wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatności
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
film
Geospatial Revolution, odc. 2
blog
NAWI

NAWI
NIWELATORY

NIWELATORY
TACHIMETRY

TACHIMETRY
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN


reklama
reklama

Wiadomości



|2019-04-04| GNSS

Niepokojący raport o rosyjskim zakłócaniu GPS

Roczna obserwacja zakłócania i fałszowania sygnałów nawigacji satelitarnej wykazała, że rosyjskie służby stosują ten rodzaj broni elektronicznej na coraz szerszą skalę – wykazał raport opublikowany właśnie przez jedną z amerykańskich organizacji non-profit.


Niepokojący raport o rosyjskim zakłócaniu GPS

Publikacja pt. „Above Us Only Stars: Exposing GPS Spoofing in Russia and Syria” został wydany przez organizację C4ADS z siedzibą w Waszyngtonie. Zajmuje się ona przeprowadzaniem analiz dotyczących światowych konfliktów oraz kwestii bezpieczeństwa.

Jej najnowszy raport jest efektem rocznego śledztwa, które zakończono w listopadzie 2018 roku. Skupiało się ono na nowym rodzaju broni elektronicznej, jakim jest spoofing sygnałów nawigacji satelitarnej, czyli ich fałszowanie prowadzące do wyznaczania błędnej pozycji użytkownika. Stosując publicznie dostępne dane oraz komercyjne technologie, autorzy dokumentu wykryli oraz poddali analizie liczne przypadki spoofingu w Rosji, w Syrii oraz na Krymie, wskazując na różne sposoby użycia tej broni.

Problem poważniejszy, niż sądzono

Naukowcy współpracujący z C4ADS poddali analizie dane o lokalizacji statków pochodzące z systemu AIS (Automatic Identification System). Pod lupę wzięto m.in. okolice Petersburga, Archangielska czy wybrzeże Morza Czarnego. Przetworzenie danych z dwóch lat pozwoliło zidentyfikować 9883 prawdopodobne przypadki spoofingu w 10 lokalizacjach, które dotknęły 1311 cywilnych statków.

Czas trwania tych zakłóceń, ich liczba oraz zasięg geograficzny są znacznie większe, niż sugerowały jakiekolwiek wcześniejsze analizy – podkreślono w raporcie.

Chronić VIP-ów, przeganiać wrogów

Przypadki te często korelowały z podróżami prezydenta Rosji, chociażby z niedawnym otwarciem mostu przez Cieśninę Kerczeńską. Dlatego w ocenie autorów raportu można wnioskować, że spoofing stosowany jest przez rosyjskie służby m.in. jako ochrona VIP-ów przed atakami realizowanymi przy użyciu dronów.

Analiza zasięgu występowania spoofingu pozwoliła także stwierdzić, że jest on wykorzystywany do ochrony miejsc strategicznych z punktu widzenia bezpieczeństwa. Zlokalizowano je nie tylko w Moskwie (np. w okolicy Kremla), ale także na Krymie. Co ciekawe, jedną z takich lokalizacji jest rezydencja wybudowana najprawdopodobniej dla prezydenta Władimira Putina.

W raporcie mowa jest także o wykorzystywaniu przez Rosję spoofingu w strefach konfliktu, co ma utrudnić przeciwnikowi użytkowanie przestrzeni powietrznej. Do emisji fałszywych sygnałów rosyjskie służby prawdopodobnie wykorzystują specjalny mobilny system. Przypadki jego użycia są rzadko kiedy podawane do publicznej wiadomości, co rodzi poważne zagrożenie dla cywilnego ruchu lotniczego – alarmują autorzy raportu.

Oczywiście tego typu przypadki rykoszetem uderzają również w przeciętnych użytkowników smartfonów, także w Rosji. Można to dostrzec, analizując ogólnie dostępne mapy pokazujące aktywność sportową użytkowników popularnego serwisu Strava – zauważono w raporcie.

Pomiary wykonane przy użyciu specjalnego odbiornika zainstalowanego na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej pozwoliły ponadto zidentyfikować bardzo silne źródło zakłócania sygnałów GNSS w Syrii, zlokalizowane najprawdopodobniej w bazie wykorzystywanej przez rosyjskie lotnictwo. Na jego istnienie wskazywały liczne doniesienia o zakłócaniu, które stwierdzono we wschodniej części Morza Śródziemnego.

Fragment raportu

Nie tylko wojsko, nie tylko Rosja

Częstotliwość wykorzystywania spoofingu i zakłócania sygnałów GNSS rośnie w szybkim tempie i stanowi już realne zagrożenie na całym świecie – podsumowują swoje badania autorzy raportu. W ich ocenie Rosja ma zdecydowaną przewagę w wykorzystaniu tego typu broni.

Technologia zakłócania i spoofingu staje się jednak na tyle przystępna cenowo, że wkrótce można być wykorzystywana również przez terrorystów, rebeliantów czy przestępców, i to na szeroką skalę. Będzie to stwarzać realne zagrożenie dla wielu sektorów gospodarki, ale także dla życia i zdrowia ludzi – czytamy we wnioskach.

Raport kończy się optymistycznym wnioskiem, że wobec tego zagrożenia nie pozostajemy całkowicie bezradni. Metodologia wykorzystana przez autorów tej publikacji pokazuje bowiem, że do wykrywania spoofingu i zakłócania można z powodzeniem wykorzystywać dostępne dziś technologie.

JK


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
granicę GPS-em to w większości przypadków można co najwyżej pomierzyć, bo odchyłki na lokalnej osnowie, wykorzystanej przy pierwotnym pomiarze granic bywają w metrach i wcale nie wynika to z żadnych zakłóceń. Tyczyć tylko z układu lokalnego, po kalibracji. Współrzędne poligonów, na których kontrolujemy działanie GPS zwykle w ogóle nie mają związku z osnową lokalną, w oparciu o którą założono mapę ewidencyjną, uzupełniano latami mapę zasadniczą, robiono podziały. Nowa poligonizacja często założona jest techniką satelitarną. Ale bywa, że w okolicy jest tylko stara osnowa, wtedy musimy się nagimnastykować, żeby znaleźć jakieś poligony, na których odchyłka będzie w granicach tolerancji określonej standardami. Natomiast "gniot" niestety pominął możliwość kontroli GPS-ów na punktach założonej wcześniej osnowy realizacyjnej. Przy codziennej obsłudze budowy bieganie na poligony to bzdura. Oczywiście nikt nam nie zagwarantuje, że zakłócenia nie pojawią się już po kontroli na osnowie, albo przed tą kontrolą.

I po to jest gniot Jak wytyczasz granicę GPSem to sprawdzasz się na osnowie i wiesz czy ktoś zakłóca czy nie

i wielkie zdziwienie, jakby nikt inny tego nie robił. a USA same nie zakłócają swojego sygnału? to ruskie też potrafią. a Chińczycy nie zakłócają? a naszych rozmów nikt nie podsłu#$%!!e? a USA nie ma dostępu do kluczy szyfrujących wasze aplowe gadżety? wielkie zdziwienie.

Smoleńsk Przykładów jest więcej.

4 komentarze



zobacz też:



reklama
reklama





2009 created by BRTSOFT.com
© 2005-2019 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt