wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatności
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
film
Apeks skanuje zabytkowe młyny
blog
NAWI

NAWI
NIWELATORY

NIWELATORY
TACHIMETRY

TACHIMETRY
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN


reklama
reklama

Wiadomości



|2019-05-13| Geodezja, Prawo

Nowelizacja Pgik: ZPP krytycznie o terminach weryfikacji i karach za ich niedotrzymanie

Związek Powiatów Polskich przedstawił swoje stanowisko w sprawie projektu nowelizacji Prawa geodezyjnego i kartograficznego.


Nowelizacja Pgik: ZPP krytycznie o terminach weryfikacji i karach za ich niedotrzymanie

Związek krytycznie odniósł się do propozycji wprowadzenia konkretnych terminów weryfikacji prac geodezyjnych – 7, 10 lub 20 dni roboczych w zależności od powierzchni obszaru objętego zgłoszeniem. „Terminy zaproponowane w projekcie są praktycznie niemożliwe do zachowania. Wskazać należy na przykład na sytuację, w której w ciągu jednego tygodnia wpłynęły do organu operaty z: geodezyjnej inwentaryzacji nowego zakładu produkcyjnego (powierzchnia 70 ha), wznowienie granic pasa drogowego (powierzchnia 254 ha) i mapa z projektem podziału pod decyzje ZRID (powierzchnia 65 ha)” – czytamy w stanowisku Związku. ZPP uważa, że zapisy dotyczące terminów należy usunąć z projektu nowelizacji lub terminy te powinny ulec znacznemu wydłużeniu.

Zdaniem ZPP racjonalnego uzasadnienie nie znajduje też propozycja wprowadzenie instytucji kary pieniężnej wymierzanej za zwłokę w przeprowadzeniu weryfikacji. „Sprawna realizacja zadań wymaga nie tyle nałożenia określonych terminów oraz kar za ich niedotrzymanie, co zapewnienia odpowiednich warunków ich wykonywania – w omawianym przypadku głównie właściwego finansowania. Zważywszy na to, że zadania z zakresu geodezji i kartografii są zadaniami zleconymi z zakresu administracji rządowej, remedium na przedłużające się terminy weryfikacji jest bardzo proste. Mianowicie byłoby nim zwiększenie dotacji z strony budżetu państwa na rzecz samorządów powiatowych na realizację zadań z tego zakresu. Wobec powszechnie znanego zbyt niskiego poziomu finansowania zadań zleconych przedłożona propozycja w praktyce sprowadza się do wymuszenia na staroście dokładania środków własnych danego powiatu do zadań rządowych – pod groźbą wymierzenia kary” – argumentuje ZPP.

Stanowisko Związku Powiatów Polskich

DC


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
Popieram Greg ale ob.projektant też musi dac zgloszenie pracy projektowej. Nie może jej zacząć przed wpłaceniem stówy.

Projektant też człowiek. Jak odda za darmo swój projekt do ośrodka to niech zapłaci tylko 100 zł. Ośrodek później sprzeda za psi grosz ten projekt jako materiał zasobu potrzebującemu obywatelowi i wszyscy będą szczęśliwi A nasz kraj mlekiem i miodem splynie

czemu tylko 100? obatele projektanci tylko chcą coś z zasobu,nic nie dają "do"--niech płaca po 300 ! :)

Olaboga bez zgłoszenia ani rusz. Siąść i płakać. Tylko ciekawe jak to robią projektanci że bez zgłoszenia dostają dane osobowe działek? Mam apel do tych co piszą ustawę- projektanci i tak dla sprawiedliwości wszyscy co coś chcą z ośrodka dokumentacji - muszą dać zgloszenie i na dzień dobry 100 zł zapłacić. Kto za moim apelem?

@Geodeta_ze_starostwa Piszesz ze prowadzenie BDOTU nie jes takie złe ale w tym czasie mozna byłoby zająć sie EGiB, (albo osnowa) i nie czekać miesiąc na weryfikacje albo wysłanie kilku plików do pracy geodezyjnej. Napisz jak możesz komu tak bardzo potrzebne ( ale nie potencjalnie) relacje które to wprowadzasz uzupełniając bazę GESUT???

@Geodeta_ze_starostwa Szanowny Panie bodajże od 2014 roku od zmiany w PGiK nie dostałem żadnej informacji o pracach na obszarach mojego zgłoszenia co więcej powiaty na których terenie pracuje nie udzielają obligatoryjnie takich informacji i uwaga ...;żyje :)) Zdazalo sie rzecz jasna, że poprawiałem swoje operaty bo właśnie spłynęła decyzja podziałowa na działkę sąsiednia ale to jest mój koszt dodatkowej pracy, więcej czasu tracę na wypisywanie tych bzdurnych zgłoszeń i uzgodnień . Na marginesie uzgadniam listę dokumentów z Panią która pracuje w geodezji od trzech miesięcy. Komuś sie chyba cos pomieszało w głowie projektując przepisy :)) Może taki apel do zwolenników utrzymywania tego reliktu przeszłości czyli zgłoszeń prac geodezyjnych po co to komu i na co??

Akurat to że PODGiK ewidencjonuje wszystkie prace to mi nie pomogło. Kilka razy trafiłem na klienta który zlecił Mdcp na tą samą działkę jednocześnie 2 geodetom i przyjmujący zgłoszenie mnie nie ostrzegł :(

Co mi po informacji że na działce sąsiedniej toczy się rozgraniczenie? Mam czekać ze swoją robotą aż dotoczy się do końca? A może ośrodek w takiej sytuacji nie wyda mi materiałów i zabroni wykonywać moich pomiarów? Więc pytam po co mi ta informacja i co mam z nią zrobić? Może mam dogadać się z geodetą który robi tam rozgraniczenie nawet jeśli to moja największa konkurencja na rynku? Wam urzędasy już się w głowach poprzewracało i wydaje się wam że możecie rządzić i dzielić. Ja w takim razie proponuję aby upanstwowic wszystkie firmy geodezyjne, płacić zus podatki i stosować kodeks pracy i wtedy możecie sobie rządzić.

Mamy wolność słowa, ale skoro nie jesteś z zawodu geodetą, to wypowiadając się jako geodeta, jesteś w tej dziedzinie równie wiarygodny, jak w sprawach medycyny Jerzy Zięba. :-)

. @Geodeta Dziękuję za troskę ale właśnie się urlopuję w górach i tak sobie przeglądam co ciekawsze tematy, a że temat zmiany ustawy pgik bardzo jest mi blisko to się i udzielam. Chyba jako obywatel, do tego Geodeta z zawodu i wykształcenia chyba mogę się wypowiadać? Poza tym co do siedzenia na forum w czasie pracy to polecam Ci poczytać Kodeks Pracy i w nim zawarte przepisy dotyczące tzn. przerw w pracy. @Witoldzie, a jak Twoim zdaniem Geodeta Uprawniony by zasięgał dane np. ewidencyjne do podziału jakby nie było zgłoszenia? Skąd by wiedział np. że na działce obok będzie podział lub toczy się wznowienie lub rozgraniczenie? Albo przy MDCP że na terenie jego zgłoszenia jest wykonywana inwentaryzacja sieci uzbrojenia terenu? Bez zgłoszeń tej informacji nie zdobędziesz tym bardziej że cały czas rośnie liczba firm na rynku. BDOT500 mógłby zniknąć, aczkolwiek jego wprowadzanie nie jest takie złe. Najwięcej roboty jest przy GESUTcie gdzie jest najwięcej relacji i obiektów do wprowadzania.

bezrobotny geodeta się znalazł? A ty już z terenu wróciłeś?

Geodeto ze starostwa coś mocno aktywny jesteś na forum we wszystkich wątkach. Roboty nie masz?Wszystkie operaciki zweryfikowałeś? Wszystkie robocze bazy danych wprowadziłeś, że taki luzak jesteś? Czy po prostu robisz to "niezwłocznie" czyli miesiąc, a później biadolisz, że 7 dni roboczych to za mało. Do roboty Geodeto ze starostwa, a nie po forach się pętasz.

@Geodeta_ze_starostwa "Sprawdzenie tego zabiera czas" i dlatego należałoby uwolnić powiat od rejestracji zgłoszeń i prowadzenia BDOT500

aktualnie marny stan wszystkich baz nie wpływa komplikuje naliczania podatków, inwestycji, dopłat dla rolników. Są to więc bazy może i niezwykle ważne dla obronności państwa itd, ale w praktyce są bo są. Bez nich też da się żyć i się żyje. I taka ta geodezja, jak piąte koło u wozu.

@Hugon Projekt osnowy wraz z wyniesieniem późniejszym w terenie kosztuje mniej więcej od 500 do 1000zł za punkt dla osnowy szczegółowej wielofukncyjnej. Powiaty by to zrobić muszą wyłożyć swoje środki, a do tego się nie kwapią bo to zadania z administracji rządowej i kasa powinna przyjść z warszawy a wiadomo że dla GGK ważniejsze są warstwy innych instytucji w geoportalu niż stan danych w bazach powiatowych a Starosta woli wydać na szkołę / szpital / chodnik / drogę niż na geodezję dlatego też tak się to wszystko ma jak się ma.

@Geodeta_ze_starostwa - ISTOTNE - Stan osnowy geodezyjnej w terenie, modernizacja i konserwacja (wierze osnowy podstawowej)! Nieodpłatny dostęp do ASG, jako osnowy wzorem PGiK po 1989. Od tego zacznij Pan.

... @Karol Zdefiniuj proszę pojęcie "istotne". Dla mnie zgodność topologiczna wsadu geodety z obiektami bazy EGiB, BDOT500, GESUT jest istotna, a niestety czasem się wykonawcy zapomni o punkcie granicznym lub połączeniu nowego chodnika z istniejącym. Sprawdzenie tego zabiera czas. Poza tym nie zapomnijmy że to co w Roboczej Bazie Danych musi odpowiadać temu co jest w operacie technicznym (szkic, dzienniki pomiarowe, obliczenia, wykazy współrzędnych, zestawienia punktów granicznych, protokoły wszelakiego typu itp...).

Związek Powiatów Polskich co wy za bzdury wypisujecie??? Ile takich dużych prac jest w Starostwach??? Większość to małe prace. Skoro Pani sprzątaczka (szacunek dla zawodu) może weryfikować geodetów uprawnionych to jaki problem przy dużych pracach dać kolejnego weryfikatora? Ale jesteście nieudacznikami, którzy nie potrafią sobie pracy ułożyć. Tylko bat w postaci terminów może was zmobilizować. I musicie zrozumieć, że wykonawca sprzedaje prace i ma pieniądze na życie, a wy co miesiąc idziecie do bankomatu.......

qqqqq a co drukowaniem map P O D G i K nie może nam wydrukować tylko my drukujemy po zakończeniu pracy może góra o tym pomyśli o zmianach kiedyś tak było może o tym pomysląąąąąąąąąąąąąąąą że p o g i k nam drukowało mapy ............................

Krytyka krytką a Racja musi być po naszej stronie :)

? Ile wyniesie opłata za podział działki o pow. 0.5ha? Do wykonania zlecenia będę musiał pobrać dane również działek sąsiednich, które mogą mieć powierzchnię kilku lub kilkudziesięciu hektarów.

Bzdury Bzdury na całej linii. Większość pracy za ośrodki robią geodeci. Usterki są zwyczajnie bzdurne a inspektorzy coraz słabsi. Te ilości, podane w piśmie powinien ogarnąć jeden inspektor w jeden dzień. Jeśli powiaty tolerują taką nieudolność to dobrze nie będzie.

Powiaty! Wystarczyłoby sprawdzać tylko to co istotne a nie jakieś #$%!!oły wymyślać.

Największym zagrożeniem dla geodezji są geodeci uprawnieni!!!

Acha czyli nie zajmie to jednak dwie minuty. No nie ? Skoro będą robić to Twoi koledzy geodeci uprawnieni to chyba może być tylko super. A jak nie to każdy obiekt ma kerg po którym poznasz czyja to robota.

do T A co jeśli baza jest do #$%!!y? Dlaczego ja mam ją poprawiać? Np dane pozyskane z digi? I ja wprowadzam swój pomiar i co muszę edytować obiekt!!! dlaczego? bo już jest w #$%!!nej bazie którą zrobiono z digi?

Walidacja nie trwa minutę, wgrywanie gml do bazy też nie. A jeśli walidacji nie przejdzie to co ? A jeśli kontroli geometrii o której nic nie piszesz nie przejdzie to co ? A co jeśli to co dasz jest sprzeczne z zapisem w bazie ? Też 2 minuty ?

kontrola syt-wys O co tyle krzyku... Robota syt-wys kontrola powinna wyglądać tak: Walidacja gml - minuta Wgranie gmla do bazy, druga minuta Kontrola 7 dni... mi wychodzi bite 2 minuty... Reszty nikt nie powinien sprawdzać, mam uprawnienia podpisuje, biorę odpowiedzialność za to co zrobiłem... Mapę dla projektanta też podpisuje, biorę odpowiedzialność za to co na niej jest i tyle w temacie...

do ~P.K. Generalnie ja nie wiem o czym wy piszecie, jak tak jest w ośrodkach to jest to patologia! U nas nie ma problemu jak robisz dobrze. Dajesz GML, giv lub inny twór (ty uzupełniasz/edytujesz bazę) 60% syt-wys sprawdzana i przyjmowana jest do 3-5 dni od złożenia! Chyba że to coś dużego. Reszta ma jakieś tam błędy, weryfikator dzwoni lub pisze maila co i gdzie wg niego masz źle, jak możesz przy nim poprawić to robisz (zazwyczaj dają ci 2-3 dni, bo wiadomo my mamy teren), jak podepniesz się przepisem to da się ich przegadać (ale trzeba rzeczywiście mieć argumenty... argument "bo nie" albo "bo kiedyś tak było"- nie przechodzi). Ewidencyjne to niestety już gorzej nawet i 2 miesiące. Tylko, że tu rzeczywiście sprawdzają dużo więcej...

DO BRAWO wiesz problem zaczyna się wtedy kiedy weryfikator pisz uwagę błąd na stronie 7 po 6 tygodniach od złożenia operatu. Może jak bym nie pędził na następny dzień po pomiarze z operatem do ośrodka zęby zając kolejkę to jakość mojego opracowania była by inna. To jest głos rozsądku. Odwróćmy to w odpowiednim kierunku, To OŚRODKI i weryfikatorzy pracują dla GEODETÓW (prywaciarzy). Tak to wygląda w rzeczywistości. Na chwile obecna zgłosisz problem. To zawsze znajduje się jakaś wymówka ze mało pracowników że dużo operat o jak jesteś natarczywy to 2 polecisz na koniec kolejki Ja mam tak jak mój zleceniodawca jest nie zadowolony z mojej pracy to mnie wywal i bierze sobie innego. JESTEM NIEZADOWOLONY Z PRACY *P*O*D*G*I*K*Ó*W*

. "nowego zakładu produkcyjnego (powierzchnia 70 ha)" ile takich zakładów codziennie spływa do ośrodka? Ja na DXF na wsi do 0,5 ha do zgłoszenia czekam 1,5miesiąca po prośbie, weryfikacja bity miesiąc, potem brak strzałki północy i znowu miesiąc, potem coś i znowu miesiąc....i lata lecą

. "remedium na przedłużające się terminy weryfikacji jest bardzo proste. Mianowicie byłoby nim zwiększenie dotacji z strony budżetu państwa na rzecz samorządów powiatowych" ile byś kasy nie wpompował to zawsze będzie mało, remedium - zlikwidować weryfikację, a plan minimum to zgłoszenia!

opłaty Tylko postulowana opłata ryczałtowa 100zł/ha "all inclusiw" a takze dodtakwe opłaty weryfikacyjna 70zł/ha"super de lux" oraz jeszcze opłata bazowa 60zł/ha "zwykła de lux" poprawią stan polskiej służby geodeyzjnej i zapewnią godne warunki.

brawo wreszcie głos rozsądku u drugiej strony. Proponował bym jeszcze 3 pierwsze kontrole danego opracowania są bezpłatne, kolejne oznaczają że dokumentacja powinna być całkowicie odrzucona albo dodatkowo płatna za poświęcony czas (wtedy powinien być wynajmowany zewnętrzny weryfikator). Jak nie chce się robić poprawnie to niech płacą dodatkowo.

niestety jestem za mój szef też, ale nikt głośno tego nie powie. ZPP od dawna reprezentuje interesy nielicznej grupy. Dodaj do tego ZMP i masz komplet. Dobrze prosperujące duże powiaty płaczą, że nie ma kasy, a niektóre średniaki albo maluchy bez tej mitycznej kasy spokojnie utrzymują się na powierzchni. Ale co ja tam wiem.

ZPP I dlatego trzeba geodezję wyrwać ze szponów ZPP

Jak się chce to można szybko sprawdzać. Znam takich kontrolujących, którzy potrafią znaleźć ekspresowo tylko rzeczowe błędy. A są tacy którzy marnują czas za biurkiem na prywatne roboty, albo inne nieproduktywne sprawy, a ich kontrola polega na sprawdzeniu przecinków...

Powiedzmy sobie szczerze Ten system wchłonie w siebie każde pieniądze i będzie miał ku temu merytoryczne uzasadnienie. I jednocześnie nadal będzie niesprawny bo jest niesprawny z założenia. Więc nikt nie będzie ponosił żadnej odpowiedzialności. Dla tych którzy czerpią z niego korzyści sytuacja wręcz idealna. A jak już trzeba będzie znaleźć kozła ofiarnego to jak zawsze wskaże się na geodetów, robią źle, długo i na dodatek przeszkadzają Służbie Geodezyjnej w realizacji ustawowych zadań.

No właśnie Do przewidzenia. I tak długo czekali.

dlaczego wiedziałem, że ZPP napisze: "dajcie hajsy!!" ? Hmm...

40 komentarzy



zobacz też:



reklama
reklama





2009 created by BRTSOFT.com
© 2005-2019 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt