wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatności
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
Mapa Miejsc Pamięci Narodowej
blog
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
NAWI

NAWI
NIWELATORY

NIWELATORY
TACHIMETRY

TACHIMETRY
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN


reklama
reklama

Archiwum GEODETY


Regulamin internetowego Archiwum GEODETY


1995199619971998199920002001200220032004
2005200620072008200920102011201220132014
20152016201720182019
| Wrzesień 2019, Nr 9 (292) |


• Rewolucja nadchodzi, czyli lotnicze skanery jednofotonowe i skanery Geigera • Rozumiem metrologię – mówi nowy prezes Głównego Urzędu Miar Radosław Wiśniewski • Na razie jest trudniej. Warszawski system zarządzania PZGiK już działa • Co kryje KIUT? Fakty i mity wokół Krajowej Integracji Uzbrojenia Terenu • Koło ...

powrót

Jerzy Królikowski

Co kryje KIUT?

Fakty i mity wokół Krajowej Integracji Uzbrojenia Terenu. Choć Krajowa Integracja Uzbrojenia Terenu szybko i niskim kosztem zapewniła obywatelom łatwy dostęp do wartościowych danych ze wszystkich powiatów, to w branży geo­dezyjnej spotyka się z krytyką. Czy słusznie?

Przypomnijmy pokrótce, że usługa została uruchomiona latem 2017 roku przez stołeczną firmę Geo-System razem z analogicznym serwisem KIEG (Krajowa Integracja Ewidencji Gruntów). Idea obu rozwiązań jest podobna. Dysponentami danych o nieruchomościach i uzbrojeniu terenu są powiaty. Choć większość z nich udostępnia swoje zbiory do przeglądania, to w praktyce odnalezienie przez obywatela czy inwestora lokalnego WMS-a lub geoportalu może nastręczać trudności. Ówczesny prezes Geo-Systemu Waldemar Izdebski wpadł więc na pomysł, by postawić WMS-a, który integrowałby rozproszone powiatowe serwisy udostępniające dane EGiB (tak powstała KIEG) oraz o uzbrojeniu terenu (KIUT). Co ważne, zgodnie z tą koncepcją wspomniane dane wciąż pozostają w powiatach – krajowa integracja ich nie kopiuje, ale jedynie przekazuje do użytkownika końcowego to, co udostępnił powiatowy WMS. Gdy Waldemar Izdebski zasiadł w fotelu GGK, GUGiK przejął rozwój KIEG oraz KIUT i jednocześnie zaoferował różne formy wsparcia powiatów w zakresie uruchomienia własnej usługi sieciowej – czy to przez dofinansowanie, czy postawienie serwisu w infrastrukturze informatycznej GUGiK z użyciem przekazanej przez starostwo kopii danych.

Takie podejście zdaje się oferować istotne korzyści dla wszystkich podmiotów uczestniczących w tej inicjatywie. GUGiK w szybkim tempie i relatywnie niewielkim kosztem uruchomił usługi oferujące podstawowe funkcje ZSIN i K-GESUT – rozbudowanych centralnych systemów informatycznych, które od lat mimo zainwestowanych milionów złotych wciąż nie oferują planowanych narzędzi i danych. Starostwa zyskują z kolei szersze grono użytkowników swoich danych. Po pierwsze, poddaje to ich zbiory darmowej i wnikliwej kontroli użytkowników. Po drugie, zrzuca z nich część obowiązków w zakresie obsługi petentów. Po trzecie, buduje ich wizerunek jako nowoczesnych włodarzy. Samorząd nie traci przy tym kontroli nad swoimi danymi. WMS jest przecież tylko usługą przeglądania, a więc obywatel o pełny dostęp do bazy wciąż musi się zwrócić do starostwa (i za to zapłacić). Bodaj najważniejszym beneficjentem KIEG i KIUT jest jednak obywatel (w tym przedsiębiorca) – w jednym miejscu zyskuje bowiem darmowy dostęp do rozproszonych baz danych, które może nakładać na inne państwowe rejestry w celu dokładniejszej analizy.

Skoro jest tak pięknie, to dlaczego oprócz pochwał obie usługi zbierają cięgi? O faktach i mitach na temat KIEG pisaliśmy w GEODECIE 12/2018. Tym razem przyglądamy się KIUT, bo mimo podobnej idei szczegóły funkcjonowania tej usługi są odmienne. By uzyskać pełny obraz tego serwisu, nie tylko przejrzeliśmy materiały GUGiK, ale także skierowaliśmy do urzędu kilka pytań. Sięgnęliśmy również do źródła, czyli do starostw, którym zadaliśmy podstawowe pytania o to, czym i jak zasilają KIUT. Nie ukrywamy – kilka odpowiedzi nas zaskoczyło, i to zarówno pozytywnie, jak i negatywnie...

Pełna treść artykułu we wrześniowym wydaniu miesięcznika GEODETA

powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze edition_article



reklama

Wydanie

rok
słowa kluczowe
rozdzielane przecinkami

reklama





© 2005-2019 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt