wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2015-05-07| Geodezja, Mapy, Prawo

Dziura drogowa

W majowym wydaniu GEODETY (wkrótce na rynku) Zuzanna Dras z PTG przekonuje, że brak natychmiastowej korekty treści art. 24 ust. 2b znowelizowanej ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne grozi radykalnym spowolnieniem procesów przygotowania nowych inwestycji, dla których inwestor będzie się starał o uzyskanie decyzji ZRID. Skutkiem tych opóźnień jest ryzyko niewykorzystania środków unijnych na budowy i przebudowy dróg.


Dziura drogowa <br />
fot. JP
fot. JP
Jednym z pierwszych etapów procesu realizacji inwestycji prowadzonej w trybie specustawy drogowej jest przygotowanie dokumentacji geodezyjnej. Jakość tej dokumentacji jest niezwyk­le istotna ze względu na jej wpływ na ewentualne negatywne skutki prawne decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej (dalej decyzja ZRID) – pisze dalej autorka artykułu.

Aby skorzystać z przyznanych Polsce środków unijnych i zrealizować inwestycje w określonym czasie, w 2009 r. wprowadzono zmianę do specustawy drogowej. Od tego czasu wydawana decyzja ZRID jednocześnie wywłaszcza ujęte w niej nieruchomości. Decyzja ta przenosi tytuł prawny do nieruchomoś­ci na rzecz właściwego zarządcy drogi (wywłaszczenie nieruchomości) na podstawie m.in. map do celów projektowych zawierających wykreślenia linii rozgraniczających teren inwestycji. Należy przypomnieć, że dla gruntów nabytych w trybie spec­ustawy drogowej nie mają zastosowania art. 136-?142 ustawy o gos­podarce nieruchomościami dotyczące zwrotu wywłaszczonych nieruchomości.

Przy opracowaniu mapy do celów projektowych nie ma obowiązku analizowania dokładności położenia punktów granicznych (wyjątkiem jest sytuacja, gdy projektowany jest obiekt kubaturowy o położeniu bliższym niż 4 m od granicy). Wynika to z rozporządzenia MSWiA z 9 listopada 2011 r. w sprawie standardów technicznych wykonywania geodezyjnych pomiarów sytuacyjnych i wysokościowych oraz opracowywania i przekazywania wyników tych pomiarów do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego. W praktyce mapy te rzeczywiście powstają bez analiz i wykonania pomiarów granic w terenie. W rezultacie przebieg granic w terenie może się różnić nawet o kilka metrów od przebiegu tych granic na tak sporządzonej mapie. W konsekwencji brak właściwej analizy przebiegu granic dla obszaru planowanej inwestycji drogowej może prowadzić do niesłusznego i nieodwracalnego wywłaszczenia nieruchomości...

W majowym wydaniu GEODETY ponadto m.in.:
• Ciuciubabka dla dorosłych, czyli o absurdach związanych ze zgłaszaniem prac i wydawaniem materiałów
• W cyklu „Poczet Profesorów PW” wywiad z prof. Edwardem Nowakiem, specjalistą w zakresie obliczeń geodezyjnych
• Relacje między stanem samoistnego posiadania a stanem w EGiB opisuje Bogdan Grzechnik
• Podział na terenie przewidzianym pod drogę wojewódzką – przypadki z praktyki sądowej opisuje sędzia Magdalena Durzyńska
• Jeśli brak zgody co do materiałów i opłat – zgłoszenie prac geodezyjnych i kartograficznych, cz. 2
• Jak daleko nam do automatycznej generalizacji?
• Obraz granic Wolnego Miasta Krakowa w 200 lat od jego utworzenia

Majowy numer GEODETY można nabyć w prenumeracie

Redakcja


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
hehe te problemy.....zapraszam wszystkich którzy lubia sie mierzyc z problemami na Sląsk-do wszystkich niedogodnosci dorzuce cos o czym nikt nie chce mowic a tym bardziej sie zmierzyc czyli ten "nieposluszny" teren który non stop pelznie w róznym kierunkach zarówno w poziomie jak i w pionie .....hehe i jak to przystaje do majacych miec wszchwładze wsp.XYZ to sie domyslcie:):)
 1 
odpowiedz zgłoś
racja @realisty i optymisty - Realista ma rację: nie chcemy już "sobie radzić" robiąc coraz to większe głupoty wymyślone przez urzędników każdego szczebla (literalne i interpretacyjne) i być traktowani, jak popychadła. Mamy świadomość głupoty wielu przepisów prawa. Chcemy pracować w obszarze zdrowego rozsądku szanując prawa innych i być szanowanym przez każdego. Wzajemnie także. Dość! Optymisto, czy Tobie odpowiada taka rzeczywistość pracy, jak obecnie? Takie prawo geodezyjne?
odpowiedz zgłoś
Polacy bez swojego państwa i prawa radzili sobie podczas zaborów i okupacji hitlerowskiej, także argument że nadal sobie radzą niewiele mówi o jakości obecnego prawa - optymisto. Ale może wreszcie pora na europejską, cywilizowaną, normalność a nie tą naszą, siermiężną, wymuszona okolicznościami zaradność.
odpowiedz zgłoś
do zmartwionego. Na szczęście większość geodetów sobie radzi, a wydumane problemy, takie jak autorka artykułu, mają tylko nieliczni. Nie zauważa się raczej drastycznego spadku realizacji inwestycji drogowych z powodu zmiany prawa geodezyjnego, a więc geodeci potrafią robić mapy ZRID.
 1 
odpowiedz zgłoś
Czy z tego artykułu miałoby wynikać, że geodeci nie potrafią robić map ZRID?
odpowiedz zgłoś
problem w tym, że nikt z urzędników nie chce wszczynać postepowań rozgraniczeniowych z urzędu, sprawa dotyczy nie tylko drogi, ale też działek przyległych. Samo rozgraniczenie, np. w przypadku braku postpowań spadkowych uczestników albo sporów blokowałoby zresztą ZRID. Niestety, ustawodawca nie wprowadził jednej "spec-mapy" do projektowania dróg i wywłaszczeń jednocześnie na specjalnych warunkach. W praktyce to powinna być jedna mapa z jednoczesnym wszczęciem postępowania rozgraniczeniowego, ale uwzględniającego inny tryb w razie zaistnienia sporu. Niestety, nawet nie możemy zawiadamiać przez obwieszczenie, wszystko musimy robić w oparciu o odrębne przepisy. I dlatego mają nas za hamulcowych procesu, oni po prostu nie rozumieją naszych problemów. A nasi decydenci obiecują branżom gruszki na wierzbie, sugerując chyba, że ewidencja sama się w końcu zrobi, wystarczy tylko wzmocnić kontrolę operatów przyjmowanych do zasobu.
 1 
odpowiedz zgłoś
czytacz-u, ja po przeczytaniu skrótu tego artykułu też wstępnie się żachnąłem, że przecież wywłaszczenia robi się w oparciu o mapy z projektami podziałów, nie o mapy do celów projektowych. Ale obie te mapy stanowią załącznik do jednego wniosku o wydanie ZRID, przy czym jedna wchodzi w skład projektu. W kwestii granic te mapy powinny być identyczne. Bo faktycznie projektant wpasowuje projekt drogi na podstawie granic z mapy do projektu. To on, nie geodeta, określa współrzędne granicy nowego pasa drogowego i stara się jak może, aby w jak najmniejszym stopniu powodować wywłaszczenia. Czy uważasz, że przy mapie z projektem podziału też nie musimy analizować punkt po punkcie granic? Z życia: w oparciu o granice z mapy w projekcie drogi wojewódzkiej zaprojektowano wywłaszczenie pod budowę zjazdu na drogę powiatową, obecnie gruntową. Bo jak projektant miał to zrobić obok, na podstawie 6-ciu pikiet i opisu "dr. gr." kilkanaście metrów dalej od działki gminnej? Jak po decyzji utrwalić nowe granice drogi w polu kukurydzy?.
odpowiedz zgłoś
Grunt jest właściwy, a więc, jakie zagrożenie dla realizacji inwestycji? Zrozumieć można, że autorka chciałaby, aby przy okazji robienia map do celów projektowych zrobić, rękami geodetów, porządek w ewidencji gruntów... Wtedy dopiero byłoby faktyczne zagrożenie inwestycji, bo wykonanie takiej mapy trwałoby nieskończenie długo. Ciekawe, czy ta autorka posiada doświadczenie w wykonywaniu map do celów projektowych i czy przy ich wykonywaniu analizowała " właściwie" ( bo pewnie analizować można według niej też niewłaściwie) położenie każdego punktu granicznego, czy swoje wizje przelała na papier, bo papier wszystko przyjmie...
 1 
odpowiedz zgłoś
Do Zdziwionego Autorka wie co pisze. Grunt wywłaszczono właściwy, ale zdarza się, że z niewłaściwej nieruchomości. Jeżeli granice na projekcie drogi są błędnie przedstawione to "decyzja zridowska" wywłaszcza nie tego właściciela którego należy.
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
Co to za androny? " W konsekwencji brak właściwej analizy przebiegu granic dla obszaru planowanej inwestycji drogowej może prowadzić do niesłusznego i nieodwracalnego wywłaszczenia nieruchomości..." Przecież na mapie do celów projektowych oprócz granic są jeszcze szczegóły sytuacyjne. Mapa taka sporządzana jest w układzie współrzędnych, a zaprojektowana droga jest geodezyjnie wyznaczana. O jakim niesłusznym wywłaszczeniu mowa? Przedmiot tego " wywłaszczenia" jest jednoznacznie określony i nie ma niebezpieczeństwa wyznaczenia drogi w innym miejscu. Czy autorka tego artykułu wie o czym pisze?
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
Starostowie odpowiadają za EGIB "Przy opracowaniu mapy do celów projektowych nie ma obowiązku analizowania dokładności położenia punktów granicznych" nie ma i nie będzie! Od tego jest starosta prowadzący rejestr publiczny - ewidencję gruntów. To on odpowiada za jakość granic w ewidencji a nie geodeta wykonujący mapy do projektu. Podmioty publiczne zarządzające drogami w tym teoretycznym państwie z chwilą napotkania nierzetelności w ewidencji gruntów powinni żądać rzetelności od starostów, a nie od wykonawców? Ja nie spotkałem się jeszcze ani z jednym takim żądaniem administratorów dróg, bo im to wisi i powiewa. Gdyby starostowie byli masowo atakowani to może by wreszcie zrobili porządek w EGIB.
 3 
odpowiedz zgłoś
Odnoszę wrażenie z tej dyskusi odpowiadaczu, że jesteś bardzo zawiedziony, a wręcz oburzony, że czarnowidztwo, moim zdaniem całkowicie nieuzasadnione, przedstawione w tym artykule o " dziurze", w realu się nie sprawdza. Prawda?
 3 
odpowiedz zgłoś
do pytacza To raczej Ty mi chcesz coś udowodnić, a nie ja Tobie. Ja jedynie w praktyce cytuję zapisy prawne. Przed nowelizacją, zmiany w trybie czynności materialno-technicznej dokonywano w egib na podstawie par.46.ust.2. Czyli, z urzędu wprowadzano zmiany wynikające z opracowań geodezyjnych przyjętych do zasobu. Z czterech punktów zawartych w ust.2, powielono 3 w ustawie, z pominięciem opracowań geodezyjnych. Dla mnie wniosek jest oczywisty. Jako, że w ustawie brak stwierdzenia, że wykazy zmian danych ewidencyjnych nadają się do ujawnienia wprost, więc w oparciu o nie nie można tego robić bez decyzji lub wniosku. Moim skromnym zdaniem można i należy ujawniać zmiany w egib na podstawie przepisów prawa, jeśli z nich wynika wprost, że można to zrobić jako czynność materialno-techniczna. Szukanie w prawie zapisów, z których wynika to pośrednio lub przez indywidualną interpretację, nie jest moim zdaniem właściwym wyjściem. Ale ja mam tylko uprawnienia geodezyjne, a nie prawne, więc mogę się mylić.
 2 
 1 
odpowiedz zgłoś
odpowiadaczu, dlaczego jesteś aż tak bardzo niekonsekwentny w swoich odpowiedziach? Raz piszesz, że nie masz żadnych wątpliwości co stanowi prawo, a już niewiele później, że nie wiesz... No to masz te wątpliwości , czy ich nie masz? Jeżeli nie masz, to powinieneś umieć odpowiedzieć na postawione przeze mnie pytanie.
 2 
odpowiedz zgłoś
BPP Ciekawe ? Po ponad 10-ciu latach funkcjonowania rozp. w sp. egib branża zorientowała się że na mdcp są granice z błędami w większości - 3m. I ciekawe jest to że aby zmienić x,y odgik żąda wykonania operatu z protokołem z ustalenia granicy.
odpowiedz zgłoś
do pytacza Nie wiem dlaczego został wymieniony jako pierwszy i nie wiem, czy ma to jakiekolwiek znaczenie. Zapisy w ustawie to nie sport, i nie polega to na tym, kto pierwszy ten lepszy. Chyba wypada je czytać równoważnie. Określenie zawarte w przywołanym przez Ciebie zapisie mówi, że można ujawniać zmiany (w trybie czynności materialno-technicznej)na podstawie przepisów prawa. Taki zapis powoduje, że mogą to być inne przypadki niż te, określone w dalszej części punktu 1 ustępu 2b omawianego artykułu. To oczywiste. Ale ja nie znam wszystkich tych przypadków i nie odpowiem na pytanie, o które prosisz. Domyślam się tylko, że te "inne przepisy prawa" muszą jednoznacznie upoważniać do takich czynności. Byłbym wdzięczny, jeśli Ty mógłbyś je wskazać.
 3 
odpowiedz zgłoś
A jakich przypadków odpowiadaczu dotyczy art.24 ust.2b pkt 1 lit.a ? Możesz wymienić wszystkie te przypadki? I dlaczego został wykazany jako pierwszy?
 3 
odpowiedz zgłoś
do pytacza Jakiś czas temu (przed nowelizacją) chętnie bym się z Tobą zgodził, szanowny kolego. Jednak obecnie w art.24 ust.2b w sposób jednoznaczny zdefiniowano na podstawie jakich dokumentów wprowadza się zmiany w drodze czynności materialno-technicznej. Nie ma więc już dowolnej interpretacji w tym zakresie. Bez wniosku (czyli w drodze czynności materialno-technicznej) można ujawnić zmiany tylko i wyłącznie w przypadkach określonych w tym artykule ustawy. Mamy również wyraźne stwierdzenie (art.24 ust.2b. pkt.2)że : w drodze decyzji administracyjnej - w pozostałych przypadkach. Nie szukam dziury w całym, ale naprawdę nie widzę tu żadnej możliwości interpretacyjnej. A ponadto, bardzo chciałbym się mylić w własnej ocenie tego zapisu. Bo jeśli moja ocena jest właściwa, to wszyscy mamy wielki problem.
 3 
odpowiedz zgłoś
Sęk w tym odpowiadaczu, ze w prawie wcale nie jest precyzyjnie napisane, że jak nie ma wniosku, to ma być decyzja. Dlaczego zaczynasz czytać przepis od litery h. Może zacznij czytać od początku. Czy to takie trudne? Ktoś nieprecyzyjnie zinterpretował przepis i poszło w świat, a starostowie, na zasadzie owczego pędu, prowadzą postępowania administracyjne...Decyzja ma być jedynie w przypadkach, gdy zmiany informacji nie wynikają : po pierwsze z przepisów prawa itd...Czy tak trudno znaleźć przepis prawa, na podstawie którego wynika obowiązek aktualizacji operatu ewidencyjnego np. w celu zastąpienia danych niezgodnych ze stanem faktycznym , prawnym itd, ujawnienia nowych danych ewidencyjnych, wyeliminowania danych błędnych?
 3 
odpowiedz zgłoś
do pytacza Najgorsze jest chyba to, że trudno będzie znaleźć dziurę w drodze, której nie da się wybudować. Jak jest bardzo poważny kłopot, to każdy szuka furtek wyjścia i próbuje udowodnić, że ma rację. Wobec tak ustanowionych przepisów w zakresie ujawniania zmian w egib, ja nie mam żadnych wątpliwości co stanowi prawo. I wielu moich kolegów z urzędów też nie ma wątpliwości. Są tacy, którzy nie patrząc na przepisy starają się nie blokować celów publicznych. Tak jak chociażby kolega "rejestr", któremu pomyliły się dokumenty, w oparciu o które tworzy się rejestr publiczny, z samym rejestrem publicznym. Problem w tym, że coraz więcej starostw (słusznie zresztą) nabywa odpowiedniej wiedzy i działa zgodnie z obowiązującym prawem. Bo starostę wcale nie musi interesować jakaś inwestycja, lecz to, co wynika z zakresu jego obowiązków. A w prawie jest bardzo precyzyjnie napisane, że jeśli nie ma wniosku, ma być decyzja. To aż tak skomplikowane?
 3 
odpowiedz zgłoś
Efekty czytania przepisu " od końca", a wystarczy zacząć "czytać od początku". Art.24 ust.2b. Aktualizacja informacji zawartych w ewidencji gruntów następuje: pkt1) w drodze czynności materialno-technicznej na podstawie : a) przepisów prawa... A czy przypadkiem zapisy par.45.1 rozporządzenia ws. EGiB to nie przepisy prawa?
 3 
odpowiedz zgłoś
A może odpowiadaczu to wcale nie dziura drogowa tylko szukanie " dziury w całym"?
 1 
 5 
odpowiedz zgłoś
do pytacza Ty nie pytaj czy spowolniły, lecz zapytaj, dlaczego nie spowolniły. Może Ci ktoś uczciwie odpowie, w co wątpię.
 3 
odpowiedz zgłoś
... "brak natychmiastowej korekty treści art. 24 ust. 2b znowelizowanej ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne grozi radykalnym spowolnieniem procesów przygotowania nowych inwestycji, dla których inwestor będzie się starał o uzyskanie decyzji ZRID". Czy te procesy już przez ten rok spowolniły?
 4 
odpowiedz zgłoś
~`` 2015-05-07 13:33:57@ powiedz... można mieć komputerową bazę danych w postaci analogowej?
 3 
 1 
odpowiedz zgłoś
QQQ raczej o pewnym małym fragmencie małopolski. Faktycznie jednak problem dotyczy znacznej części polski. Bo bazy nie muszą być wiarygodne. Bo z godnie z obecną linią "partii" bazy maja TYLKO BYĆ. Czy to analogowe czy inne, a kogo to obchodzi? ŁOSIE, za czerwoną pieczątkę zrobią wszystko.
 3 
 6 
odpowiedz zgłoś
Czyżby "NieGłupie" pisał o Kłodzku, tam we wszystkim znajdą dziurę. A w robieniu geodetom pod górkę to są mistrzami świata.
 8 
odpowiedz zgłoś
Brawo Brawo Zuza ! Jestem pod wrażeniem.
 10 
 3 
odpowiedz zgłoś
Problem tkwi w prawie powiatowym. Są powiaty, które prowadzą mapy ewidencyjne analogowe, a w przypadku, po raz pierwszy przyjęcia do zasobu współrzędnych punktów granicznych, po ich ustaleniu w terenie, prowadzą długotrwałe postępowania administracyjne,w sprawie aktualizacji danych, których nawet nie maja gdzie wprowadzić, łącznie z szukaniem spadkobierców właścicieli działek sąsiednich. Rejestr ma rację, że współrzędna nic nie mówi właścicielowi. Ale są absurdalne stanowiska WINGiK, że granica jest wspólna, więc i współrzędne są wspólne. Mało tego, uważają nawet, że potrzebna jest zgoda wszystkich właścicieli do ujawnienia tych współrzędnych w EGiB, które znalazły się w zasobie. Problem tkwi raczej w głupocie urzędniczej, która ma to do siebie, że na siłę szuka problemów zamiast je rozwiązywać, utrudnia zamiast ułatwiać i tak interpretuje każdy przepis, żeby najprostszą sprawę skomplikować i wydłużyć do maksimum.
 8 
odpowiedz zgłoś
A kto broni Wnioskodawcą ZRID by zlecali mapy wraz z ustaleniem położenia granic działek jeśli ewidencje gruntów są niewiarygodne w państwie teoretycznym? Art. 24 ust. 2b dotyczy aktualizacji danych ewidencyjnych również w drodze czynności materialno - techniczne na podstawie wpisów w innych rejestrach publicznych.(pkt. 1 lit. "g") Czy materiały zasobu to nie rejestr publiczny? Dlaczego na podstawie numeru NIP czy REGON mamy dostęp do danych podmiotu podatkowego/gospodarczego a organ prowadzący ewidencje gruntów na podstawie ewidencji materiałów zasobu miałby nie korzystać w trybie czynności m-t z treści operatów do aktualizacji danych ewidencji takich jak współrzędne pktów granicznych, użytków itp.? Czy takie postępowanie w kwestii aktualizacji bazy egib współrzędnymi ma jakikolwiek sens? Co przysłowiowemu Kowalskiemu mogą mówić wsp. xy w ukł. PUW? Dlaczego Wnioskodawcy ZRID godzą się na to, by w takich super oczywistych sprawach technicznych starostowie wszczynali postępowania administracyjne?
 7 
odpowiedz zgłoś
30 komentarzy



zobacz też:



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Kolebka Polski w chmurze punktów
czy wiesz, że...
© 2005-2020 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Bożena Baranek (szefowa Działu Prenumeraty)
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
b.baranek@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS