wiadomościMiesięcznik GEODETAprenumeratareklamaksięgarniakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2017-07-27| Geodezja, Instytucje

Które śląskie ODGiK-i działają najszybciej?

Na stronie śląskiej Wojewódzkiej Inspekcji Geodezyjnej i Kartograficznej opublikowano wyniki ankiety pokazujące sprawność obsługi wykonawców prac geodezyjnych w poszczególnych ośrodkach dokumentacji województwa śląskiego.


Które śląskie ODGiK-i działają najszybciej?

Prezentowane dane odnoszą się do II kwartału br. Przy braku możliwości uzyskania informacji z systemu, który uwzględnia całość danych, ankieta została wypełniona na podstawie próby około 10% danych (z próby minimum 20, a maksymalnie 100 elementów).

Z opublikowanych wyników dowiemy się m.in., że w zdecydowanej większości śląskich ośrodków (a jest ich 39) czas na wydanie materiałów do pracy geodezyjnej wynosi do 10 dni od momentu złożenia wniosku. Dłużej niż 10 dni poczekamy w 5 ODGiK-ach w przypadku zgłoszenia pracy geodezyjnej i w 8 dla zgłoszenia uzupełniającego.

W przypadku wniosków niezwiązanych z pracą geodezyjną petent powinien otrzymać materiały w tym samym dniu w 11 ośrodkach miast. Najdłużej (powyżej 5 dni) musi czekać w 5 ODGiK-ach.

W ramach ankiety zbadano ponadto czas oczekiwania na weryfikację prac. Do 7 dni procedura trwa w 6 ODGiK-ach, a od 14 do 30 dni – w 11. Znacznie szybciej trwa natomiast ponowna weryfikacja. W terminie do 7 dni mieści się 27 ośrodków, a 13 z nich wyrabia się nawet poniżej 3 dni.

Gdzie jest największe ryzyko weryfikacji pracy geodezyjnej z wynikiem negatywnym? Z ankiety wynika, że w powiecie bieruńsko-lędzińskim oraz w Chorzowie i Katowicach. Tu od 31 do 50% protokołów ma wynik negatywny.

Zbadano również średni czas uwierzytelniania dokumentów. W tym samym dniu czynność ta jest wykonywana w 23 ośrodkach (dotyczy sytuacji związanych z przekazaniem przez wykonawcę dokumentacji do zasobu). Najdłużej, do 4 dni, geodeta musi czekać w 4 ODGiK-ach.

Przeanalizowano także czas aktualizacji baz danych EGiB, a także BDOT500 i GESUT (lub mapy zasadniczej w przypadku braku tych baz). W większości ośrodków operat ewidencyjny aktualizowany jest ciągu 4-7 dni (23), a w trzech – powyżej tygodnia. W przypadku baz BDOT500 i GESUT trwa to szybciej – w 13 ODGiK-ach dzieje się to jeszcze tego samego dnia.

JK


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
@ness @tt No ja kiedyś też dawałem rade zrobić kilka robót (mdcp, inw) w ciągu jednego dnia [kompletowanie dokumentacji] teraz jednak przepisy się zmieniły i przygotowanie dokumentacji zgodnej z wymogami przepisów trwa dużej. By natomiast poprawnie sprawdzić operat to 1h to mało. Samo wprowadzenie inwentaryzacji trwa od godziny do 3-4 w zależności od tego jak dany pomiar jest skomplikowany oraz odczytaniu poprawnie danych przekazanych w dokumentacji. W samym budynku jest do uzupełnienia kilkanaście atrybutów wymaganych przez GML, nie mówiąc o obiektach GESUT lub BDOT. W sytuacji jak są usterki trzeba znaleźć podstawę prawną (czasem się powtarzają) i opisać wszystko tak by geodeta zrozumiał co zrobił źle. Powiedzcie mi wtedy jak w bazach miałyby być dobre dane jak nie ma geodety który za każdym razem robi roboty dobrze i zawsze prędzej czy później robi błędy uniemożliwiające wprowadzenie danych do baz prowadzonych przez Starostę?
 1 
odpowiedz zgłoś
@kizdat Te pół dnia na mdcp jest możliwe. Robiłem mdcp w 1-2 dni kilka lat temu. Bardzo mi pomógł PODGiK, bo zajął się sprawą bez zwłoki. Czyli można :-) Kolega Tt ma dużo racji. Przedstawił twarde argumenty. Ktoś ma kontrę?
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
@tt tt - a jak jedziesz w teren to zdarza Ci się zjeść bułkę albo wypić herbatę? czy ryjesz szpadlem 8h i kamienie stabilizujesz? Nie chcę nikogo wybielać, ale to podziały trwające rok to raczej nie jest tylko wina ośrodka.
 3 
odpowiedz zgłoś
do tt Idąc tym tokiem, dochodzę do wniosku, że zrobienie mapy do celów projektowych to pół dnia roboty.. dxf dostajemy z ośrodka, w terenie pomiar tych wspomnianych kilkunastu pikiet to kilkanaście minut, wniesienie ich na mapę też kilkanaście minut, sprawozdanie, wykaz i mamy operat za 3 godziny. No, niech ktoś jest powolny to damy mu 6 godzin, jeszcze piwko zrobi w terenie. Z dojazdem w teren i do ośrodka to dniówka. 20 dni to 20 map. Alleluja ! Prawie jak prezes Orlenu..
 1 
 4 
odpowiedz zgłoś
do tt Przy założeniu, że sprawozdanie zawiera wszystkie informacje o przebiegu pracy, jest jakaś sensowna analiza materiałów zasobu sporządzona przez Wykonawcę, spis dokumentów operatu technicznego i zbiorów danych, pozostaje sporządzić protokół weryfikacji. Przeczytanie w skupieniu sprawozdania - 10 min, sprawdzenie kompletności operatu technicznego-10 min, przyjęcie plików 5min, protokół 10 min. Razem 35min. Na uwierzytelnienie pozostaje 25min. Załóżmy, że od momentu złożenia wniosku o zakończeniu prac uwierzytelnienie nastąpi w drugim dniu. Warunek - rzeczowe sprawozdanie z przebiegu prac i jej wykonanie zgodnie z przepisami Pgik. Ale tutaj jest różnie ?
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
. Najlepiej w Pszczynie i Mikołowie, dobrze w Żorach, Tychach, Jastrzębiu. Wodzisław dalej w średniowieczu, a Rybnik żyje swoim życiem :)
 2 
odpowiedz zgłoś
cdn Z czego w 90% przypadków materiałami są plik dxf z numeryki, dwa poligony, dwa repery i ewentualnie swde przy inwentaryzacjach. Wszystko w ośrodku numerycznie. Plik dxf - zaznacz - plik - zapisz jako. Opisy - szukaj numerów - plik drukuj. Swde - szukaj działki - zapisz jako. To jest pół godziny roboty, przy założeniu że jeszcze 15 minut tniesz komara. Do tego jeszcze Dokument obliczenia opłaty, licencja, drukowanie i pieczątki. powiedzmy kolejne pół godziny. Razem mamy godzinę na zgłoszenie. 3 zgłoszenia to 3 godziny a gdzie pozostałe 5 z dniówki? I na co mam czekać 10 dni skoro gdyby ktoś po prostu robił swoją robotę to za godzinę powinienem mieś dane w teren. No ale...
 6 
 3 
odpowiedz zgłoś
cdn Powiedzmy, że jeszcze godzinę poświęcimy na powtórną weryfikację innych operatów. To i tak jeszcze dwie godziny brakuje. Reasumując - mam wrażenie że wystarczyłoby przyjść do pracy i pracować przez 8 godzin i nie trzeba by czekać na weryfikację nawet 1 dnia bo szło by na bieżąco. Aha - i póki co założyłem dwie osoby pracujące w ośrodku na kontroli operatów. A znam ośrodki gdzie wprowadzających numerykę są 3 czy 4. Co robią? Nie wie nikt. Analogiczna sytuacja z przygotowaniem zgłoszeń. Ośrodek na dolnym śląsku. Na ten moment zgłoszenie numer coś ok. 1000 czyli wychodzi jak w pysk 500 na kwartał. 3 osoby przygotowują materiały do zgłoszeń. Tylko! Z czego jedna robi prawne - dwie syt-wysy. Czyli wychodzi że jedna osoba przygotowuje max 3 zgłoszenia dziennie!!!!
 6 
 3 
odpowiedz zgłoś
Zastanawiająca jest tabelka pn.: Ilość protokołów weryfikacji w kwartale. Dajmy na to ośrodek ma na kwartał 500 protokołów. Czyli 500 operatów do sprawdzenia. Na 3 miesiące to (przy uwzględnieniu 20 dniowego miesiąca pracy) wychodzi ok 8 operatów do przerobienia dziennie. Jeden na godzinę pracy - teoretycznie. W praktyce nie jedna osoba pracuje w ośrodku. Załóżmy że pracują dwie. Jedna sprawdza prawne. Druga syt-wys. Przy założeniu że prawnych będzie trochę mniej mamy do sprawdzenia dziennie 3 prawne i 5 syt-wys. Czy to tak dużo? O ile nad prawnymi można się jeszcze zastanawiać to proszę mi powiedzieć ile jest operatów po 100, 200 czy 1000 pikiet? Większość to projektówki czy inwentaryzacje do 50 pikiet. Co robić godzinę nad takim operatem? Nie mam bladego pojęcia. Wprowadzenie takiego operatu do mapy numerycznej to pół godziny roboty przy obijaniu się.Ale już powiedzmy, że rzeczywiście trzeba nad każdym siedzieć średnio godzinę to i tak mamy tylko 5 godzin dniówki. A pozostałe 3?cdn...
 6 
 4 
odpowiedz zgłoś
Negatywne protokoły są negatywne same w sobie. Wszystko zależy od nieuchronności odpowiedzialności za prace geodezyjne, której w obecnym systemie brak. W większości składane do ośrodków operaty to słoma-siano. Dlaczego? Najlepiej charakteryzuje to odpowiedź jednego z kolegów - a po co mam się wysilać? Przecież i tak dostanę elaborat różnych powiatowych wymysłów. A tak to mi skontrolują, wypiszą co mam poprawić, i spoko. Te kontrole, a teraz weryfikacje spowodowały wtórny analfabetyzm u geodetów wykonawców. Nie zauważyliście Państwo w urzędach, że jest coraz gorzej? Że geodetom wisi, bo i tak się przyp...cie, to jest norma. Sam doświadczam takich głupot co niemiara. I co mam się kłócić? A pomimo, że tak się do kompletnych bzdur przyczepiacie, to te poważne sprawy przechodzą. I potem muszę robić za siebie i za kogoś. A dlatego bo nic nie grozi za spartoloną robotę. Dlatego czas na zmiany, czas na pełną odpowiedzialność wykonawcy. Zyskiem będzie zaoszczędzony czas i samo selekcja bubli.
 5 
 13 
odpowiedz zgłoś
GRANDA! WIGiK łże w żywe oczy! Na załączonym wykresie "średni termin uwierzytelniania dokumentów w pozycji 2-giej, pow. bielski - słupek optymistycznie sięga oznaczenia "1" co w legendzie oznacza " 1- w tym samym dniu" i to zarówno dla pozycji "w związku z przekazywaniem przez wykonawcę dokumentacji do zasobu", jak i w tym drugim. Otóż oświadczam panu WIGiK-owi, że w najlepszym wypadku mija się z prawdą, a w najgorszym, że łże świadomie. Termin oczekiwania na przystawienie czerwonej pieczątki przez strażnika pieczęci wynosi nie wyjęte 12 do 14 dni ROBOCZYCH ( w ośrodku powiatowym, bo w miejskim jest JESZCZE GORZEJ.
 3 
 6 
odpowiedz zgłoś
@Powiatowy Ja Ci odpowiem: czepiacie się #$%!!ÓŁ, zupełnie nieistotnych z punktu widzenia merytorycznej wartości wykonanej pracy. Ale żeby nie było gry do jednej bramki - może z kolei Ty pokusiłbyś się o skomentowanie problemu jakości materiałów zgromadzonych w zasobie w aspekcie ich pozytywnej w 100% weryfikacji przez Was?
 4 
 2 
odpowiedz zgłoś
Panie Leszku, a jak Pan skomentuje ilość negatywnych protokołów weryfikacji w połączeniu z Pana ideą odpowiedzialności wykonawcy-geodety za wykonywana pracę?
 8 
 6 
odpowiedz zgłoś
Niechże się ktoś puknie w głowę! 1. Zgłoszenie pracy do wydania potrzebnych materiałów - 10 dni; 2. Weryfikacja przekazanego operatu i materiałów - 14-30 dni; 3. Aktualizacja baz - 7 dni; 4. Uwierzytelnianie materiałów wykonach przez geodetów - 1 dzień 23 ośrodki, 4 dni w 4 ośrodkach, w 12 ośrodkach nie wiadomo. RAZEM OD 32 DO 51 DNI!!! T R A G E D I A Gdyby anulować "zgłoszenia pracy" a dokumenty do pracy wydawać na wniosek tak jak petentom czas wynosi od 1 do max 5 dni; - gdyby zlikwidować weryfikacje a za prawidłowość przekazywanego operatu i materiałów odpowiadałby wykonawca-geodeta, to mamy 0 dni; - Aktualizacja baz nie wpływałaby na przyjmowanie operatów do zasobu, znowu 0 dni; - uwierzytelnianie dokonywane byłoby przez autorów opracowań, znowu 0 dni; RAZEM OD 1 DO 5 DNI!!!
 5 
 8 
odpowiedz zgłoś
ODGiK Najgorsze jest to, że nasza praca po wejściu nowej ustawy jest ZUPEŁNIE NIEPRZEWIDYWALNA czasowo. Nie może być tak, że czas na czynności urzedów jest nieokreślony ... czyli bezzwłocznie. Oni się śmieją z wykonawców ! Dodatkowo w niektórych PODGiK najdłużej nie czeka się na wydanie materiałów czy kontrolę tylko na tzw. wprowadzenie do mapy numerycznej. To w przypadku Poznania nawet kilka tygodni !!! A tego czasu już nic nie dyscyplinuje. Już uzależniliśmy w pełni swoją pracę od urzędów a teraz dajemy się lać zamawiającym za opóźnienia wynikające po pierwsze z opieszałości, która od nas nie zależy a po drugie z przepisów, które w żadnym stopniu nie pomagają wykonawcom i opóźniają WSZYSTKIE inwestycje, od małych do najbardziej kluczowych dla Polski ! Miłego dnia !
 3 
 10 
odpowiedz zgłoś
15 komentarzy



zobacz też:



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Apeks skanuje w Trójmieście
czy wiesz, że...
© 2005-2021 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
egeodeta24@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS