wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2016-06-16| Geodezja, Prawo

Minister Żuchowski o zmianach w geodezji

W odpowiedzi na interpelację poselską wiceminister infrastruktury i budownictwa Tomasz Żuchowski odniósł się do pomysłów reformy modelu wykonywania prac geodezyjnych, zmiany standardów geodezyjnych oraz wprowadzenia samorządu zawodowego.


Minister Żuchowski o zmianach w geodezji

Posłanka Barbara Chrobak (Kukiz’15) pytała m.in., na jakim etapie znajduje się analiza projektu ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne opracowanego przez Federację Organizacji Przedsiębiorców Geodezyjnych w 2008 r. oraz dokumentu pn. „Założenia prawnej regulacji działalności w obszarach zadaniowych rynku usług geoinformacyjnych, rynku nieruchomości, infrastruktury informacyjnej przestrzennej oraz administracji publicznej”.

„Przedmiotowe dokumenty zostały przeanalizowane pod kątem ich aktualności oraz spójności proponowanych rozwiązań. Przedstawiona w nich diagnoza, dotycząca m.in. archaiczności obecnego modelu wykonywania prac geodezyjnych, jest w znacznej mierze trafna, zaś niektóre z wypracowanych rozwiązań mogłyby zostać uwzględnione w ewentualnych przyszłych pracach legislacyjnych” – pisze Tomasz Żuchowski.

W interpelacji padło również pytanie o stan prac nad nowelizacją rozporządzenia ws. standardów geodezyjnych. „W ministerstwie nie są prowadzone prace legislacyjne w przedmiotowym zakresie” – odpowiada krótko wiceminister.

Posłanka pytała także, na jakim etapie pozostaje analiza wymagań przy nadawaniu uprawnień geodetom wykonującym prace do celów prawnych oraz ich statusu. „Kwestie te będą przedmiotem rozważań w toku prac legislacyjnych nad zmianą przepisów z zakresu geodezji i kartografii. Jednocześnie należy zauważyć, że powołanie samorządu zawodowego geodetów wiązać się będzie z ograniczeniem możliwości wykonywania tego zawodu oraz zwiększenia kosztów wykonywania zawodu geodety (nałożenie na geodetów obowiązku wpłacania składek w celu sfinansowania działalności samorządu, czego konsekwencją będzie wzrost kosztów wykonywania prac geodezyjnych, a tym samym wzrost kosztów realizacji inwestycji). Tak daleko idąca ingerencja w swobodę wykonywania zawodu geodety powinna zostać uzgodniona ze środowiskiem geodetów. W tym miejscu należy wskazać, że część środowiska geodetów negatywnie odnosiła się do przedstawionych przez poprzedni Rząd propozycji powołania samorządu zawodowego” – wyjaśnia Tomasz Żuchowski.

Wiceminister odniósł się także do pytania o ewentualne przeniesienie regulacji dotyczących podziałów nieruchomości z ustawy o gospodarce nieruchomościami do projektowanego Kodeksu urbanistyczno-budowlanego. Jak wyjaśnia, na obecnym etapie prac taki krok nie jest to jeszcze przesądzony.

JK


«« powrót


dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
Czytam wasze wpisy i nie mogę nic zrozumieć, jakoś każdy mądrzejszy od drugiego. A zapytaj się kogokolwiek o cokolwiek,ta, zaraz ci się wypyta szczegółowo o co chodzi a następnie powie,żebyś czytał przepisy. Geodeci to ogólnie konie boże i trzeba ich za mordę trzymać i gnębić przepisami bo sami się gnębią. Niech przepisy poprawiają co pół roku, obowiązkowe zrzeszenia płatne po tysiaka lub dwa na rok na utrzymanie władz.I w ośrodkach opłaty przed,w czasie i po pracy byście za dużo z wolności nie korzystali.
 2 
odpowiedz zgłoś
bułka Brak kilku przecinków to jeszcze nie "murzyńskość" składni i nie czyni tekstu niezrozumiałym.Errata: noa miało być nowa, mamy miało być mapy itd. I jeszcze raz skoro nie rozumiesz a dawnych instrukcji nie miałeś w ręce: każdy nie zasypany wykop dla jakiegokolwiek przewodu jest zarazem przekopem kontrolnym w którym widzisz inne ułożone równolegle lub krzyżujące się i dawniej miałeś obowiązek je zamierzyć. Możesz zatem choć w niewielkim zakresie weryfikować to dziadostwo, o którym tak pogardliwie piszesz, inwentaryzujesz wszak zawsze i mierzysz przed zasypaniem i jak rozumiem Ciebie rzecz nie dotyczy.
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
"przyganiał kocioł garnkowi"... krzys, co do staranności pisania, to przyglądnij się lepiej swojej interpunkcji... O jakim " darmowym przekopie kontrolnym" Waść prawisz?.. Znaczy się geodeta, ma za darmo przekopywać, żeby poprawiać powiatowe dziadostwo?
 2 
 1 
odpowiedz zgłoś
Do Kefira Jeżeli wartość zasobu podobna jest do Twojego sposobu pisania bez jakiejkolwiek staranności to zapewne miałbyś rację. Choć myślę że nie jest tak jak to przedstawiasz. Duża część szkiców z inwentaryzacji jest przecież opracowaniem powykonawczym, gorzej z tymi urządzeniami wyłapywanymi podczas aktualizacji bo niektórzy geodeci nie posiadają nawet najprostrzego wykrywacza i bazują na jakiś informacjach żon zlecających dając do opisu przewodu B lub X. Nie dezawuował bym zbyt pochopnie pracy kolejnych pokoleń dla jednostkowych przypadków nieprawidłowości. Te można weryfikować przy otwartym wykopie który jest darmowym przekopem kontrolnym. Ale czy jeszcze ktoś to robi. Było to zapisane w dawnej i nieobowiązującej instrukcji. Nie bronię zatem baz jak socjalizmu jeżeli zawierają błędy twierdzę tylko że potępianie wszystkiego w czambuł nie jest właściwe i nie ma nic wspólnego z prawdą o nich.
 3 
 3 
odpowiedz zgłoś
stary geodeto, jeżeli twoje doswiadczenie jest proporcjonalne do twojego wieku, to powinieneś wiedzieć, że te wszystkie bazy z gitalizacji śmieci, to szmelc a każdy szanujący się geodeta z wiedzą i doświadczeniem mierzy od noa a nie kseruje mapy, gdzie szczegóły to : "jeden od sasa drugi od lasa", kartowane na mamy przez różnych ludzi z różną starannością, a czasem na oko, a potem to wszystko bezmyślnie zdigitalizowane...a rzeczywistość inna...Te kosztowne bazy są przereklamowane, a koszty ich utrzymania nie są adekwatne do wartości tego szmelcu...
 1 
 6 
odpowiedz zgłoś
jako przedsiębiorca dodam jeszcze, że to nie ważne, czy będzie drożej, czy taniej. Ważne, ile prowizji z tego uda się zachować dla siebie po odliczeniu wszelkich kosztów. A obecnie koszty składania dokumentacji dla PZGIK, wraz z zakupem aplikacji zgodnej z ośrodkową, osobą zatrudnioną specjalnie do przerabiania wyników pomiarów na plik wymiany danych da ośrodka, mają znaczny udział w ogólnych kosztach. Rynek powinien się poprawić, bo odpadną z niego nieuczciwi konkurenci, nie posiadający sprzętu, korzystający z - jak to ładnie powtarzają - "naszego wspólnego dobra", czyli danych z zasobu.
 4 
odpowiedz zgłoś
Droższe od czego? Od kserówek trzaskanych w godzinach pracy - z pewnością.
 1 
odpowiedz zgłoś
do meritum czy jeometra jest w stanie stwierdzić w końcu czy tańsze czy droższe, oczywiście, że wszystko zależy, ale od czego i jak bardzo.
odpowiedz zgłoś
krótko nie da się odpowiedzieć to zależy, jakie stawki będą np. za dane od gestorów sieci i z katastru, o ile kiedykolwiek go doczekamy. Chyba nasza reprezentacja piłki kopanej szybciej się ogarnie i wygra mistrzostwa. Jeśli ceny będą takie jak na PKP za wywiady branżowe nic nie dające, to będzie dużo drożej. Ale w wielu przypadkach może być bardzo tanio, np. do budowy domu na wsi, na zgłoszenie budowy. Duże opracowania też powinny być tańsze, bo obecnie poskładanie tych wszystkich map wywiadu, przerysowanie szkiców, porobienie wykazów zmian budynków i druk raportów oraz map do uwierzytelnienia trwa dłużej niż sam pomiar i opracowanie numerycznej mapy dwg dla projektanta. W oprogramowaniu spójnym z instrumentem pomiarowym i tym, na którym pracuje projektant, a nie jakimś wydumanym gml-em dla ośrodka, którego na pewno nie zaimportuję do instrumentu, nie doczekam pewnie aplikacji mobilnej zgodnej z PZGIK choćby do wywiadu w terenie. Bo prędzej wstawię wyniki pomiaru prosto z instrumentu na GoogleEarth, niż do BDOT500.
 3 
odpowiedz zgłoś
Krótko mówiąc, taka mapa będzie dużo droższa, niż dziś?
odpowiedz zgłoś
To zależy od tego, co sobie zleceniodawca pomierzyć zażyczy i z jaką dokładnością. Za SUT odpowiedzialność będą ponosić najbardziej tematem zainteresowani, czyli gestorzy.
 2 
odpowiedz zgłoś
Ale ile będzie kosztował 1 ha takiej "od początku pomierzonej mapy"? I jak pomierzyć sieci uzbrojenia terenu, które już dawno temu zostały zasypane?
 1 
odpowiedz zgłoś
aaa No chyba jesteś niepoważny. Wprowadzić jedynie ewidencję branżówki (ścisłe kontrole inwentaryzacji). Inwestora nie obchodzi, że ktoś mu źle digitalizował budynek i powierzchnia ewidencji nie zgadza się z obiektem w PODGiK itd. Syf, z której tłumaczy się geodeta klientowi, że opóźnienia itd., które wynikają z wymagań, które nie mają wpływu na inwestycję. W krajach zachodnich mierzą wszystko od początku, treść mapy ustalana jest z inwestorem. Bo w końcu to twoje nazwisko jest na pieczątce i w 100% odpowiadasz Ty. U nas podobnie, ale PODGiK jeszcze popatrzy na to i poświadczy, że jest "dobrze" nie ponosząc całkowicie odpowiedzialności. Usługi geodezyjne działają na prawie wolnego rynku (ale jedynie ceny i dowolność wyboru usług przez klienta), ale już sposób przekazywania produktu końcowego nie- PODGiK musi wyruchać Cię na licencji i nic nie wartej pieczątce. Jestem rok po studiach i bardzo mi smutno, bo praca jest dość ciekawa, ale totalnie nieopłacalna. Trzeba ten zawód uwolnić.
 3 
odpowiedz zgłoś
ha ha ha Ośrodki dokumentacji były zawsze i w latach 90tych jak było dużo pracy(dużo pieniędzy) i mała konkurencja nikomu nie przeszkadzały. Pani Krysia w okienku popchnęła i hulało. A teraz jest inaczej i boli. Niestety najniższe ceny mają starzy wyjadacze a nie młodzież, bo jest na dorobku. Taka prawda. Ale wracając do Pgik, ma wiele głupich zapisów i trzeba nad tym pracować. Ale ja już nie widzę perspektyw na jakiś cud. Układy obowiązujące nie obowiązują, itd. Ale to wina ludzi w ośrodkach a nie samych ośrodków. Ale moim zdaniem tej machiny urzędniczej nie da się zatrzymać.
odpowiedz zgłoś
geomarzyciel właśnie że prawo trzeba zmienić - uprościć. W tej chwili wszystko co wymieniłeś to życzenia Witolda, a nie przepisy. A skoro przepis do niczego to nikt go nie stosuje. Wywalić połowę śmieci (np licencje, dokument opłaty, wprowadzić jakiś sensowny ryczałt) i już będzie łatwiej, będzie punkt wyjścia. Jak zrobisz 2 punkty zamiast 20 to i odgiki będą się stosować. BO NIE BĘDĄ MIEĆ MIEJSCA NA INTEPRETACJĘ, tylko tak albo nie.
 5 
odpowiedz zgłoś
Dlatego jedynym rozwiązaniem, naprawdę jedynym, jest uwolnienie działalności geodezyjnej od obowiązku prowadzenia państwowego zasobu geodezyjnego. Nigdzie w cywilizowanym świecie nie ma czegoś takiego i nie dlatego nie ma całej patologii która jest u nas.
 3 
 7 
odpowiedz zgłoś
No i co z tego że jakieś przepisy się pozmieniają. Teraz też jakieś przepisy obowiązują, ale ODGiK w ogóle się do nich nie stosują. No ok, powiedzmy ze stosują do tych które im pasują. Za to geodeta jak przyjdzie do urzędu to musi mieć wszystko wg przepisów. Nie wiem po co to zamieszanie, i tak nic się nie zmieni dopóki nie zacznie się wymagać od ODGiK przestrzegania tego co obowiązuje. Jak długo mamy układ 2000 ? Ile powiatów go stosuje w swoim zasobie ? Ile ODGiK'ów stosuje Kronsztadt 86 ? Ile mamy map analogowych w ciągłym użyciu? W ilu powiatach nie ma nawet ewidencji numerycznie? Zmiany przepisów nie przyniosą efektów. Kto je wyegzekwuje, geodeci ciągając się po sądach ? Szkoda nerwów.....
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
~dymany, geodeci są po prostu po drugiej strony barykady i nie ma tu procesu negocjacji z drugą stroną tylko permanętne nękanie i dymanie. Co te wszystkie organizacje geodetów chcą wskórać jak zawsze będą stać w opozycji do prostego rachunku wynikowego z dodawania złotówek
 6 
odpowiedz zgłoś
co my chcemy ? Geodeci chcą pracować i zarabiać, dosyć kosztów działalności które już osiągają 60-70 % obrotu brutto na fakturach.Uwierzytelnienie map płatne to jest niewybaczalne dla rządów PO i PSL, sprzęt i oprogramowanie do wykonywania zawodu to już jest przesada cenowa, do tego dołożymy standardowe koszty pracy czyli biurowo - kartograficzne, wykluczanie geodetów z procesu inwestycyjnego w legislacji i "wielbłąd " już dalej nie pójdzie.Organizacji zawodowych geodetów są chyba trzy i co , i nic .......nie zdziałały,samorząd zawodowy chyba jest potrzebny tylko po to : aby niby przeprowadzić "konsultacje społeczno-zawodowe" do wprowadzenia kolejnych dodatkowych opłat w majestacie chorego prawa w Sejmie RP. Znudziło mi się informowanie klientów dlaczego mapy są droższe o ok.150 zł za zadanie geodezyjne niż 3 lata temu, bo ktoś przewalił w Sejmie ustawę dodatkowych opłat nazywając ją nowelizacja i podając jedyne kryterium " dochody z wprowadzenia uwierzytelnienia to ok 20 mld zł rocznie do budżetu.
 7 
odpowiedz zgłoś
Czy geodeci chcą samorządu? Przecież to będzie znowu grupa darmozjadów,która będzie żerować na składkach członków. Podobnie rzecz się ma w budownictwie i słychać tylko narzekania na tę instytucję, ale nie można się z niej wycofać. Naprawdę tego chcą geodeci??!!
 5 
 4 
odpowiedz zgłoś
odpowiedzi Wygląda mi to na kolejny bełkot osoby która albo nie ma pojęcia o tym o czym pisze, albo osoby która nie jest zainteresowana zrobieniem czegokolwiek z postulatów środowiska, wprowadzenia niezbędnych zmian które pozwolą na niezbędny rozwój branży. Z tej mąki chyba nie będzie dobrego pieczywa co najwyżej wyjdzie jakiś kolejny gniot.
 2 
 4 
odpowiedz zgłoś
Czyli wielkie nic
 3 
 7 
odpowiedz zgłoś
22 komentarze



zobacz też:



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Symulacja przerwania wału powodziowego
czy wiesz, że...
© 2005-2020 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Bożena Baranek (szefowa Działu Prenumeraty)
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
b.baranek@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS