wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatności
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
film
Bolesławiec w 3D
blog
NAWI

NAWI
NIWELATORY

NIWELATORY
TACHIMETRY

TACHIMETRY
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN


reklama
reklama

Wiadomości



|2019-04-12| Geodezja, Prawo

Geodeta wciąż poza listą uczestników procesu budowlanego

Dziś (12 kwietnia) ruszyły konsultacje nowelizacji Prawa budowlanego. Opublikowany właśnie projekt ustawy nie spełnia podnoszonego od lat przez branżę geodezyjną postulatu, by dopisać geodetę do listy uczestników procesu budowlanego.


Geodeta wciąż poza listą uczestników procesu budowlanego

Przypomnijmy, że w związku z toczącymi się od blisko roku pracami nad tą nowelizacją pod koniec ubiegłego roku konkretne propozycje zmian przepisów, które miałyby realizować ten postulat, przygotowały organizacje geodezyjne zrzeszone w porozumieniu Apel 45. Dotyczyły one zresztą nie tylko dopisania „geodety uprawnionego” do listy uczestników procesu budowlanego, ale także badania przez geodetów zgodności usytuowania obiektu budowlanego z projektem zagospodarowania działki (tj. określenia dopuszczalnych wartości odstępstw). I ten postulat nie znalazł jednak odzwierciedlenia w opublikowanym właśnie projekcie. Co w takim razie zawiera?

Jak wyjaśniają autorzy nowelizacji, ma ona uprościć i przyspieszyć proces inwestycyjno-budowlany oraz zapewnić większą stabilność podejmowanych w nim rozstrzygnięć. W celu uczynienia bardziej czytelnym zakresu odpowiedzialności projektanta oraz organów administracji w projektowanych przepisach przewiduje się podział projektu budowlanego na:

  • projekt zagospodarowania działki lub terenu,
  • projekt architektoniczno-budowlany,
  • projekt techniczny.

Rozróżnienie elementów projektu, które będą podlegały weryfikacji przez organ administracji publicznej, od tych, za których prawidłowe sporządzenie odpowiadać będą wyłącznie projektanci, sprawi, że wydawanie decyzji pozwolenia na budowę czy też przyjęcie zgłoszenia wraz z projektem będzie przebiegało sprawniej i szybciej – zapewniają autorzy nowelizacji. Ponadto przewiduje się, że podział projektu budowlanego spowoduje zmniejszenie obciążenia organów administracji architektoniczno-budowlanej oraz umożliwi szybsze przygotowanie dokumentacji projektowej w zakresie niezbędnym do uzyskania decyzji o pozwoleniu na budowę.

Nowelizacja wprowadzi także nowe, bardziej przejrzyste regulacje w zakresie samowoli budowlanych, w tym dotyczące procedury ich legalizacji. Szczególnie dużo emocji budzi przewidziana w tych przepisach możliwość bezpłatnej legalizacji obiektów wzniesionych ponad 20 lat temu. Głównym wymogiem takiej legalizacji byłoby dołączenie do zawiadomienia o zakończeniu budowy: oświadczenia o posiadanym prawie od dysponowania nieruchomością na cele budowlane, oświadczenia o terminie zakończeniu budowy, geodezyjnej inwentaryzacji powykonawczej oraz ekspertyzy technicznej.

Znowelizowane Prawo budowlane ma także ułatwić inwestorom ustalenie, jakie roboty budowlane wymagają dokonania zgłoszenia zamiast uzyskania pozwolenia na budowę, a jakie nie wymagają ani pozwolenia na budowę, ani nawet zgłoszenia (określono to w art. 29 i 30). Co istotne z punktu widzenia geodezji, do wybranych fragmentów art. 29 odwołuje się przepis wymagający przeprowadzenia geodezyjnego wyznaczenia obiektu w terenie, a po wybudowaniu – geodezyjnej inwentaryzacji powykonawczej.

Wobec pojawiających się wątpliwości nowelizacja przesądza, że postępowania w sprawie naruszeń Prawa budowlanego wszczynane są z urzędu, a nie na wniosek. Projekt zakłada ponadto wprowadzenie zmiany w zakresie uzyskiwania odstępstwa od przepisów techniczno-budowlanych, tj. rezygnację z konieczności występowania do ministra o upoważnienie w celu udzielenia takiego odstępstwa.

Konsultacje mają potrwać 2 tygodnie. Ustawa ma zaś wejść w życie 3 miesiące po opublikowaniu w Dzienniku Ustaw.

JK


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
Jak już będziemy uczestnikami procesu budowlanego to PINB'y będą mogły nakładać na nas mandaty.

Hm I traktować naszej grupy zawodowej poważnie nikt nie będzie jeśli wyniki naszej pracy można kupić z przeklętego zasobu za 30zł albo sprawa ustaleń granicznych może być zakwestionowana przez byle pracownika SP pod każdym pretekstem, można by jeszcze pisać. Sprawa bycia uczestnikiem procesu budowlanego w tych warunkach jest drugo rzedna.

Wprowadzenie przepisu który zwiększa uzależnienie procesu budowlanego od geodety to jak podstawianie nogi piechurowi któremu mamy pomóc szybciej i łatwiej iść. Przecież wszystkie zmiany jakie były w geodezji wprowadzane w ostatnich latach zawsze działały na proces inwestycyjny jak kolejny hamulec, żeby nie powiedzieć jak mur do przebrnięcia. Doszło do tego, że budowlańcy musieli przepisem nadać projektantowi prawo do poświadczania map do celów projektowych wykonanych przez geodetę bo inaczej nie można było na nich robić projektów. Przy dzisiejszym stanie prawnym uzależnić od geodetów jakikolwiek proces formalny czy faktyczny to wydać go na pastwę weryfikatorów, WINGiKów czy innej administracji która błyskawicznie zahamuje każdą działalność. Niewolnik nie jest wiarygodnym partnerem w żadnych relacjach bo jest uzależniony od swojego pana. Zresztą, tego projektu geodety uczestnika procesu budowlanego to przecież nikt, nigdy, poważnie nie traktował. To był lans a nie merytoryczna propozycja.

jak zwykle --te konsultacje, czy geodeci (organizacje) będa brac udział w konsultacjach?

. Chyba wypisuje sie z SGP, PTG, LSD, OZZG bo racjonalny ustawodawca spłukał ich postulaty.

5 komentarzy



zobacz też:



reklama
reklama





2009 created by BRTSOFT.com
© 2005-2019 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt