Na wyrok (I OSK 2844/13) zwraca uwagę ?Rzeczpospolita? (wydanie z 10 września). Sprawa zaczęła się na początku 2012 roku, gdy obywatelka zwróciła się do prezydenta Kalisza o udostępnienie protokołów kontroli odnoszących się do wznowienia wspólnych znaków granicznych. W odpowiedzi urząd stwierdził jednak, że sprawy te reguluje Prawo geodezyjne i kartograficzne, które nie przewiduje udostępniana dokumentów z zasobu przejściowego.
Sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu, a ten przyznał rację obywatelce. Stwierdził m.in., że protokoły z kontroli operatów nie należą do państwowego zasobu geodezyjnego, Pgik nie ma więc tu zastosowania. Z wyrokiem nie zgodziły się władze Kalisza i sprawa trafiła ostatecznie do NSA. Sędziowie zgodzili się jednak z wcześniejszą decyzją WSA i uznali, że udostępnianie tych dokumentów reguluje ustawa o dostępie do informacji publicznej.
Dodajmy, że zgodnie z obowiązującym od 8 stycznia br. rozporządzeniem ws. organizacji i trybu prowadzenia państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego likwidacji uległ już podział zasobu na bazowy, użytkowy i przejściowy.