Rozmowa dotyczy przede wszystkim spraw związanych z tym, że w EGiB dany grunt funkcjonuje jako rolny, choć w rzeczywistości dawno nie ma już takiego charakteru. Dla właściciela nieruchomości oznacza to niższy podatek, a dla gminy – mniejsze wpływy.
W ocenie Rafała Dowgiera, gmina ma niewątpliwie interes w tym, aby zmienić zapisy w EGiB, ale niestety nie ma instrumentów prawnych, by zmusić starostę do zmiany ewidencji. Może wprawdzie zasygnalizować konieczność aktualizacji tego rejestru, ale starości często zasłaniają się wówczas brakami finansowymi lub kadrowymi.