wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2015-07-06| Geodezja, Prawo

Czy można przeprowadzać czynności graniczne w weekend?

Główny Geodety Kraju – na prośbę Zarządu Stowarzyszenia Geodetów Ziemi Piotrkowskiej – przedstawił swoje stanowisko w sprawie uczestnictwa stron w czynnościach okazywania, wznawiania, ustalania oraz rozgraniczania granic nieruchomości w dni ustawowo wolne od pracy.


Czy można przeprowadzać czynności graniczne w weekend?

„Zdaniem naszego Stowarzyszenia problem istnieje, gdy stroną jest organ administracji lub instytucja publiczna, a termin czynności jest ustalony na dzień wolny od pracy. Oczywiście rozumiemy, że skuteczne zawiadomienie strony nie wstrzymuje czynności granicznych, ale zawiadamiając je w dni ustawowo wolne od pracy, pozbawia się je czynnego/aktywnego uczestnictwa” – czytamy w piśmie skierowanym do GGK. Z sprawę zaangażowały się także zarządy Stowarzyszeń z Tomaszowa, Radomska, Bełchatowa i Włoszczowy.

Zdaniem Kazimierza Bujakowskiego żaden z przepisów prawa nie zabrania wykonawcy prac geodezyjnych przeprowadzenia w dni ustawowo wolne od pracy czynności granicznych, jednak wykonawca nie może oczekiwać, że osoba zainteresowana, która ma prawo do wypoczynku, weźmie udział w tych czynnościach. „W takiej sytuacji ewentualne niestawiennictwo strony należy traktować jako usprawiedliwione” – wyjaśnia GGK.

W ocenie prezesa GUGiK, wykonawca prac geodezyjnych pozbawia organ administracji publicznej aktywnego uczestnictwa w czynnościach składających się na pracę geodezyjną, jeśli są one wyznaczone poza ustalonymi godzinami pracy tego podmiotu. W takim przypadku niestawienie się strony także należy uznać za usprawiedliwione.

Główny geodeta kraju przypomina również, że wydanie decyzji o rozgraniczeniu nieruchomości poprzedza włączenie dokumentacji technicznej do PZGiK oraz dokonanie przez wójta, burmistrza (prezydenta miasta) oceny prawidłowości wykonania czynności ustalenia przebiegu granic nieruchomości oraz zgodności sporządzonych dokumentów z przepisami. „Ponieważ to organ prowadzący postępowanie rozgraniczeniowe ma obowiązek zapewnienia stronom czynnego udziału w tym postępowaniu, toteż jedną z przyczyn zakwestionowania wykonania czynności ustalenia przebiegu granicy może być m.in. niewłaściwe doręczenie stronom zawiadomienia o planowanych czynnościach lub wyznaczenie tych czynności na dzień wolny od pracy” – tłumaczy w piśmie.

Pełna treść pisma

DC


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
czytam sobie Pan Wójcik się "zabulgotał", zdenerwował, użył niecenzuralnych słów, wytłumaczył PTG zapewniając że to nie skutek działań PTG (czy ktoś to zarzuciła w tej dyskusji ???) i zamilkł - i to by było na tyle.
 3 
 1 
odpowiedz zgłoś
A czy postanowienie NSA sygn. akt I OW 44/15 dotyczy spraw, w których starosta wydał decyzje o wysokości opłaty za czynności geodezyjne w oparciu o ustawę o finansach publicznych - przed 12.07.2014 r.? Proponuję też zachowanie pewnego poziomu dyskusji.
 1 
odpowiedz zgłoś
@Ceccino Mnie osobiście "zwisa i powiewa", jaki organ jest właściwy do rozpatrywania odwołań od decyzji powiatowego organu administracji gik w przedmiocie opłat za materiały i czynności geodezyjne. Jednakże nie mogę się zgodzić z #$%!!em, jaki obecnie zapanował w tej kwestii... Okzauje się bowiem, że Pan Inspektor PUZIA z pewnością nie rozpatrzy już ani jednego następnego odwołania od decyzji jakiegoś staroty (prezydenta miasta) który działa "na jego terenie"... Bo NSA z pewnością by go "pogonił", biorąc pod uwagę ostatenie trzy postanowienia tego sądu z 19 czerwca 2015r.. WSA w Warszawie nie wiedzieć czemu uważa, że nie ma przeszkód, aby odwołania od takich samych decyzji rozpatrywał miejscowy WINGiK. W Słupsku z pewnością starosta wkaże SKO w pouczeniu o prawie do odwołania. Podobnie jest w Biłgoraju. A jak będzie - ostatecznie - w Rzeszowie, to się dopiero okaże... Ale tak czy owak: obecna sytuacja jest z całą pewnością chora... I nie jest to skutek takiego, czy innego, działania PTG...
 1 
 5 
odpowiedz zgłoś
NSA I OW 45/15 z 19.06.2015 r. Sentencja jest na korzyść SKO ale uzasadnienia nie ma więc ciężko przewidzieć dlaczego tak zadecydowano. Jeżeli rzeczywiście jest to stan po 12.07.2014 r. to ciężko mi się tutaj zgodzić z nimi...
 1 
odpowiedz zgłoś
Dlaczego akurat ten wyrok jest "conajmniej dziwny"? NSA w postanowieniu z dnia 16 grudnia 2014 r. sygn. I OW 175/14 również wskazał, że od 12 lipca 2014 r. jest inny stan prawny. Nawiasem biorąc, można by pokusić się o rozważania, czy generalnie od 12 lipca 2014 r. organem nie powinien być WINGiK - co do zasady.
 1 
odpowiedz zgłoś
WSA w Warszawie wyrokiem z dnia 2.07.2015r. w sprawie sygn. IV SA/Wa 1341/15 oddalił skargę na decyzję GGK o odmowie stwierdzenia nieważności decyzji wydanej przez Podkarpackiego WINGiK-a w ws. opłaty za czynności geodezyjne. (do GGK wpłynął wniosek o unieważnienie decyzji WINGiK-a i GGK odmówił stwierdzenia nieważności na co została wniesiona skarga do WSA) Ten wyrok wydaje się być conajmniej dziwny, ponieważ w takich samych sprawach WSA w Łodzi unieważnił dwie decyzje tamtejszego WINGiK-a z powodów braku kompetencji tego organu do rozpatrywania odwołań (od decyzji starosty ws. opłat). Ponadto, 19 czerwca br. NSA w trzech sprawach wskazał, że właściwym organem do rozpatrywania takich odwołań jest SKO, a nie WINGiK. Geodezyjna Izba Gospodarcza twierdzi, że uczestniczyła w sprawach przed NSA i że dotyczyły one stanu już po 12 lipca 2014r. Teraz więc sprawa wraca do WSA w Rzeszowie, który zawiesił z tego powodu postępowanie "główne". Nie można jednak wykluczyć, że WSA w Rzeszowie stwierdzi nieważność decyzji WINGiK-a, bo taki wniosek w skardze został podniesiony.
 1 
 6 
odpowiedz zgłoś
do pana A Wojcika Poprosze Pana jako znanego komentatora pracy sądów o pare zdan opinii na temat posiedzenia warszawskiego WSA z ostatniego tygodnia. Cos tam chyba nie poszlo tak jak powinno.
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
troll, ty w dzień wolny zapewne nie chodzisz do restauracji, na lody z dziećmi do parku, do kina, do supermarketu. Pracują też wiejskie sklepiki, stacje benzynowe, nawet ksiądz na tacę zbiera. Bardzo majętni celebryci siedzą w pracy, w porannych programach telewizyjnych, ale pewnie telewizji też nie oglądasz. Sądy prowadzą rozprawy w niedzielę, także po meczach, nie wiadomo dlaczego organizowanych w weekendy i obsługiwanych przez publiczną policję. Ale narzekaj dalej. Są też inne święta innych religii. Ale mniejsza o to, chodzi głównie o soboty. Mieszkam w rejonie atrakcyjnym turystycznie, gdzie działki posiadają osoby mieszkające często w innym województwie. Gdy zlecają pracę, dużo płacą i wymagają. Urzędnicy nic nie płacą, mało tego, nie przychodzą. Od dawna doliczam do usługi koszt podwójnego okazania - klientom w weekend, urzędnikom w tygodniu. I tak nie przychodzą, ale ja muszę się bez sensu fatygować czasem kilkadziesiąt kilometrów w teren.
 1 
 7 
odpowiedz zgłoś
Stanowisko GGK tylko utwierdza mnie w przekonaniu o nieracjonalności tej osoby i o tym, że w sposób celowy działa przeciw geodetom- tym, którzy wychodzą w teren, a nie siedzą w urzędach i podlizują się władzy.
 3 
 8 
odpowiedz zgłoś
Symptomy niewolnictwa. Dziś dyskutujecie zawzięcie czy pracować w sobotę. Jutro będzie podobna dyskusja, czy pracować w niedzielę. Geodeci w III RP plasują się jak widać gdzieś pomiędzy niewolnikami, a chłopami pańszczyźnianymi. To bardzo przykre. I pomyśleć, że za miłościwie nam panującego tow. Gierka mieliśmy już w miesiącu JEDNĄ SOBOTĘ WOLNĄ!
 4 
 2 
odpowiedz zgłoś
W pełni popieram stanowisko Zdziwionego. Do wzięcia udziału w czynnościach geodezyjnych wzywany jest (albo zawiadamiany) własciciel nieruchomości, a nie jakiś organ administracji. Właścicielem takim jest dla przykładu gmina (a nie wójt gminy), odpowiednio inna jednostka samorządu terytorialnego, Skarb Państwa, albo instytucja publiczna. Nie mniej jednak w omawianej sprawie chodzi o wykonywanie uprawnień właścicielskich, a nie o jakieś czynności administracyjne, w których jakoby miały mieć w szczególności zastosowanie przepisy kpa. Moim zdaniem właściciel "publiczny" nie posiada jakichkolwiek innych przywilejów i praw, niż "zwykły" właściciel. Ponadto istotą sprawy są czynności wykonywane przez geodetę, a to w żadnym razie też nie są jakiekolwiek czynności administracyjne (nawet przy ustalaniu granic w rozgraniczeniu). Jeżeli już, to w sprawie mają raczej zastosowanie ogólne przypisy prawa cywilnego, a nie administracyjnego. Ponadto... Co innego dzień wolny od pracy, a co innego niedziele i święta...
 2 
 5 
odpowiedz zgłoś
. Moim zdaniem GGK trochę się rozpędził z tą interpretacją. Co w sytuacji gdy jedną stroną jest Wójt, a drugą osoba pracująca w Urzędzie Gminy. Wójt wyśle pracownika/pełnomocnika, a czy pozwoli też tej osobie oficjalnie wyrwać się na chwilę? Myślę, że ta interpretacja ośmiesza Urząd GGK. Chyba żaden Sąd nie uzna tak jak GGK w sytuacji odwołania np. od decyzji rozgraniczającej.
 1 
 8 
odpowiedz zgłoś
Szkodliwe stanowisko GGK Tak to stanowisko uważam za szkodliwe, ale o tym za chwilę. Co do samej uchwały 7 sędziów NSA o tym, że "sobota jest dniem równorzędnym z dniem ustawowo wolnym od pracy w rozumieniu art. 57 § 4 k.p.a."- koniec biegu terminu(!) to ciekawe jest zestawienie z uchwałą 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 2003r., III CZP 8/03, który stwierdził "Sobota nie jest dniem uznanym ustawowo za wolny od pracy w rozumieniu art. 115 k.c. w związku z art. 165 § 1 k.p.c". Rozgraniczenie to coś pomiędzy prawem administracyjnym a prawem cywilnym. Przepisy o rozgraniczeniu wszczynanym przez wójtów/burmistrzów/prezydentów zawierają swoje regulacje co do wezwań granicznych a brak wskazań ustawodawcy co do stosowania przepisów kpa czy kc/kpc jest znamienne. A co do szkodliwości opinii prawnej GGK to obawiam się, że nie przysłużył się stronom, które wielokrotnie proszą o terminy sobotnie by nie tracić np. urlopu, ale jak zwykle wziął w obronę pracowników urzędów. Ciekawe co na to weryfikatorzy?
 1 
 7 
odpowiedz zgłoś
do Kolegi co mówi że Sądy nawet pracują w weekendy. Oni pracują za kasę oczywiście ale to nie o to chodzi w tym przypadku jest Sąd- Prokurator i Stona a w przypadku okazania granic jest parę stron i wszystkim trzeba zrobić dobrze i na pewno nie okazując granicę w Wigilię Bożegonarodzenia. Myślę, że należy je zawiadomić o normalnym terminie i normalnej godzinie.Nawet w szpitalu jak pójdziesz po tzw. godzinach może się okazać że przyjmie Cię pediatra bo akurat ma dyżur ale i tak każe ci się zgłosić na przychodnię
 18 
 13 
odpowiedz zgłoś
a jaka będzie twoja reakcja jak strona powie, że Panie sobota to wolny dzień solidarność walczyła o soboty i ja to świętuję to co zrobisz? Przepisy mówią jasno wszyscy muszą mieć równe szansę nawet urząd i inny Kowalski. Pracujemy w godzinach normalnych czy to takie trudne, kużwa ludzie przecież dla normalnych firm geodezyjnych i dla ich pracowników to jest super wykladnia. Pracuj jak chcesz nawet 24h/7tyg. ale nie zmuszaj nikogo do dziwnych terminów, a jak robisz w weekendy to mniej świadomość że jak strona nie przyjdzie to od nowa całe postępowanie i cała śmietanka teraz zapłać swojemu pracownikowi uczciwie oczywiście z całymi daninami nadgodziny albo za soboty i niedziele bo ty pracujeszjak karetka całą dobę ale pracownik może 40 godzin w tygodniu a dalej to są jego dodatki i bądź w porządku w stosunku do niego pożniej zostaw coś dla siebie i wtedy nazwij się zawodem zaufania publicznego.
 10 
 5 
odpowiedz zgłoś
Stanowisko GKK to kuriozum - jak mogę uznać nieobecność strony jako usprawiedliwioną skoro strona mając mój adres, telefon i adres mailowy w żaden sposób na moje zawiadomienie czy wezwanie nie reaguje a w czynnościach na gruncie nie uczestniczy ?
 3 
 9 
odpowiedz zgłoś
do kolegi co mówi o terminach.A jak się sóżnisz po tesciową np. na lotnisko to rozumie że przysługuje ci zabić po drodze na pasach paru pieszych, bo przecież jesteś spóżniony, terminy a nie daj boże tesciowa jeszcze wystawia opinię. Proponuję zastanów się co piszesz. Nie można łamac przepisów bo terminy lub za tania wygrałem przetarg. Może jesteś dobrym geodetą ale złym menadżerem.
 7 
 3 
odpowiedz zgłoś
nikt nie broni nikomu pracować ile che i kiedy chce. Ciekawe czy z szanownych Panów lub Pań tutaj się tak pięknie wypowiadających zrobili gdy bym ich zawiadomił w pierwszy dzień świąt wielkanocnych albo bożonarodzeniowych o godzinie np. 21 lub 5 rano a co nie wolno mi przecież jest demokracja i zleceniodawca chce przecież płaci i zresztą nie musi być.Oczywiście wszyscy powiedzą ok i my chcemy być mierniczymi przysięgłymi chyba oszustami lub ściemniaczami. I jeszcze jedno a szanowne koleżeństwo tak w soboty i niedzielę to sami popierdzielają bo pracownicy pracują 40 godzin tygodniowo a po za tym to dodatkowo płatne. Ciekawe który tak stosuje? Pozdrawiam
 11 
 3 
odpowiedz zgłoś
Paranoja Chłopie ggk weź zejdź z tego stanowiska i nie ośmieszaj się. Nikt nie traktuje wykonawcy prac a w szczególności urzędy ze nie zrobił na czas pracy a terminy są idiotyczne nadawane przez urzędników wtedy stosujecie kary umowne. Nikt nie będzie patrzył na wypowiedz wspaniałego ggk bo jest nikim gdy dojdzie do sprawy sadowej. Panie ggk nie pisz takich dyrdymałów bo mamy podano demokracje i każdy może pracować kiedy chce a ustalenia granic i rozgraniczenia w sobotę wykonują w szczególności urzędnicy także z GUGiK.
 1 
 7 
odpowiedz zgłoś
sądy czasami pracują w niedzielę To, że ktoś nie przyszedł nie przesądza o tym, że dostarczył usprawiedliwienie. Nie każde jest uzasadnione. Przypominam sobie, że niektórzy urzędnicy oczekiwali, aby po pieczątkę i podpis pofatygować się do nich do urzędu, bo w terenie nie raczyli mieć żadnego pełnomocnictwa. A ja w protokole, spisywanym na gruncie wpisywałem tylko zgodnie z prawdą, że obecny przy czynnościach taki to a taki nie posiadał pełnomocnictwa właściciela ani dokumentu potwierdzającego pełnienie zarządu nieruchomością w imieniu np. spółki. Może dlatego przestali przychodzić na moje zawiadomienia.
 1 
 7 
odpowiedz zgłoś
s1000 jeżeli żaden z przepisów nie zabrania co mówi nawet GGK to nie ma podstaw prawnych do twierdzenia co jest usprawiedliwione a co nie a już szczególnie to nie GGK stanowi w tym kraju prawo co też zauważył. Więc dopóki nie będzie przepisu że nie wolno to wolno. A czy to się GGK podoba to już całkiem inna sprawa. Mi też się kilka rzeczy w GUGiK nie podoba i muszę z tym żyć.
 2 
 12 
odpowiedz zgłoś
@s1000 " ale jeżeli ktoś nie przyjdzie w tym dniu to geodeta powinnien powtórzyć czynności graniczne, gdyż traktuje się stronę wtedy jak usprawiedliwioną ". A cóż to z absurdy." Traktuje się jako usprawiedliwioną ". A jak ktoś inny ( normalny człowiek) zgłosi, że prosi o usprawiedliwienie,bo nie dostał urlopu, to co? To powtarzamy tak do usr..., czyli pat? A widział ktoś, żeby jakiś przedstawiciel organu, jeżeli już się łaskawie zgłosi, co nieczęsto się zdarza, miał coś do powiedzenia w sprawie granic ? Najczęściej przychodzi z wydrukiem z geoportalu i stoi jak kołek, nie chce wskazać granic, bo nic nie wie.
 1 
 9 
odpowiedz zgłoś
A jak geodeci radzili sobie do tej pory?
odpowiedz zgłoś
To właściciele firm geodezyjnych decydują, kiedy mają godziny swojej pracy, a nie urząd. Poza tym wielu takich właścicieli jest po prostu ludźmi i rozumie sytuację osób, które nie mogą uczestniczyć w takich procedurach w godzinach swojej pracy... To urzędnicy zatracili resztki człowieczeństwa i zwykłej przyzwoitości, którą jeszcze wielu właścicieli firm geodezyjnych posiada...
 2 
 11 
odpowiedz zgłoś
chyba ktoś czegoś tu nie rozumie. W tym pismie nikt nikomu nic nie zabrania tylko jest napisane, że możesz zawiadamiać w soboty niedzielę i święta ale jeżeli ktoś nie przyjdzie w tym dniu to geodeta powinnien powtórzyć czynności graniczne, gdyż traktuje się stronę wtedy jak usprawiedliwioną. Proste, mam nadzieję, że wraca normalność bo chyba nikt z moich przedmówców nie chodzi na sprawy do sądu np. w niedzielę. Po drugie normalne firmy geodezyjne powinny się cieszyć z tego pisma gdyż czynności graniczne powinny robić w swoich godzinach pracy, a tym pismem martwią się urzędnicy dorabiający na boku oraz inne patałachy geodezyjne. Pozdrawiam
 15 
 6 
odpowiedz zgłoś
zdanie z początku "Żaden z przepisów prawa nie zabrania wykonawcy prac geodezyjnych przeprowadzania w dni ustawowo wolne od pracy czynności granicznych." - "jedną z przyczyn zakwestionowania wykonania czynności ustalenia przebiegu granicy może być [..] wyznaczenie tych czynności na dzień wolny od pracy w sytuacji gdy jedną ze stron jest organ administracji publicznej lub instytucja publiczna. Czyli skoro nie ma przepisu to GGK nakłania do działań bezprawnych ? Konstytucja mówi że organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa. Naruszona zostaje też w tej wypowiedzi zasada równości wobec prawa bo administracja publiczna jest tu traktowana w szczególny uprzywilejowany sposób wobec zwykłego obywatela. Im więcej tych pism widzę tym bardziej się dziwię.
 1 
 9 
odpowiedz zgłoś
? widać z tego,że nasze podatki poszły na marne.jeżeli takie stanowisko po 3 miesiącach "ciężkiej pracy" zostało wyinterpretowane przez system to nie ma siły,która go zmieni.
 5 
odpowiedz zgłoś
To znaczy w dni wolne od pracy, organ przestaje być właścicielem nieruchomości i ma weekend od własności?... Nie zawiadamia się przecież urzędnika, tylko właściciela nieruchomości....
 10 
odpowiedz zgłoś
to mamy pat bo osoby fizyczne w godzinach pracy urzędu są w pracy i muszą brać bezpłatny urlop lub wykorzystać wypoczynkowy, do którego mają prawo. W dodatku płacą za usługę 100%, bo jeszcze nie widziałem, aby gmina czy starosta jako sąsiedzi zgodnie z KC partycypowali w kosztach wznowienia znaków granicznych, gdy pracę zleca osoba fizyczna. Dlatego wyznaczamy termin na 7 dni w przód, aby strony mogły ustanowić pełnomocnika, który zechce się pofatygować w teren. Zresztą dziś w większości zawodów pracuje się w dni wolne, także ustawowo wolne od pracy. Także w budżetówce (kolej, służba zdrowia, radio, telewizja). Jakoś urzędnikom nie przeszkadza pseudopracowanie w sobotę np. w zamian za 2 maja. O tym, że urzędy są praktycznie nieczynne, choć otwarte, w każdy piątek już od ok. 13, wie każdy petent. Ale poza tym, to nie widziałem urzędnika w terenie już od kilkunastu lat, te wszystkie, wysłane zawiadomienia to wyrzucone pieniądze w błoto.
 12 
odpowiedz zgłoś
Coś długo zajęło zabranie się za udzielenie odpowiedzi... Hmmm... abstrahując od przedstawionej "wykładni" prawa, warty podkreślenia jest również aspekt "szybkości" działania GGK... Cóż, pismo z połowy marca, odpowiedź z końca czerwca... Już wiem, skąd się bierze taka a nie inna interpretacja słowa "niezwłocznie" w PODGiKach - wzorują się na samej "górze" [ucinając komentarze - tak, wiem, że GGK nie ma narzuconych terminów i tak naprawdę wcale nie musiał odpowiadać na to pismo... najgorszej jest to, że ta opcja wyszła by nam chyba na lepsze...]
 5 
odpowiedz zgłoś
Każdy wójt, burmistrz czy inny prezydent ma nienormowany czas pracy, więc może stawić się osobiście....
 13 
odpowiedz zgłoś
A czy w takim razie , za usprawiedliwioną można uznać nieobecność osoby, która pracuje w tych samych godzinach co urząd i nie dostanie wolnego, bo ją zwolnią, a jedynym możliwym terminem są weekendy? Panowie urzędnicy, panowie macie się za szlachtę, która nie rozumie, że inni ciężko pracują i w dzisiejszych czasach nie tak łatwo o wolne... Wstyd Panie Bujakowski, tak dyskryminować ludzi, którzy nie są urzędnikami....
 1 
 10 
odpowiedz zgłoś
Czyli znów "Kowalski" jest w gorszej sytuacji Na mój gust z interpretacji wynika, że przeciętny Kowalski jest w sytuacji, w której może poświęcić swój urlop (wypoczynek) na rzecz czynności wykonywanych w terenie przez geodetę, bo Urząd nie może... Tak na ten przykład 10 sąsiadów weźmie urlop aby być w terenie w godzinach pracy urzędnika aby ten mógł się "wyrwać" na chwilę z pracy. Ciekawe czy w ramach delegacji też urzędnicy tak bardzo patrzą na godziny pracy, czy jak są sesje rady, to naczelnicy na nie nie chodzą, bo są po godzinach... No i na koniec, czy zawiadamiamy urząd/urzędnika/organ? Bo wójt/burmistrz/prezydent/starosta chyba nie przestaje pełnić swojej funkcji w momencie opuszczenia budynku urzędu...
 1 
 10 
odpowiedz zgłoś
? typowa odpowiedź urzędnika.przecież za pracę w dni wolne kierownik urzędu może dać pracownikowi inny dzień jako wolny.dlaczego taka nieobecność jest usprawiedliwiona.czyli co osoba fizyczna nie ma prawa do wypoczynku(obecność nieusprawiedliwiona),a tzw.urzędnik ma (obecność usprawiedliwiona). te odpowiedzi ggk chyba pisane są na kolanie, na odwal.oczywiście nie jest to interpretacja itd.
 1 
 11 
odpowiedz zgłoś
34 komentarze



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Mobilne skanowanie na Motławie
czy wiesz, że...
© 2005-2020 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Bożena Baranek (szefowa Działu Prenumeraty)
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
b.baranek@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS