wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatności
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
film
Polska aplikacja zwycięża w konkursie Hexagonu
blog
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
NAWI

NAWI
TACHIMETRY

TACHIMETRY
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN


reklama
reklama

Wiadomości



|2018-10-12| Geodezja, Prawo, Ludzie, Instytucje

OZZG protestował w Otwocku

Kilkudziesięciu geodetów z różnych części kraju zebrało się 8 października przez siedzibą Starostwa Powiatowego w Otwocku, by protestować przeciwko kontrowersyjnym praktykom tamtejszego PODGiK-u.


OZZG protestował w Otwocku

Głównym celem protestu Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Geodetów była obrona miejscowej geodetki Barbary Twardowskiej, która – jak wyjaśnia OZZG – przeszła w otwockim PODGiK-u przez swoistą ścieżkę zdrowia, szczęśliwie zakończoną uniewinnieniem przed Odwoławczą Komisją Dyscyplinarną. Protestujący chcieli także rozmawiać z władzami powiatu na temat nieprawidłowości w działaniu miejscowego ośrodka dokumentacji geodezyjnej, do których zaliczają np. podwójne kolejki do zgłaszania oraz weryfikacji prac geodezyjnych (szybsza dla wybranych i wolniejsza dla pozostałych) czy kiepskie warunki lokalowe dla geodetów.

Jak czytamy w relacji opublikowanej na stronie OZZG, choć poniedziałek to w starostwie teoretycznie dzień przyjęć petentów, protestujący nie mogli spotkać się ani ze starostą, ani z jego zastępcą, który nadzoruje PODGiK. Udało im się porozmawiać jedynie z sekretarzem, choć z jego wypowiedzi wynikało, że nic nie wie on o problemach podnoszonych przez miejscowych geodetów. A skoro o nich mowa, to nie dość, że żaden z nich nie stawił się na demonstracji – zauważają protestujący – to do tego okoliczne pracownie geodezyjne zostały w tym dniu zamknięte. „Mamy uzasadnione podejrzenia, że miejscowi geodeci boją się walczyć o swoje prawa, widząc, w jaki sposób została potraktowana ich koleżanka” – pisze w relacji Jacek Panchyrz, wiceprzewodniczący OZZG.

Wraz z sekretarzem delegacja protestujących udała się na rozmowy z kierownictwem PODGiK-u. Urzędnicy nie widzieli jednak żadnych uchybień w swojej działalności, z kolei sekretarz miał z jednej strony ze zdziwieniem przyjmować zarzuty przedstawiane przez protestujących, a z drugiej twierdził, że do pracy ośrodka nie ma żadnych zarzutów. Powiedział też, że przed wyborami samorządowymi nic nie da się w tej sprawie zrobić. „Niestety, była to ewidentna strata naszego czasu – rozmowa, wyjaśnienia, o co chodzi, czy przykłady zachowań urzędników odbijały się od Pana Sekretarza jak od ściany” – czytamy w relacji OZZG.

Choć podczas protestu starosta w końcu zjawił się w budynku, to nie chciał rozmawiać z geodetami. Uczestnikom demonstracji nakazano natomiast opuszczenie starostwa oraz zagrożono wezwaniem policji.

„W ocenie naszej, geodetów zebranych na proteście, poczynania władz starostwa w Otwocku są nie do zaakceptowania, pokazują one niezwykłą butę urzędniczą, z jaką do tej pory, jako ustawowy przedstawiciel geodetów, nie mieliśmy do czynienia” – zaznacza Jacek Panchyrz. Jak czytamy na stronie organizacji, związek nie zamierza składać broni w tej sprawie i deklaruje dalsze działania w obronie geodetki.

JK


«« powrót


dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
Do Geo a jakie ty sukcesy masz że rozliczasz innych a tak na marginesie to oni są od marca tego roku a inne organizacje geodezyjne bardzo długo sto chwali się że ma już 100 lat jakie oni mają sukcesy podaj przykłady

O taki @geo to ma z pewnośćia sukcesy. Po 3 latach pracy dostał awans na starszego referenta. Za 3 lata zostanie młodszym inspektorem i zostanie namaszczony na władcę czerwonej pieczęci. Wtedy to będzie panisko. Ale póki co to mordę w kubeł i nie bulgotac.

OZZG proszę podać jakie sukcesy osiągnęliście??nie widzę nic co wpłynęło na pracę geodety...

do pracy idą wybory jak Wam władza nie odpowiada to możecie mieć teraz wpływ na to kto będzie tym bałaganem zarządzał. Zamiast głupio protestować weźcie się do roboty

OZZG trzeba było poprosić żeby wezwał. Takie z was związki co na straszenie uciekają. Mediów tez nie wezwaliście lokalnych. Marnota.

do poszkodowani przez geodetow trzeba bylo sie uczyc, zdac egamin na uprawnienia kupic sprzet pomiarowy i oprogramowanie geodezyjne i samemu przeanalizowac sprawe moze byl bys tanszy a moze i nie. Z tego co wiem to stawki bieglych geodetow okresla rozporzadzenie wiec nie moze on skasowac ani mniej ani wiecej. tyle w tym temacie

Do ~5 ludzi to nie protest A dlaczegóż to 5 ludzi to nie protest? A jak jedna osoba protestuje to nie ważne? Osobiście Ci nie życzę byś się dostał w "tryby administracji" takiej jaka jest np. w Otwocku. Wyobraźcie sobie, że na drugi dzień po proteście, urzędniczka tego Starostwa - wydziału geodezji w publiczny sposób zwróciła się do Basi Twardowskiej, przy interesantach, z pretensjami: dlaczego tu sprawdziłaś "tych ch.i z całego kraju?!" Ja rozumiem, że trudno sobie wyobrazić terror i chamstwo jakie tam panuje ale dla średnio rozgarniętego człowieka jest oczywiste, że tam się wszyscy boją by nie być w sytuacji "kozła ofiarnego" i przez 2 lata udowadniać przed organami, że się nie jest garbaty. Tam rządzi lokalna "mafia urzędnicza" ze starostą na czele, który interesantów chcących się z nim spotkać, wygonił z sekretariatu lokalu publicznego grożąc wezwaniem Policji. Czy wszędzie w powiatach tak działa władza?

Do ~ugh Pytasz z czego wynika przedstawicielstwo związków? Kluczem jest prawa o ZZ wywodzące się z Konstytucja RP. Wyrok TK z 2015 określił, że PRACĘ należy rozumieć w sposób KONSTYTUCYJNY a nie wg. kodeksu pracy. To wprowadziło dużą zmianę w charakterze ZZ. Od 2015 r. związki zawodowe na podstawie Konstytucji zrzeszają osoby wykonujące określony zawód na podstawie nie umowy o pracę lecz przede wszystkim na podstawie "umowy o dzieło, ... i inne umowy cywilno-prawnych." http://www.ozzg.pl/dlaczego-zwiazek-zawodowy/ Kluczem jest ustawa o ZZ pochodząca bezpośrednio z Konstytucji RP art. 59, która daje prawo działania w interesie zawodowym w imieniu członków zrzeszonych jak również niezrzeszonych osób wykonujących dany zawód. Tu czyjaś zgoda do działanie ZZ "w imieniu" nie jest do niczego potrzebna. W Geodezji rolę Samorządu Zawodowego pełni Służba GiK wiadomo z jakim skutkiem, dlatego ZZ musi bronić zawodu, który nie doczekał się ustawowej definicji. I to już świadczy jak jesteśmy traktowani.

Czekajcie nikt z lokalnych biur nie przyszedł czyli rozumiem sprawa jest znana i nie chcieli w tej sprawie protestować. Powód bardziej prawdopodobny niż wymysły o spisku i zastraszaniu. Biura były zamknięte bo może geodeci byli w terenie. Tak, wiem nie do pojęcia dla OZZG

Taki protest z pewnością nie jest błahostką dla starosty w niewielkiej miejscowości. Oby więcej takich akcji. Bo takich królów i księstw powiatowych jest mnóstwo. Brawo OZZG !

Geodeci Biedni poszkodowani 4 tys za punkt tyle rzada biegly z Bilgoraja by wznowic granice jak nie to zrobi jak mu wychodzi zmieniając punkty i granice działek a jak ktos jest krnąbrny to straszy policją to ża po tych pomiarach granica działki biegnie środkiem budynku chociaż mapa pokazuje co innego dla nadzoru nie ma znaczenia nawet wymiary 1,5-4 metry inne jak w mapie ze starostwa to nie problem miejscowy sąd zaklepie.Dziwnym trafem jedno tłumaczenie nie miżna odtworzyć granic bo usunięto osnowy geodezyjne z działek tych akurat którzy zyskuja na tych tzw rozgraniczeniach

Gdzie miejscowi byli? WIADOMO małe miasteczko, z czegoś trzeba utrzymać rodzinę, opłacić rachunki. Wcale im się nie dziwie. Otwock- starosta podobnie zachowuje się jak władze w Zielonej Górze - Pan na swoim Folwarku czy zagrodzie. KORYTO nie cały czas pełne KOMUNO WRÓĆ!!!!

goch z kapustą to nie geodeci robią "mapki" ale wykonawcy prac geodezyjnych, rynek geodezyjny już dawno został otwarty dla szewców, piekarzy,....Geodeta i urzędnik tylko podbijają "mapki"

Miejscowi nie przybyli bo wiedzą więcej :)

~TM przez gik zapewne miałeś na myśli PGiK?

~TM Czytałem ale widocznie mi to umknęło. Będę wdzięczny jeśli wskażesz mi konkretny artykuł. Jedyna wzmianka jaką znalazłem to, że GGK "współpracuje z samorządami i organizacjami zawodowymi geodetów i kartografów". Nie widzę wzmianki konkretnie o OZZG jako moim przedstawicielu w jakiejkolwiek sprawie. Chyba, że samozwańczym.

Do ugh Edit prawa gik (chol...rna autokorekta

Do ugh Do ugh - z prawa gol. Nieczytałeś/aś?

Geodeci to są zwykli robole którzy nic nie mogą.... po za gadaniem... Geodeci maja tylko "robić mapki" które dla wszystkich są tylko jakimiś obrazkami i kreskami (Tyle ze z czerwona pieczątką). Mają tylko czapkować urzędnikom i zleceniodawcom... Przykre, ale tak to wszędzie wygląda. Nie pomorze już tutaj chyba żadna zmiana prawa czy zaostrzanie wymogów z uprawnieniami aby zmniejszyć liczbę geodetów ...

@urzednik a co niby geodetom ma się należeć? Chodzi o to żeby nie odbierać....

urzednik Myśleli, że starosta to tylko o geodezji myśli ? Zwykły człowiek kojarzy geodezję z "robią mapkie". Niestety geodezja jest dla starosty pewnie na ostatnim miejscu lub bardzo blisko tego miejsca. Zwykły człowiek interesuje się szpitalem albo stanem dróg a nie mapkami... Wszędzie jest patologia ale tylko geodeci myślą że są super ważni i że im się należy....

URZĘDNIK ha ha ha i rozgonili całe towarzystwo ha ha ha żaden z tutejszych się nie pojawił ha ha ha ale cyrk...szkoda mi tylko tych ludzi co tam pojechali z dalszych regionów...

@ppp Nasz błąd, oczywiście chodziło o komisję odwoławczą

Ki diabeł cyt.: "...szczęśliwie zakończoną uniewinnieniem przed Okręgową Komisją Dyscyplinarną". Co to za komisja i gdzie ma siedzibę? Ja słyszałem tylko o wojewódzkiej oraz odwoławczej... wg Pgik

~ "jako ustawowy przedstawiciel geodetów". Z jakiej ustawy to wynika?

25 komentarzy



zobacz też:



reklama
reklama





2009 created by BRTSOFT.com
© 2005-2018 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt