wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2020-07-13| Geodezja, Prawo

Jak uniknąć bałaganu w EGiB

O wznawianiu znaków granicznych i wyznaczaniu punktów granicznych w kontekście wiarygodności ewidencji gruntów i budynków w lipcowym wydaniu GEODETY pisze dr inż. Józef Maślanka. Jego zdaniem obowiązujące przepisy prawa są niejednoznaczne, nie odpo­wiadają obecnym potrzebom społecznym i prowadzą do stopniowej utraty wiarygodności danych.


Jak uniknąć bałaganu w EGiB <br />
Ustalenie przebiegu granic na gruncie z udziałem stron
Ustalenie przebiegu granic na gruncie z udziałem stron
Wznawianie znaków granicznych i wyznaczanie punktów granicznych to czynności geodezyjne o charakterze materialno-technicznym uregulowane w rozdziale 6 „Rozgraniczanie nieruchomości” ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne. Pojawiające się ostatnio w literaturze interpretacje przepisów dotyczące tych czynności oraz stosowane dosyć masowo w praktyce geodezyjnej rozwiązania budzą, zdaniem autora artykułu, spore wątpliwości. Ponadto powodują istotne zniekształcenie danych zapisywanych w bazach EGiB, a także niewłaściwe rozumienie oraz stosowanie tych przepisów przez wykonawców prac geodezyjnych.

W artykule dokonano analizy formalnej obowiązującego prawa oraz skutków jego stosowania dla jakości danych EGiB. Autor przeciwstawia się rozszerzającej wykładni przepisów powodującej, że samo tylko fizyczne utrwalenie punktu granicznego na gruncie – przeprowadzone w procedurze o charakterze technicznym – zasadniczo zmienia i podnosi prawne znaczenie tego punktu granicznego.

• Realizacja prawa własności

Fizyczne oznaczenie w terenie granic nieruchomości za pomocą różnego rodzaju znaków granicznych od zawsze miało duże znaczenie dla właścicieli na całym świecie. Wykonywane było na przestrzeni wieków w różny sposób oraz – zwłaszcza w początkowym okresie – w ramach nieformalnych, zwyczajowych zasad. Przykładowo w lasach południowej Polski wciąż można znaleźć znaki „graficzne” (kombinacje krzyży, linii) wyciosane siekierą na drzewach (tzw. zaciosy). Wraz z powstaniem i rozwojem struktur państwowych oraz tworzeniem się formalnego sądownictwa i katastru oznaczanie granic znakami granicznymi wykonywano już w coraz bardziej sformalizowany sposób. Dotyczyło to zarówno samej procedury, jak i wyglądu tych znaków. Najczęściej znaki graniczne w postaci kamieni lub sypanych kopców ziemnych pojawiały się w wyniku postępowania, które obecnie można nazwać...

Pełna treść artykułu w lipcowym wydaniu miesięcznika GEODETA
• Zamów wersję papierową • Zamów wersję cyfrową

Redakcja


«« powrót


dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
Bez ustawowego upoważnienia w rozporządzeniu powołano instytucję - ustalenia przebiegu granicy w trybie ewidencyjnym. Ustawa tylko w jednym miejscu używa tych słów ale w dziale 6 o rozgraniczeniach a nie ewidencji. Zresztą całe rozporządzenie jest konglomeratem bezprawnych, bez upoważnienia ustawowego postanowień i regulacji. Nawet samo upoważnienie, że szczegółowy zakres informacji objętych ewidencją określi rozporządzenie jest błędne bo to ustawa winna określać. Również brak jest ustawowego upoważnienia do tego by w tym przepisie określano standardy techniczne pomiaru, obliczeń oraz błędów.
 1 
 4 
odpowiedz zgłoś
wchodzisz na forum widzisz posta Jarka Formalewicza, nie rozumiesz dlaczego w pierwszych zdaniach w ogóle nie przyczepił się do GGK, czytasz dalej, czytasz, jest! Możesz iść spać spokojnie, nic w Polsce się nie zmieniło, uff.
 4 
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: wchodzisz na forum Za to Twój post czepiający się Jarka Formalewicza już od samego początku jest zrozumiały. Wszyscy mogą być pewni, że w geodezji w Polsce nic na dobre się nie zmieniło. Z tym, że to akurat nikogo, komu zależy na geodezji, nie cieszy i nie napawa go spokojem.
 1 
 4 
odpowiedz zgłoś
Sam nie wiem co jest gorsze... ...czy kiepskie prawo, czy jeszcze marniejsze interpretacje. Jedni mówią, że jest taki stan ewidencji, jaki poziom wykonawstwa geodezyjnego. A ja śmiem twierdzić, że jakość tej ewidencji, a tym samym jakość prac geodezyjnych wynika w głównej mierze z jakości rzekomych autorytetów, wskazujących na ich zdaniem właściwe procedury. Problem jednak w tym (co udowadnia autor), że każda osoba uznawana za autorytet mówi co innego. Więc skąd my geodeci uprawnieni mamy wiedzieć co jest prawdą, a co fałszem? Dochodzą jeszcze do tego zupełnie swobodne interpretacje geodetów powiatowych, którzy mają w nosie wszystkich. I tych, którzy w analityczny sposób udowadniają własne racje w publikacjach i wojewódzkie inspekcje nadzoru, no i wreszcie samego GGK, który nie panuje nad nikim i niczym. Czy ktokolwiek zastanawia się jak z tego wybrnąć? Dla mnie od wielu lat najbardziej przykre jest to, że pomimo dobrych wzorców prawa jakie mamy, pomimo zmian ustrojowych, nikt nawet nie próbuje z tego skorzystać.
 1 
 8 
odpowiedz zgłoś
trzeba powiedzieć to sobie otwarcie. Ewidencja gruntów jest obrazkiem i pokazuje orientacyjną lokalizację i nr działki. Błędów jest ogrom i po stronie wykonawców i ośrodków, wiele błędów się powiela, do tego dochodzą zmiany układów współrzędnych itd. Wszystko płynie... To tylko obrazki poglądowe, do celów podatkowych. Może przy obecnych scaleniach powstają pewniejsze granice, ale pewnie i tam są błędy, mimo milionów na ten cel wydawanych.
 5 
odpowiedz zgłoś
Genialny pomysł z tymi decyzjami ( postępowaniami administracyjnymi) dla każdego punktu granicznego, pomysł wart nobla, bo zlikwiduje problem bezrobocia na świecie. Biorąc pod uwagę, że tych punktów na granicach jest niezliczona ilość, to będziemy mieli: miliardy, tryliardy,...#$%!!yliardy decyzji administracyjnych. W Polsce braknie ludzi do ich pisania, więc staniemy się rynkiem pracy dla całego świata..genialne...
 8 
odpowiedz zgłoś
Granica Najpierw trzeba bardzo precyzyjnie zdefiniować co to jest ustalenie i czego dotyczy. Myślę że w nowym rozporządzeniu egib (nie tylko podczas modernizacji) powinno ustalać się położenie punktów granicznych, a nie przebieg granicy. Uważam to za GŁÓWNY PRIORYTET przy prowadzeniu operatu ewidencji gruntów. Po poprawnym ustaleniu ,przez GEODETĘ UPRAWNIONEGO z upr.2 (czyli przy udziale wszystkich stron), powinna zostać wydana decyzja określająca położenie punktu granicznego x,y i H. Wtedy być może ktoś by za coś odpowiadał. Bo teraz to lepiej nie pisać...
 12 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: Granica No tak, a 1cm od tego punktu granica może już być sporna? A może 1mm? W jakim promieniu od punktu przyjmuje się, że granica jest ustalona i jak wytłumaczyć ludziom, że jest ustalona z określonym BPP? Używając języka statystyki, mówić o poziomie ufności i (nomen omen) rozkładzie normalnym tego do rejestru publicznego i geodetów? Wielokrotnie miałem przypadki, gdy granica ustalona przy zakładaniu ewidencji gruntów albo w związku ze scaleniem była precyzyjna tylko przy drogach lub granicy kompleksu. A pośrodku długiej na 1 km działki, za wzgórzem, doliną i rzeczką faktyczne użytkowanie odbiegało od prostej wyznaczonej przez punkty na kilka metrów, w każdej z działek. Nie inaczej jest w zwartej zabudowie, gdzie nikt nie mierzył budynków w granicy, tylko same ogrodzenia. Ne twórzmy lepiej nowych bytów, przyjmijmy, że ustalenie EGB jest wyłącznie do celów podatkowych i EGB, ale to nie ustalenie granic nieruchomości do celów cywilno-prawnych ani nie zastępuje rozgraniczenia i będzie jasne.
 3 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Granica "przyjmijmy, że ustalenie EGB jest wyłącznie do celów podatkowych i EGB, ale to nie ustalenie granic nieruchomości do celów cywilno-prawnych ani nie zastępuje rozgraniczenia" - dobre, popieram :-). Co prawda myślę, że lepszym rozwiązaniem byłoby stwierdzenie, że ustalenia granice przez geodetów służą jedynie EGIB i nie ma żadnego związku z czymkolwiek co wiąże się z prawem własności nieruchomości a służy jedynie zapełnianiu państwowych rejestrów danych przestrzennych. Byłoby to w porządku w stosunku do właścicieli nieruchomości i zgodne z filozofią traktowania tego tematu przez całe środowisko. Na wszelki wypadek napiszę, że to żart, bo podejrzewam, że wiele osób weźmie to za dobrą monetę. Poważnie to uważam, że cała sytuacja dawno już przekroczyła granice paranoi. Mało kto w środowisku ma świadomość czym jest prawo własności do nieruchomości którego aspektem przestrzennym zajmuje się, rzekomo, tzw. geodezja prawna.
 1 
 9 
zgłoś
odp: Granica oczywiście jest tez inne rozwiązanie, które kiedyś istniało ale z niego zrezygnowaliśmy. Uznać, że wszczęcie procedury modernizacji oznacza wszczęcie z urzędu rozgraniczenia. Dodać w przepisach o rozgraniczaniu, że oprócz wójta może je przeprowadzić starosta z urzędu w tej procedurze, przy czym przy postępowaniach z urzędu można zaniechać trwałej stabilizacji, dopuścić markowanie i ewentualnie pomiar pomiar fotogrametryczny ale tylko dla gruntów rolnych niezabudowanych i tylko tam gdzie granice nie były stabilizowane w przeszłości. Ustanawiać z urzędu kuratelę starosty dla gruntów o nieuregulowanym stanie własności. Odpuśćmy mapę zasadniczą jak na zachodzie, pracy przy katastrze mamy na pokolenia jeszcze, nie ma się czym martwić. Tylko to praca do wykonania, za godziwe pieniądze, a nie pozorowanie pracy za kwoty zbliżone do zasiłku. Niestety, chętnych do pracy jakby brak, większość wybiera zasiłek albo dwudziestą, niską emeryturę zamiast dwunastu wysokich. I możemy sobie dyskutować.
 3 
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: Granica Kluczowa zdaje się być decyzja dotycząca wysokości punktu granicznego. Ciekawe będą wznowienia takich parametrów w razie istotnych zmian w terenie. Czy potrzebne będą kolejne decyzje, po uprzednim wyłączeniu z porządku prawnego poprzednich decyzji, czy konieczność przewrócenia stanów poprzednich ? Już widzę te artykuł, doktoraty ...
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: Granica dla mnie samo określenie "ustalenie do celów EGB" to jakiś dziwaczny oksymoron. Toż to własnie powinno się nazywać dosłownie ustalenie do celów podatkowych, albo ustalenie do celów wizualizacji w geoportalu. Bo przecież ewidencja nie jest żadnym celem. Nikt, niczego nie robi tylko dla ewidencji. Mało tego, wiele z tych z mozołem zdobywanych danych nie ma znaczenia dla np. podatku, czego przykładem może być pomiar pola powierzchni zabudowy budynków i ich precyzyjna lokalizacja na działce, choć podatek płaci się od powierzchni użytkowej oraz od gruntu. Czyli wystarczyłyby "do celów ewidencji" centroidy ze zdjęcia lotniczego oraz atrybuty opisowe budynku, zamiast wysilać się na kosztowne pomiary narożników. Podobnie z atrybutami działek, przecież większość przychodów (niekoniecznie zysków) z modernizacji to stwierdzenie "na oko" innego sposobu użytkowania, a nie zmiany pól powierzchni o parę metrów, jednemu ubywa, drugiemu przybywa. Ustalmy prawidłowo granice dróg a reszta sobie poradzi.
 2 
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Granica - Widzisz Panie rozmarzony.... ...na ile Twoja analiza jest w właściwa, a wnioski słuszne... wychodzi na to, że nie masz racji. Bo właśnie celem samym w sobie takich osób jak autor omawianego artykułu, czy też osób stanowiących na dziś prawo jest nic innego jak BAZA DANYCH, czyli ewidencja. Nikogo nie interesuje, że w tym wszystkim jest gdzieś właściciel i ochrona własności. Nikogo nie interesuje, że ewidencja gruntów jest jedna i nie można jej na dziś podzielić na utrzymywanie stanów prawnych, no i bezprawnych. Wydaje się bowiem logiczne i oczywiste, że jeżeli jest ktoś mówiący o granicach prawnych, to dopuszcza również istnienie granic bezprawnych. Nikt jednak nie dopuszcza do publicznej wiadomości wniosku, że aby to zrealizować (cele ewidencyjne), trzeba by zbudować coś nowego na wzór LPIS. Dlaczego? Bo nikomu się to nie opłaca. Rejestr publiczny jakim jest EGiB jest bardzo mocnym pretekstem do wyciągania kasy przez informatyków, no i pokazywania konieczności nadzoru przez osoby sprawujące rzekomą władzę i nadzór
 1 
 1 
zgłoś
odp: odp: Granica tak właśnie się dziwacznie stało, że ta wyjątkowa ewidencja zamiast tylko ewidencjomnować i właściwie opisywać tylko co ewidencjonuje, zaczęła sama stwarzać własne zapotrzebowanie i wymogi na przedmioty do zaewidencjonwoania. Tak, jakby ewidencja pojazdów piętro niżej tego samego powiatu zajmowała się skupem i naprawą używanych oraz zniszczonych pojazdów oraz finasowała prywatne fabryki uporczywie remontujące stare złomy, tylko żeby miała co ewidencjonować, przetwarzać, upubliczniać za opłatą lub bez. Za nic mając koszty, zyski (nie tylko stricte finansowe) i to, czym faktycznie ludzie chcą dziś jeździć. Albo jakby biblioteka publiczna zaczęła zlecać autorom pisanie książek, na określone tematy i zgodnie z ustalonymi standardami, żeby było co na półkach trzymać.
zgłoś
odp: odp: Granica Całość zagadnień związanych z granicami nieruchomości to akurat kwintesencja geodezji, najważniejsze zadanie dla którego została stworzona (dokładniej to miernictwo ale wiadomo...). To co zrobiono w naszej branży z tymi zagadnieniami to jest właśnie dowód na to jak ją zniszczono. W całym cywilizowanym świecie (niecywilizowanym zresztą też), jeśli już przywiązuje sie wagę do formalnego rozwiązania tej sprawy, to powierza się to właśnie wyspecjalizowanym podmiotom które zajmują się tym zagadnieniem od podczątku do końca tworząc w rezultacie jeden, konkretny, produkt. Bo jeśli jest jedno prawo własności to powinien być jeden, obowiązujący, opis zasięgu jego działania. Każe inne rozwiązanie prowadzi do rodzaju schizofrenii formalnej która właśnie u nas działa, ale której wszyscy zdają się nie dostrzegać. A prowadzenie analiz formalnych na bazie schizofrenicznych przepisów jest może zajmujące ale w rezultacie bezsensowne czy wręcz szkodliwe.
 2 
zgłoś
Pan doktor słusznie sprzeciwia się... "Autor przeciwstawia się rozszerzającej wykładni przepisów powodującej, że samo tylko fizyczne utrwalenie punktu granicznego na gruncie ? przeprowadzone w procedurze o charakterze technicznym ? zasadniczo zmienia i podnosi prawne znaczenie tego punktu granicznego." A co Państwo obecnie robi z tymi wszystkimi "pseudo-modernizacjami" egib? Czyż nie tam są granice ustalane w procedurze o charakterze technicznym, a potem uzyskują te granice miana granicy prawnej, gdzie tak naprawdę można ten "ustalony" często w baaaardzo wątpliwy sposób przebieg granicy obalić dopiero w procedurze rozgraniczenia? Czy to nie są pieniądze wyrzucone w błoto często bez wiedzy właścicieli, którzy dopiero po jakimś czasie dowiadują się co uczyniło państwo z ich nieruchomościami? I to wszystko w świetle obowiązującego prawa? A potem czy czasem to nie jest tak, że z tej modernizacji aby coś wyprostować to tylko i wyłącznie właściciele nieruchomości, a nie Państwo będą musieli wydać pieniądze ze swojej kieszeni?
 21 
odpowiedz zgłoś
odp: Pan doktor słusznie sprzeciwia się... Polecam Wyrok WSA w Krakowie III SA/Kr 141/19 z 25.04.2019: "Złożone do protokołu przed geodetą oświadczenie nie nadaje przebiegowi granic ewidencyjnych, charakteru granic prawnych uzgodnionych i nie wyłącza rozstrzygnięcia sporu o zasięg prawa własności pomiędzy właścicielami sąsiadujących działek w trybie postępowania o rozgraniczenie. Oznacza to, że granica pomiędzy działkami nr [...] i nr [...] oraz działkami nr [...] i nr [...] ustalona w postępowaniu ewidencyjnym nie ma charakteru granicy prawnej". Przepisy o EGiB wymagają porządnych zmian, tam aż roi się od błędów i socjalistycznego traktowania właścicieli nieruchomości.
 6 
odpowiedz zgłoś
7 komentarzy



zobacz też:



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Bolesławiec w 3D
czy wiesz, że...
© 2005-2020 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Bożena Baranek (szefowa Działu Prenumeraty)
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
b.baranek@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS