wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatności
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
Skaning ułatwi modernizację statku
blog
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
NAWI

NAWI
NIWELATORY

NIWELATORY
TACHIMETRY

TACHIMETRY
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN


reklama
reklama
|2019-08-27| Geodezja, Prawo, Instytucje

PTG składa zawiadomienie do prokuratury

Zarząd Polskiego Towarzystwa Geodezyjnego poinformował, że 23 sierpnia złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa (określonego w art. 231 §1 ustawy Kodeks karny) przez osoby będące funkcjonariuszami publicznymi wykonujące w imieniu wojewody zadania służby geodezyjnej i kartograficznej.


PTG składa zawiadomienie do prokuratury
Zdaniem organizacji WINGiK oraz pracownik urzędu wojewódzkiego de facto wszczęli i przeprowadzili czynności kontroli przedsiębiorców (wykonawców prac geodezyjnych) w sposób sprzeczny z obowiązującymi przepisami prawa. W szczególności nie posiadali do przeprowadzenia tych czynności wymaganego prawem upoważnienia wojewody, z czynności kontroli nie powstał formalny protokół kontroli, a do czynności – w charakterze uczestników – bezpodstawnie dopuścili podmioty nieuprawnione (starostów oraz osoby fizyczne), przy jednoczesnym pominięciu faktycznych wykonawców prac geodezyjnych.

Jakie zarzuty stawia PTG?
1. Zarządzenie i przeprowadzenie czynności kontroli wykonywania prac geodezyjnych i kartograficznych z pominięciem wymaganej ustawowo procedury kontroli przedsiębiorcy, zwłaszcza bez sporządzenia wymaganego przepisami protokołu kontroli.
2. Dokonanie ww. czynności kontrolnych bez wymaganego upoważnienia, wystawionego przez wojewodę.
3. Dopuszczenie do grona uczestników czynności kontrolnych starostów (jako organów prowadzących powiatowy zasób geodezyjny i kartograficzny) oraz postronnych osób fizycznych (które złożyły do wojewódzkiego inspektora nadzoru geodezyjnego i kartograficznego pisma zawierające swoje zastrzeżenia do wykonanych prac geodezyjnych), przy jednoczesnym niedopuszczeniu do udziału w ww. czynnościach podmiotów (wykonawców), które sporządziły przedmiotowe prace geodezyjne i które wywodzą z tego tytułu swoje prawa i obowiązki.
4. Podważenie wiarygodności dokumentów posiadających moc dokumentów urzędowych – materiałów zasobu – w postaci operatów technicznych sporządzonych przez wykonawców prac, uprzednio legalnie włączonych do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego.
5. Podważenie autorytetu i wiarygodności organu prowadzącego postępowanie rozgraniczeniowe oraz organu prowadzącego państwowy zasób geodezyjny i kartograficzny, czyli przymiotów koniecznych do legalnego funkcjonowania tych organów, poprzez bezprawne dokonanie odrębnych i sprzecznych rozstrzygnięć leżących w zakresie spraw należących do ich wyłącznej kompetencji.

Zdaniem PTG osoby, których dotyczy zawiadomienie, działając z zamiarem bezpośrednim i w pełni świadome znaczenia swoich działań, dopuściły się przekroczenia swoich ustawowych kompetencji w sposób prowadzący do powstania szkody interesu publicznego i prywatnego.

Treść zawiadomienia

Źródło: PTG


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
PTG ma dużo przyjaciół, którzy go nie lubią. Jak widać przypadłość jest mocno zaraźliwa. ptg trafiłeś w sedno. Najważniejsze są prywatne interesy. Reszta się nie liczy.

hm Jak widać PTG ma dużo przyjaciół, ale nawet wśród nich są tacy, co PTG nie lubią...

Popieram Ptg... jeszcze ktoś, kiedyś, obroni wasze prywatne interesy, fuj... :-D

Adam wojcik No niestety stowarzyszenie nie wykonało nic ważnego prócz zamieszania wśród członków i na zewnątrz organizacji. Z wyłączeniem obrony prywatnych interesów niektórych wyżej postawionych członków takich jak Piechota Formalewicz Wójcik. Szczerze odradzam zapisywanie się do tej organizacji.

Do pana manipulatora kradziez tożsamości w internecie jest karalna!!!

Hm Tak to jest gdy dostęp do sieci mają wszyscy...Przyrównywanie do totalitaryzmu,nazizmu,faszyzmu czy innej cholery, jest mówiąc delikatnie poniżej linii bioder.No ale taka narracja jest teraz bardzo skuteczna. Nie wiem kogo osoba lub osoby albo pani A reprezentują, w każdym razie robi się przyjemnie.Kto teraz kogo dyskryminuje...I na koniec , kompleks to obszar zamknięty-ograniczony...

Smerfie Czy oprócz kompleksów cierpisz na manię prześladowczą na punkcie jakiejś tajemniczej Pani A ? Współczuję, ale pomocy należy szukać u lekarza, a nie na tym forum.

Drogi Smerfie Pani A ma kompleks Pani B, a Pani B kompleks Pani C, ale to niczego nie dowodzi.

U A jaki kompleks ma pani A...

Kompleksy mogą być różne. Np. kompleks niższości, kompleks wyższości, kompleks Edypa, zwarty kompleks leśny itd. W przypadku tych kilku osób z PTG jest to zdecydowanie kompleks wyższości.

Ja akurat mam na kilku hektarach kompleks żytni bardzo słaby. Także w moim przypadku to prawda. Mam kompleksy.

??? A ja sie zastanawiam czy wszyscy geodeci mają kompleksy czy tylko Ci ktorzy udzielaja sie na geoforum?

P. Adamie A jakieś mniej spektakularne osiągnięcia macie ? Bo na razie to nie wiem za co mam chwalić. A może juź udało się Panu kogoś zwolnić ? Kilku WINGiK-ów czeka w napięciu.Do dzieła !!!

@Pytacz-a Niniejszym informuję, że faktycznie Polskie Towarzystwo Geodezyjne, jakkolwiek działa już 10 lat, nie ma jakichś spektakularnych sukcesów. Można wręcz twierdzić, że nie osiągnęliśmy swojego podstawowego celu ustawowego, jakim jest powołanie samorządu zawodowego. Na swoje usprawiedliwienie mamy jedynie to, że samorząd powołuje się w drodze ustawy, a tutaj jak widać jesteśmy "za krótccy"... No cóż, może w następnej kadencji Parlamentu uda się przekonać posłów i senatorów, że ta koncepcja jest słuszna i potrzebna? Robimy zatem za "czynnik społeczny", patrzący urzędującej władzy na ręce. I właściwie krytykujemy posunięcia władzy, bo naszym zdaniem nic sensownego w ciągu ostatnich 10 lat się nie wydarzyło. Żeby nie powiedzieć, że patologia w dziedzinie geodezji się wręcz rozrasta i umacnia. Począwszy od procedur, na biurokracji skończywszy. A co do zaszczytów... Owszem, jesteśmy "łasi" na pochwały i uznanie... Robimy co możemy, aby brać w obronę geodetów. Może nie wychodzi, ale się staramy.

Proszę o informację No i może wreszcie się dowiemy jakich to wielkich rzeczy dokonało PTG? Jakież to ogromne zasługi mają, że nie wolno ich krytykować ? Taka dygresja w związku z dzisiejszym święte. 80 lat temu pewien Pan też uważał siebie i swój naród za lepszych od innych. Czym to się skończyło wszyscy pamiętamy.

Smerfiku Może ty nam napiszesz kto to jest ta Pani A ? Dasz radę czy już jesteś tak pobity, że Cię na to nie stać ?

Prawda zawsze się obroni. Trzeba pisać prawdę. A ona jest taka, że PTG to jakaś niszowa śmieszna organizacja, która robi dużo szumu. W tym miejscu apeluję do Państwa o niekomentowanie działań grupki oszołomów. W ten sposób tylko robicie im reklamę Prawdzie nie są straszne również żadne groteskowe pohukiwania.

Będzie widać jak na dłoni, jak się pojawią akty oskarżenia. :-)

Hm Rzecz miebywała w ptg bije administracja i inne stowarzyszenia .no i oczywiście pani A

Warto mówić prawdę PTG to tak naprawdę grupa 4-5 osób udzielających się. Tym zadymiarzom nie chodzi w żadnym razie o poprawę losu geodetów wykonawców tylko o władzę, eksponowane funkcję i błyszczenie na salonach. To widać jak na dłoni.

Gdyby PTG było absolutnie bez znaczenia to co niektórzy nie ujadali by na tym forum i nie prowadzili beznadziejnego hejtu przeciw temu stowarzyszeniu. Komuś jednak, te interwencje i pomaganie geodetom w potyczkach z władzą, przeszkadza. A także publiczna krytyka niewłaściwych działań władz oraz krytyczne opinie w stosunku do szkodliwych rozwiązań legislacyjnych. Jednym to nie pasuje bo PTG wskazuje na nich, bądź utrudnia im prowadzenie działań. Innym bo drażni ich sama obecność PTG w przestrzeni publicznej bo zabiera tą przestrzeń tym właśnie hejterom. Nietrudno domyśleć się kto stoi za hejtem, wystarczy tylko chwila racjonalnego myślenia. Ale spoko... więcej takich tekstów jak niżej, więcej pretekstu do mówienia o sprawach istotnych.Nikt rozsądny z hejterami nie dyskutuje, natomiast owszem, wykorzystuje wrzawę którą oni robią. :-)

A może To raczej Pan G się uaktywnił. I kto to jest Pani A ?

Czyżby Pani A się uaktywniła?

PTG To jednak naprawdę tacy krzykacze. A tak przy okazji to gdzie są te ogromne dokonania członków z PTG? Co takiego wielkiego zrobili dla geodetów? A może już zwolnili kogoś z administracji, tylko umknęło to uwadze środowiska geodezyjnego ? Cyrk na kółkach i nic więcej.

Gustawku... jak rozumiem Ty jesteś nadzwyczaj pozytywnym, konstruktywnym i prospołecznie nastawionym człowiekiem. Fajnie, szkoda tylko, że w odróżnieniu od ludzi z PTG, czytelnicy tego forum nie znają Twoich dokonań żeby docenić Cię jako źródło wiarygodnych opinii. Rozumiem też, że cenisz wysoko dokonania władzy względem geodetów, nie wiemy tylko czy każdej czy jakaś Ci jednak przeszkadzała.

PTG PTG Ludzie to są zwykli pieniacze i awanturnicy. Ich mottem jest hasło: "Każda władza nam przeszkadza". Takie właśnie jest to towarzystwo.

PTG Ludzie to są zwykli pieniądze i awanturnicy. Ich mottem jest hasło: "Każda władza nam przeszkadza". Takie właśnie jest to towarzystwo.

PTG Ludzie to są zwykli pieniądze i awanturnicy. Ich mottem jest hasło: "Każda władza przeszkadza". Takie właśnie jest to towarzystwo.

Szacun dla PTG za to co robią.

O kto sieje wiatr ten zbiera burze. Wingikiem mial byc ..

Olaf a Ty to kto że już wydałeś wyrok

Oj to PTG To co. Teraz "mędrcy" z PTG będą zwalniać prokuratorów ? Może niezawisłe sądy też pozwalniajcie. Gratuluję głupoty.

No cóż, dobrze jadło - okruchy to czemu zaczyna gryźć. To teraz muszę jeść tylko jeden obiad ?? A niech tam, już i tak nie daję rady dwóch naraz ? tylko kaszka manna, zaledwie. Przynajmniej dzieci na urzędach i tego trzeba bronić, bo gdzie zarobią na nową słome do butów. -- Nieprawdasz Panie Chrabio ??

do Jarosława Groźnego - uhu, jest Druh Boruch? - nie ma drucha bo ...

. Ja znam Panią urzednik, która robi mdcp po 400 a inwentaryzacje po 300.Sprawy formalne załatwia szybko o pomiarach oczywiście nie ma mowy (zgodnie z projektem wszystko).

AW Adam znów nadużył i wypisuje bzdury.

Brawo Brawo PTG i medal za odwagę wszyscy powinniśmy wymieniać z imienia i nazwiska oraz nazw prowadzonych przez urzędników firm, również firm geodezyjnych córek, żon, mężów szczególnie tych, którzy nie są geodetami.

taaa głupoty wypisujesz. Pogogluj sobie temat i poczytaj że zrozumieniem. Panie Adamie w razie jakby co zobowiązuje się wysłać regularnie Panu paczki.

pracownicy WINGiK Numer NIP 7131659246 Firma przedsiębiorcy"THEOKART Dariusz Wojciech Wiater" To ten Pan? Pracuje w WINGiK i prowadzi działalność geodezyjną? Bardzo miło.

Alexie pan Adam wskazując konkretne osoby z imienia i nazwiska powiązał właśnie zarzuty stawiane min. przez niego z komentarzy z konkretnymi ludźmi. W przypadku gdyby okazały się bezpodstawne otwiera to drogę do pozwów cywilnych. Sam fakt skierowania wniosku do prokuratury nie oznacza że można sobie ludziom zarzucać co się chce. Także powodzenia.

Brawo PTG , najwyższy czas ukrócić samowolę wingików. Wydaje im się, że są bezkarni i że wszystko im wolno.

Dane osobowe osob pelniacych funkcje publiczne nie sa objete ochrona. A zawiadomienie dotyczy wlasnie pelnienia rzekomo funkcji publicznych a nie prywatnych. Pan Adam nie ma sie czego bac.

Jestem gotów na poniesienie ew. konsekwencji. Moje dane osobowe są znane Zarządowi PTG, i w razie skierowania przeciwko mnie pozwu nie mam nic przeciwko temu, aby zainteresowanemu zostały udostępnione.

Ujawnianie danych osobowych może się natomiast zakończyć wersją hard. Szczególnie jeśli okaże się ze prokuratura się sprawa nie zajmie z powodu braku spełnienia przesłanek czynu zabronionego. Mam takie dziwne wrażenie że wówczas pan poczuje się niekomfortowo.

To formuła "soft", trochę inna w formie, niż palenie opon... Formuły prawne - jak pokazuje "życie" - ewidentnie się nie sprawdzają... Może zatem inne formuły będą zatem bardziej skuteczne?

A cóż to za formula prawna - pisma z poparciem zawiadomienia ?

@Geo (autora 1 komentarza tego wątku) Bohaterami tej historii są urzędnicy Lubelskiego WINGiK-a... Pan Marek Kłopotek - pełniący obowiązki WINGiK-a oraz Pan Dariusz Wojciech Wiater - działający z upoważnienia wcześniej wymienionego. Dane personalne w/w urzędników ujawniam samowolnie, wbrew stanowisku Zarządu PTG. Sądzę, że sprawa jest na tyle bulwersująca, że wymienieni urzędnicy nie zasługują na przywilej anonimowości. Ich wynagrodzenia są wypłacane także z moich podatków. To nie jest firma prywatna (prywatny folwark). Jednocześnie apeluję do OZZG oraz do wszystkich Stowarzyszeń Lokalnych o wsparcie PTG poprzez wystosowanie do Prokuratury Rejonowej w Lublinie pism z poparciem naszego zawiadomienia. Być może nic to nie da... Ale z pewnością wymienieni "Panowie", ale także może i inni WINGiK-owie, zastanowią się w przyszłości co robią...

Po komentarzach widać, że być może - wreszcie - dochodzimy do osiągnięcia tzw. "masy ktytycznej"... A po tym z pewnością "się rypnie"... Przez ostatnie dziesięciolecia administracja geodezyjna bowiem "robiła co chciała"... Traktowała wykonawców jak swoich podwładnych, żeby nie powiedzieć jak "niewolników"... I oto część środowiska geodezyjnego nagle mówi "NIE". Albo raczej podejmuje działania, które "Panom" są "nie w smak"... Bo prokuratura, jakaż to obraza majestatu urzędniczego... Powiem tak: opamiętajcie się... I odpieprzcie się w końcu od wykonawców. Proste? Kij ma dwa końce (za wyjątkiem kija w kształcie procy, który ma ich trzy)...

- Innymi słowy po 89 roku stworzono "system" ,który prędzej czy później a jak widać prędzej się zapętli. Doprowadzi to stanu, w którym "Niewolnik" jest niezbędny dla "Pana", ale "Pan" nie jest niezbędny dla "Niewolnika".

- Sądząc po tych komentarzach to nie wiem czy się śmiać czy płakać jacy ci"geodeci" są głupi i beznadziejni, pyszni i zarozumiali. Taka branża "wybrana". Sami nie widzą ,że wszyscy się z nich śmieją i postrzegają ich w kategoriach kosztu. Jak czytam te wypociny i co najważniejsze oceniam sytuacje to przypomina mi się "efekt" dialektyki pana i niewolnika.Taki narracyjny pojedynek pomiędzy dwoma bytami, który do niczego dobrego nie prowadzi....

A do kogo pan panie Jarosławie kieruje te groźby ? Jaka prokuraturę i za co niby chce pan na kogos nasylac bo się juz w tych waszych wypowiedziach gubię.

Y masz racje panowie pod nazwiskami nie boja się obrzucać wszystkich błotem. Tylko czy to można nazwać odwagą czy inaczej ? Mamy za to weterana ktory pewnie ma tak na nazwisko bo wali cytuję. Teksty o przekrwionych oczkach GGK to tez szczyt kurtuazji. Ilekroć czytam rozmowy PTG to jakbym czytał wywody smerfa marudy.

Do części osób wyraźnie nie dociera aktualny kierunek działania PTG. Pozwolę sobie więc zwrócić uwagę na jedną rzecz. Od dłuższego już czasu ani dialog, ani żadne pisma nie są skuteczne. Odnosimy wręcz wrażenie, że poprzez całkowitą bezkarność administracji geodezyjnej różnych szczebli jesteśmy ignorowani i lekceważeni. Proponuję zatem dostrzec, że będąc zmuszonymi rozpoczęliśmy takie działanie, które daje możliwość poważnego traktowania i należytego wyjaśnienia. Kieruję te słowa również do takich osób jak "Były PTG". Wskaż kolego choć jeden przykład na to, że kiedykolwiek coś napisałem w stylu "urzędas zabiera im chleb i trzepie fuchy". Wystarczy jak dasz przykład na to, że kiedykolwiek napisałem coś mówiącego o pracy urzędników w wykonawstwie, w znaczeniu jakiejkolwiek krytyki. Radzę szukaj dobrze i podaj ten przykład bo mam już dość pomówień. Nie przedstawisz odpowiedniego dowodu czytającym to forum, to i tak ci się przyda aby przedstawić to prokuraturze. Uwierz, ze nie będzie najmniejszego problemu, żeby Cię znaleźć.

~mierniczy warszawa Wow,"wiem ale nie powiem". Ale jesteś fajny.

No to zaczynają się personalne wycieczki. Dowód na to, że zabrakło argumentów dyskutantom. Atak personalny to stara jak internet sztuczka "farmy trolli".

- Z tego co wiem nikt w przeciągu 7 lat nie odszedł z PTG Panie inspektorze....

Były ptg Bo tylko oni mają odwagę pisać pod nazwiskiem. Jak masz inne zdanie to wal pod swoim nazwiskiem. Ale na to Cię nie stać, wolisz robić tłok.

do mierniczy ale właśnie takie jest założenie, że urzędas zabiera im chleb i trzepie fuchy! Jeśli w imieniu wykonawców wypowiadają się te same trzy osoby tj. Jarosław, Leszek i Adam, to własnie takie jest oficjalne stanowisko wykonawców reprezentowane przez tych trzech dżentelmenów. Wyraź stanowisko odmienne to cię zjedzą i powiedzą, że jesteś z SGP :D

@ghost nadal brednie właśnie udowodniłeś, że istnienie państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego nie ma sensu bo nikt nie jest w stanie zapewnić jego wiarygodności. Brawo!!! :-) ~Juliusz 2019-08-27 16:51:47 - i tyle w temacie - dziękuję Juliusz. Gdybyś był belfrem w podstawówce to byś domniemywał że, wszystkie prace domowe zamiast dzieci odrabiają ich rodzice - wszystkich pozamykać oszustów jednych a geodetów pierwszych. @~wut przykład idiotyczny, wyrwany z kontekstu - powiem tylko że sposoby są i douczać tu cię nie mam zamiaru. Wasza - ghost, wut - postawa wyklucza dobrą wolę i domniemanie uczciwości - to tak jakby wykonawcy z góry zakładali że wszyscy urzędnicy trzepią fuchy.

Nadmorski, a to nie jest tak, ze nowelizacja pgik w tej kadencji juz nie wejdzie i teraz kto inny bedzie mial "przekrwione oczka"....?

pan Waldemar jedyne co widzi to przekrwione oczka piszącego capslockiem Pan Piszczka, obrońcy pracodawców i pracowników. Więcej Leszków = mniej spraw załatwionych dla geodezji. Właśnie tak potrzegany jest typowy wykonawca przez administrację, opona i kamizelka i oczka. A czy to na pewno godna reprezentacja? Chyba nie przez przypadek LP nie jest w zarządzie ptg?

Jak to sypie... Zaraz GGK w ramach IP utworzy bazę danych wingików poszkodowanych przez geodetów, podepnie pod geoportal, ZSIN i wręczy medale za interoperacyjność i nowoczesne rozwiązania. W świecie baz danych nic się nie sypie, co najwyżej powstają nowe bazy danych.

Oko Pni WI nic się nie sypie. Wejdź na stronę gugiku. Tam sukces goni sukces. A ministry widzą ładne kolorowe obrazki i łykają to jak młode pelikany.

- czy Pan Waldemar widzi jak mu się "geodezja" sypie....

WINGiK WCALE NIE MUSI PROWADZIĆ DZIAŁANOŚCI by działając bezprawnie naruszyć zasady ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. W treści przepisu:"Art. 26. 1. Kto rozpowszechnia nieprawdziwe lub wprowadzające w błąd wiadomości o przedsiębiorstwie, w szczególności o osobach kierujących przedsiębiorstwem, wytwarzanych towarach, świadczonych usługach lub stosowanych cenach albo o sytuacji gospodarczej lub prawnej przedsiębiorstwa, w celu szkodzenia przedsiębiorcy, podlega karze aresztu albo grzywny." niema ograniczenia, że sprawcą może być tylko osoba konkurująca na rynku. To dotyczy dowolnej osoby. Wystarczy fakt rozpowszechniania nieprawdy a to we wszystkich przypadkach miało miejsce. Przytoczyłem ten przepis w związku z art. 231 kk istotne jest spełnienie łącznie nadużycie uprawnień ale w powianiu ze szkodą na interesie publicznym lub prywatnym. Prawo musi traktować jednako wszystkie podmioty. Nie tak jak jest w geodezji, gdzie organ może wszystko, w tym działać bezprawnie bez konsekwencji, a geodeta być tylko obwinionym.

A dzieci mężowie czy żony nie prowadzą działalności gospodarczej?

@duch a pracownicy WINGiKa nie prowadzą działalności gospodarczej?

Zdecydowanie zgadzam się z p.Leszkiem. Bo co w tej sprawie zrobił WINGiK? Dostał skargę od osoby niezadowolonej z ustalonej granicy i zamiast odpisać tej osobie, że właściwym organem w tej sprawie jest sąd, to badając sprawę - zastąpił sąd. Mógł też skierować sprawę do rzecznika dyscyplinarnego, który ma prawo przeprowadzić postępowanie wyjaśniające. Tymczasem WINGiK zastąpił sąd i rzecznika oraz komisję dyscyplinarną. To może w protokołach granicznych wykonawcy powinni umieszczać pouczenie, że "strona niezadowolona z wskazanej granicy ma prawo złożyć skargę do WINGiKa".

Panie Leszku, rozumiem że robi pan teraz za prokuraturę i sąd. Poderwał autorytet przedsiębiorcy powiada pan, rozumiem że WINGIK konkuruje na rynku z przedsiębiorcą skoro powołuje się pan na ustawę o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Widzę że robi się coraz bardziej merytorycznie.

Elfku... małość i brak kultury to jedyne co jesteś w stanie napisać o moich argumentach co do niezgodnego z prawem działania wingika? Racje merytoryczne chcesz rozstrzygać na podstawie tytułów zawodowych? Wiesz lepiej schowaj się do swojej bajki i wstydź, że wysunąłeś nosa do świata ludzi z chęcia pouczania ich o tym jak mają żyć. By, by....

WINGiK ZŁAMAŁ PRAWO bo podjął czynności wobec geodety nie mając do tego prawa tym samym poderwał autorytet przedsiębiorcy a to jest działaniem na szkodę interesu prywatnego. Pomawianie przedsiębiorcy jest czynem zabronionym (art. 26 ust. 1 uoznk) podlegającym odpowiedzialności karnej karze aresztu albo grzywny. Stwierdzenie, że popełnił on błąd lub wykonał czynności niezgodnie z prawem jest wyłącznie wtedy prawdziwe, gdy zapadnie ostateczna i prawomocna decyzja lub ostateczny wyrok sądu. W 4 województwach miały miejsce przekroczenia uprawnień przez WINGiK-i a to jest również działanie na szkodę interesu publicznego bo organy maja działać z poszanowaniem prawa budując zaufanie do Państwa. WINGiK-i w przypadku skarg na czynności geodety powinny skierować sprawę do odpowiedniej instytucji lub organu. Przedsiębiorca za sam zarzut nieudowodniony o "naruszeniu przepisów prawa" jest pozbawiony wynagrodzenia. To samo powinno dotyczyć WINGiK-i. Nie może być tak, że GGK stwierdza działanie bezprawne WINGiKa i nic!

JKM może jako przeciwwagę do rozumków, schizofrenii i innych mało rozumnych zwrotów mających pokazać elokwencję i oczytanie a pokazujących małość i brak kultury. To jaki masz tytuł prawniczy skoro tak według ciebie dobrze rozumiesz prawo ?

Elfie... :-) pięknie piszesz... bajkowo, baśniowo, bez konkretów... w końcu jesteś stworzeniem mitologicznym (co prawda z mitologii germańskiej czyli jakby nie patrzył opcja niemiecka ;-) ). Miło Cię widzieć jako przeciwwagę trudnych kwestii merytoryczynych poruszanych na tym forum.

JKM rozumiem, że jestes przynajmniej radcą prawnym. Tak ładnie i skladnie piszesz. Gdybyś miał jakieś pojęcie, no właśnie.......

Ty Celebryto też od wingika? Pojęcie przestępstwa jest jednoznacznie zdefiniowane w prawie i nauce prawa. Gdybyś miał o tym jakieś pojęcie to nie pisałbyś bzdur. Uchybienie to określenie potoczne i jeśli nawet jest używane przez prawników to jako element opisowy określonych czynów i zachowań. Uchybienia jak najbardziej mogą prowadzić do przestępstw. Ale nie będę Ci tu robił wykładu bo nie o to chodzi. Znowu ktoś sprowadza poważny temat do poziomu tak zwanej "chłopskiej filozofii".

PTG znowu się popisało. To, o czym pisze PTG w zawiadomieniu to nie są żadne przestępstwa, tylko uchybienia. Być może te uchybienia dyskwalifikują całe postępowanie organu, ale czy można nazwać je przestępstwami? Chyba lekka przesada

Do CV są skargi obywateli na prace geodezyjną. Prace te wykonują wykonawcy. Koniec kropka. A obowiązek znajomości i przestrzegania prawa mają wszyscy obywatele, nie tylko geodeci. Wingiki też mają taki obowiązek.

Po całościowym przeczytaniu tego naszego prawa dochodzę do wniosku, że ten niezadowolony obywatel, to powinien chyba napisać do starosty, a nie do wingika. Starosta w ramach samokontroli powinien przeprowadzić weryfikacje weryfikacji i napisać negatywny protokół. To chyba ma sens.

CV, Misiu, a taki przepis znasz? "Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa." Czy on już ci się nie mieści w rozumku? No bo ten przepis pisze o jakichś podstawach i granicach a jak rozumiem z Twojego tłumaczenia, to w całościowym rozumieniu prawa nie zakładasz, że wingika dotyczą jakieś podstawy i granice. Na mocy art. 7b ma zawsze podstawę i nie ma żadnych granic. To taki "Paragraf 22" (Josepha Hellera) w polskiej wersji geodezyjnej. Prawda? Taka "Władza absolutna" :-) Sprowadzając dyskusję na Twój poziom. Sugerujesz, że wingik może prowadzić postępowania zastrzeżone wprost do kompetencji innych organów i formułować w tych sprawach rozstrzygnięcia merytoryczne? Twierdzisz że prawo dopuszcza schizofrenię kompetencyjną i interpretacyjną w działaniu organów państwa? No śmiała teza. Czekam z niecierpliwością na dalsze odkrycia wynikające z całościowego czytania i rozumienia przepisów.

Pytanie Ja Czy chociaż jeden WINGiK ma czym kontrolować geodetów uprawnionych? Tak tylko pytam bo ta dyskusja traci jakikolwiek sens przy obowiązujących komunistycznych przepisach prawa.

Dalej Nie rozumiecie że wingik w reakcji na zarzuty obywateli w zakresie prawidłowości wykonywania prac geodezyjnych ma obowiązek zbadać sprawę i udzielić osobie wynoszącej pismo informacji o sposobie załatwienia sprawy. W tym celu na mocy art 7b przeprowadza czynnosci wyjaśniające, zbiera i bada dowody. I nie ma to nic wspólnego z kontrola przedsiebiorcy. Dodam, że aby wykonywać samodzielne funkcje trzeba posiadać uprawnienia. Więc jaka w tym sprzeczność? A żeby mieć uprawnienia trzeba wykazać się znajomością przepisów prawa i w konsekwencji ich przestrzegać. Prosta logika. Przepisy należy czytać całościowo i że zrozumieniem.

a kto to niby jest geodeta uprawniony?

Panie/Pani CV... Widać, że z przepisami jest Pan/Pani " na bakier"... Proszę wziąć prawo geodezyjne do ręki i poczytać, czytanie nie boli. Po przeczytaniu tych przepisów na pewno zacznie Pan/Pani odróżniać osobę posiadającą uprawnienia od osoby wykonującej samodzielne funkcje i przestanie Pan/Pani wypisywać głupoty, bo to wstyd.

- ciągła rywalizacja pomiędzy chowaniem się a wykrywaniem....

Panie Adamie WINGiK ma prawo do kontroli nie tylko wykonawcy prac ale również geodety uprawnionego. A wynika to wprost z przepisu Art 7b w którym jest mowa o kontroli nie tylko wykonywania prac geodezyjnych i kartograficznych ale również o kontroli przestrzegania przepisów ustawy prawo geodezyjne. Nie powie mi Pan że geodeta uprawniony nie jest zobowiązany do znajomości prawa w dziedzinie geodezji a tym samym do stosowania go w swojej pracy. Postepowanie to o którym piszecie nie jest skierowane do wykonawcy -przedsiebiorcy ale jest postępowaniem wyjaśniający skierowanym do osoby posiadającej usprawnienia zawodowe i w związku z tym przepisy o kontroli przedsiebiorcy nie mają tu zastosowania.

Jasne ghost, rozumiem. Niczego nie zmieniajmy, niczego nie udowadniajmy. Jest nam dobrze i nie pytajmy się dlaczego. Jak okaże się, że coś jest źle to Ty zawsze udowodnisz, że winni są geodeci a nie pozgik który ma więcej zalet niż wad. Aż dziwne, że nie proponujesz likwidacji prywatnego wykonawstwa ;-). Wiesz.... mam podejrzenie, że Tobie jednak bliżej do zasobu niż produkcji. I jeszcze jedno. O jakim "wbijaniu" się w rynek piszesz? Naprawdę uważasz, że usługi geodezyjne powinny funkcjonować w rynkowych warunkach wczesnego kapitalizmu opierającego się na bezwzględnym eliminowaniu drogą wyniszczającej konkurencji? Nie wyobrażasz sobie innej formuły? Fajny los proponujesz zawodowi który, rzekomo, powinien mieć rangę zawodu zaufania publicznego i podlegać nadzorowi nad jego rzetelnym wykonywaniem w interesie publicznym. Napisze wprost, wygladasz mi na nieugiętego obrońcę patologii która jest na rękę obecnym jej beneficjentom.

fretek właśnie w tym cały problem, że wykonawca to nie geodeta uprawniony i tu jest zgryz.Co by się działo gdyby nie było kontroli w ośrodkach?Dokładnie to samo co dzieje się teraz, tylko szybciej.

I Może lepiej być wyróżnikiem u Barona który płaci dobrą kasę niż w PZGiK który sobie nakazuje płacić często za śmieci i nic nie wartą weryfikację i utrzymanie różnych fanaberia typu BDOT

Czyli Zgodnie Wikipedia jest ok 100 mitycznych geodetów ciekawe

To To w tej mitycznej Austrii to biura są dziedziczone bo tak wynika z twojej wypowiedzi i generalnie to ile tam jest powiatów to tylko tyłu geodetów

~Juliusz Nie ma co udowadniać przydatności pzgik. Są różne systemy podejścia. W Austrii gdzie nie ma pzgik każdy geodeta wykonuje mapę od początku. Wykupuje tylko dane katastralne z urzędu katastralnego i od branż położenie sieci. Firmy geodezyjne nowe powstają tylko poprzez wykup materiałów archiwalnych od przechodzącego na emeryturę geodety. Tam większość z nas nie miała by szans na założenie nowej firmy. Zasób istnieje ale tylko firmowy ( jeden powiat jedna firma jeden zasób). Bylibyśmy wyrobnikami u "barona' powiatu. Pzgik ma swoje wady ale więcej zalet. Łatwiej wbić się w rynek. Co lepsze. Wybierz sam.

Fretek... Ty to chyba u jakiegoś WINGiKa pracujesz. Sądze tak po Twoim rozumieniu przepisów prawa geodezyjnego i kartograficznego. Od kiedy wykonawcy prac geodezyjnych maja uprawnienia? To są zwykli przedsiębiorcy, mogą nimi być piekarze, ślusarze i rolnicy. Czy może zgłosić prace geodezyjne? Powinien bo inaczej popełni wykroczenie karane z ustawy? Czy może wprowadzić do zasobu? No ludzie... przecież do zasobu wprowadza organ prowadzący zasób. Fretek... co chciałbyś jeszcze wiedzieć? ;-)

@CV Nikt nie kwestionuje, że WINGiK ma prawo kontrolować, opierając się na art.7b ustawy... Problem polega na tym, ze taka kontrola - jak w opisywanym przypadku - nie była realizowana zgodnie z obowiązującymi przepisami.

Geodeto czy wykonawca bez uprawnień może zgłosić prace i ja wprowadzić do zasobu ? Tworzysz nieco alternatywną rzeczywistość. Natomiast dopiero jakby nie było kontroli ośrodka to by się działo. Taki klient przecież owego wykonawcę nie zapyta np. o uprawnienia.

ghost a czy to wszystko o czym piszesz jest w stanie skontrolować WINGiK? A jaki jest Twój pomysł na rozwiązanie tego problemu? Bo jeśli prace wykonuje wykonawca, a nie geodeta uprawniony, to w jaki sposób chcesz wyeliminować partaczy i niegeodetów? Kto ponosi odpowiedzialność za nierzetelnie wykonaną pracę, skoro wykonuje ją wykonawca, a nie geodeta uprawniony? Jakie narzędzia w ręku ma kierownik pracy, który kieruje i nadzoruje wykonawcę? Czy kierownik pracy, którego wykonawca z dnia na dzień bez jego wiedzy może zmienić zgłoszeniem uzupełniającym ma jakikolwiek wpływ na wynik pracy? To wykonawca finalnie składa operat, to wykonawca jest stroną w postępowaniu weryfikacji, kontroli wyników pracy, a nie żaden geodeta uprawniony.

Aaa... tylko jaki to ma związek z prawem do bezprawnego działania wingików? ;-)

Ghost - właśnie udowodniłeś, że istnienie państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego nie ma sensu bo nikt nie jest w stanie zapewnić jego wiarygodności. Brawo!!! :-)

~mierniczy warszawa Po 30 latach pracy w produkcji dobrze wiem, jaka jest, jakość pzgik. I dlatego potrafię odróżnić znaczenie słów domniemanie a pewność. Przyjęcie wcale nie świadczy, że praca została wykonana zgodnie ze sztuką geodezyjną. Świadczy że praca spełnia wymogi formalne. Ilu z geodetów fałszuje dz. niwelacji . Ilu wykonuje wstecz dzienniki pomiaru tachimetrycznego ? i mistrzowie -celowe przechodzą przez budynek? Ilu edytuje dzienniki GNSS wklejając wiersze z poprzednich pomiarów ? a mistrzowie potrafią się cofnąć w czasie ? wykonać pomiar ?i wrócić do teraźniejszości a the best to geodeta ?uprawniony? który mierzy punkt kontrolny osnowy przy RMS2D= 0,32m cm uzyskuje dl=0,01m Mistrz geodeta Uprawniony. Ilu wreszcie (skandal) ?robi? inwentaryzacje z projektu bez pomiaru. A potem idziemy w teren i budynek przesunięty o 0,60m, a uzbrojenie o 1,5 m. Weryfikator ma małe szanse wyłapać sprytnego oszusta. I takie jest twoje ~mierniczy z warszawy domniemanie legalności materiałów z zasobu

wut bardzo dobry przykład, to idźmy dalej. Jest baza danych np. GESUT wykonana na zlecenie SGiK. Idę w teren, mierzę przyłącze wody i trafiam w sieć energetyczną zamiast wodnej. W ośrodku są szkice na sieci, ale baza GESUT z digitalizacji, bo szybciej i taniej. To dlaczego nikt nie sprawdził poprawności bazy GESUT, tylko w ciemno ją przyjął do ośrodka? To kto teraz ma to poprawiać? Że niby ja? A z jakiej racji?

WINGiK ma prawo kontrolować prawidłowość wykonania pracy geodezyjnej. Wynika to z art 7b pgik. Niech sobie PTG przeczyta ten artykuł i szybko wycofa zawiadomienie.

123 komentarze, strona 1 z 2
1 2 » »»





reklama
reklama





© 2005-2019 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt