wiadomościMiesięcznik GEODETAprenumeratareklamaksięgarniakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog

Archiwum GEODETY


Regulamin internetowego Archiwum GEODETY


1995199619971998199920002001
2002200320042005200620072008
2009201020112012201320142015
201620172018201920202021
| Wrzesień 1996, Nr 9 (16) |


• Kant na nieruchomościach - Trybunał Konstytucyjny rozstrzygnie, jak traktować wywłaszczonych warszawiaków • GUGiK w nowym Centrum • Zabić mutanta - funkcjonowanie państwowych firm w gospodarce rynkowej • Niwelatory automatyczne - porównanie najpopularniejszych instrumentów geodezyjnych • Nowe księgi wieczyste - cz. II ...

powrót

Jerzy Przywara

Zabić mutanta

Od kilku dobrych lat wszyscy mówią o powrocie do normalności. Zewsząd słychać, że coś już jest „normalne”, a coś jeszcze nie. W tym ogólnym chórze zapominamy często, że tak naprawdę tej normalności mieliśmy niewiele. Pewne „nienormalne” zjawiska z naszego życia nie zniknęły, jak to się jeszcze trzy czy cztery lata temu wydawało. Gorzej. Zaczynają się one odzywać.

Bo normalnie to jest tak, że jeśli coś staje się plagą społeczną, to państwo tak reguluje swe działania, aby to niepożądane zjawisko wyeliminować. Nienormalnie jest wtedy, gdy co roku giną z ulic tysiące samochodów, a państwo nie potrafi tak zorganizować procesu rejestracji i sprzedaży pojazdów, by ten szkodliwy proceder ograniczyć do minimum. Albo inny przykład. Normalnie jest tak, że zdrowy człowiek jest zdrowy, natomiast chory jest chory, a nienormalnie jest wtedy, gdy na przykład chory człowiek jest zdrowy. A tak jest niestety wtedy, gdy mamy do czynienia z... mutantem! Jeśli widzicie, że osioł jest w paski, samochód ma długie uszy, a zebra jedzie – bo ma koła, to możecie byś pewni, że przed sobą macie mutanta! Po prostu mutanta. Bo mutant, proszę Was, to właśnie taki „zdrowy-chory”, taki „normalny-nienormalny”. Tak, Kochani! Mówię Wam! Nie jest normalnie! W celu przybliżenia powyższego zjawiska przedstawię kilka przypadków szczególnie wdzięcznych do opisu i dobrze znanych na naszym krajowym podwórku. Przypadki te tyczą bowiem przedsiębiorstwa-mutanta. Kilka niżej opisanych klasycznych objawów powinno posłużyć do szybkiego rozpoznania rodzaju schorzenia i rokowań jeśli chodzi o wyleczenie.

1. Mutant jurydyczny (zwany sądowym)

Przypadek ten w postaci najprostszej występuje w sytuacji, gdy liczba spraw sądowych wytoczonych w ciągu roku przeciwko przedsiębiorstwu-mutantowi przekracza liczbę zatrudnionych w tymże przedsiębiorstwie osób. Przypadek sądowy uwikłany mamy wtedy, kiedy z naszym przedsiębiorstwem-mutantem procesują się głównie jego byli i obecni pracownicy. Mutant jurydyczny kwadratowy to z kolei taki, w którym prawnik naszego przedsiębiorstwa-mutanta wyraża w publicznej wypowiedzi (dla prasy) takie oto stanowisko: pracownik, który miał w umowie o pracę napisane, że dostanie dziesięć złotych, a dostał tylko trzy, powinien się cieszyć (bo mógł przecież nie dostać nic), a nie dochodzić swych praw w sądzie. Rokowania, jeśli chodzi o wyleczenie tego przypadku, są bliskie zera, bo nieczęsto pracownik w naszym kraju wygrywa z państwowym przedsiębiorstwem pojedynek sądowy, z uwagi na nieruchawość sądów i permanentną grę na zwłokę w procesach stosowaną przez najemnych prawników mutanta. W znanym mi skrajnym przypadku, wymagającym szybkiej hospitalizacji w ośrodku w Tworkach, doszło do tego, że koszt prawniczki mutanta był (z powodu przeciągania sprawy we wszystkich możliwych instancjach przez kilka lat) wyższy niż kwota, o jaką wystąpił w pozwie pracownik zatrudniony przez mutanta.

Pełna treść artykułu we wrześniowym wydaniu miesięcznika GEODETA

powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze edition_article

Symulacja przerwania wału powodziowego
czy wiesz, że...
© 2005-2021 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
egeodeta24@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS