wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2020-08-28| Geodezja, Prawo

GGK o obchodzeniu prawa geodezyjnego

Główny geodeta kraju Waldemar Izdebski wystosował pisma, w których zwraca uwagę na problem obchodzenia prawa w zakresie deklarowania obszaru objętego pracą geodezyjną oraz zamawiania wypisu z wykazu działek i podmiotów.


GGK o obchodzeniu prawa geodezyjnego

Dwa sposoby na „pajączki”

List ws. obszaru zgłoszenia jest odpowiedzią na pytanie dyrektora PODGiK w Rzeszowie, jak postępować w sytuacjach, kiedy przy zgłaszaniu pracy wykonawca określa obszar zgłoszenia jako jeden wielokąt zamknięty, ale składające się na ten obszar obiekty są oddalone od siebie o kilka kilometrów i nie przylegają bezpośrednio do siebie, lecz są połączone za pomocą „przesmyku” o szerokości 0,01 m.

Waldemar Izdebski przyznaje, że problem jest mu znany i stanowi próbę obejścia Prawa geodezyjnego i kartograficznego w celu zmniejszenia opłaty za materiały PZGiK. W ocenie GGK nie można się zgodzić na takie postępowanie, gdyż prowadzi ono do uszczuplenia przychodów z tytułu udostępniania zasobu, a także zniekształca zakres prac geodezyjnych, co będzie mieć negatywne skutki dla wykonawców w przyszłości.

„Jeśli chodzi o samą definicję wielokąta, to sprawy nie można podważyć, bo rzeczywiście jest to jeden wielokąt” – przyznaje Waldemar Izdebski. Jego zdaniem możliwe są jednak dwa sposoby, by przeciwdziałać takim praktykom. Pierwszy związany jest z etapowaniem – zgodnie z art. 12a ust. 1a Pgik „Organ SGiK i wykonawca prac geodezyjnych mogą, na etapie zgłoszenia prac lub jego uzupełnienia, uzgodnić harmonogram i zakres częściowego przekazywania wyników zgłoszonych prac geodezyjnych”. Skoro etapowanie musi być uzgodnione, to w sytuacji, kiedy urzędnik starostwa widzi, że działania wykonawcy zmierzają do ominięcia opłat, nie powinien się zgadzać na etapowanie – radzi GGK.

Drugą opcją jest zwrócenie uwagi na przepis związany z określaniem zakresu pracy geodezyjnej, zgodnie z którym podaje się „dane określające obszar objęty zgłaszanymi pracami geodezyjnymi”. Na jego podstawie można zadawać wykonawcy pytania (np. na etapie weryfikacji operatu), czy i jakich pomiarów dokonywał w „przesmykach” i poddawać szczegółowej weryfikacji takie obszary, bo jeśli było to w zakresie pracy, to powinny być tam wykonane pomiary.

Rozdzielanie wypisów

Jak czytamy w drugim piśmie GGK, z sygnałów napływających do GUGiK wynika, że niektórzy wnioskodawcy w ramach jednego wniosku o udostępnienie materiałów, np. wypisu z wykazu działek i wypisu z wykazu podmiotów, załączają kilka wykazów działek, ale chcą otrzymywać oddzielne paczki wypisów do każdego wykazu. „Jest to sytuacja niedopuszczalna, bo z jednej strony uszczupla wpływy powiatu z tytułu udostępniania materiałów, ponieważ im więcej działek na wykazie, tym cena jednostkowa wypisu dla działki jest niższa, a z drugiej strony wydłuża proces obsługi wniosków” – podkreśla Waldemar Izdebski.

W takim przypadku – zdaniem GGK – w odpowiedzi należy przekazać jeden komplet materiałów zawierający informacje dla wszystkich wnioskowanych działek, a ich rozdzielanie pozostawić wnioskodawcy. Bo skoro zgrupował zapytanie w jednym wniosku, aby było taniej, to nie może teraz wymagać, aby pracownik starostwa (po przyjęciu mniejszej opłaty) angażował swój czas w rozdzielenie udostępnianej informacji na części wygodne dla wnioskodawcy – argumentuje Waldemar Izdebski.

„Jeśli takie zasady będą przestrzegane, to w przyszłości wnioskodawcy, chcąc uzyskać wypis z wykazu działek i wypis z wykazu podmiotów rozdzielony wg własnych potrzeb, złożą oddzielne wnioski” – czytamy w piśmie GGK.

Główny geodeta kraju Waldemar Izdebski wystosował pisma, w których zwraca uwagę na problem obchodzenia prawa w zakresie deklarowania obszaru objętego pracą geodezyjną oraz zamawiania wypisu z wykazu działek i podmiotów.

Do wiadomości WINGiK-ów i ZPP

Oba powyższe pisma zostały przesłane wojewódzkim inspektorom nadzoru geodezyjnego, a także przekazane Związkowi Powiatów Polskich z prośbą o rozpropagowanie wśród Służby Geodezyjnej i Kartograficznej.

JK


«« powrót


dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
Sami sobie w kolano strzeliliśmy. Otrzymałem zlecenie od jednego klienta na pomiar przyłączy kan. w ilości 150 szt. rozsianych po całym powiecie. Wyobraźcie sobie, że na każde przyłącze muszę wydać 100 zł i zrobić OSOBNY operat x 150 szt. Termin już mi leci. Kogo poyebao?
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: Sami sobie w kolano To nie jest kolano, to forma zarabiania kasy. A teraz pomyślcie. Jesteś "posiadaczem" baz danych lub nią dysponujesz to już połowa sukcesu by ten fakt "zmonetyzować". Geodezją ma tu najmniejsze znaczenie.
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Sami sobie w kolano Polityka jest formą, kwestią ograniczeń. Wszystko opiera się na relacji , kto na kogo pracuje. Jak to zrozumiecie drodzy Wykonawcy,to będziecie wiedzieć dlaczego tak trudno jest dokonać zmian w tej branży.Podstawą działania jest kontrola instrumentarium jakie zostało stworzone do "obsługi" geodezji w Polsce. Kto ma kontrolę w tym przypadku nad zasobem/bazami ten ma większa marżę. Tu
zgłoś
odp: Sami sobie w kolano A jaki jest ogólny koszt wykonania przyłącza i jaki procent to twoja usługa, jaki procent to 100zł? Operat od szablonu, druk do pdf, szkiców nie trzeba wg prawa. Czu hydraul8k biadolił, że t9 nie z jednego kawalka rury i że nie dało rady jednej zasuwy na wszystkie założyc?
odpowiedz zgłoś
odp: Sami sobie w kolano a przyłącze to mierzysz za stówkę czy czapkę gruszek?. Za resztę zrób porządny operat techniczny.Nie zapomnij o mapie porównania z teren, która poprzednio nazywała się mapą wywiadu. I pliki GML,iPDF
odpowiedz zgłoś
kto tu kogo "panie"gg to nie My nacinamy to prawo tylko Nas się nadciąga na kasę!!!
 12 
odpowiedz zgłoś
wielokąt Ile szerokości minimum,musi mieć f?gura??????
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: wielokąt wg danych obliczonych przez naukowców to 99-71-94 przy wzroście 168. Coś w tym jest. A na poważnie to czy nie możemy wskazać "korytarza" o minimalnej szerokości większej od 0,00m ?, W końcu jak nas walą w cymbała to dlaczego nie możemy być dłużni zgodnie z prawem, bo co prawem nie jest zabronione to jest prawnie dozwolone. I niech GGK nie kręci. Socjologicznym zboczeniem władzy jest bycie przeciwko społeczeństwu któremu wg prawa powinna służyć a jest jedynie gnębicielem, reżimem.
 1 
odpowiedz zgłoś
wyszło szydło z worka no i jest to o co chodziło w tej pseudo nowelizacji,czyli dostajemy po kieszeni,gg pokazuje prawdziwe oblicze,czyli Nas mierniczych ma w 4 literach
 1 
 11 
odpowiedz zgłoś
odp: wyszło szydło z worka Co to jest mierniczy ? Znaczy pomocnik geodety - pomiarowy ? Po co używać takich archaizmow ?
 4 
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: wyszło szydło z worka W II RP mierniczy przysięgły był prawdziwie uprawniony :) to wraz ze Stalinem przyszła wgl nazwa geodeta... xd
 3 
zgłoś
odp: odp: wyszło szydło z worka Jeszcze czeladnika przywróćcie i szewców. Te opowieści historyczne mnie rozbawiają.
 3 
 1 
zgłoś
odp: odp: wyszło szydło z worka geodeta to brzmi dumnie,ale takich już nie ma
 1 
 2 
zgłoś
odp: odp: wyszło szydło z worka dobry pomiarowy potrafi więcej niż połowa mgr inż
 1 
 2 
zgłoś
odp: odp: wyszło szydło z worka mierniczy to prawidłowe określenie Naszego zawodu (patrz j.niemiecki,angielski itd).
 1 
 3 
zgłoś
odp: odp: wyszło szydło z worka Z ciebie to d.a a nie geodeta jak nie wiesz co to mierniczy. Mierniczy to wyraz używany w aktualnym polskim prawodawstwie vide Dz.U. z 2020 poz. 1064 art. 54 pkt 1 lit. b
 2 
zgłoś
odp: odp: wyszło szydło z worka I to pytanie od osobnika mieniącego się być geodetą (jak wynika z ksywy), żenujący poziom wiedzy jak na taką funkcję oraz wymagane przy niej wykształcenie.
 1 
zgłoś
odp: odp: wyszło szydło z worka mierniczy to prawidłowa nazwa Naszego zawodu,gdybyś nie wiedział.
 1 
 1 
zgłoś
odp: odp: wyszło szydło z worka Co prawda to prawda, Geodetą (po za tym, że astronomem) to był Kopernik, bo badał mi.in. kształt ziemi, a my jesteśmy w znacznej większości mierniczymi.
zgłoś
Weź Waldek przykład z Szumowskiego. To najlepsze co możesz teraz zrobić.
 16 
odpowiedz zgłoś
Co odpowie GGK? Wiadomo co. Będzie apelował do wykonawców o etyczne postepowanie. Mają być etyczni i stare roboty oddawać po staremu. Później wysmaruje pismo do starostów że tych co to nie posłuchali mają weryfikować że szczególną starannością. Macie jakieś złudzenia bo ja nie.
 1 
 16 
odpowiedz zgłoś
" Czyli stare prace po nowemu a nowe jak kto chce do końca roku." Logiki w tym trochę brak, ale kto powiedział, że przepisy mają być logiczne? Prawo jest prawo i trzeba go przestrzegać...
 2 
 11 
odpowiedz zgłoś
Czekamy zatem na odpowiedź i na instrukcje, jak to prawo obejść, bo obejść będzie trudno...
 1 
 10 
odpowiedz zgłoś
Nie ważne jakie były intencje, ważne jest to, co faktycznie w tym nowym prawie zapisano. A zapisy nie budzą najmniejszych wątpliwości. Z zapisów prawa wynika, że stare zasady dotyczą jedynie obsługi zgłoszeń sprzed 31 lipca, czyli czynności wykonywanych przez starostę, natomiast nie dotyczą już wykonywania "starych" prac geodezyjnych. Ciekawe, co odpowie GGK, na pytania PTG, bo chyba nie wymyśli, że to wykonawcy obsługują zgłoszenia prac geodezyjnych...byłoby to mistrzostwo świata w manipulacji...???
 12 
odpowiedz zgłoś
No siostry i ty Wielki Bracie to ja widzę że niezły b u r d e l macie w tym swoim GEO ARCHEO
 1 
 17 
odpowiedz zgłoś
Art 10 ustawy z 16 kwietnia Bzdury pan ggk opowiada że z tego artykułu wynika że stare roboty musimy robić po staremu. W tym artykule napisane jest tylko o obsłudze zgłoszeń prac geodezyjnych. Obsluga zgłoszeń to obsluga zgłoszeń. Zgłoszenia obsługuje starosta i wszystko. Ja wykonuje pomiary i zgłoszeń nie posługuję. Niech sobie nasz ggk dokładnie poczyta to co sam napisał.
 18 
odpowiedz zgłoś
odp: Art 10 ustawy z 16 kwietnia Faktycznie masz rację. Czyli stare prace po nowemu a nowe jak kto chce do końca roku.
 8 
odpowiedz zgłoś
Czyli podsumujmy... jak Pan Prezes był opozycją to były problemy, rzeczywistosć była prosta, przepisy były złe, ludzie (poza władzą) byli dobrzy, aplikacja i poglądy Pana Prezesa były dobre. Traz problemy są nadal, rzeczywistośc nadal jest prosta, przepisy są oczywiście dobre bo zgodne z aplikacją i poglądami Pana Prezesa ale ludzie (poza władza którą jest teraz Pan Prezes) są źli. Czego tu nie rozumiecie? Logika prosta wskazuje, że zmiana władzy i przepisów uczyniła ludzi złymi. Zgadza sie?
 10 
odpowiedz zgłoś
inwentaryzacja słupa A co jeżeli inwentaryzuje słupa? obszar zgłoszenia to okrąg o promieniu 25cm? Bo jeżeli zgłosze 1m to wtedy obejmuje teren na którym nie wykonuję żadnej roboty. Nie daj boże zrobić zgłoszenie przed wyjazdem w teren i pomiarem słupa bo może wykonawca przesunął go 15cm i nie trafię zgłoszeniem.
 1 
 10 
odpowiedz zgłoś
odp: inwentaryzacja słupa No i oczywiście przy inwentaryzacji sieci każdy słup osobnym zgłoszeniem.
 6 
odpowiedz zgłoś
odp: inwentaryzacja słupa ~tylko pytam Nie wiem czy piszesz poważnie. Mam nadzieję, że komentarz jest z rodzaju sarkastycznych. Zgłoszenie obejmuje cel gracy - geodezyjna inwentaryzacja powykonawcza obiektów budowlanych. Słup chociaż jeden wiąże się z kolejnym i kolejnym. Wszystkie słupy tworzą w całości obiekt budowlany, a kolejny nie może istnieć bez poprzedniego. Zakres zgłoszenia będzie oczywiście jeden. Chyba, że mierzyłbyś np w mieście słupy reklamowe. Wtedy oczywiście każdy słup to osobne zgłoszenie i odrębny zakres.
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
Głupota Poprzedni cennik był bardzo sprawiedliwy, dostałeś "lepsze" materiały, więcej zapłaciłeś. Np. mdcp - dostałeś kompletny BDOT i dostałeś kopie mapy zasadniczej (na folii - takie jeszcze są), była różnica na cenie i prawidłowo. Problem był tylko i wyłącznie w ZU, a raczej w opłatach za każdą kopię i formalnościami z tym związanymi... Opłaty wynikające ze ZU należało zapisywać do zgłoszenia i dodać do DOO przy rozliczeniu końcowym pracy. Teraz przykład niesprawiedliwości : ostatnio podzieliłem działkę rolną o pow. 50 ha, na gruncie odszukałem i powznawiałem wszystkie pale graniczne z 1926 roku, z bazy EWID wykorzystałem tylko użytki, granice oczywiście nie nadawały się do wykorzystania - metrowe przesunięcia, dałem dane do zmiany powierzchni na tą wynikającą z pomiaru i moje pytanie brzmi : za co miałbym teraz zapłacić dla PODGIK ok 500 zł? Za co Panie Izdebski? Żeby reformować ten piękny zawód, to wypadałoby się na nim znać. Pozdrawiam
 4 
 9 
odpowiedz zgłoś
ŻAL Żal mi wszystkich piszących te beznadziejne komentarze. Czy nasz zawód osiągnął już poziom całkowitego dna w którym stado ujadaczy żre się ze sobą jak wyrwać sobie 100 zł do podziału. Czy nie ma w nas kszty przyzwoitości i inżynierskiego obycia. Ile czasu musi jeszcze upłynąć, żebyśmy zaczęli szanować samych siebie i zawód który wykonujemy. Jak uważasz jeden z drugim, że ktoś Cię oszukał i podniósł Ci opłaty, to podnieś do jasnej ch****y cenę za swoją usługę o te kilkadziesiąt złotych (jak niektórzy piszą 70 zł) i przerzuć to na barki inwestora. cdn
 15 
 23 
odpowiedz zgłoś
odp: ŻAL cd. A wcześniej jak zgłosiłeś pracę MDCP to ile zapłaciłeś za zgłoszenie - a no w większości przypadków 30 zł lub lekko powyżej, a ile później zapłaciłeś za uwierzytelnienie oryginału - a no 50 zł, a jak chciałeś jeszcze dwie kopie to ile? - a no 10 zł. To ile sumarycznie zapłaciłeś za MDCP w PODGiK- a no 90 zł. A teraz ile płacisz - a no standardowo to 100 zł. A to na co tak krzyczysz na forum - a no bo mam droży. A ile? A no 10 zł jak nie bede kombinował a jak bede kombinował z zakresami to i więcy. Tak w skrócie można by opisać tą żałosną rzeczywistość. Nie da się tak napisać prawa aby było jednoznaczne, przewidywało wszystkie przypadki, eliminowało wszelkie nadużycia i było łatwe w stosowaniu. Skoro ustawodawca zaraz po jego uchwaleniu w jasny sposób tłumaczy jaki był cel takiego zapisu to po co dalej drążyć temat i naginać rzeczywistość.
 7 
 16 
odpowiedz zgłoś
odp: ŻAL cd Celem przepisu jest zgłoszenie pracy w obszarze w którym się ją wykonuje z możliwością powiększenia o dowolny obszar przyległy do obszaru pierwotnego. Ustawodawca tworząc prawo, działa w sposób racjonalny i nie może zakładać, że zgłasza się pracę w obszarze w którym się pracy nie wykonuje - a tak próbują niektórzy z Was postępować. A z drugiej strony popatrzcie jeszcze na techniczną stronę obsługi zgłoszeń. Są PODGiKI, które wydając materiały z zakresu blokują warstwy w tym zakresie aby plik który powróci z tej pracy zawierał dane pierwotne zmienione tylko tym pomiarem. I teraz zablokujesz 100 działek przez które przechodzi zakres o szerokości 1 cm, bo chciałeś zakombinować i wyrwać stówke, próbując upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. cdn
 5 
 13 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: ŻAL Niektórzy z nas chcieliby też otrzymywać dane z ODGiK godne zaufania . Na ten przykład obiekty baz danych o atrybutach odpowiadających danym z materiałów z zasobu, o współrzędnych punktów pozyskanych z tychże dokumentów w odpowiedni sposób, a nie jak często bywa z dzikich transformacji współrzędnych pozyskanych z dawnych osnow o dużych skażeniach, albo jeszcze lepiej z dzikich digitalizacji (a niejednokrotnie bywają dokumenty pozwalające na określenie współrzędnych położenia obiektów bazodanowych). Bywa i tak, że często bazy danych ELIT są złe prowadzone: błędnie przeciwciała obiektów; podwójne numerach na stokach jednostek ewidencyjnych.. I to jest w porządku? To może geodeta powinien ubiegać się o zadość uczynienie w ramach reklamacji, bo kto zapłaci za czas pracy naprawy baz, choć często bywa, że te dane już są w odcinki. I teraz jeszcze dopuszczalne te 20cm dla punktów granicznych w dobie tak precyzyjnych instrumentów. Mapa numerycznych i wspolrzedne święte... Oj jak bardzo się
 1 
zgłoś
odp: odp: ŻAL bardzo się oddalamy od pięknej i praktycznej pracy dawnych mierniczy chce z czasów prawdziwego katastrofy.
 1 
 1 
zgłoś
odp: odp: ŻAL Ciekawe czy to miał być "prawdziwy kataster" czy "prawdziwa katastrofa"?
zgłoś
odp: ŻAL cd. Albo na tych 100 działkach podpięty zostanie Twój operat, że wykonywałeś MDCP a tak faktycznie nigdy Cię tam nie było a wszystko to robisz by zaoszczędzić 100 zł i w dodatku tłumacząc to przewrotnie, że prawo Ci na to pozwala albo, że jest ono źle napisane. Wstyd, zacznij szanować swoją pracę, siebie i innych.
 3 
 13 
odpowiedz zgłoś
odp: ŻAL Jeszcze na koniec mi się przypomniało na poprawienie humoru i dobry sen. Dla wszystkich twierdzących, że prawo jest źle napisane proponuję w art. 12 PGIK dopisać: "ZAKAZUJE SIĘ ZGŁASZANIA PRACY W ZAKRESIE W KTÓRYM SIĘ JEJ NIE WYKONUJE" :-)
 5 
 11 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: ŻAL dla ciebie 10zł dla mnie wiele więcej. Jak mogłem zgłosić rozgraniczenie, wznowienie, MDCP, inwent. w jednym zgłoszeniu, tak teraz to są 4 odrębne zgłoszenia. Z 30zł robi się 400zł. Dla obszarów większych dużo więcej. Dlaczego nie mogę zgłosić dla 1 nieruchomości rozgraniczenia i wznowienia? Teraz to są dwa odrębne postępowania - min. 200zł Jasne, że nie można w prawie zawrzeć wszystkich przypadków, ale przynajmniej napiszmy to prawo w taki sposób aby było spójne, jasne i nieinterpretowalne...
 6 
 9 
zgłoś
odp: odp: ŻAL gal 2020 a ciekawi mnie czy realizując te 4 cele w jednym zgłoszeniu fakturę wystawiałeś jak za jedną pracę czy jak za 4? I ciekawy jestem w jaki sposób wykorzystywałeś jedne dane do realizacji kolejnych prac - z tego co wiem licencja była udzielana na jednokrotne wykorzystanie materiałów - tak dla przypomnienia. "Dlaczego nie mogę zgłosić dla 1 nieruchomości rozgraniczenia i wznowienia?" - bo takie jest prawo. A dlaczego ja nie mogę jechać po lewej stronie drogi?
 3 
 9 
zgłoś
odp: odp: ŻAL ~gal I jeszcze na marginesie - wytłumacz mi w jaki sposób można było ponosząc koszt 30 zł wykonać cztery różne opracowania i przekazać z nich dokumenty dla zamawiającego, żadnego z nich przy tym nie uwierzytelniając. Twoje obliczenia są niestety nieprawdziwe - myślę że wiesz o tym i szkoda, że na takich faktach próbujesz opierać swoją tezę.
 1 
 9 
zgłoś
odp: odp: ŻAL No koszty w wielu przypadkach są zdecydowanie większe. Przykładowo zgłaszając 10 przyłączy na jednym osiedlu teraz musisz zgłosić 10prac. Czyli co? Mam przerzucić na wykonawcę koszt 1000zl? I po co ta papierologia? 10 operatów nie wnoszących nic do tego by żyło się lepiej:-)
 3 
zgłoś
odp: odp: geo2020 Zgłaszałem wszystkie zakresy. Tyczyłem budynek (0 zł bo nie uwierzytelniałem), mdcp (50 uwierzytelnienie), giob (0 zł bez uwierzytelnienia), wznowienie (0 zł bo inwestor nie chce protokołu) 30 50 = 80. Teraz 0 100 100 100 =300. I co? I jeszcze ci nie dadzą wszystkiego bo dasz projektantowi. Ale wy urzędasy skąd to macie wiedzieć. Przecież nie chodzicie w teren....
 4 
zgłoś
odp: odp: ŻAL ~Asd Bardzo dobrze piszesz - jak wzrosły koszty Twojej pracy, to musisz je przerzucić na zleceniodawcę. Inaczej się nie da, chyba, że pracujesz charytatywnie. A w kwestii papierologi, to składający operaty z tych 10 przyłączy każdy odrębnie wg nowych przepisów, zajmie Ci mniej czasu niż jeden operat z pomiaru 10 przyłączy wg. starych standardów.
 3 
 2 
zgłoś
odp: odp: ŻAL ~Wykonawca Przeczytaj przepisy ze zrozumieniem. Twój komentarz jest zawiera również nieprawdziwe informacje. Piszesz, że kiedyś jednym zgłoszeniem obskoczyłeś 4 roboty i zapłaciłeś tylko 80 zł. A teraz wykonując 4 prace zgłaszasz tylko 3 - już bez tyczenia i płacisz 300, co jest nieprawdą. Wykonując MDCP możesz zgłoszeniem uzupełniających zgłosić również wyznaczenie jako element niezbędny do realizacji celu zgłoszenia pierwotnego więc kolejna stówka odpada. Ostatecznie za wykonanie 4 odrębnych zleceń poniesiesz koszt 200 zł, czyli 50 zł za operat - to są Twoje koszty w PODGiK. W starych zasad 80/4=20zł. Więc masz 30 zł więcej, albo jak pewnie niektórzy napiszą masz podwyżkę prawie o 100%. Czy to są kwoty o których szanujących się inżynier będzie pisał publicznie na forum. Śmiech i wstyd.
 1 
 3 
zgłoś
odp: odp: ŻAL ~Wykonawca A jakie masz prawo i z którego przepisu to wynika, żeby możesz udostępniać komukolwiek dane otrzymane do zgłoszenia. Te dane otrzymałeś tylko Ty, żeby prawidłowo wykonać swoją pracę. Jak danych tych potrzebuje inny podmiot (projektant)- to musi je otrzymać w procedurze, którą przewidział ustawodawca. przekazując na lewo i prawo dane egib. np. dotyczące właścicieli z cała pewnością naruszasz przepisy o ochronie danych osobowych i w garści Cię niestety ma projektant. Jeśli tak robisz to przemyśl postępowanie bo UODO nie śpi, a kary są wysokie.
 1 
 2 
zgłoś
odp: ŻAL To nie o to chodzi. Nie o te 100 zł. Tylko o fakt, że ma się wykonawców głęboko w d...Podnosi się ceny i pięknie mówi, że dzięki temu dostaniemy do zgłoszenia wszystko co chcemy. A teraz się z tego wycofuje?? To jest żenada. Nie chodzi o kasę ale o szacunek i jak się coś mówi to nie zmienia się zdania.
 4 
 7 
odpowiedz zgłoś
Prawo Co nie jest zakazane jest dozwolone. Panie Izdebski to powiedział niejaki Pan Mateusz Morawiecki. Co Pan na to?
 2 
 9 
odpowiedz zgłoś
@ Ten dżentelmen odpłynoł.
 10 
odpowiedz zgłoś
odp: @ W slangu psychotechników nazywa się to " zgubieniem majtasów". Nie dziwcie się, UODO, samozaoranie z par 31,40, 42. Wczoraj miałem "przyjemność " omawiać te kwestie z zaprzyjaźnionym projektantem.A, że jestem zwykłym "Maliniakiem" po kilku głębszych ów projektant zapytał mnie -to jak teraz "żyć". Odpowiedziałem mu bez skrupułów- płacz , płać i projektuj tam , gdzie istnieją znaki graniczne......
 2 
 6 
odpowiedz zgłoś
Izdebski po raz kolejny nas oszukał Kasa kasa i tylko kasa. Zbiera kasę na karę która dostał od UODO. Ma zapłacić 100 tyś zł.
 3 
 15 
odpowiedz zgłoś
Przesmyki Mam wątpliwości, czy geodeta musi opracować mapę zgodnie z obszarem wskazanym na zgłoszeniu, przecież może się zdarzyć, że już po zgłoszeniu zleceniodawca informuje o tym że potrzebny jest mniejszy zakres. Wtedy geodeta godząc się na mniejszy zakres, musiałby robotę z mniejszym zakresem zgłaszać jeszcze raz?
 2 
 15 
odpowiedz zgłoś
Gdyby GGK napisał dobrze prawo, a nie kombinował to by teraz nie musiał głupot wypisywać.
 16 
odpowiedz zgłoś
PRZESMYKI Tak się zastanawiam, nad tym par. 30 rozp. w standardów. Czy mając zgłoszony określony obszar mapy do opracowania mapy d/c proj. możemy ją sporządzić z zakresem mniejszym, który oczywiście mieści się w zgłoszonym obszarze? Czy w taki sposób warunek " mapę do celów projektowych wykonuje się dla obszaru wskazanego w zgłoszeniu..." jest spełniony?
 1 
 9 
odpowiedz zgłoś
odp: PRZESMYKI Niedawno słowem roku był "filar" (strasznie bruździ, jeśli występuje przy budynku), a teraz duże szanse ma "przesmyk", a może lepiej "półwyspy".
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: PRZESMYKI przesmyk geodezyjny. A ja tak chciałbym poznać tego "figlarza ustawodawcę" , który nam te paragrafy od 30 do końca logicznie poukładał.
 1 
 4 
zgłoś
odp: PRZESMYKI W mojej ocenie nie. Z ustawy wynika wprost, że w zgłoszeniu podaje się dane określające obszar objęty zgłaszanymi pracami geodezyjnymi i ma to być zamknięty poligon. Skoro wykonawca zgłasza obszar opracowania mapy do celów projektowych to oznacza, że na tym obszarze wykonywał będzie mapę do celów projektowych. Ustawa dopuszcza jedynie powiększenie tego obszaru na etapie realizacji prac, możliwości zmniejszania obszaru ustawowdawca nie przewiduje.
 1 
 6 
odpowiedz zgłoś
Szkoda, że tak późno przeczytałem artykuł. No ale trudno trzeba będzie zgłosić na nowo. Stara umowa, 10 działek, 970zł w plecy.
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
A co w wypadku Modernizacji Osnowy na całym powiecie?
 4 
odpowiedz zgłoś
PODGIK już napisał, jak sprawa wygląda. Każdy sąd przyzna rację weryfikatorowi z art 12 ustawy i ar 30 rozporządzenia. I bardzo dobrze, bo jak czytam takie "Mam prawo zrobić przesmyk!! I wcale tam nie muszę robić pomiaru. Zgłaszając pracę ja nie wiem czy w tym przesmyku będą zmiany." zwłaszcza jak ów przesmyk biegnie przez dwie gminy po randomowych działkach. Jeśli jeszcze mielibyśmy tak, żę ktoś przesmyk prowadzi po drodze w jakiś sposób cywilizowany to można udowadniać, ze MDCP miała obejmować możliwość położenia kabla, ale takie na skos? A jeszcze jak wejdzie na budynek niewykazany w egib to będzie wesoło.
 7 
 9 
odpowiedz zgłoś
-A PANI SWOJE Ktoś to nazywa obejściem prawa, a ja nie widzę tu żadnej formy jej obchodzenia.To prawo jest złe skoro działania nie stojące w sprzeczności z nim, powodują "straty" dla jednej ze stron.
 2 
 13 
odpowiedz zgłoś
odp: -A PANI SWOJE Obejście przepisów w przypadku zgłaszania dwóch obszarów połączonych przesmykiem jest ewidentne, jeżeli na tym obszarze (przesmyku) nie są realizowane żadne prace geodezyjne. Przecież to jest oczywiste, że taki obszar zgłaszany jest wyłącznie po to, żeby zoptymalizować koszty zgłoszenia a nie dlatego, że na tym kilometrowym, centymetrowym pasku, wykonywane są jakieś prace geodezyjne. Wykonawcy raczej ciężko będzie udowodnić, że wykonywał jakąś inwentaryzację na obszarze tego paska, albo, że ten obszar jest niezbędny do sporządzenia dokumentacji projektowej. Każdy WINGiK, czy sąd przyzna rację staroście.
 4 
 6 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: -A PANI SWOJE A mało dostaliście kasy? Z 30 na 100 i jeszcze chcecie? Hieny
 9 
 14 
zgłoś
odp: odp: -A PANI SWOJE Właśnie to nie wykonawca ma coś udowadniać tylko starosta ma udowodnić naruszenie prawa, który tu przepis naruszony będzie?
 3 
 10 
zgłoś
odp: odp: -A PANI SWOJE Art. 12 ustawy PGiK. Według tego przepisu wykonawca zgłasza wykonywanie konkretnej pracy geodezyjnej, obejmującej jeden obszar i jeden cel. Do jego obowiązku należy przekazanie do zasobu wyników tej konkretnej pracy. Jeżeli wyniki nie będą odpowiadały zakresowi zgłoszenia to organ stwierdzi naruszenie art. 12. To samo przecież starosta zrobiłby, gdyby operat dotyczył zupełnie innego obszaru niż zgłoszony, albo gdyby wykonawca zamiast zgłoszonej mapy do celów projektowych oddał inwentaryzację budynku.
 3 
 9 
zgłoś
odp: -A PANI SWOJE Działania nie powodują strat ODGIKów lecz zmniejszenie Przychodów. Podoną sytuację mamy jeżdżąc zgodnie z przepisami, nie powodujemy strat w kasie policji lecz zmniejszamy ich przychody - czy idąc tym tropem mamy obowiązek przekraczać przepisy ruchu drogowego?
 1 
 11 
odpowiedz zgłoś
Według standardów: § 30. 1.Mapę do celów projektowych wykonuje się dla obszaru wskazanego w zgłoszeniu prac geodezyjnych obejmującego obszar niezbędny do sporządzenia dokumentacji projektowej. Przepis raczej jasny i nie daje pola do jakichś szczególnych interpretacji. Można zgłaszać dowolne wielokąty, również takie z kilometrowymi przesmykami. Jeżeli w oparciu o takie zgłoszenie powstanie mapa obejmująca zgłoszony zakres to raczej na pewno ODGiK się nie będzie czepiał. Natomiast jeżeli w wyniku wykonanej pracy powstaną dwie mapy, obejmujące obszary znajdujące się na końcu przesmyku, to weryfikacja powinna wykazać naruszenie § 30. 1. rozporządzenia.
 6 
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: Według standardów: No tak, tylko weryfikator nie będzie widział tych map, bo nie są składem operatu. Co najwyżej wykonawca będzie musiał do operatu dołączyć mapę porównania z terenem w zakresie wykazanym w zgłoszeniu pracy.
 1 
 6 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Według standardów: nie koniecznie jak odda gml. Walidacja przejdzie i później szukaj wiatru w polu.
 3 
 1 
zgłoś
odp: odp: Według standardów: A w tym padku zaznaczy, że nie ma zmian i jest czysty. Wiec Pan GGK ma odpowiedz
 5 
zgłoś
odp: Według standardów: Czyli rozumiem, że należy wykonać mapę w formacie obejmującym cały zgłoszony obszar a nie tylko to co niezbędne? A co w przypadku podziałów? Mam rozumieć, że jeśli zgłoszę obszar działki z buforem to mam podzielić również ten bufor?
 1 
 10 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Według standardów: Czytać ze zrozumieniem. Przepis dotyczy mapy do celów projektowych a zgłoszenie obejmuje obszar dla którego wykonywana jest taka mapa, a nie "tylko to co niezbędne".
 6 
 3 
zgłoś
odp: odp: Według standardów: Właściwa forma komunikacji drogi PODGiKu ale i również drodzy wykonawcy brzmi: "PROSZĘ czytać ze zrozumieniem." Sprawdzanie czyjejś pracy nie wyklucza kultury, w tym również tej w komunikacji.
 1 
 4 
zgłoś
odp: odp: Według standardów: Zwracam honor. Siedzę w tym już naprawdę wiele lat i wiem, że są geodeci, którzy szanują siebie, swój zawód i swoich klientów. Takim zawsze kłaniałem się i będę się kłaniał nisko. Jest też druga grupa, która dąży do osiągnięcia mistrzostwa świata w naciąganiu, dorabianiu, podrabianiu i kombinowaniu - doświadczenie zdobyte w czasach PRL procentuje nawet dzisiaj. Chociaż bardzo się staram czasami trudno zdobyć mi się na szacunek dla tych wykonawców.
 6 
 7 
zgłoś
odp: odp: Według standardów: Ja tam się wcale nie gniewam. Nawet bym nie zwtócił na to uwagi. To że przepis dot. mapy do celów projektowych to wiem. Chodzi mi tylko o wskazanie, że interpretacja przedstawiona przez PODGIK jest błędna, nielogiczna i sprzeczna. Powiedzmy, że przyjmuje do wiadomości zasięg prac co mapy do projektu. A co z mapami do celów prawnych? Jak przy nich ud...ć wykonawcę. Bo chyba co faktu, że można zgłaszać zasięg jaki się chce nie ma wątpliwości?
 3 
 4 
zgłoś
odp: odp: Według standardów: Według przepisów ustawy PGiK w zgłoszeniu podaje się obszar objęty zgłaszanymi pracami geodezyjnymi a nie dowolny obszar "jaki się chce".
 4 
 3 
zgłoś
odp: odp: Według standardów: Dokładnie . Dlaczego jako pracownik POdgik się tak tego czepiłeś. Ano dlatego ,że przy braku szkicu, mapy porównania, i kopi dokumentu nie jesteś w stanie niczego sprawdzić. A tak masz zamknięty obszar nad którym "panujesz". i to cała tajemnica. Przecież łatwiej by było zamówić co się chce,w zakresie jakim się chce choć nie większym od zamówionego i jeszcze jedno zwłaszcza ,że za to płace.Oddać pomiar z "dokumentem wynikowym" i po sprawie.
 4 
zgłoś
odp: odp: Według standardów: Do PODGIK. Co do interpretacji czym jest zasięg pracy, czy możemy sobie bez końca polemizować. A przecież w dobrym prawie nie powinno się to zdarzyć. Dla mnie zasięgiem pracy jest zasięg który zgłaszam i jest to zasięg jaki chcę. Nikt mi go przecież nie określa. Nawet jeśli go zgłaszam tylko w celu optymalizacji kosztów. Dla ciebie taka optymalizacja jest chyba czymś karygodnym? Ja należę do tych geodetów którzy cieszą się z wszelkich wzrostów czy to kosztów czy to ograniczeń. Wtedy więcj powinno zostać w kieszeni. Takie koszty i tak opłaci zlecający. Ale mierzi mnie gdy prawo jest robiona tak, że jest jakieś pole do iterpretacji. Chcę wiedzieć, że każdy wykonawca będzi tak samo rozliczany. Ponadto czyż wszelkie wątpliwości w prawie nie powinny być interpretowane na kożyść wykonawcy?
 2 
 4 
zgłoś
ad CENA- "dojenie" można raczej mówić "żebranie". Jeśli za robotę MdcP/inwentaryzację bierze się 400, 500, zł a roboty prawne nawet 600,zł- to o czym mówimy. Śmiech na sali Szanowni koledzy i koleżanki
 1 
 11 
odpowiedz zgłoś
Ręce opadają Panie GGK. Trzeba było pomyśleć jak wprowadzaliście podwyżkę z 30 na 100 zł. Nie macie prawa wypisywać bzdur na temat wielokątów. Mam prawo zrobić przesmyk!! I wcale tam nie muszę robić pomiaru. Zgłaszając pracę ja nie wiem czy w tym przesmyku będą zmiany. Mało doicie nas wykonawców??? Jeszcze to. Wara od zakresu. To moja sprawa co zgłaszam za to bierzecie pieniądze. A na jakiej podstawie weryfikator będzie sprawdzał czy ja tam mierzyłem? Żenada.
 4 
 22 
odpowiedz zgłoś
Utrudnianie działalności To mi wygląda na utrudnianie działalności gospodarczej. Jak można dawać oficjalne wytyczne do upier...ania wykonawców? Bo tu nie chodzi o to, że taka forma zamówień i zgłoszeń jest zabroniona.
 2 
 13 
odpowiedz zgłoś
odp: Utrudnianie działalności Utrudnianie działalności gospodarczej to programy do uzupełniania baz zasobu, które MUSZĄ zablokować wydawany obszar. Przez to gdy obiekt ciągnie się przez 2 km ja niestety nie mogę wykonać swojej pracy ponieważ inny geodeta zablokował obszar 2 km ode mnie. To jest patologia i takie programy powinny zostać zabronione. Nie interesuje mnie wasza blokada tylko zarobienie pieniążków na podatki i płace dla pracowników!
 13 
odpowiedz zgłoś
obchodzenie prawa To kto w końcu próbuje obchodzić prawo ?
 12 
odpowiedz zgłoś
Ręce opadają na taką wykładnię prawa szczególnie gdy czytam, że jak jest wąski przesmyk to weryfikator ma prawo pytać, żądać pomiaru w tym miejscu. Przypominam, że generalną zasadą weryfikacji jest zasada legalizmu, więc pytam o podstawę prawną stwierdzenia nieprawidłowości typu "brak pomiaru w przesmyku" lub "próby obejścia prawa geodezyjnego". Trzeba było to zauważyć na etapie legislacji albo już po tych sygnałach podjąć prace nad zmianą prawa aby dać realną możliwość nieprzyjmowania takich prac do zasobu. Każdy WSA podważy odmowę przyjęcia do zasobu na takich podstawach patrząc na praktykę orzecznictwa w sprawach odmów na podstawie art.12b ust.8
 1 
 19 
odpowiedz zgłoś
odp: Ręce opadają na taką wykładnię prawa Dla mnie zgłoszenie fikcyjnego zakresu (zgłaszam zakres pracy a wiem, że nie będę go tam wykonywał) to jest poświadczenie nieprawdy w celu osiągnięcia korzyści finansowych. Nie warto oszukiwać dla paru złotych
 11 
 6 
odpowiedz zgłoś
Etapowanie To może warto było zostawic mozliwośc zgłaszania kilku obszarów tylko dodac koniecznośc uzgadniania etapowania. Sytuacje nadużyć byłyby wyeliminowane.
 3 
 6 
odpowiedz zgłoś
Zaczyna się. Cykl nowe prawo, odmienne interpretacje, uszczegółowienie nowe prawo. Po kilku iteracjach stwierdzenie że nie da się bardziej uszczegółowić i dążenie do ustanowienia nowego prawa. A potem zdanie 2. Skoro dopuszczalne prawem są wielokąty to są dopuszczalne, harmonogram to według przepisu uprawnienie dwóch stron. Oby rady GGK nie skończyły się bezczynnością organu.
 1 
 10 
odpowiedz zgłoś
33 komentarze



zobacz też:



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Bielsko-Biała w OSM
czy wiesz, że...
© 2005-2020 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Bożena Baranek (szefowa Działu Prenumeraty)
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
b.baranek@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS