wiadomościMiesięcznik GEODETAprenumeratareklamaksięgarniakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2021-04-12| Geodezja, Prawo

Operaty elektroniczne: gdzie są liderzy, a gdzie maruderzy? [aktualizacja]

W I kwartale br. już 31% operatów przekazanych do PZGiK miało formę elektroniczną. Tyle średnia, bo jeśli przyjrzeć się wartościom z poszczególnych powiatów, wahają się od 0 do 100%!


Operaty elektroniczne: gdzie są liderzy, a gdzie maruderzy? [aktualizacja]
Operaty elektroniczne: gdzie są liderzy, a gdzie maruderzy? [aktualizacja] <br />
Powiaty z największym odsetkiem e-operatów w I kwartale
Powiaty z największym odsetkiem e-operatów w I kwartale
Operaty elektroniczne: gdzie są liderzy, a gdzie maruderzy? [aktualizacja] <br />
Powiaty z największą liczbą e-operatów w I kwartale
Powiaty z największą liczbą e-operatów w I kwartale
Operaty elektroniczne: gdzie są liderzy, a gdzie maruderzy? [aktualizacja]

Szczegółowe statystyki dotyczące wykorzystania operatów elektronicznych zbiera GUGiK. Wynika z nich, że w 2019 r. odsetek e-operatów wyniósł w skali kraju raptem 2%, zaś w ubiegłym roku wzrósł do 11%. W bieżącym roku liczby te są już jednak zdecydowanie wyższe. W okresie od stycznia do marca br. wskaźnik ten skoczył bowiem z 30% do 37%.

Tak prezentują się dane dla całego kraju, a jak wyglądają w poszczególnych regionach? Bardzo różnie – wynika ze szczegółowych statystyk opublikowanych przez GUGiK. Bezapelacyjnym liderem jest powiat strzeliński w woj. dolnośląskim, gdzie w I kwartale br. wszystkie operaty przyjęte do PZGiK miały formę elektroniczną. Odsetek powyżej 95% odnotowano ponadto w Łomży oraz powiatach bieruńsko-lędzińskim oraz gliwickim (patrz tabela obok).

W liczbach bezwzględnych liderem jest powiat kartuski, gdzie w I kwartale do PZGiK przyjęto 2633 e-operaty. Natomiast w następnym w kolejności powiecie wołomińskim było ich blisko o tysiąc mniej (1790). Szczegóły prezentuje tabela obok.

Jak zwraca uwagę GUGiK, niestety jest też ciemniejsza strona informatyzacji operatów. W 7 regionach nie przyjęto bowiem w I kwartale żadnego operatu elektronicznego! Mowa o powiatach łukowskim, radzyńskim i włodawskim oraz Białej Podlaskiej, Chełmie i Zamościu (woj. lubelskie), a także o powiecie siemiatyckim w woj. podlaskim.

Przypomnijmy, że obowiązek stosowania operatów elektronicznych został wprowadzony przez nowe rozporządzenie ws. standardów geodezyjnych, które obowiązuje od 22 sierpnia ubiegłego roku, przy czym do 31 grudnia 2021 roku dopuszcza ono fakultatywne stosowanie tradycyjnych operatów.

Aktualizacja z 13 kwietnia

Dziś GUGiK opublikował statystyki dotyczące wykorzystania e-operatów w ujęciu wojewódzkim (patrz tabela nr 3). Wynika z nich, że w dwóch województwach (pomorskim i śląskim) już ponad połowa operatów składana jest w formie elektronicznej. Na przeciwnym biegunie jest woj. lubelskie, gdzie odsetek ten wynosi raptem 4%.


Chcesz być na bieżąco z wydarzeniami w geodezji i kartografii? Zapisz się na newsletter!

JK


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
LLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLL MY WSZYSTKO ROBIMY A URZEDNIK CO ROBIĄ NIC MY JAKO WYKONAWCY WSZYSKO CAŁA BAZA SPOCZYWA NA NAS TEGO NIEMA TAM NIEMA TU UCIEKŁO TAM ZNIKŁO .....................
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: LLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLL Covid mózg zlasował :(
 4 
odpowiedz zgłoś
OOOOOOOOOOOOOOO JAK NIC NIE ZMIENIĄ TYLKO NA GORSZE TO KONIECCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCC CCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCC THE END BEDZIEEEEEEEEEEE I PAPAPAPAP
 4 
odpowiedz zgłoś
RRRR WSZYSTKO ZWALILI NA WYKONAWCÓW A URZEDNICY KAWA I PAPAPA
 4 
odpowiedz zgłoś
EEE WYMARŁY ZAWÓD Z MŁODYCH NIE PÓJDZIE NA TEN ZAWÓD JAK GUGIK TEGO NIE ZMIENIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIII IIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIII OPŁATY OPŁATY I OPŁATY NIE WARTY ZAWÓD..............................
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: EEE Proponuję zmniejszyć dawkę o połowę.
 9 
odpowiedz zgłoś
Siemiatycze na pytanie czy mozna oddać operat elektroniczny odpowiedź - "nie, bo nie jesteśmy przygotowani".
 1 
odpowiedz zgłoś
do ~pozdrawiam 2021-04-14 13:14:03 Ale się porobiło - trochę dyskusja przeszła do innego tematu. Tutaj piszemy o operatach elektronicznych, a nie o problemach aktualizacji zasobu analogowego - to inna sprawa. Od czegoś trzeba zacząć - dlaczego nie od operatu elektronicznego? Wiem dlaczego część moich kolegów nie chce tego zrobić, ale to nie moja sprawa. Natomiast - do pozdrawiam- z formalnego punktu widzenia aktualizacja mapy obecnie następuje po pozytywnej weryfikacji, a więc nie powinien teraz robić tego wykonawca tylko ODGiK. Zwłaszcza, że wygasło rozporządzenie. które stanowiło o tym, że robi to wykonawca, przed kontrolą operatu, w której się to także sprawdza. Jeżeli teraz można klauzulować mapy samemu, po weryfikacji (czyli bez aktualizacji mapy zasadniczej), to czy wogóle można samemu wkreślać coś na mapę? Cytując ustawę Prawo GiK: - Organ administracji może prowadzić mapę zasadniczą w postaci analogowej... czyli organ, a nie wykonawca. Prowadzi a więc aktualizuje. Wniosek wydaje się oczywisty.
 2 
 5 
odpowiedz zgłoś
LUBARTÓW W Lubartowie ORTO-FOTO patrzy KEROWNIK i....a tu ślad traktora wyjezdzony czyli jest droga....zjazdy z TRAWY każe mierzyć...
 6 
odpowiedz zgłoś
!!! Wykonawcy są przygotowani i chętnie będą przekazywać dane elektronicznie. Problem leży w PODGiK. Ośrodek powiatowy (duży) na wschodzie Polski brak map cyfrowych są tylko analogowe, brak zeskanowanych materiałów. Niby działający geoportal a nic nie można otrzymać. Porażka!!! Czy GGK dalej będzie utrzymywał , że jest tak dobrze skoro jest aż tak źle. Może ktoś powinien ponieść odpowiedzialność za niedopełnienie obowiązków i utrzymywanie tego skandalicznego stanu w dalszym ciągu.
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: !!! A co ma brak map cyfrowych do elektronicznych operatów? Czym innym są operaty sporządzane elektronicznie, a czym innym materiały przetworzone do postaci cyfrowej i udostępniane elektronicznie. Jeżeli większość operatów będzie przekazywana elektronicznie to może to posłuży do przyspieszenia i uzasadnienia cyfryzacji danych zasobu i postęp w sposobie ich udostępniania? Natomiast jeżeli większość operatów jest przekazywana papierowo to i koszt przetworzenia zasobu tylko wzrasta. Zatem "kto jest bez winy niech pierwszy...".
 2 
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: !!! To może ty będziesz robił cyfrowo a potem pojedziesz do ośrodka żeby wkreślić na mapie analogowej albo jeszcze lepiej sam sobie poszukasz tej mapy u "właściwego miejscowo geodety", który właśnie na niej kreśli.
 2 
 2 
zgłoś
odp: !!! Tak przypuszczam, że właśnie tak jest w tych powiatach, gdzie % jest równy 0. Nie są odpowiednio przygotowani w administracji, albo po prostu mają fobie. Wiesz, co prawda, stopień informatyzacji zasobu nie ma zbyt dużego wpływu na możliwość przyjmowania operatów elektronicznych. To można "włączyć" niezależnie. Ba... Na miejscu geodety, w takim ośrodku po prostu przekazałbym plik podpisany elektronicznie do powiatu. I poczekałbym, co będzie dalej... :) A niech nawet pójdzie do WINGiKa. Z drugiej strony, wierz mi - są też bracia geodeci, którzy nie mogą oderwać się od papieru. Czasem też po prostu lubią przyjeżdżać do ośrodka :) Dla takich będzie lament po 1 stycznia przyszłego roku, gdy ośrodek powie: operatów papierowych nie przyjmujemy :) Bo powinien tak powiedzieć.
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: !!! Oczywiście, konsekwencje powinien ponieść ten, kto uchwalił taki model finansowania jaki jest służby geodezyjnej dawniej, że finansuje się z własnych dochodów i dotacji SP, a powinna być finansowana w całości ze środków SP jako zadanie rządowe. A tak to jest wygodnie krytykować powiaty, że czegoś nie robią. Proszę zatem dać powiatom środki na to co się uchwala albo co wprowadza rozporządzeniami w realnej wysokości odpowiadającej tym zadaniom a potem rozliczyć powiaty z tego jak efektywnie te środki zagospodarowały. Skutki finansowe w projektach ustaw czy rozporządzeń to zwykła ściema jest daleka od realiów za to wygodna dla rządzących. Ostatnia zmiana w Pgik, że nie można z przychodów na geodezji wydać na kibel w urzędzie pracy to dobra zmiana ale daleko niewystarczająca.
 3 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: !!! Zawsze brakuje, brakowało i brakować będzie. Jedni zechcą złote klamki inni kible a jeszcze inni coś innego. Powiaty działają już dość długo i u jednych widać "gospodarność" a u innych "dziadostwo".
 3 
 6 
zgłoś
odp: odp: !!! Nie, jedne po prostu dokładają mnóstwo kasy a drugie tylko trochę.
 3 
 2 
zgłoś
@ W Warszawie jeden urzędnik wymaga od marca jej firmy przekazania pliku kcd. Niestety nie ma podstawy prawnej. Najprawdopodobniej ma układ z firmą pracująca na tych zamkniętych plikach. Oczywiście na tym etapie ciężko przesadzić czy i w jakiej kwocie owy urzędnik otrzymuje korzyści majątkowe. Czy któryś z kolegów geodetów złożył już zawiadomienie do prokuratury? Czy będę pierwszy?
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: @ Są też inne powiaty, które wymagają formatów tzw "natywnych", tak więc nie dotyczy to tylko stolicy. Jest to jak zwykle problematyczne - po to było przecież zamieszanie z uniwersalnym formatem...
odpowiedz zgłoś
odp: @ Bądź pierwszy. Tak bądź pierwszy. Wszyscy wezmą z Ciebie przykład.
odpowiedz zgłoś
odp: @ § 42. 1. Dla prac geodezyjnych zgłoszonych od dnia 31 lipca 2020 r. dopuszcza się zamiast plików w formacie GML, o których mowa w § 35 ust. 4, przekazywanie danych do aktualizacji baz danych zasobu w postaci plików w formacie uzgodnionym między wykonawcą a organem prowadzącym zasób, nie dłużej jednak niż do dnia 31 grudnia 2022 r. "DOPUSZCZA SIĘ" "W UZGODNIENIU" - wymaganie pliku kcd. to nie uzgodnienie. TurboMapa ma możliwość zaczytania gml. Walcz. Jak nie mają pełnej mapy obiektowej to oddajesz gmla z pomiaru tylko. Z doświadczenia, jeśli pracujesz ze Starostwem lokalnie i dużo to warto mieć i nauczyć się "ichniego" oprogramowanie. Nie czekasz na nic, składasz kompletny operat z plikiem wsadowym w ich oprogramowaniu i masz temat załatwiony. Jeśli wykonujemy prace gościnnie na jakimś powiecie, nie ma opcji żebym przekazywał Wszystkim bazy danych w ich formacie.. ile tego? GeoInfo, TurboMapa, GeoMapa, Ewmap w Poznaniu VEGA - do urzędników - postawcie się w sytuacji wykonawcy.. KPINA
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: @ Potwierdzam. Turbo ma możliwość zaczytania GMLa. Jest z nim nieco więcej kłopotów, ale dopuszczamy taką możliwość i my. Choć wolimy KCD, bo z nimi nie ma żadnych problemów. @geomiernik - ja tez uważam, że największym wstydem w kontaktach geodeta-ośrodek, jest brak stabilnego formatu wymiany danych. To nie jest jednakże winą ani geodetów, ale też nie jest winą ośrodków. Obydwie strony chciałyby mieć bezproblemową wymianę danych. Podoba mi się, to co piszesz. Z dwóch stron potrzebna jest pewna elastyczność. Jeśli geodeta wykonuje większość prac na obszarze jednego ośrodka, warto zadbać o to, żeby mieć oprogramowanie kompatybilne z oprogramowaniem ośrodka. Wydatek z reguły nie kosmiczny, a wszyscy szczęśliwi i mniej problemów. Ale to nie może być konieczność. Z drugiej strony, gdy ośrodki dostają GMLa, powinny jednakże wziąć na klatę zwiększony trud, żeby zaimplementować nowe dane.
 3 
zgłoś
odp: odp: @ A to nie jest tak że to pan powinien mieć oprogramowanie kompatybilne z przepisami ? Czy takie nakłanianie przez pana geodetów do zakupu komercyjnego programu nie jest według pana w porządku ? Nigdy nie będzie wspólnego formatu jak będą takie wypowiedzi zamiast informacji dla GGK że jest problem do rozwiązania.
 2 
zgłoś
odp: odp: @ Panie Dariuszu, z GML'em jeszcze mamy problemy, ponieważ jego struktura jest nieodpracowana, a i przedstawiciele wiodącego oprogramowania jeszcze nie koncentrują się w 100% na jego schemacie, Nie wszyscy oczywiście ale każdy sobie rzepkę skrobie.. Niemniej, osobiście nie dopuszczam do sytuacji, w której Organ wystawia mi negatywny protokół, a jedyna usterka to problem z formatem wymiany danych. Często słyszałem w telefonie: "Proszę przekazać plik emu. - ja mam tylko zaczytać". Tu musimy się spotkać połowie. Podaję wtedy również inne potrzebne, a niewymagane dane, aby Organ miał mniej pracy przy aktualizacji. Są przecież Starostwa, które prowadzą bazę zgodnie z instrukcją K1.. blisko stolicy. Wstyd. A i takie, które przyjmą w zasadzie Wszystko. Winnym jest odgórne niedbalstwo o lokalne działanie Globalnej Instytucji Urzędu. Zamiast wydawać kasę na #$%!!@#Ane modernizacje czy supermodele3#$%!!ne niech przeszkolą kadrę, wymienią im sprzęt.. dalej KPINA!
zgłoś
odp: odp: @ Ja mam proszę Pana. A Pan? Czy przeczytał Pan z zrozumieniem? Proszę jeszcze raz przeczytać. Powoli. Przecież wyraźnie daję do zrozumienia, że GML powinien być akceptowalny przez wszystkie ośrodki. Zadam pytanie jednakże Panu - czy GML wypuszczany z Pana oprogramowania komercyjnego jest "kompatybilny z przepisami", jak Pan to ujął? GGK bardzo dobrze wie, że jest to problem do rozwiązania. Póki co, nie nakłaniam, ale zauważam, że dla geodetów pracujących głównie na obszarze działania ośrodka wykorzystującego konkretne oprogramowanie (katowickie, krakowskie, poznańskie, warszawskie, toruńskie, czy inne) korzystnie dla obu stron jest pracować na oprogramowaniu opracowanym przez odpowiednich autorów, lecz nie powinno to być koniecznością. Powinni mieć możliwość wykorzystywania i generowania danych z bardzo dobrego programu wrocławskiego, czy też podwarszawskiego, czy innego i przekazywania tych plików do różnych ośrodków, choć te mają z nimi nieco więcej pracy.
 1 
 2 
zgłoś
odp: odp: @ Poprzednia odpowiedź była do @przedstawiciela handlowego. A z @geomiernikiem zgadzam się 100%
 2 
zgłoś
KODGIK Czekam na statystyki z e-KODGIK hue hue hue... :)
 1 
 8 
odpowiedz zgłoś
Ogólnie ok, lokalnie kiepsko W naszym odczuciu przekazywanie operatów w formie elektronicznej idzie bardzo dobrze. PProblemy jednak jeszcze są.. sytuacja z lutego br. w jednym ze Starostw na Wschodzie: Słowa naczelnika: "Rozumiem, ale u nas nikt nie potrafi tego pliku pdf. otworzyć. Bardzo proszę wydrukować i przesłać tradycyjną pocztą". Pozostaje też kwestia większych opracowań i limitów, np. iKERG - max. 20mb.
 1 
 4 
odpowiedz zgłoś
Wszystko ładnie do momentu w którym jeden soft pewnego producenta nie zostanie zaszyfrowany albo nie spali się serwerownia w innym kraju co u innego producenta spowoduje potrzebę odtwarzania jakiś danych w tym Egib. Krucha ta informatyzacja i dzika.
 4 
odpowiedz zgłoś
jeśli tak? No... jeśli tak wyglądają operaty elektroniczne w Strzelinie, to chyba nie powinny znaleźć się w tej statystyce, bo nie są operatami elektronicznymi w myśl obowiązujących przepisów w geodezji. Może warto więc zweryfikować również i inne wykazywane "regiony" i pokazać właściwą statystykę. Przyjaciele z GUGiKu - zwróćcie uwagę na to przy najbliższym badaniu. Jest co prawda i plus takich działań, gdyż ośrodki rozpoczynając wymaganie "prawdziwych" operatów (te nie są "prawdziwe"), mają już przyzwyczajonych geodetów do przekazywania plików, a nie papierów. Łatwiej więc będzie pokonać ich barierę mentalną i technologiczną. Trzeba będzie zadbać "tylko" o podpis. Co do przygotowania technologicznego ośrodków - @neutrealny - oczywiście, że masz rację - ale mówisz od strony geodety, że wystarczy komputer, ePUAP i podpis. Ale mówiąc o przygotowaniu technologicznym od strony ośrodków, myślę o miejscu na serwerze, może lepszych komputerach, przeszkoleniu pracowników, modyfikacji obiegu dokumentów.
 2 
 1 
odpowiedz zgłoś
troche uwag do przedmówcy Ja też gratuluję, tylko jest jeden problem. Od takiej zasady się odchodzi bo jest niezgodna ze standardami. Przewidują one podpis elektroniczny kierownika prac, a nie nadawany przez system. W innych starostwach też tak było, ale od tego systematycznie odchodzą. Nie miały 100% mimo tego operatów elektronicznych, a przed COVIDEM to takich praktycznie nie było, co widać także w uwielbianych statystyk. Tutaj wszystko zależy nie od ośrodków a od wykonawców.
 2 
odpowiedz zgłoś
operaty elektroniczne W dobie pandemii Covid19 zrozumiałe, że to forma optymalna. Gratuluję GP ze Strzelina, że znalazł prosty sposób na zachęcenie braci geodezyjnej do przekazywania operatów w formie operatów elektronicznych. Dla malkontentów małe wyjaśnienie, prace geodezyjne zgłaszane w formie elektronicznej realizowane były na podstawie umowy Starosty z Wykonawcą. Do systemu potrzebny był Login i Hasło, które udostępniał Starosta. Jednym słowem podmioty znane, kierownicy prac do ustalenia. Przecież to proste i oczywiste. A jaki efekt, 100% prac realizowanych w formie elektronicznej. Nie marudźcie tylko bierzcie przykład. Gratulacje Strzelin.
 2 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: operaty elektroniczne Jestem fanem i użytkownikiem operatów elektronicznych. Bo mam dość daleko do niektórych ośrodków. Po roku COVID już widzę, że znacznie mniej wydaję na paliwo i materiały eksploatacyjne do drukarek i ploterów. Gdyby tylko jeszcze udało się wyeliminować te głupie, żółte, dwustronne zwrotki, które uciążliwie się skanuje. Nie wszędzie uznają EPO z poczty jako potwierdzenie doręczenia zawiadomień. Stracony czas jednak rekompensuje brak konieczności jazdy z operatem na pocztę czy do ośrodka. Ale czy naprawdę nie można zmienić tych przepisów, żebym chociaż urzędy, KOWR, zarządy dróg, lasy mógł zawiadamiać elektronicznie? No i kiedy maruderzy zaczną elektronicznie uwierzytelniać mapy z projektami podziałów dla gmin i jak gminy poradzą sobie z elektronicznymi mapami? To jeszcze wciąż kuleje. A może w tym wirtualnym świecie nabierają wreszcie sensu karkołomne zapisy rozporządzenia, wg których dołączane do wniosku o podział dokumenty równocześnie zamieszcza się w operacie? I robić jak z mdcp?
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: operaty elektroniczne W moim przekonaniu nie do końca jest tak jak piszesz. Jeżeli dobrze pamiętam EPO nie jest potwierdzeniem odbioru i wynika to z zapisów przepisów prawa i regulaminu pocztowego (ale jeszcze sprawdzę czy się nie zmieniło). Zawiadamiać urzędy przecież można elektronicznie - nie wiem skąd informacja, że się nie da. Nie ma już uwierzytelaniania (jest inna nazwa, tą tępi nawet GGK), problem tkwi w czym innym. U mnie gminy dałyby radę, ale problemem jest notariusz, który chce dokumentu tradycyjnego, bo akt jest tradycyjny i jako taki jest składany do sądu z załącznikami (także mapą). Jakie dokumenty od wniosku o podział zamieszczasz w operacie (wypis z wyrysem egib, odpis KW, wstępny projekt podziału, mapa z projektem podziału, wykaz zm.gr i synchroniz.)? Bo ja obecnie w oryginale to żadnych ...
 1 
zgłoś
odp: odp: operaty elektroniczne tak, o tym właśnie piszę, że EPO nie jest potwierdzeniem odbioru, chodzi mi właśnie o brak takiej usługi. Poczta zresztą zachowuje się jak geodezja: np. e-list jest droższy od papierowego, który trzeba fizycznie przewieźć. Jak mapa zasadnicza sprzedawana w wektorze lub pdf. Gminy nie radzą sobie z e-mapą, bo wysyłają stronom decyzje papierowe a mapa jest ich częścią. A zgodnie z rozporządzeniem w sprawie podziałów mapę dołączaną do wniosku zamieszcza się w operacie, wydanie decyzji poprzedza przyjęcie operatu do zasobu (nawet nie sama pozytywna weryfikacja jak mdcp). Dopiero standardy wspominają o kopii w operacie. Jak zwykle, geniusze standaryzacji nie są w stanie stworzyć spójnych przepisów, widzą tylko swój czubek nosa przy tworzeniu nowelizacji. Wiec składam e-operat, ale mapy muszę dostarczyć wydrukowane i potem przenieść je do gminy (razem z protokołem z przyjęcia granic). Urzędnikom nie chce się odpisywać na emaile z zawiadomieniami, jak mam dołączyć do operatu dowody doręczeń?
 1 
zgłoś
odp: operaty elektroniczne Ja też gratuluję, tylko jest jeden problem. Od takiej zasady się odchodzi bo jest niezgodna ze standardami. Przewidują one podpis elektroniczny kierownika prac, a nie nadawany przez system. W innych starostwach też tak było, ale od tego systematycznie odchodzą. Nie miały 100% mimo tego operatów elektronicznych, a przed COVIDEM to takich praktycznie nie było, co widać także w uwielbianych statystyk. Tutaj wszystko zależy nie od ośrodków a od wykonawców.
odpowiedz zgłoś
Tylko czemu nie mogę znaleźć strony podgik w powiecie strzelińskim ? Na stronie nie ma struktury urzędu bo jest 404. Na jakiej podstawie GUGiK pozyskał te wyniki ? Ankiet do powiatów ?
 1 
odpowiedz zgłoś
ładna i przystojny Ależ są i procenty :) Tam gdzie jest 0%, myślę, że powiaty nie przygotowały się technologicznie do odbioru takich operatów. Ale tam, gdzie jest już co najmniej 1%, rozumiem, że są przygotowane, a maruderami są bracia geodeci. Mają jednak jeszcze czas więc krytykować zbytnio ich się nie powinno. Zastanawiają mnie jednak te powiaty (słowo "region" zostało niefortunnie dobrane przez Redakcję), w których oddaje się powyżej 95% operatów elektronicznych. Obawiam się, że tu dla odmiany, zostaje wywierana jakaś niezdrowa presja przez powiaty na braci geodetów, żeby natychmiast przestawiali się na operaty elektroniczne. Na liczby bezwzględne faktycznie nie ma co patrzeć, chyba że jak na ładną dziewczynę... :), albo przystojnego faceta :)
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: ładna i przystojny Do przyjęcia operatu sporządzonego w sposób elektroniczny nie jest potrzebny żaden dodatkowy system. Wystarczy ePUAP oraz podpis poprzez profil zaufany. Tak więc wszystkie powiaty mają taką możliwość. Uważam, tak jak przedmówca, że w kwestii maruderów (chociaż nie rozumiem zastosowania tutaj takiego słowa) byłoby można pisać raczej o wykonawcach. Na ilość operatów - w tym elektronicznych starostowie wpływu nie mieli i nie mają (chyba, że spróbują zakazać operatów na nośnikach papierowych). Podziwiam te statystyki - z których można uzyskać to, co się chce jako wnioski.
odpowiedz zgłoś
operaty A może należałoby podać procentowo - bo jak się ma np. Warszawa do małego powiatu gdzie przyjęto 100 % operatów z liczby 500 ? Uprzedzam pytanie tu pracuje 1/10 liczby pracowników (tych liderów).
 1 
odpowiedz zgłoś
Rzetelność dziennikarska Nakazywałaby nie używać w stosunku do powiatów określenie maruderzy. Na jakiej podstawie ustalono że mała ilość operatów przyjętych do zasobu w formie elektronicznej to wina powiatów skoro pod koniec tekstu sam autor podaje że jest to fakultatywna forma? To od kogo zależy która formę operatu wybierze od powiatu. Wieczny hejt na powiaty w Waszym piśmie tylko jest. Poziom białoruskiej rządowej prasy reprezentujecie.
 5 
 9 
odpowiedz zgłoś
odp: Rzetelność dziennikarska Jeśli to prawda z tym 0 proc., to słowo maruder jest ze strony redakcji daleko idącym eufemizmem.
 2 
odpowiedz zgłoś
Moment, moment... Tylko z tego co pamiętam to jeszcze niedawno w strzelińskim nie trzeba było żadnych podpisów elektronicznych czy tam zaufanych i wystarczył indywidualny numer i był operat przyjmowany. Żadnych kart, profili zaufanych, czytników. Jeden indywidualny numer i system webewid załatwiał wszystko!
 3 
 4 
odpowiedz zgłoś
20 komentarzy



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Symulacja przerwania wału powodziowego
czy wiesz, że...
© 2005-2021 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
egeodeta24@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS