Aktywiści z Sea Shepherd Conservation Society polują na statki japońskiej floty wielorybniczej. W ostrej grze w chowanego, jaka odbywa się na pełnym morzu, oferują 25 tys. dolarów każdemu, kto poda pozycje geograficzne łowców wielorybów.
O swej ofercie poinformował AFP szef Sea Shepherd Conservation Society – Paul Watson (założyciel Greenpeace) z pokładu jednego ze statków tej organizacji, znajdującego się na wodach Antarktydy. Watson i jego 70-osobowa załoga polują na sześć japońskich statków wielorybniczych, korzystając ze swoich jednostek Farley i Robert Hunter (ta druga dysponuje helikopterem).
Według Watsona, Japończycy zakupili za 150 tys. dolarów program do śledzenia tras statków i znają położenie jednostek obrońców wielorybów. Dlatego też na czas przelotu satelitów kryją się one za górami lodowymi.
Watson znany jest z ostrych działań, m.in. zagroził taranowaniem statków wielorybniczych, by uniemożliwić im powrót do portu. Według japońskich źródeł w czasie panującego obecnie na południowej półkuli lata flota japońskich statków wielorybniczych uśmierci około 860 wielorybów (850 humbaków i 10 finwali, każdy z tych ssaków waży około 50 ton).
Rząd nowozelandzki odmówił podania Watsonowi współrzędnych floty, ponieważ nie chce się mieszać w „kryminalne działania Japończyków”. Wielorybników tropi również statek organizacji Greenpeace.
