wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatności
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2020-01-22| Geodezja, Prawo

Sejm rozpoczął prace nad nowelizacją prawa geodezyjnego

Sejmowa Komisja Infrastruktury rozpoczęła dziś (22 stycznia) I czytanie nowelizacji Prawa geodezyjnego i kartograficznego.


Sejm rozpoczął prace nad nowelizacją prawa geodezyjnego

Komisja zdecydowała, by zapisy projektu w pierwszej kolejności przeanalizowała specjalnie powołana podkomisja. Będzie jej przewodniczyć posłanka PiS Anna Paluch (geodetka z wykształcenia). W pracach tego gremium wezmą udział również:

  • Katarzyna Wojtyszek, Tadeusz Chrzan (również geodeta) i Robert Warwas (wszyscy z PiS),
  • Franciszek Sterczewski i Mirosław Suchoń (Koalicja Obywatelska),
  • Robert Kwiatkowski (Lewica).

Posiedzenie podkomisji wyznaczono na 28 stycznia (wtorek), tak aby Sejm mógł zająć się projektem na posiedzeniu plenarnym w dniach 12-14 lutego.

Co zmieni nowelizacja?

Podczas posiedzenia Komisji Infrastruktury propozycje zmian zapisane w projekcie pokrótce przedstawił wiceminister rozwoju Robert Nowicki. – Głównym celem ustawy jest usprawnienie procesu inwestycyjno-budowlanego. Efektem wejścia w życie tych przepisów będą transparentne zasady wykonywania prac geodezyjnych oraz jednoznacznie określone prawa i obowiązki zarówno wykonawców, jak i organów służby geodezyjnej i kartograficznej – podkreślił.

Propozycje zakładają m.in.: przywrócenie opłat ryczałtowych za materiały PZGiK, wprowadzenie konkretnych terminów weryfikacji prac geodezyjnych (7-20 dni) czy likwidację dokumentu licencji za materiały PZGiK wydawane geodetom. Celem zmian jest także usprawnienie aktualizacji ewidencji gruntów i budynków (aktualizacja na podstawie materiałów PZGiK odbywać się będzie z urzędu, w drodze czynności materialno-technicznej) oraz ograniczenie zakresu informacyjnego tego rejestru.

Przepisy wprowadzą też ustawowy obowiązek przeznaczania wpływów ze sprzedaży map i innych materiałów PZGiK na finansowanie zadań organów SGiK. Ustawa określa ponadto wymogi dla zbiorów danych przestrzennych dotyczących aktów planowania przestrzennego. Nowelizacja ma także uwolnić wybrane zbiory danych przestrzennych, np. ortofotomapę, numeryczne modele terenu, osnowę czy geometrię działek ewidencyjnych i budynków (wraz z podstawowymi atrybutami).

– Spodziewane efekty to przyspieszenie realizacji inwestycji budowlanych oraz wykonywania czynności geodezyjnych, zapewnienie rzetelnych i wiarygodnych danych geodezyjnych, pobudzenie gospodarki poprzez tworzenie innowacyjnych usług dla obywateli w oparciu o szeroki zakres bezpłatnie udostępnianych danych geodezyjnych, ułatwiony dostęp do danych planistycznych oraz wprowadzenie zasady all-in-one, czyli jedna opłata dla wszystkich materiałów PZGiK – podsumował Robert Nowicki.

Projekt nowelizacji w wersji przekazanej do Sejmu

Jerzy Królikowski


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
napracowaliście się nikt tego nie kwestionuje. Niewolnicy przy budowie piramid też się napracowali, wielu zginęło. Całe pokolenie moich rodziców pracowało za psie pieniądze, w każdej branży, w ciężkich warunkach. Ci co tylko uczciwie pracowali dorobili się możliwości wykupienia komunalnego mieszkania a emeryturze. Tylko czego to dziś dowodzi? Nie będzie godziwej płacy w naszej branży za pomiary "biebrzańskich bagien" jak to ktoś kiedyś określił (nie pamiętam kto), niezależnie od trudu i znoju tych pomiarów. Bo dopóki nikt niczego tam nie buduje, to nikt nie wyłoży pieniędzy. My to do dziś kultywujemy, wykonując studentami konwersje baz, pomiary budynków (do ewidencji, bo podatki są od powierzchni użytkowej z deklaracji), modernizacje ze zdjęć, pozorujące ustalenia granic. Dobrze zarabia się na konkretnych inwestycjach, na mapach do ZRID z prawdziwym ustaleniem i podziałami - tylko w takim razie po co marnować środki na modernizacje gdzie popadnie, a nie tam, gdzie potrzeba? Nie lepiej mniej ale dobrze?

rozmarzony Odpowiadam z opóźnieniem bo nosi mnie ostatnio, może to te końcowe podrygi, ale uspokajam to żadne dorabianie tematyka deficytowa. Program był pilotażowy, całe trzy gminy w powiecie z osnową 3 klasy. Żadne drony i inne androny, łopata w ręce i do boju. I pomiar wszystkiego od nowa, chyba że jakieś urządzenia nie do wykrycia, rury azbestowo- cementowe itp. Marnie płacili bo w takich biurach jak WBGiTR była cała czapa nierobów na których wykonawca zasuwający w terenie musiał pracować. I jeszcze co chwila obcinali kosztorysy, początkowo niwelacja w terenach zabudowanych, dalej już nie, współczynniki za ruch, bo po polach nic nie jeździ i tym podobne zachęty. Czasem trzy dni sterczało się nad jamami w ziemi przy pojedynczym szkicu. Dzisiaj geodeta oświadcza że nie jest kretem, i po paru minutach widzi uciekający czas i te pieniądze które umykają gdy on tkwi w punkcie wyjścia. Stąd mój postulat i postawiona teza. Co należało udowodnić.

Kto oglądał kto był No i jak po wczorajszym festiwalu arogancji i pychy ?

Tak z ciekawości w którym ośrodku wektoryzują zamiast przejąć współrzędne z operatu ?

- Sm te opłaty już obowiązują... może pod inna nazwą.Problem jakości nie dotyczy zasobu tylko baz danych, bo np taniej jest zwektoryzować niż "wklepać" współrzedne z operatu.

@ Oczywiście jest pełna zgoda co do tego że jakość zbiorów gromadzonych w PZGiK jest niska. Wychodząc na przeciw oczekiwaniom geodetów-wykonawcow oraz zwykłych obywateli a także kierując się chęcią podniesienia standardów należy wprowadzić dodatkowe oplaty.Pierszwa z nich to opłata weryfikacyjna płacona przed oddaniem dokumentacji do kontroli wykonywanej przez upoważnionego przez starostę pracownika. Druga opłata geoeinformacyjna była by płacona w chwili zgłaszania pracy do PZGiK. Miała by ona na celu poprawienie interoperacyjności zbiorów danych oraz docelowe wdrożenie dyrektyw unijnych. Te postulowane opłaty spotykaja się z aprobatą środowiska tzn. geodetów powiatowych i wojewódzkich. Jak zwykle protestują geodeci ale to już norma do której zdonzylismy się przyzwyczaić.

- Aby tę kwestię załatwić, honorowo podchodząc . Ja nie płacę i mi nie płacą..taka umowa dżentelmeńska zapisana w prawie geodezyjnym

@krzys oczywiście powinni ci zapłacić np. jednorazowo, godziwie, za przekazanie wszelkich praw majątkowych. Choć także wtedy powinno być ściśle określone, na jakich polach eksploatacji będą wyniki twojej kompilacji przetwarzane i wykorzystywane. Gdyby zyski nabywcy okazały się niewspółmierne do twojego wkładu, miałbyś prawo do roszczeń i tantiem. Tak w skrócie. Nie zastanowiłeś się nigdy, dlaczego to było tak słabo płatne? Otóż dlatego, że zlecenie nie wynikało z realnych potrzeb! W moim powiecie w zeszłym roku wykonano na kilkunastu obrębach modernizację EGB (po której jest tylko gorzej) i jakieś konwersje wektorów do baz. Wytypowano te obręby alfabetycznie, po nazwach, zupełnie bez związku z planowanymi inwestycjami JST! Po co to zrobiono? Żeby wydać pieniądze przebrzydłej UE, kupić przy okazji kolejne licencje na arcydzieła sztuki informatycznej, istne mistrzostwo ergonomii, unikalne układy menu i formaty danych, brak estetyki, niepełna zgodność z przepisami - no majstersztyki do obsługi tych baz?

adwersarzom odpowiedź Jeometro jeszcze nie odchodź chciałoby się zawołać, ale zmęczony dopiero teraz mogę włączyć się w tok tej dyskusji. Czyli obraz administracji jaki się rysuje, arogancja wszyscy dorabiają/ cóż z tego że cię zapewnię że nie jest to prawdą/ beznadziejne prawo które ta administracja zafundowała geodetom i sobie, bo jak tam pisze jeden mogę nie oddawać jeśli mam kaprys do zasobu i co mi zrobicie, choć zapewniam tego osobnika że jednak coś tam można takiemu zadufkowi zrobić i nie wiem czy będzie taki pewny siebie, traf kolego na mój teren. Starosta rzecz jasna sprzedaje mapy wzbogacane przez prace geodezyjne jednak z pieczątką nieaktualizowana co daje pole do działania firmom które prowadzicie, u nas 2/3 powiatu ma pokrycie mapą zasadniczą zleconą przez Urząd Wojewódzki na początku lat 90-tych. Brałem udział w tych pracach, słabo płatnych, dzisiaj geodeci często korzystają z mojego wkładu/ odszukane znaki graniczne, kataster i inne zamierzone na osnowę/ Czy nie powinni mi płacić autorowi.

To dobrze że prostacy już poszli. Cieszę się z twojej samokrytyki.

Nie jestem rozżalony, konstatuję jedynie fakty. A jako że zdecydowanie nie gustuję w towarzystwie zdolnych jedynie do wyrażania personalnych uwag prostaków, tedy kończę swój udział w tym wątku. :-)

jeometro skoro ma to wrażenie dla nas dlaczego jesteś biedaku taki rozżalony ?

brawo jeometra, brawo!! Pomożemy! brawo!

Nic, a nic nie rozumiesz przekazu. Otóż, powtarzam raz jeszcze - "ocenne" opinie internetowego anonima mają dla mnie zerową wartość. Interesują mnie tylko kwestie merytoryczne, a tutaj Panowie floss, rozmarzony i oko z uporem godnym lepszej sprawy dają do pole popisu, z którego to pola potraficie tylko pospiesznie czmychnąć. Najzwyczajniej w świecie nie jesteście w stanie poradzić sobie intelektualnie z problemem: nic nie warte "wypociny" od geodety versus drogocenne "dane z zasobu",zapychając tylko mentalną pustkę osobistymi wycieczkami w stronę wykonawców. Co - o ile robi jeszcze jakiekolwiek wrażenie - to tylko na was.

Opinie mają to do siebie że są ocenne, a wybitnie się do tej oceny przykładasz. Pozwól więc że z odpowiedzi na twojego urzędasa będę takich jak ty nazywał wykonawczykiem. W porządku ?

@nn|nn Jako człowiek o niewątpliwie szerokich horyzontach i ogromnej empatii, zapewne znasz opinię o jakości polskiej administracji publicznej, oczywiście - wyrażaną obiegowo, z wyłączeniem jej przedstawicieli? Łącząc twój tok rozumowania z moją sugestią konkludentną - również zamierzasz sobie w związku z tym strzelić w łeb? A propos "toku myślenia" - rozmarzony wskazał wyraźnie na sprzeczności w nim zawarte, co raczyłeś skwitować jedynie arogancką pyskówką, wykluczając się tym samym z grona dyskutantów - jak to ująłeś - rozsądnych.

- Panowie ....po prostu zapłaćcie za te jak to nazywacie wypociny. Tyle i aż tyle. I nie powołujcie się na prawo, które sami stworzyliście aby nie płacić.

Chrząszczyrzewoszyce gmina Łękołody, Lądek Zdrój.

jeometra jak zwykle wpadł, naobrażał się na wszystkich i pójdzie. Eh, nieco wstyd kolego. A mi szkoda, że rozmarzony wyjeżdża, ale zapytam kolegę po fachu dokąd planuje, bo też muszę coś pomyśleć...

Rozmowa jeometro polega na przeanalizowaniu innego toku myślenia a nie obrażaniu osób które mają inne zdanie. Rozsądni ludzie zakładają że mogą się mylić i że przekona ich być może jakiś logiczny argument. Niestety próżne me nadzieje bo za logiczne trudno uznać rady do kolegi żeby się zastrzelił czy też inwektywy w stosunku do adwersarzy. Mogę oczywiście założyć że mapy to dzieła sztuki na których nikt jeszcze się nie poznał ale uwierzę jak powie to publiczność ktora za nie zapłaci a nie autor. Oczywiście wtedy dzieła znanych geodetów będą drogie. Możesz wiec jeometro zamówić kilka map u jakiegoś nestora geodezji i traktować je jako inwestycję potwierdzając swe słowa. Powodzenia.

Warto rozmawiać, nawet jeśli nie warto...? Zawsze możesz sobie strzelić w łeb z rozpaczy z powodu nie przyswojenia twoich racji "w internetach" przez anonimowego przedstawiciela aparatu geodezyjnego. Który to przedstawiciel - zakładając nawet brak złej woli, postrzega świat przez swój (dość ograniczony) pryzmat, w którym twoja mapa nie jest dziełem sztuki inżynierskiej sporządzonym za czyjeś zlecenie w bardzo konkretnym celu, a tylko i wyłącznie jednym z wielu dokumentów w "postępowaniu", kolejnym "papierkiem" na równi z jakimś podaniem, albo zaświadczeniem, a tzw. "zasób" stanowi jedynie zbiór akt... Wtedy faktycznie, dyskusja o prawach autorskich sprowadza się do negowania obiegu i archiwizowania dokumentów - a to dla każdego urzędasa jest fundamentalnym bluźnierstwem! Trzeba takie rzeczy rozumieć.

nn, w takim razie dziękuję za wyrazy współczucia i merytoryczną odpowiedź. Widzę też jasno twoje motywy pisania w internecie. Niestety, jak sam piszesz, świat nie jest idealny, są wojny, ludzie są często chciwi, często mali, żądni władzy albo po prostu głupi. Ale według mnie warto rozmawiać. Gratuluję samopoczucia bycia po tej lepszej stronie. Tak, żali mi tego, co stało się z tym zawodem w naszym kraju, nie chciałem wyjeżdżać za granicę, ale widzę, że nie ma innego wyjścia dla osób, które lubią ten fach. Tutaj ta praca dla większości fachowców staje się niesatysfakcjonująca finansowo, poza uprzywilejowanymi osobami czerpiącymi zyski z tego układu. Ale też dodatkowo staje się po prostu nieznośna. I nie pomaga cedowanie głupich czynności na pracowników, o których też coraz trudniej.

Proste ja też bym wiele rzeczy chciał i niekoniecznie żalę się że ich nie mam w internecie. Także bardzo Ci współczuję że nie możesz spełnić swoich pragnień. Coś jeszcze ?

nn, nie mogę utrzymywać w aktualności, bo przekazałem dane do zasobu, zamknąłem "zgłoszenie". Starosta tez nie utrzymuje tego w aktualności, tylko tkwi w bezczynności, dopóki jakiś inny inwestor nie zahaczy tego obszaru swoim zakresem inwestycji albo ktoś nie przekaże danych np. z inwentaryzacji itd. A sprzedaje stale do celów opiniodawczych, niezależnie od aktualności, po bardzo zaniżonej cenie. A niech sprzedaje, ale chociaż drożej, niżby można było to kupić u mnie, nie po cenie dumpingowej. Bo ja tylko też chciałbym mieć taką możliwość, chciałbym móc podpisać z inwestorem umowę, w której albo przekazuję mu mapę z wszelkimi prawami majątkowymi i zapominam o temacie, albo sprzedaję mu ja tanio, ale mogę nią dysponować i uaktualniać w przyszłości dla innych inwestorów. Proste?

floss napisz do Geo-Systemu - może gdzieś udostępniają.

Ale ja wcale nie chcę najnowszej wersji! Za te aktualne wdrożenia firma jest przecież na bieżąco wynagradzana. Pytam tylko o wersje programu Geo-Map sprzed roku-dwóch? Przecież to już jest nic nie warte...

rozmarzony a utrzymujesz swoją mapę w aktualności cały czas ? Bo za to płacisz opłatę przesyłową. Poza tym podpisałeś umowę w której się na to zgodziłeś a nie dzieje się tak z automatu.

tantiemy a wiesz, nn, stale płacę tantiemy firmie, która ułożyła siec energetyczną w mojej okolicy. Mam w rachunku wyceniony koszt energii i opłatę przesyłową. Za część tych kabli i licznik do tych opłat sam zapłaciłem. Informacja dziś to takie same media, jak prąd czy woda. Inwestor jednak pokrywa wszelkie koszty, ale już nie może ani on, ani geodeta, który te dane pozyskał i przetworzył w żaden sposób z nich korzystać poza patrzeniem sobie w geoportal do celów niekomercyjnych. Korzysta finansowo skarb państwa, którego przedstawiciele z jeden strony twierdzą, że to takie nieautorskie dane, które nie podlegają ochronie, ale sami histerycznie wystawiają licencje i opłaty za każdą kreskę i kartkę z zasobu. Skoro więc zgadzamy się z tezą, że to dane "nieautorskie", pozyskane za pieniądze prywatne, albo częściowo jeszcze za PRL-u, albo przy okazji inwestycji publicznych, to dlaczego nie są za darmo i dlaczego sam z nich nie mogę bezkarnie korzystać, jeśli przekażę operat i kopie mapy do zasobu?

Geodeci nie tworzą oprogramowania tylko mierzą. Równie dobrze hydraulicy mogliby chcieć żeby za używanie rur które położą ktoś płacił im tantiemy. Stwierdzenia o przyjrzeniu się można skwitować jednym zdaniem - co mi zrobisz jak mnie złapiesz, czyli co może zrobić ośrodek komuś kto ma taką długo trwającą pracę w obecnym stanie prawnym ? Nic, dokładnie nic.

@floss Taki system dystrybucji wynagrodzenia dotyczy tylko geodetów. My jesteśmy wybrani z woli narodu i nie będziemy z takimi jak ty dyskutować. Suweren osądzi czy postępujemy słusznie. Panie floss dane przesłane przez podgik wskazują na znaczną ilość nie zakończonych prac przez pana, czy mamy się bliżej przyjrzeć?

A co to jest oprogramowanie Geo-System ?

GEO-SYTEM Nigdzie nie mogę znaleźć w Sieci darmowej wersji oprogramowania GEO-SYSTEM, ani udostępnionych jego kodów źródłowych. Jego autorzy pobrali przecież już zapłatę za wdrożenie tego oprogramowania w Ośrodkach, a obecny GGK, pełniący do niedawna funkcję Prezesa firmy GEO-SYSTEM, twierdzi, iż POPIERA taki system dystrybucji wynagrodzenia za wykonaną pracę? Czy ktoś mógłby mnie nakierować na źródła?

Zapłatę od zamawiającego ?

Geodezja A może jakieś prawa autorskie dla geodetów. Zasób rośnie w różnego typu informacje dzięki ciężkiej pracy geodetów. A co geodeci z produkcji z tego mają??

@ Mam nadzieję że ta ustawa to dopiero początek zmian.Wyborcy jednoznacznie odpowiedzieli się w wyborach, chcą zmian. Czas wprowadzić ustawę ograniczająca przesuwanie mieddz, ustawę która zakończy anarchię w geodezji. Mój dobry znajomy jest naczelnikiem wydziału geodezji i często mi się żali, że nie ma na nic czasu, cały czas pracuje. Ustala granice, które są źle pomierzone przez geodetów. Od kilku lat cały urlop musi poświęcić na pracę terenowe. Nawet jego żona, która jest kasjerką musi czasem udać się to starostwa bo firma jest na nią, nie ma zbyt dużo wolnego czasu. Mamy nadzieję że ta ustawa wyeliminuje geodetów którzy źle mierzą a potem nie odbierają telefonu. Mój geodeta zawsze ma czas w przestronnym gabinecie.

Zadaj dowiesz się ile dla tych posłów znaczą te opowieści o niedoli geodetów. Ja akurat tych kilku których znałem jak jeszcze nimi kiedyś byli pytałem i odpowiedz znam. Podziękuj za obietnice że się nad problemem pochylą i ulotkę z podobizną ich kandydata w następnych wyborach oraz solennie obiecaj że będziesz na nich głosował w podziękowaniu że się sprawą zajmą. Bo się nie zajmą.

- To mnie najbardziej cieszy kiedy za wszystko odpowiada ustawodawca.... Jutro zadam pytanie znajomemu posłowi czy wie co to geodezja......

Sejm , Senat i Prezydent na podstawie projektu Ministerstwa. Wbrew marzeniom niektórych nie kreuje go dyskusja na geoforum ani obrażanie ministra.

- wbrew pozorom jestem jak najbardziej za tym aby ta nowelizacja przeszła. Będą pierwszy po GGK ,który napije się szampana z tej okazji. Naprawdę,nie mam zamiaru płakać bo nikt z administracji nie chce z zmieniać systemu a środowisko wykonawców jest nic nie warte. Po prostu, będą czerpał satysfakcję z faktu dobrze zrobionej "roboty" na rzecz przyspieszenia procesu inwestycyjnego i podniesienia jakości usług geodezyjnych.

- a kto ten stan prawny "kreuje" -wykonawcy ? czy administracja geodezyjna, która bez "darmowego wykonastwa" straciła by swoja rację bytu.

A tym właśnie pisałem mówiąc o społecznej słuszności. To co prezentujesz to twoja wizja świata, natomiast stan prawny mówi co innego. Oczywiście historia eksperymentowała np. z sądami ludowymi opartymi o społeczną słuszność, ale wbrew twoim twierdzeniom jednak jeszcze nam do nich daleko. Dam ci nawet dowód gdyby to co piszesz byłoby prawdą już byś nie pisał.

Z całkiem sporej części wypowiedzi (wiadomo kogo) wynika, że.... nadal są "panowie" i poddani. Że nie żyjemy w państwie demokratycznym lecz totalitarnym, żeby nie powiedzieć wręcz pod dyktaturą. Te wypowiedzi mówią wprost o przyzwyczajeniach i nawykach z poprzedniego systemu. I niestety taka jest prawda, że w dużej części powiatów lokalni kacykowie zastraszają, szantażują, wykorzystują i wymuszają. Dawno przestałem się dziwić, że to boli, bo każda próba odebrania władzy prowokuje do brudnej walki. Pokażcie "panowie" z powiatów jeszcze jeden taki kraj, który geodetów traktuje jak parobków i niewolników. Powiedzcie gdzie jeszcze jest prowadzona centralnie mapa zasadnicza i inne bazy typu GESUT. Problem w tym, że od długiego już czasu ci sami ludzie wmawiają każdej kolejnej władzy jakie to ważne i potrzebne. Po to tylko, żeby samemu być ważnymi i potrzebnymi. A prawda jest taka, że Państwo konstytucyjne chroni jedynie własność, a co za tym idzie zasięg tej własności. My jesteśmy od tego, żeby ją dobrze określić, a Wy, żeby ewidencjonować. I tyle.

utwór Ludzie! Ja nie mogę już czytać o tym wywłaszczaniu! Co tu jest autorskie? Obiekt jest, metody pomiaru są, standardy są - co ten geodeta wymyśla? Co jest twórcze w pomiarze tego co się widzi i oznaczeniu obiektu zgodnie ze standardem (przepisem). Chyba, że zaczniesz malować smoki i syreny i to będzie twój autorski pomysł na mapę i prezentację obiektów - jeden na żółto drugi na niebiesko, jeden w rzucie perspektywicznym drugi w formie symbolu, który sam zaprojektujesz i klient to kupi i powiesi sobie na ścianę - bo niestety do urzędu tego działa sztuki nie przyjmą. Przykro mi jesteś rzemieślnikiem a nie artystą. I to co zrobiłeś nie jest twoje tylko zleceniodawcy i skarbu państwa.

- i pomyśleć,że ja tylko chciałem rozpocząć dyskusje w sprawie uregulowania tej kwestii. Jest szansa, no była.Może następna nowelizacja to uwzględni.

Bo tak stanowi prawo. A co stanowi według ciebie społeczna słuszność to już zupełnie inna para kaloszy.

Widzę kartel różnice... to oczywiste. I nigdzie nie napisałem, że oczekuję praw autorskich. Więc proszę Cię nie manipuluj tym, co napisałem. Chcę tylko zwrócić uwagę na wyjątkowość opracowań geodetów nie porównywalną do żadnego innego zawodu. No i zwracam uwagę na to, że co byś nie wymyślił, w wyniku mojej pracy są aktualizowane dane. Oczywiste jest, że każdy z geodetów pomierzy tak samo. Ale tu nie o sztukę chodzi, ale zwykłą pracę indywidualnej osoby. Bo to ja pomierzyłem, ja opracowałem i ja podpisałem dokumenty, za które odpowiadam. Więc z jakiego niby powodu jestem wywłaszczany z wykorzystania mojej pracy w odniesieniu do innych przyszłych opracowań? Dlaczego mam płacić za coś, co sam zrobiłem? Dlaczego jestem straszony karami? Czy można ukraść coś swojego? Wg ustawy widać, że można.

Ciekawiej zrobi się jeśli spojrzymy na to szerzej - otóż może okazać się że producent tachimetru czy GPS albo np. oprogramowania stwierdzi że użycie jego urządzenia czy oprogramowania powoduje powstanie dzieła pochodnego więc autorem mapki będzie tak naprawdę producent sprzętu i oprogramowania a geodeta wykonuje tylko prawo użytkowania ww. sprzętu. Skoro tak gdybamy to co wy na to geodeci ?

j23 nie zauważasz różnicy że architekt coś wymyśla? Jeden ładniej drugi brzydziej, tworzy projekt czegoś nowego co nie istnieje, jednym się taki projekt podoba innym nie. Geodeta nic nowego nie wymyśla, operat jest zawsze taki sam, mierzymy i inwentaryzujemy. Podział działki może trzeba pomóc wymyśleć włascicielowi ale zmiłuj się prawo autorskie do 1 kreski?...

BDOT500,GESUT BDOT500, GESUT precz z powiatów, niech maja tylko ewidencję gruntów i budynków. Niech Pan Oko sprzedaje swoje dzieła ze sygnaturą geodety i świadectwem potwierdzającym autentyczność "dzieła". Niech jego obrazy składające się z kilku pikiet na gołym polu są warte miliony. Niech na każdym domu powstałym na jego mapie do celów projektowych będzie tablica informująca kto dźwigał sprzęt GPS i inne istotne szczegóły "dzieła" zwanego mapą do celów projektowych. Normalnie "Dzień Świra".

oko Zamówiłeś i kupiłeś i masz pewne ograniczenia które być może znikną gdy uchwalą nowelizację PG. Mówmy o tym czy jest w tym coś co będzie ułatwiało pracę geodetom, czy tak jak ci z PTG którzy występują przeciwko temu prawu bo zapisane są w nim pewne dyscyplinujące postanowienia. I przypomnienie ich to zastraszanie i bezprawie. Macie wystąpienie pana A. Wójcika, że my czwarta władza w RP napisaliśmy coś/ jakieś wystąpienie/ i nikt nie reaguje, my i inne organizacje. Może tego przewodniczącego związku który na spotkaniu w Warszawie pytał: to ile tych weryfikacji. I już sam sobie odpowiadał że jedna/ ale najlepiej wcale/. I żeby to zapisać w PG. Rozumiecie idiotyzm tego wystąpienia. Bo co oznacza to w praktyce. Po otrzymaniu operatu do poprawy zwraca ponownie bez jakichkolwiek ingerencji z tymi samymi błędami i koniec była jedna weryfikacja jak stanowiło prawo i teraz przyjmujcie te moje banialuki bo inaczej prawo złamiecie.Ile nad tym myślał, myśl bowiem przednia a i mądrość w tym niemała

@ucho Proszę nie karm trol'a ;) Może znajdzie inne forum i zostawi nas w spokoju ;)

Dlaczego nie powiesz ucho tego samego projektantowi? On też wykonuje usługę robiąc projekt domu. Ktoś mu to zabiera? Ktoś to przejmuje i za darmo tym handluje? Ktoś mu zakazuje wykorzystania tej pracy do wykonania następnej? Ktoś nakazuje mu ją odkupić od Państwa, żeby moc cokolwiek z tej swojej pracy wykorzystać w przyszłości? Ktoś go straszy karami za wykorzystanie swojej wcześniejszej pracy? Na dziś zbyt wielu osobom pseudo władza odebrała rozum. I ma to miejsce na wszystkich poziomach administrowania, czy też zarządzania, jak kto woli. Administracja geodezyjna nawet sobie nie zdaje sprawy, jak została uzależniona i ubezwłasnowolniona przez informatyków. I nie próbujcie nikomu wmawiać, że to w imię interesu właściciela lub inwestora. Wielu z nich nie ma pojęcia o czym rozmawiamy i co jest źródłem sporo w projekcie ustawy. Ale nie wmawiajcie nam, że my geodeci jesteśmy #$%!!ami.

oko przestań bredzić o jakichś wyimaginowanych prawach autorskich, wykonujesz usługę. Jak zlecisz pomalowanie mieszkania, to malarz staje się właścicielem twoich ścian? Przecież to jego dzieło.

- i jeszcze jedno Krzysiu, ja nic nie pobrałem a kupiłem. Rozumiem ,że nawet to co kupiłem nie jest moje.

I tak uchwalą co chcą Do tego projektu, z racji wykonywanego zawodu, zgłaszałem kilkukrotnie konstruktywne uwagi, zarówno o charakterze merytorycznym jak i techniczno-prawnym. Oczywiście nikt tego nie czyta, wszystko trafia do kosza, błędy zostają.

Masz prawo milczeć - jeśli z tego prawa nie skorzystasz wszystko co powiesz może być wykorzystane przeciwko tobie. Jest też prawo Pascala kto czyta za dużo geoforum temu odwala.

- "Krzysiu " nie bądź Grzesiem , Berdzyczów ma już kod pocztowy. A poważnie mamy kilka praw...

oko Jaki ty Oko nudny jesteś, napisałeś arcydzieło czy zrobiłeś swoją robotę i teraz masz ją przekazać do zasobu jak stanowi prawo. Z tych danych pobranych zapewne nic nie było twojego, ani osnowa pozioma i pionowa ani bazy danych. A kto ci każe zgłaszać prace, wytnij z ziemniaka pieczątkę przyłóż na swoich mapkach i sprzedaj swojemu zleceniodawcy. Pisałeś przecież w innym miejscu że się nie starasz i gryzmolisz, zanieś te swoje szpargały do muzeum osobliwości. Jak urządzę taki kącik u nas możesz aplikować o dostanie się półkę z szablonami, suwakiem logarytmicznym, podziałką itp. Szanowny autorze do dzieła. Pisz dalej na Berdyczów. Twój K.

- no bo tak.jak nie jest to wywłaszczenie, to nadal moje wyniki pomiaru mimo ,że przekazane do zasobu są moją własnością. Jeżeli jednak jest to jakaś forma wywłaszczenia to kłania się art 21 Konstytucji .... wywłaszczenie jest dopuszczalne jedynie wówczas, gdy jest dokonywane na cele publiczne i za słusznym odszkodowaniem.

- geo-widzę ,że taki z ciebie adwokat diabła to wytłumacz mnie idiocie z uprawnieniami to sformułowanie -nie wlicza się okresów opóźnień spowodowanych z przyczyn niezależnych od organu- tu chodzi o trąby powietrzne,ulewy, brak prądu a może powszechny brak pieniędzy czy ludzi do roboty. I może to -Wykonawca prac geodezyjnych po wykonaniu zgłoszonych prac jest obowiązany złożyć do organu Służby Geodezyjnej i Kartograficznej, do którego zostały zgłoszone prace geodezyjne, zawiadomienie o przekazaniu wyników zgłoszonych prac- rozumiem ,że mam obowiązek złożyć a co z prawem autorskim do moich wyników. Ta sprawa nadal jest nie uregulowana...

projekt... Ponadto projekt wprowadza regulacje przyspieszające proces inwestycyjny, przez wprowadzenie podstaw prawnych umożliwiających powszechne udostępnianie dokumentów planistycznych z wykorzystaniem technik geinformacyjnych. Po zakończeniu pierwszego czytania Komisja powołała podkomisję nadzwyczajną, do której skierowała ww. projekt. Przewodniczącą podkomisji została poseł Anna Paluch (PiS). Przewodniczący Komisji zobowiązał podkomisję do przedstawienia sprawozdania o projekcie do 12 lutego br.

projekt Komisja Infrastruktury /INF/ przeprowadziła pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy ? Prawo geodezyjne i kartograficzne oraz niektórych innych ustaw (druk nr 130). Uzasadnienie projektu przedstawił podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju ? Robert Nowicki. Projekt rozwiązuje problem nadmiernych ograniczeń, w tym również biurokratycznych, występujących w procesie prowadzenia prac geodezyjnych i kartograficznych związanych m.in. ze zgłaszaniem prac geodezyjnych i kartograficznych, udostępnianiem materiałów państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego, opłatami za przedmiotowe udostępnianie, przekazywaniem wyników prac geodezyjnych i kartograficznych oraz ich weryfikacją. Dodatkowo projekt przewiduje zmiany w zakresie procedury uzyskiwania uprawnień zawodowych w dziedzinie geodezji i kartografii.

automat KSZBDOT posiada pełną funkcjonalnosc określoną w rozporzadzeniu ws. BDOT10 i moze w pełni i z powodzeniem byc wykorzytane przez marszałkow do zasilenia i aktualizacji bdot10. własciwie nie bardzo rozumiem o co tyle szumu. Narzedzia są wiec tylko wskazujesz żródło, robisz zasilenie i samo sie aktualizuje. Historycy tez dadzą rade

pozdrawiam To świetnie, że kontrolują. W końcu to publiczne pieniądze! Wszystko się zgadza. Schizofrenia to dzisiaj standard. Nie muszę iść do IPN. Wystarczy, że czegoś posłucham albo coś obejrzę. A OS jest przedsiębiorstwem, a nie urzędem - czyli pomiotem gospodarczym należącym do państwa i pewnie wypracowuje dochód. A to jest tekst satyryczny dla być może bardziej skomplikowanych konstrukcji.

~wdzięczny Ci ludzie robią to sami bo nie mają za grosz zaufania do wykonawców przeprowadzających kontrolę. A na koniec to urzędy odpowiadają za wynik.

Wszystkie dane BDOT10k są od LAT ZGODNE z plikami schematów które są do nich dołączone. Jest to element procedury kontroli wykonywanej od LAT przez WSZYSTKIE urzędy marszałkowskie i GUGiK w tym min. w ramach systemu KSZBDOT i WAK. Jak już się czegoś dowiesz o technicznych aspektach BDOT10k to wróć. A jak chcesz rozmawiać o komunie to zapraszam do IPN. Napisz też do np. Ordnance Survey z Wielkiej Brytanii czy Szwajcarów że uprawiają komunę aktualizując dane topograficzne samodzielnie. Komuno i dzięki Bogu nieco się gryzie nie uważasz ?

HAHAH Bareja wiecznie żywy - przewodniczącą Anna PALUCH - zestawcie to sobie ze Stanisławem PALUCHEM. Wszystko się zgadza. :D :D

Pozdrawiam W którym urzędzie marszałkowskim pracujesz? Ilu ludzi zasiądzie przy tej aktualizacji? Ilu jest w stanie i chce walidować z plikami XSD? Zakładamy przedsiębiorstwa państwowe wewnątrz struktury urzędów marszałkowskich? Dlaczego przepisami pozbawiamy wykonawców pracy? Dlaczego idziemy w rozrost administracji zamiast dbać o rozwój rynku? Komuno! Ty już wróciłaś! Dzięki Bogu.

Uważny np. ja będę aktualizował, zatwierdzi osoba z uprawnieniami lub ktoś po kontroli krzyżowej jeśli taką procedurę przyjmiemy, masz z tym problem ? Kontrola BDOT10k jest min. automatyczna w systemie KSZBDOT i WAK, nie mówiąc o walidacji z plikami XSD czy wiązaniami oraz kilkunastoma innymi kontrolami automatycznymi które umykają obecnie kolegom z GUGiK. Bo widzisz dzięki współpracy z niektórymi ludźmi z CODGiKu których już tam nie ma, pliki BDOT10k są walidowane za każdym razem i są zgodne ze schematem, nawet ci pogardzani przez ciebie urzędnicy kiedyś współpracując porobili trochę narzędzi do kontroli i ustalili część zasad które możesz znaleźć w specyfikacjach technicznych. Zawsze natomiast będzie potrzeba aktualizacji terenowej i na to pójdzie pewnie kasa w ramach zamówień. Nie wiem o jakich historykach wspominasz ale bdotowcy których znam mają wykształcenie kierunkowe do zadań jakie wykonują.

Dostaniesz to co zobaczysz oczami wyobrazni Kontrowersyjny to jest temat aktualizacji bdot przez marszalka. Prosze mi powiedziec jaki zakres prac bedzie zlecany wobec powyzszego na rynek? Kto bedzie dokonywal tych zmian po stronie marszalka? Urzednik ktory jest historykiem czy uprawniony kartograf? No i w koncu czy zaktualizowana przez marszalka baza bedzie udostepniana bez zadnych kontroli? No brawo panie Prezesie! Czekam kiedy mape do celow projektowych bedzie mozna kupic u starosty. W gruncie rzeczy to latwiej urzednikowi zaaktualizowac mape zasadnicza i wydac w postaci mapy do celow projektowych niz zaaktualizowac bdot10k i zasilic sluzby ratunkowe. Jakby na to nie spojrzec przeznaczenie ma znaczenie!!!!

Ciekawe kto jest gawiedzią skoro to pan się tak przejmuje ?

Show must go on... Kolejny teatrzyk dla gawiedzi rozpoczęto. Bo po co omawiać - publicznie, w świetle kamer - kontrowersyjne zapisy projektu. Zrobi to co trzeba, "po cichu", jakaś Podkomisja. Złoży następnie ogólny raport Komisji, a ta z kolei zarekomenduje - bez poprawek - przyjęcie zmian Sejmowi. Merytoryczne dywagacje są tutaj całkowicie zbędne. Zapewne pozostałby jakiś dyskomfort... A tego przecież władza nie chce... Pozdrawiam Panią Poseł - Przewodniczącą Szanownej Podkomisji. Przy czym nie mam najmniejszych złudzeń, w jaki sposób będzie rozpatrzony projekt ustawy. Wicie rozumicie trza go uchwalić... Bo tak...

@ Czy na komisji będzie omawiana opłatą geoeinformacyjna?Pozwoliła by ona rodzimym firma geoinformarycznym szybko uzbierać wymagany kapitał, który pozwolił by konkurować z zachodnimi firmami z krajów kapitalistycznych. Owa oplata mogła by być pobierana podczas zgłaszania prac geodezyjnych.

Ehh No i właśnie to jest problem. Zamiast napisać konkretne propozycje do każdego jwestionowanego, projektowanego przepisu, nawet z propozycją usunięcie projektowanej zmiany to piszą poematy narodowo-wyzwolencze,które niczego nie załatwią. Ludzie ogarnij cie się jeśli macie jakieś propozycje to trzeba je złożyć.

Szybko ..uchwalać, szybko, czekam bo chcę ceny podnieść bynajmniej będę mieć pretekst, że musze bo ustawa weszła :). Oczywiście gro z Was zamiast podnieść ceny to je jeszcze obniży. Reszta to mi koło pióra lata, czy będzie weryfikacja tydzień czy miesiąc, mam to gdzieś.

razem Pan Minister przypomniał Pani Poseł, że przecież 4 lata temu planowali razem nowelizację prawa geodezyjnego. A więc są już po słowie. Więc może to strata czasu ta podkomisja skoro razem, wespół w zespół... Taka jednomyślność i współpraca rządu i przedstawicieli narodu imponuje. Panowie z PTG szkoda waszego czasu i atramentu w waszych Prezesowskich piórach.

do t PTG nie od dziś pisze *mondre* rzeczy, więc niech piszą dalej. W ogóle PTG i stowarzyszenia lokalne wystarczy zostawić, żeby cośtam pisały, same się załatwią.

A Pani Poseł bywała zarówno na konferencjach firmy jak i na konferencjach lokalsów, więc tak bym jej łatwo nie szufladkował po jednej stronie:) A jak już życie pokazało zrobi dokładnie to co trzeba, żeby z Prezesem Polski łódeczką jeszcze raz popłynąć.

Komuś coś się pomyliło opiniowanie jest przed skierowaniem projektu ustawy do sejmu. Ogólność pisma PTG sprawia że nie wiadomo o co chodzi.

. Pani poseł można dwa słowa?-pyta Izdebski Panią poseł. Panie Izdebski niech już Pan zamilknie bo to co Pan nawywijał do tej pory ile szkody Pan narobił w geodezji to już wystarczy. Niech Pan wraca tam skąd Pan przyszedł.

Na fb i stronie PTG od wczoraj jest zamieszczone pismo, jakie PTG wysłało do Komisji Infrastruktury. Poczytajcie.

~ No to jeśli organizacje geodezyjne podtrzymują swoje postulaty, uwagi, opinie, o których tyle było na Geoforum to powinni pojawić się na komisji a wcześniej złożyć formalnie konkretne propozycje zmian, uwag, opinii. Jeśli nie podtrzymują no to powinni kibicować i czekać na ostateczny kształt nowych przepisów

82 komentarze



zobacz też:



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Lotnicza chmura punktów w najwyższej rozdzielczości
czy wiesz, że...
© 2005-2020 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Bożena Baranek (szefowa Działu Prenumeraty)
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
b.baranek@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter Instagram RSS