wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatności
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
GEODETA testuje: ContextCapture
blog
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
NAWI

NAWI
NIWELATORY

NIWELATORY
TACHIMETRY

TACHIMETRY
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN


reklama
reklama
|2019-03-26| Geodezja, GIS, Mapy, Teledetekcja, Prawo, Kataster

Będą kary dla powiatów za zbyt długą weryfikację?

Weryfikacja pracy geodezyjnej będzie trwać od 5 do 20 dni. Jeśli starostwo nie zmieści się w tym terminie, będzie płaciło kary – taki zapis ma znaleźć się w szykowanej nowelizacji Prawa geodezyjnego i kartograficznego.


Będą kary dla powiatów za zbyt długą weryfikację?

Wybrane szczegóły projektu ustawy zaprezentował wczoraj (25 marca) podczas spotkania z geodetami powiatowymi główny geodeta kraju Waldemar Izdebski. Generalnie kluczowe założenia nowelizacji nie zmieniły się od listopada ubiegłego roku, gdy GGK po raz pierwszy omawiał projekt tych przepisów. Wciąż zatem planuje się m.in.:

  • wprowadzić dla wykonawców prac geodezyjnych opłaty ryczałtowe za materiały PZGiK (względem poprzedniego projektu ich proponowana wysokość nie uległa zmianie – tj. 100 zł do 1 ha; od 1 do 10 ha: 100 zł + 10 zł za każdy hektar; >10 ha: 190 zł + 5 zł za każdy rozpoczęty hektar powyżej 10 ha);
  • uprościć wyliczanie opłat poprzez usunięcie współczynnika K oraz uproszczenie stosowania współczynnika CL;
  • zlikwidować dla wykonawców prac stosowanie licencji za materiały z PZGiK;
  • zlikwidować odpłatne uwierzytelnianie dokumentów geodezyjnych (klauzulowanie będzie odbywać się z urzędu);
  • zlikwidować obowiązek zgłaszania prac geodezyjnych polegających na tyczeniu budynków;
  • wprowadzić możliwość zgłoszenia pracy geodezyjnej do 5 dni od jej rozpoczęcia;
  • wprowadzić maksymalnie roczny deklarowany termin zakończenia pracy geodezyjnej (z opcją przedłużenia o kolejny rok);
  • uwolnić wybrane zbiory danych PZGiK (w tym BDOT10k, numeryczne modele terenu, ortofotomapy, osnowy);
  • ograniczyć zakres danych gromadzonych w ewidencji gruntów i budynków (w ewidencji nie będą rejestrowane: informacje o wpisaniu nieruchomości do rejestru zabytków, informacje, czy obszar jest objęty formą ochrony przyrody, wartość katastralna nieruchomości oraz informacje dotyczące umów dzierżawy);
  • wprowadzić aktualizację EGiB w drodze czynności materialno-technicznych na podstawie dokumentacji przyjętej do PZGiK;
  • wyeliminować konieczność prowadzenia mapy zasadniczej we wszystkich czterech skalach przewidzianych w prawie.

Koniec z niezwłoczną weryfikacją

Najważniejsza zmiana względem ubiegłorocznych propozycji dotyczy określenia dopuszczalnych terminów weryfikacji prac. Pierwotnie GGK proponował wprowadzenie terminu 7-dniowego dla wszystkich kategorii prac. Teraz ma to być uzależnione od powierzchni opracowania. I tak, jeśli obszar objęty zgłoszeniem nie przekroczy 1 ha, weryfikacja będzie musiała zostać przeprowadzona maksymalnie w ciągu 5 dni roboczych od dnia otrzymania zawiadomienia o przekazaniu materiałów. Dla powierzchni 1-10 ha będzie to maksymalnie 10 dni, a powyżej 10 ha – do 20 dni.

Co jeśli starostwo nie dotrzyma tego terminu? GGK proponuje, by WINGiK nakładał na starostę karę – ma ona wynieść 100 zł za każdy dzień zwłoki, a kwota ta zasili fundusz gospodarowania zasobem geodezyjnym i kartograficznym.

Propozycja ta wzbudziła wśród uczestników spotkania sporo kontrowersji. W dyskusji padały argumenty, że nawet dobrze zinformatyzowane powiaty nie dadzą rady sprostać tym terminom. Wyjściem mogłoby być zatrudnienie dodatkowych pracowników, ale starostwa na ogół nie mają na to funduszy, a nawet jeśli je znajdą, to brakuje chętnych do pracy. Przedstawiciele powiatów przekonywali także, że wprowadzenie kar oraz tak krótkich terminów w praktyce doprowadzi do pogorszenia jakości danych gromadzonych w PZGiK.

W odpowiedzi GGK podkreślił, że jest otwarty na propozycje innych terminów weryfikacji, choć na pewno nie radykalnie dłuższych. Nie godzi się natomiast na pozostawienie obecnego brzmienia przepisów, które mówi o niezwłocznej weryfikacji. Hamuje to bowiem proces inwestycyjny, czasem bywa także wykorzystywane jako narzędzie odwetowe wobec wykonawcy. Dodał ponadto, że jeśli wprowadzane są konkretne terminy weryfikacji, to prawo musi także przewidywać jakieś sankcje za ich niedotrzymanie.

Dane EGiB częściowo bez opłat

Kolejną nowością w projekcie nowelizacji jest uwolnienie danych dotyczących geometrii działek ewidencyjnych. Jak przekonuje GGK, ma to na dobre wyeliminować stosowanie „danych o charakterze katastralnym”, czyli tzw. czerwonych działek, które są pełne błędów. Pozwoli to także poprawić funkcjonowanie usługi Krajowej Integracji Ewidencji Gruntów.

Nowe definicje

Do najnowszej wersji projektu nowelizacji dopisano także nowe definicje (pogrubiliśmy ich kluczowe fragmenty):

  • mapa do celów projektowych – rozumie się przez to opracowanie kartograficzne, wykonane z wykorzystaniem wyników prac geodezyjnych i materiałów państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego, zawierające elementy stanowiące treść mapy zasadniczej, a także wybrane informacje niezbędne do stworzenia dokumentacji projektowej, w tym projektu zagospodarowania działki lub terenu, oraz klauzulę właściwego organu, stanowiącą potwierdzenie przyjęcia materiałów lub zbiorów danych, w oparciu o które mapy te zostały sporządzone, do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego lub oświadczenie geodety złożone pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych oświadczeń o uzyskaniu pozytywnego wyniku weryfikacji;
  • geodezyjna inwentaryzacja powykonawcza obiektów budowlanych – rozumie się przez to wykonanie pomiarów sytuacyjnych i wysokościowych mających na celu zebranie aktualnych danych o przestrzennym rozmieszczeniu elementów zagospodarowania terenu objętego zamierzeniem budowlanym i sporządzenie dokumentacji geodezyjnej zawierającej wyniki tych pomiarów, w tym mapę opatrzoną klauzulą właściwego organu, stanowiącą potwierdzenie przyjęcia materiałów lub zbiorów danych, w oparciu o które mapa ta została sporządzona, do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego lub oświadczenie geodety złożone pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych oświadczeń o uzyskaniu pozytywnego protokołu weryfikacji.

Jak wyjaśniał GGK, obie definicje wychodzą naprzeciw postulatom przedsiębiorców geodezyjnych, którzy są gotowi brać większą odpowiedzialność za swoje prace. Zapisy te powinny także ułatwić pracę starostwom. Mają także spowodować, że wyniki tych prac będą zasilać PZGiK, z czym obecnie bywa różnie, szczególnie w przypadku inwentaryzacji powykonawczej. Ponadto proponowana definicja mapy do celów projektowych ma ułatwić dostarczanie tego opracowania klientowi w formie cyfrowej, dostosowanej do jego indywidualnych potrzeb.

Zdążyć przed końcem kadencji

Ze zaktualizowanego rządowego planu prac legislacyjnych wynika, że przedmiotowy projekt nowelizacji Prawa geodezyjnego i kartograficznego powinien zostać przyjęty przez Radę Ministrów w II kwartale br. Według deklaracji Karola Ziółkowskiego z Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju pełna treść projektu powinna ujrzeć światło dzienne jeszcze w kwietniu br.

Czy ustawę uda się przeprowadzić przez Sejm i Senat jeszcze przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi? Czasu na to jest niewiele, ale Waldemar Izdebski liczy, że proces legislacyjny przebiegnie sprawnie. By to zapewnić, z projektu mają być usunięte najbardziej kontrowersyjne propozycje, które mogłyby opóźnić prace nad ustawą.

Jerzy Królikowski


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
z rączki do rączki To starosta zapłaci ze swojej pensji ? bo przecież płacąc kare państwowymi pieniędzmi to tak jak by przenosił pieniądze z pudełka do pudełka. Więc to jest bez sensu to tak jak bym nakładał kare na siebie brał wypłacał sobie. pranie pieniędzy tworzenie obrotu pieniądzem. Z geodezją to niema nic wspólnego.

do Co za bzdura Ja ma podpisaną umowę z zamawiającym i to ja płacę za materiały a nie klient. To ja mam kary umowne za nieterminowe wykonanie zlecenia. Więc kasa wraca dla mnie. Ja koszty ośrodka mam wkalkulowane w koszty zlecenia ale to ja za wszystko odpowiadam

mapa zasadnicza vel kupa świetnej nikomu niepotrzebnej roboty vel droga słomiana inwestycja - tak wisienka na torcie gospodarki systemu centralnego planowania - ile jeszcze....tak pomażmy gdyby jej nie było...sam bym mierzył i robił mapę i wszystko by było szybciej. nie musiałbym się przepychać ze zgorzkniałymi leniwcami o to że symbol albo co innego nie tak. Decydenci administracyjni - Zostawcie tę mapę zasadniczą i skupcie się na katastrze a kolejki się zmniejszą i nie trzeba będzie żadnych terminów 5cio, 10cio i innych stuletnich. Polska się nie zatrzyma z powodu mapy zasadniczej.

Organizacja Tkwiąc w tym socjalistycznych grajdołkach (jakichś ośrodkach, składnicach - to słowo lepiej oddaje charakter tych miejsc), karami dla administracji chce się w urzędowej geodezji zrobić porządek. Chore i bzdurne pomysły. Zmiany w geodezji wymagają zmian fundamentalnych, poczynając od powołania Urzędu Katastralnego (patrz nasi sąsiedzi Czechy, Słowacja), uwolnienia wykonywanie zawodu geodety i wyników jego prac od jakiekolwiek zależności (weryfikacji) od administracji (szczególnie związanych z realizacją inwestycji), itd. Na rozdawanie kasa publiczna jest, na organizację porządnej SGiK nie ma i danie w końcu świętego spokoju geodetom (co i jak mają mierzyć? To wiedzą.)

do Aaaaa tylko sprawdzałem o co chodzi. Pazerniaki o kasę chodzi, a nie o zasady

Co za bzdura Chyba jest weryfikowany pomiar a nie zlecenie klienta to kasa dla tego kto wykonał pomiar i nie opowiadaj bzdur

do wykonawca o przepraszam, jeśli już kasa ma wracać to do ZAMAWIAJĄCEGO, twojego klienta. Dlaczego ty masz cokolwiek dostać? A figę! To Klient jest poszkodowany, że weryfikacja trwa za długo. Ty tylko pomiar zrobiłeś.

Do administratora W poście o ankietę 1 Brak możliwości komentowania 2 W pytaniu 2 brak dodania czegoś od siebie. Mi np brakuje odp że ta kasa dla wykonawcy jako zwrot za materiały. Przekroczył termin wykonawca nie płaci nic. To jest sprawiedliwość a nie na jakiś fundusz. w końcu cierpi na tym wykonawca. Fundusz ma się bogacić kosztem wykonawcy.

Do administratora W ankiecie na ww temat w punkcie 2 brak pytania: odstąpić od weryfikacji /przpraszam za literówkę/

Do administratora W ankiecie na ww temat w punkcie 2 brak pytania: odstąpić od wyryfikacji

do Ciekawski Nie otrzymali pensji, nic nie sprzedają, całkowity paraliż bo nie ma starosty a więc nie ma "z upoważnienia starosty" jak będzie komisarz ( podobno ma być) trzeba będzie dorobić pieczątki "z upoważnienia komisarza"

wolałbym usłyszeć prosto w oczy, że planuje się zaniechanie prac ośrodków w obecnym kształcie. I to wdrożyć na 100%, skończyć z reliktem skoro już się ma takie jaja. A nie jakieś kary, które się ominie i to będzie martwy przepis. Jaki to ma sens? Pół prawdy, pół słówka, pół działania i pół efekty.

samorządy Władza samorządowa udaje że jest dobrze . Zobaczymy jak długo.Na razie w przewodach podgik " ciśnienie jest średnie podwyższone SUPG02"

Drodzy geodeci Powyzszy artykol można przetłumaczyć tez tak: panstwo Was geodetow nadal będzie trzymac za twarz ale juz koszuli nie będzie Wam mielo tak bardzo.

KONSKIE CZY URZEDNICY SPRZEDAJĄ MAPY DC LOKALIZACJI, WYPISY I WYRYSY, ORAZ CZY CO MIESIĄC OTRZYMUJĄ PENSJE ?

Za co utrzymać rodzinę? Na skutek politycznych rozgrywek w Końskich woj świętokrzyskie od 26 stycznia nie ma rady powiatu ( nie ma zatem Starosty) , bo ta co była została rozwiązana przez Wojewodę. W związku z tym Ośrodek dokumentacji Geod Kart. jest sparaliżowany- nie przyjmują prac geod. do zasobu i nie obsługują zgłoszeń prac geodezyjnych. Nie wiadomo jak długo to będzie trwało, a przecież trzeba z czegoś żyć.

weryfikacja bez weryfikacji Każdy chłam będzie przyjęty do zasobu by nie płacić kar! Na tym nam zależy? Trzeba zrezygnować z weryfikacji. Zapisać odpowiedzialność cywilną wykonawcy za zbiory które przekazał do zasobu. System PZGiK kto kiedy i gdzie! Zaoszczędzi Państwo.

do Jarek zgadzam się. Ludzie z natury rzeczy nie lubią ludzi narzucających swoje zdanie. Tylko w ogólnym rozrachunku okazuje się, że to własnie ci nielubiani są posłami, wójtami czy prezesami urzędów oraz firm. Widocznie taki typ człowieka potrafi więcej osiągnąć, jeśli nie gubi założonego celu z oczu. Gdzie postawisz koncyliacyjną Panią Grażynkę, jak pod bramą Piszczek ci opony już pali? Pytam się

p z dwojga złego wolę na tym stołku kogoś, kto ma jakąkolwiek wizję, bo ci co nie mieli wizji nic przez 5 lat nie zmienili tylko trwali. Nawet jak ten z wizją ma brodę, jest gburowaty i nie zawsze przyzna ci rację.

cytat: nadal mnie to nie przekonuje. słowa GGK. On ma wizję, w której niewiele brakuj, by PODGiK był tylko importerem i eksporterem danych. To było podane między wierszami, ale tam w międzywierszach kryje się przyszłość Ośrodków. Ogólno dostępne granice, choćby lipne staną się powszechne i wskazywane smartfonami. Bazy bdot-gesut będą zasilane danymi, do czasu, aż ktoś nie wymyśli sposobu jak by pominąć podgik w procesie projektowym. A do tego będzie bliżej po wprowadzeniu proponowanychzmian. To dziwny kraj.

Hipokryto to oświeć nas. Jak się nazywają PODGiKi w Wielkiej Brytanii, w Niemczech, we Francji? No katastry są, nie tylko nieruchomości, ale co one mają wspólnego z tym naszym Egibem czy GESUTem? Może napisz kto prowadzi kataster nieruchomości czy rejestry urzadzeń podziemnych, kto odpowiada z ich zawartość i jak się tą zawartość tworzy. Pokaż mi jeszcze chociaż jeden kraj w EU poza Polską, w którym państwowe czy samorządowe rejestry danych przestrzennych mogą aktualizować szewcy, piekarze czy rolnicy. Tak jak to jest u nas dzięki słynnemu art. 11 pgik. To oczywiście żadne rewelacje, każdy odrobinę ogarnięty geodeta o tych sprawach wie. I nie wiem kto może przypuszczać, że te bzdury głoszone przez beneficjentów obecnego systemu ktokolwiek bierze na sero. Jeśli liczysz, że ciemny lud wszystko kupi to się rozczarujesz.

Do hipokryta To prosze pokazac rozwinięte kraje ktore prowadza zasoby Bdot zasadnicza kaza zglaszac prace miernicze następnie weryfikuja i nacjonalizuja dane? Prosze o przykład kolegi od makaronu.

wolny rynek Skąd te rewelacje? Nie ma podgików bo takich nazw nie ma. W każdym kraju kataster jest państwowych i większość pozostałych działań związanych z prowadzeniem map czy dzisiaj baz jest też jest państwowa. Jeżeli jest inaczej proszę o przykład europejskiego kraju, w którym te zadania są w rękach komercji. Wtedy pogadamy. Skończyć z tym tanim populizmem. Wolny rynek nie jest zawsze dobry. Na pewno nie tematach ważnych dla państwa z uwagi na bezpieczeństwo, podatki, ład przestrzenny itp. Prywatnie kolego to rób sobie makaron - klient kupi nie kupi od ciebie ten makaron - państwo ma to gdzieś. To jest wolny rynek.

Bazy Podgiki klauzule Skoro państwowy zasob jest taki jedynie dobry to niech GGK powola państwowe firmy geodrzyjne na każdy powiat. Nie ma ich bo by padły a zasob jest bo ma monopol. Jak dlugo będziemy tkwili w komunalce ??? Nie bójmy się własności prywatnej i praw wolnego rynku. Inne kraje nie mają Podgikow i bardzo dobrze funkcjonują. Czemu dalej GGK i ludzie z ministerstwa traktuja ten kraj jak jakiś specjalnej troski???

Pudrowanie trupa wersja xxx Kolejne nakladanie tapety i pudru na trupa. Czemu nie zrobic w geodezji polskiej tak jak jest w rozwiniętych krajach ??? Ano temu ze banda trzyma lape na zasobach i przetargach i ludzie i geodeci niech się bujaja zadnego wolnego rynku i pelni odpowiedzialnosci za swoj produkt nie będzie. Nacjonalizacja w dalszym ciągu jak za złotych lat komuny. Gdzie prawa rynku para własności i prawa autorskie??

kompleksy należy leczyć i są odpowiednie działy medycyny do tego. Niestety geoforum się do nich nie zalicza.

Czekam na koniec automatycznych testów na danych z systemów GUGiK zawierających błędy. Testy automatyczne i regresywne. Dwa nieznane pojęcia w GUGiK. Potem mając w miarę sprawdzone dane będę mógł zająć się w końcu tym o co pytasz. Więc skoro już pan GGK tak ładnie kiwa groźnie wokoło palcem niech ten palec skieruje w kierunku swoich ludzi, którzy się najwyraźniej nudzą pisząc mi takie odpowiedzi i w kierunku swoich systemów które od ładnych kilkunastu dni szwankują, a które są niestety niezbędne do mojej pracy. Masz jeszcze jakieś pytania ?

@dzieeeeeń dooooobry wspólna Chłopie ty się zajmuj trochę swoją pracą, bo chyba masz jakieś zadania? A może twój szef nie wie, że całymi dniami wysiadujesz na geoforum?

Tylu ludzi pisze postulaty to mam jakiś i ja. A co nie mogę ? Dodałbym jeszcze karę za każdy dzień braku prawidłowego działania niektórych wydawałoby się kluczowych systemów GUGiKu. Skoro wsparcie kosztuje miliony to kara za dzień nieprawidłowego działania geoportalu, UMM, SWD, KSZBDOT albo innych systemów powinna wynosić tak z 10 000 dziennie. Płatne dla użytkowników za dodatkowe prace związane ze sprawdzaniem działania poprawności tego czegoś co GUGiK nazyw SIGiem. Może to zmotywuje GUGiK do utrzymywania swoich systemów w sprawności ? To co wpisujemy do projektu ustawy ? Chłopcze......

dooowidzenia paaaanie kaaaaroooolu 5 dni na weryfikację, a nie wydanie danych. Czytaj chłopcze ze zrozumieniem. A karę to gugik może płacić do skarbu państwa a nie twojej kieszeni.

Czy może być też tak że za wydanie danych z GUGiKu powyżej tych 5 dni będę dostawał 100 zł za każdy dzień ? Czy jest dostępna statystyka czasu wydawania danych z GUGiKu ? GGK tak groźnie potrząsa szabelką w kierunku powiatów że aż ciekawe jak tam z tym jest u niego ?

Starostwo sp oo Zmiany typowo dla istnienia Firm urzędników. Im nic się nie zmieniło .Niech żyje urzedniczy stan i czerwona pieczątka.

Aktualizacja baz Nie forsować czynoości materialno-technicznej, bo jakość będzie jak to co w Warszawie. Zobaczcie ostatnią kontrolę wingik w warszawskim ośrodku. Wprowadzenie tylko czynności materialno- technicznej jako formy zmiany topole do nieprawidłowości.

do Hub Taki spójny z branżami GESUT byłby bardzo wygodnym rozwiązaniem. Pytanie tylko ile by taka synchronizacja rejestrów kosztowała? I czy nie lepiej, by zajmował się tym jakiś zewnętrzny podmiot, a nie starostwo? A w przypadku, gdy to projektant zaopatrywałby się w dane dot. GESUT, to nie byłby już problem geodetów.

GESUT ale w większości chodzi nam o to żeby nadal "wszystko było w jednym miejscu" i tez bym tak chciał aby ewidencja , Gesut, osnowa pozostała w ośrodku. Ktoś chyba kiedyś wspominał, że w PODGiK powinien być koordynator, który by czuwał nad zgodnością z branżowymi gesutami.

ważne Weryfikator musi mieć uprawnienia. Weryfikator musi weryfikować zgodnie z kolejnością wpływu dokumentów. Inaczej to patologia i wstyd.

do Realista To nie są marzenia. Na świecie są nowoczesne i sprawdzone rozwiązania, z których trzeba korzystać. Nawet za miedzą Czesi kilkanaście lat temu pozbyli się MZ. PODGIKI, MZ, obecne standardy, licencje, weryfikacja, zgłoszenia prac - to jest skansen i wstyd na cały świat.

do Hub Uwolnienie BDOT byłoby przełomowym krokiem. Tylko pozostawienie GESUT byłoby dublowaniem rejestru, bo "gestorzy" mają swoje rejestry. Poza tym im zależy na wysokiej jakości danych określających położenie sieci, bo nimi zarządzają. A jak zależy staroście na jakości danych widać po MZ.

Piszcie co chcecie. On się uśmiecha i robi swoje. Nadal próbuje ożywić trupa. A ten gnije i śmierdzi. Kolanem zmusi podgiki do zasilania baz szybko, bez namysłu. Dane kosztem jakości. Myślę, że taki jest plan.

Uwielbiam te dyskusje na geoforum. To co jest planowane jest u góry w artykule. Marzenia poniżej w komentarzach, przedstawiające czarno-biały świat gdzie wszystko da się załatwić prosto. W życiu tak nie ma.

bazy ! - a nie MZ U mnie jest tak. Są zał.bazy egib,bdot,gesut i bsog. Geodeta do 1 tyg. otrz. zakupione obiekty z obszaru na który ma zlecenie. Po modyfyfikacji obiektów wykonawca przekazuje pliki do podgik wraz z operatem. W zależności od ilości operatów do 1 tyg. operat jest przyjęty, pliki są zaimportowane do baz. 80% opracowań NIE jest uwierzytelnianych no bo i po co. Nie wiem dlaczego w poniższych komentarzach często operuje się pojęciem utrzymania MZ. Teraz aktualizuje się w/w bazy a wykonawca tworzy opracowania jakie są mu "do czegoś tam potrzebne". Wydaje mi się że korzyść jest obopólna dla społeczeństwa i wykonawców. Małe pytanko do Pieniaczy,-jeżeli "obatel" będzie planował kupno działki i będzie chciał zobaczyć jak daleko ma do mediów ,to czy ma iść do 10-ciu gestorów sieci czy wystarczy żeby poszedł do rządowego podgiku (NIE SAMORZĄDOWEGO ). Uważam że jeżeli stać Państwo na 500 plus to i stać na utrzymanie logicznego PZGiK który jest prowadzony wg. konkretnego standardu.

To podatnicy zapłacą! To podatnicy zapłacą za urzędników.Czy zapłaci urzędnik ze swojej wypłaty! ?

GESUT Przecież GESUT mógłby pozostać tak jest w ośrodkach z ewidencją gruntów i budynków a baza BDOT do uwolnienia.

Dla wykonawcy proponowane kary nie mają znaczenia 1. kasa wędruje do zasobu geodezyjnego - czyli wykonawcy nic do tego, a pewnie kasa wróci skąd wyszła, 2. karę nakładałby wingik - pytanie czy z automatu czy na wniosek wykonawcy, jeśli na wniosek wykonawcy to karanie byłoby sporadyczne bo wykonawca nic z tego nie ma, 3. od nieterminowego wykonania zamówienia wykonawca płaci zamawiającemu odsetki z własnej kieszeni a jeśli chce pozwać starostę to pewnie i tak udowadnia wszystko w sądzie. Więc te kary i tak nie mają większego znaczenia. Natomiast konkretne terminy weryfikacji powinny być, jednak też kiedyś się już nie sprawdziły. Popieram natomiast umieszczanie w internecie szczegółowych aktualnych informacji o czasie weryfikacji w danym podgik. Od razu byłoby widać gdzie jest dobre zarządzanie i czy weryfikacja jest na ostatnim miejscu w priorytetach.

do Stan Stan, pojedź np. do USA, Anglii, Szwecji, Australii, Emiratów. Tam korzystają z rozwiązań o których mówię. Przekonaj się na własnej skórze. Jesteśmy naprawdę zacofanym krajem jeśli chodzi o rozwiązania prawne w geodezji. Bierzmy przykład z najszybciej rozwijających się krajów. Skończmy wreszcie z sowieckim porządkiem prawnym w geodezji.

Panie Adamie pił pan dziś ? Bo jakieś te pana wypowiedzi nieskładne i jakby nie pana. A może aspiruje pan do miana dyrektora więzienia ?

Mam jeszcze dodatkowe propozycje dla władzy... Postuluję stanowczo, aby zwolnić z VAT-u, akcyzy, wszelkich podatków, czy też innych danin, kajdany, kagańce i smycze dla geodetów. Inne branże - jak np. nauczyciele - są wszak przecież wyjątkowo niesforni, strajkować im się nawet ostatnio zachciało... A geodeci to potulna przecież grupa zawodowa jest... Niech władza weźmie pod uwagę, że środowisko geodezyjne (w swojej większości ?) zabiega jedynie o zmianę dyrektora więzienia, a nie żeby być w pełni wolnym zawodem... Może jakiś "500 plus" dla geodezji i geodetów? Żeby na jakiś czas "kupić czas" i zatkać im dzioby, za ich własne pieniądze... Jakoś nie widzę w tej materii żadnej kreatywności...

~wojtek Nie zrobisz mapy w 2-3 dni. Obstawiam że nie zdążysz w 90 dni. Próbowałeś kiedyś dokonać uzgodnień branżowych na dużej inwestycji (PGE) lub np. przejścia z uzbrojeniem przez teren PKP? Oddaj wszystkie problemy projektantom. Oni dadzą radę. Pomiar tego "co jest dostępne do pomiaru" to sobie projektant także sam pomierzy przy dzisiejszej technologii(RTN). Wystarczy drobna korekta przepisów. Z takim podejściem to nie będziesz projektantowi do niczego potrzebny. Skąd pomysł że weźmiesz konkretne pieniądze ? Dlaczego ich dzisiaj nie bierzesz tylko plujesz? Nikt nie zapłaci Ci żadnych pieniędzy jeżeli Twoja praca nie będzie mu do niczego potrzebna. Dalej pluj na tematy z których utrzymujesz swoją rodzinę. Niesamowite :)

~sockoow Oh jaki Ty jesteś strasznie branżowy. Tylko nie wiadomo, z której branży. Bo na pewno nie z tej.

do fala Wiedziałeś, że w cywilizowanych krajach geodeta na mdcp pokazuje tylko to co jest dostępne do pomiaru? Sieci podziemne to problem projektanta, który zakupuje te dane z "branż". Daruj sobie płytkie docinki o fujarkach. To jest branżowe forum.

Fala W takiej sytuacji zrobisz mapę w 2 lub 3 dni, a nawet tydzien i weźmiesz konkretne pieniądze. A nie jak teraz odbitka z mapy i ledwo ma benzynę zarobisz... A jak jakieś instytucje chcą mieć MZ to mogą sobie zamówić i za to zapłacić geodetom.

Co za bzdury. Najpierw nagrody dla weryfikatorów, czyli utrzymywanie ich za pieniądze wykonawców, potem kary dla wykonawców którzy przekroczą przewidywany termin wykonania zgłoszonej pracy, a na koniec utrzymanie mapy zasadniczej za publiczne pieniądze. Ciekawe jakimi bzdurami uraczy nas jeszcze P. Wójcik. Ja jako geodeta mówię DOSYĆ.

~sockoow Do ~sockoow Jak będziesz miał do obskoczenia 50 gestorów sieci (a tylu jest w niektórych miastach), a każdy będzie miał swoją sieć w innym programie lub na foli albo i co częste - wcale nie będzie miał geometrii, to chciałbym widzieć jak robisz mdcp w jeden dzień. Geoforum przyjmie każdy durny pomysł ale zacznij lepiej strugać wierzbowe fujarki, bo o geodezji z przykrością to stwierdzam, nic nie wiesz.

Nie panie Adamie już nas nie stać. W 2020 skończą się ostatnie projekty. GUGiK nie przygotowuje nowych, z RPO też bym się na geodezję nie spodziewał. Dane mają być za darmo, więc jak nasz GGK to planuje wszystko utrzymać ?

Za droga i nieefektywna to jest chyba telewizja publiczna... 1 miliard 300 mln zł ostatnio wpompowano w tę instytucję ze środków publicznych. O ile się nie mylę to chyba już po raz drugi... Na propagandę za 2 miliardy nas stać, a na MZ rzekomo nie stać... Na "konny GIS" (chyba za ok. 5 mln zł) nas stać, a na aktualizację mapy w tym powiacie już nie... Mnie taka logika nie przekonuje. To bez wątpienia kwestia priorytetów... A te są obecnie takie, jakie są...

MZ za droga i nieefektywna MZ generuje ok. 90% kosztów prowadzenia PODGiK. Po prostu nie stać nas na to. Są lepsze i tańsze rozwiązania stosowane na całym świecie. GESUT prowadzony przez gestorów sieci, likwidacja zgłoszeń i sporządzania operatu technicznego z mdcp i można zrobić mdcp w jeden dzień z dokładnością i treścią taką jaką chce inwestor/projektant, a nie wg archaicznych wymogów ustawodawcy (np. bufor 30 m) czy życzeń weryfikującego. Tam gdzie jest postęp stosuje się takie rozwiązania. Tam gdzie króluje sowiecka mentalność mamy wydłużony proces inwestycyjny i piętrzące się problemy natury biurokratycznej.

~~ Przykro jest czytać te wypowiedzi. Zgodzę się z Geodetą, że jesteśmy środowiskiem skłóconym,niezorganizowanym. Najczęściej krytykujemy ludzi a nie ich działania. Wykonawcy powinni postulować o stworzenie samorządu zawodowego, który mógłby być ich głosem, ale też ewentualnym obrońcą w sporze z administracją. Małe lokalne środowiska walczą o lokalne wpływy a nie szeroko pojętą geodezję. Administracja geodezyjna broni swoich interesów nie zważając na wykonawstwo. Każdy powinien uderzyć się piersi: administracja bo nie ma kompetentnych ludzi nawet na najwyższych stanowiskach (geodeci powiatowi, wojewódzcy, wingik powoływani z naruszenie przepisów rozporządzenia). Kto na to pozwala???? Kto pogodzi te dwa światy????

A czemuż to MZ miałaby być likwidowana? W dyskusji pojawiają się opinie, że mapę zasadniczą koniecznie należałoby zlikwidować. A czemuż to, komu ona przeszkadza? Moim zdaniem to jest całkiem niezły "wynalazek". Ja nie widzę najmniejszych problemów, aby zamiast inwestować w lokalne GIS-y, albo inne Centra Analiz Przestrzenno - jakichśtam (CAPP), na co idą grube miliardy złotych, służba geodezyjna ze środków publicznych finansowała aktualizację danych tej mapy (skoro ona taka ważna dla gospodarki i Państwa). Ileż to pracy dla firm geodezyjnych by było... No chyba, że te kontrakty byłyby realizowane przez takie ewenementy jak "jednostki organizacyjne", o których mowa w art.11 ustawy, czyli jakieś twory postkomuny nastawione "de facto" na tworzenie synekur i łatwe zdobywanie zleceń publicznych (w ramach programu "praca dla swoich"). MZ w mojej ocenie jak najbardziej powinna pozostać. Zmianie powinny podlegać jedynie zasady aktualizacji tej mapy, bo to co jest obecnie, to jedna wielka patologia.

pgik takie nowoczesne... Ustawodawca po raz kolejny bohatersko rozwiązuje problemy, które sam stworzył. Taka nowelizacja jest w gruncie rzeczy dla mnie jako wykonawcy bez znaczenia. Dopiero zerwanie z reliktami komuny, czyli likwidacja zgłoszenia pracy, likwidacja weryfikacji i uwierzytelniania i wreszcie likwidacja "mapy zasadniczej" będzie oznaczać realne zmiany. Kiedy wreszcie dostosujemy przepisy do światowych standardów?

popaprane środowisko Niestety to prawda. My geodeci nie potrafimy walczyć o swoje, tylko potraficie krytykować, a czemu nic nie robicie w celu poprawy naszej sytuacji. Górnicy, nauczyciele potrafią strajkować a my? Raz tylko w Warszawie, ale to trzeba robić częściej. Wracjąc do zmiany praw - zasadnicza zmiana powinno być to, żeby weryfikator miał uprawnienia do sprawdzania operatów 1 to 1, 2 to 2.A jak wypisuje głupoty to powinien ponosić konsekwencje.

Geofast na urzędzie "zadeklarowany termin zakończenia prac ma zapłacić karę" to nie jest termin deklarowany i z urzędem nie podpisuje się umowy, więc bzdurą jest pisanie jest o jakiejś deklaracji (chyba że umowa z klientem, ale to nasza wykonawców i klientów sprawa). To jest termin przewidywany bo trudno jest coś deklarować nie znając dokumentów. Za to Pan na Urzędzie i owszem wie co i jak ;)

P. Adamie Czyli tak. Wykonawca, który będzie miał szybciutko sprawdzone ma zapłacić nagrodę dla weryfikatora, który sprawdzał. A potem być może ten sam wykonawca w przypadku jeśli przekroczy zadeklarowany termin zakończenia prac ma zapłacić karę. No super. To kiedy PTG napisze wystąpienie z tymi propozycjami do GGK ? Nie możemy się doczekać.

oni wszyscy są w zmowie https://bit.ly/2OqjlcC

Normalnie "malina" Proponuję, aby w dziedzinie geodezji były przyznawane tzw. "maliny" za twórcze pomysły. Do otrzymania pierwszej "maliny" nominuję P. Adama Wójcika. A może jednak jakieś kary za takie pomysły ?

Jak to mówią "czas to pieniądz"... Albo drugie powiedzenie: "szybko przyszło, szybko poszło"... Ale to przecież zdrowie jest najważniejsze... Ileż to zdrowia mielibyśmy zaoszczędzone? :) Moja propozycja (a właściwie moje propozycje wyrażane w tym wątku) są adekwatną indywidualną odpowiedzią w ramach dyskusji nad zgłoszonymi propozycjami. A co do oficjalnych propozycji PTG to przecież już je nieraz zgłaszaliśmy. Jak widać odbiły się one "jak grochem o ścianę"... Może ta metoda będzie bardziej skuteczna?

Normalność Powinniśmy wprowadzić takie zmiany jak napisał poniżej lądowy. Nie rzadko się zastanawiam nad organizacją miernictwa w naszym kraju i wysnuwam dokładnie takie same wnioski jak lądowy. To by znacznie obniżyło koszty wykonywania prac geodezyjnych i prowadzenia zasobu. Do tego tylko wyrywkowa kontrola w terenie i może troszeczkę normalności by powróciło. Trzeba napisać projekt ustawy i zebrać 100tys podpisów bo w ministerstwie to wątpię żeby ktoś się znał na problemach życia codziennego. 20procent mojego życia zawodowego jest w urzędzie, nie chce tracić życia na czekanie w kolejce po odbiór roboty albo się w#$%!!iac na nieodparte przepisami uwagi weryfikatora

Podsumujmy Panie Adamie czyli zamiast likwidacji weryfikacji chce Pan, aby jeszcze dofinansowywać weryfikatorów z pieniędzy wykonawców ? To jest nowy kierunek, w którym będzie podążać zarząd PTG ?

Ja też się prawie "posikałem" ze śmiechu jak przeczytałem propozycję o tych "karach"... Pan GGK zawsze miał, i jak widać dalej ma, niezłe poczucie humoru... :) Albo ten "roczny limit" na wykonanie pracy... Niezły żartowniś... Może w zw. z tym jakieś kary? Bo cóż to za "rygor", jak nie ma "bata"... :)

Nieładnie P. Adamie To ja oddając za darmo wyniki swojej pracy do ODGiK mam jeszcze płacić weryfikatorowi za to, że mi sprawdzi szybko ? Bardzo Panu dziękuję za to epokowe rozwiązanie, które z całą pewnością "poprawi" sytuację wykonawców.

Brawo Brawo P. Wójcik jako członek zarządu organizacji reprezentującej ponoć wykonawców postuluje, aby wykonawcy płacili "ekstra" na poczet nagrody dla weryfikatora. Brzuch mnie rozbolał od śmiechu. Jeszcze jakieś ciekawe pomysły P. Adamie ?

Nie kary, ale ...nagrody... spowodują realną zmianę podejścia do weryfikacji... Zamiast karania proponuję ... nagrody. Za zweryfikowanie pozytywne w pierwszym dniu - 10zł, w drugim - 5zł, trzecim - 2zł, później - 0zł. Płaci "ekstra" wykonawca na poczet nagrody dla weryfikatora... Np pięć weryfikacji dziennie, albo może i 10... Czysty zysk, i to dla obu stron... PS. Kary proponuję odpuścić. Za chwilę i tak słono wszyscy zapłacimy za te rządowe programy "z plusem", a przecież starosta aby zapłacić karę to musi komuś wcześniej zabrać... Ciekawe komu zabierze?

Gryzipiórek... no dzięki za kompetentną wypowiedź. Czekamy na następne, zapewne nie mniej wartościowe wynurzenia.

Weryfikacja... Jeżeli GGK uda się przeforsować zapis o konkretnych terminach weryfikacji to: 1) bardzo się zdziwię;), 2) będę bił mu brawo. I w ogóle co to za stwierdzenia, że krótkie terminy weryfikacji pogorszą jakość danych w PZGiK- to tak jakby ktoś powiedział, że geodeci samo badziewie przynoszą do ośrodków...?! Ale...ostatni akapit tej informacji rozwiewa wszelkie złudzenia, skoro "najbardziej kontrowersyjne propozycje mają być usunięte".

A P. Wójcik znowu snuje te swoje wywody. No strasznie kompetentna osoba. Ludzie, przecież ten człowiek nie jest nawet geodetą. I to próbowanie "reklamowania" PTG na siłę.

Zmiany czy powrót ? Czyli idzie nowe stare.

A może Jeszcze zlikwidować mapę zasadniczą i wprowadzić prawa autorskie ? Hm?

100 Tę stówkę proponuję z pensji naczelnika potrącać. Albo starosty.

A może rewolucja? Zlikwidować PODGiKi. Serwery w posiadaniu PODGiKów już pracują na granicy wydolności. Przegłąd operatów trwa nieraz cały dzień. Jeden potężny serwer w województwie. Dostęp do serwera przez geodetę uprawnionego nieograniczony, po podpisaniu umowy z zarządzającym. Geodeta w wyniku pomiaru sam wprowadza zmiany podpisując to podpisem cyfrowym. Operat z pomiaru przesyła drogą elektroniczną - pdf z podpisem elektonicnym. Starosta prowadzący ewidencję ma dostęp do serwera na zasadach określonych, bez prawa zmian w bazach - systemie. Wszystkie stare operaty zeskanowane po weryfikacji co skanować. Po dwóch góra trzech latach wszytko działa bez zastrzeżeń, za wykonane zmiany odpowiadają geoedeci uprawnieni. Urzędnicy nie robią fuch w czasie pracy, bo każde wejście do systemu odnotowane.

Pytanie drugie rady IIP nie było ? Ostatni poniedziałek miesiąca przecież.

Jedno pytanie. Kto ten system wdroży w tym powiecie. Z punktu widzenia niektórych obecnych na spotkaniu jest to pytanie kluczowe.

A może by tak: geodeta wykonawca ma nieograniczony dostęp do całego zasobu geodezyjnego za darmo, w zamian za darmo aktualizuje bazy robocze, przekazuje wyniki swoich pomiarów. Wpływy uzyskiwane obecnie z udostępniania materiałów państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego w związku z wykonywaniem prac geodezyjnych zostaną zbilansowane przez wpływy uzyskane z tytułu sprzedaży osobom i firmom map, wypisów i baz. Roboty wykonywane są bez zgłoszeń a gwarancje, że geodeta zasili bazy można zrealizować poprzez obowiązkowe stemplowanie map, wykazów i innych dokumentów wykonywanych dla stron. Stemplowanie odbywa się w okienku przy przekazywaniu operatu. Plik różnicowy podpisany cyfrowo bez jego weryfikacji geodeta przesyła do systemu,jak system przyjął to jest OK, jak nie przyjął to starosta map nie stempluje. Za robotę odpowiada kierownik roboty.

tyczenie Dlaczego ma być zlikwidowany obowiązek zgłaszania prac dot. tyczenia budynków a co za tym z przekazywaniem wyników? Skoro można będzie zgłosić prace do 5 dni od jej rozpoczęcia to problem się likwiduje. Czy jest to ukłon dla naczelników, kierowników i inspektorów odgików którzy wykonują te prace? Będą mieli w takiej sytuacji dużo łatwiej. Będą mogli tyczenie zrobić tuz po pracy. Zadzwoni klient rano prześle projekt - w pracy dostęp do aktualnych danych, w zaciszu gabinetu opracuje się tyczenie i po 15tej jazda w teren. A może odgiki nie radzą sobie z egzekwowaniem "ściągalności" wyników prac z wytyczenia budynków, bo głównymi wykonawcami są j.w. Żalą się do wingika, że nikt nie składa więc trzeba odpuścić. Efektem wytyczenie budynku nierzadko jest zmiana użytków z R,Ps,Ł na Bp, który jet opodatkowany z m2. Może ktoś by policzył jakie to są pieniądze w skali kraju. Ja licze tak Średnio 300m2 na działke*0,30=90zł *50tyczeń na gmine=4500zł*2175(licz.gm.wiej i mwiej) = 9.787.500,00.

Do przodu Koledzy prawnicy w ministerstwie wprowadzą każdą zmianę w prawie geodezyjnym bo nie są geodetami kompletnie im na tym nie zależy, ani na wykonawstwie ani na zasobie. Małe szanse, że rząd zaprotestuje bo geodezja nie jest politycznym tematem. Proponuję iść na skróty - po co się męczyć - zlikwidować państwowy zasób, rozwiązać administrację geodezyjną. A jak obywatel będzie z usług firm niezadowolony to niech się sądzi. Mamy w końcu obywatelskie państwo prawa. Jak reformować to na całego.

!!! odgiki się po...raja z tymi terminami. Ale dobrze by było to zrobić choć na chwile, aby motłochowi wykonawców pokazać, że coś robimy. W niedługim czasie okaże się, że 95% odgików jest niewydolnych i wtedy trzeba zabrać to staroście stworzyć agencje i powtykać tam swoich jedynie słusznych naczelników, dyrektorów i kierowników. Scenariusz prosty i szybki do realizacji. A po zmianie władzy, tak za 5 lat, gdy wszystko się uporządkuje prywatyzacja pzgik. Aby terminy były realne wystarczy 15 na małe prace, 30 na duże. A opłaty za kary nie do wingika tylko dla wykonawcy.

A na zdjęciach na spotkaniu GGK z geodetami powiatowymi w pierwszym rzędzie dumnie siedzą producenci oprogramowania. Jak wiadomo stanowią oni trzon obecnej służby geodezyjnej, pod przywódctwem byłego prezesa firmy produkującej oprogramowanie. Z dumą oglądają zapewne dobre praktyki informatyzacji ZUD. Czyli kup produkt od jednego z tych panów. Nie musisz ich geodeto powiatowy szukać. Są w pierwszym rzędzie i pomogą we wszystkim, oczywiście za drobną opłatą najlepiej płatną z góry.

Przecież to proste Weryfikacja może trwać do 5 dni, tylko niech inspektor skupia się (niech przepisy takie będą) jedynie na sprawdzeniu tego czym bazy powiatowe są zasilane. A nie wszystkim na około, z przecinkami czy ortografią włącznie. Niech geodeta odpowiada za to co pomierzył i nieważne czy zrobił to na kroki, taśmą, czy GiePeeSem za 70 tys.

Nie rozumiem "wprowadzić maksymalnie roczny deklarowany termin zakończenia pracy geodezyjnej" Wyjaśni mi ktoś, po co w ogóle deklarować termin zakończenia roboty?

. Tak trzymać Panie Prezesie, jeszcze zrobić coś z udostępnianiem materiałów, czasem na DXFa trzeba czekać 1,5miesiąca, gdzie petent z ulicy otrzyma 1-2 dni!!!

Zacznijmy od kontroli orto przez GUGiK w tych terminach. Dacie radę ?

To bardzo proste! Jeżeli jakiś geodeta powiatowy twierdzi, że nie da się osiągnąć takich terminów, to znaczy, że nie jest osobą kompetentną i nie nadaje się na zajmowane stanowisko. W związku z tym winna ustąpić ze stanowiska i może założyć własną działalność. Wówczas jak wskoczy w buty przeciętnych geodetów oczy się otworzą i być może urzędowa arogancja i znieczulica ustąpi. To tak jak w przywatnej firmie - ktoś się nie nadaje - no to do zwolenienia.

Myślę że pan prezes pamięta i to taki ukryty postulat przywrócenia powiatowego funduszu gospodarki zasobem geodezyjnym który wcześniej zlikwidowano. Tylko skoro wszystko ma być darmo to powiat, który się nie wyrobi w terminach będzie do niego wkładał w formie kar całość tego funduszu. A to czy się wyrobi zadecyduje geodeta powiatowy który w ten sposób zasili swój budżet na geodezję. Machiavelli polskiej geodezji....

reforma Czy pamięta Pan Prezes, że fundusz gospodarki zasobem jest centralny, a kary uszczuplą budżety samorządów? Proponuję aby koledzy samorządowcy wystąpili do rządu o dodatkowe środki na zwiększenie zatrudnienia w powiatowych ośrodka dokumentacji geodezyjnej i kartograficznej. W końcu zadania z geodezji i kartografii to zadania zlecone czyli rządowe.

Pan Karol Ziółkowski i jego ministerstwo otrzyma ode mnie zapytanie w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej więc światło ujrzy za max 14 dni na BIP jak prawo nakazuje. W końcu niech ktoś zacznie czytać przepisy.

pożyjemy zobaczymy Mam poważne wątpliwości czy te zmiany są korzystne dla branży geodezyjnej, a w szczególności dla państwa. Chciałbym znać opinię innych resortów. Za parę lat administracja i inni będą musieli kupować dane od firm prywatnych. Czy o to chodzi z ta mapą zasadniczą??? Czy są jakieś analizy kosztów i korzyści? A gdzie można zapoznać się z projektem w nowej wersji?

.. PROPOZYCJA DLA PREZESA: - WERYFIKACJA WERYFIKATORÓW, TAK ABY KAŻDY WYKONAWCA MIAŁ PEWNOŚĆ, ŻE KOLEJNOŚC WERYFIKACJI PRAC JEST TAKA SAMA JAK KOLEJNOŚĆ ICH WPŁYWU.PROPONUJE SIE ŻE ZA KAŻDĄ PRACE "PRZYJĘTA" POZA KOLEJNOŚCIĄ WPŁYWU,NAKŁADANO KARĘ 500ZŁ NA STAROSTĘ. KWOTA TA ZOSTAŁA BY PRZEKAZANA NA SPECJALNY FUNDUSZ WALKI O proporcjonalność, bezstronność i równe traktowanie. kiedy nastepne spotkanie? chętnie przedstawie inne propozycje, które pozwolą zmienić stosunki feudalne

k......wa to są jakieś jaja z niewolników geodezyjnych, mało im że NAS cały czas walą w d...ę to jeszcze będa nas do więzienia zamykać żeby inni walili nas w d...ę.

oświadczenie oświadczenie, że uzyskam pozytywny protokół weryfikacji śmiech na sali, przecież to Bareja lepiej by nie wymyślił.

5 dni 5 dni bez obowiązku wymiany danych, good luck with that!

98 komentarzy





reklama
reklama





© 2005-2019 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt