wiadomościMiesięcznik GEODETAprenumeratareklamaksięgarniakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2021-10-13| Geodezja, Prawo

Brak zgody ws. samorządu. Obrady Zespołu Geodezji przy Rzeczniku MŚP zawieszone

Wobec braku możliwości wypracowania kompromisu ws. samorządu zawodowego geodetów obrady Zespołu roboczego ds. geodezji działającego przy Rzeczniku Małych i Średnich Przedsiębiorców zostały zawieszone.


Brak zgody ws. samorządu. Obrady Zespołu Geodezji przy Rzeczniku MŚP zawieszone

Ostatnie posiedzenie tego gremium odbyło się 7 października, a jego tematem miał być zakres przedmiotowy i podmiotowy projektu ustawy o zawodzie geodety, który przygotował Ogólnopolski Związek Zawodowy Geodetów. Dyskusja skoncentrowała się jednak na wspólnym stanowisku Polskiej Geodezji Komercyjnej, Geodezyjnej Izby Gospodarczej oraz Stowarzyszenia Kartografów Polskich dotyczącym projektowanych przepisów.

Wspomniane trzy organizacje sprzeciwiają się zawężeniu samorządu zawodowego jedynie do wąskiego grona geodetów. W ich ocenie instytucja ta powinna objąć wszystkie 7 zakresów wymienionych w art. 43 Prawa geodezyjnego i kartograficznego, a więc również kartografów czy specjalistów od fotogrametrii i teledetekcji.

Autorzy projektu ustawy są jednak temu przeciwni, powołując się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2015 r. (K 19/14), w którym zakwestionowano powołanie samorządu zawodowego urbanistów. W orzeczeniu mowa jest o tym, że samorząd zawodowy przynależny jest zawodom zaufania publicznego, a te powinny wyróżniać się m.in. „udzielaniem świadczeń i wchodzeniem przez przedstawicieli omawianych zawodów w kontakty z osobami fizycznymi w razie wystąpienia potencjalnego lub realnego zagrożenia dóbr o szczególnym charakterze (np. życia, zdrowia, wolności, godności, dobrego imienia)”, a także „pozyskiwaniem informacji osobistych i dotyczących życia prywatnego” oraz występowaniem „bezpośrednich relacji albo szczególnych więzi z osobami fizycznymi”. Tymczasem w ocenie OZZG kartografowie czy specjaliści od teledetekcji tych warunków nie spełniają.

We wspomnianym stanowisku PGK, GIG i SKP nie zgadzają się jednak z tymi argumentami. Po pierwsze, zwracają uwagę, że warunek „wchodzenia w kontakty z osobami fizycznymi” nie jest konieczny do uznania profesji jako zawodu zaufania publicznego, czego przykładem są niektóre specjalizacje lekarskie czy prawnicze. Po drugie, argumentują, że w określonych przypadkach kartografowie czy specjaliści od teledetekcji i fotogrametrii spełniają wymienione wyżej warunki postawione przez Trybunał Konstytucyjny. Po trzecie, wszystkie trzy organizacje uważają, że ograniczenie samorządu zawodowego jedynie do wąskiego grona geodetów jest sztucznym dzieleniem zawodu. To tak, jakby wprowadzać odrębny samorząd dla poszczególnych specjalizacji lekarskich.

Na stanowisku tych trzech organizacji suchej nitki nie zostawił dr hab. Dariusz Dukaczewski z Instytutu Geodezji i Kartografii, twierdząc, że jest w nim pełno bzdur. Zwrócił uwagę na wiele błędów merytorycznych, a także na to, że geodetom próbuje się przypisać zadania, które należą nie do nich, ale np. geografów czy wojskowych. W podsumowaniu stwierdził zaś, że jeśli pod tym stanowiskiem podpisuje się Stowarzyszenie Kartografów Polskich, którego jest członkiem, to będzie zmuszony wystąpić z tej organizacji.

Stanowisko PGK, GIG i SKP skrytykował również radca prawny Paweł Wołoch. W jego ocenie nie można porównywać różnic między geodetą i kartografem do różnic między poszczególnymi specjalizacjami lekarskimi. Geodeta i kartograf są to bowiem zupełnie różne zawody, które nie powinny być włączane do jednego samorządu.

Prezes Geodezyjnej Izby Gospodarczej Krzysztof Lichończak w krótkiej wypowiedzi poinformował, że na wniosek Rady GIG wycofuje się z prac zespołu. – Nasze zdanie jest ciągle pomijane. Nie mamy tu możliwości pracy, a jedynie przyglądania się temu, co się nam proponuje. Owszem, jesteśmy za stworzeniem samorządu zawodowego, ale dla wszystkich geodetów, a nie tylko dla wybranej kasty – stwierdził.

O wycofaniu się z obrad tego gremium poinformowali następnie prezesi PGK i SKP. Dr hab. Joanna Bac-Bronowicz (SKP) oceniła, że nie widzi już możliwości porozumienia w ramach tego zespołu, a przedstawiane propozycje wywołają duży opór środowiska geodetów i kartografów spowodowany próbą zawłaszczania zawodu.

– Mam wrażenie, że wszyscy tracimy tu czas. Jestem praktykującym mediatorem i nie widzę wśród państwa chęci kompromisu, a jedynie chęć udowodnienia swoich racji. Tą drogą do niczego nie dojdziemy – zaapelował Mikołaj Kruczyński z Biura Rzecznika MŚP. Dodał, że podobny tryb pracy przyjęto w 35 innych zespołach działających przy rzeczniku i niejednokrotnie zdawało to egzamin, ale nie w tym przypadku. – Spotkania w tym zespole nie stanowią dyskusji nad propozycjami i szukania rozwiązań, ale przepychankę między osobami, które przygotowują te propozycje i uważają, że są najlepsze na świecie, jedynie słuszne i żadne inne nie mogą być. A druga strona też ma swoje zdanie i przy nim trwa – podkreślił. W związku z tym Mikołaj Kruczyński zaproponował, by na czas nieokreślony zawiesić spotkania zespołu i jednocześnie pomyśleć nad innymi sposobami pracy nad poruszonymi tu problemami, które – w jego ocenie – jak najbardziej wymagają rozwiązania.

Z wnioskiem tym nie zgodził się Władysław Baka. Jego zdaniem należy dyskutować nad konkretnymi zapisami zaproponowanej ustawy, a nie listami organizacji. Wyraził także zdziwienie opuszczeniem zespołu przez GIG – organizację, która była jednym z głównych inicjatorów powołania samorządu.

Na konieczność dalszej pracy zespołu zwrócił uwagę również Krzysztof Szczepanik ze Stowarzyszenia Geodeci Ziemi Piotrkowskiej. – Zmarnujemy potencjał tych spotkań. Na razie wycofały się z nich tylko 3 z 16 organizacji. My jesteśmy cały czas gotowi do dalszej pracy – zapewnił.

O Zespole

Zespół Roboczy ds. Geodezji i Budownictwa został powołany przez Rzeczniku Małych i Średnich Przedsiębiorców w marcu 2019 r. Dotychczas odbył 12 spotkań, w trakcie których omawiano przede wszystkim powołanie samorządu zawodowego geodetów i kartografów. Przedmiotem obrad były ponadto bariery biurokratyczne napotykane przez przedsiębiorców geodezyjnych oraz projekty konkretnych ustaw.


Chcesz być na bieżąco z wydarzeniami w geodezji i kartografii? Zapisz się na newsletter!

Jerzy Królikowski


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
bzdura Stowarzyszenie dla geodetów uprawnionych? A co z przedsiębiorcami geodetami bez uprawnień ? Na śmietnik? Bzdura.
 2 
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: bzdura Wykonawcy geodeci bez uprawnień którzy muszą zatrudniać w swoich firmach geodetę uprawnionego, odwalają kupę dobrej roboty dla polskiej gospodarki a kilku oszołomów z OZZG ZAMYKA IM DROGĘ DO ZAWODU. WSTYD.
 5 
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: bzdura Ustanowienie zawodu dla przedsiębiorcy zatrudniającego geodetę uprawnionego też jest na plus. Przecież firma będzie mogła sprawniej wykonywać zlecenia. Zauważmy, że już teraz np. korespondencję/pracę geodezyjną firmuje/podpisuje pracownik (zatrudniony geodeta uprawniony), a nie przedsiębiorca i to nikomu nie przeszkadza.
 2 
zgłoś
odp: bzdura Tak. Albo na studia, potem praktyka i następnie egzamin.
 2 
 2 
odpowiedz zgłoś
DO PISZCZKA Panie Piszczek, kiedy Pan dostał uprawnienia, czasami nie za komuny? Jeżeli komuna była taka zła to proszę o natychmiastowe oddać te uprawnienia.
 2 
 6 
odpowiedz zgłoś
odp: DO PISZCZKA zdawał czy dostał za wysługę lat ?
 1 
 5 
odpowiedz zgłoś
OZZG OZZG I INNE PSEUDO STOWARZYSZENIA DO LIKWIDACJI. WOLNY RYNEK DLA ZAWODU GEODETY. PRECZ Z UPRAWNIENIAMI NADAWANYMI ZA KOMUNY.
 3 
 5 
odpowiedz zgłoś
i kolejny raz leśne dziadki ośmieszyły całą branże. Nie może po prostu należeć do Samorządu ten kto ma uprawnienia zgodne z PGiK ? takie to trudne ?
 4 
 6 
odpowiedz zgłoś
odp: i kolejny raz to jest oczywiste - ale mniej oczywiste jest czy może należeć do samorządu ten kto ma uprawnienia ale nie był i nie jest aktywny zawodowo w obszarze miernictwa bo był i jest urzędnikiem - co ma urzędnik do Samorządu Zawodowego, ''zawodu'' którego nie wykonuje? 3 organizacje na 16, terroryzują swoim vetem pracę zespołu przy RMŚP ....
 12 
 6 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: i kolejny raz 3 organizacje ogólnopolskie mające 95% członków terroryzują 12 organizacji lokalnych/powiatowych, w której każda to prezes wiceprezes skarbnik i może komisja rewizyjna jak ludzi starczy. Panie Krzysztofie, naprawdę, nie róbcie sobie jaj. Tyle razy pytano ilu pan ludzi reprezentuje i nigdy nie ma odpowiedzi.
 2 
 6 
zgłoś
odp: odp: i kolejny raz 95% ludzi w tych 3 organizacjach to urzędnicy różnych szczebli geodezyjne służby ?.. a 4% to inni tzw ,,niewykonawcy??. Ci ludzie zawłaszczyli miernictwo i za nic nie chcą oddać władzy bo czerpią korzyści z obecnego stanu rzeczy - komisje kwalifikacyjne, rady akcie czy inne?. A przede wszystkim oddanie zawodu osobom faktycznie go wykonującym spowoduje bezsens funkcjonowania stanowisk typu WINGiK i wielu innych. Dlatego system w interesie tych 3 organizacji jest utrzymanie status quo i systemu rozdzielczo-nakazowego w którym oni maja całkowitą kontrolę nad miernictwem/geodezją i rzeszą parobków za darmo przynoszącym im dane do ?zasobu?
 6 
 2 
zgłoś
odp: odp: i kolejny raz System nakazowo-rozdzielczy był w PRL, teraz mamy demokrację jeśli 95% ludzi jest w trzech organizacjach to te organizacje mają prawo mówić że kogoś reprezentują. Nikt nie zawłaszczył miernictwa bo takiego czegoś w Polsce już od kilkudziesięciu lat nie ma. Demokracja ma to do siebie że wybiera się swoich przedstawicieli, którzy stanowią prawo w Sejmie i Senacie. Prawo zostało ustanowione i jest wykonywane tak jak zostało ustanowione. Opowieści, że jakaś bliżej nie sprecyzowana grupa geodetów zawłaszczyła cokolwiek to teoria spiskowa jak to że wśród nas żyją kosmici.
 2 
 3 
zgłoś
odp: odp: i kolejny raz W geodezji mamy cały czas PRL - Pgik to notabene ostatnia ustawa sejmu PRL - system nakazowo-rozdzielczy funkcjonuje choćby przekazywanie danych dotyczących obiektów sytuacyjnych innych niż gesut czy egib. Bdot jest reliktem PRLu czyli systemu nakazowego podobnie organizacja Sgik. 95% ludzi którzy wypowiadają się dodtycgczas i kreują jak ma wyglądać geodezja to urzędnicy.
 3 
 2 
zgłoś
odp: odp: i kolejny raz Czy potrafisz czytać ze zrozumieniem ? Nowelizacja ustawy Prawo Geodezyjne i Kartograficzne była już przeprowadzana wielokrotnie w okresach po 1989 roku. Twierdzenie że BDOT jest reliktem PRL jest śmieszne jedyne bazy jakie były w PRL to bazy wojskowe i transportowe.
 2 
 3 
zgłoś
odp: i kolejny raz Problem polega na tym, że od tej koncepcji zawodu stworzonej w PRL-u, po to żeby osoby rządzące geodezją zagarneły jak największy obszar władzy, a tak wtedy działała Polska resortowa, nie mogę uwolnić się nie tylko władze i beneficjenci tego systemu, ale nie mogą uwolnić się też grupy zawodowe próbujące rzeczywiście stworzyć ten samorząd. Z obecnych uprawnionych, część po prostu powinna uzyskać swobodę działalności i zostać zderegulowana, część w ogóle nie stanowi przedmiotu miernictwa i geodezji, a tylko dla małej grupy powinien powstać samorząd i ścisłe regulacje. Wtedy byłoby to bardziej zrozumiałe, i bardziej po drodze z obecnym systemem. Ale jak widać, niektórym, krytkowane "bierutowskie porządki" są w niesmak tylko jeśli chodzi o to kto sprawuje władzę, a nie jak jest zorganizowana szeroko rozumiana branża. No i skutek mamy jak na obrazku.
 7 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: i kolejny raz zawodnik - postaram się prostym językiem: nawet jeśli jest was kilkudziesięciu, którym się wydaje, że wiedzą lepiej, co jest dla geodetów dobre, to musisz zrozumieć, że jednak nie. Tłum za wami nie poszedł, nie macie zaufania społecznego do reprezentowania geodetów, a jedynie siebie, proszę więc przestańcie udawać, że reprezentujecie kogokolwiek poza swoją grupą. I to jest sedno - nikt nie zmieni prawa bo kilkudziesięciu facetów uważa inaczej. Owszem, dobrze odpychając można się dostać do jednej czy drugiej razy, wystąpić raz czy dwa w sejmie na komisji, jakieś pismo czy dwa dostarczyć ministrowi, nawinąć makaron rzecznikowi MŚP, ale to się kiedyś kończy. I nie mam do was żadnego żalu, dobrze, że macie energię do działania, ale po raz Nty - nie macie mandatu, by mówić "my wiemy co jest dobre dla wszystkich geodetów".
 4 
 8 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: i kolejny raz odp 'Nie jestem urzędnikiem, - no dobra przestajemy przekonałeś mnie a w szczególności twoja postawa mnie przekonała.
 1 
zgłoś
Niska jakość obrad Udało mi się obejrzeć całe obradowanie. To wygląda na wojnę geodezyjno-geodezyjną. Jedni mają rację ale racja tych drugich jest bardziej mojsza a na końcu przemawia spóźniony prowadzący obrady i zawiesza funkcjonowanie zespołu bo jego racja jest najmojsza. Oni się kłócą czyja jest ta geodezja: czy jednych czy drugich. A może ona jest żony co z całej siły przyciska głowicę od apartau usg do badanej części ciała? Ilość głupot jakie można usłyszeć podczas tej dyskusji jest przerażająca. Może to lepiej, że nie będą obradować i może jak jedni i drudzy trochę ochłoną to zrozumieją, że ta geodezja jest i jednych i drugich i jeszcze tych których tam nie ma w tym zespole. Podsumowując: w tej dyskusji wszyscy się nie popisali. Momentami zalatywało żenadą i śmierdziało politycznym stylem prowadzenia dyskusji. Życzę wszystkim geodezyjnego opamiętania.
 6 
 8 
odpowiedz zgłoś
No cóż Jeżeli dr hab. chce w ramach zespołu zastanawiać się czy cytuję "włanczać koniecznie" [23:03], albo opowiada o prezerwatywie na głowicy aparatu USG,to ja teżwypisałbym się z taniego zespołu. Sam miałem kilkakrotnie badanie USG, ale bez prezerwatywy, to może wyniki USG są błędne?
 4 
 11 
odpowiedz zgłoś
odp: No cóż Obejrzałem posiedzenie z 17.06 i 12.02.2021.Żenujące są wystąpienie weteranów geodezji. Polecam prezentację z 12.02 [20:48]. Ustawa Pgik z 17 kwietnia 1989 r. No Brawooooo
 2 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: No cóż Ale Pan dr hab. Dukaczewski, zatrudniony w IGIK to geograf-kartograf a nie geodeta-kartograf. Nie widzę żadnego, juz nie mowie autorytetu, ale kogokolwiek z wykształceniem geodezyjnym z dorobkiem obtującego za ta inicjatywą. Skończcie ośmieszać geodezję - tylko jej szkodzicie
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
szopka Jeśli ktoś nadal się upiera że całe to towarzystwo to jedna branża i jedno środowisko jest albo cynikiem albo idiotą. Wzorcowy przykład konfliktu interesów. Zapraszanie karpi na omawianie programu wigilii to chyba jakiś żart. Dla leniwych wikipedia: Branża (z fr. branche ? gałąź, dziedzina[1]) ? najmniejsza jednostka klasyfikacji gospodarczej[2]. Według Słownika języka polskiego PWN jest to gałąź gospodarki (handlu lub produkcji), która obejmuje usługi lub produkowane towary jednego rodzaju[3]. Rzecznik małych i średnich przedsiębiorstw to chyba z definicji powinien bronić ich interesów a nie budżetówki i korporacji. Pan rzecznik nawet nie krył znużenia i chęci jak najszybszego zakończenia tej farsy której scenariusz był boleśnie oczywisty od początku. Szopka za publiczne pieniądze.
 2 
 7 
odpowiedz zgłoś
? Obejrzałem. Oj Panu Profesorowi to chyba neuron popuścił i słomka z butów wyszła. Przykro ale zadufanie i brak kultury chwilami. Ostatnio miałem rezonans magnetyczny. Na oczy nie widziałem żadnego lekarza radiologa. Ułożyła mnie w urządzeniu pani pielęgniarka. Po 2 tygodniach w rejestracji odebrałem płytę CD i opis.
 7 
 10 
odpowiedz zgłoś
odp:Romek Kłamczuszek, tchórz kryjący się pod głupkowatym nickiem. A co do Pana Profesora, ma oczywiście jedną, onieśmielającą całą hałastrę broniącą systemu, wadę. Największą w Polsce wiedzę na temat działania naszej branzy w Europie i umiejętność logicznego myślenia. Myślę, że między innymi dlatego doprowadzono do próby zerwania prac bo było wiadome, że prędzej czy później świadomość patologii w której siedzimy zacznie dochodzić do osób decyzyjnych. Było wiadomo, że te śmieszne wypracowanka, na poziomie gimnazjalnym, pisane przez, wydawało by się poważne organizacje, zostaną bezlitośnie zrecenzowane w profesjonalny sposób. Osoby broniące dotychczasowego systemu, opartego na sowieckim postrzeganiu naszego środowiska, zawodu, czy państwa zdają się chyba nawet nie mieć świadomości swojej niekompetencji i szkodliwości dla społeczeństwa tego co robią. Wydaje się, że ta warszafska bańka układów i powiązań, jest dla nich jedynym odniesieniem tego co robią.
 4 
 8 
odpowiedz zgłoś
odp: ? Dobrze to ująłeś. Profesusz zaszalał
 1 
 5 
odpowiedz zgłoś
zawiesili..... Nie wiem czy warto, ale z ciekawości można kawałek wysłuchać https://rzecznikmsp.gov.pl/instytucja-rzecznika/ze spol-roboczy-ds-geodezji-i-budownictwa/ jak Panowie reprezentanci całego narodu geodetów u rzecznika przedsiębiorstw wieszają psy na przedsiębiorcach pracujących w geodezji. To też był powód, że teraz panowie, głównie z OZZG mogą pośpiewać sobie piosenkę o przepióreczce
 4 
 6 
odpowiedz zgłoś
Geodezja Geodeci podnieście ceny o 300 % to znów polubicie ten zawód....
 4 
 9 
odpowiedz zgłoś
Spokojnie Tylko spokojnie. Po co te emocje. Zespół działa dalej.
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
Samorzad Jak dla mnie cała ta dyskusja jest bezcelowa. Taki samorząd nie zostanie powołany w dającej się przewidzieć przyszłości, ze względu na brak zgody ustawodawcy. W mojej ocenie stowarzyszenia powinny się skupić na przestrzeganiu przepisów przy obecnym stanie prawnym.Prawo jest łamane, przede wszystkim przez notoryczne pełnienie samodzielnych funkcji przez osoby bez uprawnień. Organizacje powinny piętnowac i zgłaszać fakt fałszowania dokumentacji przez geodetów uprawnionych który rzekomo pracami kierowali, nie biorąc w nich udziału.
 5 
 19 
odpowiedz zgłoś
odp: Samorzad Stefan, to nie "Jeden z dziesięciu". nie można "na siebie" :)
 2 
 1 
odpowiedz zgłoś
cz. V Jeżeli chcemy być zawodem zaufania publicznego, wchodzić na obce grunty i do budowli, dokonywać przecinek drzew i krzewów, pozyskiwać na gruntach dane wrażliwe, realizować wszelkiego rodzaju prace związane z pozyskiwaniem i przetwarzaniem informacji przestrzennych w tym prace dotykające zakresu praw własności, podpisywać i odpowiadać za wiarygodność tych danych nie możemy być anonimowi! Stąd wspomniany w komentarzu cz. II system, który połączy dane o firmach, zatrudnionych w nich geodetach uprawnionych oraz prawach wynikających z ich zakresów uprawnień. Da to również możliwość lepszej weryfikacji przez Urząd Skarbowy czy GUGIK wykonawców realizujących prace bez faktur lub paragonów, którzy istotnie wpływają na ceny usług geodezyjnych.
 2 
 7 
odpowiedz zgłoś
cz. IV Wszyscy bardzo dobrze wiemy jak wielkim źródłem patologii jest firma Starostwo Sp. z o.o., dlatego jeżeli chcemy zachowania Służby Geodezyjnej w obecnym kształcie osoby te powinny mieć zawieszone uprawnienia zawodowe, a tym samym możliwość kierowania prac. Firmy słupy, wykonywanie prywatnych prac w godzinach pracy na sprzęcie urzędowym, zawłaszczanie rynku i regionów, zwalczanie konkurencji, nieograniczony i nielimitowany dostęp do danych PZGIK to tylko nieliczne z problemów, które cały czas są obecne w całym kraju w różnym nasileniu. Bez ukrócenia tych patologii bardzo trudno mówić o zaufaniu, a tym bardziej budowania zawodu zaufania publicznego. Każdy obywatel kraju powinien mieć możliwość sprawdzenia online czy geodeta uprawniony Jan Kowalski posiada aktywne uprawnienia zawodowe, w jakim zakresie oraz w jakich podmiotach wykonuje swoje prace. Dodatkowo powinna istnieć możliwość sprawdzenia czy w danej firmie geodezyjnej zatrudnieni są geodeci posiadający uprawnienia.
 4 
 8 
odpowiedz zgłoś
odp: cz. IV Popieram
odpowiedz zgłoś
odp: cz. IV tylko teraz wyobraź sobie, że nie piszesz o geodetach pracujących w urzędzie, tylko o lekarzach specjalistach, dajmy na to onkologach czy okulistach. Wieloetatowcach, którzy na prywatnych wizytach wypisują zaproszenia na kosmicznie drogie zabiegi w szpitalach, w których sami pracują. Co na to ich samorządy, jaki los spotyka dyrektorów szpitali, którzy próbują z tym walczyć i zostają na oddziale sami z pielęgniarką ze wschodu. "Dobrze" że ceny mamy niskie i u nas jeszcze mało się opłaca ucieczka na własną działalność z urzędu.
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
Ehh Rozsądek - dziękuję, 9/10 za trzeźwe pomysły. A co do spotkania: czy naprawdę musiało dojść do ośmieszenia przed rzecznikiem MŚP, żeby tych kilkunastu panów zrozumiało, że działają tylko w swoim i niczyim innym interesie? NIKT nie chce waszych pomysłów bo są dobre dla was. Ludzie, dajcie już spokój, załóżcie sobie kościół latającego potwora mierniczego czy coś i tam sobie zróbcie zarząd i płaćcie składki. W ramach pluralizmu jesteście zapraszani do różnych gremiów, a tam gdzie was nie zaproszą to sami się zapraszacie i staracie zabrać głos i zawsze to samo: "widziałem po południu kierownika mojego podgik jak mierzył i że ustawa pgik to wymysł komunistów". Rzekli harcerz ZHP i były działacz SLD. Przykre, że wplątali w to instytucję rzecznika MŚP i przez dłuższy czas używali jego autorytetu i wsparcia do swoich celów. Czy już oficjalnie wiadomo, że nie będzie samorządu mierniczów zaprzysięgłych zgodnie z wizją tych kilkunastu panów?
 8 
 19 
odpowiedz zgłoś
cz. III Zarówno kiedy biorę udział w pracach związanych z wytyczeniem budynku, w pracach związanych z wyznaczeniem punktów granicznych, wykonuje podział nieruchomości, latam dronem aby wykonać ortofotomapę, wykonuję skaning naziemny oraz przetwarzam jego dane, wykonuję większe lub mniejsze opracowania kartograficzne dla różnych podmiotów, opracowuje dane teledetekcyjne (np. dla Lasów Państwowych), biorę udział w scaleniu i wymianie gruntów, wykonuje modernizację osnowy państwowej XYH - cały czas wykonuję ten nam zawód ściśle i związany z moim wykształceniem. Postęp technologiczny, sprawia, że dzisiejsza osoba wykształcona w zakresie geodezji i kartografii wykonująca prace w wykonawstwie geodezyjnym jest zarówno mierniczym, fotogrametrą, geoinformatykiem czy kartografem.
 6 
 9 
odpowiedz zgłoś
cz II. Ważną kwestią pozostaje stworzenie otwartego rejestru i systemu, który powiąże numery uprawnień z firmami, a także wykonywanymi pracami. Osoby posiadające uprawnienia zawodowe, a posiadające zatrudnienie w Służbie Geodezyjnej powinny mieć zawieszone uprawnienia zawodowe. Firmą świadczącą usługi z zakresu geodezji i kartografii mogłaby być tylko taka, w której co najmniej jeden pracownik posiada aktywne uprawnienia zawodowe.
 11 
 13 
odpowiedz zgłoś
samorząd I jak tu pogodzić tyle organizacji jak prezes będzie jeden.
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
cz. I Do Samorządu Zawodowego powinny należeć wszystkie osoby posiadające czynne uprawnienia w dziedzinie geodezji i kartografii (wszystkie zakresy). Wszystkie z nich odpowiadają za dostarczanie rzetelnych i wiarygodnych danych gromadzonych w Państwowym Zasobie Geodezyjnym i Kartograficznym oraz tym dostarczanym na rynek prywatny. Dalsza dyskusja powinna być prowadzona w kierunku reformy (np. zmniejszenia) zakresów uprawnień zawodowych, przysługującym im praw oraz zasad ich nadawania, a także obowiązku uczestnictwa w szkoleniach i doskonalenia zawodowego.
 5 
 12 
odpowiedz zgłoś
W końcu Kasta się broni przed zmianami
 13 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: W końcu Tak kuźwa, jak 99% danej grupy uważa twój pomysł za #$%!!ny, to wyzwij ich od kasty, które się trzyma przy korycie. Paradne
 1 
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: W końcu mierniczy wykleci zawsze w pamięci!
 5 
zgłoś
20 komentarzy



zobacz też:



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Ewolucja OSM od 2006 do 2018 roku
czy wiesz, że...
© 2005-2021 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
egeodeta24@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS