Jak skarży się jeden z mieszkańców, w piśmie znalazły się nie tylko imiona i nazwiska sąsiadów, ale także ich numery dowodów osobistych czy PESEL. Jest to dla niego o tyle bulwersujące, że w jego ocenie ktoś może wykorzystać te dane np. do zaciągnięcia „chwilówki”.
Starostwo w Strzelcach Opolskich, które wystosowało pismo, broni się, że prawo nie zostało złamane. Współwłaściciele mogą bowiem łatwo pozyskać te dane z księgi wieczystej. Biorąc jednak pod uwagę zaniepokojenie mieszkańców, urzędnicy poinformowali o całej sprawie Urząd Ochrony Danych Osobowych.