wiadomościksięgarniaMiesięcznik GEODETAreklamakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2011-01-17| Geodezja, Prawo, Instytucje

Uprawnienia: dyskusyjna propozycja GUGiK

Projekt Głównego Urzędu Geodezji i Kartografii dotyczący zmian w systemie nadawania uprawnień zawodowych w geodezji i kartografii wywołał burzliwą dyskusję podczas spotkania, które odbyło się w Białobrzegach (14-15 stycznia).


Uprawnienia: dyskusyjna propozycja GUGiK

Stowarzyszenie Geodetów Polskich zaprosiło do dyskusji nad projektem członków Komisji Kwalifikacyjnej ds. nadawania uprawnień zawodowych w dziedzinie geodezji i kartografii.
Główne założenia dokumentu przedstawionego przez GUGiK sprowadzają się do ograniczenia liczby zakresów uprawnień z dotychczasowych siedmiu do dwóch oraz do wprowadzenia wymogu posiadania wyższego wykształcenia geodezyjnego przez osoby ubiegające się o uprawnienia (po raz pierwszy założenia były prezentowane podczas posiedzenia Państwowej Rady Geodezyjnej i Kartograficznej w listopadzie ub.r. o czym informowaliśmy na Geoforum).

Urząd podzielił prace wykonywane przez geodetów i kartografów (w ramach samodzielnych funkcji w dziedzinie geodezji i kartografii) na cztery kategorie:
1. związane z ustalaniem położenia punktów granicznych, scaleniem, podziałem nieruchomości itp. (generalnie chodzi o kataster);
2. niezbędne do zakładania i aktualizacji baz danych (osnowy, kataster, GESUT, ortofoto itp.), w tym wykonywane w związku z opracowaniem map do celów projektowych lub geodezyjnej inwentaryzacji powykonawczej;
3. związane z geodezyjną obsługą obiektów budowlanych wymagających wyznaczenia inspektora nadzoru geodezyjno-kartograficznego;
4. niezbędne do precyzyjnego usytuowania lub montażu urządzeń technicznych lub obiektów budowlanych, a także badania odkształceń lub przemieszczeń obiektów budowlanych (jeśli przewiduje to projekt techniczny).

W związku z takim podziałem GUGiK zaproponował nadawanie uprawnień zawodowych jedynie w dwóch zakresach:
- pomiary katastralne (połączenie kategorii 1 i częściowo 2)
- pomiary inżynieryjno-gospodarcze (częściowo 2, 3-4).

Uprawnienia takie mógłby uzyskać tylko magister inżynier w dziedzinie geodezji i kartografii, który w okresie 3-5 lat od ukończenia studiów udokumentowałby wykonanie odpowiedniej liczby prac geodezyjnych i zdał egzamin państwowy. Egzaminy odbywałyby się dwa razy w roku.
Urząd wzbogacił także dotychczasowy katalog kar o grzywny i publikację danych osoby ukaranej w internecie. Sankcje obowiązywałyby jednak tylko w okresie pięciu lat od naruszenia przepisów.
Jak wynika z projektu, uprawnienia zawodowe musieliby również posiadać mierniczy górniczy i biegli sądowi, jeśli realizowaliby prace zdefiniowane w ramach samodzielnych funkcji w dziedzinie geodezji i kartografii.



GUGiK motywuje proponowane zmiany m.in. unijną polityką ograniczania reglamentacji dostępu do zawodów regulowanych oraz koniecznością poprawienia jakości prac geodezyjnych i kartograficznych przyjmowanych do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego. Uczestnicząca w obradach główny geodeta kraju Jolanta Orlińska powiedziała, że projekt powstał na bazie postulatów, które napływały ze środowiska w ciągu ostatnich kilku lat. Spotkanie w Białobrzegach to pierwsze z całego cyklu konsultacji związanych z nowym Prawem geodezyjnym i kartograficznym (którego częścią jest rozdział dotyczący nadawania uprawnień). Jak podkreśliła Jolanta Orlińska, jeżeli chcemy podnieść rangę zawodu, nie możemy dalej masowo produkować geodetów uprawnionych. Według GGK, licencjonowany geodeta powinien być człowiekiem o szerokiej wiedzy i umiejącym poruszać się w nowoczesnych technologiach, nie zaś zwykłym rzemieślnikiem.

Ewentualne zmiany nastąpią nie wcześniej niż za kilka lat. Ale już dzisiaj niepokoi fakt, że gwałtownie wzrasta liczba nadawanych uprawnień. Tylko w 2010 roku odbyło się 40 sesji egzaminacyjnych i wydano 889 stosownych świadectw. Do egzaminów przystąpiło 1450 osób, podczas gdy na początku roku GUGiK przewidywał, że będzie ich ok. 700.

Krytyczny osąd obecnej sytuacji przedstawił Jarosław Kunka, członek Komisji Kwalifikacyjnej. Stwierdził on m.in., że „pojęcie etyki zawodowej, rzetelność i zwykła uczciwość oraz wysoki poziom wiedzy zawodowej stają się coraz bardziej odległe, wręcz abstrakcyjne i są wypierane przez prostackie cwaniactwo. Kwestia uprawnień zawodowych jest tylko jedną z wielu przyczyn takiego stanu rzeczy, i to wcale nie najważniejszą”.
Nic zatem dziwnego, że w Białobrzegach dyskusja często odbiegała od spraw związanych z samym projektem i dotykała m.in. funkcjonowania szkolnictwa średniego i wyższego, działalności przedsiębiorstw i administracji geodezyjnej, ułomności ustawy o zamówieniach publicznych itp.

Choć 70 przybyłych na spotkanie osób reprezentowało zaskakująco różne postulaty dotyczące samego projektu, to wśród nich dało się wyłowić wiele podobnych. Na przykład większość opowiadała się zdecydowanie za nadawaniem uprawnień zawodowych tylko osobom z wykształceniem wyższym oraz za uniemożliwieniem dostępu do zawodu osobom z wykształceniem pokrewnym do geodezyjnego. Zgodność panowała także w przypadku wniosku o wprowadzeniu obowiązku kształcenia ustawicznego przez osoby posiadające już uprawnienia. Podobnie było z krytyczną oceną dokumentowania praktyki geodezyjnej przez kandydatów na geodetów uprawnionych. Składane przez nich dokumenty są bowiem mało wiarygodne, często kandydaci piszą w nich nieprawdę, a niektóre przypominają humorów zeszytów szkolnych.

Nie było jednomyślności, jeśli chodzi o samą procedurę egzaminacyjną. Zastanawiano się na przykład czy zdający powinni móc korzystać z pomocy (kodeksy itp.), czy też nie. Czy należy zrezygnować z części ustnej egzaminu, czy wprowadzić test wielokrotnego wyboru? Nie było też zgodności co do sposobów weryfikowania wymogu ustawicznego kształcenia.

W kwestii najważniejszej, czyli dotyczącej liczby zakresów uprawnień, okazało się, że wnioski zmierzają w kierunku przeciwnym aniżeli założenia urzędu. Z wystąpień wynikało bowiem, że albo należy zostawić obecną ich liczbę, albo ją… zwiększyć. Wiele osób wskazywało na konieczność nadawania uprawnień w dziedzinie geoinformacji/GIS, z kolei niebawem należy się spodziewać uregulowania nadawania uprawnień w dziedzinie gleboznawczej klasyfikacji gruntów (choć nie wiadomo, w ramach jakiej ustawy). Stanowcze weto związane z propozycją likwidacji zakresu 6. i 7. postawili także przedstawiciele Stowarzyszenia Kartografów Polskich. Przeważała opinia, by nie robić rewolucji i poprawić tylko to, co jest rzeczywiście złe.
W kuluarach jeden z dyskutantów przytaczał przykład geologów. Mają aż dwanaście zakresów uprawnień, dostępnych tylko dla absolwentów studiów wyższych o kierunkach geologia lub górnictwo i geologia. Zaledwie w kilku zakresach o licencję mogą ubiegać się również absolwenci fizyki lub geografii. Może więc – przekonywał – lepiej poczekać i zobaczyć, jak oni zareagują na pismo z MSWiA rozesłane niedawno do resortów w sprawie ograniczenia liczby zawodów regulowanych. Innymi słowy sugerował, by przy redukcji zakresów nie wychodzić przed szereg.

Więcej w lutowym wydaniu GEODETY

Jerzy Przywara


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
Praca jest dobrem o które należy dbać. Te uprawnienia to wyjątkowy komizm sytuacji, bowiem egzamin przed nie wiadomo kim jest ważniejszy niż dorobek studiów w gronie profesorskim i doktorskim. W sytuacji kiedy młodzież podejmuje studia i jest to duży wysiłek finansowy dla rodziny. Uważam że takich sytuacji być nie powinno i jest to MORALNIE NIEDOPUSZCZALNE. Praca jest dobrem wspólnym i nie można jej ograniczać albo stosować niewolniczych metod. Rynek jest odpowiednim weryfikatorem. Należało by przyjąć raczej do programu studiów takie rozwiązania, aby to one weryfikowały i dopuszczały do zawodu najlepszych. Ale mądre rozwiązania raczej nie znajdą uznania w tym gronie.
odpowiedz zgłoś
Geodezja UWSTECZNIA SIĘ od 30 lat Czytając ten artykuł, oraz art. "zakręcamy kurek z uprawnieniami" nie sposób nie odnieść wrażenia, że to trochę tak jak OBRONĄ SOCJALIZMU na Kubie i w Korei PN. Wszyscy wiedzą że te UPRAWNIENIA TO FIKCJA I UTOPIA JAK SOCJALIZM i tylko podtrzymanie systemu kolesi. I jest to nie na rękę też Panu NOEL, który jest zdolny jedynie do uwsteczniania się. Podejrzewam że dziś nie zdałby tego egzaminu na 100%. Więc nie jest zdolny do jakiejkolwiek ZDROWEJ reformy naszej dziedziny. A tu trzeba zastanowić się nad POSZERZENIEM zadań geodezji i odpowiedniego rozszerzonego kształcenia już na studiach. Oddajemy pole bez walki innym zawodom. I jak ktoś myśli że zrobimy łaskę informatykowi że mu podbijemy uprawnieniami bazę danych to zrobimy mu łaskę to jest w błędzie. On ma to w D***E bo znajdzie inną pracę, bo jest kreatywny, i potrafi się ustawicznie uczyć i rozwijać, w przeciwieństwie do P. NOEL. I zgadzam się w pełni z Uprawnionym i Gradem. Wspomniane artykuły pokazują jaki to idiotyzm.
odpowiedz zgłoś
dodatkowy papier Oczywiście. Każdy sobie może pomierzyć "powierzchnię zabudowy budynku". Tak samo, każdy może sobie zrobić projekt budynku, sprawdzić szczelność instalacji gazowej, leczyć się, administrować serwerami, kierować budową, być pełnomocnikiem w sądzie, uczyć w szkole, prowadzić "małą gastronomię", czy TIR-a, i wiele jeszcze innych rzeczy można sobie robić dobrze ... :) Ale do wykonywania każdej z wymienionych czynności zawodowo i na poważnie, potrzebny jest jeszcze jakiś "dodatkowy papier". Brońmy więc swoich papierów bracia i siostry. Bo inaczej, będziemy traktowani jak babcia klozetowa. Ona nie potrzebuje żadnych dodatkowych papierów (o przepraszam, zapomniałem o jednym...). Wystarczy jej wyższe wykształcenie.
odpowiedz zgłoś
uprawnienia a uprawnienia dla sprzedających sprzęt geodezyjny? przecież też muszą wytłumaczyć jak działa. A i jeszcze jedno: Zabronić sprzedaży w sklepach wszelkiego rodzaju miar, bo ktoś nieodpowiedzialny może ich użyć do wykonania roboty geodezyjnej bez uprawnień, np zmierzy sobie powierzchnie zabudowy budynku, a to przecież tylko geodeta może zrobić.
odpowiedz zgłoś
. no właśnie, a ja sie pytam czy będą uprawnienia do administrowania bazami danych EGB, MZ, TBD itp., a co jak szaleć to szaleć. Dziś tworzy się bazy danych ....a wykonanie takiej bazy musi "podbić" uprawniony i może to zrobić ktoś kto nie umie włączyć komputera. Nie mówcie że jest inaczej chodzi tylko o kase...
odpowiedz zgłoś
Pomóżmy Marcie To prawda co mówi Geodek o jakości prac naszych starszych kolegów, ja bym dodał jeszcze to że im się NALEŻY!!! Przykład - wypowiedź Marty -- "jestem za zaostrzeniem kryteriów egzaminowania, nawet za podniesieniem ceny, ale w zamian dla uprawnionych powinny być organizowane darmowe, ale obowiązkowe szkolenia". To taki przedstawiciel niezdolny do samokształcenia prawnego, ja tu oczywiście nie poruszam kwestii innowacji w geodezji, bo dla niej to raczej nie do nauczenia. Ciekawe tylko czy INFORMATYCY, którzy będą konserwować i utrzymywać bazy danych będą UPRAWNIENI :D ??? Bo Marta tego nie zrobi :D.
odpowiedz zgłoś
Liberalizm w wykonaniu PO ;) Myślę że kolega Grad trafił w sedno. Prawda jest taka że geodezja od kilku lat oddaje pola innym zawodom. Jesteśmy też coraz gorzej traktowani. Ale jak mamy takich "wpływowych" przedstawicieli zawodu, to nie ma co się dziwić. Może ktoś mi wyjaśni też jak to jest że my musimy mieć uprawnienia a GGK już nie? Ja sądzę żeby podnieść standardy to należałoby też przeegzaminować tych co zdobyli uprawnienia przed 2000 rokiem. Jak się po tych osobach robi to ma się różne wrażenia. I w tym sensie uważam że kolega Grad ma dobre sugestie, ale chyba zapisane zostaną tylko na tym forum. Myślę też że nie ma co liczyć na jakiś wysiłek twórczy ze strony GGK (choć wydaje się że ma możliwości zrobić coś dobrego), tylko liczyć się z zamykaniem drzwi do zawodu. JA na pewno na takich "liberałów" drugi raz nie zagłosuję.
odpowiedz zgłoś
Czy to pomoc GGK dla FIRMY MINISTRA GRADA? Myślę że ostatnie wpisy są bardzo trafne. Tu nie chodzi o to żeby coś stworzyć dla własnej grupy zawodowej, tu chodzi o to żeby wytępić i mieć monopol. A Pani GGK jest jak wyrodna matka która "chce unicestwia swoje dzieci"? Jest tyle prac które geodeci mogą robić w przestrzeni około geodezyjnej, mam na myśli hipotekę, administrację, projektowanie, zagospodarowanie przestrzeni i działek. Trzeba tylko ustawy bądź prostych nowelizacji POZWALAJĄCEJ NAM na takie PRACE. A wszystko to robią inne grupy zawodowe, albo gorzej przygotowane, albo w których są niedobory kadrowe. Geodeta przecież mógłby aktualizować Księgi Wieczyste, robić projekty przyłączy, zagospodarowania działek i inne prace do których jest dobrze przygotowany (ZACZNIJMY OD MOŻLIWOŚCI POTWIERDZANIA DOKUMENTÓW jak adwokat). Nie wspomnę tu o Administracji Publicznej , bo to kierunek NIE WIADOMO CO? A to świadczy tylko o tym że CI CO NIC NIE POTRAFIĄ biorą się za zmiany, a te są w takim STYLU JAK ICH WIEDZA I UMIEJĘTNOŚCI.
odpowiedz zgłoś
btw. Przeczytajcie sobie ten temat: http://www.geoforum.geodezja.pl/read.php?1,51025 a przekonacie się że sam kształt uprawnień nie jest jedynym problemem.
odpowiedz zgłoś
uprawnienia GEODECI - phi. Wy i wasze uprawnienia. To jedyna droga żebyście mogli dalej zarabiać "tajemną" wiedzą trzymając lusterko, GPSa, ba - czasami jeszcze samą taśmę. Jeżeli potrzebujecie 5 lat nauki na studiach, 2 czy trzech lat praktyki żeby zdobyć uprawnienia do zrobienia projektówki to pogratulować. To do robienia podziału proponuję 20 lat na studiach i 15 praktyki. Sami wystawiacie sobie świadectwo....
odpowiedz zgłoś
System KAST powraca Jak to jest LEKARZE nie muszą już zdawać egzaminów państwowych i mogą nas leczyć, a GEODETA nie może wykonywać swojego zawodu mimo że skończył niełatwe studia. Chyba coś tu zupełnie nie gra, Wię co ja mam po skończonych studiach iść i kupić sobie ŁOPATĘ? Tylko kto mi zwróci wydane pieniądze na wykształcenie. ALE MAMY LIBERAŁÓW, GORSI JAK KOMUCHY.
odpowiedz zgłoś
Ech... Wygląda na to, że uczeni w mowie ze zdjęcia zastanawiają się jak tu nie podzielić się kasą z innymi.
odpowiedz zgłoś
... Oczywiscie mozemy sie spierac tu w nieskonczonosc czy uprawnienia sa potrzebne czy nie. Moim zdaniem nie ale to nie wazne. Skupie sie na ludziach ze zdjecia. Tutaj debatuja nad "ulepszeniem" systemu nadawania uprawnien czyli poniekad ograniczeniu dostepu do zawodu co jednoczesnie nie przeszkadza im przyczyniac sie do powstawania nowych wydz geodezji na wyzszych szkolach gotowania na gazie na terenie calego naszego pieknego kraju co powoduje znaczny przyrost geodetow... w sumie coz... dobry biznes nie ma co... podwojny...
odpowiedz zgłoś
z całym szacuniek "D" ale jeśli ktoś nie nabędzie uprawnień z dniem wejścia w życie ustawy lub odpowiedniego rozporządzenia to wszystkie papierki zbierane latami nic nie pomogą.Będzie musiał uzupełnić wykształcenie do mgr inż. niestety. Prawo nie działa wstecz to racja ale tylko do praw nabytych.
odpowiedz zgłoś
Prawo.. nie działa wstecz. Jak już pracujesz i zbierasz papierki, to będziesz mógł przystępować do egzaminu. Martwić się powinni Ci co jeszcze tego robić nie zaczęli, a naukę chcieli zakończyć na inżynierze.
odpowiedz zgłoś
Uprawniena Z całym szacunkiem a co z geodetami np. którzy kończyli technikum geodezyjne ,a następnie kontynuowali studnia geodezyjne dające im tytuł inżyniera i pracują w przedsiębiorstwach, firmach kilka czy Kilkanaście lat ,i Oni nie będą mogli podchodzić do egzaminów nadającym im odpowiednie uprawnienie . Dlaczego mają być pominięci uważam ze to jest niezbyt dobry pomysł.
odpowiedz zgłoś
Do piszącego o woj dablińskim Czy w woj dablińskiem jest w ogóle zawód geodeta? Jeśli tak to czym się zajmuje? Ilu jest tych geodetów na 100 000 mieszkańców woj dablińskiego?
odpowiedz zgłoś
podniesc poziom szkolenia Popieram tezy "30 bez VAT" Uprawnienia w jakiś sposób blokują wykonywanie naszych robót przez reprezentantów innych zawodów. To, że ceny są niskie a jakość prac kiepska to efakt nadmiaru byle jakich geodetów. Osobiście jestem za zaostrzeniem kryteriów egzaminowania, nawet za podniesieniem ceny, ale w zamian dla uprawnionych powinny być organizowane darmowe, ale obowiązkowe szkolenia przyjanmniej raz w roku ze zmian w prawie i nowych technologii. To pozwoliłoby trzymać poziom!
odpowiedz zgłoś
do ciekawskiego: To co proponują prawnicy z GUGiKu (czyli m.in. ten nieszczęsny mgr) to jedno, to co proponuje komisja to co innego, a to co przejdzie w ustawie to może jeszcze inna bajka. Na razie jak widać to jeszcze faza uzgodnień. na dowód moich słów: autor w 1 zdaniu pisze że to SGP zaprosiło do dyskusji nad projektem Komisji, w drugim że to projekt GUGiK. Jednak na tym forum głosu nie zabrał nikt kto by tam faktycznie był, więc i tak sobie "gdybamy"... ale zawsze można komuś nawrzucać od nieuków i twardogłowych. DO TIJA: Prawda! niestety o tyle trudna do przełknięcia, że państwo dopłaca do ilości studentów a nie do jakości kształcenia
odpowiedz zgłoś
zmiany są potrzebne poza tym uczelnie powinny iść na jakość kształcenia a nie na ilość...
odpowiedz zgłoś
pare pytan "Uprawnienia takie mógłby uzyskać tylko magister inżynier w dziedzinie geodezji i kartografii, który w okresie 3-5 lat od ukończenia studiów udokumentowałby wykonanie odpowiedniej liczby prac geodezyjnych i zdał egzamin państwowy." A co z tymi mgr inż którzy odpowiednią liczbę prac geodezyjnych uzyskają po 10 latach od skończenia studiów? Chyba autor artykułu źle się wyraził? Przynajmniej taką mam nadzieję! A co z inżynierami, którzy w momencie zmian właśnie skończą kompletować wykaz prac? Zostaną odesłani na uzupełniające magisterskie? Na czyj koszt przepraszam?
odpowiedz zgłoś
a co jest dobrego obecnie?? zacofane zyjące w 19tym wieku PODGKi:)Wolne żarty:)
odpowiedz zgłoś
a kto? a kto przejmuje teraz zadania geodezji??informatycy, gis itp. Tylko wolny rynek i tyle w temacie.Geodezja nie utrzyma sie taka jak jest w obecnym kształcie.Po prostu zeżre to wszystko zachód i nowoczesne technologie, co zresztą widzimy juz dziś.
odpowiedz zgłoś
... Geodezja to nie warsztat samochodowy który może otworzyć każdy kto kiedyś sobie grzebał w samochodzie taty. Podany niżej przykład z notariuszem jest bardzo dobry. A jak chcecie mieć wolną amerykankę i swoje kserowane mapki to proszę bardzo, zrównać wszystkie ODGiK z ziemią i hulaj dusza. Reformy jak najbardziej tak ale nie rozwalanie wszystkiego do fundamentów. Zniszczyć jest łatwo, ale stworzyć coś dobrego w zamian to dopiero sztuka. Wolny rynek, oczywiście! Ale TYLKO dla geodetów. Wtedy można kłaść swoją głowę pod odpowiedzialność, a nie jak to często bywa "bo ja nie wiedziałem".
odpowiedz zgłoś
30 plus VAT jak można twierdzić że jest się zwolennikiem liberalizmu i być przeciw wolnemu rynkowi? Stwierdzenia typu "totalny wolny rynek" to jakaś demagogia bo albo jest wolny albo reglamentowany;)Towar robi się pod klienta i nie ma bata. Jak komuś zaśpiewasz za wysoko to po prostu zawinie się na pięcie. Ludziom jest naprawdę wszystko jedno, oni potrzebują papierek do urzędu i tyle! Oczywiście są KLIENCI którzy potrzebują bazy danych ale tego gość od kserówki nie wykona(z pieczątką lub bez)Nie liczy się papier tylko umiejętności i tyle
odpowiedz zgłoś
uprawnienia w innych zawodach Porównajcie dążenia innych grup zawodowych. Czy architekci chcą zniesienia uprawnień? Nie, bo ich budowlańcy zjedzą. Czy notariusze też powinni miec wolną amerykankę? Jeśli mam sprzedac grunt to idę do notariusza żeby nikt mnie nie oszwabił, tak? Starajmy się by raczej zawodem zaufania publicznego niż popychadłem majstra na budowie!
odpowiedz zgłoś
Jestem zwolennikiem rynku robót geodezyjnych tylko dla Geodetów! Tak faktycznie jest, jednak bardziej niż socjalistą jestem zwolennikiem liberalnej demokracji. Niestety zasada totalnie wolnego rynku nie zgadza się z moim poczuciem dobrze wykonanej pracy, ponieważ po "uwolnieniu" rynku prac geodezyjnych, firmy robiące "kserówki" zamiast porządnych map, w ciągu roku do dwóch zniszczą te, które się nie podporządkują i w dalszym ciągu będą chciały robic geodezję uczciwie. Mam wrażenie że MW sama/sam prowadzi działalnośc i widzi problem roboty podobnie jak ja, natomiast "JKM" i "mierniczy" pracuje u kogoś i nie może tego faktu strawic. Jeśli natomiast chodzi o dostosowanie się do klienta to za technologię i wyniki odpowiada geodeta i fakt że komuś nie jest potrzebna mapa dokładna nie oznacza że my jako geodeci możemy taką mapę zrobic.
odpowiedz zgłoś
-- Pani Krysi czy Panu Zdzisiu zwisa i powiewa czy "mapkę" wykonał ktoś kto ma uprawnienia czy tylko dojście do pieczątki. Sami doprowadziliśmy do sytuacji, że decyduje czas i cena. A ktoś kto ogranicza się do ksero i przybicia pieczątki jest bardziej konkurencyjny od tego, który jedzie w teren, robi jakieś wywiady i redaguje na nowo często nieczytelną mapę. A przypadki wątpliwej satysfakcji kiedy mogłem klientowi powiedzieć - przykro mi, że tak wyszło ale Pan chciał EE (ekonomiczny ekspres) a ja oferowałem DDD czyli dłużej, drożej i DOBRZE zdarzają się niezbyt często.
odpowiedz zgłoś
. Zwolennicy zamkniętego rynku? Nie czarujmy sie, socjaliśći, wierzą że Państwo rozwiąże wszystkie problemy...Prawda, będzie dużo "mierniczych" i będzie większa konkurencja i ceny spadną i 99,99% społeczeństwa będzie z tego zadowolona i jakość usług podniesie się a przynajmniej dostosuje się do klienta. Nie każdemu potrzebna jest mapa numeryczna niektórym wystarczy "kserówka",a do tego specjalnej wiedzy nie trzeba. Eh co by tu nie napisać to twardogłowych i tak nie przekonasz......
odpowiedz zgłoś
Do zwolenników zamkniętego rynku pracy Uprawnienia w obecnym kształcie to często fikcja. Tu podpisze Pan Henryk, tam Pani Krysia, tu 100 tam 200. Są duże firmy gdzie jest dyżurna osoba z "4" od robienia wpisów do dziennika budowy, która często nie pamięta jak budowa wygląda. Cały ten system, od uprawnień, przez zaniżający ceny i będący technicznie kulą u nogi zasób po magiczne pieczątki i kompetencje urzędników odbiera chęć do pracy, a jeśli ktoś wypisuje że bez uprawnień połowa z nas nie będzie miała pracy - TO ŚWIETNIE. Zostaną Ci którzy chcą robić geodezję, od początku do końca, dla klienta i pod klienta, a nie stawiać ptaszki i pieczątki na kserówkach za jakies grosze.
odpowiedz zgłoś
do 30 plus VAT To co piszesz w swoim komentarzu "doleję oliwy" jest tak oczywiste, że aż dziw bierze, że tylu zacietrzewionych dyskutantów nie pomyślało o tym. Może to kwestia młodego wieku, może młodzieńcza wola walki z wszelkimi ograniczeniami? Pewnie za jakiś czas zmienią zdanie w sprawie uprawnień, gdy każdy absolwent gimnazjum, a może i szkoły podstawowej, po kupieniu tachimetru albo i giepeesa będzie mógł robić za geodetę: mierzyć, tyczyć, robić mapy. Co będą wtedy robić te dziesiątki tysięcy wykształconych (lepiej lub gorzej, ale jednak)geodetów? Kochani, myslcie trochę perspektywicznie. Mnie to już wszystko niewiele obchodzi. Ja już jestem na emeryturze, ale Wam współczuję. Nieciekawych czasów dożyliście. I koniecznie chcecie jeszcze bardziej psuć to wszystko.
odpowiedz zgłoś
pewnie że należy to zrobić Oczywiście, że należy pogonić urzędnikow, bo tak jak to jest obecnie przekracza wszelkie normy przyzwoitości.Prace wykonywane przez urzędników bez zgłoszenia roboty geodezyjnej, podpisywanie operatów zaraz po złożeniu ale tylko dla "swoich" ludzi, a inni niech czekają, bo co tam przecież, wykonywanie pracy prywatnej w godzinach służbowych,prowadzenie firm geodezyjnych i praca w urzędzie, celowe wstrzymywanie robót niechcianym wykonawcom...możnaby tak wymieniać bez końca. Taki stan to jest patologia i trzeba nawet należy to zwalczyć w obecnym kształcie jak jest. Urzędnik powinien tylko przyjmować od geodety niezbędne materiały czyli jak to tutaj już ktoś napisał:szkice i współrzędne i wklepywać do bazy danych, odpowiadać za tą bazę danych i tyle z jego zadań
odpowiedz zgłoś
Urzędniku Komentarze obrażające pozostałych dyskutantów to nie jest szczyt kultury. W dyskusji mają się ścierać poglądy, a nie ludzie. Ja staram się nie wysnuwać wniosków o "żenującym poziomie" i "braku kompetencji" na podstawie pojedynczych wpisów osób, których nie znam. A to, że forum jest anonimowe nie oznacza, iż można smarować obelgi, prawda? Jasne za każdym razem można wpisać inny pseudonim i pozostać nierozpoznanym, ale co to da?
odpowiedz zgłoś
uprawnienia ciemniaki jesteście drodzy dyskutanci :) żenujący poziom, niewiedza, brak kompetencji, zaścianek. Pogonić urzędników, najlepiej zaorać GUGiK i wprowadzić rządy powiatowe albo może z Gispolu zrobić GUGiK !!! będzie super zróbmy to !!!
odpowiedz zgłoś
doleję oliwy A czy Koleżankom i Kolegom nie przyszło do głowy, że jeśli tyczenie budynku będzie mógł robić ktoś bez uprawnień, to sobie budowlańcy poradzą sami? Głęboko pod ogon wsadzą sobie nasze przygotowanie szkolne, zawodowe staże, ubezpieczenia i pieczątki. Jeśli nie zwiążemy zawodu geodety z reglamentacją pewnych czynności to pies z kulawą nogą nie będzie chciał geodety zatrudnić. Czyli statystycznie stracimy pracę bo się okaże że połowa z nas nie jest potrzebna na tym wolnym rynku.
odpowiedz zgłoś
urzędnicy a geodezja przecież tak na zdrowy chłopski rozum.Ci urzędnicy w geodezji są najwięszym hamulcowym rozwoju zawodu w Polsce!!!Geodeci!Pogonić tych nygusów!!Dosyć obijania się za nasze pieniądze!!
odpowiedz zgłoś
do GGK No to chyba wszystko jasne GGK? WOLNY RYNEK a Geodezja sama sie uzdrowi. Do dzieła!!!
odpowiedz zgłoś
Prawo dla ludzi czy odwrotnie? Wogóle to na zachodzie o!jest tak że budynki sie rozlatują bo wpisu do dziennika budowy nie dokonała osoba z ich odpowiednikiem "4", (ba, czasem nawet nie mgr inż. a więc w oczach naszych urzędników "niegodzien"), natomiast inwestycje drogowe są regularnie zatrzymywane ze względu na błedy na mapach do projektu, w znakomitej większosci będące rezultatem braku urzedowej pieczątki uzdatniającej mapę do celów projektowych :D Jeśli komuś sie wydaje że zabetonowany u nas system pracy ma jakis głębszy sens to chyba nigdy nosa nie wystawił za granice.
odpowiedz zgłoś
jakie referencje kolego!!Wychodzisz na budowę i tyczysz. A jak spier....isz to wypad z roboty i zatrudniaja kogoś innego.
odpowiedz zgłoś
do Grzegorza Zgadzam się, że Podgiki w takiej jak u nas formie, są niepotrzebne, ale jaki to ma związek z dyskusją na temat uprawnień? A na "zachodzie" do zakresu 4, funkcjonuje zawód "civil engineer", który nie jest takim sobie Bobem Budowniczym tylko skrzyżowaniem inżyniera od konstrukcji, geodety i kilku jeszcze innych zawodów, tam pytają o referencje innych zamawiających, a w Polsce to są referencje niejako państwowe
odpowiedz zgłoś
Uprawnienie UE Co powiecie o tym? Jakies izby, kluby...o uprawnieniach tez cos pisza http://zs4.esanok.pl/infopage.php?id=2 i tym http://www.geoforum.pl/archiwum/2003/100text2.htm
odpowiedz zgłoś
do kolegi "30VAT" Drogi kolego, tam nie ma urzędów typu PODGKi. Tam firma robi pomiar, opracowywuje mapę i przekazuje ją zleceniodawcy.I tyle w tym temacie!!! Odpowiedzialność cywilno-prawna polega na tym,że jak inwestor zaskarzy geodetę za spartoloną mapę i pójdzie do sądu to tamten jest ubezpieczony i tyle w tym temacie!Ma nawet obowiązek być ubezpieczonym. Tak jest wszędzie w Europie tylko nie u nas niestety. Po cóż ma mi ktoś z ośrodka pieczątkę przykładać skoro nawet nie był w terenie i nie ma zielonego pojęcia czy ja dobrze robotę zrobiłem czy też nie? To całe sprawdzanie to jedna wielka fikcja.Z uprawnieniami 4 to zachodzie też fikcja, bo tam po prostu przy geodezyjnej obsłudze inwestycji po prostu nie trzeba być nawet geodetą, ba nikt o wykształcenie nawet nie zapyta.Tylko praktyka i pokazanie że umie się to robić załatwia sprawę. Takie są fakty. I tyle.
odpowiedz zgłoś
do wykonawcy nie dość że urzędnicy to jeszcze nawet nie geodeci
odpowiedz zgłoś
Uprawnienia wszędzie tylko nie w geodezji!!! Na okrasę to czy na pewno nie ma żadnych uprawnień w Anglii i w okolicach Dublina, czy tylko nie są one potrzebne pracującemu na "czarno" Polaczkowi. Posiadanie uprawnień nie jest warunkiem koniecznym do wykonania pomiaru, tylko do jego podpisania, czyli wzięcia odpowiedzialności za robotę. Jest też różnica między Wzięciem Odpowiedzialności, a płaczem "Przepraszam Szefie, ja się naprawdę poprawię"...
odpowiedz zgłoś
do "teraz ja" jak masz goraczke to stlucz termometr... tyle w temacie
odpowiedz zgłoś
Pytania ? Dla czego za "regulowanie" "WOLNEGO" zawodu biorą się zawsze zatroskani URZĘDNICY ? Dlaczego do wykonanych przez uprawniony, legalnie działający, wyspecjalizowany podmiot gospodarczy potrzebne są "pieczątki" URZĘDNIKA ? Dlaczego, skoro wspomniane już "muszą" być - żaden z URZĘDASÓW nie bierze za nie odpowiedzialności ? Dlaczego URZEDNICY zabierają BEZPŁATNIE (!) pod rygorem "komuszego" prawa efekty pracy, uczciwie pracujących i płacących podatki obywateli ? Dlaczego URZĘDNICY wszelkiej maści "muszą" włazić pomiędzy wykonawcę a zleceniodawę ? KOMUNA SIĘ SKOŃCZYŁA, HALO, tu Ziemia ...
odpowiedz zgłoś
Uprawnienia Wygląda na to, że nie podoba się kolegom geodetom wolny rynek i duża ilość uprawnionych. Szykuje się dalsze zamykanie rynku na wzór adwokatów i innych radców prawnych. Po co komu tylu młodych i chcących się dorobić ludzi na rynku? Można przecież zamknąć im dostęp. Ależ panie i panowie: emerytowani i tak mają najniższe ceny na rynku. Im też trzeba dowalić. A co z odpowiedzialnością faktyczną za jakość robót. Jeden coś zrobił, drugi kseruje, a trzeci idzie do sądu i mówi, że to nie jego wina w ośrodku przyjęli chłam. Dalej komuna będzie jak jest. Zdrowie...
odpowiedz zgłoś
do kolegi który opowiada o województwie Dublińskim i Anglii. Zapomniałeś napisać, że przez to jak budują drogę to np. pół miasta nie ma prądu lub telefonu bo akurat koparka kabel przerwała. Bałagan tam mają niesamowity w tej materii. Dlatego nam zazdroszczą bo niby czemu mamy być od nich w czymś lepsi ?? A nasza Pani GGK myśli tak "Bruksela kazała trzeba wykonać" tylko już nie pomyśli dlaczego kazała ? Ano dlatego, że chcą z zazdrości zniszczyć nasz zasób budowany przez lata, który niestety jest przestarzały tylko dlatego ,że kiedyś Polska dzięki Jałcie nie miała dostępu do nowoczesnych technologii a teraz nie ma kasy na nie. No ale co tam zlikwiduje się fundusz i wykończy Polską geodezję. A wiecie po co ?? Polska to łakomy kąsek dla zachodnich wykonawców u których praca się już powoli kończy ( brak inwestycji ) a u nas może być tylko lepiej. Tylko ktoś z UE wymyslił sobie , że polacy na tym ani grosza nie zarobią i już. A ta oszalała banda POowców dokonuje demontażu Państwa zgodnie z dyrektywami UE
odpowiedz zgłoś
Uprawnienia UE W województwie Dublinskim uprawnien brak, podobnie jak zasobu, i wszystkowładnych urzędników w naszej branży, na większości budów obowiązki geodetów wykonują przyuczeni budowlańcy (bo i co w tym skomplikowanego przy najnowszych zdobyczach techniki?). Z tego co sie orientuje to w Angli jeśli o uprawnienia i obsługi chodzi taka sama sytuacja. Gorące pozdrowienia dla naszych urzędników mentalnie tkwiących w epoce "sprawdzania", "uprawniania", "pozwalania" i magicznych wszystkomogacych pieczątek.
odpowiedz zgłoś
Uprawnienie UE Witam! Jak to wyglada w pozostalych krajach UE? Potrzebne sa jakies uprawnienia dla geodetów czy nie??Jak na zachodzie funkcjonuja jednostki wyoknastwa geodezyjnego...? Pozdrawiam ;)
odpowiedz zgłoś
No w końcu coś mądrego wymyślili. Po likwidacji funduszu kolejna nowość nas czeka. No cóż z pierwszego eksperymentu przynajmniej będą połatane drogi, a co z reformy uprawnień wyniknie ...? Ktoś będzie miał większą sakwe? Szkoda że to będą nieliczni, ale miejmy nadzieję że najlepsi z najlepszych :-) YouTube i "żyję w kraju" jak to pięknie zaśpiewano. Ale będzie dobrze. Ja w to wierzę :-)
odpowiedz zgłoś
PO GEODEZJI Mamy rządy PO w geodezji. Ja na nich głosowałem i zaczynam się wstydzić za siebie. Jak Bóg chce pokarać to mu rozum odbiera. Jak czytam ich plany to chyba zaczyna się coś złego z geodezją robić. PS Jak można się dziwić z ilości uprawnionych Pani GGK powinna się cieszyć z takiego stanu spraw, PS2. To GGK pozwala na egazaminy w innych miastach kraju.
odpowiedz zgłoś
ojoj a w jednej z gazet pisali, że ta Pani to podobno jest sąsiadką Pana ministra Grada:)
odpowiedz zgłoś
do ciekawski może rozszerzmy konkurs, czy ktoś widział robotę wykonaną przez GGK?
odpowiedz zgłoś
GGK a uprawnienia kolego, Pani GGK nie ma przecież uprawnień w dziedzinie geodezji i kartografii:)
odpowiedz zgłoś
jakie papiery ma GGK koledzy ktoś wie jaki jest numer świadectwa panującego GGK??? bo coś mi się wydaje, że pomysły są jak z marsa. skąd pomysł na 2 uprawnienia a nie na 222. tutaj nie ma żadnego uzasadnienia że mniej znaczy lepiej. może pierwszy geodeta kraju nam to wyjaśni???
odpowiedz zgłoś
nie tak miało być Wolny rynek, ale to pojęcie chyba nieznane ludziom z poprzedniej epoki. Każdy jest dorosły i odpowiada za swoje czyny dlaczego nie moze tak byc w geodezji, jeśl ktos coś spieprzył ponosi za to konsekwencje. Zamiast zabrać sie za rozporządzenia na które wszyscy czekają, debatują na tematy drugorzędne. W ogóle to połowę tego prawa powinno się skasować( z obowiązkiem zgłaszania robót na czele), nie przystaje do dzisiejszych czasów....
odpowiedz zgłoś
... INSPIRE, GIS, SIT, Mapy cyfrowe numeryczne itp, super przetargi wygrywane przez konsorcja dużych firm o których tu na geoforum można przeczytać co i rusz, itd. itp. A w ośrodkach (w większości)-mapa analogowa foliowa, żyletki, talk i oczywiście niezastąpiony układ 65:) którego tak naprawdę już zgodnie z prawem nie powinno wogóle być,a który nadal obowiązuje w PODGiK (w większości) i jest to zgodne z prawem, tak?? Porażka na maxa. Koń by się z tego uśmiał i z tej całej waszej geodezji Panowie z GUGiKU.
odpowiedz zgłoś
do Sponsora Podzielam zdanie kolegi. Dzwoniłem o egzamin do GUGiK i pytałem gdzie mam złożyć papiery. Laska powiedziała mi, że do Stowarzyszenia - to jakiś absurd!Ja chce iść na egzamin państwowy a spławiają mnie do stowarzyszenia, a w stowaryszeniu albo egzamin szybciutko pod warunkiem ze wybulę następny tysiąc na kurs albo poczekam pół roku. to jest jakiś dziki kraj!i zastanwaim się kto tu rządzi czy urząd czy dziadkowie po 70 z SGP???
odpowiedz zgłoś
dlaczego SGP bierze kasę a nie GUGiK Panie Ministrze Miller dlaczego GUGiK nie pozwolił mi wpłacić pieniędzy na egzamin do GUGiK-u tylko kazali mi wszystko zapłacić dla dziadków z SGP??? Czy to egzamin jest SGP, czy urzędowy i kasa powinna wpadać do jednego wora? Ponoć brakuje pieniędzy na wszystko modernizacja ewidencje i porządne mapy. skoro zapłaciłem 1000 za egzamin ile wpłynęło do wspólnego worka? bo chba nie wszystko do SGP??? takich frajerów jak ja było 1500. To chyba jest niezła pensja???A brakuje pieniędzy na wszystko. Mogę uzyskać odpowiedź?
odpowiedz zgłoś
no tak uprawnienia tak naprawdę nie są w dzisiejszym świecie tak jak i na zachodzie wykonawcom prac potrzebne. Wykonawca robi prace, materiały przekazuje zamawiającemu i odpowiada karnie i finansowo za to co zrobił. Tak jest w całej jewropie. Spieprzyłem mapę do celów projektowych, mam ubezpieczenie jako firma i to ja odpowiadam jak inwestor mnie zaskarży. Uprawnienia to powinny dotyczyć jedynie tych co to w ośrodkach siedzą i odpowiadają za ewidencję, mapy zasobu itp. Wykonawca powinien tylko przekazać to co niezbędne czyli szkice i współrzędne. Zresztą o czym tu mówimy, jak tak dalej będzie, że każdy ośrodek sobie rzepkę będzie skrobał to i żadnej odpowiedzialności przed centralnym organem nie będzie miał, bo nie ma takiego i dalej będą wychodziły takie babole jak np. ewidencja.Oj sami się zniszczycie Panowie i Panie rządzący,a geodezję rozdrapią inne zawody, co zresztą już się dzieje. Zastanówcie się i nie próbujcie zrobić z geodezji folwarku.
odpowiedz zgłoś
Do członka komisji Szanowny Panie, czy wie Pan kto odpowiada za ewidencje gruntów, uzbrojenie terenu, budynki, jeśli tak to ja się pytam dla czego ja geodeta mam płacić za jej poprawienie, a ktoś kto ją zrobił wziął pieniądze. Ludzie ja się pytam, kto ma poprawić istniejące bazy, Ja wykonawca czy Starosta. Ja mam wziąć odpowiedzialność za ewidecję gruntów i uzbrojenie podziemne chyba jakieś nieporozumienie. Musi być odpowiedzialność urzędu za wydawane materiały, a ja w tedy mogę wziąć odpowiedzialność za nowe obiekty. Kto zwalił ewidecję gruntów w POLSCE?!!
odpowiedz zgłoś
Do wszystkich Proszę uważnie czytać!!! To nie komisja zamierza wprowadzić zmiany a GGK. Komisja została powołana przez GGK i w każdej chwili może być odwołana. A więc nie ma nic do "gadania". Może co najwyżej wyrazić nieśmiało swoją opinię. Osobiście uważam że za każdą robotę geodezyjną powinien wyłącznie odpowiadać karnie, finansowo i cywilnie składając swój podpis na wydawanych zamawiającemu dokumentach bez żadnych kontroli i pieczątek tudzież podpisów kierowników ośrodków. Do ośrodków powinno się przekazywać jedynie niezbędne nowo powstałe informacje do aktualizacji baz danych a ośrodek w razie stwierdzonych błędów powinien powiadomić o tym wyłącznie geodetę do uznania przez niego potrzeby poprawy. Resztę wyreguluje rynek. Koniec, kropka.
odpowiedz zgłoś
szkolnictwo Wypowiem się tylko w jednej kwestii wspominanej tutaj, sprawa szkolnictwa "wyższego" i poziomu zawodu geodety. ZGODZĘ się że uprawnienia może uzyskać tylko osoba z tytułem MGR INŻ. ale pod jednym warunkiem, niech Pani GGK przedstawi zaświadczenia o pełnej sprawności umysłowej tych wszystkich dr, profesorów i członków komisji egzaminacyjnych! Mam dość słuchania od prowadzących uwag typu "Zrobię was na swój obraz i podobieństwo", "Mam to głęboko gdzieś czy będziecie umieli czy nie" czy "to wasz problem skąd macie się nauczyć". Te wypowiedzi które zacytowałem: 1. mam nagrane na dyktafonie, jak środowisko akademickie i GGK czuje się urażone to bardzo dobrze, WEŹCIE SIĘ ZA SIEBIE. 2. Autorzy ( wykładowcy pewnej polskiej szkółki mieniaacej się wyższą i vice GGK) tych słów pojawiają się w "niusach na tej stronie.
odpowiedz zgłoś
uprawnienia A ja się zgadzam z Nikosiem Dyzmą. Cała ta elyyyta polskiej geodezji ma ważniejsze sprawy do załatwienia, które wymienił kolega niżej!!!
odpowiedz zgłoś
Bzdury, Bzdury Niech Pani GEODETA KRAJU zajmie się szkolnictwem, które robi młodym wodę z mózgu, nikt nie potrafi wykonać najprostrzej pracy w geodezji, następnie niech się zajmie EWIDENCJĄ GRUNTÓW i wolną amerykanką w POWIATACH, ktoś za LPIS powinien beknąć!!!! Uprawnienia to temat nieistotny, bo po co komu uprawnienia, które nie są honorowane w zamówieniach publicznych i przez PODGiKi. Widzę, że SGP i GIG i urzędnicy żyją w innym świecie, najlepiej z nimi na MARSA.
odpowiedz zgłoś
to bardzo smutne Te projekty są najsmutniejszą informacją jaką przeczytałem od dawna. Dowodzą tego, iż decydenci ciągle żyją w innej epoce. Ukończyłem studia inżynierskie w 2003 roku, w 2009 zdałem egzamin na uprawnienia zawodowe z zakresu 1 w 2009 roku i wkrótce chcę zdać egzamin z zakresu 4. Od kilku lat pracuję poza Polską, czynnie jako geodeta. Tak się składa, iż unijna polityka niewiele ma wspólnego z podniesieniem jakości prac! Na ogół w uni europejskiej nie trzeba mieć uprawnień do wykonywania pomiarów, a jakość prac jest kształtowana przez wolny rynek. Nie piszę tu o pracach prawnych. Projekt jest pełen sprzeczności sam w sobie! Czyżby szanowna komisja zapomniała, iż dyplom w których mój dyplom więcej znaczy w Wielkiej Brytanii, Holandii, Belgii czy Francji, niż w Polsce. Panie i Panowie z szanownej komisji,zacznijcie poprawę rangi naszego zawodu od siebie samych, może czas najwyższy pochylić głowy i otworzyć się na wymagania rynku.
odpowiedz zgłoś
do technika Kolego ja tez konczylem technikum a potem studia nawet magisterskie.I co z tego? To co ktos ma przed nazwiskiem nie swiadczy tak jak napisales o jego wiedzy tak teoretycznej jak i praktycznej. Nie swiadczy o tym rowniez to ile ma zakresow uprawnien i kiedy je zdawal. Uprawnienia to jest szopka tego towarzystwa ze zdjecia i sluzy tylko do robienia kasy. Jak ktos sadzi ze posiadanie uprawnien sluzy poniesieniu jakosci robot to moim zdaniem jest w bledzie. Osobiscie znam uprawnionych co podpisuja roboty nieuprawnionym za grosze. SKONCZMY WRESZCIE Z TA SZOPKA. TYLKO WOLNY RYNEK.
odpowiedz zgłoś
do Zdruzgotanego Zabierasz głos w sposób bardzo kategoryczny, jak znawca tematu. Wypadałoby w takim razie wiedzieć, że w Polsce nie mamy samorządu zawodowego geodetów. Trochę więcej powściągliwości w ferowaniu opinii.
odpowiedz zgłoś
te inżyniery to tylko teoria a praktyki zero. Co to za podniesienie jakości skoro oni w terenie nie pracują tylko na ciepłych posadkach w ośrodkach. Uważam, że tak jak jest jest dobrze tylko egzaminy powinny być naprawdę egzaminami a nie rozdawnictwem uprawnień. Jak ja zadwałem to było nas 50 ale zdało 14. Jak ktoś przez takie sito przejdzie to znaczy , że coś jednak potrafi i nie musi mieć do tego dyplomu uczelni wyższej bo ten dyplom nie śwaidczy o umiejętnościach i praktyce lecz tylko o tym, że się dany kierunek ukończyło. Pytanie czy tylko czy nauka tam nie odbywała się na zasadzie ZZZ ( zakuć, zdać, zapomnieć ). Po co nam tacy "fachowcy" z dyplomami co nawet prostego operatu zgodnie z O-3 nie potrafią skompletować ?
odpowiedz zgłoś
IIp dla 50 i wyżej;)
odpowiedz zgłoś
IIp Zweryfikować uprawnienia dla 50 . Dla sprawdzenie niech zrobią mapę numeryczną albo założą bazę danych obiektów dla mapy zasadniczej:)
odpowiedz zgłoś
Skandal Propozycja uprawnienia w geodezji tylko dla prof. dr hab. inż. po 70 i będzie dobrze. Gratuluję towrzenia kasty mgr inż. Geodecji obserwujcie co się szykuje.
odpowiedz zgłoś
to po co są studia inż.? To poco są studia inż.? ja się pytam tych [TEKST USUNIĘTY PRZEZ ADMINISTRATORA] ze zdjeć... Ukończyłem takowe i co...mam znów iść...zrobię mgr, a później doktorat trzeba będzie robić bo znów komuś jakiś pomysł przyjdzie do głowy. A wysłać tych mądrusiów na pół roku do produkcji...ciekawe czy by sobie poradzili... Zmienić coś można, ale napewno nie tak jak oni to chcą zrobić. Upr. mogą mieć i technicy-bo czym jest technik z 20-letnim stażem w stosunku do mgr inż. świeżo po studiach... więcej pytań nie mam, porażka
odpowiedz zgłoś
Geodeci Największymi partaczami są osoby na tych zdjęciach najwięcej mówią ale jak by im przyszło do wykonania prostej pracy w geodezji związanej z nowymi technologiami żaden by nie potrafił. Uważam, że uprawnienia powinni zdobywać geodeci którzy skończyli przynajmniej inż. geodezji.
odpowiedz zgłoś
Zaufanie Ufam, że przedstawiciele NASZEGO samorządu zawodowego nie zawiodą i skierują te złote myśli (projekty) tam gdzie ich miejsce. MASAKRA. Jak w ogóle można coś takiego zaproponować ? "Otwarcie" zawodu ... "Ograniczenie zawodów regulowanych" ... Ogarnia pusty śmiech.
odpowiedz zgłoś
srali muchy, będzie wiosna... taaa...podadzą dane osób w internecie... To chyba tylko jakiś twardogłowy wymyślił...taki z epoki lat 50-tych... zdolny czekista...;-) ciekawe, co na to GIODO? teraz nawet nazwisk ludzi z uprawnieniami nie ma na gugik.gov.pl, albo nie wolno podawać stacji paliw do publicznej wiadomości, czy browarów, co dodają żółć bydlęcą zamiast chmielu, a ci sobie wymyślili podawanie pod publiczną chłostę... Mogliby chociaż zatrudnić jakąś kancelarię prawną, żeby im te "mądre" pomysły weryfikował, zanim otworzą gębę...Żenada, nic się nie zmienia w tych ławach "mędrców"...
odpowiedz zgłoś
Halo Halo gdzie jest wolny rynek,przecież nikt nie zmusza nikogo zatrudniania partacza czy to doktora, magistra, technika.... Gdzie w tym wszystkim jest klient, bo chyba geodezja jest dla ludzi a nie dla geodetów. "unijną polityką ograniczania reglamentacji" czyli wszystko jasne socjalizm come back. Wbiją tym gwoźdź do trumny. Prędzej czy później inne zawody przejma geodezje. Dziś liczy sie cena, a te pomysły podniosą koszty. Ktoś się jednak kiedyś obudzi i rozwali jeden z ostaniach bastionów poprzedniej epoki.....
odpowiedz zgłoś
magisterka Nie no, z tym magistrem to wątpię, żeby przez sejm przeszło, ale może inżynier. W ogóle to tendencja ostatnio jest raczej odwrotna, co do ograniczania dostępu do zawodów.Wiadomo, że te regulacje naszego zawodu prędzej czy później się źle skończą. Chcą zrobić taki sam geriatyk jak izby inżynierskie, ciekawe jak długo ten system się utrzyma.
odpowiedz zgłoś
do cobserwatora W pełni się z Tobą zgadzam, tak jak na zachodzie np w Wielkiej Brytanii, gdzie geodezyjną obsługę dużych budów prowadzą ludzie "przyuczeni do zawodu" zazwyczaj budowlańcy, nie posiadający zwykle żadnego wykształcenia geodezyjnego, nie mówiąc o wyższym.I co?Nie stoi?Stoi!!!:) A u nas mgr inż.To może jeszcze ograniczą do doktorów geodezji, bo przecież ci to już wogóle wiedzę mają, że ho ho. Życie zweryfikuje głupie jak zwykle pomysły GGK i GUGiK, a ucierpią na tym najbardziej no niestety geodeci:)
odpowiedz zgłoś
obserwator Obserwator---> 100% racji. Brawo
odpowiedz zgłoś
uprawnienia Już niedługo nie będzie potrzeba żadnych uprawnień!! obsługę zabiorą budowlańcy, gis, fotkę itp zabiorą informatycy Nam zostanie juz nie wiele...co prawdpodobnie też zniknie
odpowiedz zgłoś
Magisterka Wlasnie zmierzam ku koncowi studiow inzynierskich. Nie myslalem isc od razu na magisterske, ale poczekac z rok czy 2 i zrobic zaocznie. Jednak niepokojacy jest projekt zmiany nadawania uprawnien - "Uprawnienia takie mógłby uzyskać tylko magister inżynier...". No nic, trzeba bedzie chyba sie poswiecic i isc od razu na magistra. I gdzie tu czas zalozyc rodzine, splodzic syna, zasadzic drzewo? Pasuje zaczac zarabiac, a nie tylko w 'ksiazkach siedziec'. I kontrolowac tych co juz uzyskali uprawnienia dawien dawniej. Mamy docenta, ktory zatrzymal sie na erze kamienia lupanego, i na praktykach z geodezji chcial zebysmy mape robili metoda rzednych i odcietych... Technika poszla do przodu, czego nie mozna powiedziec o niektorych ludziach.
odpowiedz zgłoś
Uprawnienieniom - NIE I znow wylewanie dziecka z kapiela... Niedlugo okaze sie ze wogole jako geodeci nie bedziemy potrzebni... Nie pomoze ani sto zakresow uprawnien ani spotkania "uczonych w mowie i pismie" jak powyzej... Generalnie rzecz biorac przez cala urzednicza szopke plus prowadzenie mapy zasadniczej (nadal w formie analogowej) przestajemy odpowiadac potrzeba rynku (czyli dobra jakosc i bez zbednej zwloki)... Polecam wykonac pare robot za granica i sobie porownac...
odpowiedz zgłoś
84 komentarze



zobacz też:



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Kolorowe wideo z orbity
czy wiesz, że...
© 2005-2021 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
egeodeta24@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS