wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatności
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
film
Wpływ aplikacji lokalizacyjnych na korki
blog
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
NAWI

NAWI
TACHIMETRY

TACHIMETRY
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN


reklama
reklama

Wiadomości



|2018-02-15| Geodezja, Prawo, Instytucje

Petycja ws. zmian w powiatowej geodezji

Zielonogórski geodeta Andrzeja Bylica wystąpił z inicjatywą wystosowania przez geodetów powiatowych i miejskich petycji dotyczącej podjęcia zmian w organizacji powiatowej służby geodezyjnej i kartograficznej.


Petycja ws. zmian w powiatowej geodezji

Andrzej Bylica jest geodetą uprawnionym z 19-letnią praktyką oraz z 8-letnim doświadczeniem w pracy w powiatowej administracji geodezyjnej oraz w wojewódzkim nadzorze geodezyjnym. Obecnie jest lubuskim rzecznikiem dyscyplinarnym.

W liście rozesłanym do wszystkich geodetów powiatowych i miejskich proponuje wystosowanie do premiera, ministra inwestycji i rozwoju oraz głównego geodety kraju petycji postulującej podjęcie głębokich zmian w organizacji powiatowej geodezji. Miałyby one obejmować m.in.:
• wyłączenia administracji GiK szczebla powiatowego ze składu starostwa i włączenie jej do struktur rządowych,
• określenie roli administracji GiK w tworzeniu PZGiK, w tym sprecyzowanie zakresu jej odpowiedzialności za prawidłowość informacji zawartych w tym zasobie,
• stworzenie jednolitego w skali kraju oprogramowania do prowadzenia geodezyjnych baz danych lub przynajmniej do walidacji plików GML zasilających te bazy.

W uzasadnieniu Andrzej Bylica podkreśla, że obowiązujące przepisy narzucają na powiaty wiele obowiązków związanych z prowadzeniem zasobu geodezyjnego. Praktyka pokazuje jednak, że spora część starostw nie jest w stanie im sprostać. Jedną z kluczowych przyczyn są właśnie bariery organizacyjne i finansowe, których kolejne ekipy rządzące zdają się nie dostrzegać.

„Mam nadzieję, że podzielają Państwo moje wnioski zawarte w niniejszej odezwie oraz w propozycji petycji, a w konsekwencji przyłączą się Państwo do niniejszej chyba pierwszej w dziejach oddolnej inicjatywy Służby Geodezyjnej i Kartograficznej zmierzającej do naprawy nie tylko jej sytuacji, ale przede wszystkim możliwości odpowiedzialnego i rzetelnego wykonywania przyjętych na siebie obowiązków” – pisze Andrzej Bylica.

JK


«« powrót


dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
wiesz jakie to są koszty ? Na pewno producenci którzy mieliby oddać pola systemowi "krajowemu" nie skonwertują danych za 5 zł. I na pewno struktura niektórych baz jest chroniona np ustawą o ochronie baz danych. Jeśli miałbyś dobrze zrobiony standard wymiany danych to samo grzebanie przy sytemach nie miałoby sensu ;). Tylko kto ma go zrobić ? GUGiK ? :):):)

multipla Wiem, o tym że część systemów do prowadzenia EGiB i MZ (w miastach powiatowych) to systemy zintegrowane z innymi modułami służącymi do realizacji zadań gminnych lub powiatowych. Zadania służby gik przeszły z urzędów rejonowych i trafiły: jedne do powiatów a inne do miast na prawach powiatu. I rozpoczęły się różne koncepcje integracji. Każdy miał inny pomysł na hurtownię danych. Jednak, raz dobrze skonstruowany standard wymiany danych (niezmienny w dłuższym okresie czasu) równie dobrze mógłby być wykorzystany do integracji EGiB z innymi modułami gminnymi/powiatowymi.

geodeto mylisz przyczynę ze skutkiem. Gdyby nie wprowadzano nieprzemyślanych zmian w prawie nie trzeba by było kilka razy płacić za prace informatyczne. Powiem ci że najbardziej opóźnionym systemem w zakresie działek w Polsce jest system ZSiN. I to nie jest problem powiatów że nie został zasilony, tylko problem szanownych oderwanych od ziemi ludzi w Warszawie. Pomyśl więc o tym systemie ilekroć będziesz postulował jeden system dla wszystkich. Systemy powiatowe to nie wydzielone systemy do prowadzenia EGiB i mapy zasadniczej ale zintegrowane systemy które prowadzą również elementy planowania, gopodarki komunalnej, zintegrowane z obiegiem dokumentów. Nie da się tak sobie wyciąć części systemów powiatu. Choć widzę że w Warszawie mają na to chrapkę. Po coś widać zrobiono np Ergo GIS. To biznes, tyle że nie państwa a jednej czy drugiej firmy informatycznej.

Jestem za, a nawet przeciw Przyczyną problemów są częste zmiany prawa i nierealne terminy na wykonanie zadań. Wprowadza się kolejne zmiany legislacyjne podczas trwania procesów dostosowawczych. Oprogramowanie nie rośnie na drzewach. Trzeba za nie zapłacić. Dla małych powiatów mogą to być kwoty znaczące w budżecie. Ale zakup to nie wszystko. To żmudne i czasochłonne dostosowywanie danych do struktur nowego programu. W procesie tym nie da się uniknąć błędów i nierzadko utraty części danych. I prowadzi się dwa, trzy, itd. systemów dla określonego zasobu. Centralny zakup programu z nabyciem praw do kodu i do jego modyfikacji oraz przekazanie go do użytkowania wszystkim powiatom to dobry pomysł. Zniknęłyby wszelkie problemy kompatybilności, a pracownicy mieliby czas na zasilanie danych, a nie użeranie się z dostawcami oprogramowania. Natomiast pomysł wyprowadzenia służb GiK ze struktur samorządów to pomysł chybiony. Nie starczyłoby po prostu pieniędzy na jej utrzymanie albo nie byłoby komu pracować z powodu stawek.

Potrzebna nowa ustawa Potrzebny nowy urząd. Polska służba geodezyjna i kartograficzna to twór przestarzały postsocrealistyczny i oderwany od rzeczywistości.

spokojnie najpierw ustawa o powszechnym dobrobycie. Bo przecież wiadomo że wszystko w Polsce da się załatwić ustawą. Pan Żuchowski byłby idealnym koordynującym takie prace po sukcesie ze ZSIN da radę ze wszystkim. A pan Andrzej pozbiera podpisy. Ma wprawę.

Potrzebna nowa ustawa Potrzebny nowy urząd. Polska służba geodezyjna i kartograficzna - to organizacja bez struktur, a powiatowa administracja: niezależna, nieskoordynowana, niedofinansowana-zajmuje się zbierctwem : mokradła, szuwary, śmietniki, murki, itp.! zakłada i prowadzi rejestry, które prowadzą gestorzy sieci. Potrzebny nowy urząd katastralny- fundament państwa określających zasięg praw własności. To że służba geodezyjna i kartograficzna jest niesprawna, wiadomo od zawsze. Czas aby o tych sprawach zacząć dyskutować na odpowiednich poziomach i wywołać wstrząs. Wymagać to będzie pokonania wielu przeciwności, ale inicjatywę popieram i brawo Panie Andrzeju. Życzę dużego poparcia wśród administracji powiatowej to tylko pierwszy krok.

prawie dobrze tyle że lubuski rzecznik dyscyplinarny też nie jest a petycję napisał ;)

czy może - Z oglądu sprawy wydaje mi się, że p.Andrzeja niechcący namawia GP do przekroczenia upoważnień, gdyż nie wydaje mi się aby jakikolwiek w Polsce Geodeta Powiatowy posiadał upoważnienie Starosty do składania petycji. Ustawa też tego nie przewiduje. Geodeta Powiatowy to nie jest osoba fizyczna.

@Wiadomo kto Nie wiem czyj ogonek propagujesz, ale twój zaścianek nie jest normą. Uwierz, że są miejsca w Polsce gdzie Egib ,Bdot 500, Gesut ma się dobrze tylko dlatego, że funkcjonuje w samorządach. W centrali nie wie lewica co czyni prawica, ZSiN i KGesut sfinansowano z projektów GUGiK, ale zapomniano, o czym piszesz, że zasilenie pochodzi z powiatu i tam powinno lokować się środki finansowe i nadzór nad realizacją projektu i będzie O.K. Integracja projektów Teryt, Geoportal2, czy EMUiA to osobna bajka.Aczy Pan P. ma rację to czas pokaże.

Do ~Obserwator tego wątku Kompletnie nie siedzisz w temacie. Kgesut i zsin bez powiatowych egib i gesut to tylko programy na które wydano kasę firmom tzw. informatycznym. Egib powiatowy to w większości oszustwo. Jedź do Nowego Targu i zobacz jakie mapy tam są w użyciu. Niestety Twoje WMSy na nic się tu nie przydadzą. To jednak Leszek Piszczek ma rację a nie Ty, propagatorze własnego ogonka. ;)

można polemizowac tylko może lepiej uczyć się od mądrzejszych. https://goo.gl/aWSokV

Do poziomu operacyjnego. .. efekt opisał poniżej Leszek Piszczek ????

E tam wolę z poziomu operacyjnego wejść na poziom strategii. Wiedząc co możesz zrobić technicznie łatwo zebrać to w efekt. Myśląc że coś możesz nie wiesz czy zdołasz.

fabryka iluzji Hehe najpierw gminy sobie nie radziły, teraz powiaty sobie nie radzą ????. A tak miało być wspaniałe po zmianach. ... teraz kolejna zmiana i kolejny raz mydlenie oczu. Szanowni Państwo Geodeci! !! Problem nie leży po stronie organizacji pracy, problemem jest brak jednolitych i spojnych zapisów w prawie oraz brak ludzi w gugiku którzy umieliby jednoznacznie rozstrzygnac wątpliwości !!! Prawo sobie, gugik sobie a ty geodeto powiatowy zrób dobrze ????. No to zrobiliśmy. Każdy wg uznania!!!. ŻEBY ROBIĆ PORZĄDEK NA DOLE TRZEBA NA GÓRZE USTAWIĆ STRATEGIE,CELE, PLAN DZIAŁANIA, METODYKE WDROZENIA I OSOBY ODPOWIEDZIALNE. OSOBY KTOR ZNAJĄ DZIEDZINĘ, ROZUMIEJĄ ZAPISY STRATEGII I POTRAFIĄ KOMUNIKOWAĆ SIĘ Z LUDŹMI!!! POTRAFIĄ W POZIOMU STRATEGICZNEGO PRZEJŚĆ NA POZIOM OPERACYJNY.

@Pan Piszczek Jak zwykle byle głośno, byle agresywnie i trochę niezgodnie z prawdą. KGesut ZSiN to przecież dzieła centrali to co się Pan powiatów czepiasz. A kto ile zrobił w Egib i Gesut widać w zintegrowanych usługach WMS. Ale wiem, że Pan i tak uważasz, że to nic nie warte i jeczym wobec wspaniałych kresek na Pańskiej mapie, do której masz Pan wyłączne prawa autorskie.

Rzecznik za plecami LWINGiK-a napisał pismo i je rozesłał? A dlaczego niektórych z was to dziwi? Rzecznik jest w swoich działaniach niezawisły i nikomu nie podlega. Wojewoda może go tylko powołać i odwołać. Nie podlega on WINGiK-owi. Może ich łączyć inny stosunek pracy, tzn. może być inspektorem zatrudnionym w inspekcji. Natomiast jako rzecznik dyscyplinarny nie podlega nikomu

Panie Aleksandrze, LWINGiK-u, co to się wyhodowało na Pańskiej krwi, pod Pana skrzydłami? Może lepiej wyrwać toto z korzeniami, póki słabe i mizerne? Jak się latem rozrośnie, to zagłuszy wszystko. Może lepiej w nocy po cichutku wykopać? Strach pomyśleć, co będzie jak wyda nasiona. Barszcz Sosnowskiego przy tej bylicy to pikuś.

? A kto panu panie Leszku broNil prze te 18 lat taka petycję napisać ? Bzdety pan pisze o tych kwotach latach osiągnięciach i ich braku. To zdaje się pan jako człowiek z takim stażem wieloletnim nic nie robił aby było inaczej ? Przepraszam protest pan zorganizował i podjął działania które podsumowując niczego i nikogo nie zintegrowaly - może to jednak zła metoda.

nagły atak spawacza Tak, a nasz bohater niczym Leszek "Bolek", w kamizelce odblaskowej podpłynął motorówką pod sejm i wskoczył na opony, by ratować to co zostało z geodezji. :)

O widać jak niektórych zabolała prawda - to co napisał Leszek Piszczek, stąd ten wściekły atak na niego

ah jest nasz jełopzmetra kochaniutki już myślałem, że nie wypowie się w wątku, który go nie dotyczy, bo przecież gardzi administracją. Pytanie czy twój komentarz jest oficjalnym stanowiskiem OPZZ? Czy związek poprze czyjąś petycję, czy zrobi swoją?

panie Leszku stanowczo za mało wykrzykników. Prosimy o więcej.

Akcja Pana Bylicy to wreszcie przejaw zdrowego rozsądku... wśród pracowników administracji. Szkoda tylko, że na to potrzebowali aż 18 lat. Przecież od początku było wiadomo, że stworzenie 380 powiatowych organów Służby GiK, i to samorządnych, samodzielnych tylko niesamofinansujących się, to 100% powodzenia na klapę każdego programu geodezyjnego. No, bo co im tym samorządowcom się udało? Informatyzacja ośrodków GiK - 5 głównych, różnych systemów. Cyfryzacja materiałów PZGiK - nawet zeskanowanie operatów się nie udało. Modernizacja EGiB wydano do 2013 r. 2 miliard a do wydania jeszcze 3. Cyfryzacja map ewidencyjnych - doprowadziła do sfałszowania granic o metry. Obowiązek założenie ewidencji sieci uzbrojenia terenu wg. rozporz. z 4.04.2001 r. w terminie do 31.12.2007 - zero założonych. Utrzymywanie analogowej mapy zasadniczej tylko do 31 grudnia 2013 do dzisiaj mają sie dobrze. Pełne wdrożenie ZSIN do września 2016 - 4/5 powiatów to olały. Baza K-Gesut i GESUT prawie zero realizacji. Ile jeszcze można to tolerować!!!

Cała dyskusja o geodezji przypomina mi inną dyskusję o wyborze samochodu dla geodety. Tak się nie da, żeby był jednocześnie tani, terenowy, ekonomiczny, półciężarowy i pięcioosobowy zarazem a do tego elegancki na niedzielne wypady z rodziną. Chcemy zbierać nie wiadomo po co drobiazgowe dane na poziomie błędu

Może tak... Rozwiązanie jest takie, że jednolite oprogramowanie do BDOT GESUT i EGIB miałoby być implementowane jedynie w ODGiK. Jedynym źródłem wymiany danych byłby GML, a oprogramowanie komercyjne dla wykonawców zostaje po staremu. Wymusi to zgodność oprogramowania komercyjnego z funkcjonującym w ODGiK, pozbędziemy się plików wymiany typu kcd, giv i inne. A geodeta wybierze na komercyjnym rynku oprogramowanie, tańsze, bardziej przyjazne użytkownikowi, dobrze współpracujące z tym które funkcjonuje w ODGiK. Oprogramowanie obecnie funkcjonujące w ODGiK oczywiście że się nadaje, pod warunkiem, że nigdy nie będziemy robić opracowania w innym powiecie, lub o zgrozo np na styku powiatów. Bo tam już będzie inaczej.Wg mnie jest to wina dodatkowego, oprócz GML formatu wymiany danych, które jest dobre, ale specyficzne dla danego programu, a nawet ODGiK. A zamierzenie było takie, aby w każdym ODGiK mój plik mógł być wczytany prawidłowo.

popatrz na założenia projektu ZSIN. Tam są wszystkie odpowiedzi na twoje pytania. Danych nie zbiera się tylko dla ludzi i powiatów ale też dla instytucji ogólnokrajowych. Zauważ że ja nie postuluję zmian w kierunku jednego wielkiego systemu, ani nawet jednego małego systemu we wszystkich powiatach. Najracjonalniej według mnie jest dopracować format wymiany. Ale na poziomie praktycznym a nie teoretyzowania bez danych.

@Praktyk, ja się nie znam ale z Twojej wypowiedzi zrozumiałem, że żaden z obecnie działających w PODGiK-ach systemów się nie nadaje, skoro np. Comarch miałby dopiero robić jakiś kolejny, wielki system. To kto je kupił? A po co on ma być wielki? Czy musi być wielki, czy wystarczy jednolity dla całego kraju? Czy (trzymając się motoryzacyjnych porównań) firma autobusowa, która zdominowała przewozy krajowe, ma jeden wielki autobus, czy kilkadziesiąt identycznych? Czy musi przechowywać dane całego kraju, skoro i tak archiwa są powiatowe a większość inwestycji ma charakter lokalny (mapy zasadnicze służą rzekomo do ich wspomagania) i czy to problem systemu, czy ilości serwerów? Skoro działa krajowa integracja i geoportal w ogóle, to chyba problem jest gdzieś indziej? Czy umiesz to racjonalnie wytłumaczyć, tak, żebym ja, zwykły użytkownik, uwierzył, że to dla mojego dobra nie mam wyboru oprogramowania (chyba, że przeprowadzę się do innego powiatu) i to jest ten niby wolny rynek?

popieram Popieram petycję , już najwyższy czas zlikwidować zdaje się 476 powiatowych ośrodków.W takim rozdrobnieniu nie może być jednolitości, a o tym przez całe lata mówimy.

geo ważne jest kto wydaje i co za to dostaje. Na razie rządówka mało wydaje a sporo dostaje. I może pisać pisma z pogróżkami. Niech przejmie. Wtedy sama takie pisma będzie dostawać razem z rachunkiem za utrzymanie. :)

nie zgadzam się z panem Andrzejem Po pierwsze geodezja to zadania rzadowe i lepiej byc w powiecie niz w wojewodztwie. Po drugie system panstwowy to juz powstal i prawa autorskie do niego odebral w 2012 GGK. Po trzecie pzgik to skarbnica wiedzy, ale za tresc operatow - granice, odpowiedzialnym byl i jestgeodeta.

system a wydatki na służbę geodezyjno-kartograficzną sądzę że system nawet za 700 mln to kropla w morzu jeśli chodzi o wydatki Państwa na służbę geodezyjną i kartograficzną. Mi chodzi też o to, że cały ten system geodezji (nie w sensie informatycznym)nie jest w stanie się utrzymać w dobie dzisiejszego świata i sam się unicestwi.

geo wiesz co, to sam płać te 700mln rocznie za system Asseco. Ja nie się pod tym nie podpiszę. Tego jeszcze brakuje, wpuścić lisa do kurnika. Czy żaen półmózg nie jest w stanie wykonceptować, że Comarch/Asseco też nie da programu dla geodetów za darmo? Oj maluczcy.

praktyk bo gugik twierdzi, że gml jest opisany w rozporządzeniu, a to jest przecież nieomylne, więc nie chce słyszeć o tym, że są błędy. Przecież zasilanie ZSIN to pastisz. Nie chce już mi się kolejny raz strzępić języka, ale nikt nas nie pyta o zdanie, a firma prywatna to diabeł wcielony. Rzeczywiście powołajmy lepiej firmy państwowe, co się będzie badylarz dorabiał. Czasy słusznie minione już wracają kochani. I nieprawdą jest twierdzenie o wyzysku powiatów. Tak, jeden kolega tak robi, ale ja tego nie zmienię. Po prostu robię swoje.

nie bój nic... do ZUS-u potrafili i do Urzędu Skarbowego to i do geodezji zrobią.

A któż to tenwielki system zrobi Comarch ? I ile go będzie zasilał bazami powiatowymi. Naruszy ustawę o ochronie baz danych jak nie będzie współpracy producentów, a nie będzie. Zmigruje dane z kilkudziesięciu typów baz powiatowych o odmiennej logice ? Czy ty wiesz o co prosisz ? Już łatwiej będzie dopracować Gml z producentami żeby był wymienialny w dużym zakresie między systemami. Tyle że nikt tego nie robi.

i dobrze niech tak zostanie... ten system sam się musi wykończyć i w obecnych realiach jest on skazany na porażkę. I bardzo dobrze! Trzymam kciuki za to żeby to upadło jak najszybciej.

Ma rację Jednolite oprogramowanie do prowadzenia BDOT GEDUT i EGIB to dobre podejście. Proszę sobie wyobrazić w obecnej rzeczywistości zasilenie baz danych przy opracowaniu liniowym przebiegającym przez kilka powiatów. W każdym powiecie inne oprogramowanie, inny schemat zasilenia baz, inne rozwarstwienie itp. To chore jest. Z GML mało kto korzysta, na topie wsady producenta oprogramowania, bo w GML zawsze coś nie przechodzi. Teraz wyobraźmy sobie poprawkę oprogramowania np ze względu na zmianę przepisów. Jedno oprogramowanie jedna poprawka, w tym samym czasie. A firmom które oferują komercyjnie oprogramowanie geodetom, w końcu będzie się chciało walczyć o geodetę ergonomią oprogramowania a nie poprzez implementowanie go po atrakcyjnej cenie w ODGiK.

~powiatowy Potwierdzam słowa ~powiatowego. W powiecie 18 etatów w wydziale GiK, z dotacji na utrzymanie stanowisk pracy (zadanie rządowe) można sfinansować 4,5 etatu. Z wpływów za materiały pzgik finansowane są pozostałe etaty ale wydział w 2017 jest na delikatnym minusie, czyli Starosta na pensje "dokłada" z innych wpływów. Z wpływów generowanych przez wydział GiK nic nie zostaje na osnowę czy jakiekolwiek inwestycje w bazy EGiB, BDOT500, GESUT

@powiatowy skoro jest jak piszesz, to skąd ten upór na utrzymywanie i obronę obecnego systemu? Nie czas, aby koszty utrzymywania informacji o swoich sieciach ponosili ich właściciele, w tym gminy w zakresie komunalki (woda, kanalizacja)? Nie czas, aby to gminy, utrzymujące się z podatku od nieruchomości, decydowały, jaki chcą mieć rejestr i sposób do jego ściągania i czy wolą aktualne orto choćby z drona, żeby policzyć kominy od mapy zasadniczej, zasadniczo nieaktualnej? Nie czas ograniczyć się tylko do tego, czego najbardziej nie ma, czyli ewidencji a odpuścić pomiary syt-wys, wykonywane dla potrzeb inwestycji?

Kebab jeśli nie masz pojęcia o finansach powiatu to się nie wypowiadaj. Pieniądze za udostępnianie danych zasobu, wliczając w to nawet opłaty za wypisy i wyrysy oraz KUPSUT nie pokrywają nawet kwot wypłacanych na wynagrodzenia pracowników, a dotacje rządowe są mizerne. Ludzie zrozumcie, że starostwa nie zarabiają na geodezji tylko do niej dokładają. Nie wiem czy rząd chciałby teraz tak ochoczo przejąć geodezję i zacząć do niej dopłacać miliony na samo utrzymanie nie mówiąc już o poprawie jakości danych.

Finansowanie Popieram ten pomysł. Jak myślicie gdzie są pieniądze za materiały które się kupuje w ośrodku? No właśnie. Na tą chwilę starosta trzyma na nich łapę i dlatego jest taka tragedia w różnych ośrodkach. Bo za co robić zadania które miałyby podnieść jakość materiałów. Kiedyś był fundusz geodezyjny którym dysponowała geodezja i jak trzeba było zrobić osnowę to te środki były od ręki. Dlatego popieram odłączenie geodezji od krwiopijacych starostw. Teraz wszyscy maja związane ręce bo kasa się rozpływa na #$%!!oły. Bo starostwie nie rozumieją potrzeby i wagi geodezji.

a jeometra niezmiennie walczy z systemem. Ciekawe kto wygra w tej nierównej walce - Dawid socjalista, czy Goliat jeometra ;) Czy FOZZG wypowie się tezw tym temacie? A co na to lokalsi? Postulaty zbieżne, to jak poprzecie kolegę?

Socjalizm bohatersko walczy z problemami nieznanymi w żadnym innym ustroju! :-)

Dlaczego nie Austria? Tam gdzie nie ma katastru tam zaczyna się Azja. Pokłosiem braku katastru są między innymi afery gruntowe w tym przejmowanie kamienic w stolicy. W tej obecnej, jedynej na skalę światową organizacji Służby, katastru zbudować się nie da. Byłe kraju "bloku wschodniego" dawno wróciły do korzeni katastralnych np: Czechy i Słowacja. Nawet Rosja i część krajów byłego ZSRR z oczywistych względów takie Agencje utworzyły i budują systemy katastralne oparte na wzorach cywilizacji zachodniej. My pogrążamy się w niespójnych i niewiarygodnych danych opartych na standardach lokalnych, których publikacja na różnych portalach pokazuje dobitnie chaos, jaki panuje w naszych zasobach w szczególności w podstawie katastru czyli przebiegu granic, od granic działek poczynając na granicach województw kończąc.

Agencja katastralna? Żart. Żaden prawnik nie odda geodetom spraw ksiąg wieczystych ani pójdzie na współpracę np. w formie agencji katastralnej. Jak było o tym mowa parę lat temu, to z sali wyszli wszyscy prawnicy. Więc trzeba dublować bazy, aby prawnicy mieli pracę i krytykowali Geodezję dalej A poza tym kto z geodetów się podejmie tych reform, przy takim stosunku władzy do geodezji? Wszystko polegnie już na legislacji

Kolejność powinna być inna Ogłaszając nabór, najpierw ustalany jest zakres obowiązków, a później wybierana jest osoba, która powinna najlepiej z nich się wywiązać. Podobnie i my najpierw powinniśmy głęboko zweryfikować swoje zadania, a dopiero potem zastanowić się w jakich strukturach najsprawniej można będzie je zrealizować. Od mieszania herbata słodsza nie będzie!

jest wielu starostów czy prezydentów miast, którzy od momentu powstania powiatów wyłożyli grube miliony na geodezję z własnych środków a nie tylko z projektów unijnych. I co teraz zabierzemy im geodezje? Czyli okazali się oni frajerami, bo przecież mogli za te pieniądze wybudować drogi, szkoły czy szpitale. Inni co nie zrobili nic albo prawie nic dla geodezji będą się z nich teraz śmiać. Gratuluję pomysłu.

Agencja katastralna Może warto powrócić do pomysłu sprzed lat? Może warto przyjrzeć się sprawdzonym rozwiązaniom, np. austriackim. Ale kto się tym zajmie, skoro w zespołach parlamentarnych ds. geodezji nie ma geodetów.

wszystko centralizujmy! chyba było to przerabiane parę lat temu, młodsi może nie pamiętają. Czy nie nazywamy tego okresu "słusznie minionym". A jednak sentyment za PRL-em jest bardzo mocny.

nie chcemy takich zmian za to proszę zwrócić uwagę, że geodezja jest traktowana po macoszemu przez obecnie rządzących. Nawet nie ma odpowiedniego CPV w zamówieniach publicznych dla różnych prac geodezyjnych. Przy takim GGK i GUGIKU za kilka lat nas nie będzie. Ani Wydziałów geodezji na uczelniach nie będzie, ani administracji geodezyjnej, ani zawodu geodety. Będziemy pod Budownictwem razem z architekturą. Sądy przejmą kataster i tyle. Geodety nikt nie rozumie. Teraz nie liczą się inżynierowie

@Geodeci. Geodeci z Powiatu? Występujesz w liczbie mnogiej? Ja chcę takich zmian.

Nie chcemy takich zmian. Nie chcemy takich zmian. Geodeci z powiatu . Dlatego prośba do Pana Andrzeja, aby nie uszczęśliwiał innych swoimi chorymi pomysłami.

zawsze mnie ciekawi że ludzie w Polsce tak chętnie rozmawiają o stacjach benzynowych a nie o jakości paliwa. Co więcej niektóre rozważania zmierzają do tego że paliwa nie będzie w stacjach tylko będzie rozlewane po kątach u tego co je posiada. Wtedy rozumiem dostęp do paliwa przez 7 dni w tygodniu i 24h może być nieco utrudniony :):) Ale spoko likwidujmy wszystko.

@Podgik gdzieś w Polsce Każdemu z nas podejrzewam marzy się właśnie taki standard obsługi o którym piszesz. Pytanie ile starosta musi dokładać swoich samorządowych środków do utrzymania tak wysokiego standardu. Pytanie drugie, ilu znajdzie się jeszcze starostów którzy zrozumieją istotę tego problemu i zechcą dokładać do funkcjonowania PODGiKów. Uważam, że stan obecny jest istnym impasem. Bez oddolnej standaryzacji nie ma szans na wyjście z niego. Próbowali już to robić odgórnie i efekt jaki jest każdy widzi.

@rozmarzony Marzy Ci się taki PRL-owski CPN. Tylko to samo logo, ten sam Pan w uwalanych smarem niebiesko-brunatnych ogrodniczkach, stały brak benzyny, CPN zamknięty? To proszę czerwone działki z geoportalu 2, usługa pobierania działek z GUGiK ATOM, ZSiN2. Ja wolę Orlen, Shell, BP i inne. Nowoczesne PODGiK-i , gdzie 24h/dobę, 7 dni w tygodniu można zamówić materiały, opłacić internetowo, operat elektroniczny i zasilenie zdalne. I wymiana danych zgodna z uniwersalnym i w pełni działającym modelem, a nie GML wymyślony przez "centralny koncern paliwowy". I jeszcze gazetka w internecie, żebym nie musiał wychodzić z domu żeby zobaczyć co można u nich kupić.

Tak się tylko zastanawiam co na to WINGiK i Wojewoda ? Pracownik występuje do powiatów pod jego jurysdykcją z propozycją poparcia zmian systemowych ? Ot tak usiadł sobie napisał i przybił do drzwi kościoła ? Taki nasz geodezyjny Luter. Teraz jeszcze tylko czas na wojnę i inkwizycję...

@taka mysl jedna na stację benzynową dowolnej firmy mogę podjechać dowolnym samochodem i bez problemu zatankować. A do przekazania danych dla PZGiK muszę mieć takie samo auto, jakie kupili w starostwie, tylko takie mogę kupować paliwo, jak oni bo ani nie pasuje pistolet do mojego korka wlewu ani nawet nie mogę wybrać, czy chcę 95, 98, LPG czy diesla. Niech się ci obrońcy konkurencyjności wreszcie dogadają i stworzą przeglądarkę, obsługującą wszystkie stworzone przez siebie samych formaty, w jakich dane są przyjmowane i udostępniane w PODGiK-ach albo wbudują stosowne moduły importu i eksportu w swoich aplikacjach, wtedy ja sobie zdecyduję, czy kupie drogą i ładną aplikację, czy tanią i byle jaką. Tak, jak mogę zdecydować z samochodem, drukarką, komputerem, telefonem, instrumentem i chlebem.

petycja ws. zmian w powiatowej geodezji Czy w sprawie chodzi o to, co jest napisane? A może inicjatorowi marzy się większy posłuch u geodetów powiatowych, bo dzisiaj niektórzy ośmielają się kwestionować poglądy inspektora LWINGiK-a na geodezję? A może inicjatorowi marzy się krótkie trzymanie urzędników powiatowych na smyczy bezpośredniej podległości? A może inicjatorowi marzy się wojewódzki szczyt tej piramidy podległości? A może wszystko razem? Czy Ci którzy znają inicjatora i jego poglądy podpiszą się pod petycją?

@taka myśl konkurencja, o której piszesz jest fikcją. dziś na rynku jest kilka firm produkujących oprogramowanie, które obsługują podgiki i to one dyktują ceny, które nie podlegają negocjacjom. najważniejsze było złapanie klienta, a teraz żyje się z obsługi systemu i abonamentu na aktualizacje. nie da się zmienić systemu w starostwie z dnia na dzień. a o jednym systemie trzeba było myśleć na samym początku. od dawna o nim myślano, ale na myśleniu się skończyło.

Większej bzdury nie słyszałam. Skoro Pan jest z Wingik to chyba wie,ze Starosta wykonuje zadania z zakresu administracji rządowej, jest to zadanie poniekąd wydzielone,ale jakoś kasy większej na to nie ma. I co nagle się znajdzie dwa razy tyle??Zarobki w rzadowce wystrczy spojrzeć na nabory. Widocznie Pan jest zwolennikiem likwidacji powiatów a to proszę Pana dwa różne poziomu rozmowy.

Czy to będzie zmiana na lepsze? Śmiem wątpić, że wejście "pod skrzydła" WINGiKów jest dobrą propozycją. Po pierwsze wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Po drugie zarobki w samorządach są - mimo wszystko- wyższe niż w administracji rządowej. Po trzecie fachowego wsparcia na pewno się nie otrzyma. Wystarczy teraz zwrócić się z problemem do wyższego szczebla, żeby czekać w nieskończoność.

@MCh Jeden Naczelnik, jedyna (słuszna) wizja i będzie O.K? ZSiN Faza1 gdzie jest? Co zrobił Centralny Zarząd, że tylko 32 lokalizacje zgłosiły bazy, a żadne nie zaktualizowały?. TERYT 3 i EMUiA2, Geoportal2 , można tak długo, co prawda litery alfabetu się skończą dla nazw tych wspaniałych centralnych rozwiązań, ale cyfr i liczb nie zbraknie ZSiN faza 123456789

Popieram Bardzo dobry pomysł! Powiaty są niepotrzebne! Geodezja winna być w administracji rządowej, przy czym ewidencja winna być zlecona gminom. Jednolity system walidacji plików powinien być udostępniony wykonawcom darmowo - w zamian za aktualizacje baz!

i jak zwykle powtarzany bezmyślnie postulać mazowieckiego księcia nieudolności czyli one-man-system. Do rzeczowej uwagi Podgik_gdzieś_w_Polsce dodam pytanie 4: Czy rząd zagwarantuje działający system centralny? Patrz ZSIN, IPE, Matra 1,2,3 itd. Konkurencja powoduje, że jest taniej. Z pewnością likwidacja wszystkich sieci stacji benzynowych a zostawienie CPN spowoduje, że będzie tańsza waha ...

lata zaniedbań wychodzą na każdym kroku. dobrze, że jeszcze są ludzie, którzy chcą zmian. wielu naszych kolegów żyje w tej rzeczywistości i już do niej przywykło: bo przecież i tak nic się nie zmieni. szacunek dla p. Andrzeja za zaangażowanie, może kiedyś uda się zreformować służbę geodezyjną w Polsce.

Popieram: Gorąco popieram. Bardzo trafne diagnozy. Zwłaszcza punkt odnośnie jednolitego oprogramowania. Zatrważające jest dla mnie to, żeby 5 autorów obecnego oprogramowania nie potrafiło usiąść do jednego stołu i ustalić standard wymiany za pomocą plików GML. Ok... można zrzucać na wadliwe rozporządzenie i nieprecyzyjne standardy, co nie zmienia faktu, że przy odrobinie dobrej woli ustandaryzowanie wymiany danych powinno być kwestią góra kilku miesięcy. Idee powszechnej informatyzacji i cyfryzacji zasobu były słuszne, dane te powinny w jak największej mierze służyć społeczeństwu. Bez ich harmonizacji stanęliśmy w miejscu a co niektórzy się jesze próbują okopać. Centralny zarząd i przeniesienie kompetencji PODGiKów w struktury rządowe dużo by w tej materii pomogło. Jeden naczelnik wysyłałby wytyczne do wszystkich PODGiKów i każdy wykonawca miałby jasność co do formy składania operatów.

Ostatnio duże naborów do wingikow na geoforum. Z podanymi zarobkami. Od razu widać że w rządowce będzie lepiej. Przecież tam tak dobrze się zarabia.:):)

Kolejny wizjoner? Kolega nakłania do petycji geodetów powiatowych. Pytanie czy warto? 1.Czy budżet państwa zagwarantuje obecny poziom wynagrodzeń pracownikom realizującym zadania rządowe, których utrzymuje samorząd? 2.Czy budżet państwa zagwarantuje wystarczający i niezmienny w czasie poziom środków finansowych na realizację zadań (dotacje unijne się skończą)? 3.Czy stan geodezji po 18 latach jej pobytu w powiatach jest gorszy niż byłby rozwijany z poziomu centralnego - GUGiK. Odpowiem 3xNIE.

petycja Ideę, żeby służba geodezyjna i kartograficzna szczebla powiatowego była wyjęta spod jurysdykcji starostw bardzo popieram. Co prawa Starosta wykonuje w zakresie geodezji zadania z zakresu administracji rządowej i nic z tego nie wynika. Zdania są ogromne a środki na te zadania dramatycznie małe. Pracownicy Wydziałów Geodezji są bardzo źle wynagradzani, mówią że od wielu lat nie dostali żadnych podwyżek. Pracują ciężko jak pisze prawdę pan Bylica nie są w stanie wszystkich zadań wypełnić. Trzeba docenić geodezję. Taka podległość już w Polsce była i to był okres prosperity tego zawodu. Wróćmy do dobrych praktyk.

dla mnie zabawne. Prosi powiaty o zgodę na przejęcie przez rząd czegoś co kosztuje tyle że starostowie nie mogą tego utrzymać. Jak wiadomo rząd utrzyma wszystko :):)

Powinno byc zielonogórski pracownik wingika czyli organu rządowego chce żeby wszyscy mu podlegali bo nie potrafi walidacji danych ogólnie dostępnymi narzędziami. Mylę się ?

Popieram! Panie Andrzeju, słuszna koncepcja jednak nie wróżę zbyt dużego poparcia wśród administracji powiatowej. Pana postulaty odbierane są przez Związek Powiatów Polskich jako szkodliwe dla "interesu powiatów". Nie zmieni Pan tego chorego systemu pytając o zdanie największego beneficjenta. Każdy geodeta powiatowy, który podpisze się pod tym dokumentem naraża się na ataki ze strony ZPP.

73 komentarze



zobacz też:



reklama
reklama





2009 created by BRTSOFT.com
© 2005-2018 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt