykonania przedmiotu zamówienia". Proponuje powołać zrzeszenie (Apel) 45 przedstawicieli PODGiK i wydziałów katastrów starostw powiatowych, którzy pokażą, jak często niska jest jakoś opracowań. Brak w mediach symetrii pomiędzy wystąpieniami wykonawców "dumnych" ze swojej pracy i często niepotrzebnie "uprzedzonych" do PODGiK. Oczywiście nie akceptuje tzw. spółdzielni powstałych w PODGiK, które niszczą lokalny rynek pracy, ale to nie usprawiedliwia nieustannego ataku na PODGiK. Może trzeba znaleźć inną formułę zapewnienia wysokiej jakości i aktualności danych, zwłaszcza EGiB. Nie może to być zasada "róbta co chceta", a konsekwencje ponosi Skarb Państwa.

GGK sam się pominął. Nie słucha nikogo. Twierdzi że jego propozycja to kompromis. Pytam w którym miejscu jest to kompromis? Kto jest stronami tego kompromisu ?

Własność i odpowiedzialność Własność i odpowiedzialność. Albo weryfikacja i podział odpowiedzialności albo znieść tą weryfikację i pełna odpowiedzialność tak jak to nadanie uprawnień mówi "samodzielne wykonywanie opracowań w dziedzinie geodezji i kartografii". Jeśli weryfikacja to przez osoby z uprawnieniami i z praktyką a nie osoby z łapanki bo to irytuje wykonawców te ich nieznaczące uwagi.

~komentator Nie manipuluj. Przede wszystkim nie zniesienie weryfikacji, tylko jej ograniczenie. Zamiast 3 uderzeń w twarz jest propozycja jednego uderzenia. To baaardzo duża różnica.

Geometro, jeśli zniesienie weryfikacji to nie zmieniania pgik to ja też jestem za tym :-D. Hi, hi, hi, ha, ha ... masz jeszcze coś równie mądrego do powiedzenia?

Hmmm Marginalizacja GGK - przykre :( :( :(

Spotkanie z ZPP Tak. "Bardzo owocne" to spotkanie. Hi, hi. A P. z PTG, która woli aby nic nie zmieniać w pgik no to rzeczywiście jasnowidzka jakaś. Bardzo to ciekawe.

Nieoczekiwana wspólnota stowarzyszeń i organizacji zawodowych z Powiatami może doprowadzić do radykalnych zmian łącznie z likwidacją weryfikacji. Pani prezes PTG okazała się totalnie przewidującą osobą. Brawo Wy i My.

53 komentarze



zobacz też:



reklama
reklama





© 2005-2019 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt