wiadomościMiesięcznik GEODETAprenumeratareklamaksięgarniakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2016-12-02| Geodezja, Prawo, Instytucje

Z życia regionów: geodeci kontra staszowskie starostwo

O walce Staszowskiego Stowarzyszenia Geodetów z nieprawidłowościami w miejscowym starostwie pisze portal EchoDnia.eu.


Z życia regionów: geodeci kontra staszowskie starostwo

Serwis relacjonuje spotkanie pomiędzy członkami SSG a przedstawicielami starostwa, do jakiego doszło w połowie listopada. Urząd reprezentował na nim m.in. starosta, wicestarosta oraz naczelnik wydziału geodezji.

Co zarzucają wykonawcy starostwu? Na liście nieprawidłowości jest m.in.: nieprzestrzeganie zaleceń WINGiK-a, niewywiązywanie się z obowiązków wynikających z ustaw i rozporządzeń, wymaganie od geodetów sporządzania operatów niezgodnie z wytycznymi głównego geodety kraju, dopuszczanie podwójnej weryfikacji prac geodezyjnych oraz zwracanie operatów do poprawny przez nieistotne usterki, np. brak odbitej jednej cyfry z numeru uprawnień. Wykonawcy mają także pretensję do naczelnik wydziału, że ta oczernia ich firmy w oczach klientów.

Jak wynika z relacji portalu, starosta obiecał, że przeanalizuje uwagi SSG i postara się do nich odnieść na następnym spotkaniu. Do zarzutów pod swoim adresem nie ustosunkowała się naczelnik wydziału geodezji – zadeklarowała natomiast, że zrobi to na piśmie.

JK


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
do qwert a dlaczego tylko wykonawcy są źli a inspektorzy tacy dobrzy i stojący na straży porządku, a czy zastanowiłeś się skąd oni się wzięli i jakież to w swoim bogatym życiu zawodowym prace geodezyjne wykonali, bo od kontroli to jeszcze pracy nikt się nie nauczył. Ilu jest takich weryfikatorów co zrobiło chociaż z 10 rozgraniczeń, 20 skomplikowanych podziałów nie mówię o szybkich prostych, modernizacji ewidencji wielkich obsług budowy czy map do celów projektowych no ilu jest, a zobacz jacy oni są mądrzy i wszystko wiedzą i Nas wykonawców uczą. Przecież wszyscy wiedzą skąd są weryfikotrzy że nie którzy nic w życiu nie zrobili.
 4 
odpowiedz zgłoś
Nowy dzień I co dalej będzie nie wie nikt !!!!!!
 1 
odpowiedz zgłoś
Do staszowianina Przeczytaj jeszcze raz dokładnie mój wpis. Nie pisałem o członkach stowarzyszenia. Nie wszyscy członkowie to staworzyszenie zakładali, niektórzy się tylko dopisali, bo popierają jego STATUT. Jeśli kogoś urazilem, to przepraszam. Ja nikogo nie oskarżam, żeby było jasne. Żeby oskarżać to trzeba przedstawić dowody, a ja nie zamierzam takowych przedstawiać. Już pisałem, że solidna robota powinna być zrobiona po obu stronach biurka. Pozdrawiam
 2 
 3 
odpowiedz zgłoś
Do qwerty Zastanów się człowieku co ty piszesz. Najpierw obrażasz członków SSG, potem oskarżasz ich o partactwo, znajomości oraz o chęć przywrócenia starych czasów. Ale dla twojej wiadomości w stowarzyszeniu są praktycznie wszyscy wykonawcy z powiatu (kolo 30 osób) i ciężko mi uwierzyć, że wszyscy mieli kiedyś układy. Zobacz na zdjęcia z Echo Dnia, większość to młodzi geodeci (chyba że mówisz o jakiś układach, które zawarli się w przedszkolu). Zastanów się następnym razem zanim napiszesz takie oskarżenia. I jeszcze jedno kontrola jest jeszcze obowiązkowa ok, ale nie oznacza to że można za jej pomocą wyżywać się na geodetach i robić zwroty, że pieczątka źle odbita. A jak myślisz dlaczego Naczelniczka w Staszowie sama wykonuje kontrole, nudzi jej się? a może nikt inny nie potrafi tego zrobić? a może chce się dowartościować? Jedno jest pewne jest to złośliwe. A inne obowiązki zaniedbane. Nawet nie potrafi wydać decyzji administracyjnych (odmowie przyjecie, czy ustaleniu) - wszystkie WINGiK uchyla
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
Zmiany Ciekawe kto ma rację w tym sporze? W moim starostwie również jakiś czas temu nastąpiły spore zmiany, zmieniła się kierowniczka ośrodka (młoda dziewczyna) która postawiła na informatyzację ośrodka. W pierwszej kolejności zmieniła oprogramowanie które spowodowało lawinę niezadowolenia i protestów, potem wprowadziła regulamin i kolejkę kontroli prac oraz jasne i czytelne zakazy dla inspektorów. W efekcie tych zmian czas kontroli wydłużył się do 3 miesięcy, ale po dwóch latach widać pozytywy -współpraca z ośrodkiem odbywa się przez internet. -czas kontroli jest abstrakcyjnie długi ale równy dla wszystkich. -cena jest stabilna. -skończyło się kolesiostwo -skończyły się lewizny inspektorów -wszystkie te zmiany spowodowały że musimy konkurować jakością a nie ceną. -niezadowoleni są tylko ci którzy mieli wewnętrzne układy oraz robili szybko i byle jak.
 2 
odpowiedz zgłoś
Jest jak jest Przepisy mamy, jakie mamy. Weryfikacja jest niestety obowiązkowa i wynika jasno z przepisów. Żeby rozwiązać ten konflikt wystarczy jedna rzecz - niech wszyscy wezmą się do solidnej roboty. Zarówno wykonawcy jak i weryfikujący. Faktem jest, że NIEKTÓRZY (nie wszyscy) geodeci zostali przyzwyczajeni do PARTACTWA. Były znajomości, była piecząteczka itp. Teraz im się ukróciło troszkę, bo wymagania wzrosły i zaczęto od nich wymagać tego samego, co od pozostałych, dlatego założyli stowarzyszenie mające tak naprawdę jeden cel: aby stare czasy wróciły... Niestety stare nie wróci, jest nowe i potrzebna jest solidna współpraca, tak już wspomniałem, solidna praca OBU STRON. Nie bronię tutaj naczelnika, czy kogokolwiek innego. Odpowiadając na przyszłe zarzuty, nie jestem pracownikiem Starostwa w Staszowie.
 7 
 2 
odpowiedz zgłoś
BAJZEL Więc skoro poprzednik zostawił bajzel to obecny naczelnik ma rzucać geodetą kłody pod nogi??? no takie wasze rozumowanie... bajzel jest nadal bo naczelniczka się dowartościowuje sprawdzaniem operatów a nie jest w stanie zapanować nad modernizacją ewidencji. niebawem bedzie modernizacja baz i też ją zrobi po łebkach? oczywiście, bo zamiast się poważną robotą zając to będzie szukała geodetą w operatach przecinków...
 3 
odpowiedz zgłoś
Jeśli jest program działania to działajcie, mówię do SSG.A kto był poprzednim naczelnikiem i jaki bajzel zostawił?
 4 
 3 
odpowiedz zgłoś
Stop prowokacjom Widzę że "specjaliści" z lokalnego forum echa dnia przenoszą się na geoforum. Nie jest to miejsce na wzajemne obrażanie się! Na tym forum wyrażajmy konkretne branżowe opinie oraz wymieniajmy swoje doświadczenia. Koledzy GEODECI WYKONAWCY nie dajcie się prowokować. SSG niech najzwyczajniej w świecie robi swoje, a z tego co wiem plan dalszego działania już jest i to całkiem konkretny. POWODZENIA!!!
 6 
odpowiedz zgłoś
Żale I co nam zrobicie! -Geodeci-cieniasy -możecie co najwyżej popisać sobie na portalu.
 8 
 2 
odpowiedz zgłoś
Do qwerty O widzę ze pani naczelnik się odezwała bo juz raz nas nazwała bandą kryminalistów do przedstawicieli GUGIK. A o merytoryczne argumenty nie trudno, wystarczy zwrócić się do prezesa SSG a zasypie was dokumentami, które to potwierdza
 2 
 7 
odpowiedz zgłoś
Qwerty Wreszcie przyszedł ktoś do geodezji tego starostwa, kto ogarnia ten bajzel, który zostawił poprzedni naczelnik. Wielu osobom się to bardzo nie podoba. A całe to stowarzyszenie to banda (usunięte przez administratora), dlaczego ktokolwiek miałby ich słuchać? Żeby mieli chociaż merytoryczne argumenty
 8 
 4 
odpowiedz zgłoś
Ale ale to trzeba przekazać do prokuratury, pan Starosta powinien przenieść Naczelnik do wydziału komunikacji i spokojnie by się pracowało i jej i jej mężowi.Starosta zna przepis zacytowany poniżej.
 1 
 7 
odpowiedz zgłoś
Są to standardy geodezyjne obowiązujące w dużej liczbie znanych mi starostw. Weryfikacja co najmniej 2 razy na śląsku to norma. Dokładne kontrolowanie mapy, inwentaryzacji jest na porządku dziennym. Odwalanie operatu za usterki piśmiennicze to standard. A 30 dniowe oczekiwanie na weryfikacje to w kilku starostwach norma (dla zasady).
 1 
 7 
odpowiedz zgłoś
byle do wyborów. Jeśli stsrosta nie zrobi porządku na swoim podwórku ro pomogą mu ludzie a do wyborów coraz bliżej. Zegar już tyka.
 2 
 6 
odpowiedz zgłoś
Orka I tak to urzędnicy "znający przepisy" zostają zaorani przez geodetów wykonawców "też znających przepisy".
 3 
 8 
odpowiedz zgłoś
do znający przepisy Zgadzam się że Pani Naczelnik pracując w WINGiK musiała uzyskać zgodę Dyrektora (ciekawe swoją drogą czy taka była) na prowadzenie firmy geodezyjnej, ale ta sama ustawa w tym samym punkcie mówi, że "Urzędnik państwowy nie może wykonywać zajęć, które pozostawałyby w sprzeczności z jego obowiązkami albo mogłyby wywołać podejrzenie o stronniczość lub interesowność". A nie trudno chyba wykazać stronniczość i interesowność, jeśli oddaje się operaty do Ośrodka, który się później kontroluje jako Inspektor WINGIK. Wyobrażasz sobie sytuację, że Inspektor, który kontroluje pracę danego Ośrodka dostaje w tym Ośrodku zwrot operatu wykonanego przej jego firmę?
 7 
odpowiedz zgłoś
cd Drogi "znający przepisy" w poprzednim wpisie chodziło głównie o to,że urzędnicy mają parcie sami z siebie na świadczenie usług, jednocześnie pracując w urzędzie. Nie jest to wcale istotne jaki wielki Dyrektor Generalny na co komu zezwolił. Liczy się fakt, iż urzędnik państwowy z własnej nie przymuszonej woli ma parcie na świadczenie usług na wolnym rynku, a w tym przypadku zapomnijmy o uczciwej wolnorynkowej konkurencji i urzędniku przez duże U.
 1 
 6 
odpowiedz zgłoś
Informacja Drodzy koledzy geodeci. Szkoda, że nie wiecie, że kiedy p.Naczelnik pracowała u WINGIK-a, to nie od niego zależało, czy może prowadzić działalność. O tym decydował Dyrektor Generalny po zasięgnięciu opinii Dyrektor Wydziału Geodezji i Infrastruktury,którym nie był WINGiK. Teraz o tym, czy p. Naczelnik, a raczej jej mąż może prowadzić firmę geodezyjną decyduje pracodawca, czyli starosta. WINGiK aktualnie nie ma na to żadnego wpływu, jak również nie ma wpływu na zatrudnianie geodetów powiatowych. A szkoda!!
 9 
 3 
odpowiedz zgłoś
Prawda Jaki WINGiK Kolego. Prawda jest taka, że obecna Pani Naczelnik to były pracownik Świętokrzyskiego WINGiKa. Wszem i wobec wiadomo, że podczas pracy WINGiK działalność gospodarczą miała zarejestrowaną na siebie. Usługi swoje świadczyła na terenie powiatów, których Starostwa potem jako inspektor WINGiK kontrolowała więc o czym mowa... Może to Stowarzyszenie zrobi wreszcie porządek z pseudo urzędnikami. Sprawa jest prosta albo ktoś jest urzędnikiem przez duże U albo świadczy usługi na wolnym rynku. A jak ktoś chce robić to i to to świadczy o tym, że nie ma odwagi spróbować działać samodzielnie na zasadach uczciwej konkurencji. Na koniec trzeba to powiedzieć to głośno: tacy ludzie traktują urzędy w których pracują tylko jako płatnika swoich składek ZUS, nie ma mowy o żadnej szumnie w ustawie nazwanej "służbie geodezyjnej" Powodzenia SSG tak trzymać!!!
 9 
odpowiedz zgłoś
A gdzie jest WINGIK? I od czego jest? Natychmiast powinna być przeprowadzona kontrola i to po konsultacji ze stowarzyszeniem, bo przecież pełni nadzór nad powiatem. Kontrola powinna objąć tematy zgłoszone przez to stowarzyszenie, a nie jak zawsze zapowiedziana kontrola i sprawdzanie tylko tego czy w operatach jest zgłoszenie, licencja i opłata!!! A potem powinni wyciągnąć konsekwencje jeśli coś jest nie tak. Wtedy może te powiaty jakoś by działały, bo dopóki nie poczują bata nad sobą to takie sytuacje będą się powtarzać, a inspektorzy i naczelnicy będą czuć się bezkarnie. Mają zły chumor to wyzywaja się na geodetach bo wingik utwierdza ich w przekonaniu że są bezkarni.
 10 
odpowiedz zgłoś
Zdziwienie Jak to? Pani Naczelnik ma firmę na męża, który chyba nie jest geodetą i starosta to toleruje?
 10 
odpowiedz zgłoś
Pani Naczelnik Zatem kłania się ustawa o ograniczeniu działalności gospodarczej. W Hajnówce było podobnie i jak się skończyło...?
 10 
odpowiedz zgłoś
Wyjaśnienia Jako Pani Naczelnik, niniejszym informuję iż wszystkie moje zabiegi są celowe i mają na celu zniszczenie wszystkich firm które są konkurencją dla mojej firmy założonej na mojego męża.
 19 
odpowiedz zgłoś
24 komentarze



zobacz też:



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Satelitarne dane meteo na wyciągnięcie ręki
czy wiesz, że...
© 2005-2021 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
egeodeta24@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS