wiadomościMiesięcznik GEODETAprenumeratareklamaksięgarniakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog

Archiwum GEODETY


Regulamin internetowego Archiwum GEODETY


1995199619971998199920002001
2002200320042005200620072008
2009201020112012201320142015
201620172018201920202021
| Maj 2014, Nr 5 (228) |


• Wirtualnie z nową geoidą prowadzi nas dr Ryszard Pażus • LiDAR w kosmosie, czyli o skanowaniu laserowym z orbity • Polemika: Zygmunt Bojar i Bogdan Grzechnik nt. wyznaczania punktów granicznych ujawnionych uprzednio w ewidencji gruntów i budynków • W cyklu „Poczet profesorów” Jerzy Rogowski, specjalista w ...

powrót

Zygmunt Bojar

Odpowiednie stosowanie

Wyznaczanie punktów granicznych ujawnionych uprzednio w ewidencji gruntów i budynków

W publikowanym od pewnego czasu świetnym cyklu „Bogdan Grzechnik radzi” jego autor, omawiając wznowienie znaków granicznych („Biegli sądowi na start”, GEODETA 3/2014), krytycznie wypowiedział się co do sensu ust. 5 w art. 39 ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne. Tak się składa, że czuję się współautorem tego przepisu i, wywołany do tablicy, podejmuję próbę wyjaśnienia, że jego autorzy wiedzieli, „co chcieli napisać”.

Regulacja ta dotyczy wyznaczania punktów granicznych ujawnionych uprzednio w ewidencji gruntów i budynków. Stosuje się wtedy przepisy ust. 1-4 art. 39 ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne (Pgik). Zgodnie z ust. 1: „Przesunięte, uszkodzone lub zniszczone znaki graniczne, ustalone uprzednio, mogą być wznowione bez przeprowadzenia postępowania rozgraniczeniowego, jeżeli istnieją dokumenty pozwalające na określenie ich pierwotnego położenia. Jeżeli jednak wyniknie spór co do położenia znaków, strony mogą wystąpić do sądu o rozstrzygnięcie sprawy”. Bogdan Grzechnik nawiązał do tej sprawy w kontekście sądowego postępowania, słusznie stwierdzając, że gdy w związku ze wznowieniem znaków granicznych powstanie spór, brak jest regulacji odpowiadającej na pytanie, jaka powinna zostać sporządzona przez biegłego dokumentacja służąca za podstawę do wydania przez sąd postanowienia w tej sprawie. Przy tej okazji autor pisze: „Gorzej, jeśli zgodnie z art. 39 ust. 5 Pgik przy wznawianiu punktów granicznych ujawnionych uprzednio w ewidencji gruntów i budynków sprawa trafi do sądu. Zgodnie z tą regulacją stosuje się tu przepisy ust. 1-4. (...). Realizując ust. 5, trzeba w miejsce »znaki graniczne« wstawić »punkty graniczne«. Może ktoś mi wyjaśni tę treść po zmianie, bo nie mogę sobie wyobrazić uszkodzonego lub zniszczonego punktu granicznego, który jest punktem geometrycznym. Autorzy tego ustępu prawdopodobnie wiedzą, co chcieli napisać, ale nie jestem pewien, czy sąd nawet z pomocą biegłego to zrozumie. A może chodzi o palik drewniany, który był tam wbity i spróchniał? Ale palik to nie punkt”.

Próbę wyjaśnienia genezy tego przepisu zacznijmy od przypomnienia mojego artykułu pt. „Jak wprowadzić do katastru granice nieruchomości według stanu prawnego?”, który ukazał się w 10. numerze „Przeglądu Geodezyjnego” z 1997 r. Po omówieniu problematyki związanej z granicami według stanu prawnego zwróciłem tam uwagę na problem dotyczący przyjmowania granic nieruchomości przy wykonywaniu nowych pomiarów w związku z zapowiadaną modernizacją ewidencji gruntów i budynków oraz zakładaniem katastru nieruchomości. Dalej obszerne fragmenty tej publikacji wyjaśniające potrzebę wprowadzenia do art. 39 Pgik ust. 5.

Pisałem wówczas: „Za granice według istniejącego stanu prawnego należy uznać również wszystkie te, których przebieg został ustalony (niezależnie od stopnia dokładności wyznaczenia punktów granicznych), a następnie ujawniony w ewidencji gruntów na podstawie dokumentów stwierdzających prawo własnoś­ci lub o przeniesieniu własności (akty notarialne, orzeczenia sądowe, decyzje administracyjne stwierdzające nabycie własności itp.). Granice tak ustalone (poza postępowaniem rozgraniczeniowym, podziałowym, scaleniowym, sądowym) zachowują w pełni status granic według istniejącego stanu prawnego. (...) Fakt, że bardzo często granice tych nieruchomości nie posiadają wymaganych dokumentów geodezyjnych, zawierających dane liczbowe niezbędne do ustalenia ich przebiegu, nie oznacza konieczności przeprowadzenia postępowania rozgraniczeniowego. »Wyposażenie« tych granic w niezbędne dane liczbowe może nastąpić przez przyjęcie przebiegu granic w trakcie ich pomiaru bez wszczynania rozgraniczenia nieruchomości. Chodzi o pomiary wykonywane z urzędu, np. przy zakładaniu katastru. (...)

Techniczna strona czynności związanych z przyjęciem granic przy nowym pomiarze nie różni się od czynności wykonywanych przy ustalaniu przebiegu granic w postępowaniu rozgraniczeniowym (...). Odpada jednak wówczas cała procedura obowiązująca przy rozgraniczeniu (wszczęcie postępowania, utrwalenie punktów znakami granicznymi, wydanie decyzji o rozgraniczeniu lub zawarcia ugody, przekazanie sprawy na drogę sądową).

Przyjmowanie granic między nieruchomościami, dla których wykonywany jest nowy pomiar, odbywać się jednak musi przy zachowaniu odpowiedniej procedury, a przede wszystkim musi być dokonywane w obecności zainteresowanych stron. Brakuje unormowań prawnych w tym względzie. Dopatrzyć się można tutaj jednak wyraźnej analogii do przepisu art. 39 Prawa geodezyjnego i kartograficznego, dotyczącego wznowienia przesuniętych, uszkodzonych lub zniszczonych znaków granicznych”.

W cytowanym artykule zawarłem również propozycje zmian w obowiązujących przepisach: „Przedstawiony sposób postępowania, oparty przez analogię na przepisie art. 39 [Pgik] dotyczącym wznowienia znaków granicznych, powinien mieć w przyszłości włas­ną podstawę prawną w odniesieniu do wznowienia »punktów granicznych« przy nowych pomiarach granic nieruchomości bez przeprowadzenia postępowania rozgraniczającego”. I tutaj zaproponowałem dodanie do art. 39 nowego ust. 5 w brzmieniu: „5. Przepisy ust. 1-4 stosuje się odpowiednio przy przyjmowaniu (wskazaniu) na gruncie nieutrwalonych znakami granicznymi punktów granicznych granic ujawnionych w ewidencji gruntów i budynków (operacie ewidencyjnym)”.
Propozycja ta w zmienionym nieco brzmieniu została uwzględniona w noweli Pgik, ale zasadniczy sens pozostał ten sam: „5. Przepisy ust. 1-4 stosuje się odpowiednio przy wyznaczaniu punktów granicznych ujawnionych uprzednio w ewidencji gruntów i budynków”.

Warto jeszcze przytoczyć podsumowanie do omawianego artykułu, w którym stwierdziłem: „Potrzeba modernizacji ewidencji gruntów i budynków w Polsce, a w przyszłości założenia katastru, jest dużym i ważnym dla gospodarki kraju zamierzeniem. Oprócz założenia ewidencji budynków, jednoznaczne określenie granic nieruchomoś­ci w ewidencji gruntów (katastrze) ma znaczenie podstawowe. Z tego punktu widzenia dużej wagi problemem jest metoda przyjmowania granic nieruchomoś­ci, jaka zostanie zastosowana przy pracach geodezyjnych nad jednolitą mapą ewidencji gruntów w jej nowoczesnym, a więc numerycznym ujęciu.

Prezentowana tu metoda przyjmowania granic nieruchomości w oparciu o dane z istniejącej ewidencji gruntów i budynków bez konieczności wdrażania skomplikowanej procedury rozgraniczenia nieruchomości stwarza szansę rozwiązania problemu granic nieruchomoś­ci w tej ewidencji w dającym się określić terminie, stosownie do posiadanych środków finansowych.

Metoda ta od strony technicznej nawiązuje do sposobu i trybu wykonywania czynności ustalenia przebiegu granic, obowiązującego przy rozgraniczeniu nieruchomości. Nie prowadzi się jednak w tym celu postępowania administracyjnego, nie rozstrzyga się sporów granicznych w drodze ugody ani nie przekazuje z urzędu spraw do sądów powszechnych. Zainteresowane strony uczestniczą w procesie przyjmowania granic, fakt przyjęcia granic potwierdzają w spisywanym na tę okoliczność protokole, a w razie zaistnienia sporu co do położenia przyjętych punktów granicznych strony mogą wystąpić do sądu o rozstrzygnięcie sprawy.

Omawiane protokolarne przyjęcie granic nieruchomości odnosiłoby się tylko do granic, co do których nie ma wystarczającej dokumentacji geodezyjnej, zawierającej dane liczbowe do ustalenia ich przebiegu. W przypadku istnienia takiej dokumentacji byłaby ona wykorzystywana bezpośrednio do opracowania nowej mapy bez dokonywania pomiarów na gruncie.
Przedstawiona procedura nie ma jednak oparcia w obowiązującym Prawie geodezyjnym i kartograficznym, wymagana jest jego zmiana, której propozycja zawarta jest w tekście niniejszego opracowania”.

Powyższe cytaty z artykułu napisanego przed 17 laty przytoczyłem głównie po to, aby uzmysłowić panujące wówczas nadzieje, które naiwnie również podzielałem, na szybką modernizację ewidencji gruntów i budynków, o co słusznie postuluje i dziś Bogdan Grzechnik. Wydawało się, że nie można sobie wyobrazić modernizacji tej ewidencji bez generalnego uporządkowania granic nieruchomości i zlikwidowania raz na zawsze tego dualizmu pojęciowego: „granice prawne”, „granice ewidencyjne”, jako pojęć z gruntu przeciwstawnych. Rzeczywistość okazała się inna, pełnej modernizacji ewidencji gruntów i budynków brak, a obecnie dokonywana nie zawsze rozwiązuje ten problem, dualizm pojęciowy pozostaje nadal.

Czy jednak można uważać, że omawiana regulacja ust. 5 w art. 39 Pgik jest zbędna, a tym bardziej – że jest niezrozumiała? Moja odpowiedź jest jednoznaczna: przepis ten jest i dziś aktualny i potrzebny, stanowi bowiem w dalszym ciągu ustawową podstawę do osiągnięcia wymienionego wyżej postulatu generalnego uporządkowania granic nieruchomości bez konieczności wdrażania długotrwałych procedur administracyjnoprawnych...

Pełna treść artykułu i odpowiedź Bogdana Grzechnika w majowym wydaniu GEODETY

powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze edition_article
porządokowanie ewidencji Osobiście dotknęło, mnie "porządkowanie" ewidencji gruntów jako cel nadrzędny nawet w przypadku pogwałcenia prawa własności.
odpowiedz zgłoś

GEODETA testuje: ContextCapture
czy wiesz, że...
© 2005-2021 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
egeodeta24@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS