W związku z zamiarem wyjścia Zjednoczonego Królestwa z Unii Europejskiej władze w Brukseli chcą pozbawić brytyjskich przedsiębiorstw kontraktów związanych z bezpieczeństwem wspólnotowego systemu nawigacji satelitarnej wartych setki milionów euro.
Znacznie poważniejszym skutkiem brexitu może być jednak to, że brytyjskie służby zostaną odcięte od tzw. usługi regulowanej publicznie Galileo (PRS). Dzięki kodowanym wiadomościom nawigacyjnym nadawanym na kanałach E1 i E6 serwis ten zapewnia znacznie wyższy poziom bezpieczeństwa niż usługa otwarta. Dostęp do niej mają jednak tylko kraje członkowskie UE. Ponadto trwają negocjacje, by z PRS mogła korzystać Norwegia i Stany Zjednoczonej.
Według nieoficjalnych informacji Komisja Europejska utrzymuje, że przekazywanie po brexicie stronie brytyjskiej bardzo wrażliwych informacji dotyczących Galileo może nieodwracalnie negatywnie wpłynąć na funkcjonowanie niektórych elementów tego systemu.
Brytyjskie władze są wściekłe na tego typu deklaracje Brukseli. W brexitowych negocjacjach deklarują chęć jak najściślejszego uczestnictwa w budowie Galileo oraz możliwość bezwarunkowej współpracy w zakresie bezpieczeństwa. Brytyjscy politycy podkreślają też, że tutejsze firmy są wyspecjalizowane w technologii nawigacji satelitarnej, co potwierdza to, że dotychczas aktywnie uczestniczyły w budowie Galileo. „Propozycje Brukseli są niedorzeczne” – powiedział dziennikowi anonimowo jeden z wyższych brytyjskich urzędników.
Co ciekawe, wobec twardego stanowiska europejskich negocjatorów brytyjskie Ministerstwo Obrony zaczęło wstępnie rozważać budowę własnego systemu nawigacji.