wiadomościksięgarniaMiesięcznik GEODETAreklamakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2015-09-28| Geodezja, Prawo

Śląski WINGiK krytycznie o rybnickim ODGiK-u

Z inicjatywy Polskiego Towarzystwa Geodezyjnego śląski WINGiK przeprowadził kontrolę w rybnickim miejskim ODGiK-u. Wykazała ona m.in. błędy przy weryfikacji prac geodezyjnych oraz zbyt wolne tempo jej przeprowadzania.


Śląski WINGiK krytycznie o rybnickim ODGiK-u <br />
fot. Hons084/Wikipedia
fot. Hons084/Wikipedia
Zgodnie z obowiązującym prawem weryfikacja operatów powinna następować „niezwłocznie”. W ocenie śląskiego WINGiK-a pod tym enigmatycznym terminem należy jednak rozumieć maksymalnie 14 dni, a w szczególnych przypadkach 30 dni. A jak to wygląda w rybnickim ODGiK-u? Średni czas weryfikacji wynosi aż 29 dni, a tylko 11% weryfikacji zamknęło się w terminie 14-dniowym.

Śląska inspekcja przyjrzała się także poprawności sporządzania protokołów weryfikacji. I tak, podczas pierwszej weryfikacji w sposób prawidłowy sporządzono zaledwie 23% protokołów, dla drugiej weryfikacji było to 70%, a dla trzeciej – 100%.

Podczas kontroli przeanalizowano ponadto zasadność uwag, jakie urzędnicy z rybnickiego ODGiK-u mieli do zgłaszanych prac geodezyjnych. W 52 zbadanych protokołach zawarto 130 uwag, z których – w ocenie kontrolujących – 41 było niezasadnych. Z kolei wśród 89 uwag zasadnych 12 zaklasyfikowano nieprawidłowo, a w 7 przypadkach podano błędną podstawę prawną. Podsumowując kontrolę, śląska inspekcja podkreśla, że ODGiK w Rybniku „w sposób nierzetelny przeprowadzał weryfikację operatów przekazywanych do PZGiK”.

W komentarzu do wyników kontroli Polskie Towarzystwo Geodezyjne pisze, że działania śląskiej inspekcji na razie, niestety, nie spowodowały żadnych zmian w funkcjonowaniu ośrodka. Dlatego organizacja zapowiada zgłoszenie formalnej skargi do prezydenta miasta na działania rybnickiego ODGiK-u.

Informacja śląskiego WINGiK-a ws. kontroli w rybnickim miejskim ODGiK-u [9 MB]

JK


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
Geodezja psuje się od GUGiK? Ta teza może być prawdziwa! Do końca świata ... - to pogarda dla nas geodetów. To już chyba wiem dlaczego komuna trwała tak długo!
 3 
odpowiedz zgłoś
do ~Co GML, kiedy K1 ... ? Jak długo ? to końca świata i o jeden dzień dłużej bo tak na świecie jest i tak jest dobrze !
 1 
odpowiedz zgłoś
Geodezja psuje się od GUGiK? Wprowadza się w ust. "nieswłocznie" a potem wyznacza terminy w dniach. Z rozmysłem? Aby wykonawca nie mógł niczego wyegzekwować, ale WINGiK i GUGiK mogli krytykować ! Wrócił PRL ??? Może WINGiK SKRYTYKUJE też GGK za GML , BDOT ... __ A my za to płacimy. __ Jak DŁUGO jeszcze Koledzy i Koleżanki?
 2 
odpowiedz zgłoś
ponieważ czytam to samo od kilkudziesięciu postów dedykuję panu Leszkowi piosenkę http://goo.gl/HOnNFT z pozdrowieniami.
 9 
 3 
odpowiedz zgłoś
Rak bylejakości drąży Geodezję. Ale czy się Państwo zastanawiacie z jakiej przyczyny? Dla mnie, który obserwuję sytuację na przestrzeni co najmniej 29 lat, czyli odkąd mam uprawnienia, to diagnoza jest jedna. Wykonawcy tak wykonują prace jak tego sobie życzą kontrolujący a teraz weryfikujący. To Powiatowe Ośrodki Dokumentacji kształtują jakość tego co się znajduje w zasobie. A jak to robią? To pokazuje Śląsku WINGiK na przykładzie Rybnika. Blisko 80% protokołów z pierwszej (!?) weryfikacji jest złych!!! To po co te rozwadniające dyskusje o bylejakości Wykonawców? Jeśli "bylejaka" jest weryfikacja danych w zasobie a właściwie w rejestrach publicznych za które odpowiada służba i administracja a nie wykonawcy. Od 1986 r. mam przez Państwo nadane prawo do samodzielnych czynności w GiK. Ale ostatnimi laty, to samo Państwo odebrało mi to prawo samodzielności kontrolą urzędniczą oraz urzędniczym uwierzytelnianiem. A czy nie prościej by było oddać mi odpowiedzialność za pracę? I samemu ustanowić odpowiedzialność dla siebie?
 8 
 12 
odpowiedz zgłoś
Czy Żory to wyjątek, czy takich ośrodków jest w Polsce więcej?. Tak z ciekawości zapytam...Ile trwa w Żorach weryfikacja?
 3 
odpowiedz zgłoś
Czy są lepsze? Tak, w Żorach. Można rzec wzorowy.
 3 
odpowiedz zgłoś
Ciekawe, ile jest, i czy w ogóle są ośrodki lepsze od tego rybnickiego?... Generalnie większość ( poza nielicznymi, potwierdzającymi regułę) to "##%@...i kamieni kupa "...
 3 
odpowiedz zgłoś
. Prawda jest taka, że wśród wykonawców jak i urzędników statystycznie rzecz biorąc poziom wiedzy jest podobny, czyli kiepski. Urzędnicy nie czytają przepisów tak jak wykonawcy, podejrzewam tak 8/10. Jednakże to wykonawca stoi na straconej pozycji bo musi prosić ....przepraszam wnioskować o przystawienie pieczęci. Jak na dłoni widać że ten system jest do bani, a wszelki poprawki do PGiK to takie łatanie ruiny. Dla tych co manipulują przy geodezji czas zatrzymał się na początku lat dziewięćdziesiątych, a komputery, systemy, GMLe to tylko pudrowanie tego .... I niestety nie zapowiada się by było lepiej. Państwo samo z siebie nie wygeneruje nic lepszego, chodzi o prawo, model funkcjonowania geodezji itp. Jeśli nie zrobią tego organizacje pozarządowe, nie przedstawią gotowca, napisanego na nowo PGiK to nie ma co liczyć na jakąkolwiek poprawę.
 1 
 4 
odpowiedz zgłoś
ten rak bylejakości ma niestety przeżuty wszędzie. Od jakości prawa, przymykania oko na prace urzędów, wykonawców. Nawet ludzie korzystający z pracy urzędów i wykonawców przymykają oko i chcą mieć papier, byle tanio, bo rozumieją pod skórą że to raczej bubel, ale musi być. Prawa mamy aż nad to, ale jest chyba po minionej epoce takie przyzwolenie na bylejakość. Niestety brak mi pomysłów, z której strony zacząć naprawianie tej naszej geodezji :/
 4 
odpowiedz zgłoś
cd I co z tego, że zostały powołane wojewódzkie komisje dyscyplinarne, jeżeli - zgodnie z art. 46 geodeta ponosi odpowiedzialność dyscyplinarna jeżeli wykonuje swoje zadania: z naruszeniem przepisów prawa, nie dochowując należytej staranności, niezgodnie z zasadami współczesnej wiedzy technicznej. Ten przepis jest martwy - nie znam WINGiKa który z urzędu podjąłby postępowanie dyscyplinarne na podstawie chociażby ostatecznych decyzji odmawiających przyjęcia operatu do zasobu. Może to byłaby próba wyeliminowania patologii wśród wykonawców. Mam dużo szacunku do rzetelnych geodetów, którzy w tych zwariowanych czasach trzymają wysoki poziom wykonawstwa - bo współpraca z nimi to tylko przyjemność. Życzę dużo cierpliwości i życzliwości do innych osób. Nie każdy urzędnik to wróg,
 3 
 4 
odpowiedz zgłoś
Siejecie ferment tylko Skupić, to się każdy powinien na jak najlepszym wykonywaniu własnej pracy. A te wasze organizacje, to z tego co widzę to tylko na czarownice polują, a nie mają na celu naprawy czegokolwiek ... ŻAL
 4 
 3 
odpowiedz zgłoś
... Proszę czytać ze zrozumieniem. Chodzi mi o postawę osób kontrolujących z wojewódzkich inspekcji, GUGiK oraz postawę geodetów. W tej chwili za całe zamieszanie i niespójność przepisów obwinia się PODGiKi. W chwili obecnej PODGiKi nie mają żadnych uprawnień aby ukrócić napływ "bubli geodezyjnych". Aby odmówić przyjęcia operatu do zasobu należy przeprowadzić całe postępowanie administracyjne. Pierwsza faza to właśnie protokół weryfikacji, w którym należy zawrzeć wszystkie uwagi wraz z podstawami prawnymi. W późniejszym etapie nie ma możliwości dopisania żadnych uwag, chyba że geodeta poprawiając nieudolnie uwagę robi kolejne - bo tak często się zdarza. W decyzji należy wykazać wszystkie uwagi nieusunięte z podaniem również podstawy naruszenia prawa. Dlatego nawet najgorszy bubel MUSI być sprawdzony od pierwszej do ostatniej Kartki. Niestety jest to bardzo czasochłonne.
 4 
 3 
odpowiedz zgłoś
Czy może być jeszcze gorzej? Władza na własne życzenie, objęła odpowiedzialność za jakość wykonywanych prac przez firmy geodezyjne. Władza na własne życzenie objęła nadzór, kontrolę, stanowienie standardów technicznych wykonywania naszego zawodu. Władza na własne życzenie odpowiada za jakość rejestrów publicznych. Władza na własne życzenie wzięła na siebie sądownictwo zawodowe. A jaka Władza jest każdy widzi. To co się dziwić, że wykonawcy geodezyjni w przeważającej części stosują się bezkrytycznie do poleceń władzy, czyli powiatowych ośrodków. W Geodezji panuje prawo, które nie korzysta z rozwiązań, oględnie mówiąc, stosowanych z powodzeniem w innych dziedzinach prawa. I nagle przebudzenie, że to wszystko nie gra bo jest chore. Geodetę uprawnionego weryfikować może osoba bez uprawnień i bez wykształcenia geodezyjnego. To co się dziwić, że w Rybniku tylko 23% protokołów z pierwszej weryfikacji, która miast w 14 dni odbywa się średnio w 29 dni, zostało sporządzonych prawidłowo. A ile takich "Rybników" jest?
 8 
odpowiedz zgłoś
Napisałeś Kolego Staszku, że "Trzeba aby wszystkie organizacje typu SGP, PTG itp. zwarły szyki i podniosły poziom." Pewnie bym się zgodził z Twoim stwierdzeniem, ale chyba są rzeczy ważniejsze, od których należałoby zacząć. Uważam bowiem, że największym problemem na dziś jest jakość stanowionego prawa. Jeśli prawo byłoby jasne, nie mieliby takich problemów ani wykonawcy, ani urzędnicy. To, co się dzieje w ostatnich latach w odniesieniu do wydawanych ustaw lub rozporządzeń, jest jedna wielką porażką. Oczywiście nie dla tych, którzy te prawo stanowią. Ale dla tych, którzy z niego korzystają. Wiem, że obecnie mamy zarówno my wykonawcy, jak i urzędnicy olbrzymi z tym problem. I chyba wiem, że jedynie odsunięcie obecnych osób z GUGiK od władzy, daje szanse na jakąś normalność. Tam już nikt nie panuje nad tym co się dzieje "na dole" i chyba nikt tak naprawdę nie zdaje sobie z tego sprawy. A co do propozycji właściwych działań przez SGP w dążeniu do jakości, mam jedno spore zastrzeżenie. Oni nie chcą Samorządu.
 8 
odpowiedz zgłoś
Poziom geodetów-wykonawców jest przerażający Dowód. Proszę bardzo. Geoforum to poważne forum z długą już tradycją, a tu: "co pana Staszka góxxo obchodzi", "o kilkudniowej onanizacji nad operatem możecie sobie ... wsadzić." Trzeba aby wszystkie organizacje typu SGP, PTG itp. zwarły szyki i podniosły poziom. Może jak w kodeksie drogowym, powyżej 50km przekroczenia i po prawie jazdy. Z poważaniem
 5 
 4 
odpowiedz zgłoś
Oczywiście wiele można mówić na temat jakości wykonywania prac przez uprawnionych geodetów. Ale ten artykuł nie jest o tym. Tu jest mowa o kontroli Inspekcji Nadzoru Geodezyjnego, która obnaża katastrofalną jakość działania ośrodka dokumentacji. Oczywistym jest fakt, że wiele przekazywanych operatów ma beznadziejną jakość. Ale ta kontrola wykazała między innymi to, że w połowie przypadków zła jakość wykonywanych opracowań wynika ze złych zaleceń. Bo jeśli wykonawca chce zdać operat, bardzo często pod presją potrzebnych pieniędzy na utrzymanie rodziny, zgadza się z bzdurnymi uwagami (naruszając obowiązujące prawo) i poprawia operat zgodnie z tymi uwagami. Ponadto pamiętajcie Panie i Panowie urzędnicy, że my, wykonawcy, działamy w pojedynkę próbując bardzo często udowodnić własne racje SYSTEMOWI, reprezentowanemu przez całą rzeszę ludzi zatrudnionych w urzędach. Jakie mamy szanse? Praktycznie żadne. A ta kontrola wykazała w jaki sposób nas czasami oceniacie. Oczywiście nie traktuję zachowań rybnickiego ośrodka jako normę. Bo znam wielu dobrych fachowców w urzędach. No cóż...
 7 
odpowiedz zgłoś
Chyba sobie fantazjujecie? Weryfikacja zgodności z przepisami prawa to raptem nawet nie 50 najczęściej używanych paragrafów które można sobie wybrać z listy Jest/Brak. Nawet stażystka robi raport w 10 minut. Jeśli ilość błędów jest większa to pracę odrzuca się w całości i po sprawie. Opowieści o kilkudniowej onanizacji nad operatem możecie sobie ... wsadzić.
 3 
 4 
odpowiedz zgłoś
Rynek jest zainteresowany najniższą ceną i najszybszym czasem wykonania usługi. Jeśli coś wykluczy to najszybciej tych co rzetelnie, co często oznacza dłużej i drożej wykonują swoją pracę. W ubiegłym tygodniu miałem wytyczyć budynek jednorodzinny. Po przyjeździe na grunt stwierdziłem, że mapa do celów projektowych ma wkreślone granice z błędnie skalibrowanej mapy ewidencji gruntów w skali 1:5000. Istniejące na gruncie ogrodzenia nie są granicami działek ( a tak wynikało z mapy do celów projektowych) w dodatku błędnie przyjęto szerokość drogi. Inwestor drapie się po głowie i zastanawia czy chcę go naciągnąć na dodatkowe koszty, ośrodek umywa ręce bo w ich papierach jest wszystko OK. A do Wykonawcy nie poszedłem bo niema po co. Mapy za bezdurno robi firma "A" a wszystko jak leci podpisuje uprawniony "B". Jak mam z takimi konkurować ?
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
weryfikacja a jakość robót Zwróćcie uwagę na to, że tak naprawdę kontrola operatu jak również kontrola kontroli operatów tak naprawdę niczego nie dowodzą, pokazują jedynie jak beznadziejny mamy system weryfikacji. Jeżeli nie doprowadzimy do sytuacji, że rynek będzie weryfikował jakość prac a nierzetelni wykonawcy będą zgłaszani do ukarania dyscyplinarnego nigdy nie będzie dobrze, a obie strony wykonawcy i kontrolujący będą ze sobą się ścierać w bojach o swoje racje.
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
nieurzędnik bardzo trafnie obnażył podejście wielu urzędników do tematu. Z treści tego protokołu i wypowiedzi urzędników wynika ich ewidentne przekroczenie uprawnień. Za przeproszeniem co pana Staszka góxxo obchodzi kto i za ile wygrał przetarg! Pan Staszek niech się skupi na swojej robocie a nie niszczeniu konkurencji z pozycji weryfikatora. Robotę ma prostą jak konstrukcja cepa a zachowuje się jakby recenzował co najmniej czyjąś habilitację. Jak patrzę jak pracują w PODGiKach to krew mnie zalewa. Sam bym to zrobił 5x szybciej i jeszcze zdążył się wyspać w tej robocie. A tu muszę patrzeć na obiboków i im za to obijanie płacić!
 5 
 6 
odpowiedz zgłoś
urzędniku, coś ze znajomością przepisów jesteś chyba " na bakier". Z czego wynika, ze urzędnik ma wskazać wykonawcy " co, gdzie i jak poprawić"...Pomieszały ci się rozporządzenia...
 1 
 5 
odpowiedz zgłoś
cd Napisanie super protokołu przy takim bublu to praca na kilka dni, a inni "dobrzy" wykonawcy czekają i się awanturują. Od pewnego czasu obserwuję pewne zjawisko - geodeci składają na kilogramy dokumentację udając, że jest wszystko OK. Albo się uda albo nie, jak nie to PODGiK musi dokładnie wskazać co, gdzie i jak poprawić ...
 2 
 4 
odpowiedz zgłoś
do h nie jestem z Tczewa a nawet nie z woj. pomorskiego. Chodzi mi o to, że wojewódzkie inspekcje skupiają się na kontroli PODGiKów a nie zwracają uwagi na jakość prac, nie wyciągają żadnych wniosków. U mnie też była kontrola Wingika, skupili się na poprawności kontroli operatów, przez przypadek trafili na operat w którym było kilkadziesiąt uwag -takiego bubla dawno nie sprawdzałem. W protokole kontroli WINGiKa również była uwaga że w kilku przypadkach nie tak była sformułowana przeze mnie uwaga. na mój wniosek, aby wojewódzka inspekcja pojechała z tym operatem w teren usłyszałem, że nie mają czasu na takie sprawy. Wcześniej po prostu napisałbym operat nie nadaje się do przyjęcia podając podstawowe błędy. A teraz piszesz, piszesz, pouczasz .... a na koniec i tak oberwiesz od WINGika a Wykonawca się śmieje. Każdy ma prawo się pomylić jedna i druga strona, ale czasami trafiają się wykonawcy, którzy kompletnie nie mają pojęcia o pracy.
 2 
 6 
odpowiedz zgłoś
Weryfikacje Jeśli weryfikacja zakończyła się wynikiem negatywnym zwraca się operat wykonawcy, który ma prawo odnieść się na piśmie w terminie 14 dni. Jeśli Starosta nie uwzględni stanowiska wykonawcy wydaje decyzję administracyjną o odmowie przyjęcia operatu do zasobu. takie prawo wymyślono. Tak precyzyjne, że należałoby zapytać: 1. Czy decyzja odmowna powinna być poprzedzona postępowaniem administracyjnym jak kpa mówi czy też może nie i dlaczego? 2. Czy jak geodeta się nie odniesie pisemnie w ogóle albo po 14 dniach to również decyzja odmowna? (Decyzję wydaje się bowiem JEŻELI = warunek! Starosta nie uwzględni stanowiska wykonawcy, a jak go nie ma?). 3. Skoro przyjęcie do zasobu potwierdza pozytywny protokół to jeśli wykonawca uzna pisemnie w terminie 14 dni że nieprawidłowości były słuszne i je usunie to znakiem tego jednak DRUGI raz trzeba zweryfikować i wydać protokół pozytywny?
 2 
 5 
odpowiedz zgłoś
do Marcepana. Niekoniecznie. Inspektor sprawdza operat. Stwierdza usterki, nakazuje ich usunięcie a "genialny" Wykonawca tak poprawia, że trzeba pisać drugi protokół bo to co w I etapie było OK w II zostało schrzanione i na odwrót. Znam takich marcepanków :)
 9 
 3 
odpowiedz zgłoś
Nierzetelna weryfikacja -> skarga Jeśli była potrzebna kolejna weryfikacja to znaczy że pierwsza była przeprowadzona nierzetelnie, bez dochowania należytej staranności.
 2 
odpowiedz zgłoś
Do ~h nie pracuje w żadnym starostwie Proszę jednak o dyskusję merytoryczną. Gdyby wykonać tylko statystyczne zestawienie prac dotyczących: modernizacji EGiB, BDOT500 i GESUT pod kątem terminowości i kontroli (operaty bez uwag lub po jednej "iteracji" kontrolnej), to partactwo wielu firm geodezyjnych widoczne było by jak na dłoni. Mają częściowe alibi w postaci chaosu i niestabilności przepisów prawnych.
 2 
odpowiedz zgłoś
do: ~staszek, `urzednik Panie Krakowski z ODGIK w Tczewie, proszę się nie ukrywać pod pseudonimami...
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
11% Te 11 to prywaty Urzędników!
 3 
 6 
odpowiedz zgłoś
Operat operatowi nie równy Jeden operat to np. podział jednej działki, inny to kilkaset stron/plików. Statystyka "sprawdziła" się w czasie ostatnich wyborów prezydenckich. Jakość prac geodezyjnych jest dramatycznie niska, a szczytem są opracowania ZSIN. Kiedy organizacje typu SGP, PTG itd. zaczną walczyć o podniesienie jakości prac, a nie tylko kopać PODGiK. Widać to na przetargach. "Jak ja wygrałem to robię super i nie wolno mnie kontrolować". Wygrała konkurencja - "sprawdzać wszystko aż do bólu". Do tego GUGiK zakazał PODGiK kontrolnych pomiarów terenowych. Super. Tylko obyawatle tego kraju mają o nas coraz gorsze zdanie, o zaufaniu nie wspomnę.
 14 
 7 
odpowiedz zgłoś
Kilkukrotna weryfikacja Ustawa nie daje podstaw do kilkukrotnej weryfikacji operatów. Termin niezwłocznie użyty w Ustawie jest interpretowany jak termin w kpaco wcale nie jest oczywiste.
 3 
 7 
odpowiedz zgłoś
???? A może inspekcja wojewódzka przyjrzała się wykonawcom i jakości ich robót???
 16 
 7 
odpowiedz zgłoś
33 komentarze



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Mapa Miejsc Pamięci Narodowej
czy wiesz, że...
© 2005-2021 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
egeodeta24@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS