Wniosek o konieczności kolejnej nowelizacji można wysnuć z doniesień, jakie pojawiają się w mediach w związku z realizacją ustawy z 20 lipca 2018 r. o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego gruntów zabudowanych na cele mieszkaniowe w prawo własności tych gruntów [DzU poz. 1716 ze zm.; dalej ustawa uwłaszczeniowa]. Przykładem może być publikacja pod barwnym tytułem „Świeży chleb to nie cel mieszkaniowy” z podtytułem „Mała budka z hot dogami na osiedlu mieszkaniowym może zablokować przekształcenie użytkowania wieczystego gruntu” („Rzeczpospolita” z 1 marca 2019 r. – dodatek „Nieruchomości”).
• Pisali w gazecieNa wstępie obszerne fragmenty tego artykułu, które dobrze ilustrują problem: „Wolnostojący kiosk, sklep z pieczywem czy pralnia chemiczna blokują przekształcenie użytkowania wieczystego gruntu pod blokami mieszkalnymi. Wystarczy, że leżą na tej samej działce co budynek”. Dalej mówi się w tym artykule, że „Pojawiają się pomysły, jak obejść absurdalny przepis”. Piotr Pałka, radca prawny i wspólnik w Kancelarii Prawnej Derc, Pałka, wypowiada się tak: „Właściciele wolnostojących punktów handlowych mają wielkiego pecha. Gdyby ich pralnia chemiczna czy kiosk znajdowały się w parterze budynku, skorzystaliby z przekształcenia z mocy prawa użytkowania wieczystego gruntu na własność. Przepisy dopuszczają bowiem taką możliwość”. W jego ocenie w przypadku wolnostojących punktów handlowych aktualnie nie jest to możliwe, gdyż przepisy przewidują przekształcenie gruntów pod budynkami wielorodzinnymi oraz pod towarzyszącą im infrastrukturą mieszkaniową.
(...)
Winą za trudności w uwłaszczeniu gruntów w wymienionych wyżej przypadkach obciąża się ustawę uwłaszczeniową, twierdząc, że: „To niestety kolejny absurd, jaki zawiera ustawa przekształceniowa, (…) wspólnoty mieszkaniowe i spółdzielnie apelują o szybką jej zmianę”. Prawda jest jednak taka, że nie za wszystkie opisane problemy odpowiada ustawa uwłaszczeniowa i to nie jej zmiana te problemy rozwiąże. Powód leży gdzie indziej i sposób rozwiązania może być inny. Wyjaśnienie tej kwestii wymaga sięgnięcia do źródeł, przede wszystkim do ustawy z 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych (DzU z 2018 r. poz. 845 ze zm.).
Ustawa ta wielokrotnie była zmieniana, ale ujmuje kanony, które żadnym zmianom nie podlegały. Po pierwsze, zaliczyć do nich można ciążący na zarządzie spółdzielni obowiązek określenia gruntów, które w całości pozostaną własnością lub przedmiotem prawa użytkowania wieczystego spółdzielni mieszkaniowej jako osoby prawnej; pozostałe po tym wydzieleniu grunty stanowią działki budowlane zabudowane budynkami mieszkalnymi, w których wyodrębniane są samodzielne lokale mieszkalne. Po drugie, obowiązek (również leżący po stronie zarządu spółdzielni mieszkaniowej) podjęcia uchwały o określeniu przedmiotu odrębnej własności lokali dla wszystkich nieruchomości w celu umożliwienia realizacji wniosków członków spółdzielni o nabycie własności tych lokali.
Z punktu widzenia realizacji ustawy uwłaszczeniowej istotne znaczenie ma pierwsza sprawa. Ustawa z 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych miała rewolucyjny charakter, ponieważ naruszała monopol spółdzielni mieszkaniowych jako jedynego właściciela całego mienia spółdzielczego...
Pełna treść artykułu w majowym wydaniu miesięcznika GEODETA