Trwa boom na nawigację satelitarną wśród stołecznych taksówkarzy. Z map cyfrowych korzysta już co trzeci kierowca.
Po Warszawie jeździ ponad 8 tys. taksówek oraz działa tysiąc kierowców świadczących usługi przewozowe. Przeprowadzona w marcu br. sonda ujawniła, że ponad 30 % z nich korzysta z nawigacji, a w tej grupie blisko 80% używa AutoMapy. Dwa lata temu odsetek kierowców taksówek korzystających z GPS był znikomy.
Wśród respondentów wyraźnie widać podział na trzy grupy. Pierwsza, najsilniej reprezentowana wśród młodych kierowców, to indywidualni nabywcy systemu. Do zakupu skłoniła ich słaba znajomość topografii miasta. Druga to kierowcy, którzy zostali wyposażeni w system przez korporację, w której pracują. Na początku większość z nich sceptycznie podchodziła do tego pomysłu, twierdząc, że doskonale znają miasto. Jednak po kilku tygodniach nie mogli już się obyć bez wsparcia „automatycznego pilota”. Trzecią grupę stanowią osoby, które nie miały styczności z nawigacją samochodową i trudno im docenić jej zalety w codziennej pracy.
Na wzrost zainteresowania nawigacją satelitarną wpłynął m.in. spadek cen takich rozwiązań. Na przykład cena Automapy spadła od 2003 roku o połowę, a w tym samym czasie jej zasób uległ podwojeniu.
