Ciekawe Tematyarchiwum Geodetywiadomościnewsletterkontaktreklama
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog

Archiwum GEODETY


Internetowe Archiwum GEODETY jest ogólnodostępne i zawiera:
• wszystkie artykuły zamieszczone w miesięczniku GEODETA w latach 1995–2023 w postaci osobnych plików PDF;
• wszystkie wydania miesięcznika GEODETA z lat 1995–2023 w postaci plików PDF.
Pliki można ściągać do wykorzystania na własne potrzeby. Copyright GEODETA Sp. z o.o. i następcy prawni. Wszystkie prawa zastrzeżone łącznie z tłumaczeniami na języki obce.

W przypadku problemów z dostępem do internetowego Archiwum GEODETY prosimy o kontakt mailowy (geoforum@geoforum.pl)


1995199619971998199920002001
2002200320042005200620072008
2009201020112012201320142015
2016201720182019202020212022
2023
| Sierpień 2001, Nr 8 (75) |


• Małopolski System Informacji Przestrzennej – nowe oblicze • Monitorowanie roślinności na podstawie danych satelitarnych • Przyjdzie walec i wyrówna • Uciec ze skansenu, czyli spodziewane miejsce w geodezji XXI wieku • Sprostamy wyzwaniu – koncepcja krajowego systemu ewidencji gospodarstw rolnych • O ...

powrót

Tomasz Dąbrowski

Uciec ze skansenu

Państwowy zasób geodezyjny i kartograficzny – dotychczasowa rola oraz spodziewane miejsce w geodezji XXI wieku

Państwowy zasób geodezyjny i kartograficzny wywodzi się wprost z organizacji państwowej służby geodezyjnej i kartograficznej narzuconej Polsce w czasach stalinowskiego reżimu w latach 50. i ściśle naśladującej wzorce wypracowane u Wielkiego Brata. Ówczesna idea totalnego zniewolenia społeczeństwa wymagała bezwzględnego panowania nad całym obiegiem oficjalnej informacji. Królowała zasada, że wszystko, co nie jest dozwolone, jest zabronione.

Początkowo na zasób składały się głównie mapy i operaty pomiarowe zagrabione mierniczym przysięgłym, których biura przemocą zlikwidowały w roku 1950 siły Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego. Ten grzech pierworodny do dzisiaj ciąży nad koncepcją tworzenia zasobu, a w dużej mierze nie jest od niego wolna cała organizacja państwowej służby geodezyjnej i kartograficznej.

Monopol administracji
Monopol państwowy w geodezji (czytaj: monopol administracji) nadal ma się bardzo dobrze pomimo całkowitej zmiany ustroju politycznego i gospodarczego w Polsce. Wcale nie przeszkadza mu istnienie prywatnego wykonawstwa, gdyż cała działalność naszej branży została za pomocą Prawa geodezyjnego i kartograficznego oraz ustaw pokrewnych skutecznie opanowana i scentralizowana przez GUGiK i rozbudowaną administrację geodezyjną. To właśnie urzędnicy z góry wiedzą najlepiej, jakie potrzeby powinni mieć użytkownicy najszerzej rozumianej informacji geodezyjnej. W tym swoistym zniewoleniu nauki i techniki w geodezji przez administrację poczesną rolę odgrywa właśnie państwowy zasób geodezyjny. To nasza administracja wydaje standardy określające ściśle treść i zakres informacji, które mają trafiać od wykonawców usług geodezyjnych do zasobu. Standardy z założenia mają być uniwersalne i optymalne, a tym samym powinny zaspokajać potrzeby możliwie najliczniejszej rzeszy użytkowników. Szkopuł w tym, że dostarczana w taki sposób informacja najczęściej nie spełnia oczekiwań poszczególnych użytkowników opracowań geodezyjnych, oczywiście poza samą administracją geodezyjną. Tymczasem reglamentacyjnymi przepisami o prowadzeniu zasobu objęto praktycznie wszelkie rodzaje działalności geodezyjnej, co tworzy w branży swoisty skansen, w którym kustoszami są właśnie urzędnicy.
Szczególną rolę w umacnianiu centralnego dozowania i reglamentowania informacji geodezyjnej odgrywają przepisy o tajemnicy państwowej i służbowej w obecnym wydaniu. W dobie coraz powszechniejszego i nieograniczonego dostępu do globalnej informacji utajnianie zdjęć lotniczych i satelitarnych zakrawa na kpinę. Informacje zastrzeżone powinny dotyczyć tylko takich dziedzin, gdzie tajemnicę rzeczywiście da się utrzymać. Zasób geodezyjny i kartograficzny w obecnej postaci jest niebawem skazany na klęskę i odrzucenie. I będzie to tym dotkliwsze, im dłużej będziemy się przy tym anachronizmie upierali. Sztuczne utrzymywanie monopolu państwa i reglamentacja informacji geodezyjnej już wkrótce doprowadzi do marginalizacji naszej branży. Jedynie powszechne i praktycznie bez ograniczeń dostarczanie przygotowanych profesjonalnie informacji, których żądają użytkownicy (klienci), może powstrzymać ich przed korzystaniem z innych – poza geodezyjnych źródeł.
Dzisiejsza struktura i organizacja państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego bardzo mocno odstaje od realiów nowoczesnego społeczeństwa informacyjnego w coraz większym stopniu komunikującego się przez Internet. Informacja geodezyjna (a szerzej – informacja geograficzna) jest wprost stworzona do włączenia w system globalny, który nie uznaje żadnych ograniczeń terytorialnych i formalnych. Niezbędnym warunkiem wejścia geodezji w nowoczesne systemy wymiany danych jest porzucenie tendencji do ciągłego ograniczania swobody przepływu informacji poprzez jej urzędowe reglamentowanie. Wymaga to więc zupełnie nowego podejścia do zasobu rozumianego przede wszystkim jako podstawowe źródło danych służących do lokalizowania obiektów i zjawisk na Ziemi i w przestrzeni okołoziemskiej. Na razie informatyzacja i modernizacja zasobu (w tym tzw. katastru) kuleje i nie może być inaczej, gdyż w praktyce przeprowadza się je w myśl zasady, że „należy wszystko zmienić tak, aby wszystko zostało po staremu”. Oznacza to, że dominująca rola administracji ma być celem nadrzędnym przy każdej próbie reformy. Mając pełną świadomość, że wszelkie ogłaszane dotąd przez kolejne ministerstwa oraz GUGiK cząstkowe i kompleksowe plany reform oraz terminy ich realizacji kolejno brały w łeb z powodu zwykłego „oporu materii”, jestem przekonany, że i obecnie nie będzie inaczej. Państwowy zasób geodezyjny i kartograficzny – będący dumą naszej administracji – budzi wątpliwy podziw u specjalistów z Zachodu, którzy bardzo często mawiają z przekąsem: „to, co robicie, jest naprawdę wspaniałe, ale nas na to nie stać, bo jesteśmy za biedni!”. Zgadzam się z nimi bez zastrzeżeń. Dalsze prowadzenie zasobu w takiej postaci to ogromne marnotrawstwo sił i środków przynoszące niewspółmiernie niskie efekty w stosunku do ponoszonych nakładów.

Pełna treść artykułu w sierpniowym wydaniu GEODETY

powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

ładowanie komentarzy

Podnoszenie mostu na budowie Świątyni Opatrzności Bożej
czy wiesz, że...
© 2023 - 2024 Geo-System Sp. z o.o.

O nas

Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp.

Historia

Portal Geoforum.pl został uruchomiony przez redakcję miesięcznika GEODETA w 2005 r. i był prowadzony do 2023 r. przez Geodeta Sp. z o.o.
Od 2 maja 2023 roku serwis prowadzony jest przez Geo-System Sp. z o.o.

Reklama

Zapraszamy do kontaktu na adres
redakcji:

Kontakt

Redaktor prowadzący:
Damian Czekaj
Sekretarz redakcji:
Oliwia Horbaczewska
prześlij newsa

facebook twitter linkedIn Instagram RSS