wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2016-06-21| Geodezja, Prawo, Kataster

Jak aktualizować EGiB przy wytyczaniu budynku?

Wobec stosowania w niektórych ODGiK-ach nieuzasadnionych wymagań w stosunku do wykonawców prac geodezyjnych Stowarzyszenie Geodetów Ziemi Wągrowieckiej doprowadziło do wypowiedzenia się w tej sprawie miejscowego WINGiK-a. Ten przyznał rację Stowarzyszeniu.


Jak aktualizować EGiB przy wytyczaniu budynku?

Rozpatrywana przez wielkopolskiego wojewódzkiego inspektora nadzoru geodezyjnego sprawa rozpoczęła się od wykonania przez geodetę, członka SGZW, pracy polegającej na wytyczeniu budynku. PODGiK zweryfikował jednak przekazaną przez niego dokumentację z wynikiem negatywnym. W protokole stwierdzono „brak arkusza danych ewidencyjnych budynku w budowie”. W odpowiedzi wykonawca podkreślił, że na podstawie Prawa geodezyjnego i kartograficznego to do obowiązków starosty należy prowadzenie ewidencji gruntów i budynków, poza tym inspektor nie podał, jaki przepis został naruszony. W dalszej korespondencji podkreślił, że nie otrzymał z PZGiK arkusza danych ewidencyjnych i nie mógł wykonać wykazu zmian danych ewidencyjnych budynku, w którym zmienia status budynku z „budynek jest przedmiotem pozwolenia na budowę lub zgłoszenia, ale budowa nie została rozpoczęta” na „budynek jest w trakcie budowy”. PODGiK utrzymywał zaś, że „nieujawniony w bazie EGiB arkusz danych ewidencyjnych budynku nie zwalnia wykonawcy od sporządzania wykazu zmian danych budynku, który został wytyczony w ramach zgłoszonej roboty”.

Od decyzji administracyjnej w tej sprawie geodeta odwołał się do wielkopolskiego WINGiK-a, a ten przyznał rację wykonawcy. Inspekcja ustaliła, że zgłoszenie budowy wpłynęło do komórki prowadzącej EGiB już po zgłoszeniu pracy geodezyjnej. Zatem w dniu udostępnienia wykonawcy materiałów z PZGiK w operacie ewidencyjnym nie były ujawnione dane wynikające w wymienionego zgłoszenia budowy.

W ocenie WINGiK-a w przedmiotowej sprawie najpierw w operacie EGiB powinny zostać ujawnione zmiany wynikające ze zgłoszenia budowy, następnie po ich wprowadzeniu wykonawca powinien zostać poinformowany o dokonanych zmianach i okolicznościach ich zaistnienia. Należało mu też udostępnić dokumenty odzwierciedlające nowy stan danych ujawnionych w operacie ewidencyjnym. W dalszej kolejności geodeta zobowiązany jest do weryfikacji danych ujawnionych w EGiB, a w przypadku stwierdzenia zmian – do sporządzenia wykazu zmian danych ewidencyjnych.

Jak informuje nas jeden z członków SGZW, podobne nieuzasadnione wymagania stosowane są również w innych powiatach. Dysponując decyzją WINGiK-a, Stowarzyszenie chce teraz przekonywać starostów do odstąpienia od tych wymogów.

JK


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
zgadzam plus
 2 
odpowiedz zgłoś
pańskie oko konia tuczy.....kto z geodetów zgodzi się z poniższym twierdzeniem : szybciej zrobię mapę na 10 ha w zainwestowanym terenie mierząc wszystko od zera pobierając informację o UP od branż (zkładając że gestorzy takie by mieli) i potem to kreśląc samemu niż pobierając dane z odgik tzn mapę wywiadu nawet 90% uzupełnioną, domierzając braki itd i dalej przepychając przez ośrodek. kto się zgodzi niech da i koment
 2 
 5 
odpowiedz zgłoś
kuoiliśmy, bo nie mieliśmy nic, co by się nadawało. Później w popłochu robiliśmy LPIS, bo matryce map 5000 też się nie nadawały, jak te pikiet na pierworysach. Z kablami jakoś sobie radzą na świecie, zwykle po prostu właściciel kabla dba o swoją własność i zależy mu na takim systemie, w którym każdy będzie wiedział, że tam jego kable leżą. Ja widziałem, jak na budowie po przerwaniu kabla nie było problemem jego szybkie naprawienie, tylko strach przed procedurą administracyjną, szukaniem winnych, rozdzielaniem włosa na czworo. Bo my wciąż nie możemy się przyzwyczaić ani do prawa do własności intelektualnej i praw autorskich opracowań, ani do praw do nieruchomości, licząc, że coś za nas ustali wójt ze starosta, zamiast dogadać się z sąsiadem. Muszą minąć jeszcze chyba ze dwa pokolenia i może trzecie coś zmieni, bo nie będzie nic rozumieć z tego, co dla na jest prawem, normą i uświęcona tradycją.
 4 
odpowiedz zgłoś
rozmarzony to są 3 sprawy: 1)w szczerym polu taniej zrobić "mapkę", tak. Natomiast co z uzbrojeniem podziemnym, zakopanym x lat temu, o którym w modelu jednej mapki nikt nie wie. Skąd wiesz, których branżystów zapytać, czy coś tam mają? Telewizję kablową też zapytasz?:) Jak zaprojektować coś sensownie? Kopiemy i zobaczymy co będzie? 2) Sądzę, że starota to robi bo tak ma w przepisach prawa, a nie dba o branżystów. Natomiast oszczędność to, że w 90% przypadków koparka jednak nie walnie tego gazu, albo nie utnie komuś interneta. To o 9/10 wypadków taniej. Czy branżysta ma all, skoro w większości ma nieaktualne kopie map zasadniczych i rysuje na tym nowe sieci? Czyli nawet jeśli prowadzi gesut to nie dla nich a dla siebie bo jest to w interesie społeczeństwa (tak wiem słowo wytrych) 3) A czemu coś kupiliśmy w 1997? To pytanie do ówczesnych władz i należy się jeszcze grzecznie spytać kto wziął prowizję. Lata 90 pamiętają więcej tego rodzaju "trafionych" inwestycji, ale to kwestia raczej przekrętactwa niż systemowa.
odpowiedz zgłoś
nie jest tańsza bo do każdej mapki za 500zł, za co oficjalnie płaci klient, należy doliczyć proporcjonalnie koszty utrzymywania zasobu, pracowników, weryfikacji, komputerów. Wtedy okaże się, ze efektywniej i taniej jest produkować mapki tylko tam, gdzie są akurat potrzebne i według wymagań potrzebującego. Bo pieniądze na utrzymanie zasobu nie biorą się znikąd i mogły by być zagospodarowane inaczej. Podaj choć jeden powód, dla którego starosta dba o bazę danych operatorów sieci energetycznych, ciepłowniczych, telekomunikacyjnych, skro już od dawna nie są to firmy państwowe? Dlaczego mojej, równie prywatnej firmie państwo nie prowadzi np. za darmo księgowości, której wymaga przy rozliczeniach podatku, a tamtym firmom prowadzi GESUT? A po co państwu skarpy, drzewa i pikiety, gdy np. mapy powodziowe kupiliśmy zza granicy w 1997 a zupełnie nie wykorzystaliśmy map zasadniczych na pierworysach.
 1 
odpowiedz zgłoś
rozmarzony żeby się tylko nie okazało, że wszyscy po woli będą budować mapę zasadniczą bo jest ona tańsza niż jej brak i komplikacje z tym związane, a my wyrzucimy bo Viva la Revolution
odpowiedz zgłoś
Alfred, dla nas to na wyspach teraz może być i słoń z trąbami dwiema, bo tych wysp już dla nas nie ma. Będzie i tutaj coraz trudniej z argumentacją, że powinniśmy się dostosowywać do norm europejskich z naszą branżą, zamiast promować lokalne innowacje.
odpowiedz zgłoś
Budynki W niektórych powiatach brakuje w EGiBie nawet 50 % budynków , i o czym tu mowa !!! . Też nie jest rozwiązany problem.
 2 
odpowiedz zgłoś
Taka ogólna sytuacja Geodeta w Polsce to współczesny niewolnik. Nie może samodzielnie wykonywać prac. Dlaczego ma wykonywać rzeczy za które nie zapłacił zleceniodawca. Dlaczego pomiędy nim a zleceniodawcą funkcjonuje tzw PODGIK czyli zespół urzędników nadzorujących i kontrolujących jego pracę. Jak się umawiam z krawcem to on mi szyje ubranie, ja płacę i wymagam, chroni mnie gwarancja. Dlaczego tak nie jest z geodezją ? Komunizm to był system w którym bohatersko rozwiązywano problemy które wcześnie stworzono. Ten system został w Polsce w geodezji i jest nadal rozwijany. Dlaczego mamy tzw. mapę zasadniczą, drogą w utrzymaniu niekompletną i mało przydatną w realnym życiu. Czy inne kraje są tak zacofane że jej nie mają ? Pewnie jest ekonomicznie nieopłacalna. Prawo jest (nie tylko geodezyjne) jest tak rozbudowane że nie ma jednolitej wykładni, tylko wiele sprzecznych interpretacji. Pozdrowienia z wysp, bez mapy zasadniczej bez podgików, za to z większymi pieniędzmi.
 10 
odpowiedz zgłoś
Wg definicji w schemacie aplikacyjnym egib: bud. w trakcie budowy, czyli bud. którego budowa została rozpoczęta a nie zakończona i nie rozpoczęto jego faktycznego użytkowania. Faktyczne rozpoczęcie budowy określa art. 41 ust. 1 Prawa budowlanego, natomiast formalne rozpoczęcie określa art. 41 ust. 4 PB
odpowiedz zgłoś
teoria bezwzględności szanowna braci geodezyjna dyskusja nad celowością: zgłaszania prac, rejesrtowania zmian w EGiB, tworzenia dokumentacji - związnymi z tyczeniem obiektów jest rozbijaniem G...no chyba GUGiK-u na atomy. Dalsze pochylanie nad formą tego wszystkiego wspomnianego powyżej jest podsycaniem paranoi. Należy to uciąć a nie się nad tym pochylać.
 3 
 3 
odpowiedz zgłoś
chodzi oczywiście o art.24 PGiK ( coś ucięło w poniższym wpisie)..
odpowiedz zgłoś
ciekawe ile jest starostw, które wywiązują się z obowiązku wynikającego z art.ust.2b pkt.1 lit.f? Moim skromnym zdaniem, brak wywiązania się przez starostę z tego obowiązku skutkuje brakiem możliwości ( jest istotną przeszkodą) do sporządzania przez geodetę jakiegokolwiek wykazu zmian danych ewidencyjnych, już pomijając nawet cel zgłoszonej pracy...
 3 
odpowiedz zgłoś
problematyczne jest to, że rozpoczęciem budowy jest nie tylko wytyczenie, ale też inne prace przygotowawcze, np. plantowanie (niwelacja) terenu. Obecnie praktycznie o wszystkim ewidencja dowiaduje się z wydanych pozwoleń i zgłoszeń, wiec inwestor nie ma obowiązku zawiadamiać organu o zmianach w terminie 30 dni od ich zaistnienia w tym zakresie ani dostarczać dokumentacji, zmiany następują z urzędu. Ale w przypadku budowy inwestor zawiadamia urząd tylko o planowanym rozpoczęciu budowy, a nie o faktycznym rozpoczęciu budowy, co skutkuje zmianą użytku na Bp. Skoro jednak tyczymy, to faktycznie rozpoczęcie budowy następuje co najmniej w dniu tyczenia. O tym urząd nie wie sam z siebie, bo zamiar, to nie rozpoczęcie. Dlatego powinniśmy oddawać te mini operaty ze zmianą statusu budynku i użytku, ale sam kontur budynku już w ewidencji powinien być. No chyba nikt mi nie wmówi, że urzędnicy nie potrafią wyegzekwować GML-a albo plików modyfikujacych dane ZUD od projektantów i tylko względem geodetów są tacy mocni?
 2 
 3 
odpowiedz zgłoś
Aktualizacja egib, a cel zgłoszonej pracy geodezyjnej... W mojej ocenie istotnym aspektem w omawianej sprawie jest cel zgłoszonej i wykonywanej pracy geodezyjnej, tj. cel o którym mowa w Załączniku nr 1 do wzoru zgłoszenia prac geodezyjnych z Rozporządzenia z 2014r. ws. zgłaszania prac. Jeżeli wykonawca, na skutek zawartej umowy ze zleceniodawcą, formalnie zgłasza cel nr "20) wytyczenie obiektów budowlanych", to czy realizacja niezgłoszonego celu nr "3) aktualizacja ewidencji gruntów i budynków (EGiB)" nie jest by popełnieniem przez niego wykroczenia? Przepisy karne w ustawie jesno przecież stanowią, że ten, kto nie zgłasza prac, podlega odpowiedzialności za wykroczenie... Czy w tej sytuacji organ wręcz nie podżega do naruszania obowiązującego prawa?
 4 
odpowiedz zgłoś
bardzo problematyczne jest twierdzenie, że po wyznaczeniu położenia osi projektowanego budynku, budynek jest już w budowie. Można zapytać tych " geniuszy" od takich twierdzeń, jaki to procent realizacji tej budowy nastąpił po wbiciu czterech palików, które i tak zostaną wyrzucone..? A co gdy inwestor po wytyczeniu zrezygnuje z budowy? Znam przypadki, że inwestorzy tylko po to, żeby nie straciła ważności decyzja o pozwoleniu na budowę, zlecali wytyczenie, bez zamiaru rozpoczynania budowy...
 2 
odpowiedz zgłoś
paranoja sensu stricte pomysł ujawniania budynku w stanie budowy jest czystą paranoją podobnie jak zgłaszanie tyczeń. Typowa produkcja danych/papierów dla egib które i tak za chwilę się zminią/nikt nie zdąży zaktualizować baz przed wpłynięciem kolejnej zmiany (inwentaryzacji); danych dla których przyjęcia na chwilę obecną nie jest gotowa żadna ewidencja w żadnym powiecie jak sądzę. Nie są w stanie terminowo wprowadzać bieżących i potrzebnych ludziom zmian a co dopiero jakieś "tyczeniowe fanaberie"... martwy idiotyczny przepis wykwit czyjegoś chciejstwa i niezmąconej pracą terenową/produkcyjną wyobraźni
 11 
odpowiedz zgłoś
pyrrusowe zwycięstwo bo za chwilę geodeci zorientują się, że lepiej było robić nielegalne ADEB-y przy mapie do projektu. Bo do wykazu zmian danych trzeba kupić dane ewidencyjne, które zmieniamy. A jak jest ta odpowiedzialność Państwa za dane w ewidencji? Bo KW wyłączają rękojmię za te dane. Czy przewiduje się zwrot nadpłaconego podatku, albo egzekwowanie zbyt małego podatku za lata ubiegłe, jeśli pole działki ulega zmianie po doprowadzeniu do zgodności ze standardami na wniosek i koszt zainteresowanego? Ponownie pytam, ile to odszkodowań wypłacono z budżetu Państwa na rekompensaty za szkody wyrządzone przez geodetów uprawnionych, a ile wydano na utrzymanie aparatu kontroli? A może bilans świadczy w statystykach o wysokiej jakości opracowań i sprawnej w 100% kontroli?
 2 
 4 
odpowiedz zgłoś
Jaka piękna kazuistyka...
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
Nie ma już kontroli opracowań geodezyjnych, a jedynie weryfikacja przekazanych do pzgik danych, które mają posłużyć do aktualizacji rejestrów publicznych, które są w zasobie i za które odpowiada Państwo. A za opracowanie geodezyjne odpowiada geodeta.
 4 
 4 
odpowiedz zgłoś
ciężkie życie Przestańcie się tak użalać nad sobą. Najlepiej gdyby nie trzeba było nic robić, więc po co zawód geodety. Jestem pewien, że w przypadku obniżania wymogów przy pracach geodezyjnych, spadną ich ceny przy tej samej liczbie prac. Oczywiście należy usprawnić i uprościć procedury na linii administracja-wykonawca i właściwie wyceniać swoją pracę. Wyeliminować kontrolę opracowań geodezyjnych -niech geodeta odpowiada za swoją pracę.Nie ograniczajcie zawodu geodety do prostych czynności, bo takich nie muszą wykonywać geodeci.Wiele dobrych rozwiązań proponuje dr Izdebski - nie rewolucja lecz mądre zmiany.
 3 
 8 
odpowiedz zgłoś
Luk miał na myśli wykonywanie czynności pożytecznych, za które klient jest skłonny zapłacić.
 2 
odpowiedz zgłoś
zdziwko Ciebie "Luk" pogięło! Naprawdę sądzisz, że hamulcowymi są urzędnicy?, że jak będzie mniej pieczątek to będziesz miał więcej roboty?!
 9 
 8 
odpowiedz zgłoś
Geodeta zawód wymierający Jeśli nie zrobi się nic, żeby umniejszyć rolę urzędników w procesie inwestycyjnym, którzy są hamulcowymi całego procesu a w szczególności prac geodezyjnych to ten zawód niedługo wymrze śmiercią naturalną ! MNIEJ PIECZĄTEK WIĘCEJ ROBOTY ! i tyle ...
 2 
 13 
odpowiedz zgłoś
AD:1234 przepraszam, zjadło mi tekst. Miało być: § 59 ust. 1 pkt 4 Oryginał szkicu tyczenia dołączany jest do dziennika budowy, , zaś *jego kopia uwierzytelniona przez kierownika budowy pozostaje w dyspozycji wykonawcy.* § 2 pkt 24 pod pojęciem tyczenia ? rozumie się zespół czynności pomiarowych (geodezyjnych) mających na celu wskazanie w terenie lub na realizowanym obiekcie budowlanym *punktów o założonym położeniu* w przyjętym układzie odniesienia oraz oznaczenie tych punktów w sposób trwały lub tymczasowy - nie ma mowy o obiektach, lub elementach obiektów, stąd te osie a nie kontury budynków.
 5 
odpowiedz zgłoś
AD:1234 § 59 ust. 1 pkt 4 Oryginał szkicu tyczenia dołączany jest do dziennika budowy, zaś . § 2 pkt 24 pod pojęciem tyczenia ? rozumie się zespół czynności pomiarowych (geodezyjnych) mających na celu wskazanie w terenie lub na realizowanym obiekcie budowlanym w przyjętym układzie odniesienia oraz oznaczenie tych punktów w sposób trwały lub tymczasowy - nie ma mowy o obiektach, lub elementach obiektów, stąd te osie a nie kontury budynków.
 1 
odpowiedz zgłoś
i co w związku z tym, skoro skoro szkic tyczenia trafia do kierownika budowy, drugi egzemplarz zachowuje sobie geodeta, ale nie po to, aby przekazać do ODGIK. Coraz częściej dostaję zapytania o obsługi budowy, dotyczące tylko założenia osnowy i wykonania inwentaryzacji powykonawczej dla ośrodka. Wszystkie tyczenia konstrukcji, dróg, sieci firmy budowlane zaczynają sobie robić same, własnym sprzętem, zintegrowanym z równiarkami. Lepszym, niż w niejednej firmie geodezyjnej. I mają w nosie te nasze standardy, szkice dokumentacyjne, szkice tyczenia i uprawnienia. Inżynier budowy w dodatku ma większą wiedzę o wymaganych dokładnościach i tolerancjach, niż geodeta. A obsługa instrumentów stała się banalna. Szanowni Państwo, jak się nie ogarniemy, jak dalej będziemy brnąc w biurokrację a nie w technologię, to zwyczajnie o nas zapomną niedługo. I zmienią sobie prawo budowlane w taki sposób, że nie będziemy potrzebni, po co im hamulcowi, mistrzowie rysowania szkiców?
 23 
odpowiedz zgłoś
AD:AK Standardy § 59. 1. Wyniki tyczenia utrwala się na szkicu tyczenia zawierającym: 1) dane dotyczące osnowy realizacyjnej; 2) rysunek obiektów projektowanych; 3) dane konieczne do wytyczenia; 4) dane zrealizowane w trakcie tyczenia; 5) rezultaty pomiaru kontrolnego wytyczonych elementów obiektów; 6) adnotację o przyjęciu przez kierownika budowy wytyczonych elementów obiektów, z wyróżnieniem utrwalonych znaków osi głównych obiektów, reperów roboczych i głównych elementów konstrukcyjnych; 7) podpis osoby wykonującej tyczenie oraz podpis kierownika budowy. 2. Treść projektowaną przedstawia się na szkicu tyczenia w kolorze czerwonym. 3. Dane określające wyniki pomiaru kontrolnego wpisuje się na szkicu tyczenia kolorem czarnym w nawiasie.
 2 
odpowiedz zgłoś
Ad. :P A wszystko to, aby nie musieć wydawać szablonowe decyzji administracyjnej... ;)
 3 
odpowiedz zgłoś
Co to są te Arkusze danych ewidencyjnych budynków ;) i który §§ o nich mówi, zgodnie ze standardami wykonawca sporządza różne zestawienia... a nie arkusze, tymbardziej egib o nich milczy
 7 
odpowiedz zgłoś
bywa też że w zasobie nie ma nic, a w wyniku wytyczenia osi przymusza się do wprowadzania konturu budynku w budowie, chociaż to rolą odgików jest wprowadzanie konturów budynków już na etapie proj. na podstawie decyzji nr 2
 1 
 10 
odpowiedz zgłoś
. Brawo, punktować! Nadzorcy geodezyjni powinni skontrolować podległe organy co do sposobu prowadzenia ewidencji w zakresie budynków. Standardem są ADEBv!
 1 
 8 
odpowiedz zgłoś
32 komentarze



zobacz też:



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Geospatial Revolution, odc. 3
czy wiesz, że...
© 2005-2020 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Bożena Baranek (szefowa Działu Prenumeraty)
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
b.baranek@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS