wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2015-04-29| Geodezja, GIS, Mapy, Teledetekcja, Prawo

Branże o geodezji na Radzie Geodezyjnej

Drogownictwo, kolejnictwo, budownictwo, rolnictwo, górnictwo, obrona narodowa – o szansach i problemach pojawiających się na styku tych branż oraz geodezji i kartografii dyskutowano na wczorajszym (28 kwietnia) posiedzeniu Państwowej Rady Geodezyjnej i Kartograficznej (PRGiK).


Branże o geodezji na Radzie Geodezyjnej

Na jakie zlecenia z tych sektorów może w najbliższych latach liczyć geodezja i kartografia? Według wyliczeń Jerzego Kozłowskiego z Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi (fot.) w nowej unijnej perspektywie prognozowany koszt opracowań geodezyjnych niezbędnych dla rolnictwa to nawet 19 mln euro rocznie. Tak precyzyjnych danych nie przedstawił Jerzy Czarnecki z GDDKiA (nieobecny na posiedzeniu, odczytano tylko jego list), ale zapowiedział, że do 2023 r. ma powstać 2620 km nowych dróg krajowych, w tym 2250 km autostrad i tras ekspresowych. Na ich potrzeby trzeba będzie opracować mapy do celów projektowych i prawnych oraz przeprowadzić podziały dla 1950 km tras. Nasilenie tych zleceń przewidywane jest na lata 2015-17, w przypadku obsługi inwestycji – na lata 2016-20 (pik spodziewany jest w 2018 r.), a dla inwentaryzacji powykonawczych – na lata 2018-20.

Dzieje się także na kolei. Wartość inwestycji z roku na rok rośnie i w 2013 r. wyniosła rekordowe 5,2 mld zł, z czego około 1% przypadło na prace geodezyjne, a do 2023 r. kolej chce wydać aż 52 mld zł – chwaliła się Ewa Świniarska z PKP PLK. Dla wielu geodetów znacznie ważniejsza jest jednak zapowiedź, że PLK rozważają, by mapy do celów projektowych i prawnych zlecać w ramach odrębnych przetargów, zamiast włączać je do kompleksowego przetargu na projektowanie i realizację inwestycji. Ostateczne decyzje w tej sprawie mają zapaść już wkrótce.

Wartość zleceń dla geodezji w budownictwie spróbował oszacować Bogdan Grzechnik. Biorąc pod uwagę, że jest to średnio 2% kosztu inwestycji, w 2014 r. dałoby to więc około 980 mln zł. W branży górniczej najwięcej zleceń geodezyjnych ma być związanych z inwentaryzacją kopalni odkrywkowych, która powinna być wykonywana co trzy lata – mówił Piotr Wojtacha z Wyższego Urzędu Górniczego. Pracy dla geodetów i kartografów nie zabraknie także w wojsku. Do 2017 r. planowane jest zakończenie II edycji VMapy poziomu II. Ponadto nasza armia uczestniczy w natowskich programach, których celem jest opracowanie dla różnych regionów świata wektorowej bazy w skali 1:50 000-1:100 000 (projekt MGCP) oraz numerycznych modeli terenu w rozdzielczości 12 m (TREx). Prace te realizowane są jednak wyłącznie własnymi siłami wojska.

Na posiedzeniu Rady dyskutowano również o problemach, jakie poszczególne branże mają z szeroko rozumianą geodezją. Jerzy Kozłowski mówił o konieczności intensyfikacji scaleń – obecnie obejmują one około 30 tys. ha rocznie, a powinno to być przynajmniej 50 tys. ha. Przedstawiciele WUG oraz GDDKiA występowali z kolei o darmowy dostęp do danych EGiB.

Podpierając się przykładami „z życia wziętymi”, Ewa Świniarska zwracała natomiast uwagę na kiepską jakość ewidencji gruntów i budynków. Brak ujawnionych orzeczeń o wywłaszczeniu i odszkodowaniu czy rozbieżności między granicami ujawnionymi w EGiB a stanem faktycznym w skrajnych przypadkach potrafią na długie lata sparaliżować inwestycję, do czego doszło zresztą na linii Warszawa – Radom. Niestety, przyczyną tych problemów jest nie tylko brak pieniędzy na modernizację ewidencji, ale również brak woli do współpracy po stronie niektórych starostów – mówiła Ewa Świniarska.

Zdaniem Bogdana Grzechnika branża budowlana oczekuje od geodezji przede wszystkim ograniczenia procedur biurokratycznych, dokuczliwych przede wszystkim w PODGiK-ach. Lista postulatów jest jednak dłuższa. Należy znowelizować rozporządzenie w sprawie rodzaju i zakresu opracowań geodezyjno-kartograficznych oraz czynności geodezyjnych obowiązujących w budownictwie, tak aby w określonych w nim opracowaniach uwzględniać jedynie te informacje, które są potrzebne inwestorowi, a nie starostwu. Trzeba również jednoznacznie określić, do jakich prac niezbędne są uprawnienia z zakresu 4. Zgodnie z niedawną interpretacją głównego geodety kraju są one potrzebne tam, gdzie wymagane jest ustanowienie inspektora nadzoru budowlanego. – To rozsądne stanowisko, ale niestety różnie bywa z jego stosowaniem – mówił Bogdan Grzechnik. W jego ocenie należy również pójść dalej w nowelizowaniu prawa zamówień publicznych, by cena w jeszcze mniejszym stopniu decydowała o rozstrzygnięciu przetargu. Trzeba ponadto dogłębnie przemyśleć zasady prowadzeniu GESUTU-u, obecne nie wydają się bowiem efektywne – podkreśla Bogdan Grzechnik.

Jak się okazało w dyskusji, nie wszystkie z powyższych postulatów znalazły zrozumienie u członków Rady Geodezyjnej. Geodeta województwa mazowieckiego Krzysztof Mączewski przestrzegał, by winy za kiepski stan EGiB nie zrzucać wyłącznie na starostów – zgodnie z prawem za jakość tych danych powinni przecież odpowiadać właściciele nieruchomości, z czego często się nie wywiązują. Jego odpowiednik z woj. łódzkiego Aleksander Bielicki apelował z kolei, by skończyć z mówieniem, że dostęp do PZGiK jest za drogi, a już tym bardziej z postulatami darmowego dostępu do EGiB. W powiatach z jego regionu starostom nie wystarcza bowiem nawet na wkład własny, niezbędny, by ze środków unijnych modernizować EGiB. Jednak zdaniem głównego geodety kraju Kazimierza Bujakowskiego, gdyby tylko starostowie wydawali wpływy z geodezji na geodezję, to takich problemów by nie było. Tym bardziej że – jak wynika z badań GUGiK w wybranych samorządach – dochody powiatów z tego tytułu zwiększyły się w 2014 r. średnio o 10%.

Bogdan Grzechnik zaapelował, by w ślady PKP PLK poszli również drogowcy i zlecali opracowania geodezyjne w odrębnych przetargach. Włączanie ich do zamówień na całą inwestycję – jak to jest obecnie – doprowadza do żenująco niskich cen oraz ogromnej liczby błędów w dokumentacji geodezyjnej, które będą wychodziły jeszcze przez wiele lat po zakończeniu budowy. Bogdan Grzechnik zwrócił się ponadto do Jerzego Kozłowskiego z pytaniem, kiedy uwolnione zostanie wykonywanie scaleń. – Zupełnie sobie tego nie wyobrażam – odparł krótko przedstawiciel resortu rolnictwa.

Nawiązując do wielobranżowej tematyki posiedzenia, prof. Jarosław Bosy z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu apelował z kolei, by programy kształcenia geodetów na poszczególnych uczelniach stały się bardziej praktyczne, zróżnicowane i przede wszystkim interdyscyplinarne. Postulował ponadto, by w publicznych zamówieniach wymagać stosowania ASG-EUPOS – jest to bowiem podstawa państwowego systemu odniesień przestrzennych.

Za podsumowanie dyskusji można uznać wypowiedź Marka Naglewskiego (byłego głównego inspektora nadzoru budowlanego), który stwierdził, że wiele z sygnalizowanych na posiedzeniu Rady problemów jest uwarunkowanych rzeczywistością rynkową, stąd branża geodezyjna – realistycznie rzecz biorąc – niewiele będzie mogła w tych kwestiach zdziałać.

Jerzy Królikowski


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
PRGiK ma tyle do powiedzenia, co szofer w ministerstwie. Ludzie o czym ta dyskusja trzeba działać, a nie marudzić i liczyć że inni rozwiążą nasze problemy za nas.
odpowiedz zgłoś
ciekawa wypowiedź nie wiedziałem że artykuł w Geodecie jest stanowiskiem Rady będącej ciałem doradczym GGK. Widzę że o wielu rzeczach państwo dyskutowaliście. Gdzie mogę znaleźć wnioski z tej dyskusji. Czyli co Państwo i w jakich sprawach rekomendowaliście GGK ? Oczywiście z pełnym uzasadnieniem i źródłami analiz o jakich tu czytam i rzecz jasna z podpisami członków szacownej rady. Nie chodzi o siwe głowy chodzi o odpowiedzialność za to co się robi.Bardzo chciałbym w pełnej zgodzie z prawem niektóre rzeczy robić. Niestety nie ma np rozporządzenia o BDOT500 więc przynajmniej w części nie mogę.
 1 
odpowiedz zgłoś
Do zmęczonego Co moim zdaniem trzeba robić napisaLem w Geodecie kwietniowym w art pt Jaką przyjąć strategię żeby nie znaleść się na dnie.Ale chyba niewiele osób czyta te artykuły.A większośc nie ma zamiaru nic robić dla tego zawodu bo najlepiej ponarzekać głównie na diety członków Rady i ich siwe głowy i na tym zakończyc swój udział w naprawie geodezji.Widać to między innymi po dyskusji i zainteresowaniu samorządem zawodowym.Jest to jedyna szansa żeby coś zmienić ale muszą włączyć się wszyscy a nie tylko kilkunastu z Leszkiem Piszczkiem na czele.A przy okazji pozdrawiam Cię Leszku.Ale do nowej Rady Cię nie wezmą bo też trochę posiwiałeś.
 1 
odpowiedz zgłoś
0.2% Nadprodukcji geodetów nie da się zatrzymać profesory oraz ci egzaminujący na uprawnienia nie pozwolą na redukcje.
 1 
odpowiedz zgłoś
PRGiK raczyła zauważyć... Raczyła zauważyć, że GEODEZJA to nie są bazy danych ale usługi świadczone innym branżom. Zurzędniczenie geodezji prowadzone od lat przeniosło już dawno ciężar właściwy działalności naszej branży z zaspakajania właściwych potrzeb gospodarki państwa na utopijną wiarę w informatyczne bazy danych oraz różne, nigdy nieistniejące lub źle działające "ewidencje geodezyjne". CENTRALNA ADMINISTRACJA GEODEZYJNA spowodowała: - katastroficzne zbiurokratyzowanie i ubezwłasnowolnienie zawodu; - zły system standaryzacji oparty o procedury urzędnicze; - nienależyte prowadzenie rejestrów publicznych; - brak ustawowego reprezentanta odpowiedzialnego za zawody geodezyjne. Cele ważne dla interesu państwa nie uległy przewartościowaniu z chwilą zmian ustrojowych jakie miały miejsce 25 lat temu. Obawiam się, że naprawa tego stanu jest możliwa tylko na drodze diametralnych zmian administracyjnych na poziomie decyzji państwowych. Przede wszystkim GUGiK jako jeden z resortów M. Infrastruktury.
 3 
odpowiedz zgłoś
ok, to jaki jest realny współczynnik kosztu inwestycji dla robót geodezyjnych w budownictwie ? Skoro Pan szacuje to dlaczego przyjął pan 2% ? Czy ma pan jakieś analizy ? Wykonawcy oscylują między ryzykiem że nie wygrają przetargu i osiągnięciem choćby minimalnego zysku. Wzywanie do ocknięcia się do ludzi próbujących przetrwać nie jest najbardziej rozsądną rzeczą którą mógł pan tu napisać. Ceny są odbiciem nadpodaży geodetów o której wszyscy mówią i nikt nic z tym nie robi.
 2 
odpowiedz zgłoś
geodezja za darmo Jak wykonawcy beda proponowali tak jak obecnie śmieciowe ceny to za chwile bedzie to 0,2% Szanowni Panowie ocknijcie sie bo juz sprzataczki zarabiają więcej.Ciągłym zaniżaniem cen doprowadzacie do tego że zleceniodawcy obnizają też ceny inwestorskie.
 3 
 2 
odpowiedz zgłoś
sd a ja tam widzę też jakąś panią, nie tylko samych panów. cóż to za wisienka na torcie zwanym PRGiK?
 1 
odpowiedz zgłoś
dsa niekoniecznie są oderwani od rzeczywistości, po prostu pogadalim, pogadalim, dietę skasowalim i rozjechalim. Naplulim pod wiatr i powiedzielim, że deszcz pada. A dietka została w kieszeni i Panowie zadowoleni. Będzie kolejne spotkanie znowu zarobim, trzeba coś robić ... czyli dobre wrażenie. Niektórzy z Panów wybiorą się do komisji nadawania uprawnień, gdzie dieta dochodzi do jednej średniej krajowej (4tyś) za dzień pracy. I żyć nie umierać, a to konferencja , a to egzaminy. Ich problemy zwykłego geodety nie dotyczą. Można porównać to do relacji zwykłego obywatela i polityka. A geodeci niech się produkują, będzie miał kto przychodzić na egzaminy i płacić, a później niech się żrą o zlecenia na granicy opłacalności, przecież tych Panów to nie dotyczy
 2 
odpowiedz zgłoś
% Te 2% dobitnie świadczą że dziadki z rady są oderwani od rzeczywistości wszytko co zostało tam powiedziane to brednie. Ciekawe tylko komu zależy aby geodezja była w tak opłakanym stanie? Bujakowski budowę to pewnie ostatni raz widział w serialu "Czterdziestolatek".
odpowiedz zgłoś
Głupoty Ja pytam, bez pardonu: gdzie te 2% kosztu inwestycji na geodezję przy robotach budowlanych? Panowie mieli zaczadzone pomieszczenie chyba... Przy takich kwotach nikt w zawodzie nie myślał by o rzuceniu tego wszystkiego w ...zdu. Z poważaniem.
 1 
odpowiedz zgłoś
Nie lubię nieskutecznych. A szczególnie takich co uważają że mają zawsze rację. Mamy #$%!! w geodezji ale spokojnie, warto rozmawiać o niczym - przecież i tak nikt nie traktuje tej rady poważnie. Sarkazm to broń inteligentnych i nie każdy go rozumie. Można oczywiście brać wszystko wprost i mówić o kandydatach. Można też wiedzieć że jako funkcja rządowa GGK po wyborach może zostać zmieniony i patrząc na statystyczną długość piastowania tego stanowiska pewnie tak będzie.
 2 
odpowiedz zgłoś
Do kandydata To może lepiej abyś nim nie został, bo widzę, że nie lubisz ludzi którzy mają własne zdanie, a tym bardziej rację.
odpowiedz zgłoś
Coś pan prezes ma takie zamglone oczy, czyżby był wczorajszy?
odpowiedz zgłoś
ciiiicho bo się wyda. :)
odpowiedz zgłoś
@~ A to ma być zmiana GGK? Kiedy?
odpowiedz zgłoś
oczywiście jak tylko zostanę GGK to takie nazwiska wskażę. Na razie kto inny bierze za to kasę. Podałem zasadę żeby ktoś się zastanowił bo obecna rada ma problemy z podejmowaniem decyzji. I nie, nie wskażę tam pana Izdebskiego jeśli o to Ci chodziło.
odpowiedz zgłoś
@~ Może podasz jakieś propozycje nazwisk osób, które powinny zasiadać w radzie?
 1 
odpowiedz zgłoś
Panie Grzechnik zejdź Pan na ziemię, geodezja 2% wartości inwestycji już od bardzo długiego czasu nie osiąga. Jest dobrze jak osiągnie 1%, bo i z tym są problemy :(
 3 
odpowiedz zgłoś
rada apeli i postulatów.:-) przykładowo, programy kształcenia na geodezji od dawna powinny być bardziej praktyczne i interdyscyplinarne. w ramach zajęć interdyscyplinarnych proponuję wprowadzenie między innymi przedmiotów: obsługa zmywaka za pomocą drona, podstawy konstrukcji wózków widłowych, czy GNSS w poszukiwaniu godnej pracy. taaa, pogadalim, pogadalim, dietę skasowalim i szczęśliwi się rozjechalim. ilu jest w tej "radzie" członków, którzy żyją z wykonawstwa? ale, skoro ta rada ma służyć GGK, to w sumie nie można się dziwić jej składowi.
 1 
 4 
odpowiedz zgłoś
No cóż... Dziadki, opowiadają bajki, zamiast dać sobie już spokój i udać się na zasłużony odpoczynek...
 4 
odpowiedz zgłoś
przykład na poziomie tej rady - np Science Advisory Council w Wielkiej Brytanii. Taka rada powinna skupiać ludzi czynnych zawodowo będących inspiratorami zmian i tworzących strategie rozwoju w perspektywie 5-10 lat. Jak powiedz mi człowiek w wieku lat 70 może tworzyć strategię której praktycznie nie ma szansy realizować ? Tym bardziej że trzeba mieć jedno zdanie i osiągać wewnętrznie porozumienie co w przypadku tej rady i jej np uchwały ws zmian w prawie trwało trzy posiedzenia i skończyło się dwoma stanowiskami. Patrząc optymalnie dobrze byłoby mieć przedstawicieli różnych pokoleń co gwarantowałoby napęd wynikający z młodości, doświadczenie z aktualnych działań na rynku/uczelni i rozwagę wynikającą z dojrzałości. Starczy ?
 2 
odpowiedz zgłoś
Jakieś konkrety? W jakich państwach i w jakim wieku?
odpowiedz zgłoś
tak w pewnym wieku w normalnych państwach następuje zmiana pokoleń u władzy. Ale u nas forever jang. Bo wiecie myśmy 30 lat walczyli i nam się należy. A młodzi niech nam kawę robią. Bo nic nie wiedzą.
 2 
odpowiedz zgłoś
forewer jang, i łona bi forewer jang... każdy wiek ma swoje prawa.
 2 
odpowiedz zgłoś
Rada dla Szacownej Rady. Uprawnienia - ?trzeba również jednoznacznie określić, do jakich prac niezbędne są uprawnienia z zakresu 4?, a także 1, 2, 3, 5, 6, 7. Szkoda, Rada nie zadbała o to 25 lat temu, wymyślając dziwne nazwy. Wystarczyło zredagować katalog czynności, a tak - 25 lat uprawnień i nadal nikt nie wie które do czego? Radę mam również dla tych, którzy nie wiedzą kto odpowiada za kiepski stan EGIB. Przy kolejnej nowelizacji, zadbajcie o przepis ? niech każdy podmiot EGIB składa w wyznaczonym terminie oświadczenie, że dane w EGIB zaktualizował, a jak ma nie aktualne, to kiedy je zaktualizuje. I dotyczy to również innych baz. Nie pomógł obowiązek aktualizacji, nie pomaga ?wykonanie zastępcze? To co Wam może pomóc w aktualnym utrzymaniu baz których poza Wami nikt nie potrzebuje?
 1 
odpowiedz zgłoś
Rada Średnia wieku 67 lat, czyli emeryci, to po co im geodezja a nam taka Rada, chyba tylko jako hobby:(, albo po to żeby sobie poopowiadać przy ognisku lub kawce jak to się ciężko mierzyło z ruletką i węgielnicą. === Naszej branży jest potrzebna świeża krew, która rozumie dzisiejsze realia, której zależy na geodezji bo sama z tego żyje, która jest w stanie lobbować, która jest w stanie przeciwstawić się ludzi władzy wprowadzającej głupie przepisy ( GUGiK, rząd), która ma pomysły na naprawę prawa a nie jakieś tam dyrdymały===
 1 
 4 
odpowiedz zgłoś
@moro Srednia wieku Rady, 67 lat.
 3 
odpowiedz zgłoś
Rada Jak patrzę na zdjęcie i ludzi należących do Państwowej Rady to jednego nie rozumiem, nie mam nic przeciwko doświadczeniu, mądrości starszych kolegów i koleżanek ale nie widzę tam przedstawicieli młodych, mających wiedzę na temat nowych technologii, aktualnych realiów które panują w branży, nie mogę pojąc jak szacowne grono ma wskazywać nam kierunki rozwoju i rozwiązywać problemy branży
 4 
odpowiedz zgłoś
zacytuję klasyka: jaka "rada" taka geodezja, a może odwrotnie? w każdym razie wiadomo, jak jest.
 3 
odpowiedz zgłoś
O ludzie... w jakiej rzeczywistości oni żyją. Centralnie sterowanej, planowej gospodarce socjalistycznej? Z pewnością. My geodeci to wiemy, ale czy muszą nas ośmieszać przed innymi branżami.
 3 
odpowiedz zgłoś
przypomina mi to kawał z PRL - co się zbiera jak przyjdzie kataklizm buraki czy owies ? Zbiera się plenum KC.... Tak więc się zebrała Rada Geodezyjna i co ? I nic. Całkowicie wirtualne zyski policzone, całkowicie niewiarygodne dane upublicznione, posiedzieli, pogadali winę pozrzucali nad kłopotami się pochylili a teraz czas na obiadek i kawkę. Czy coś się zmieniło ? Nie!
 1 
 7 
odpowiedz zgłoś
ha ha ha Wesoło mu bo wie że za darmoszkę robicie tą geodezje.
 2 
 4 
odpowiedz zgłoś
nie podejrzewam autora zdjęć o jakieś celowe działanie, ale nam Pan Kazimierz coraz ciekawsze miny na zdjęciach pokazuje, od umęczonego po figlarny uśmieszek. Miło patrzeć.
 2 
odpowiedz zgłoś
Tak się zastanawiam? GUGIK zbadał w wybranych powiatach dochody za rok 2014 i stwierdził, że wzrosły o 10%. Opłaty dla geodetów przy dużych pracach zmalały. Tu zgoda. Przy małych ? różnie - zależy. Pojawiły się nielegalne opłaty za uwierzytelnienie. Skąd ten wzrost? Czy GUGIK mógłby opublikować swoje badania? I drugie może ważniejsze pytanie PRGiK już załatwiła najpilniejsze zmiany w pgik? I już na sam koniec ? od dawna nie ma w geodezji wartości zleceń w budownictwie na poziomie 2%.Teraz trudno o 2? (promile). Pamiętam czasy 2 procent, ale minęły teraz są promile. Niestety.
 7 
odpowiedz zgłoś
35 komentarzy



zobacz też:



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Mobilne skanowanie na Motławie
czy wiesz, że...
© 2005-2020 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Bożena Baranek (szefowa Działu Prenumeraty)
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
b.baranek@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS