wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatności
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2020-03-18| Geodezja

Co geodezja będzie mieć z rządowej tarczy antykryzysowej?

Nawet 212 mld zł będzie wart rządowy program „Tarcza antykryzysowa”, który ma ograniczyć negatywne skutki epidemii koronawirusa dla polskiej gospodarki. Nie brak w nim zapowiedzi, które mogą zainteresować branżę geodezyjną.


Co geodezja będzie mieć z rządowej tarczy antykryzysowej? <br />
fot. Krystian Maj/KPRM
fot. Krystian Maj/KPRM

Na wstępie podkreślmy, że na razie o programie wiemy tyle, ile na dzisiejszej konferencji prasowej powiedzieli prezydent i premier. Szczegółowe zapisy stosownych ustaw i rozporządzeń mamy poznać później.

Pakiet zmian został podzielony na 5 części:

  1. bezpieczeństwo pracowników;
  2. finansowanie przedsiębiorstw;
  3. ochrona zdrowia;
  4. wzmocnienie systemu finansowego;
  5. program inwestycji publicznych.

Jeśli chodzi o pierwszy punkt, w branży geodezyjnej nie brak osób, które pracują na samozatrudnieniu oraz na umowach zlecenie lub o dzieło. Ci będą mogli liczyć m.in. na jednorazową wypłatę 2 tys. zł brutto. W firmach z problemami państwo deklaruje ponadto przejęcie finansowania 40 proc. wynagrodzenia, a także współfinansowanie tzw. postojowego. W ramach „postojowego” podstawa wymiaru czasu pracy i płaca jest ograniczona do 0,5 etatu i nie mniej niż płaca minimalna, a państwo pokrywa blisko połowę wynagrodzenia w kwocie 130% zasiłku plus składki na ubezpieczenia społeczne.

Co do punktu drugiego, wiele firm geodezyjnych utrzymuje się z zamówień publicznych. Dla nich dobrą informacją jest zapowiedź tymczasowego zniesienia kar za opóźnienia w realizacji przetargów, a także wprowadzenie czasowego zwolnienia ze składania oświadczeń o niezaleganiu ze składkami i podatkami.

Rząd przewiduje także pakiet działań dla firm, które zostaną finansowo dotknięte skutkami epidemii. To m.in.: automatyczne przedłużenie bankowych kredytów obrotowych, rozliczenie całej tegorocznej straty w przyszłym roku, mikropożyczki (5 tys. zł dla mikrofirm), leasing operacyjny czy odroczenie lub rozłożenie składek ZUS bez opłat.

Premier zapowiedział także przeznaczenie co najmniej 30 mld zł na inwestycje mające rozruszać gospodarkę, w tym na drogi i przebudowę różnych elementów infrastruktury – dla firm geodezyjnych potencjalnie oznacza to zatem nowe zlecenia na obsługę tych przedsięwzięć. Dodatkowe środki inwestycyjne mają być także wydane na cyfryzację, choć rząd nie precyzuje, czy obejmą one np. informatyzację geodezji.

Według prezydenta Andrzeja Dudy zapowiedzi tego programu powinny zostać przelane na konkretne projekty ustaw jeszcze w tym tygodniu.

JK


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
@oko widzisz, architekt ma nawet gorzej, bo musi czekać na Twoją mapę. Czasami projektanci wydzwaniają do ośrodków, bo im geodeci kłamią, że już dawno złożyli operat. Słyszałem takie rozmowy w ośrodku nieraz. Za to do Twoich 2000 dolicza drugie 2000 jako koszty geodety w fakturze dla klienta. To z kolei wiem, bo niedawno szukałem pewnej usługi projektowej a projektant nie wiedział, że jestem geodetą. W każdym razie rozmowę od początku prowadził wyolbrzymiając koszty i problemy związane z geodezją, ale on to wspaniałomyślnie weźmie na siebie, żebym się nie trudził szukaniem geodety. Można by sądzić, że sam projekt to już jest do tego gratis. Taki mamy PR.

rozmarzony zgadza się, tylko dobry architekt a nawet urzędas się nie #$%!!oli i poniżej 5tyś za "projekcik" nie bierze. Mój kolega architekt zleca mi mapę za 2 tys. a sam bierze 15. Ryzyko architekci biorą na siebie i rekompensują ceną. My się nie szanujemy....

@geod tak jestem w stanie. Np architekt też dostaje tylko zaliczki, aż do uzyskania administracyjnej decyzji o pozwolenia na budowę, które następuje po zatwierdzeniu projektu budowalnego. I to tez nie koniec, bo jeszcze potem ma długo schody, aż do pozwolenia na użytkowanie budynku. Jest całkowicie uzależniony od subiektywnej oceny "strażaka", bo interpretacja ich przepisów porównaniu z naszymi to naprawdę wolna amerykanka. Dlatego w małych powiatach jest może nawet kilka firm geodezyjnych, ale kierowaniem budowami i projektami zajmuje się dosłownie parę osób, zwykle związanych z jakimś urzędem. I jest z tym jeszcze większa patologia, niż u nas, bo projekty to już się całkiem zza biurka robi, zwykle jako korekty projektów gotowych, kupowanych za bezcen w proporcji ceny podobnej jak mapa opiniodawcza z zasobu/mapa do projektu od geodety. I te kilka osób jest w ścisłej kooperacji z konkretnymi geodetami. Którzy to? A ci, co świetnie prosperują, a żadnych reklam ani eksponowanych biur nie mają.

- no to mamy prawdziwy problem. Bo albo GGK jakoś pomoże, w co wątpię, bo chociażby nie ma przełożenia na starostę. Może wykorzystać to politycznie, na ten stos operatów wychodzę na przeciw nowelizacją prawa geodezyjnego.No , albo polegnie z kretesem , zastój w gospodarce w parze z nowelizacją,która głosi ,że najpierw bazy a później proces inwestycyjny. No będzie kolorowo.....

@ Czy jest ktoś w stanie podać inną branżę niż geodezja, która jest całkowicie zależna od administracji państwowej? Branże w której administracja państwowa jest pośrednikiem pomiędzy firmą a klientem.

@oko skup pomiarów niczym za złotych lat mapy zasadniczej, gdy płacono podobno od pikiety pracownikom to dobry pomysł, ale z odroczoną płatnością za dane (wszak nic nie kosztuje ich udostępnienie) i uwierzytelnienie. W końcu niechże faktycznie starosta prowadzi BDOT dla powierzchni całego kraju, jest wiele do pomierzenia w imię tej szczytnej idei bez czekania na inwestorów. W praktyce gmina może np. telefonicznie potwierdzić, czy projekt podziału jest przyjęty do zasobu a wydział architektury jest w tym samym urzędzie, który uwierzytelnia mapy do projektu i inwentaryzacje. Zaraz problemem będzie raczej brak zleceń. Choć na razie dostaję jeszcze zapytania, ale nic ostatnio nie wygrywam, bo nie jestem w stanie podać realnego terminu otrzymania materiałów ani zakończenia pracy. Widocznie wygrywają ci, którzy taki realny termin podać potrafią. Bo sam pomiar w pojedynkę jest dawno opanowany, GPSy i tachimetry robotyczne robią robotę, kameralki można robić w domu bez fizycznego kontaktu z polowcami.

:( Warto mieć jeszcze na uwadze że jak ten wirus po kilku miesiącach się skończy, to będzie stos operatów do weryfikacji. Już dzisiaj trzeba czekać po dwa miesiące, nie licząc postępowań o zmianę w EGiB, także na pieczątkę możemy czekać do grudnia.

- No cóż , jak widać nawet w obliczu zapaści w branży, służba geodezyjna dba tylko o siebie.

- oko bo ci wbije coś w oko

- Wpadłem na trzeci pomysł który może pomóc wykonawstwu geodezyjnemu. Interwencyjny skup operatów geodezyjnych. Analogiczny jak interwencyjny skup tuczników lub jabłek.

- Ty sobie 3 tu dworujesz a problem jest i co bardziej istotne , będzie narastał. Moja druga propozycja , bo rozumiem ,że pierwsza jest nie do przyjęcia, ale taki mamy klimat geodezyjny. Możliwość "sprzedaży" naszych opracowań , bez czerwonych pieczątek a tylko z potwierdzeniem przekazania do zasobu.

@ W końcu środowisko geodezyjne się zjednoczylo. Przedstawiciele służby geodezyjnej, z którymi rozmawiałem z radością przyjęli pomysł podzielenia się połowa wypłaty. Zadeklarowali, że chętnie oddadzą połowę wynagrodzenia w tej ciężkiej sytuacji. Oni podobnie jak my czekamy na rozwiązania techniczne, które pozwolą na bezproblemowe transfery społeczne do najbardziej potrzebujących wykonawców. Oczywiście na pewno znajdzie się mała grupa osób niechętnych do gestu solidarności społecznej ale głęboko wierzymy, że Państwo Polskie pokaże jak jest silne. Proponowane są również rozwiązani dla osób które zarabiają minimum 110 procent średniej krajowej aby mogły przekazać do 70procent swojej wypłaty na geodezyjny narodowo społeczny fundusz sprawiedliwości.

Stan geodezji Zatem stwierdzam, że geodezja padnie w przeciągu 3 miesięcy, a jeśli epidemia potrwa dłużej niż do świąt Wielkanocnych, to jest pozamiatane i wtedy nawet GGK, WINGiK, koledzy w urzędach odczują kto tak na prawdę był potrzebny. Mam nadzieje, że jednak się Rząd opamięta i przywróci część urzędników do pracy nie zdalnej bo w ich przypadku to mrzonka, a nie ustawią pudła i wrzucaj wnioski a my może je rozpatrzymy KIEDY?.

Stan geodezji Na dzień dzisiejszy wykonawcy geodezyjny mają jeszcze trochę tematów do zrobienia. Tak na prawdę problemy w geodezji zaczną się za około 3 tygodnie, może w połowie maja. Rządowy pakiet naprawy sytuacji nie jest dla naszej branży pomyślny. Odroczenie składek ZUS, podatki przetargi. Wszyscy zapominają, że wykonawca prac geodezyjnych ma wynagrodzenie po zrobionej pracy a nie zawsze na ostatni dzień miesiąca.

- Moja propozycja, to zawieszenie formalnej procedury weryfikacji.Ograniczenie się tylko do poprawy uwag weryfikatora.

Pani Emilewicz zakłada,że nie ma żadnego pośrednika pomiędzy usługodawcą a klientem. Niestety w naszej branży, jest jeszcze pośrednik, który na dzień dzisiejszy zamknął drzwi przed intruzami. Panie ministrze dr habilitowany Waldemarze Izdebski, pochyli się Pan mad problemem. Niestety ja nie pracuje w ośrodkach z pierwszej dziesiątki a w takich gdzie geoportal nie działa lub jest ograniczony "przerobowo" muszę wszystko wysyłać pocztą nie "elektryczną". Dodając jeszcze ,że większość pracowników Podgików jest na wolnym, nie wygląda to najciekawiej. Ja nie narzekam , nie krytykuje. Wiem ,że nie reprezentuje Pan środowiska Wykonawców, nie mniej jednak było by wskazane zając się rozwiązaniem tego problemu. Tak normalnie po ludzku ułatwić wszystkim byt.

ehh coraz tańsze te trole. Pan od żony co raz chce zamykać a dwa nie ma za co żyć niech wróci do gimnazjum i po edukacji wróci dalej pisać

Nie łudzę się że ktokolwiek zainteresuje się naszym losem. Za trzy miesiące jeszcze wejdą zmiany ustawy za którą Izdebski lata gdzie może i wmawia wszystkim, że ten projekt "ułatwi" nam pracę bo "znosi bariery administracyjne" i "uwalnia dane". Nawet nie próbuję sobie wyobrazić co się będzie działo w lipcu i nie chcę sobie tego wyobrażać. Mam rodzinną firmę (ja i żona) i myślimy o zawieszeniu działalności od kwietnia. Tylko z czego będziemy żyć?

Myślę że powinniśmy zacząć od tego żeby GGK przekazał 40% swojej pensji wykonawcy Leszkowi Piszczkowi celem wspomożenia go w tym trudnym czasie. Kto jest za wciska zielony.

@ Taki gest Solidarności mógłby pozwolić utrzymać się na rynku firmą geodezyjnym. Choćby transfer społeczny tylko połowy wynagrodzenia służby geodezyjnej do wykonawców prac geodezyjnych mógłby w znaczący sposób pomóc w tych trudnych czasach. Oczywiście wierzymy, że takie solidarne działanie zostanie zapoczątkowane przez Organy Centralne. Głęboko wierzymy, że w czasach kiedy wykonawcy zostali pozbawieni możliwości zarobkowania, Służba Geodezyjna stanie ramie w ramie z nami i okaże gest solidarności. Należy rozważyć również powołanie specjalnego funduszu na który mogły by być przekazywane środki bezpośrednio dzielone przez Starostów. Tylko podział wynagrodzenia pozwoli godnie przejść przez obecny kryzys wykonawcom prac geodezyjnych i im rodzinom.

@ Mając na uwadze dramatyczną sytuację w jakiej znaleźli się wykonawcy prac geodezyjnych, którzy zostali pozbawieni możliwości wykonywania swoich prac, z uwagi na zamknięcie starostw, chcemy zaapelować o solidarność. Uważamy, że dochód gwarantowany osiągany przez pracowników służby geodezyjnej mógłby być w części przekazany na pomoc firmą geodezyjnym.

Rekompensata Jestem ciekaw jak zareagują Janusze biznesu z naszej branży, wszak jest ich u nas bardzo dożo. Płacą ludziom pod stołem połowę pensji, więc pewnie teraz zapłacą ludziom tylko to co mają na umowie.

22 komentarze



zobacz też:



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Dron prześwietla budynek za pomocą wi-fi
czy wiesz, że...
© 2005-2020 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Bożena Baranek (szefowa Działu Prenumeraty)
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
b.baranek@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter Instagram RSS