wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatności
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
film
Geospatial Revolution, odc. 3
blog
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
NAWI

NAWI
NIWELATORY

NIWELATORY
TACHIMETRY

TACHIMETRY
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN


reklama
reklama
|2019-05-14| Mapy, Ludzie

Apoloniusz Zarychta: geograf wszechstronny i zapomniany

Czasami mówi się, że czyjeś życie to gotowy scenariusz filmu sensacyjnego albo że ktoś mógłby obdzielić swoimi przeżyciami kilka osób. Taką właśnie postacią był Apoloniusz Alfons Zarychta – żołnierz, polityk, działacz społeczny, naukowiec i… doskonały łucznik. O tym oficerze Korpusu Geografów Wojskowego Instytutu Geograficznego w majowym wydaniu miesięcznika GEODETA pisze dr Witold Fedorowicz-Jackowski.


Apoloniusz Zarychta: geograf wszechstronny i zapomniany <br />
Uczestnicy polskiej wyprawy naukowej do Peru, Apoloniusz Zarychta siedzi pierwszy z prawej (fot. Ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego)
Uczestnicy polskiej wyprawy naukowej do Peru, Apoloniusz Zarychta siedzi pierwszy z prawej (fot. Ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego)
Do napisania tego tekstu o Zarychcie namówił mnie w listopadzie 2018 r. płk w st. sp. dr Eugeniusz Sobczyński, który – obejmując w 1998 r. stanowisko szefa Oddziału Topograficznego Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, a w 2000 r. szefa Zarządu Geografii Wojskowej – został „najważniejszym geografem w mundurze wojskowym”. Z sukcesem zreformował polską geografię wojskową, dostosowując ją do wzorców przyjętych w NATO.

W ciekawych, ale też pełnych niełatwych wyzwań latach transformacji Sobczyński potrafił nie tylko reformować, organizować i zarządzać Służbą Geograficzną WP, ale również rozwijać swoją pasję, jaką stały się badania historii geografii i kartografii wojskowej. W 2001 r. obronił w Wojskowym Instytucie Historycznym pracę doktorską pt. „Służba Geograficzna (Topograficzna) Wojska Polskiego w latach 1919-1999”, a od 2007 r. – po odejściu ze służby wojskowej – poświęcił się z jeszcze większym zaangażowaniem badaniom historycznym.

Przypadające w 2018 r. 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości, a także świętowane w maju br. 100-lecie Geografii Wojskowej skłaniają do refleksji i spojrzenia wstecz. Sobczyński, dowiedziawszy się, że na jednego z patronów turnieju łuczniczego, którego byłem współorganizatorem, wybrany został mjr dr Apoloniusz Alfons Zarychta, zasugerował mi przygotowanie artykułu o tych sferach aktywnoś­ci Zarychty, o których miał niewiele informacji. Sugestię przyjąłem z przyjemnością.

• Mapa i terytorium

Zarychta znany jest przede wszystkim jako oficer Korpusu Geografów Wojskowego Instytutu Geograficznego i jeden z pomysłodawców i współzałożycieli rady redakcyjnej kwartalnika „Wiadomości Służby Geograficznej” wydawanego od 1927 r. przez WIG w Warszawie. Był pierwszym sekretarzem tego czasopisma i autorem licznych artykułów o tematyce obejmującej geodezję, kartografię i geografię. Pisał:
„Nie będzie przesady, jeś­li powiem, że można wojnę prowadzić bez armat, ale nie można bez mapy. Mapa jest środkiem niezbędniejszym niż narzędzie wojowania […] Można snuć nić subtelnej intrygi i łudzić się udziałem w grze politycznej, nie patrząc na mapę, ale wielkiej operacji politycznej nie można pomyśleć bez studium kartograficznego […] Pracy międzynarodowego działacza politycznego towarzyszy obraz kartograficzny jego gry, a każda operacja polityczna w wielkim stylu musi być poprzedzona przez studium na mapie”.

Najlepsza mapa jest jednak tylko niezbędnym do analiz terytorium umiejętnie skonstruowanym modelem, analogiem, a nie samym terytorium.
„Geograf inaczej rozumie autopsję. Trzeba chodzić pieszo. Od punktu do punktu. Jak się bada, to i konno nie wszystko da się zobaczyć. Należy człapać krok za krokiem, zbierać próbki, robić zdjęcia z samolotu, z łodzi, z konia. Trzeba dobrze poznać kraj od wewnątrz, pożyć w nim”.
Inaczej mówiąc, opis terytorium (geo – ziemia, graphe – opisywanie, rysowanie) nie jest jego doświadczaniem, odczuwaniem. Zarychta do­ś­wiadczał i odczuwał, dzięki czemu lepiej rozumiał, opisywał i działał. Niezwykłe losy tego człowieka (a przynajmniej ta ich część, która jest nam obecnie znana) dowodzą, że powyższe słowa były przez niego traktowane poważnie.

Urodzony w Wojkowicach k. Będzina 18 kwietnia 1899 r. Apoloniusz Alfons otrzymał od rodziców Wojciecha i Marii z d. Heine raczej rzadkie, niesłowiańskie imiona (Apoloniusz – od greckiego Apolla m.in. patrona łuczników, artystów, strategów i analityków; Alfons zaś – germańskie imię oznaczające kogoś życzliwego, kreatywnego, konsekwentnego i skutecznego). Okazało się, że te imiona proroczo wyznaczyły ramy jego życia...

Pełna treść artykułu w majowym wydaniu miesięcznika GEODETA

• Zamów wersję papierową • Zamów wersję cyfrową

Redakcja


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl



zobacz też:



reklama
reklama





© 2005-2019 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt