|2013-07-17|
GNSS, Teledetekcja
Polska chce mieć własne satelity obserwacyjne
Ministerstwo Gospodarki opublikowało do konsultacji Krajowy Plan Rozwoju Sektora Kosmicznego. Zakłada on m.in. wybudowanie do 2021 r. kosztem 700 mln zł własnego satelity teledetekcyjnego.
To jeden z pięciu priorytetów polskiej kosmicznej polityki przemysłowej. Pozostałe to: • budowa małego satelity obserwacyjnego w ramach części polskiej składki do Europejskiej Agencji Kosmicznej, zarządzanej przez TASK FORCE, • budowa kompetencji polskich jednostek w obszarze technologii satelitarnych w ramach programów opcjonalnych ESA, • wsparcie polskich przedsiębiorców w uzyskiwaniu kontraktów w ramach programów opcjonalnych ESA współfinansowanych ze środków innych organizacji (w tym unijnych, tj. programów Galileo, EGNOS, Copernicus oraz EUMETSAT), • zwiększanie wykorzystania technik satelitarnych dla potrzeb administracji publicznej.
Jak można przeczytać w dokumencie, przygotowania do budowy satelity na wniosek Ministerstwa Obrony Narodowej rozpoczęło już Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Aparat ma mieć charakter cywilno-wojskowy. Będzie więc zaspokajać nie tylko potrzeby w zakresie bezpieczeństwa i obronności, ale także gospodarki, ochrony przyrody, planowania przestrzennego czy zarządzania kryzysowego. Aparat ma powstać przede wszystkim polskimi siłami.
Jednak w pierwszej kolejności polski rząd będzie chciał zrealizować nieco mniej ambitny projekt – budowę małego satelity obserwacyjnego. Z planu wynika, że mógłby on powstać do 2017 roku kosztem 8-15 mln euro. Jego waga wynosiłaby około 100-250 kg. Miałby on być budowany przez polskie firmy, ale we współpracy z zagranicznymi podmiotami. Odpowiedzialne za to zdanie będzie Ministerstwo Gospodarki.
Poza tym plan zakłada m.in. współudział krajowych firm i instytucji w budowie satelitów w ramach europejskich programów Copernicus, Galileo czy działalności EUMETSAT, a także wspieranie naszych podmiotów w zakresie budowy podzespołów satelitarnych.
Sporo miejsca w planie poświęcono także „budowie kompetencji w obszarze wykorzystania danych satelitarnych” – niepoślednią rolę ma tu odegrać Główny Urząd Geodezji i Kartografii. GUGiK ma m.in. rozwijać innowacyjne produkty dla administracji publicznej bazujące na danych satelitarnych oraz systematycznie aktualizować ortofotomapę satelitarną kraju (z pikselem 1, 2,5 oraz 5 m). Na urząd spadnie także zadanie zbudowania bazy zobrazowań satelitarnych kraju oraz opracowanie serwisu internetowego, który by je udostępniał zainteresowanym podmiotom. W planie jest także modernizacja ASG-EUPOS, tak by wszystkie stacje referencyjne korzystały nie tylko z sygnałów GPS, ale także GLONASS oraz Galileo – będzie to wymagało wymiany około 90 odbiorników referencyjnych.
Z kolei na Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego ma spaść wspieranie wykorzystania usług ze wspólnotowego programu obserwacji środowiska Copernicus. Resort ma ponadto wspierać badania nad rozwojem algorytmów automatycznej i półautomatycznej analizy zobrazowań satelitarnych, w tym detekcji i analizy zmian.
Konsultacje nad planem trwają do końca miesiąca.
JK
|