Od lipca zeszłego roku Białoruś dysponuje własnym satelitą teledetekcyjnym BKA, znanym także pod nazwą BiełKA-2. Jest on zdolny do wykonywania zdjęć panchromatycznych w rozdzielczości 2,1 metra oraz kolorowych z 10-metrowym pikselem. Jak donosi agencja, na razie BKA zaspokaja potrzeby tego kraju względem zobrazowań satelitarnych. Dane z tego aparatu są wykorzystywane np. do wykrywania pożarów, ale władze w Mińsku gotowe są również sprzedawać je zagranicznym klientom. Takie kraje jak Azerbejdżan i Wenezuela już wyraziły chęć ich zakupu – zaznacza BelTA.
Władze w Mińsku nie wykluczają jednak, że w niedalekiej przyszłości będą potrzebowały aparatu teledetekcyjnego o lepszych parametrach. Deklarują, że będzie mógł on wykonywać zdjęcia nawet w rozdzielczości 0,5 m. Z cywilnych satelitów możliwości takie oferują obecnie jedynie aparaty amerykańskich firm GeoEye i DigitalGlobe, a także francuska konstelacja Pleiades.
Decyzja o budowie nowego białoruskiego wysokorozdzielczego satelity ma zapaść w 2014 roku, a urządzenie powinno znaleźć się na orbicie do 2017 roku – wówczas kończy się bowiem misja BKA.