wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatności
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
Apeks skanuje w Trójmieście
blog
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
NAWI

NAWI
NIWELATORY

NIWELATORY
TACHIMETRY

TACHIMETRY
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN


reklama
reklama
|2019-05-23| Geodezja, Prawo

WSA: najpierw spór, później uiszczenie opłaty

W wydanym niedawno wyroku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku wyjaśnił, jak prawidłowo wejść w spór co do naliczonej przez ODGiK opłaty za materiały PZGiK.


WSA: najpierw spór, później uiszczenie opłaty

Zgodnie z art. 40f Prawa geodezyjnego i kartograficznego w przypadku sporu dotyczącego zakresu udostępnianych materiałów zasobu lub wysokości należnej opłaty właściwy organ Służby Geodezyjnej i Kartograficznej wydaje decyzję administracyjną. Wniesienie odwołania od decyzji w sprawie ustalenia wysokości opłaty nie wstrzymuje udostępnienia tych materiałów, pod warunkiem uiszczenia opłaty w wysokości ustalonej w zaskarżonej decyzji.

W sprawie badanej przez WSA wykonawca pracy geodezyjnej najpierw uiścił opłatę wyliczoną przez ośrodek dokumentacji geodezyjnej i otrzymał zamówione materiały, a dopiero później zażądał wydania decyzji administracyjnej zgodnie z art. 40f Pgik. W ocenie zarówno PODGiK-u, jak i WINGiK-a żądanie to było bezzasadne, bo uiszczenie opłaty na podstawie wystawionego przez organ SGiK dokumentu obliczenia opłaty automatycznie oznacza, że strona nie kwestionuje wyliczonej kwoty. W analizowanym przypadku geodeta powinien był uiścić opłatę dopiero po wydaniu decyzji administracyjnej w trybie art. 40f.

W ocenie geodety powyższa interpretacja nie znajduje potwierdzenia w przepisach Prawa geodezyjnego i kartograficznego, dlatego odwołał się do WSA. Ten wyrokiem z 28 marca br. (sygn. akt III SA/Gd 153/19) oddalił jednak jego skargę.

W uzasadnieniu czytamy m.in.: „Oczywistym i racjonalnym jest uznanie, że spór w znaczeniu analizowanej regulacji może wystąpić jedynie przed wniesieniem opłaty ustalonej w Dokumencie Obliczenia Opłaty. Po wystawieniu przedmiotowego dokumentu (a przed uiszczeniem należności) wykonawca ma bowiem możliwość weryfikacji prawidłowości wysokości opłaty. Uzasadnieniem dla tego zapatrywania jest wskazanie, że wykonawca dysponuje wiedzą odnośnie zamówionych materiałów. Z kolei w Dokumencie Obliczenia Opłaty organ musi wskazać jednostki rozliczeniowe wraz z ich liczbą, stawki podstawowe oraz współczynniki korygujące. Wniesienie opłaty w wysokości ustalonej w Dokumencie Obliczenia Opłaty jest zatem równoznaczne z niepodważeniem wysokości należnej opłaty (wskazanej w rubryce nr 8 Dokumentu Obliczenia Opłaty) i determinuje uznanie braku sporu co do jej wysokości”.

JK


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
do rozmarzony, do atol Macie racje. Chodziło mi o fakt nieznajomości przepisów przez wykonawcę, który nie wszedł w spór o wysokość opłaty w stosownym momencie, nie zażądał decyzji od starosty przed uiszczeniem opłaty, a następnie poruszył niebo i ziemię w trybie nie przewidzianym w ustawie, bo nie zna przepisów UPGiK w kwestii opłat i procedur z tym związanych. Natomiast prawa jego walki o swoje nie kwestionowałem. Kibicuję wykonawcom, którzy potrafią (w zgodzie z przepisami) dochodzić swoich praw.

karinio w tym roku już 5 razy zamówiłem pełny zbiór danych dla pow. ok 100 ha. ODGiK wydał mi bez właścicieli ale policzył za pełny (to około 300 zł różnicy) daje to 1500 zł na które został bym wy#$%!!ny gdybym nie żądał wydania decyzji. Podpierali się tym, że nie mogą mi wydać do MDCP. Może dla ciebie to nie pieniądz ale za 1500 rocznie opłacam synowi zajęcia z gry na instrumencie muzycznym.

Mówię NIE A dlaczego geodeta ma płacić przed otrzymaniem materiałów, które są niewiadomej jakości czy niezgodne z obowiązującymi przepisami? To teraz i odwołać się nie można bo już zapłaciłem? A dlaczego geodetów, który tworzą ten zasób i go aktualizują, nie ma na tej długiej liście zwolnionych z opłat? Jak to się ma do przepisów ustawy o swobodzie gospodarczej? Dlaczego geodeci są gorzej traktowani od innych podmiotów gospodarczych?

@karino dlaczego zatem starosta tych paru złotówek nie odpuści? To jakieś inne złotówki? Problem w tym, że w skali roku i kilkudziesięciu opracowań to wcale nie jest już parę złotówek, tylko ok. 5-15% wartości pracy. I te kilka procent mniej lub więcej może przesądzać o tym, czy ktoś wygra przetarg, czy nie, albo to w sumie np. miesięczne wynagrodzenie jednego pracownika. Bo rozchodzi się też o to, że te opłaty nie wszystkim są być może naliczane jednakowo, przy czym wybrańcy mają swobodny dostęp do danych a płacą tylko za minimum w operacie, o ile w ogóle go składają. Przy czym sposoby obliczania znacząco różnią się w poszczególnych powiatach, jak choćby kwestia definicji dokumentu udostępnianego elektronicznie - czy to strona, czy cały protokół, a może cały operat.

W takim razie w jakim przypadku można się odwołać od opłaty? Po co wogóle możliwość odwołania?

O losie... Noooooooo. Rozdrobniła się branża geodezyjna. I instancja, II instancja, WSA zawaleni robotą, bo WYKONAWCA przepisów ustawy nie umie przeczytać ze zrozumieniem. A użerać się o parę złotówek to i owszem. Na to zawsze znajdzie czas. ;)

. 10 dni temu otrzymałem zlecenie na wytyczenie się es około 30km. Już dziś miałam odebrać materiały z pzgik.Juz witałem się z gąska.Nie zamawiałem jednk zbioru bazy danych EGiB i nie zamawiałem mapy przeglądowej osnowy geodezyjnej.W dokumencie obliczenia opłaty mam takie pozycje i stosowną opłatę.Nie mam zamiaru za to płacić.Termin zakończenia budowy sieci to koniec sierpnia.Czy do tego czasu mam szanse na otrzymanie materiałów? Tyczenie mialem wykonać jutro ale przedstawiłem wykonawcy problem i będziemy czekać.Troche to inwestorowi nie pasuje no ale cóż, najwyżej za 3 lata uzyskają nowe pozwolenie na budowę.Juz zgłaszam wykonanie mapy do celów projektowych prawie się nada za 3lata.

... Do czego to środowisko geodezyjne dąży ? Geodeta nie powinien się przejmować takimi groszowymi sprawami jak opłata za materiały... Ale cóż tak to jest, skoro geodezje może ,,robić,, każdy byle by umiał załatwić kogoś z podpisem to i ceny usług niskie i trzeba kombinować byle by jak najtańszym kosztem sprzedać klientowi robotę. Koledzy z branży ! Zróbmy z tym porządek !

:) 3...2...1...Start

9 komentarzy



zobacz też:



reklama
reklama





© 2005-2019 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt